Gość: omega
IP: *.chello.pl
20.11.01, 02:17
O wielebny Jerzy, pocieszycielu strapionych
pakuj walizeczkę i smigaj do żony.
Twój synek łzy skrywa, żonka trzyma "stop..."
forumowiczów wkurwiłeś, taki z ciebie chłop:
Bez jaj, bez duszy, bez czegoś tam jeszcze,
ach, co ja wieszczę.
Marnujesz sie wielebny w durnym Sękocinie,
kasa przed nosem i tak ci spłynie,
choćbyś nie wiem ile łez wylał, nic ci nie pomoże,
Ideał sięgnął bruku... dmutno mi boże.