Dodaj do ulubionych

szkoła uczuc

30.10.06, 12:00
czy ktoś oglądał w czwartek szkołe uczuć o 21:30 czy zgadzacie się ze mna ze to był piękny film mam nadzieję że będzie on puszczany często
Obserwuj wątek
    • alekul Re: szkoła uczuc 01.11.06, 18:55
      Film był po prostu cudowny. Ostatnio przeczytałam książke, na podstawie której
      nakręcono ten film. Bardzo różni sie ona od filmu i chyba nawet film podobał mi
      się bardziej...
      • misscraft Re: szkoła uczuc 03.11.06, 12:07
        Takie współcześniejsze Love Story:) oczywiście ze smutnym końcem. Książka zwykle
        jest lepsza, albo przynajmniej bardziej rozwinięta i jest w niej więcej wątków,
        bo w filmie poprostu nie da się wszystkiego umieścić. Chyba właśnie Love Story,
        które w środe było na jedynce oddaje w pełni książkę.
        • piotr7777 Re: szkoła uczuc 04.11.06, 18:54
          > Takie współcześniejsze Love Story:) oczywiście ze smutnym końcem. Książka
          zwykl
          > e
          > jest lepsza, albo przynajmniej bardziej rozwinięta i jest w niej więcej
          wątków,
          W zasadzie masz rację.
          Zgodność między książką a filmem to jakieś 10 procent. Film jest praktycznie
          inną historią. To mniej wiecej tak jak "Pretty Woman" do "Pigmaliona"
          Podstawowe różnice - akcja książki dziej sie w latach 50, akcja filmu
          współcześnie (i moim zdaniem to była zbrodnia reżysera).
          W filmie bohater bierze udział w szkolnym przedstawieniu za karę, w książce na
          prośbę córki pastora.
          W książce bohater umawia się z córką pastora, bo nie ma z kim pójść na
          okolicznościową imprezę. W filmie jest to niemożliwe, bo oczywiście należy do
          klasowej elity dla kontrastu z dziewczyną.
          Aktora grająca Jamie wygląda inaczej niż Jamie opisana w książce (to akurat
          można wybaczyć - zdaję sobie sprawę, że trudno znależć odpowiednią
          odtwórczynię).
          W książce Jamie daje Landonowi Biblię swojej matki, z którą wcześniej się nie
          rozstawała, w filmie oczywiście nie ma tego jakże ważnego motywu jakby
          religijna nastolatka była czymś nieprawdopodbnym (Za to jest jakiś idiotycznie
          dorzucony wątek astronomiczny)
          Noi co najważniejsze - w książce Jamie nie umiera na końcu. To znaczy możemy
          się domyślać, że wkrótce odejdzie ale zakończeniem jest ślub bohaterów jakby na
          przekór przeznaczeniu.
    • afra86 Re: szkoła uczuc 04.11.06, 18:15
      ziewu ziew, zalozylam taki watek w dzien emisji tego filmu, ale oczywiscie wyszukiwarka gryzie i kopie nie ?;)
      • misscraft Re: szkoła uczuc 05.11.06, 11:44
        A skąd mam wiedzieć, że był podobny wątek, ja nie szukam konkretnych wątków,
        poprostu jak sie przypadkiem napatocze na jakiś na danym forum to wtrące czasem
        swoje trzy grosze, akurat na Twój się nienapatoczyłam. Ten jest bardziej
        bierzący skoro jest wyżej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka