malwina12
14.12.06, 20:56
Hanna postanowiła w imieniu swoim i Lisa dać odpór "złośliwym i ohydnym"
brukowcom, które używają sobie na Bogu ducha winnej kobiecie. Nie wiem co
Hanna chciała tym wywiadem osiągnąć ale efekt jest chyba dokładnie odwrotny od
zamierzonego. Jakaś taka arogancja i buta z niego wyziera. Zero ciepła i
wyłącznie negatywne emocje. Faktycznie - zimna suka. A pozowanie na
skrzywdzoną to już zupełne nieporozumienie. Przytyki do Rusin nie na miejscu i
zdradzają brak klasy.
I jak na 36 lat życia pani Hanny te kolejne życiowe porażki i 2 rozbite
małżeństwa to chyba trochę dużo. A na marginesie jeżeli 10 godzin dziennie
zabiera jej przygotowanie się do odczytania z promptera wiadomości w
Wydarzeniach to to też jest porażka - tym razem zawodowa.
A ta stylizowana na seksowną sesja zdjęciowa tez niezbyt udana.
I jeszcze ta zapowiedź - najbardziej oczekiwany wywiad roku - nie wiem przez kogo!