IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.04, 19:20
Uda mi się?:)
Obserwuj wątek
    • Gość: d0mi Re: IDOL 3.21 IP: *.jawnet.pl 05.01.04, 19:21
      udało się;)
    • Gość: tokyo Re: IDOL 3.21 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.04, 19:21
      Hurra ;) Ok, już nie smiecę ;)
      P.S. Jejuuuu, własnie słyszałam pozdrowienia w radiu Kolor bodajże,
      od...Damiana Aleksandra hehe ;P
    • Gość: d0minika Re: IDOL 3.21 IP: *.jawnet.pl 05.01.04, 19:22
      vipnews.pl/!__octopus_front/article.php?category=4&article=138
      czy to prawda? informacja trochę stara, no ale...
      • Gość: tokyo Re: IDOL 3.21 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.04, 19:26
        Nie wiem, ale coś Jej ta płyta nie wychodzi :P
        "Obecnie Hania kończy nagrania na debiutancką płytę, której premiera odbędzie
        się jesienią tego roku." Jest już ZIMA nastepnego roq ;)
        W ogóle niepokoi mnie fakt, że z 2 edycji nie słyszę o żadnych płytach. Nie
        żebym miała jakąś kupić, bo nie miałam tam megafaworytów, ale...Mam wrażenie,
        że te single Totoszki, Smuk, Kunc, Szewczyk to tylko dla ściemy, aby pokazać,
        że IDOL im och jakże dopomógł w karierze i ach jakże wypromował ;/ Dlatego
        własnie boję sie o Adasia i Kubę. Wiem, jestem monotematyczna.. ;)
        • Gość: d0minika Re: IDOL 3.21 IP: *.jawnet.pl 05.01.04, 19:29
          Najgorsze jest to, że Kuba nie pójdzie sam do wytwórni (tak mi się wydaje;P),
          bo nie chce być komercyjny. A wytwórnia sama nie przyjdzie, bo on jest
          niekomercyjny. TRochę zaplątane, ale ogólny sens da się wyczytać...;)
          • Gość: tokyo Re: IDOL 3.21 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.04, 19:38
            Cicho! Jak cos nie wypali, nie wiem jak Wy, ale ja mogę iść ;P JUZ MY ICH
            PRZEKONAMY :PPP Nam nie podskoczą ;)
            • Gość: gocha Re: IDOL 3.21 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.01.04, 08:19
              Hmmm. Mała pikieta pod wytwórnią? A może pod domem Kuby?
      • Gość: batuszka Re: IDOL 3.21 IP: *.sroda-slaska.sdi.tpnet.pl 05.01.04, 19:31
        hmmmm.... piszą, że płyta miała wyjść jesienią -wyszła czy nie? bo ja nic do
        tej pory nie słyszałam

        ja tam się cieszę, że odeszła
        z nią Krzysiek nie miałby szans... a tak przynajmniej mamy w tej trójce jednego
        rockmana

        a ładny gest polstau, że ją zaprosił, mimo, że ich olała
        • Gość: d0minika Re: IDOL 3.21 IP: *.jawnet.pl 05.01.04, 19:32
          A tam ładny gest. Polsat na wszystkim kasę bije, ot co.
    • Gość: batuszka Re: IDOL 3.21 IP: *.sroda-slaska.sdi.tpnet.pl 05.01.04, 19:23
      idziemy jak burza
      jak speed king
      więc moje obawy o to, że wraz z idolem zakończą swoją działąlność wątki
      IDOL3.xx okazały sie bezpodstawne?? Uuuuuuuuuffffff;););)
      • Gość: d0mi Re: IDOL 3.21 IP: *.jawnet.pl 05.01.04, 19:25
        5 wypowiedzi w ciągu trzech minut...no no;)
        • Gość: fika Re: IDOL 3.21 IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.04, 19:38
          To mój pierwszy kontakt z kompem od wczoraj i nie przeczytałam jeszcze ani
          jednego waszego postu, ale mam pytanie. Wyobrażacie sobie co będziecie robić
          podczas przyszłego Idola (ja planuję taki od sierpnia;)) Będę po studiach!
          • Gość: d0minika Re: IDOL 3.21 IP: *.jawnet.pl 05.01.04, 19:40
            nie, wolę sobie tego nie wyobrażać......
        • Gość: batuszka Re: IDOL 3.21 IP: *.sroda-slaska.sdi.tpnet.pl 05.01.04, 19:38
          nie
          chodziło mi o te 104 wypowiedzi od godziny 1:14 :)
          • Gość: d0minika Re: IDOL 3.21 IP: *.jawnet.pl 05.01.04, 20:01
            a to w takim razie w tym brałam znikomy udział;)
    • jagusia4u buuuuuuuuuuuuuuuuuu 05.01.04, 20:14
      a ja w zalobie jestem
      czemu to male musialo wygrac idola
      boshe jak ja jej nie lubie ;(
      lepiej bym sie czula jakby to karpacki wgral albo kozlowki
      albo gosia (zeby nie bylo ze faworyzuje facetow - goska byla spoko )
      ostatecznie nawet kowalczyk
      ale czemu ona
      jak ten biedny kuba musi sie czuc kiedy widzi ze 70 % spoleczenstwa
      woli male ladne zarozumiale rozpieszczone bahory
      och buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
      buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
      łeeeeeeeeeeeee
      • Gość: tokyo Re: buuuuuuuuuuuuuuuuuu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.04, 20:18
        Buehehe ;)
        To tylko wyniki :P
        Jakoś to będzie z tym Kubą, podejrzewam, że wczoraj miał taką chrapke na
        wygraną, a teraz Mu to wisi :D Mocny człek jest, da sobie radę ;) No i
        przychodząc do tego programu, na pewno spodziewał się, że to raczej z wybiciem
        swojej muzy bedzie mia problemy. I tak chwała telewidzom, że zaszedł tak
        daleko :)
      • Gość: Anika Re: buuuuuuuuuuuuuuuuuu IP: 195.117.187.* 05.01.04, 20:24
        Ja w sumie juz prawie przebolalam :). Troche zal mi Brodki bo bez odrobiny
        pokory i z takim nastawieniem 'jestem de best i co mnie od rozwydrzonych
        gowniar wyzywacie' moze dostac niezlego kopa, ale sama sobie zasluzy. Nie
        wiem, nie lubie jej wiec moze sie czepiam. A Kuba sobie poradzi, jakos inaczej
        tego nie widze :).
    • Gość: Anika Re: IDOL 3.21 IP: 195.117.187.* 05.01.04, 20:16
      Widze, ze Idolowy duch nie upadl :). Jestem bardzo ciekawa czy gdzies napisza
      jakos szerzej o tym co teraz z Kuba, czy cos planuje, oprocz tego, ze ma
      zamiar zajac sie ornitologia ;). Mam nadzieje, ze wiadomosci na temat trzeciej
      edycji nie ogranicza sie do tego, ze Brodka wygrala i Brodka wydaje plyte. No
      ale informacje najlepiej pobierac z pewnego zrodla, czyli niech zrobia ten
      czat z Kuba i to w jakiejs przyzwoitej, popoludniowej godzinie!
      • Gość: Koralik Re: IDOL 3.21 IP: 5.2.* / *.chello.pl 05.01.04, 20:46
        A ja chciałąm Wam tylko powiedzieć ze dzis rano jak szląm na zajęcia do
        zobaczyłam autobus IDOLI z Nim w środku.Co mnie zaskoczyło to fakt że była
        godzina ranna i byli już w Krakowie(być moze przejazdem)Rozpoznałam tylko
        Maćka ,Monikę i Michała ale było tam więcej ludzi.Chyba musieli w nocy wczoraj
        wyjechać?!
        • Gość: tokyo Re: IDOL 3.21 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.04, 20:54
          Może sobie zrobili dla odpoczynku mały wypadzik wspólny, jak ludzie z 1
          edycji ;)
          No bo chyba juz ich nie męczą aż tak, prawda? :/
          • Gość: Nika Re: IDOL 3.21Dlaczego Kuba znalazł się w finale IP: *.energis.pl 05.01.04, 21:20
            Przyznajmy się wreszcie kochanieńkie, że w głębi duszy żadna z nas tak naprawdę
            nie wierzyła w wygraną Kuby (może tylko po cichutku o tym marzyłyśmy), a
            szczególnie po tym jak wyjawił co zaśpiewa w finale. Moja teoria jest taka, że
            gdyby już w pierwszym, czy drugim koncercie zaśpiewał np. „Love, hate ...” to
            już byśmy Go dalej nie oglądały. Właśnie doszłam do wniosku, że ograniczony
            wybór repertuaru w finałowych koncertach zadziałał tylko na korzyść Kuby.
            Umówmy się, że pośród „oglądaczy” i głosujących na „Idoli” nie ma aż tak wielu
            zwolenników AIC (patrz wczorajsze wyniki), czy np. Rage Against the Machine.
            Dzięki temu, że Kuba nie znalazł na liście swoich ulubieńców mógł zaskarbić
            sobie przychylność publiczności łatwiej przyswajalnym repertuarem i miałyśmy
            niewątpliwą przyjemność słuchać Go aż przez 9 koncertów. Mam nadzieję, że jak
            już znana Wam firma wyda płytę Brodki i zarobi na niej niezłą kasę (I hope
            so), pozwoli Kubusiowi na nagranie materiału w jego stylu, mniej komercyjnego,
            ale płynącego prosto z serducha.
            • bigrock Re: IDOL 3.21Dlaczego Kuba znalazł się w finale 05.01.04, 21:28
              Jestem gotow zalozyc sie o duze pieniadze, ze fanow AiC jest w Polsce znacznie
              wiecej niz fanow E.Badu. A juz w szczegolnosci wsrod osob, ktore glosowaly.
              • Gość: batuszka Re: IDOL 3.21Dlaczego Kuba znalazł się w finale IP: *.sroda-slaska.sdi.tpnet.pl 05.01.04, 21:40
                bigrock napisał:

                > Jestem gotow zalozyc sie o duze pieniadze, ze fanow AiC jest w Polsce
                znacznie
                > wiecej niz fanow E.Badu. A juz w szczegolnosci wsrod osob, ktore glosowaly.

                no to się zakładajmy
                tyko nie zapominaj, jakim głośnym wydarzeniem był niedawny koncert Erykah Badu.
                Nawet ja - ignorantka muzyki czarnej - o niej usłyszałam i sie zainteresowałam.
                • bigrock Re: IDOL 3.21Dlaczego Kuba znalazł się w finale 05.01.04, 21:45
                  > no to się zakładajmy

                  Bardzo chetnie. Tylko musimy ustalic sposob w jaki udowodnimy sobie nawzajem
                  swoje racje, bo poproszenie Polsatu o liste glosujacych i dzwonienie po kolei
                  do kazdej osoby chyba odpada ;-). Any ideas?

                  > tyko nie zapominaj, jakim głośnym wydarzeniem był niedawny
                  > koncert Erykah Badu.

                  Ja sie o nim dowiedzialem dopiero po fakcie, wczesniej nawet nie wiedzialem kto
                  to jest E.Badu (i tu sie po raz kolejny kajam) :-/. Za ignoranta muzycznego sie
                  bynajmniej nie uwazam.
                  • Gość: batuszka Re: IDOL 3.21Dlaczego Kuba znalazł się w finale IP: *.sroda-slaska.sdi.tpnet.pl 05.01.04, 21:54
                    >Any ideas?

                    może poudajemy ankieterów spisu powszechnego i przejdziemy się po domach? w
                    której części kraju mieszkasz? ja na południowym zachodzie, jak Ty dzies na
                    północy to północna Polska twoja, południowa moja, oki?? ;);););)

                    ja Alice in Chains zainteresowalam się dość niedawno, zanim przeczytałam
                    biografię Kuby nie wiedziałam kim był Layne Staley. No moim zdaniem, mimo, że
                    fanów grunge jest w Polsce dużo, to będę się upierać, że jednak AiC
                    jest "przykryta" przez Nirvanę, Pearl Jam czy choćby RATM i Soundgarden. Albo
                    widocznie (na moje nieszczęście;);)) w takim się towarzystwie obracam, które
                    więcej mówi o E.Badu niż AiC...
                    • bigrock Re: IDOL 3.21Dlaczego Kuba znalazł się w finale 05.01.04, 22:00
                      Ankiety odpadaja z powodow czysto praktycznych (czyt. jestem zbyt leniwy) ;-P.

                      Moze jakas sonda internetowa? ;-)
                      • Gość: batuszka Re: IDOL 3.21Dlaczego Kuba znalazł się w finale IP: *.sroda-slaska.sdi.tpnet.pl 05.01.04, 22:12
                        > Moze jakas sonda internetowa? ;-)

                        bo ja wiem.... sam napisałeś, że sondy internetowe są mało wiarygodne....

                        zresztą sama znam ludzi, nie korzystających z netu, którzy gustują w jazzie
                        (pamiętasz jak kiedyś napisałąm o moim 40letnim sąsiedzie co zagłosował na
                        Brodkę?), niż w takim ostrym rockowwym graniu - więc tu już by był błąd
                        statystyczny.
                        • bigrock Re: IDOL 3.21Dlaczego Kuba znalazł się w finale 05.01.04, 22:17
                          Malo wiarygodne, ale lepsze to niz nic ;-).

                          Sasiad to tylko wyjatek od reguly.

                          U mojej kuzynki w liceum polowa dziewczyn kocha sie w Kesym i na niego
                          glosowala, slucha ostrego rocka, metalu etc. Druga polowa slucha polskiego hip-
                          hopu :-/. Do gustowania w czarnej muzyce nikt sie u tam nie przyznaje (jej
                          slowa). Watpie, zeby E.Badu miala wielu fanow wsrod ludzi mlodszych niz te 20
                          lat, z kolei AiC wrod mlodziezy szkolnej ma duza popularnosc.
                          • Gość: tokyo Re: IDOL 3.21Dlaczego Kuba znalazł się w finale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.04, 22:19
                            Z całym szacunkiem:P, ale w liceum zazwyczaj dziewczyny są na tyle dojrzałe, że
                            sięnie zakochuja w gwiazdach z tv...Równie dobrze ja jestemna zabój zakochana!
                            ACh wydało się!KUUUUUBUUUUUUUUUUUŚŚŚŚŚŚŚŚŚŚŚŚŚŚŚŚŚŚŚSS
                            :PPP
                            • bigrock Re: IDOL 3.21Dlaczego Kuba znalazł się w finale 05.01.04, 22:23
                              Wybacz ma niewiedze, ale ja jestem po technikum ;-).
                              • Gość: tokyo Re: IDOL 3.21Dlaczego Kuba znalazł się w finale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.04, 22:25
                                No dobra, niech Ci bedzie ;)
                          • Gość: batuszka Re: IDOL 3.21Dlaczego Kuba znalazł się w finale IP: *.sroda-slaska.sdi.tpnet.pl 05.01.04, 22:35
                            zgodzę się, ale nie do końca
                            wśród młodziezy licealnej można wyróżnić kilka obozów (tzn. podam jak było u
                            mnie, rocznik 2003)
                            a-hip hop
                            b-fani rozmaitych odmian rocka:punk, progres, metal, grunge - na początku
                            zbuntowni, większość przez te 4 lata zmieniłą gusta muzyczne i przeszła do
                            grupy c, a, nieliczni do d. Równie nieliczna grupa została przy swoim.
                            c-niesprecyzowani - tzn tacy, którzy na pytanie, czego słuchają mówią -
                            wsystkiego - czyli popik puszczany w radyjku + disko puszczane na potupajach
                            d-absolutna mniejszość: jazz,soul, także reggae

                            Więc jesli liczymy wczesne klasy lo (w chwili obecnej także gimnazjum), to
                            owszem - wiele tam jest młodziezy rockowej, z Kurtem na koszulkach. Ale nie
                            oznacza to, że kazdy z nich zna się an twórczości AiC, bo masa z nich ogranicza
                            się do Nirvany, może Pearl Jamu. Tak było w przypadku moich znajomych. Z tym,
                            że nieznajomość AiC nie przeszkadza oczywiście zagłosować na Kubę,
                            reprezentujący gatunek bliższy im sercu niz to co prezentuje Brodka. Podobnie z
                            Brodką - niekoniecznie trzeba znać Erykah Badu, aby na nią zagłosować. Zalew w
                            2 edycji mógł równie dobrze jak Jeremiego zaśpiewać jakiś mało znany kawałek
                            Ironów, dla głosujących na niego fanów rocka nie miałoby to żadnej różnicy.

