Dodaj do ulubionych

Które lepsze?

02.12.03, 11:32
Wiem, że wielu miłośnikom się narażę. A niech to. Ale przez wiele lat
naprawdę wolałam Rozmowy kontrolowane a Miś mnie wcale nie bawił. No może
wcale to przesada, ale z pewnoscią mniej.
Czy zasłużyłam na naganę??
Sądząc z treści postów nie tylko tego forum, niewiele osób się do tego
przyznaje;))

Pozdrawiam.
B.
Obserwuj wątek
    • altu Re: Które lepsze? 02.12.03, 12:09
      Fakt, w zależności od tego, w jakim jestem nastroju różnie odbieram i Misia i
      Rozmowy Kontrolowane...
      Wg mnie te filmy się rewelacyjnie uzupełniają i stale przypominają czasy, które
      już minęły...
      Pokoleniu urodzonemu przed 1980 rokiem może jeszcze coś się przypomina z tamtej
      epoki, ale współczesnym dzieciakom i młodzieży ciężko jest wytłumaczyć, ze
      mogło nie być alkoholu w sklepach, że cukier był na kartki, a levisy to się
      kupowało za dolary i to przy niezłych znajomościach...
      • stary.prochazka Re: Które lepsze? 02.12.03, 13:37
        nawet pokoleniu urodzonemu po 1980 dużo się przypomina, czego jestem skromnym
        dowodem.Ktoś mi kiedyś zarzucił że nie pamiętam strajków, SB, stanu wojennego
        ale pamiętam za to jak było na codzień, takie rzeczy zupełnie
        najzwyczajniejsze:ludzi,ulice,sklepy(jako 6-latek stałem w kolejce po
        cukier;kosztował 1000 złotych i sprzedawano 2 kilo na osobę,mam to przed oczyma
        jakby było wczoraj).Kolejkę w mięsnym też pamiętam bo przy moim bloku był pasaż
        sklepów, z Pewexem włącznie.
        A co do filmów:kiedy powstawał Miś, nie można było zrobić takiego filmu jak
        Rozmowy, więc to dodaje mu trochę wartości.Ja jednak wolę Misia ale Rozmowy
        jako sequel też nie są złe a przynajmniej mogły wyjść gorzej.
        A tak w ogóle:najlepszym dokumentem z czasów PRL jest komedia, nie uważacie że
        to o czymś świadczy?

        rocznik 1981
        • altu Re: Które lepsze? 02.12.03, 13:52
          Fakt, załapałeś się na tolerancję różnicy przy błędzie statystycznym...
          Ja też doskonale pamiętam jak stało się po cukier. Z moją Babcią i jej
          siostrami stałyśmy co kilka osób, a ja jako najmłodsza, zbierałam ładunek na
          rower i szybko wiozłam do domu, potem wracałam, zajmowałam kolejkę i tak do
          momentu, aż w sklepie nie było już cukru.
          Może i było to lekkie oszukaństwo, ale cukier (dziwne: pamiiętam tylko akcje z
          cukrem, innych arttykułów jakoś nie pamiętam) dawali w godzinach, kiedy ludzie
          pracowali a dzieciaki były w szkole. Opisana akcja miała miejsce
          najprawdopodobniej w wakacje albo jakieś wagary sobie urządziłam, bo nieczęsto
          mogłam w tygodniu czas u Babci spędzać...
          • biuralistka Re: Które lepsze? 02.12.03, 14:09
            Aaa, to ja już wiem dlaczego dla mnie tego cukru nie wystarczało;))

            Ja jestem niewiele od starego.prochazki starsza (rocznik 1977) i też to
            doskonale pamiętam. Rzeczywiscie najczęściej stałam w takich kolejkach w
            wakacje. Strasznie mnie wkurzało, że na początku dawali po 2 kg, a później
            tylko po jednym;) Czasami odchodziłam z niczym. Najśmieszniejsze było, że w
            sklepie, w którym ja najczęściej kupowałam, mieli nawet takie specjalne boczne
            okienko, otwierane tylko wtedy, gdy "coś rzucili". Kupowałam w ten sposób
            takze świeży chleb, po który ustawiała sie kolejka, kiedy przywozili gorący z
            piekarni.
            Poza cukrem zdarzyło mi sie kupić kiedyś 10! słoiczków miodu, bo przy okazji
            zaopatrzyłam większą część rodziny, a akurat można było kupić dowolne ilości:))

            A pamiętacie matkę Kasi i jej znajome ze Zmienników? To dopiero była
            organizacja:)))

            Pozdrawiam.
            B.

