Gość: gosiik
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
16.12.03, 12:01
Bardzo podobał mi się wczorajszy tekst z rekonstrukcji wydarzeń. Wędkarz
wpada na komisariat i zgłasza znalezienie nogi. Gliniarz relacjonuje
drugiemu "pan zgłasza znalezienie nogi, którą UJAWNIŁ w jeziorze". Ja
rozumiem, ze język policji jest dosyć drewniany, ale kto tam pisze dialogi? ;)
I te skórki Fajbusiewicza, ech...