Gość: Pawełek
IP: *.bci.net.pl
16.10.03, 14:04
Mam wrażenie, że trzecia edycja idola niesie ze sobą najwyższy poziom
umiejętności wokalnych uczestników (odnośnie poprzednich edycji). W pierwszej
edycji geniuszy wokalnych nie było, ale umiejętności wokalnych Flincie,
Wydrze czy Makowieckiemu odmówić nie można (inną kwestią jest gatunek
muzyczny uprawiany przez nich...)
Druga edycja to było totalne badziewie, gdzie nawet zwycięzca był tak
kiepski, że aż żal za d... ściska...
Trzecia edycja już niesie za sobą co najmniej trzy osobowośći (moim zdaniem),
gdzie każda z nich jest znacznie lepsza od kolegów z poprzednich edycji
(pierwszej również). Mam na myśli Michała K. (nie pamiętam nazwiska), Monikę
(tak mała czarna i młoda, też nie pamiętam nazwiska) i Paweł Kowalczyk
(chyba).
Co o tym sądzicie?