    • jeremy27 Re: Które lepsze? 02.12.03, 15:19
      dzień dobry wszystkim obecnym;-))jestem tu dzieki umieszczeniu przez Altu nazwy
      tegoz forum;-)))
      ja tam osobiście wolę MISia, ale jak ktos woli ROZMOWY KONTROLOWANE to nie
      widzę w tym nic złego;-))
      ale filmy pana B. sa zdecydowanie ponadczasowe, i zawsze i wszędzie moge
      oglądac je ponownie;-)))...tak jak Czterdziestolatka starego, którego
      podpatruję kolejny raz na telewizji POLONIA.
      POZDRAWIAM WSZYSTKICH FANÓW MISIA I ROZMÓW KONTROLOWANYCH I ALTERNATYW...I
      wielu innych filmów z tamtych czasów;-)))
      • biuralistka Re: Które lepsze? 02.12.03, 15:56
        Pozdrawiam również. Oczywiście mam nadzieję, że będziesz tu stałym bywalcem
        (za admina;).
        • jeremy27 Re: Które lepsze? 02.12.03, 16:42
          postaram się wpadac w miare możliwości jak najczęsciej...trzeba jakos ozywić to
          forum;-)))
          • stary.prochazka Re: Które lepsze? 02.12.03, 18:12
            A jednak się kręci;)))przez pierwsze kilka dni nie pojawił się zaden post więc
            patrząc na to nagłe ożywienie jestem pełen dobrych myśli.
            Dziękuję, pozdrawiam,zapraszam:-)
            • macinak Re: Które lepsze? 10.12.03, 17:11
              No proszę, a mnie to forum zaatakowało aż z 2 stron :) bo i na salonie u
              sloggiego (pozdrowionka) i na knigach, muzie itd (też macham łapkami). Dla mnie
              trochę starszej już kobitki filmy Barei były oczyszczeniem. Bo jak sobie tą
              beznadzieję, szaro-burość i marazm obśmiałam to jakiś mniej groźny był.
              Pamiętam jak stałam 12 godzin po paskudne trampki koreańskie, które mi
              następnego dnia ukradli w szkole, girlandę z rolek papieru toaletowego
              wieszałam sobie na szyi i dopiero to była sensacja, wszyscy się pytali "gdzie
              rzucili?" a ja z dumą i patrząc na nich z góry wskazywałam ręką na pobliski
              sklep. Teraz zdecydowanie trudniej jest ludziom zaimponować czyż nie? A
              Popiołki i Anioły jak były tak będą.
              Pozdrawiam Gośka
              • macinak Re: Które lepsze? 18.12.03, 14:12
                No ja wiedziałam, że coś nazajączkowałam :). Oczywiście nie Popiołki tylko
                Jarząbki :)
    • uran4 Re: Które lepsze? 03.01.04, 20:09
      Wcale się nie narażasz;-) De gustibus... Ja, swoją drogą lepiej bawiłem się
      zawsze na "Misiu" ale może to wynikać z różnicy własnych doświadczeń. Po prostu
      w czasie stanu wojennego przeżywałem pierwsze lata dorosłości i mniej mi było
      do śmiechu... Teraz śmieję się do rozpuku na chyba każdym filmie Barei. Szkoda,
      że dopiero dziś wpadłem na "Forum.Gazeta"
      PZDR dla wszystkich
    • ak56 Re: Które lepsze? 15.01.04, 16:49
      Prosze państwa !
      Forum dotyczy filmów Barei a przeciez "rozmowy kontrolowane" nie sa jego
      dziełem.
      Reżyserem jest Sylwester Chęciński a scenariusz napisał Stanisław Tym. Jest to
      kontynuacja Misia, ale zrobiona juz po smierci kultowego reżysera. Przykra
      pomyłka i do tego popełniona akurat na tym forum ...
      • biuralistka Re: Które lepsze? 15.01.04, 17:11
        Nie wiem skąd ten pochopny wniosek. Oczywiście, że nie doszło do pomyłki.
        Nigdy nie twierdziłam, że "Rozmowy kontrolowane" są dziełem Barei. Ale
        związkowi pomiędzy tymi dwoma filmami trudno zaprzeczyć, co sam ak56 zauważył.
        Nazwa forum nie ogranicza przeciez dyskusji do filmów reżyserowanych przez
        Bareję, czy tworzonych na podstawie jego scenariusza.
        Ponadto zastanawialiśmy się wspólnie, czy nie rozszerzyć zakresu forum na
        Komedie PRL :)

        Pozdrawiam.
        B.
        • stary.prochazka Re: Które lepsze? 15.01.04, 17:20
          albo jeszcze dalej:PRL na wesoło. I Hydrozagadka by do tego doszła,i Machulski,
          i Smoleń z Laskowikiem;mam wrażenie że to czym się tu zajmujemy dotyczy pewnej
          grupy zjawisk(uczenie mówiąc) a nie tylko filmów Barei.
          Ale to tylko takie moje głośne myślenie:)
          • biuralistka Re: Które lepsze? 15.01.04, 17:31
            stary.prochazka napisał:

            > albo jeszcze dalej:PRL na wesoło. I Hydrozagadka by do tego doszła,i
            Machulski,
            >
            > i Smoleń z Laskowikiem;mam wrażenie że to czym się tu zajmujemy dotyczy
            pewnej
            > grupy zjawisk(uczenie mówiąc) a nie tylko filmów Barei.

            Jestem za:) Może warto założyć dla tej propozycji nowy wątek i pozwolić
            wypowiedzieć się wszystkim forumowiczom, co najchętniej by na tym forum
            znaleźli?

            B.

            PS. Nie zapomniałam, kto tutaj jest wszechwładnym Adminem :))))

            • stary.prochazka Re: Które lepsze? 15.01.04, 19:22
              biuralistka napisała:


              > Jestem za:) Może warto założyć dla tej propozycji nowy wątek i pozwolić
              > wypowiedzieć się wszystkim forumowiczom, co najchętniej by na tym forum
              > znaleźli?
              >
              > B.
              >
              iii... co tam bedziem wątkami szastać, w tym też można rozstrzygnąć.Każden
              wątek dobry:)

              > PS. Nie zapomniałam, kto tutaj jest wszechwładnym Adminem :))))

              połechtany mile się czuję:)
              >
              czy ktoś ogląda ten serial który powtarzają na Polonii z(chyba)Romanem Bratnym
              w roli głównej, bodajże "Ile sił jeszcze"?Pierwszy raz go widzę ale chyba nie
              odpuszczę żadnego odcinka;-)
              • kkeicam Re: Które lepsze? 15.01.04, 20:43
                Zauwazam iz na to forum przychodza ludzie ktorych widuje na kilku podobnych
                humorystycznych forach. Wybiore sie po spisie forow jutro z rana i sprawdze czy
                nie ma "Humor PRL" albo czegos podobnego... wtedy i Hydrozagadka sie zmiesci i
                Laskowik i 60 minut na godzine...

                pozdrawiam
                kk
                • mac-moc Re: Które lepsze? 06.02.04, 17:02
                  Wszystkie sa dobre.
                  Napiszmy to tak: dla mnie (rocznik 1957)
                  te filmy sa swietne, ale coz, powiem za Jackiem Kuroniem
                  opisujacym widownie w kinie podczas wyswietlania Misia
                  ...Z czego k... sie smiejecie. Sami z siebie sie smiejecie.
                  Reasumujac: dla mnie Winnicki i Aniol to nie, jak dla mlodszych
                  kolegow, postacie jak np. przeciwnicy Facetow w czerni,
                  ja te K... spotykalem. Nie chce tu podwazac Waszych doswiadczen
                  zyciowych, to sa smieszni ludzie, ale dla mnie,
                  smieszno i straszno, trawestujac liter. rosyjska.

                  Teraz tez nie brak przeszczepow Winnickiego z Yogi-Bubu.
                  Np. sekretarz Czarzasty, ktory mowi do dziennikarki...
                  Nie wiem jak pani, ale ja zawsze walczylem abysmy mogli zyc
                  w demokratycznej ojczyznie...

                  mac-moc mowi ...chyba pod pieryzna, he, heeeee... nara.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka