Gość: veritas
IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl
02.06.03, 01:45
Mysle, ze ostatni odcinek programu p. Wisniewskiego w sposob pelny podsumowal
cale jego jestestwo i doprawdy niepotrzebne byly 3miesieczne wydatki tvn na
bezcelowe produkowanie sie ww. pana.
1) wystepy "na zywo": kiedy p. Wisniewski usilowal cos wyspiewac do
mikrofonu, a w tle twardo leciala czesc instrumentalna, a mikrofon- niestety-
podczas playbacku off... Otwieranie ust nie w pore....tez ladny pokaz
umiejetnosci. Juz nawet nie wokalnych, ale e s t r a d o w y c h....
2) komentarz p. Wisniewskiego dotyczacy jego przeciwnikow "muzyka ich 3e jest
dla nich za trudna, oni sa jej nie warci"- wypowiedz ponizej wszelkiej
krytyki! troche samokrytycyzmu panie Wisniewski! ludzie kulturalnie mowili co
im sie nie podoba w p. Wisniewskim,a ten nagle porownuje swoja radosna
tworczosc do dziel, ktore przetrwaly lata i wieki.
3) finalna rozmowa z panem prowadzacym... po prostu no comments.
tak jak p. Urbanski mnie irytowal odkad pamietam, tak teraz stal sie moim
telewizyjnym ulubiencem....
a wiec,
"nie jestem fanem muzyki ich troje- ide sie rzucic pod pociag"
v.