Dodaj do ulubionych

Naznacony.

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.09, 21:32
Ciekawe jaki będzie?
Obserwuj wątek
    • kubissimo Re: Naznacony. 09.09.09, 21:51
      pewnie naznacony ;)
      • lutecja4 Re: Naznacony. 09.09.09, 22:19
        naznacony "Naznaczony" na razie wygląda nieźle :))
        • Gość: Olka Re: Naznacony. IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 09.09.09, 22:21
          Marniutki
          • maniaczytania Re: Naznacony. 09.09.09, 22:36
            taak? a jakies konkrety, dlaczego taka opinia?

            Mnie sie bardzo podobal ten pierwszy odcinek, jest intryga, sa
            tajemnice, chwilami mocno trzymal w napieciu, sceny sztormu super.
            Mam tylko nadzieje, ze nie skonczy sie jakims banalem.
          • Gość: widz Re: Naznacony. IP: *.chello.pl 09.09.09, 22:37
            Nudyyyyy. Przez godzine nic się nie wydarzyło. Wiem tylko że jest tajemniczy
            gościu w czarnym kapuleszu który lubi spacerować:)
            Aha i ta denerwująca muzyka w nieodpowiednich momentach.
            ten odcinek powstał chyba tylko po to żeby mogli się pochwalić efektami
            specjalnymi też raczej kiepskimi.
            Ogólnie słabizna:(
          • kubissimo Re: Naznacony. 09.09.09, 22:40
            w porownaniu z amerykanskimi serialami przygodowo-sensacyjno-
            mistycznymi na pewno jest slabienki, ale na tle innych tvn-owych
            produkcji wyroznia sie na plus.
            przede wszystkim przynajmniej jest JAKIS pomysl. Ciezko go jeszcze
            oceniac, ale jest jakas namiastka historyjki, ktora moze sie
            ciekawie rozwinac. Do tego calosc jest wzglednie sprawnie skrecona
            (gorzej z montazem)

            Niestety minusow jest kilka :/
            - zatrudnienie baaaardzo opatrzonych twarzy (Adamczyk, Dereszowska,
            Grabowski. brakuje jeszcze Karolaka, ale to dopiero pierwszy odcinek)
            - za to malo opatrzony pan smierc moze i wyglada sugestywnie (widac,
            ze szukano twarzy podobnej do Iana McKellena), niestety czar pryska
            jak zaczyna mowic :)
            - troche raza bledy logiczne - rejs mial trwac 2 godziny, a wychodzi
            na to, ze trwal pol dnia, a nawet i nocy. Kapitan statku widzac
            masakryczna burze nad Bornholmem, nawet nie probowal jej ominac, czy
            zawrocic. Nastepnego dnia dziennikarze opowiadali o koszmarnym
            sztormie utrudniajacym poszukiwania, natomiast Adamczyk i Grabowski
            plyna spokojnym, gladkim morzem. itd.
            Do tego nie wiem, czemu na tratwie bylo niegramatyczne "6 persons" :/

            Jak widac calosc nie bez wad, ale mimo wszystko fajnie, ze jakas
            polska telewizja porywa sie na cos, co nie jest zakupionym formatem,
            ani kolejnym tasiemcem, w ktorym bohaterowie przez caly odcinek pija
            herbate.
            • go_go_yubari Re: Naznacony. 09.09.09, 22:49
              podpisuje sie pod tym. Widac, ze ktos naogladal sie amerykanskich seriali i
              odrobil zadanie domowe. Jest troche zzynek, ale ogolnie dziala. Nawet im efekty
              specjalne wyszly. To ze sa nielogicznosci- mozna przymknac oko, tez kilka
              wylapalam, ale jakos nie wplynelo to na fakt, ze oglada sie to dobrze. Z jajem,
              z rozmachem, cos innego, jak dla mnie bomba, jesli dalsze odcinki beda
              przynajmniej takie jak ten- to oznacza ze jednak jestesmy w stanie nakrecic
              porzadny serial. (nie mowie o glinie czy pit bullu bo to jednak troche inna
              kategoria)
            • maniaczytania Re: Naznacony. 09.09.09, 22:51
              'persons' jest gramatycznie
              • kubissimo Re: Naznacony. 09.09.09, 23:16
                no dobra, po konsultacji z wyrocznia z persons sklonny jestem sie
                wycofac :)
                ale z reszty zarzutow juz nie :)
                • maniaczytania Re: Naznacony. 09.09.09, 23:37
                  :)

                  co do reszty zarzutow - mysle, ze to nastepny odcinek bedzie
                  kluczowy, czy to bedzie fajny serial, czy nie
                  • kubissimo Re: Naznacony. 09.09.09, 23:51
                    i wlasnie wtedy bede pomykal po piazza navona i wciagal ulubione
                    lody :)
                    • maniaczytania Re: Naznacony. 09.09.09, 23:53
                      o nie :) niektorym to dobrze!
                      qrtka, tyle pieniazkow do tych fontann nawrzucalam, a jeszcze nie
                      udalo mi sie po raz drugi pojechac :(
            • Gość: vayacondios Re: Naznacony. IP: *.acn.waw.pl 10.09.09, 09:40
              o własnie zgadzam się z tym, że głos pana w kapeluszu bardzo razi, i
              rozczarowuje wtedy mroczność tej postaci
    • galaxian1 Re: Naznacony. 09.09.09, 23:06
      Ja to sie za bardzo naogladalem seriali amerykanskich i jak dla mnie za malo
      dynamiki ma ten serial, na powolne tempo. Niby wydarzylo sie calkiem sporo, ale
      pokazano to w taki sposob, ze czasami mozna bylo przyznąc - dluzyzny panie, jak
      w polskim filmie... podziwianie krajobrazow przez minuty, podziwianie jak
      stateczki sobie plyna i plyna... albo jak jedzie sie samochodem i jedzie...

      Klimatu jak na razie jeszcze za bardzo nie ma, bo na to za wczesnie - mnie jakos
      to nie porwalo i nie wciagnelo. Ale u mnie to normalne, mnie zaden serial po 1
      odcinku nie wciaga (lacznie z Lostem, Prisonem i Supernaturalem).

      Gra aktorow momentami na poziomie telenoweli.
      Tu jednak seriale ze stanow bija na glowe produkcje z tvn!
      Wypowiedzi, dialogi postaci - nie przekonuja, po prostu sa wypowiadane. Ale to
      sie chyba tyczy wszystkich rodzimych produkcji.
      • Gość: neowidz Re: Naznacony. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.09, 02:21
        Pilot powinien wbić w podłogę. A tu słabo: dialogi o niczym, akcja nie wciąga, w
        bohaterów nie angażujemy się...Aktorzy fajni ale drutują dramaturgię. Teraz
        będzie już tylko gorzej...
    • Gość: mBa Re: Naznacony. IP: 80.50.177.* 10.09.09, 07:14
      a mi się podobało. jak na polskie realia niezły.wreszcie coś innego i
      intrygującego. pan w kapeluszu to jakby połączenie diabła ze śmiercią - jedna z
      ostatnich scen mnie zaskoczyła: po co panu z nadprzyrodzoną mocą notatnik z
      nazwiskami??? ;)
      • Gość: ... Re: Naznacony. IP: 83.1.183.* 10.09.09, 07:26
        kiedy powtórka?
        • lutecja4 Re: Naznacony. 12.09.09, 07:47
          Powtórka w niedzielę koło północy
          mimo kilku nielogiczności(jak ta z komunikatem na lądzie o wciąż trwającym
          sztormie, podczas gdy bohater płynie kutrem po spokojnym morzu) uważam,że może
          być ciekawie(choć oglądałam trochę z doskoku)
          obejrzę następny odcinek, wtedy się wyjaśni,czy warto :)
      • slubujacy Re: Naznacony. 11.09.09, 10:49
        z notatnikiem jest lepszy motyw: wszystkie dane byly wpisane:
        nazwisko - imie
        A nasz glowny bohater byl odwrotnie. Ciekawe czy gapiostwo, czy tez
        zamierzone.
        Mnie sie wydawalo ze Grabowski to na jeden odcinek, ale to co
        widzial w tej czerwonej lodzi nijak nie zostalo wyjasnione. A zdaje
        sie ze zapowiadali ze kazdy odcinek bedzie o czym innym...
    • kotryna Re: Naznacony. 10.09.09, 08:20
      Serial miał potencjał:
      - ciekawy pomysł
      - nieźli aktorzy
      - ładne zdjęcia

      Niestety, moim zdaniem zabrakło tego czegoś, co sprawia, że nie
      można oderwać się od telewizora. Napięcie siadało, zdarzały się
      dłużyzny...

      Nie jestem przekonana, czy będzie mi się chciało poświęcić kolejną
      godzinę na obejrzenie drugiego odcinka...
      • ibelin26 Re: Naznacony. 10.09.09, 08:46
        > Serial miał potencjał:
        > - ciekawy pomysł
        > - nieźli aktorzy
        > - ładne zdjęcia
        >
        > Niestety, moim zdaniem zabrakło tego czegoś, co sprawia, że nie
        > można oderwać się od telewizora. Napięcie siadało, zdarzały się
        > dłużyzny...

