Gość: crack66
IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl
17.12.01, 07:34
Naprawdę jakiś kretyn (wip) użył w innym wątku takiego sformułowania.
Pytam co jest w tym złego, że ktoś był bardziej udany niż inni.
Nagroda w BB to nie jest osłona socjalna i w związku z tym nie "należy" się
bardziej ubogiemu niż zamożnemu.
Co do Wojtka, przy całej mojej niechęci do jego design'u (a la włoski alfons z
przedmieścia) i jego wiecznej płaczliwości tudzież nudziarstwa, to przyznać
muszę, że jest on jedynym życiowo udanym uczestnikiem tej edycji BB.
A Marzenka? Stara torba, podobno aktorka ale chyba ze spalonego teatru, bo nikt
o niej nie słyszał.
Będąc w tak zaawansowanym wieku mieszka w ubogiej kawalerce i nie osiągnęła
nic. Dopiero te głupie 500 tysięcy ratuje jej życie. Takie "osignięcia" można
mieć ale w wieku 16 lat.
Nie mam pojęcia dlaczego wygrała, moja teoria jest taka: ludziom się
popieprzyło i głosowali tak jak przy nominacjach czyli na kogo głosuję ten won.
I wyszła kicha przez pomyłkę.