                            Jeszcze się doczepię troszkę:
                            Brodka okazała się o wiele bardziej wszechstronna - jeśli chodzi o utwóry które
                            wybierała. Bo był i rock i soul i dobrze sie w muzyce klubowej zaprezentowała i
                            liryczna była. A Kuba trzymał się jednej konwencji (wg mnie słusznie) i ani w
                            jazzie ani w soulu nie rokuje żadnych nadziei a i ballady wybierał tylko
                            rockowe.
                            • Gość: tokyo Re: IDOL 3.21Dlaczego Kuba znalazł się w finale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.04, 22:38
                              Soulowy Kuba ARRRRRRRRGHHHHHH :P
                              • Gość: batuszka Re: IDOL 3.21Dlaczego Kuba znalazł się w finale IP: *.sroda-slaska.sdi.tpnet.pl 05.01.04, 22:50
                                no co, może ans jeszcze zaskoczy i nagra coś z Anną Marią Jopek np.?? ;P;P;P
                                • Gość: tokyo Re: IDOL 3.21Dlaczego Kuba znalazł się w finale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.04, 22:53
                                  Jopek ujdzie, ale jak wyskoczy z Seanem Paulem w stylu piosenki typu Baby Girl
                                  to ojojoj :PPP
                                  • bigrock Re: IDOL 3.21Dlaczego Kuba znalazł się w finale 05.01.04, 22:55
                                    Tylko to juz regaee bedzie...
                                    • Gość: tokyo Re: IDOL 3.21Dlaczego Kuba znalazł się w finale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.04, 22:57
                                      Bueheheheh ;)
                                      ŻADNYCH soulów, funków, folków, reggae itp!!!!!:P Nie zezwalam koniec kropka :D
                                      Słyszysz Jakubie?! ;P
                                      • Gość: batuszka Re: IDOL 3.21Dlaczego Kuba znalazł się w finale IP: *.sroda-slaska.sdi.tpnet.pl 05.01.04, 23:02
                                        > ŻADNYCH soulów, funków, folków, reggae itp!!!!!:P Nie zezwalam koniec
                                        kropka :D
                                        > Słyszysz Jakubie?! ;P

                                        właśnie!!!!!!!!!!!
                                        zaraz w ogóle zrobimy listę rzeczy zakazanych, żeby nieporozumień nie
                                        było;);););)
                                    • Gość: batuszka Re: IDOL 3.21Dlaczego Kuba znalazł się w finale IP: *.sroda-slaska.sdi.tpnet.pl 05.01.04, 23:01
                                      ty też uważasz, że szon pol to reggae?????????????
                                  • Gość: tokyo Re: IDOL 3.21Dlaczego Kuba znalazł się w finale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.04, 23:02
                                    Ach i jeszcze taki sexy tshirt koniecznie odsłaniający bicepsy jakie Kowalczyk
                                    nosi z napisem w stylu: Robuś, jestem juz RE-WE-LAC-JA? Powiedz, że jestem!
                                    LOL :D
                                • Gość: Vera Re: IDOL 3.21Dlaczego Kuba znalazł się w finale IP: *.acn.waw.pl 06.01.04, 01:21
                                  a dlaczego nie? :) w końcu AMJ nagrywała ze Sweet Noise, z Maleńczukiem, z Voo
                                  Voo... :)))
                              • Gość: tośka Re: IDOL 3.21Dlaczego Kuba znalazł się w finale IP: *.chello.pl 05.01.04, 22:54
                                > Soulowy Kuba ARRRRRRRRGHHHHHH :P

                                o jezuuuu... ROTFL! :DDDDDD
                                oplułam się herbatą jak to przeczytałam :D
                            • aguszak Re: IDOL 3.21Dlaczego Kuba znalazł się w finale 07.01.04, 12:13
                              Gość portalu: batuszka napisał(a):

                              > Jeszcze się doczepię troszkę:
                              > Brodka okazała się o wiele bardziej wszechstronna - jeśli chodzi o utwóry
                              które
                              >
                              > wybierała. Bo był i rock i soul i dobrze sie w muzyce klubowej zaprezentowała
                              i
                              >
                              > liryczna była. A Kuba trzymał się jednej konwencji (wg mnie słusznie) i ani w
                              > jazzie ani w soulu nie rokuje żadnych nadziei a i ballady wybierał tylko
                              > rockowe.

                              Batuszka! Bardzo Cię lubię, wiesz o tym, ale nie zdzierżę więcej i się wtrącę.
                              Od jakiś 300 postów (nie tylko w Twoim wykonaniu) ciągle czytam: rock, rock,
                              roch... nic innego tylko rock, niec się liczy, reszta to szmira...
                              Ludzie! Poza rockiem są jeszcze inne gatunki muzyczne, starsze, młodsze...
                              wcale nie gorsze i nie mniej wymagające inwencji twórczej i zaangażowania!
                              Epoka rocka minęła już i możemy tu mówić o wspaniałych, ale legendarnych
                              wykonaniach. Natomiast muzyka to dziedzina bardzo dynamicznie rozwijająca się i
                              wielokierunkowa... a Wy tylko ten rock i rock...
                              ;-/
                              • Gość: tośka Re: IDOL 3.21Dlaczego Kuba znalazł się w finale IP: *.chello.pl 07.01.04, 16:07
                                aguszak :)
                                Nie przypominam sobie, żeby ktoś tu kiedykolwiek napisał, że muzyka inna niż
                                rockowa to szmira. Po prostu tak się złożyło, że spotkało się tu kilka osób
                                lubiących akurat ten gatunek i dlatego dyskusja wygląda tak jak wygląda.:) Ja
                                też najbardziej lubię rock (jest to zresztą bardzo szerokie pojęcie), ale to
                                nie znaczy, że nie słucham już niczego poza nim, naprawdę!

                                > Epoka rocka minęła już i możemy tu mówić o wspaniałych, ale legendarnych
                                > wykonaniach.

                                A z tym to się zgodzić nie mogę. Rock nadal się rozwija, jest wiele bardzo
                                ciekawych zespołów rockowych, tylko trzeba chcieć je znaleźć. Ale to już chyba
                                temat na inną dyskusję. :)
                              • Gość: batuszka Re: IDOL 3.21Dlaczego Kuba znalazł się w finale IP: *.sroda-slaska.sdi.tpnet.pl 07.01.04, 19:06
                                mimo, że sama preferuję głównie ten gatunek muzyczny, akurat w tym przypadku
                                nie zarzucałam Brodce tego, że prezentowała coś innego. Zauważ, że napisałam o
                                wszechstronności Brodki, co nie może być negatywne. Może zraziło Cię trochę to,
                                że uważam za słuszne, że Kuba trzymałs ię jednego gatunku, ale po prostu nie
                                wyobrażam go sobie w innym wydaniu, zresztą straciłby trochę w wydaniu soul
                                etc ... Tą wypowiedzią chciałam tylko usprawiedliwić sobie tą dużą różnicę
                                głosów i się trochę pocieszyć, w czym mi zresztą pomogłaś mówiąc, że rock to
                                przeżytek - choć z tym się akurat nie zgadzam.
                                • aguszak Re: IDOL 3.21Dlaczego Kuba znalazł się w finale 08.01.04, 13:20
                                  Gość portalu: batuszka napisał(a):

                                  > mimo, że sama preferuję głównie ten gatunek muzyczny, akurat w tym przypadku
                                  > nie zarzucałam Brodce tego, że prezentowała coś innego. Zauważ, że napisałam
                                  o
                                  > wszechstronności Brodki, co nie może być negatywne. Może zraziło Cię trochę
                                  to,
                                  >
                                  > że uważam za słuszne, że Kuba trzymałs ię jednego gatunku, ale po prostu nie
                                  > wyobrażam go sobie w innym wydaniu, zresztą straciłby trochę w wydaniu soul
                                  > etc ... Tą wypowiedzią chciałam tylko usprawiedliwić sobie tą dużą różnicę
                                  > głosów i się trochę pocieszyć, w czym mi zresztą pomogłaś mówiąc, że rock to
                                  > przeżytek - choć z tym się akurat nie zgadzam.

                                  Ok! To teraz już wszystko rozumiem :)))
                                  Może za bardzo się spięłam i niepotrzebnie zacietrzewiłam, ale dzięki za
                                  wyjaśnienia :))) Nie o to chodzi, że ja nie lubię rocka, ale generalnie na
                                  codzień preferuję raczej inne klimaty muzyczne i tak jakoś się dziwnie
                                  poczułam ;) Szczególnie w dobie usilnej próby wskrzeszania rocka...
                  • Gość: liama Re: IDOL 3.21Dlaczego Kuba znalazł się w finale IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 05.01.04, 21:59
                    Bigrocku, czy możemy dzisiaj liczyć na jakieś mp3 Kuby? Daj znać jakby co ;-))
                    Dzięki z góry.



                    pozdr.
                    • bigrock Re: IDOL 3.21Dlaczego Kuba znalazł się w finale 05.01.04, 22:22
                      Wlasnie w trakcie przekamarzania sie z Batuszka staram sie doprowadzic ten
                      wczorajszy final do ladu i skladu, narazie dzwiek mi sie rozjedza z obrazem o
                      dobre kilkanascie sekund co gorsza w rozne strony w roznych miejscach, to mi
                      utrudnia odpowiednie pociecie tych kawalkow. Jesli sie dzis nie wyrobie to
                      jutro juz na pewno cos sie ukroi.