        Zgadzam - brakło napięcia, akcji. Ale jak na polski serial nie jest
        źle.

        Obejrzę następny odcinek, może sie rozkręci.
      • anmanika Re: Naznacony. 10.09.09, 08:49
        Ten odcinek był wyraźnie preludium do następnych i pewnie w nich dowiemy się
        dlaczego czarny pan chodzi z notesem. Postaram się obejrzeć drugi odcinek
        aczkolwiek ten pierwszy pozostawił mnie letnią.
        I mam nadzieję, że w drugim nie będzie tego drewnianego dziecięcia z koszmarnie
        sztucznym głosem. Mam ochotę walnąć czymś w telewizor jak ona otwiera usta.
        • kotryna Re: Naznacony. 10.09.09, 10:13
          > I mam nadzieję, że w drugim nie będzie tego drewnianego dziecięcia
          z koszmarnie
          > sztucznym głosem. Mam ochotę walnąć czymś w telewizor jak ona
          otwiera usta.

          To dziewczę niestety jest już "gwiazdą" polskiego kina i pojawia się
          w każdym filmie i serialu, gdzie tylko jest do obsadzenia jakaś rola
          dziecięca. Też powoli zaczyna mi działać na nerwy...
          • brightwitch Re: Naznacony. 10.09.09, 17:17
            > To dziewczę niestety jest już "gwiazdą" polskiego kina i pojawia się
            > w każdym filmie i serialu, gdzie tylko jest do obsadzenia jakaś rola
            > dziecięca. Też powoli zaczyna mi działać na nerwy...

            Nie znoszę tej smarkuli. I to od pierwszej chwili, gdy ją zobaczyłam w jednym z
            odcinków "Rodziny zastępczej". Nie mam pojęcia, czyje to dziecko jest, ale
            chciałabym, żeby jej już podziękowano. Wszędzie ją wpychają, a ta mała to
            wyjątkowo irytujące stworzenie.
    • Gość: Kaja Re: Naznacony. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.09, 09:52
      Podobał mi się. To chyba pierwszy tego typu serial w polskiej TV. W
      każdym razie, chyba do żadnego innego nie da się go porównać. Mnie
      zachęcił. Nawet bardzo.
    • paulinaa Re: Naznacony. 10.09.09, 10:29
      mnie się nie podobało no ale to pierwszy odcinek, mam nadzieję, ze się rozkręci
      ale jeśli w drugim nic się nie zadzieje to odpuszczam

      poza tym strasznie wkurzający sposób mowienia ma ta mała dziewczynka

      miał być dramtatyczny serial trzymający w napięciu a ja zasypiałam...
    • Gość: marion Re: Naznacony. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.09, 10:39
      To i ja sie wypowiem.
      minusy (-)
      - jakos akcja malo dynamiczna, wcale nie wbijala w fotel,mam
      nadzieje ze sie rozwinie
      - dlaczego uratowaly sie tylko jego dziewczyny? mogliby jeszcze
      kogos uratowac,byloby bardzije wiarygodne...no ale pewnie czarny
      Pan to sprawil, wiec trzeba sie z tym pogodzic
      - opatrzona twarz dziewczynki (nieznosze jej) wszedzie gra tak
      samo.jest tyle zdolnych dzieci, ktorym mozna dac szanse...
      - muzyka momentami nie pasuje do sytuacji...drazni to.

      plusy (+)
      - Adamczyka uwielbiam,dobre gra, daje rade.Dereszowska tez super.
      - zdjecia ciekawe i ogolny zarys ok.
      - pomysl niezly, mysle ze bedzie dobrze

      tak wiec czekam na srode i mysle ze sie nie zawiode
    • Gość: matt_banco Stan przejsciowy IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.09.09, 13:36
      Obejrzalem, choc fanem tego typu historyjek paranormalnych czy
      spiskowo-deus ex machina nie jestem. Ale patrzac na
      robote "serialowa" widac, ze - jak juz wspomnieli poprzednicy -
      tworcy naaogladali sie, napatrzyli i w dosc udany sposob skopiowali
      pewne rozwiazania i schematy. Cieszy np. widowiskowo fotografowany
      deszcz, poprawny pod wzgledem filmowej "czestotliwosci" padania (era
      opadow nierownomiernych, ewidentnie "ze strazackiego weza" chyba juz
      odeszla do historii) ;-) Sceny "statkowe" odpowiednio "wodniste" i
      widowiskowe. Natomiast scena "smochodowa" przasna i w klimacie
      Borewicza. Rozbawilo mnie zaangazowanie VOLVO do roli auta glownego
      bohatera, bo to taka amerykanska ikona klasy sredniej aspirujacej do
      pewnego wyrafinowania (w ilu amerykanskich filmach zagral model 244
      lub pochodny to ciezko zliczyc).
      Zdjecia calkiem fajne, nie cukrowane zbyt, blizsze filmowym, niz
      telewizyjnym, trzymajace wysoka jakosc. Ladnie wygrywajace twarze
      aktorow, ze wskazaniem na Grabowskiego w roli szypra.
      Muzyka ... no tu jest pewien problem. Jakby kompozytor L. Targosz
      chcial "za duzo". Pobrzmiewaja rozne patenty (jak sie wsluchac to
      mozna powiedziec od kogo co pozyczono), jest bogato, ale jakos tak
      chaotycznie. Nie ma tez az takiego motywu przewodniego, ktory
      wpadalby w ucho (jak chociazby w "Kryminalnych").
      Obsada ... nie boli, a argument o opatrzeniu nie jest zasadny, bo w
      ostatecznosci sa to przyzwoici aktorzy, po ktorych wiadomo czego sie
      spodziewac. Co niestety w przypadku corki martwi, bo J. Wroblewska
      nie jest Dakota Faning i aktorsko wypada sztucznie. Pewnym zgrzytem
      natomiast jest obsadzenie "Pana w czerni" ... wyglad powiedzmy ze
      moze byc, ale glos ... psuje caly demoniczny efekt. Zreszta chyba w
      przypadku postaci, ktora jak sie domyslam bedzie mowic krotko i
      tajemniczo, a glos pozostaje jej glownym srodkiem wyrazu, to wlasnie
      na brzmienie glosu nalezalo zwrocic szczegolna uwage.
      W sumie przyzwoicie to wypadlo, chociaz tempo calosci troche malo
      temperamentne (co ciekawe reklamy "wstrzeliwano" bardzo precyzyjnie).
      Zobaczymy dalej ...
      • anmanika Re: Stan przejsciowy 11.09.09, 08:49
        Matteo, gdzie ty byłeś jak ciebie nie było;-)
        Co do pana w czerni, może go zdubbingowali;-) bo zawsze miał taki głęboki, mocny
        głos.
        • Gość: matt_banco Re: Stan przejsciowy IP: 78.8.139.* 11.09.09, 10:00
          ;-) Jak mnie nie bylo to ogladalem filmy na DVD, a o tych trudno na
          forum serialowym pisac ... No ale zaraz sie zacznie "Czas honoru"
          wiec bedzie do czego sie ustosunkowywac.
          A wlasnie ... obejrzalem wczoraj pierwszy odcinek serialu "Fringe".
          Zabolalo. Juz mi sie wydawalo, ze ponizej pewnego poziomu produkcja
          telewizyjna zza oceanu nie schodzi ... a tu prosze. Zagranicznych
          rzeczy z zalozen nie komentuje, ale nielogicznosci "Naznaczonego"
          jakby zmalaly ;-)
          • Gość: pepsic Naznaczony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.09, 19:24
            Jak dla mnie porażka i to na całej linii. Oglądałam te opatrzone twarze
            (dlaczego Adamczyk i Dereszowska zawsze tak samo wyglądają?) i oderwane
            od siebie scenki bez przekonania i zaangażowania. Brakło emocji (w końcu
            zginęło ponad sto osób
            ) i klamry nie wspominając o napięciu. I nie wiem, czy
            bardziej jestem zaskoczona niskim poziomem, czy sporą ilością pozytywnych
            komentarzy, w tym przedmówcy.
    • galaxian1 Naznacony 1x02 13.09.09, 18:59
      Drugi odcinek duzo lepszy!
      Wreszcie bardziej triller, a nie film katastroficzny.
      Wiecej nie powiem, bo nie chce spojlerowac.

      -
      Supernatural forum
      • Gość: ciekawy Re: Naznacony 1x02 IP: *.statoil.com 14.09.09, 10:52
        A czy zostanie wyjasniona sprawa tajemniczej czerwonej lodzi z
        pierwszego odcinka, ciala kobiety i znakow?
        • Gość: .... Re: Naznacony 1x02 IP: 83.1.183.* 14.09.09, 10:57
          a ja nie rozumiem jednego:na boji była tylko córkA i żona głównego
          bohatera?dlaczego tylko one?co z reszta pasażerów?
          • galaxian1 Re: Naznacony 1x02 14.09.09, 13:16
            Serial dopiero sie zaczal, a niektorzy juz by chcieli aby wszystko zostalo
            wyjasnione ? Chyba LOST nie ogladacie ? :)))
            • Gość: ciekawy ja sie dopytuje, bo moze przegapilem... IP: *.statoil.com 14.09.09, 16:36
              Nie chodzi o to by poznac wszystkie tajemnice...

              Ale po co bylo mowic i pisac ze kazdy odcinek o czym innym bedzie. A
              pozniej przenosza tajemnice do kolejnych...
              Ciekawe co wymysla by teraz nawiazac do tego kapitana i czerwonej
              lodzi, albo tego kolesia z volvo co chcial chyba zabic glownego
              bohatera...
              • galaxian1 Re: ja sie dopytuje, bo moze przegapilem... 14.09.09, 19:11
                Gość portalu: ciekawy napisał(a):

                > Ale po co bylo mowic i pisac ze kazdy odcinek o czym innym bedzie.

                Jakbys ogladal seriale amerykanskie, to bys wiedzial, ze odcinki sa o czym
                innym, ale łaczy je tzw. wątek główny, ktory jest wyjasniany z biegiem odcinków.
                Ten serial jest zrobiony właśnie w taki sposob.

                Niestety dla ogladaczy telenowel - "Naznaczony" jest zbyt zawilym i nie takim
                oczywistym serialem, bo nie wszystko jest podane od razu na tacy! Jak dla mnie i
                tak jest podane zbyt wiele, powinni ujawnic mniej. Nie powinno zostac pokazane,
                ze Pan w Czerni jest nadprzyrodzony - o wiele lepiej gdyby na poczatku był
                pokazywany jako zwykły tajemniczy człowiek.
                • Gość: ciekawy Jak dla mnie IP: *.statoil.com 15.09.09, 10:08
                  Jak dla mnie tym watkiem glownym jest bohater grany przez Adamczyka
                  i jego rodzina, oraz Sumienie w czarnym garniturze.

                  Ponawiam pytanie: jak sobie teraz wyobrazasz ze nawiaza do kapitana
                  statku, skoro akcja nad morzem zostala zakonczona?

                  Ten serial nie jest zawily, jak na razie jest taki sobie.
                  To jednak nie jest "Lost" do ktorego tak bardzo chciales nawiazac...
                  • galaxian1 Re: Jak dla mnie 15.09.09, 22:09
                    Gość portalu: ciekawy napisał(a):

                    > Ponawiam pytanie: jak sobie teraz wyobrazasz ze nawiaza do kapitana statku,
                    skoro akcja nad morzem zostala zakonczona?


                    Mnie sie pytasz? A co ja wszystkie odcinki juz widzialem? :D
                    A skad pewnosc, ze ktoras kolejna opowiasc nie bedzie wlasnie o tej dziewczynie ?
                    Wiecej wyobrazni ludzie! Nie tkwijcie tylko na płaskim poziomie telenowel!



                    Supernatural forum
                    • kubissimo Re: Jak dla mnie 19.09.09, 12:45
                      > Wiecej wyobrazni ludzie! Nie tkwijcie tylko na płaskim poziomie
                      telenowel!

                      zabawne, ze wszystkich krytykujacych Naznaczonego a priori
                      traktujesz jak zjadaczy telenowel, ktorzy nie sa w stanie zrozumiec
                      rzeczy bardziej skomplikowanych od przygod Mostowiakow podczas picia
                      herbaty. Co wiecej, to wlasnie Naznaczony wydaje sie byc serialem
                      gdzie mistyka jest rozcienczana przez telenowele, zeby polska
                      publika to przelknela. Dziwne tylko, ze jako wierny fan Losta nie
                      widzisz tej calej popeliny :/

                      Ok, przyznam ze jak na polski rynek telewizyjny Naznaczony jest moze
                      i ambitna proba zrobienia serialu przygodowo-mistycznego, ale po
                      drugim odcinku widac, ze calosc idzie w zlym kierunku. Mnie ten
                      serial coraz bardziej smieszy niz intryguje, wiec zaczynam
                      podejrzewac, ze kampania Naznaczonego to calkiem interesujacy sposob
                      na wprowadzenie nowego serialu komediowego.
          • pepsilight Re: Naznacony 1x02 14.09.09, 14:06
            Gość portalu: .... napisał(a):

            > a ja nie rozumiem jednego:na boji była tylko córkA i żona głównego
            > bohatera?dlaczego tylko one?co z reszta pasażerów?

            nie rozumiesz? glowny bohater albo jego najblizsi zawsze jako jedyni ratuja sie
            z katastrofy :-D
    • Gość: Kra Re: Naznacony. IP: *.chello.pl 14.09.09, 17:03
      Oglądałam kawałek gdy Adamczyk "pracował z notebookiem" i nie mogłam powstrzymać się od śmiechu. Zabawne jest jak Twórcy serialu wyobrazili sobie pracę analityka? matematyka itp.
      Adamczyk siedział i pykał bodaj w jeden klawisz, stroił minę, przed nim przesuwały się gotowe wykresy (pewnie miał wcześniej zrobione i teraz sobie oglądał co też mu wyszło z jego skomplikowanych badań i wyliczeń matematycznych) i po solidnej robocie założył ręce pod głowę i z satysfakcją na obliczu mógł sobie nareszcie odpocząć...
      Zawsze te same schematyczne sekwencje, okropna tandeta, jestem rozczarowana stereotypowo ujętymi postaciami.
      W niedzielę była powtórka - obejrzałam cały odcinek i nie będę tego oglądać, no chyba, żeby się pośmiać.
      Nie mogę się nadziwić, że ludzie coś takiego kręcą i jeszcze znajdują odbiorców!
      • sealion Re: Naznacony. 15.09.09, 09:56
        Po obejrzeniu 2 odcinków mogę stwierdzic że to żadne arcydzieło,
        choć napewno lepszy od reszty tvn-owskiej produkcji. Kilka wpadek:

        - prom wypływa z Gdyni do Bornholmu - pomijam to że nie ma takiego
        połączenia, tym bardziej statkami żeglugi gdańskiej.
        - w 2 godziny to staki statek może dopłynąć co najwyżej do Helu
        - kuter Grabowskiego ma oznaczenia GDY, a cumuje we Władysławowie
        - żaden statek wycieczkowy nie wyszedłby w morze znając takie
        prognozy (9 st B)
        - jak główny bohater zdołał wyjść z portu rybackiego sam (szyper
        nieprzytomny), skąd wiedział jak uruchomić maszynę, kto mu rzucał
        cumy, w końcu skąd wiedział gdzie i jak płynąć ?
        - w 2 udcinku Dereszowska ma siniaki na twarzy co sugeruje, że
        minęło niewiele dni od wypadku, a ma już widoczny brzuch.
        - to dziecko faktycznie wkurza swoja grą :-)
      • galaxian1 Re: Naznacony. 15.09.09, 22:12
        Gość portalu: Kra napisał(a):

        > Oglądałam kawałek gdy Adamczyk "pracował z notebookiem" i nie mogłam
        powstrzymać się od śmiechu.

        I tak dobrze, ze nie mial wielkiego napisu na cały ekran "podaj hasło", ktore
        nalezalo oczywiscie podawac jawnym tekstem ! :D
        • Gość: ;P Re: Naznacony. IP: *.dialog.net.pl 16.09.09, 22:16
          PORAŻKA... !!!!
          • ibelin26 Re: Naznacony. 17.09.09, 06:41
            Czy ktoś mógłby skrócić tej dziewczynce grzywkę, bidulka nic nie
            widzi.
    • kotryna Re: Naznacony. 17.09.09, 08:24
      Dałam serialowi jeszcze jedną szansę i obejrzałam drugi odcinek.
      Drugi był jednocześnie ostatnim, bo nie mam zamiaru więcej tracić
      czasu na ten twór.

      Nie wiem, może się nie znam i ten film po prostu jest dla mnie za
      mądry, ale wynudziłam się jak mops. Jedyna w miarę trzymająca w
      napięciu była scena w lesie, ale jak na godzinny odcinek to
      zdecydowanie za mało.

      Bye bye "Naznaczony", dla mnie jesteś "Wymęczony"...
      • anmanika Re: Naznacony. 17.09.09, 08:44
        No kurcze a myślałam, że to ja jestem normalnie taka nienormalna;-) mnie to
        nawet scena w lesie nie spięła.
        Chociaż nie wiem czy zrezygnuję z oglądania "Wymęczonego" bo mi się nawet dobrze
        przy nim spało, no może oprócz gdy mała Pinokio zaczęła płakać, to wtedy chciało
        mi się śmiać.
        • Gość: marzena Re: Naznacony. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.09, 10:04
          No i klops. Mialam nadzieje ze akcja sie jakos rozwinie a tu:
          Adamczyk ciagle taki sam zatroskany,nie wiadomo co ten czarny chce,
          czym im grozi itp. a ta oderwana scena z automyjniowiczem ktorego
          notabenene dorbze zagral dramatycznie Respondek (jedyny pozytyw
          tego odcinka) ale co to mialo byc? co mialo wspolnego z
          Adamczykiem? Bozesz...nuuuuuuudy i do tego masa reklam...czy TVN
          nie potrafi zrobic dobrewgo serialu? ogromna reklama seriali ale
          nie przeklada sie na ich jakosc... masakra.

          szkoda mi bo obsada dobra ...juz na prawde Kryminalni trzymali w
          napieciu i fajnei sie to ogladalo... a tu mroczno, tajemniczo a ten
          czarny facet nad stawem to mam wrazenie ze zjadl te zwloki tego
          kolecia bo Respondek z taka trwoga uciekal... i ten dzwiek... jak
          myslicie????
    • paulinaa Re: Naznacony. 17.09.09, 11:11
      Drugi odcinek lepszy od pierwszego ale wciąż jestem rozczarowana. Przede
      wszystkim ten serial jest nudny - zero napięcia, zero jakiejkolwiek akcji
      No i Respondek - dawno nie widziałam tak beznamiętnego aktora wypowiadającego
      każda kwestię w ten sam sposób...
    • Gość: popo Re: Naznacony. IP: 167.202.221.* 17.09.09, 11:31
      Drugi odcinek i koniec. Słabe to jest, niestety. Dodatkowo do szału
      doprowadza mnie ilość i czas trwania reklam oraz wyskakujące okienka
      reklamujace inne pozycje programu.
    • lilith76 Re: Naznacony. 17.09.09, 15:54
      Coś szybko rośnie brzuch Dereszowskiej. Boję się powtórki w "Królestwa" vob
      Triera ;)
      • kubissimo Re: Naznacony. 19.09.09, 12:48
        a to by sie akurat temu serialowi przydalo ;)
        • Gość: dora Re: Naznacony. IP: *.as.kn.pl 23.09.09, 22:39
          Dziś niezły.Tylko czy nie skończyły się już nazwiska ludzi, których ten jegomość
          chce pozbawić życia?? Ile ma być odcinków?
          • Gość: ;P Re: Naznacony. IP: *.dialog.net.pl 23.09.09, 22:55
            nudy nudy nudy...
          • lilith76 Re: Naznacony. 24.09.09, 09:40
            ylko czy nie skończyły się już nazwiska ludzi, których ten jegomoś
            > ć
            > chce pozbawić życia??

            W poprzednim odcinku też wykreślił ostatniego z listy, więc może nowe dochodzą.
            Nie wiem jakich reserczerów ma tajemniczy pan w czarnym kapeluszu, ale powinien
            ich pogonić.
            A, i jakiś Tadeusz "jakiśtam" ciągle na tej liście niewykreślony - to zauważyłam.
            • paulinaa Re: Naznacony. 24.09.09, 11:06
              ten Tadeusz to przecież główny bohater grany przez Adamczyka
            • maniaczytania Kral wciaz na liscie, bo 25.09.09, 23:06
              i on i jego rodzina sie smierci wywineli.
              Zeby byla rownowaga, za jego zone i corke prawdopodobnie zginely
              dwie zaginione na oceanie zeglarki ( scena z drugiego odcinka, kiedy
              kupowal gazety, sprzedawca powiedzial - one zgina i pokazano
              naglowek gazety - zaginely zeglarki);
              Kral tez sie wywinal, bo przezyl wypadek samochodowy, ale tu mnie
              ciekawi, co takiego Kral zmalowal, za co musi teraz odpokutowac, no
              i zgodnie z logika tego serialu do tej pory, to ten "cudzoziemiec",
              ktory chcial sie zderzyc z Kralem, dostal na Krala "koperte", czyli
              to jemu lub kogos z jemu bliskich Kral cos zrobil...
              A czy zauwazyliscie, ze dziennikarz (L. Nowicki) tez ma swoja
              koperte?
              Watek glowny robi sie coraz ciekawszy...
    • Gość: matt_banco Bluszcz i inteligenty budynek IP: *.ssp.dialog.net.pl 23.09.09, 23:08
      Szkoda pana Przemyslawa, kamera go kocha ... zreszta nie tylko jego,
      bo inteligentny budynek tez. Alez on zagral. Ujec mu narobili ... a
      z lewej, a windy, a schody, a balustrada, a drzwi, w gore, a w dol,
      a jeszcze odbicia, ooooo ... ale sie ladnie swiatla mienia ...
      odbite swiatla 4 razy prosze, windy 3 w gore, jedna w dol ... i na
      pana Przemka, o swietny jest ten tik, dobrze, dobrze ... tak, tak,
      pan tanczy ... a my przez szybe teraz tak ... dobrze i znow swietla
      ulicy. Uuaaaa ... ale czad. Jednak mimo zachodu zdecydowanie
      bardziej podobala mi sie rola inteligentnego budynku we
      wczorajszym "39 i pol". No w kazdym razie widac, ze w TVN
      inteligente budynki sa na topie i na liscie plac ;-)
      A reszta ... mimo biegania, tanczenia, umizgow milosnych, ciosow
      ekierkowych, chlapania krwia i lotow do zbiornika wodnego (swoja
      droga nie wiem gdzie ten zbiornik mialby byc, to basen byl, czy
      raczej cos takiego jak w "Plonacym wiezowcu") ... ogolnie nedznie bo
      ospale. I niespecjalnie aktorsko, oprocz pana Przemyslawa rzecz
      jasna, ale u niego uczcicwie przyznac trzeba wyglad juz robi 50%
      roli, glos nastepne 20%. Tempo ... tempo ... ktos ukradl tempo, ale
      za to zostawil skorpionow w cholere. Dla zmylki, ze niby ... ale tak
      bez finezji. Ale budynek zagral ... szkoda, ze w demie pracowni
      architektonicznej.
      Marudzilem na muzyke, ze wtorna ... strach pomyslec, co by bylo
      gdyby w tym odcinku tej muzyki nie bylo az tak slychac i nie byla
      tak zauwazalna. To muzyka jakos jeszcze trzymala klimat.
      • Gość: ... Re: Bluszcz i inteligenty budynek IP: 62.21.94.* 24.09.09, 03:38
        a że tak powiem to kim sa Ci 2 faceci co śledzą Kralla??i poza tym to ten serial
        jest taki ze jak sie czegośc nie dosłyszy albo nie przyuwazy to potem dalej juz
        kompletnie nie wie sie o co cho.
        • anmanika Re: Bluszcz i inteligenty budynek 24.09.09, 08:45
          Ja już się domyślam jak robiono ten serial. Wzięli wszystkie stare filmy
          kategorii B i do końca alfabetu, wycięto co gorsze sceny wrzucono do wora i
          wyciągano losowo, to co wylosowano zostało klejone i tak powstał serial bez
          ładu, sensu i napięcia, a jak już jest totalna kicha na końcu sceny to ładujemy
          pana w czerni.
          Bluszczyk jest cuuudny w kazdym serialu ale nawet tu uwiądł.
          • Gość: git Re: Bluszcz i inteligenty budynek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.09, 11:43
            co też opowiadaaacieee.... Taniec Bluszcza był rewelacyjny!!!
    • lilith76 Re: Naznacony. 24.09.09, 09:44
      3ci odcinek lepszy od 2go, ale żebym wierciła się na myśl o 4tym, to nie.
      Widać, że są wprowadzone wątki co to mają się wyjaśnić powoli za kilka odcinków
      (panowie śledzący dziennikarza), ale ja się zaciekawiona nie czułam.
      To nie "Twin Peaks" który z płytki obejrzałam odcinek po odcinku jednym ciągiem
      nie mogąc zasnąć.
      I mało było "polskiej Szirlej Tempel" - to duży plus tego odcinka.
      • Gość: marzena Re: Naznacony.moja ostatnia opinie na ten temat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.09, 10:11
        poniewaz nie zamierzam dalej oglądać tego serialu.niestety, dalam
        mu szanse. PLusy tego odcinka to ladne ujeciua budynku , a i
        owszem, Warszawa ma sie czym poszczycic, muzyka dobrana znakomicie
        i przyznam ze sie trwozyłam w pewnych momentach, choc od początku
        wiedzilalam ze ten zly to ten dobry... ale caly odcinek strescic
        mozna w kilku slowach. Krall chodzi i smeci z zatroskaną miną, a
        zona go caluje i pociesza ze nic im nie grozi. Pan w czerni przejąl
        sie swoja rolą i pojawia sie co jakis czas...dopisuje osoby i
        skresla gdy tymczasem Krall widnieje i nic z tym sie nie
        dzieje...wyjatkowy jakis czy co?eh, slabizna. Bluszcz jest
        genialny, zrobil najwieksza robote swoja postacia (kompletna klapa
        by byla gdyby ktos inny zagral te role) ale porazka wg. mmnie.

        Uwazam ze najlepsze produkcje ostatniego sezonu to 39ipol 3 seria
        oraz LOndynczyc 2... i na tych sie bede skupiala.
        • Gość: Kaja Re: Naznacony.moja ostatnia opinie na ten temat IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.09, 10:43
          > Uwazam ze najlepsze produkcje ostatniego sezonu to 39ipol 3 seria
          > oraz LOndynczyc 2... i na tych sie bede skupiala.


          amen ;)

          Serial ok.
      • iskierka40 Re: Naznacony. 24.09.09, 10:34
        a mi się serial bardzo podoba i z wielką chęcią go oglądam:)



        [url=https://www.suwaczki.com/][img]
        https://www.suwaczki.com/tickers/8599e6yd2k5ucj5n.png[/img][/url]
        [url=https://www.suwaczki.com/][img]
        https://www.suwaczki.com/tickers/8599s65g3e9wxket.png[/img][/url]
        KTOŚ

        WESOŁE MAMUŚKI-fajne miejsce ☺
    • paulinaa Re: Naznacony. 24.09.09, 11:11
      Powiem tak - główna intryga coraz bardziej wciąga i zaczyna mi się podobać ale
      wczorajszy odcinek był taki sobie. Trochę nudny.
      Ale będę dalej oglądać, bo jestem ciekawa jak się to wszystko połaczy i rozwiąże.
      • Gość: ... Re: Naznacony. IP: 62.21.94.* 24.09.09, 11:28
        a kto to ten bluszcz?
        • kubissimo Re: Naznacony. 24.09.09, 11:53
          zakladam, ze ten, ktory gral ochroniarza. Z zachwytow na forum mozna
          by wywnioskowac, ze jakis wybitny aktor :)
          mnie rozbawil do rozpuku scena, ktora CHYBA miala wprowadzac
          niepokoj, ze niby on taki szalony i nieobliczalny, ze sobie tanczy w
          pustym budynku :D
          polskie seriale kryminalne naprawde sprawdzaja sie jako komedie :)
          • anmanika Re: Naznacony. 24.09.09, 12:12
            Chyba przysnęłam bo nie kojarzę tańca.
            Bluszcz jest wybitnym aktorem kto widział:
            www.filmpolski.pl/fp/index.php/1213274
            ten wie:)
          • Gość: matt_banco Re: Naznacony. IP: *.zif.ae.wroc.pl 24.09.09, 12:36
            Nie wiem czy jest wybitny, zreszta nikt od razu go tak tutaj nie
            okreslil. Jest po prostu dobry i stara sie aby postaci, ktore grywa,
            czesto epizodyczne, mialy w sobie "cos". To ze tanczyl, to pewnie mu
            tak kazali. Ale juz tiki i sposob patrzenia, to raczej jego wklad.
            Aktor ma ta mila ceche, ze bez wzgledu co gra, czeka sie na tego
            epizodziki, czy to w raczej watlym "Czasie honoru", czy w "Trzecim
            oficerze". Zabawa z Bluszczem dopiero sie zaczyna, bo jak siedzial w
            teatrze w Legnicy to go w zasadzie w TV nie bylo. Co prawda pojawial
            sie w swietnych teatrach telewizji, gdzie jakos utkwil mi w "Made in
            Poland", do spolki z Lubosem.
            Zreszta mamy jeszcze jednego "twarzowca" z teatru legnickiego, czyli
            Janusza Chabiora, ktory takze w epizodzie w "Naznaczonym" sie
            pojawil jako pacjent szpitala psychiatrycznego.
            Oba "chlopaki" niepiekne, ale charyzmatyczne i doswiadczone
            scenicznie, a to oznacza raczej ze niuans czy to psychologiczny, czy
            gest nie sa im obce. I dlatego zwracamy na nich uwage, nawet w roli
            tanczacego ochroniarza z brodka i wytatuowanym skoropionem.
            • anmanika Re: Naznacony. 24.09.09, 13:14
              A ja będę się upierała, że wybitnym aktorem jest:))
              chociażby po tym filmie Wojcieszka.
              A Chabior zagrał także w "Londyńczykach" i też dał się zauważyć w swojej
              epizodycznej roli.
              • Gość: ja Re: Kamil Maćkowiak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.09, 13:23
                no i pracownik kadr grany przez Kamila Maćkowiaka bardzo spoko.
                • mallina Re: Kamil Maćkowiak 25.09.09, 23:27
                  nawet wiecej niz spoko

                  nie widzialam wczesniejszych odcinkow, a ten przypadkiem wlaczylam, ale wlasnie
                  Mackowiak sprawil, ze obejrzalam ten odcinek do konca.

                  baardzo interesujacy - Kamil Mackowiak oczywiscie;-)
              • Gość: marzena Re: Naznacony. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.09, 13:57
                a Kamila Maćkowiaka to ja bardzo, ale to bardzo lubię...swietnie
                zagral swoja wczorajsza rolę.
    • galaxian1 1x04 25.09.09, 22:13
      Genialna rola Więckiewicza!
      Ale ten aktor zawsze jest genialny, wiec to nie dziwota :)
      Odcinek utrzymany nieco w stylu czarnej komedii (jak dla mnie).
      No i dowiadujemy sie wiecej o Tajemniczym Kapeluszniku!
      Mnie sie podobalo - chyba najlepszy odcinek z dotychczasowych.
      • kubissimo Re: 1x04 (spoilery) 26.09.09, 15:20
        a mnie jak zwykle rozbawila calosc :)

        po pierwsze przypomnienie tego, co sie stalo w poprzednich
        odcinkach. W serialu LOST zajmuje zwykle 30 sekund i pokazuje
        najwazniejsze rzeczy, do ktorych zreszta mamy jakies bezposrednie
        nawiazania w danym odcinku. Tu streszczenie zajmuje 2 minuty, z
        czego wiekszosc mogliby sobie darowac.

        po drugie rozbawila mnie scena w parku. Pomijajac to, ze
        Skaryszewski jest naprawde rozleglym parkiem i umawianie sie "w
        parku" jest rownie precyzyjne jak umawianie sie "gdzies w centrum",
        to strasznie mnie rozbawilo osadzenie tego wszystkiego w czasie.
        Tlusciutki Nowicki wysyla smsa o spotkaniu za pol godziny. W tym
        momencie dosiada sie do niego pan w garniturze i chwile pozniej
        zaczynaja sie ganiac po owym parku. ganiaja sie moze przez 2-3
        minuty i w tym czasie Adamczyk nie tylko zdazyl sie urwac ze szkoly
        (wszyscy wiemy, ze nauczyciel w kazdej chwili moze sobie ot tak
        wyjsc), dojechac do parku, a nawet ich tam znalezc :)))

        po trzecie pan w kapeluszu chyba dal sie nabrac Zurkowi, bo najpierw
        z usmiechem usunal nazwisko niedoszlego denata z listy i zniknal, a
        potem denat jednak zostal zlikwidowany.
        Zreszta troche dziwne jest to, ze tym razem kapelusznik objawil sie
        zloczyncy, a nie mscicielowi, tak jak to bylo w poprzednich dwoch
        odcinkach.

        po czwarte, czemu jeden ze zlych krawaciarzy jeszcze dobijal
        Nowickiego jakas strzykawka, skoro lekarz sam powiedzial, ze
        pierwsza dawka leku bedzie smiertelna i pacjent zejdzie po 15
        minutach?

        po piate, skoro ani zona, ani szwagier nie do konca wierza
        Adamczykowi, to czemu nie pokaze im sladow na przedramieniu (pomijam
        fakt, ze zona ewidentnie jest slepa, skoro jeszcze nie zauwazyla).

        na oslode tych bzdur i bzdurek byl znakomity Wieckiewicz. Uwielbiam
        tego pana, choc troche sie boje, ze za duzo go na ekranie i niedlugo
        bede na niego reagowal alergicznie, tak jak na Karolaka, czy
        (niestety) na Dorocinskiego, ktory jak widzialem w zajawce,
        zaszczyci nas w kolejnym odcinku :/
        • maniaczytania kubissimo, 01.10.09, 10:02
          kubissimo napisał:

          > Zreszta troche dziwne jest to, ze tym razem kapelusznik objawil
          sie
          > zloczyncy, a nie mscicielowi, tak jak to bylo w poprzednich dwoch
          > odcinkach.

          To nie dziwne, bo przeciez w pierwszym odcinku pokazal sie Kralowi,
          a skoro Kral jest na jego liscie, to znaczy, ze Kral jest zloczynca,
          ciekawe, co zmalowal temu cudzoziemcowi, ktory chcial go rozjechac?
      • Gość: matt_banco Re: 1x04 IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.10.09, 00:23
        Dziwny byl ten odcinek, niemrawosc ogolna rzecz jasna pozostala, ale
        pojawil sie - wspomniany juz przez przedmowcow - czarny humor. Jak
        Wieckiewicz wyskoczyl do matki w zalobie tym swoim
        charakterystycznym glosem ... "Fakturkaaaa???" ... to sie prawdziwie
        rozesmialem. Oczywiscie bylo tez "kalkowanie" czy tez tworcze
        nawiazywanie i nieodparta pokusa zrobienia ujec klasycznych, czyli z
        pozycji nog nieboszczyka. Zdjecia cmentarzowe tez takie
        lekko "burtonowskie" i ogolnie troche "szescioma stopami"
        zapachnialo. Bieganina po parku ... to samo. Jakby ktos specjalnie
        chcial sprawdzic czy ten ograny motyw da sie zrobic w polskich
        warunkach. Dalo sie.
        Motyw z powrotem Zurka i dobiciem ... wczesniej poprzedzony dosc
        udanym "happy endem", z przymruzeniem oka dodatkowo podkreslonym
        stosownym napisem na karawanie ... jakis taki nietaki. Choc w
        zasadzie nadawal jakby troche innego znaczenia temu lekkiemu
        usmiechowi (lub czemus na ksztalt) na twarzy Nieznajomego.
        Nawiazanie architektoniczne tez bylo ... biblioteke pokazali
        zawodowo i nawet mi to juz nie przeszkadzalo, bo w warstwie
        muzycznej akurat ten fragment byl conajmniej intrygujacy (mam
        nadzieje, ze ktos wyda muzyke z tego serialu, bo jak sprytnie
        posklejaja motywy to moze to byc bardzo ciekawy soundtrack).
        W sumie ... i to jest nie do konca chyba takie jak mialo byc ...
        zaczynam ogladac ten serial nie dla fabuly, tylko dla roznych
        takich "smaczkow" formalnych, wsrod ktorych mozna odtworzyc filmowe,
        telewizyjne oraz muzyczne inspiracje i fascynacje autorow tego
        serialu. Moze kiedys przyjdzie czas, ze porzuca tego typu zabawy i
        skupia sie na tym, zeby sprawnie opowiadac nieidiotyczne
        historie ...
        • Gość: przeziebiona Re: 1x04 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.10.09, 08:08
          To był pierwszy odcinek, który obejrzałam, więc cięzko mi się
          wypowiadać w kontekście całości. Ale zatrzęsło mną przy
          scenie "reanimacji" Włodka (Więckiewicza).
          Facet nie oddycha, a oni mu masaż serca serwują. Mało tego, cucą go
          porządnym łupnięciem w serce. No żesz kurde... rozumiem, że grabarze
          za często nie mają do czynienia z pierwszą pomocą, ale waląc gościa
          po bijącym sercu narobiliby więcej szkody niż pożytku.
          Eh, mój nauczyciel od PO to się w grobie przewraca.
          • iskierka40 Re: 1x04 01.10.09, 09:09

            > Facet nie oddycha, a oni mu masaż serca serwują. Mało tego, cucą
            go
            > porządnym łupnięciem w serce. No żesz kurde... rozumiem, że
            grabarze
            > za często nie mają do czynienia z pierwszą pomocą, ale waląc
            gościa
            > po bijącym sercu narobiliby więcej szkody niż pożytku.



            tu się mylisz,przypomnij sobie co mówił twoj zmarły pan od Po
            (chodzi o nagłe wypadki)
            • Gość: przeziębiona Re: 1x04 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.10.09, 09:57
              ano iskierko,

              poszkodowanemu nie oddychającemu, ale z zachowanym tętnem
              przywracamy oddech. Po co robić masaż serca na bijącym sercu jeśli
              problemem jest to, że facet nie oddycha? Zresztą nawet przy braku
              tętna najpierw przystępujemy do sztucznego, później do masażu serca.
              Przy braku tętna nie ma również oddechu, natomiast przy braku
              oddechu może występować akcja serca.

              Uderzanie pięścią w mostek przed przystąpieniem do masażu serca
              (bezsensownego jesli poszkodowany ma tętno, ale nie oddyach) nie
              jest od dawna zalecane.

              Tak uczył pan od PO.

              • Gość: kika przeziebiona IP: 95.108.17.* 09.10.09, 21:35
                Trochę się wtrącę przeziębiona, bo to mój temat. Wg standardów z 2005 roku,
                jeżeli poszkodowany nie oddycha to robi mu się zarówno masaż serca jak i
                sztuczne oddychanie, niezależnie od tętna, którego się z resztą nie sprawdza. No
                chyba, że jesteś wykwalifikowaną osobą i udzielasz pomocy w szpitalu.To już
                oczywiście na marginesie Naznaczonego, który osobiście mi się podoba
        • lutecja4 Re: 1x04 01.10.09, 08:13
          to jeszcze ja się przyczepię do jednego szczegółu-w Polsce nie można rozsypać
          prochów, niektórzy to robią, ale jest to nielegalne, pracownik zakładu
          pogrzebowego powinien powinien poinformować o tym klienta, choćby po to,żeby ten
          wiedział,jak się ew.w razie potrzeby tłumaczyć-posłowie dopiero przymierzają się
          do zmiany ustawy
          • Gość: marzena Re: 1x04 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.09, 09:23
            no niestety, odpuscialm sobie i ialam racje...ogladalam
            ukradkiem,beznadzieja niestety... z cala sympatia dla Adamczyka i
            Nowickiego. szkoda komentowac, niestety, dziwne to, przewidywalne,
            schmatyczne...i te ciagle gadania pana w czerni..przyszedl czas
            zaplaty itp... brbrb
            • anmanika Re: 1x04 01.10.09, 09:35
              Więckiewicz - 110% normy wyrobił. Normalnie jestem pełna podziwu. Reszta nudna i
              sztampowa - scena na cmentarzu tak stereotypowa i przewidywalna, ze aż szczękę
              mi wywalało. należałoby karnie oddelegować scenarzystów do oglądania filmów
              Hitchkoka przez 10 dni by się nauczyli, ze nie wystarczy trumna i cmentarz by
              wiało grozą, albo ja się mylę bo to miała być komedia?
              Bo jakże by inaczej znaleźli się w niej zmutowani Panowie w czerni? Tylko
              brakowało im duchoodstraszacza, bo garniturki służbowe obowiązkowo czarne,
              słuchaweczki i blizny (też służbowe?) już mieli.
              A że Żurek przywali Wieckiewiczowi czymkolwiek w łeb to było wiadomo od czasu
              jak ten pierwszy pokazał się na ekranie.
              No i te dialogi:" w końcu to moja siostra", "no co szwagier?"
              • lilith76 Re: 1x04 01.10.09, 10:00
                Ja scenę pomiędzy Żurkiem i Więckiewiczem odebrałam tak - wiarołomny mąż zniknął
                z diabelskiej listy i ma męki piekielne odpuszczone (czy coś w tym stylu), ale
                człowiek jest tylko człowiekiem, grabarz go załatwił (wysłał do czyśca, bo do
                nieba to raczej nie) i teraz sam trafi na listę pana w kapeluszu (może za kilka
                odcinków). Bo grzechem jest też hodować w sobie nienawiść, nie wybaczać.
                To wersja dla wierzących, dla ateistów można pozmieniać terminy :)
                • Gość: matt_banco Re: 1x04 IP: *.ssp.dialog.net.pl 01.10.09, 11:20
                  No ladne, naprawde ladne wytlumaczenie.
                  Ja sie tak zastawialem co by bylo gdyby usunac z tego serialu
                  element "nadprzyrodzony", czyli owego Pana w Czerni, a watki zaplesc
                  tylko na zasadzie pewnych zaleznosci miedzy postaciami lub
                  zdarzeniami w ktorych braly udzial (standardowe obecnie rozwiazanie
                  z filmow typu "Miasto gniewu"). Okazaloby sie, ze te historyjki sa
                  troche zbyt mialkie. Ta wczorajsza, gdyby nie "funeralny" sztafaz i
                  lekko komediowe zaciecie, byla nieskomplikowana.
                  No i jeszcze jedno, czy az Zurek byl potrzebny do walenia lopata. W
                  sumie mogl zagrac epizod, ale nieistotny, a "komianiarzem" moglby
                  byc ktos inny, na ktorego widzowie wczesniej nie zwrocili uwagi. W
                  ten sposob widz poczulby dyskomfort "o co z Zurkiem". No chyba, ze
                  Zurek wroci, zgodnie z tym co napisala Lilith ;-)
          • ib_k Re: 1x04 01.10.09, 09:57
            lutecja4 napisała:

            > to jeszcze ja się przyczepię do jednego szczegółu-w Polsce nie można rozsypać
            > prochów

            można, ale tylko w wyznaczonych miejscach, to są tzw pola pamięci
            • Gość: ewa Re: 1x04 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.09, 11:38
              Właściciel zakładu pogrzebowego zniknął z listy, a nie został wykreślony jak poprzedni, bo się przyznał. I przeprosił. Jak dotąd - jako pierwszy. Poprzedni na liście nie mieli poczucia winy.

              Zastanowił mnie tylko taki dobrotliwy uśmiech Nieznajomego. Diabłu nie zależałoby na nawróceniu grzesznika. To tak, jakby mu duszyczka z piekła uciekła...Może facet w kapeluszu nie jest zły? Nie reprezentuje "ciemnej strony", tylko jakąś dziwną "sprawiedliwość"?

              Denerwują mnie natomiast niedoróby czasowe. Dość jasno wynika, że od czasu morskiej katastrofy nie minęło dużo czasu - nie zmieniła się pora roku, jeszcze w zeszłym odcinku Dereszowska miała siniaki. A brzuszek ciążowy już naprawdę duży. Jakim cudem? Przecież o ciąży dowiedzieli się w szpitalu, po uratowaniu na morzu?
              • Gość: s73 Re: 1x04 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.09, 13:39
                no nie wiem czy on taki dobrotliwy ten pan w czerni...w drugim
                bodajże odcinku miałem wrażenie że słyszę odgłosy
                pożerania/rozszarpywania tego pedofila-wędkarza...
                • tinki1 Re: 1x04 01.10.09, 13:48
                  dokladnie, ja myslalam ze to wampir, bo Respondek uciekl w takiej
                  trwodze jakby zobaczyl diabla...

                  a to ze Zurek wroci w innych odcinkach jako jeden z listy nie
                  ludzilabym sie, byloby to zbyt skomplikowane...ale dobry pomysl..
                  • Gość: no name Re: 1x04 IP: *.4web.pl 01.10.09, 21:54
                    Widziałam to wczoraj pierwszy raz i od razu mogę powiedziec, z e
                    film ma jeden ogromny plus - soundtrack. Jak na polski film to
                    swietny.

                    Natomiast zbolała mina Adamczyka przyprawia o skręt kiszek - on
                    wszystko gra tak samo;/

              • Gość: naznaczony Bo Pan w czerni IP: *.statoil.com 02.10.09, 12:21
                to sumienie/poczucie winy pokrzywdzonych.

                A wracajac do pierwszego odcinka.
                Koles z auta mial zdjecia calej rodziny Krala, a nie tylko jego
                samego, czy jakiegos zlego czynu jaki zrobil, co tez troche nie
                pasuje do schematu dzialania Czarnego, bo on w kopercie daje fotki
                jakby z miejsca zbrodni gdzie byla ofiara.

                Jesli nie wyjasnili watku kapitana z pierwszego odcinka do tej pory,
                to zapewne i Zurek wroci...
                Albo nie wyjasnia ani jednego, ani drugiego.
    • galaxian1 1x05 03.10.09, 00:00
      Eeee... najnudniejszy odcinek z dotychczasowych.
      Nie przypadl mi do gustu. Watek odcinka nieciekawy, watek głowny tez sie wlecze.
      Jedyne co bylo ciekawego, to ze dowiadujemy sie troche o przeszlosci Kralla vel
      Adamczyka.
      • kubissimo Re: 1x05 03.10.09, 01:25
        rozbawil mnie wieczny konflikt na Balkanach :)
        rozbawil mnie biurowiec Rondo 1, jako jedyny biurowiec w miescie :)
        rozbawila mnie Tamara Arciuch w "demonicznej" roli :)

        chce wiecej :)

        ps. Krall oczywiscie dalej nie wpadl na pomysl, zeby komus pokazac
        znamie. W sumie po co? :)
        pps. ale szpital calkiem ladny
        • anmanika Re: 1x05 03.10.09, 10:37
          Wczoraj na Polszmacie obejrzałam 1 odcinek
          www.filmpolski.pl/fp/index.php/1224318
          Naznaczony przy tym to arcydzieło

          aczkolwiek Nosul w roli rosyjskiego gangstera był boski.
          Nie daje się jednakowóż tego oglądać.
          • kubissimo Re: 1x05 03.10.09, 10:54
            Nosula kojarze tylko i wylacznie z malej rolki w "Generale Nilu",
            jego Bierut zapadl w pamiec :)
            a o takim serialu nawet nie slyszalem i niech tak zostanie
          • Gość: Obserwator Re: 1x05 IP: *.chello.pl 09.10.09, 11:00
            Powybierali na chybił trafił i zrobili z tego film pełnometrażowy.
            Puszczają na Canale Plus bodajże.


            Pozdr.
      • Gość: Kaj Re: 1x05 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.09, 09:22
        Dotychczas broniłam serialu - nawet mi się podobał. Tym razem
        zasnęłam, nuda.
        Jedyne co się broni to MUZYKA ;)
    • kubissimo 1x06 08.10.09, 23:09
      no niby sprawy sie posunely do przodu. Co nieco wyjasniono, zona
      zobaczyla znamie, a nawet znamie zniknelo :) niemniej co chwila
      zerkalem na zegarek, ile czasu jeszcze beda meczyli Zamachowskiego,
      bo troche nudne bylo to meczenie.
      btw jego rozmowa z policjantami naprawde udana :)

      za to rozbawilo mnie:
      1. wjezdzanie prywatnych samochodow na krakowskie i parkowanie
      tamze :DDD
      2. zorganizowanie spotkania z czytelnikami w trafiku, ktorego nazwa
      sie nie pojawia, za to wspomniany jest empik. jakiez to straszne pa
      fu ;)
      3. emocjonujaca walka na pistolet i gazrurke ;)
    • Gość: matt_banco 1x07 troche lepiej ... IP: *.ssp.dialog.net.pl 21.10.09, 22:59
      ... glownie za sprawa Zielinskiego, ktory potrafi byc malowniczo
      demoniczny, no i Bednarza, jako profilera. Watek sadowy, choc zbyt
      prosty, dalo sie ogladac, chociaz sygnalizowanie ISTOTNYCH
      szczegolow fabuly bylo zbyt ostentacyjne. No i niby podrecznikowe
      przeplatanie tego watkiem Krala nijak nie chcialo sie zamienic w
      prawdziwy suspens. No moze poza pomyslem zlozenia partii szachow z
      naciskami na prokuratora aby szybciej niz zamierzal pokonal przejazd
      kolejowy. O ile sam pomysl, aby dobil go drugi pociag byl niezly
      (choc niezaskakujacy), lacznie z tym rezonansem odszynowym, o tyle
      juz sam uderzenie ... moja ulubiona lokomotywa SM40 nijak nie dala
      rady. Tu az prosilo sie o taki szybki "ciach" wykonany przez jakis
      ekspres (no ale teraz to juz sam posluzylem sie kalka z filmow
      typu "Oszukac przeznaczenie" ;-). Bo juz nozownicze wystepy Szyca
      prawie "slasherowe" byly.
      Ognie piekielne, latajace ksiazki i karykaturalne sluzby specjalne
      wciaz dzialaja mi na nerwy, szczegolnie ze agenty dobrane jakos
      wyjatkowo nietrafnie.
      Zerkne na nastepny odcinek ...
      • Gość: Wrecekrzepki Re: 1x07 troche lepiej ... IP: 188.33.14.* 22.10.09, 00:12
        To, co sie dzieje w tym serialu, jest brutalnie prostackim "deus ex machina"
        scenarzysty.

        Rozprawa sadowa: oskarzony rzuca sie na adwokata i go oklada. Nie ma policji.
        Chwyta noz i morduje oskarzycielke. Nie ma policji. Adwokat chwyta drugi noz i
        dzga kilkanascie razy oskarzonego... I dopiero post factum chwytaja go
        policjanci. Na sali sadowej. Podczas rozprawy. Z tego, co widzialem, jeden
        policjant siedzial w lawie dokladnie za oskarzonym.

        Przejazd kolejowy: ciezarowka wpycha samochod prokuratora na tory. Gosciu siedzi
        w samochodzie, zamiast z niego wyskakiwac. Pociag przejechal. Gosciu siedzi w
        samochodzie, zamiast gonic faceta, ktory przed chwila o malo go nie zabil. Ucina
        sobie drzemke na przejezdzie. Nadjezdzajacy pociag zwiastowany jest wspomnianym
        "rezonansem", bo jak wiadomo pociagi nie maja zaje.iscie glosnego sygnalu
        ostrzegawczego, ktory slychac z odleglosci przynajmniej kilometra, a maszynisci
        nie maja w zwyczaju uzywania go, kiedy widza na srodku torow przeszkode w
        postaci samochodu z kierowca. Swoim kretynskim zachowaniem prokurator
        zdecydowanie zasluzyl na smierc; scenarzysta natomiast bez watpienia powiekszyl
        sobie odbyt, wyciagajac z niego takie bzdury.

        A Papiez siedzi i dodaje te cyferki w kajecie od pierwszego odcinka. Jak wiadomo
        matematyka dla przecietnego Kowalskiego to magia, wiec te cyfry maja byc bardzo
        bardzo tajemnicze.

        Tak to jest, jak sie ma do dyzpozycji za duzo tasmy filmowej.
        • Gość: marzena Re: 1x07 troche lepiej ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.09, 09:50
          No to i ja wlepie swoje 3 grosze. Uwazam ze ten odcinek dalo sie
          nawet ogladac w porownaniu z poprzednimi.Tworzyl nawet jakas
          spojnosc... scena na przejezdzie - no tak, ja tam bym nawiala z
          auta ktore jest spychane , a jak juz zostalan na torach to dawaj
          gazu i uciekam, bo skoro przejazd nadal zamkniety to znaczy ze cos
          nadjedzie... eh, no tak, dramaturgia...

          Podobal mi sie Zielinski - uwazam ze gosc ma talent...MIkly
          podrywacz ala Geog Clooney w Na dobre i zle a tu demoniczny
          morderca - jego tembr glosu i te oczy...SUPER-dal rade! Szyca tez
          bardzo lubie i podolal, smiac mi sie chcialao ze sceny lazienkowej
          w sądzie, gdzie w lustrze pokazal sie nieznajomy i tekst zywcem
          zdjety z Adwokata Diabla (ktorego uwielbiam!!!)

          Troche za duzo tej krwi i zabijania...bez przesady, tyle ciosow
          nozem...eh...

          Cos czuje ze ten motyw z Adamczykiem zaskoczy na koniec, bo poki co
          dretwe to i dziwne...te sluzby specjalne czykajacego pana w
          kapeluszu...przeciez on nie wszystkim sie ukazjuje..eh.sama nie
          wiem. JUlka masakryczna (mazia cos na szybie i pyta, mamusiu co sie
          dzieje... tak bez emocji ze szok.) niestety z wiekiem ubylo jej
          duzo (podobala mi sie w tylko mnie kochaj,to byl jej czas ,ale na
          tym koniec...)
          • Gość: bezia_80 Re: 1x07 troche lepiej ... IP: *.chello.pl 22.10.09, 10:54
            No Zieliński wymiata- tez uważam ze zagrał super. To przenikliwe spojrzenie- jak
            Kaszpirowski niemalże:):)scen ana torach faktycznie troche niewydarzona,
            dołączam się do grona tych, co wyskoczyliby z auta, a nie czekali na rozwój
            wypadków. Głos Nieznajomego- jak czytał coś tam z księgi- beznadzieja, jakis
            taki śmieszny:) Ale generalnie dobrze się oglądało.
    • Gość: matt_banco Mistyk-Balistyk IP: *.ssp.dialog.net.pl 29.10.09, 10:16
      Oj cieniutkie to bylo. Az szkoda, bo osadzenie i same fechtunki
      calkiem niezle. Ale sama fabula ... nuda, Panie, az oczy bola. Ale
      za to dowiedzielismy sie, iz nasz geniusz matematyczny w armii za
      porucznika robil i trajektorie lotu wyznaczal. Nie znam sie na
      wojsku, ale jakies to troche dziwne, ze az matematyka potrzebowali
      do policzenia toru pocisku/rakiety czy czym oni tam strzelali. No
      rozumiem, ze to trzeba policzyc (choc pewnie jest jakos wsparte
      odpowiednia technika), ale czy potrzebny do tego az matematyk
      uniwersytecki, to nie wiem.
      Hot-dogowe zarty i agenci funeralni jakos zupelnie nie pasowali, nie
      mowiac o tym, ze ci ostatni to juz przekroczyli granice pastiszu i
      nawet stosowna uwaga Krala temu nie pomogla.
      A w nastepnym odcinku mnich mamroczacy wykoncypuje odpowiednik kolka
      osikowego na Kapelusznika i w ten sposob wyposazy Mistyka-Balistyka
      w odpowiednie narzedzie, ktorym ten tym razem posluzy sie bezblednie
      i obliczen w trajektorii ciosu nie popelni.
      • Gość: Wrecekrzepki Re: Mistyk-Balistyk IP: 195.205.221.* 29.10.09, 11:14
        Zgadzam sie - z tego co wiem, praca balistyka artylerzysty opiera sie przede
        wszystkim na korzystaniu z tablic balistycznych (podobnie jak w przypadku
        spotterów snajpera), ktore sa podstawa do wyznaczenia trajektorii przez komputer
        działa. Nikt nie siedzi i w kajecie nie wyznacza toru lotu pocisku, chyba ze
        akcja toczy sie gdzies na poczatku II W. Ś.
        Panowie z Matrixa zupelnie bez sensu. Podobnie jak goscie w czarnym mercedesie,
        dla ktorych sledzenie samochodu polega na zupelnie nie wzbudzajacym podejrzen
        jechaniu z boku sledzonego samochodu na podwojnej ciaglej.
        Ponadto, moze sie czepiam, ale ktora klase uczy mistyk balistyk? Wygladaja co
        najmniej na poczatki liceum, byc moze nawet jakis srodek - i oni jako dane do
        zadania maja jakies trywialne rownania kwadratowe?
        Chyba nie musze pisac o wybuchowym zeszycie Nieznajomego? (swoja droga nazwa
        "Nieznajomy" trąci mi straszna wioska)
    • Gość: matt_banco Rozdarty odcinek IP: *.zif.ae.wroc.pl 12.11.09, 14:38
      ... a jednak im sie udalo ... zmeczyli mnie tym odcinek okrutnie. Co
      za histeryczna maniera, wszyscy krzycza i dra sie. O klinicznym
      przykladzie "spieprzenia" klasycznych rozwiazan nie wspomne.
      Mielismy i "czas rzeczywisty" i "deadline smiertelny" i "stupor
      totalny" i klasyczna retrospekcje. Coz z tego, skoro znowu ... nie
      wiem ktory to juz raz ... kompletnie ulegnieto pokusie zabawy w "ja
      tez tak umiem ...". Wiec bawiono sie w ujecie z pozycji oczu
      potencjalnie niezywej, zdjecia oczu potencjalnie niezywej z pozycji
      na wprost (oczeta ladne wiec i pokusa duza ... tylko ciekawe
      dlaczego niby mialyby pozostawac caly czas otwarte) i jeszcze
      klimatyczne zdjecia prosektorium. Na nic to wszystko ... napiecie
      nawet nie 9 voltowe, chlopak biegajacy po miescie cokolwiek
      histeryczny, a mnich jak zwykle karykaturalnie zlowieszczy.
      Ten serial to wlasciwie warsztat, a dokladniej poligon wprawek
      warsztatowych, gdzie ktos mogl sobie poprobowac rzeczy, ktore zawsze
      chcial zrobic, ale nie zrobil ... teraz zrobil, ale okazalo sie, ze
      nie nie do konca umie. Bo nawet trywialny fragment z taksowkarzem
      rozlazi sie od "chcenia za duzo".
      • mallina Re: Rozdarty odcinek 12.11.09, 23:36
        kobieta w ciazy z malym dzieckiem wiedzac, ze istnieje jakies tam zagrozenie
        zostaje w jakims domku na jakims totalnym zadupiu. z wlasnej, nieprzymuszonej woli.
        a tu zloczynca sie skrada.
        i taki kulawy biegnie, dokladnie pewnie sladem Mileny. co ona za soba slad jakis
        zostawiala w tym lesie, przeciez biegla po omacku..
        potem pociag-widmo
        a potem zloczyna w wozie cyrkowym-no jakis magik jak nic. opanowal topografie
        tego zadupia i pewnie zadnej innej drogi tam nie bylo i na stowe mial pewnosc,
        ze trafi na Milene.
        ten glowny watek serialu jest prowadzony bezsensu
    • Gość: matt_banco Sluchowisko ... w TV IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.11.09, 22:47
      No nie, bylo zle, ale odcinek ze zgwalcona dziewczyna po prostu
      porazil nieporadnoscia. Przez tyle odcinkow wciskano widzom, ze
      Kapelusznik to bad boy, tudziez zlo sakramenckie, a tu sie okazalo,
      ze to literat, bajarz, opowiadacz ... Wyczerpujaco opowiedzial nam
      cala fabule, wyjasniajac wszelkie nieuanse i niedomowienia.
      Opowiedzial ... no po prostu wzial i opowiedzial, wyrzucajac z
      siebie slow potok, a jak juz wczesniej zauwazono akurat brzmienie
      jego glosu i sposob artykulacji to nie jest jego najmocniejsza
      strona. No ale jak sie namnozylo "twistow" typu bracia blizniacy,
      rolex special edition, gumiaczki, proboszcz, to trzeba nielichej
      sprawnosci aby to sensownie poskladac i czasu. Szczegolnie, ze drugi
      watek slamazarnie i za dlugo prowadzony (no bo przeciez trzeba bylo
      sie podelektowac ujeciami z kolejki). Wiec co nie "dopokazali"
      to "dopowiedzili".
      Nie umiec jezykiem filmowym opowiedziec wciagajacej historii ... Nie
      umiec poskladac historii odbijania Mileny tak aby byla wartka i
      wciagajaca ... Nie umiec poskromic durnowatych pomyslow
      dialogowych ... Zastanawiajaca nieporadnosc i to u K. Adamik. Za
      duzo mieli kasy na tej serial, zdecydowanie.
      • lilith76 Re: Sluchowisko ... w TV 19.11.09, 15:14
        a tu sie okazalo,
        > ze to literat, bajarz, opowiadacz ... Wyczerpujaco opowiedzial nam
        > cala fabule, wyjasniajac wszelkie nieuanse i niedomowienia.
        > Opowiedzial ... no po prostu wzial i opowiedzial, w

        Wieczór miałam zajęty, włączyłam TVN dopiero po drugiej przerwie reklamowej i z
        zaskoczeniem zobaczyłam, że jeden z głównych bohaterów... streścił mi treść
        odcinka :D Może jest to jakiś pomysł na serial ;)
        • galaxian1 Re: Sluchowisko ... w TV 20.11.09, 20:46
          Niestety serial jest już męczący, za długo to ciągną.
          Głowny wątek prowadzony zbyt powoli, a wątki odcinka nie zawsze są ciekawe.
          Jakby z tego zrobic 6cio odcinkowy "best of" i wywalić gwiazdy pokroju
          Olbryskiego, ktore zżarły połowe budżetu - to byłby może i niezły serial. A tak
          to jest przepakowany gwiazdorami i ciagnący się w nieskończoność zlepek
          nieciekawych historyjek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka