Gość: perli
IP: *.starogard.dialup.inetia.pl
15.12.01, 18:14
Coś dla Marzenki \ale nie tylko!\. Coś z przymrużeniem gałki przed jutrzejszym
gorącym finalnym dniem. Dla totalnego wyluzowania. Tym grafomaństwem mówię
gudbaj \mejbi\. Dzięki. Dla waszych postów, wątków i zakątków forumnowych
warto żyć!!!!! I to jest strefa wykrzyknikowa, wazelinowa ale i ponadwazelinowa.
Spotkanie w Dzień Rozdania Oskarów w LosAngeles Pisanym Razem
Wchodzę do łazienki. Po lewej lustra. Po prawej klopy a może odwrotnie. Nie
wiem . Zacznijmy może od początku , a więc tak jak wyżej tylko szybciej
wchodzę do łazienki
klopy za daleko
wymiotuję do pierwszej umywalki
kawałek frytki niczym pomarańczowa pijawka spaceruje po lustrze
wchodzi Sharon Stone
mówię -"przepraszam"
wycieram twarz odklejam niegrzeczną frytkę
ona stoi za mną jak zaskoczony parawan
nie jest wcale wysoka
ale jej oddech brzmi jak Kilimandżaro z odrobiną mięty
schylam głowę aby napić się wody
w tym momencie gorący strumień trafia mnie w prawą skroń
Sharon puściła pawia
Pozdrawiam perli