Seria Brudny Harry

IP: *.master.pl 01.08.03, 20:32
Akurat leci Egzekutor (trzecia część). Kto jeszcze lubi te filmy. Uwielbiam
te sarkastyczne dialogi z lekka podchodzące moim zdaniem pod Borewicza "07".
Brudny Harry najlepszy ale i reszta całkiem dobra, tylko ten Sondrą
Locke "Nagłe zderzenie" słabszy.
Z początków Egzekutora.
- Zostajesz przeniesiony do wydziału personalnego
- To robota dla ciot

Akurat jest w komisji przyjmującej kandydatkę na policjantkę.
-Ile ma pani na setkę?
    • thewiant Re: Seria Brudny Harry 01.08.03, 21:21
      nie rozumię o co chodzi
      • Gość: verte Re: Seria Brudny Harry IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.03, 21:57
        thewiant napisał:

        > nie rozumię o co chodzi



        A czegóż chłopie nie rozumiesz???
        Ja ztej serii najbardzie lubię
        pierwszy czyli po prostu "Dirty Harry"
        a "Egzekutora" uważam za najsłabszą część.
        Bardzo dobra była "Lina" ale tam Clint nie
        występował pod nazwiskiem Callahan.
        • mahoney Re: Seria Brudny Harry 01.08.03, 22:13
          Brudny ma klimat , jak siedmiu wspanialych ...
          niedawno dopiero go obejrzalem , tzn nie do konca bo zaczal mnie nudzic ...
          ( zakonczenie mysli )
    • Gość: trooper Re: Seria Brudny Harry IP: *.revers.nsm.pl 02.08.03, 12:29
      Ano lubię, nawet bardzo! Szczególnie dialogi i odgłos Magnum :)

      Z innych tekstów:

      - (Callahan, zdając odznakę policyjną w formie gwiazdy): "Oto siedmioramienny
      czopek dla ciebie!" "Nie rozumiem?" "Wsadź go sobie gdzieś!".

      - (Callahan, do McCoy'a, po tym jak ten wykrzyczał mu w twarz swą
      opinię): "Mogę złożyć oświadczenie, McCoy?" "Proszę..." "Zmień płyn do ust!".

      - (coroner, trwa sekcja zwłok, odkrywają mózg, asystuje Harry i niedoświadczona
      policjantka): "Boże Harry, co tutaj jest!" "Cooo?" "Napis! - Najlepsze móżdzki
      w restauracji u ...(kogoś tam)!, hahahahaha!"


      A ten tekst o wydziale kadr i roboty dla ciot miał ciąg dalszy, gdy McCoy
      odpowiedział Callahanowi że przepracował w nim, bodajże, 10 lat :)

      pozdr,
      M (borewiczomaniak)
Pełna wersja