kriss_de_valnor
05.12.03, 12:45
Wczorajsze gorące krzesła rozwaliły mnie na maxa :)
>>Dramat obyczajowy z Frytą w roli głównej był żenujący. Polsat usiłuje ją teraz na siłę
wybielić, usprawiedliwić jej chamstwo i obłudę. Szczególnie drażni mnie to, że panna F.
żeruje na tragicznej śmierci swojego ojca i nieszczęśliwym dzieciństwie. Czy całe życie
można tym tłumaczyć głupotę? Ja także nie mam rodziców, ale nigdy do głowy by mi nie
przyszło, żeby ten fakt wykorzystywać jako kartę przetargową...
>>Plusy i minusy - totalny szok (może zbyt naiwna jestem), dopiero zdałam sobie sprawę z
manipulacji Fryty i całej posłusznej jej reszty. Utwierdziła mnie w tym scenka, w której
Fryta sugerowała Maćkowi i Damianowi jak trzeba zagłosować (czyli przymierze "strych
barnów";). Wszystko jasne! Dowalili minusy Magdzie, a plusy Damianowi. W ten sposób głosy
nie rozpierzchły się. Magda siada na gorące, Damian typuje Aldiego i wszystko jasne.
>> Najbardziej dupowaty okazał się wczoraj Damian. Najpierw przyjmował pokornie wiadra
pomyj, bo był zagrożeniem (wtedy był u szczytu popularności), a teraz wierzy, że zbiera
plusy, bo się do niego przekonali! Jest jak marionetka, Fryta to wyczuła...
>>Aż się boję pomyśleć, że BAR wygra panna F. ...
Jakie macie uwagi do wczorajszego programu?
Pozdrawiam :)