jedzoslaw
22.11.08, 11:39
Przypadkowo, przy śniadaniu zatrzymałem się dziś przy "Dzień dobry TVN".
Zaproszono tam Małgorzatę Ostrowską, a K.Rusin i B.Węglarczyk wspominali swe
lata młode, kiedy to "Szklana pogoda" Lombardu była protest songiem
jednoznacznie wymierzonym przeciw reżimowej telewizji lat 80-tych i rytuałowi
oglądania "Dziennika telewizyjnego". Wszystko było pięknie i ładnie od
momentu, gdy nadszedł moment oczekiwany przez wszystkich: chcemy posłuchać
piosenki! Jednak zamiast pokazania niezłego jak na owe czasy teledysku i
miłego zakończenia spotkania z wokalistką TVN uznał, że nic tak nie cieszy
ludu, jak śpiew gwiazdy rzekomo na żywo. Niestety, Małgorzata O. przystała na
ten pomysł. Rozległa się muzyka, a pani Ostrowska zaczęła poruszać ustami-
niestety średnio zgadzało się to z odtwarzanym soundtrackiem, lecz mimo to
Kinia i Bartek radośnie podrygiwali do rytmu, wspominając swą nastoletniość.
Przypominało mi to występy "gwiazd" w "Jaka to melodia", szkoda, że legendarna
już rockowa wokalistka zgodziła się na tak poniżającą dla niej chałturę. Nawet
gości "Wideoteki dorosłego człowieka" nie zmusza się do śpiewania czy
plejbekowania, lecz łaskawie emituje się sam teledysk. Tutaj jednak TVN
zachował się na poziomie najbardziej jarmarcznych widowisk TVP.