                      Chyba, ze o stare Ci chodzi, wtedy odpowiadam, ze, hm, tu juz predzej bedzie to
                      dzis... ;-).
            • Gość: tokyo Re: IDOL 3.21Dlaczego Kuba znalazł się w finale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.04, 22:20
              No cóż, bardzo możliwe.
              >Mam nadzieję, że jak
              > już znana Wam firma wyda płytę Brodki i zarobi na niej niezłą kasę (I hope
              > so), pozwoli Kubusiowi na nagranie materiału w jego stylu, mniej
              komercyjnego,
              > ale płynącego prosto z serducha.
              Otóż to !:)
            • aguszak Re: IDOL 3.21Dlaczego Kuba znalazł się w finale 07.01.04, 12:05
              Ja się przyznaję, że to całe AIC wcale mi się nie podoba... podobał mi się cały
              repertuar Kuby, ale to nie było ani dobre wykonanie, ani dobry wybór na finał.
              • Gość: tośka Re: IDOL 3.21Dlaczego Kuba znalazł się w finale IP: *.chello.pl 07.01.04, 18:05
                > to nie było ani dobre wykonanie

                Absolutnie się z tym nie zgadzam. To było wspaniałe wykonanie, Kuba świetnie
                zbudował klimat, nadał temu kawałkowi odpowiedni ciężar emocjonalny, było
                potężne, miażdżące brzmienie - wszystko dokładnie tak, jak być powinno. Ciężko
                jest mierzyć się z taką legendą jak Layne Staley, a jednak Kuba dał radę (mimo
                chorego gardła!). Jestem pod ogromnym wrażeniem.

                > ani dobry wybór na finał

                Zależy od której strony na to spojrzeć.:) Kuba pozostał w zgodzie ze sobą i
                zaśpiewał to co czuje, a nie to co być może zapewniłoby mu wygraną. Uważam, że
                postąpił słusznie, zresztą ja akurat bardzo lubię AiC, ale jak widać wiele osób
                ma mu za złe taki a nie inny wybór. Bo nie tylko Ty, ale też kubu, andrzej26 i
                pewnie jeszcze wiele, wiele innych osób spoza tego forum... Kuba na pewno
                zdawał sobie sprawę z tego, że tak będzie, ale widocznie bardziej zależało na
                byciu sobą, niż na wygranej – i bardzo dobrze. :)
        • Gość: batuszka Re: IDOL 3.21 IP: *.sroda-slaska.sdi.tpnet.pl 05.01.04, 21:42
          > Maćka ??
          jeśli Maleńczuka, to może ich zaprosił na imprezę - na pewno z Homo Twistem,
          żeby pokazać, jak się gra i śpiewa;););)
          • Gość: Koralik Re: IDOL 3.21 IP: 5.2.* / *.chello.pl 05.01.04, 21:57
            Maćka Rocka
            • Gość: batu Re: IDOL 3.21 IP: *.sroda-slaska.sdi.tpnet.pl 05.01.04, 22:01
              a to na Rocka nie mam pomysłu.....

              chyba, ze rozwozili idoli do domów, tylko czemu Michał nie wysiadł w Łodzi?????
              Zaspał?? ;);););)
              • Gość: batuszka Re: IDOL 3.21 IP: *.sroda-slaska.sdi.tpnet.pl 05.01.04, 22:13
                to oczywiście pisałam ja - batuszka
                tyko zapomniałam o końcowce;)
              • agata_edziecko Re: IDOL 3.21 06.01.04, 10:13
                Gdzieś pisali, że idole pojechali całą ekipą na narty. To Rock pewnie też.
                • Gość: tośka Re: IDOL 3.21 IP: *.chello.pl 06.01.04, 16:31
                  a propos :)
                  któregoś dnia natknęłam się informację, że w 2000 roku Kuba startował jako
                  alpejczyk w Mistrzostwach Województwa Opolskiego w Narciarstwie Alpejskim i
                  Snowboardzie i zajął siódme miejsce. :)))

                  jak widać jest wszechstronnie utalentowany ;)))
                  • agata_edziecko Re: IDOL 3.21 06.01.04, 16:36
                    Tak, ja też sie natknęłam ;) na tę informację.
                    Przymrużenie oka dotyczy "natykania" (poprzez pracowite przeszukiwanie sieci za
                    pomocą wszelkich przeglądarek).
                    pozdrawiam
                    agata

                    P.S. batuszka, czy mogę liczyć, że bedziesz jeszcze próbowała wysłać mi
                    brakujące mp3 od Bigrocka?
                    • Gość: tośka Re: IDOL 3.21 IP: *.chello.pl 06.01.04, 17:29
                      > Przymrużenie oka dotyczy "natykania" (poprzez pracowite przeszukiwanie sieci
                      > za
                      > pomocą wszelkich przeglądarek).

                      no właśnie ;)
                      chociaż muszę przyznać, że jak na razie zbyt dużo pracy z tym nie było
                      mam nadzieję, że już wkrótce to się zmieni ;)
                      nie wiem jak Wy, ale ja na przykład nie miałabym absolutnie nic przeciwko
                      oficjalnej stronie internetowej Kuby ;)))))
                      • Gość: batuszka Re: IDOL 3.21 IP: *.sroda-slaska.sdi.tpnet.pl 06.01.04, 18:00
                        > > Przymrużenie oka dotyczy "natykania" (poprzez pracowite przeszukiwanie sie
                        > ci
                        > > za
                        > > pomocą wszelkich przeglądarek).

                        > nie wiem jak Wy, ale ja na przykład nie miałabym absolutnie nic przeciwko
                        > oficjalnej stronie internetowej Kuby ;)))))

                        ja podczas moich poszukiwań natknęłam się anwet na stronę fanklubu Kuby, tylko,
                        że nic na niej nie było poza biografią sciąfgniętą ze strony idola i imionami 4
                        członków owego fanklubu;)
                        Ale fajnie by było stworzyć stronę, kto się na tym zna?? Przyznać się!
                        Już mam pomysł, co na niej mogłoby się znaleźć:: wątki idolowe z tego forum,
                        idealnie by pasowały;)
                        • Gość: tośka Re: IDOL 3.21 IP: *.chello.pl 06.01.04, 18:29
                          > Ale fajnie by było stworzyć stronę, kto się na tym zna?? Przyznać się!

                          ja się nie podejmuję ;)
                          ale fajnie by było, gdyby ktoś taki się znalazł :)

                          batuszko, a co w końcu z tym koncertem Kuby w weekend? Będzie, czy nie? I skąd
                          Ty w ogóle masz tak cenne informacje? ;)))
                          • Gość: batuszka Re: IDOL 3.21 IP: *.sroda-slaska.sdi.tpnet.pl 06.01.04, 18:37
                            Mam sporadyczny kontakt z kimś z tamtych okolic i gdy rozmawiałam z tą osobą
                            jakiś czas temu, to mi powiedziała, że są plany, że Kuba zagra na WOŚP, jeżeli
                            tylko skompletuje zespół. Więc jeśli zespół się znalazł a idolowy wypad nie
                            pokrzyzował planów, to koncert będzie. Ale musiałabym "dorwać" tę osobę i
                            dokłądnie wypytać, na pewno już są jakieś plakaty czy coś. Jak tylko się
                            dowiem, to dam znać.
                            • Gość: tośka Re: IDOL 3.21 IP: *.chello.pl 06.01.04, 19:03
                              daj, daj - koniecznie :))))))
                    • Gość: batuszka Re: IDOL 3.21 IP: *.sroda-slaska.sdi.tpnet.pl 06.01.04, 17:57
                      jak dostałam wczoraj Twojego maila, to na niego odpowiedziałam i dołączyłam
                      Satisfaction. Ale widocznie z niewiadomoego bliżej powodu nie dostałaś ani
                      maila ani Satsfaction... Nie amm pojecia co się dzieje, może zmienie program
                      pocztowy i wtedy jeszcze spróbuję.
                      • agata_edziecko Re: IDOL 3.21 06.01.04, 17:59
                        Dopiero dzis usunęłam ze skrzynki Twoje maile z mp3, może teraz kiedy skrzynka
                        jest mniej zawalona, doszłoby. A jak nie, to mam wielką prośbę o niezapominanie
                        o mnie. Bigrock obiecał naprawić linka, ale się nie kwapi, a ja bym tak chciała
                        posłuchać...
                        • Gość: batuszka Re: IDOL 3.21 IP: *.sroda-slaska.sdi.tpnet.pl 06.01.04, 18:09
                          nie ma sprawy, zaraz zabieram się do roboty
                          może jakimś systemem będę wysyłać - po 2 dziennie, żeby nie zapchać Ci całej
                          skrzynki, ok??
                          • agata_edziecko Re: IDOL 3.21 06.01.04, 18:49
                            Dzięki
        • atamanek Re: IDOL 3.21 09.01.04, 00:18
          Witajcie :)

          Tak, byli przejazdem.
          Po skonczonym koncercie finalowym cala 10 finalistow pojechala na narty :)
    • Gość: tokyo Re: IDOL 3.21 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.04, 22:27
      Heh no nie będę oryginalna. Przyznam szczerze, że dopiero niedawno zapoznałam
      się z twórczością Pana Jeffa Buckleya ;) I wiecie co, faktycznie momentami
      przypomina Kubę :P Szczególnie w tych wyższych rejestrach ;)
    • Gość: batuszka tak w ogóle..... IP: *.sroda-slaska.sdi.tpnet.pl 05.01.04, 22:47
      ....... to gdzie jest EROLL???????????
      przepadł na tym finale czy co??
      Eroll wróć!!!
      opowiedz, jak to było na żywo
      • Gość: tokyo Re: tak w ogóle..... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.04, 22:50
        Właśnie co sie Eroll nie odzywasz? A wątek o Zagrobelnym to sie zakłada, tak?
        Nieładnie :PPP
        • Gość: kkk Re: tak w ogóle..... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.04, 23:52
          sorry orientujecie sie kiedy kuba ma urodziny?jakos chyba niebawem...:)
          • Gość: olik Re: tak w ogóle..... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.04, 23:54
            nie wiem niestety.bedzie w koncu gral na wosp?
          • Gość: tośka Re: tak w ogóle..... IP: *.chello.pl 06.01.04, 02:30
            chyba 16 lutego
            ale głowy bym za to nie dała ;)
        • Gość: eroll Jestem jestem IP: *.chello.pl 05.01.04, 23:53
          Sorry że tak póżno kochani, no cóż złudne były moje nadzieje że jak pojawię się
          w studiu Farat Film wcześniej to uda mi się wejść wcześniej i zająć dobre
          miejsce na widowni, najpierw wpuszczano znajomych i rodzinę wszystkich
          finalistów, jurorów, jakąś czeską delegację no i dopiero potem reszta mogła się
          wpychać. Jakoś udało mi się znależć wolne miejsce w ostatnim rzędzie, na
          początku jak zwykle "instrukcja" publiczności czyli że musimy dużo pić wody
          zwłaszcza w czasie trwania programu, zachowywać się naturalnie gdy najeżdża na
          nas kamera no i jak będzie przedstawianie przez Rocka jurorów na nazwisko
          zapendowskiej robimy półmeksykańską falę a gdy przedstawi maleńczuka tupiemy
          nogami i buczymy. No i rozpoczął się wreszcie koncert, nieoczekiwanie od duetu
          obojga finalistów, tym razem Monika miała chyba większe wsparcie wśród
          publiczności. Ogólnie koncert trochę nudnawy, myślałem że zaśpiewają jakąś nową
          piosenkę a wykonali "Dni których jeszcze nie znamy". Druga część koncertu z
          finalistami 3 edycji była ciekawsza, choć wiadomo były lepsze i gorsze
          wykonania. W przerwie między koncertem na tv 4 a wynikami puścili nam program
          kuby wojewódzkiego, niestety nie dostrzegłem wśród publiki siebie. No i wyniki,
          przed ich ogłoszeniem wystąpiła Alex, coraz bardziej lubię ten jej kawałek. Jak
          za pewne widzieliście Maleńczuk zapowiedział że na kanapie już nie usiądzie,
          wyniki raczej zaskoczeniem nie były, ja osobiście myślałem że będą bardziej
          wyrównane. Cieszę się że mogłem tam być, zobaczyć niektórych z baaaaaardzo
          bliska, no i cóż jak się nauczę śpiewać to może pójdę do kolejnej edycji(o ile
          będzie). Pozdrawiam.
          • Gość: tośka Re: Jestem jestem IP: *.chello.pl 06.01.04, 02:28
            eroll, dzięki za relację :)

            > tym razem Monika miała chyba większe wsparcie wśród
            > publiczności.

            No, wreszcie potwierdził to ktoś nie tylko bezstronny, ale także znajdujący się
            w tamtej chwili w samym centrum wydarzeń. :)

            Uprzedzając pretensje bigrocka;) - nie czepiam się Moniki, tylko zastanawiam,
            dlaczego tym razem było inaczej niż zawsze. Do tej pory to przecież Kuba miewał
            najliczniejszą i najgłośniejszą publikę. Tymczasem w niedzielę wyglądało na to,
            że większość 'jego' ludzi wypięła się na niego przed samym finałem i w ogóle
            nie przyjechała (druga wersja: wciśnięto ich w jakiś kąt, kazano im cicho
            siedzieć i unikano zbliżeń;)). W zamian za to na widowni pojawiły się całe
            zastępy - do tej pory znacznie mniej widocznych - fanów Moniki.:)
            Jedno z możliwych wytłumaczenień: pod koniec poprzedniego tygodnia stało się
            oczywiste, że Monika wygra. Zwołano więc górali z zespołu, posadzono ich na
            honorowych miejscach i co chwilę pokazywano, zaś fanów Kuby w jakiś sposób
            spacyfikowano.;) Faktycznie, trochę głupio by było, gdyby publika jak zwykle
            skandowała 'Kuba, Kuba', a program wygrała Monika. :-/
            • Gość: batuszka Re: Jestem jestem IP: *.sroda-slaska.sdi.tpnet.pl 06.01.04, 17:51
              Faktycznie, trochę głupio by było, gdyby publika jak zwykle
              > skandowała 'Kuba, Kuba', a program wygrała Monika. :-/

              może ktoś tu się bał, że flanel-band jakąś rozrubę zrobi na wieść, że nie
              wygrał Kuba, albo że zrobi krzywdę Maleńczukowi i Leszczowi... ;););)
          • atamanek Re: Jestem jestem 09.01.04, 00:26
            Witajcie po raz drugi :)

            Dodam do relacji mojego poprzednika, ze Kuba tak naprawde byl bardzo spokojny,
            wyluzowany, smial sie i zartowal za kulisami na pare minut przed podaniem
            wynikow 3 edycji Idola. Zreszta, Kuba ma taki styl bycia, naturalny :)
            Fajny czlowiek, mowie Wam :)
            • Gość: tośka Re: Jestem jestem IP: *.chello.pl 09.01.04, 01:31
              Hej :)

              Teraz tak łatwo Cię stąd nie wypuścimy, bo wygląda na to, że wiesz dużo
              ciekawych rzeczy. ;))) Jeśli można, to prosimy o więcej szczegółów. :)

              I skąd wiesz, co Kuba robił za kulisami na parę minut przed ogłoszeniem
              wyników...???! :)))))
              • Gość: batuszka Re: Jestem jestem IP: *.sroda-slaska.sdi.tpnet.pl 09.01.04, 01:37
                przyłączam się do okupacji atamanka (albo atamanki - poprawcie, jak isę mylę)
                podkręciłeś/łaś atmosferę i zostaniesz tu, póki nie zaspokoisz naszej
                ciekawości ;););)
                • Gość: tośka Re: Jestem jestem IP: *.chello.pl 09.01.04, 02:05
                  Sądząc po sygnaturce - atamanek to Agnieszka. :)))

                  pozdr.
                  • Gość: batuszka Re: Jestem jestem IP: *.sroda-slaska.sdi.tpnet.pl 09.01.04, 12:53
                    > Sądząc po sygnaturce - atamanek to Agnieszka. :)))

                    hihihi - w sumie racja;)
                    nie wiem, czemu to przeoczyłam;)
              • atamanek Re: Jestem jestem 09.01.04, 13:42
                Witajcie po raz trzeci :)

                Jakie szczegoly Was interesuja?:)
                • Gość: tośka Re: Jestem jestem IP: *.chello.pl 09.01.04, 14:42
                  A jak dokładnymi dysponujesz? ;)))

                  Prawda jest taka, że interesuje nas wszystko (oczywiście w granicach
                  przyzwoitości;)) co dotyczy Kuby.
                  Bo 'Idol' się skończył, Kuba zapewne wrócił do domu, a my tu zostaliśmy bez
                  żadnego źródła informacji i zamartwiamy się, że być może już więcej o nim nie
                  usłyszymy. Nie wiemy nic o jego planach, koncertach, ani o niczym innym...
                  ech... Zresztą Kuba tak mało treściwie wypowiadał się na temat swoich dalszych
                  muzycznych poczynań, że pozostawił mnóstwo wątpliwości co do tego, czy w ogóle
                  zamierza nadal śpiewać. Jesteś w stanie nas jakoś pocieszyć? :'(
                  • atamanek Re: Jestem jestem 09.01.04, 14:52
                    Gość portalu: tośka napisał(a):

                    > A jak dokładnymi dysponujesz? ;)))

                    W miare dokladnymi :)
                    Bylam na kilku ostatnich koncertach finalowych.
                    Mialam mozliwosc rozmow z uczestnikami, jury i goscmi.

                    >
                    > Prawda jest taka, że interesuje nas wszystko (oczywiście w granicach
                    > przyzwoitości;)) co dotyczy Kuby.
                    > Bo 'Idol' się skończył, Kuba zapewne wrócił do domu, a my tu zostaliśmy bez
                    > żadnego źródła informacji i zamartwiamy się, że być może już więcej o nim nie
                    > usłyszymy. Nie wiemy nic o jego planach, koncertach, ani o niczym innym...
                    > ech... Zresztą Kuba tak mało treściwie wypowiadał się na temat swoich
                    dalszych
                    > muzycznych poczynań, że pozostawił mnóstwo wątpliwości co do tego, czy w
                    ogóle
                    > zamierza nadal śpiewać. Jesteś w stanie nas jakoś pocieszyć? :'(

                    Pewnie jestem :)
                    Tylko nie wiem, czy moge ;)
                    • Gość: tośka Re: Jestem jestem IP: *.chello.pl 09.01.04, 16:04
                      strasznie tajemnicza jesteś ;)

                      czy to, co napisałaś oznacza że Kuba już coś działa, ale na razie nie chce zbyt
                      wiele o tym mówić, czy raczej że nie ma jeszcze żadnych planów na przyszłość?
                      ;)))

                      a może wolisz żebym napisała do Ciebie na priva? ;)
                      • atamanek Re: Jestem jestem 09.01.04, 16:14
                        Witajcie :))

                        Czasami trzeba :)
                        Tak, napisz na priva :)
    • bigstrand Dlaczego dzieci wygrywaja Idola? 06.01.04, 10:12
      to pytanie jest bardziej zasadne niz "dlaczego Kuba/Monika itp???"
      Najpierw Alex o wygladzie 12latki potem dziecinny Zalewski strzoszacy piorka niczym stary wyga rockandrolla i w koncu diva Monika Brodka o urodzie dziecka. Wszyscy dojrzali (wygladem, nie charakterem) przepadali. Jakby Polska to byla Belgia z przyslowiowa belgow sklonnoscia do dzieci to bym nie pytal. Najsmieszniejsze ze w Belgii Idola wygral prawdziwy rockman a nie farbowany jak Zalewski. Czyzby to swoistego rodzaju milosc do lolitek/lolikow? brrrr ale skojarzenie :))) Nawet Kuba meskoscia nie porazal. Owszem nieco starszy ale nadal ladniutki i milutki tylko ze z dluzszymi piorkami. To jest ciekawe zjawisko ktore nabralo cech regoly. Mysle ze to ciekawy material na prace magisterska z socjologii.
      Celowo nie pisze o tym jak kto spiewa bo final idola to juz czysty Big brother
      Macie jakies teorie?
      • Gość: Vera Re: Dlaczego dzieci wygrywaja Idola? IP: *.acn.waw.pl 06.01.04, 12:07
        ja wprawdzie teorii zadnej nie mam i tworzyc nie bede, ale przyznam, ze mnie
        to tez troche dziwi. ale to zjawisko bylo u nas obecne od zawsze, pamietam
        roznego rodzaju konkursy (np "Raz, dwa, trzy, spiewasz ty" swego czasu w Radiu
        Zet i inne), ktore, bez wzgledu na mozliwosci i zdolnosci, zawsze wygrywali
        najmlodsi uczestnicy, w tym jedenastoletnie dzieci...

        a po obejrzeniu koncertu finalistow w TV4 z satysfakcja stwierdzam, ze
        potwierdzilo sie moje poczucie: najwieksza pomylka tej edycji bylo odpadniecie
        Adama :))) a takze Kaliny (ktorej, przyznaje, nie kibicowalam, ale przyznaje
        sie do bledu).
        • aguszak Re: Dlaczego dzieci wygrywaja Idola? 07.01.04, 12:28
          Gość portalu: Vera napisał(a):

          > a po obejrzeniu koncertu finalistow w TV4 z satysfakcja stwierdzam, ze
          > potwierdzilo sie moje poczucie: najwieksza pomylka tej edycji bylo
          odpadniecie
          > Adama :))) a takze Kaliny (ktorej, przyznaje, nie kibicowalam, ale przyznaje
          > sie do bledu).

          Dodam jeszcze Michała Karpackiego i będzie mój komplecik. Nie chciałabym
          jednakże, żeby tę piosenkę, którą śpiewał w niedzielę zapodali na płycie
          idolowej, bo uważam, że powinien zaśpiewać na niej "With or without you"
          lub "How you remind me".
      • bigrock Re: Dlaczego dzieci wygrywaja Idola? 06.01.04, 13:24
        Podobno podswiadomie kazdy jest pedofilem. Wszyscy kochamy dzieci ;-).

        A bardziej na serio - ja bym jednak tak nie generalizowal jak Ty. Polski Idol
        zna mnostwo przypadkow, w ktorych bardzo mlode i piekne osoby nie spodobaly sie
        publicznosci, nie wychodzily z etapu klubowego, przegrywaly ze starszymi,
        czestokroc duzo brzydszymi ;-). Wniosek z tego prosty - liczy sie wszystko jako
        calosc. Idol przez swoja formule ciaglosci nie jest konkursem stricte wokalnym,
        owszem, swietny wokal to podstawa sukcesu, ale nawet osoby ze znakomitymi
        warunkami wokalnymi jesli nie maja w sobie tego 'czegos' przewaznie szybko
        odpadaja. Przyklady mozna mnozyc, chociazby Kalina z III edycji, Paulina Sykut
        w II czy Ania Dabrowska w I. Wszystkie ladne, powabne, wokalnie utalentowane, a
        daleko nie zaszly. Nie miala tego czegos rowniez i Gosia Kunc, bardzo
        przeciez 'lolitowata' wedlug Twoich kategorii - przegrala z oblesnym Homem,
        niezbyt atrakcyjna Marta i starym Totoszka. Gdyby Hania Stach nie zrezygnowala
        z programu to najpewniej by go wygrala, a przeciez dziecka nie przypomina.

        > Celowo nie pisze o tym jak kto spiewa bo final idola to juz czysty Big brother

        Blad w zalozeniu w moim przekonaniu. Historia programu to pokazuje... Gdyby nie
        liczylo sie jak kto spiewa to w pierwszej edycji Patrycja bylaby wyzej od Gosi
        Stepien, a przeciez tak nie bylo. Wydra odpadlby na samym poczatku. A obok
        Alicji na podium powinien stanac Pawel Nowak. Wyglad, osobowosc, zachowanie -
        to wszystko albo bardzo pomaga albo bardzo przeszkadza. Pawlowi w tej edycji
        poczatkowo pomagalo, ale potem juz tylko szkodzilo. Monice od poczatku
        zarzucano zarozumialosc, zbytnia pewnosc siebie, raz byla bliska odpadniecia,
        ostatecznie jednak wygrala. Alicja to inny biegun, skromna, pewna siebie
        jedynie na scenie, typowo dziecinna. Zalewski braki wokalne nadrabial
        wypowiedziami stylizowanymi na dojrzalego faceta, repertuarem i ogolnym
        wizerunkiem mlodego metalowca, publika to kupila, bardzo pomoglo mu odejscie
        Hani Stach z programu i odpadniecie Gosi Kunc.

        > w Belgii Idola wygral prawdziwy rockman a nie farbowany jak Zalewski

        Na jakiej podstawie wnioskujesz, ze Peter z Belgii to prawdziwy rockman? Po
        jednym wystepie na WI ? W zajawce przed jego wystepem pokazali jak spiewa cos
        tam z Rickiego Martina. W moim odczuciu Zalewski, mimo ze za nim nie przepadam,
        nigdy by takiego czegos w taki sposob nie zaspiewal. Prawdziwosc to rzecz
        bardzo plynna jak widac.

        Ja jestem jak najbardziej zadowolony z dotychczasowych wynikow Idola w naszym
        kraju. Zawsze mogloby byc lepiej, ale nie jest zle - popatrz na inne kraje, w
        UK kroluja boysbandowcy ze slodkimi glosikami, w pieciu innych krajach rowniez,
        jedynie w Norwegii wygral zdrowy normalny chlop, a w USA ladna mloda
        dziewczyna. Mozemy psioczyc na dokonania poidolowe naszych zwyciezcow, ale ich
        poziom jako wykonawcow jest nieporownywalnie wyzszy niz wiekszosci wyzej
        wymienionych. Wydaje mi sie, ze patrzac ogolnie na program za bardzo skupiasz
        sie na sprawach mniej istotnych. Dla ludzi bardzo wazna jest 'sympatycznosc',
        wyglad i wiek uczestnika, ale pozostale wymienione skladniki sa rownie istotne,
        jesli nie bardziej.
      • andrzej26 Jak w "Ziemi obiecanej" 07.01.04, 10:17
        Błędem jest dopuszczanie dzieci do konkursu w którym chodzi o duże pieniądze, a
        zwycięzca zupełnie zmienia styl życia, bo musi zacząć ciężko pracować w show-
        biznesie. To co się dzieje z Alex Janosz, ten cały fałsz, marketing i ciągłe
        zmiany wizerunku pod dyktando "fachowców", jest po prostu żałosne. Zachowanie
        obecnej idolki świadczy także o tym, że jest niedojrzała do pełnienia tej roli
        (np. gdy się dowiedziała że wygrała, 2 razy powiedziała na scenie "kurwa").
        Ona jeszcze nie wie jak się zachować w ogóle, np. dziwnie wykrzywia usta, jej
        język nerwowo wypycha policzki gdy nic nie mówi, ma słabą dykcję, dziwaczną
        intonację (ale może dlatego że góralka), itd. itp. Ładnie wygląda w garniturze
        z tym kokiem, ale to strój i fryzura nie dla niej, tylko dla dojrzałej kobiety.
        Jak na to patrzę przypomina mi się film "Ziemia obiecana" i scena gdy ulicą nad
        ranem idzie w butach na wysokim obcasie, ciągle potykając się, jakaś matrona, a
        potem, jak pokazują ją bliżej, okazuje się że to dziecko.
        Generalnie zarobkowanie przez dzieci jest szkodliwe, a szczególnie tak
        intensywne. Poza wszystkim zabierają miejsca pracy tym którzy skończyli
        edukację i już powinni sami się utrzymywać i rozpocząć samodzielne życie, a
        muszą pozostać na garnuszku rodziców.
        Powinna być ustalona granica wiekowa np. 18-35 lat, wtedy nie byłoby problemu.
        Już kiedyś napisałem, że moim zdaniem Polsat jest prowadzony przez ludzi o dość
        nieodpowiedzialnych, bez wyobraźni o niskiej kulturze.
        • bigrock Re: Jak w "Ziemi obiecanej" 07.01.04, 11:32
          Bzdury Wasc pleciesz takie, ze nawet wiekszosci komentowac sie nie chce...

          > Powinna być ustalona granica wiekowa np. 18-35 lat,
          > wtedy nie byłoby problemu.

          Jest 16-28. Jesli uwazasz, ze jest jakas istotna roznica miedzy typowym* 16-
          sto, a typowym 18-sto latkiem to sie mylisz. Roznica jest jedynie prawna. U
          Zydow doroslosc prawna zaczyna sie od 13-stego roku zycia, czy to oznacza, ze
          13-sto letni Zyd jest rownie dojrzaly co 18-sto letni Polak? Ja wiem, Ty bys
          najchetniej wprowadzil ograniczenie 26+. Dobrze, ze w Polsacie sa myslacy
          ludzie, bo inaczej do juz istniejacych staruchow na polskiej scenie doszliby
          kolejni. Polsce jest potrzebna swieza, mloda krew, nawet taka w postaci
          rozwijajacej sie Janosz, ktora niezbyt szczesliwie zaczela, ale ma duzo czasu
          by udowodnic swa wartosc, a nie zblazowani panowie przed czterdziestka, ktorym
          nic sie w zyciu nie udalo i chca tylko dorobic na starosc. To wlasnie TACY
          ludzie powinni odejsc na emeryture by zrobic miejsce mlodym, swiezym, zdolnym,
          a nie na odwrot.

          * 95% populacji
          • andrzej26 Re: Jak w "Ziemi obiecanej" 07.01.04, 11:55
            bigrock napisał:

            > Bzdury Wasc pleciesz takie, ze nawet wiekszosci komentowac sie nie chce...

            To ty piszesz bzdury i nic nie rozumiesz z tego co czytasz.

            >
            > > Powinna być ustalona granica wiekowa np. 18-35 lat,
            > > wtedy nie byłoby problemu.
            >
            > Jest 16-28. Jesli uwazasz, ze jest jakas istotna roznica miedzy typowym* 16-
            > sto, a typowym 18-sto latkiem to sie mylisz. Roznica jest jedynie prawna. U
            > Zydow doroslosc prawna zaczyna sie od 13-stego roku zycia, czy to oznacza, ze
            > 13-sto letni Zyd jest rownie dojrzaly co 18-sto letni Polak?

            Izrael jest cywilizowanym krajem, więc nie sądzę, żeby rodzice kierowali dzieci
            w wieku szkolnym do pracy zarobkowej. Żydzi przywiązują wielką wagę do
            wykształcenia.
            Chodzi o to, że dzieci powinny się uczyć, a nie pracować i zarabiać.

            > Polsce jest potrzebna swieza, mloda krew, nawet taka w postaci
            > rozwijajacej sie Janosz, ktora niezbyt szczesliwie zaczela,

            Polsce są potrzebna świeża krew, ale zdrowa. Zanim młody człowiek zacznie coś
            mówić od siebie światu, powinien coś o nim wiedzieć ze szkoły i ze swojego
            doświadczenia życiowego. Na przykład jak śpiewa o miłości powinien jej zaznać.
            Inaczej będą powstawać "utwory" na temat SMS i jajecznicy i każda kolejna płyta
            będzie tym razem "prawdziwym debiutem".

            > To wlasnie TACY
            > ludzie powinni odejsc na emeryture by zrobic miejsce mlodym, swiezym,
            zdolnym,
            > a nie na odwrot.
            >

            Jak młodzi są głupi i szkodliwi to w żadnym razie nie powinni ustępować.

            A Polsat jest nieodpowiedzialną i prymitywną stacją i tyle.
            • bigrock Re: Jak w "Ziemi obiecanej" 07.01.04, 12:29
              > To ty piszesz bzdury i nic nie rozumiesz z tego co czytasz.

              > Izrael jest cywilizowanym krajem, więc nie sądzę, żeby rodzice
              > kierowali dzieci w wieku szkolnym do pracy zarobkowej.

              Czlowieku, wez przejrzyj wreszcie na oczy.

              Jaka praca zarobkowa? O czym Ty w ogole prawisz? Wiesz o co chodzi w muzyce,
              lub bardziej ogolnie: w sztuce? Mam powazne watpliwosci czytajac bzdury, ktore
              tu wypisujesz.

              Sztuka to sposob na wyrazanie sie, a nie sposob na zarabianie. JESLI w parze ze
              sztuka ida pieniadza to wtedy jest dobrze, ale jesli tworzy sie przede
              wszystkim w celu zarobienia pieniedzy to nie jest to sztuka, a taka osoba nie
              zasluguje na miano artysty.

              Polski Idol to nie jest maszynka do produkowania gwiazdeczek pop jak jakis
              brytyjski Pop Idol zeby zbijac na nich fortune. Polski Idol to jest szansa dla
              mlodych zdolnych osob, zeby sie pokazac, zeby dostac szanse. Nawet jesli to co
              te osoby pozniej zrobia przyniesie sukces komercyjny to krocie zarobia nie one
              same tylko wytwornia.

              Wszyscy karierowicze, dorobkowicze i inne tego typu elementy odpadaja z Idola
              przewaznie zanim zdazy sie ich zaprezentowac szerszej publicznosci. Ci, ktorzy
              jakims cudem przetrwaja rowniez predzej czy pozniej odpadaja. Ludzie takich nie
              lubia, wyczuwaja ich - i bardzo dobrze.

              Wlasnie myslenie Twoimi kategoriami sprawia, ze na rynku muzycznym w Polsce
              mamy taki syf jaki mamy. Myslenie kategoriami finansowymi, a nie artystycznymi.
              Na szczescie dla wiekszosci finalistow polskiego Idola hierarchia wartosci i
              priorytetow jest calkiem odmienna.

              > Chodzi o to, że dzieci powinny się uczyć, a nie pracować i zarabiać.

              A kto mowi, ze nagle zrezygnuja ze szkoly?

              Ta praca, jak to nazywasz, to de facto najlepsza nauka jaka moze byc. Nie zadne
              pierdoly, ktorych teraz ucza w szkolach, kompletnie nie przydatne w zyciu, po
              ktorych co roku dostajemy mase psuedo-wyksztalconych maturzystow niezdatnych
              tak naprawde do niczego.

              Co jest zlego w tym, ze mlody czlowiek potrafi sam zarobic na swoje utrzymanie
              jesli nie zaniedbuje przy tym nauki? Jestes zwolennikiem systemu 'mama i tata
              daja kieszonkowe'? Bo ja nie. Ale tu znowu wychodzi roznica w podejsciu do
              calej sprawy. Ja stawiam na samodzielnosc od najwczesniejszych lat, a Ty
              najwyrazniej na protekcjonalnosc, nadmierna opieke, potem trudno sie dziwic, ze
              mamy takie a nie inne spoleczenstwo, leniwe, czekajace az wszystko ktos zrobi
              za nie.

              > Zanim młody człowiek zacznie coś mówić od siebie światu, powinien
              > coś o nim wiedzieć ze szkoły i ze swojego doświadczenia życiowego.

              O szkole wyzej. Doswiadczenie zyciowe 16-latka i 18-latka jest praktycznie
              identyczne. Doswiadczenie zyciowe 28-latka jest niewiele wieksze. A w
              niektorych przypadkach mniejsze. Wiek o NICZYM nie swiadczy.

              > Na przykład jak śpiewa o miłości powinien jej zaznać.

              Jasne, a Zapendowska zanim zacznie oceniac umiejetnosci wokalne innych sama
              powinna cos zaspiewac. Bzdura. Ktos spiewajacy o milosci wcale nie musial jej w
              zyciu zaznac, nie trzeba czegos w zyciu doswiadczyc, by moc o tym
              mowic/pisac/spiewac. Mozna bazowac na doswiadczeniach innych, przekazach
              bliskich. Poza tym sa rozne rodzaje milosci, nie tylko taka doslowna.
              • andrzej26 Re: Jak w "Ziemi obiecanej" 07.01.04, 22:56
                bigrock napisał:

                > Jaka praca zarobkowa? O czym Ty w ogole prawisz? Wiesz o co chodzi w muzyce,
                > lub bardziej ogolnie: w sztuce? Mam powazne watpliwosci czytajac bzdury, ktore
                > tu wypisujesz.
                >
                > Sztuka to sposob na wyrazanie sie, a nie sposob na zarabianie.

                Kiepska ta twoja definicja. Wyrażać się można również w gotowaniu i pieczeniu
                ciast, ubieraniu się i pisaniu listów. I można to
                robić całkowicie za darmo. Również można wyrażać się poprzez grafiti na
                ścianach budynków, w przejściach, itp.
                Próbuj dalej, to może sie dowiemy co to jest sztuka, bo rzeczywiście jest to
                zbyt skomplikowane pojęcie dla przeciętnych ludzi.
                Dobrze chociaż że nie rozumiejąc co to jest sztuka kupują oni płyty, obrazy,
                chodzą na koncerty i do galerii.

                >
                > sztuka ida pieniadza to wtedy jest dobrze, ale jesli tworzy sie przede
                > wszystkim w celu zarobienia pieniedzy to nie jest to sztuka, a taka osoba nie
                > zasluguje na miano artysty.
                >

                Tak jest z każdym zawodem do którego ma się powołanie albo nie. Wymienię tylko
                lekarzy, księży, naukowców, polityków. Chyba wystarczy.
                >
                > Wszyscy karierowicze, dorobkowicze i inne tego typu elementy odpadaja z Idola
                > przewaznie zanim zdazy sie ich zaprezentowac szerszej publicznosci.

                Możliwe, że większość uczestników nie myśli o pieniądzach. Ale czy tak nie jest
                w przypadku Moniki i Alex nie wiem. Ręki za to bym uciąć nie dał. Gdyby Alex
                nie myślała o karierze, nie nagrałaby płyty której się teraz wstydzi.

                >
                > Wlasnie myslenie Twoimi kategoriami sprawia, ze na rynku muzycznym w Polsce
                > mamy taki syf jaki mamy. Myslenie kategoriami finansowymi, a nie
                artystycznymi.
                >

                Brawo, nareszcie wiadomo kto odpowiada za to dno które mamy - tacy jak ja.
                Jesteś wprost genialny! I naprawdę pogratulować dobrego samopoczucia.


                >
                > Ta praca, jak to nazywasz, to de facto najlepsza nauka jaka moze byc. Nie
                zadne
                >

                Tylko czego? Cwaniactwa? Jak radzić sobie w świecie ludzi prymitywnych i
                pazernych. Z tej nauki nie wynikają wielkie dzieła. Natomiast wynikają
                frustracje i dewiacje (vide Michael Jackson).

                > pierdoly, ktorych teraz ucza w szkolach, kompletnie nie przydatne w zyciu, po
                > ktorych co roku dostajemy mase psuedo-wyksztalconych maturzystow niezdatnych
                > tak naprawde do niczego.
                >

                Nie chcę dyskutować o systemie edukacji w Polsce. Przykro mi, że masz lub
                miałeś kłopoty w szkole. Może ją źle wybrałeś. Większość
                ludzi tak nie narzeka. Wielu lubi szkołę i swoich nauczycieli (może nie
                wszystkich).

                > Co jest zlego w tym, ze mlody czlowiek potrafi sam zarobic na swoje utrzymanie
                > jesli nie zaniedbuje przy tym nauki?

                Nie da się robić dziesięciu rzeczy naraz DOBRZE.

                > Jestes zwolennikiem systemu 'mama i tata
                > daja kieszonkowe'? Bo ja nie. Ale tu znowu wychodzi roznica w podejsciu do
                > calej sprawy. Ja stawiam na samodzielnosc od najwczesniejszych lat,

                Od najmłodszych lat dzieci pracują ale w Trzecim Świecie. Ty masz mentalność
                człowieka stamtąd.

                a Ty
                > najwyrazniej na protekcjonalnosc, nadmierna opieke, potem trudno sie dziwic,
                ze
                >
                > mamy takie a nie inne spoleczenstwo, leniwe, czekajace az wszystko ktos zrobi
                > za nie.
                >

                Bzdury do kwadratu. Bez dobrego wykształcenia w dzisisjszych czasach nie ma
                profesjonalizmu. Chyba że ktoś chce sprzątać.

                > > Zanim młody człowiek zacznie coś mówić od siebie światu, powinien
                > > coś o nim wiedzieć ze szkoły i ze swojego doświadczenia życiowego.
                >
                > O szkole wyzej. Doswiadczenie zyciowe 16-latka i 18-latka jest praktycznie
                > identyczne. Doswiadczenie zyciowe 28-latka jest niewiele wieksze. A w
                > niektorych przypadkach mniejsze. Wiek o NICZYM nie swiadczy.
                >

                Poza najmłodszymi latami doświadczenie życiowe człowieka mającego ileś lat i o
                dwa lata od niego młodszego jest prawie identyczne. Jednak w państwach
                wymyślono cezurę jaką jest tzw. pełnoletność. Ma to wielkie konsekwencje prawne
                i życiowe. Natomiast 28-latek jest o niebo dojrzalszy i bogatszy w
                doświadczenia życiowe niż 18- latek. Aż dziw bierze że w jednym liście można
                napisać tyle głupot.


                > > Na przykład jak śpiewa o miłości powinien jej zaznać.
                >
                > Jasne, a Zapendowska zanim zacznie oceniac umiejetnosci wokalne innych sama
                > powinna cos zaspiewac. Bzdura.

                A jazdy może doskonale uczyć ktoś kto sam nie umie prowadzić samochodu.


                > Ktos spiewajacy o milosci wcale nie musial jej w
                >
                > zyciu zaznac,

                Bardzo mi przykro, ale dla mnie ksiądz mówiący o miłości męsko-damskiej jest
                niewiarygodny.

                > nie trzeba czegos w zyciu doswiadczyc, by moc o tym
                > mowic/pisac/spiewac.

                Można w ogóle śpiewać o przeżyciach Marsjan. Ale dla większości ludzi słuchanie
                tego będzie stratą czasu.

                > Mozna bazowac na doswiadczeniach innych, przekazach
                > bliskich. Poza tym sa rozne rodzaje milosci, nie tylko taka doslowna.

                Nie wiem co to jest "dosłowna miłość". Jeśli chodzi ci o seks, to upraszczasz
                to o czym pisałem.
                • bigrock Re: Jak w "Ziemi obiecanej" 08.01.04, 00:57
                  > Kiepska ta twoja definicja.

                  Skorzystaj z encyklopedii jesli pragniesz.

                  > Tak jest z każdym zawodem do którego ma się powołanie albo nie.
                  > Wymienię tylko lekarzy, księży, naukowców, polityków.

                  Bzdura. Do zadnego z tych 'zawodow' nie trzeba miec talentu.

                  > Gdyby Alex nie myślała o karierze, nie nagrałaby płyty
                  > której się teraz wstydzi.

                  Oj malo wiesz o szolbiznesie, malo.

                  > Brawo, nareszcie wiadomo kto odpowiada za to dno które mamy - tacy jak ja.

                  Nie tacy jak Ty, tylko ludzie o zbieznych pogladach z Twoimi, ktorzy nie
                  wiedziec czemu maja najwiekszy wplyw na caly ten pozal sie Boze 'byznes'.

                  > Z tej nauki nie wynikają wielkie dzieła.

                  To z czego wynikaja? Z nauki biologii, chemii, fizyki, matematyki, etc. ? Tia.

                  > Natomiast wynikają frustracje i dewiacje (vide Michael Jackson).

                  Z tego co sie orientuje to jeszcze mu nic nie udowodnili, a nawet jesli mu
                  udowodnia to NIC nie zmieni faktu, ze swego czasu wielkim artysta byl i ma
                  ogromny wklad w swiatowa muzyke. Muzyczny swiat bylby dzis zupelnie inny bez MJ
                  i jego rodzinki. Spojrz prawdzie w oczy.

                  > Nie chcę dyskutować o systemie edukacji w Polsce.

                  A szkoda, bo z roku na rok jest coraz lepszy, efektywniejszy, a polska mlodziez
                  osiaga coraz to lepsze wyniki w porownaniu z mlodzieza z innych krajow. Tak
                  przynajmniej prawi nasz rzad. Szkoda, ze badania wskazuja na cos zupelnie
                  odmiennego.

                  > Nie da się robić dziesięciu rzeczy naraz DOBRZE.

                  Ale da sie dwie. Praca artystyczna to nie jest dniowka od 9 do 17 z przerwa na
                  obiad tylko tworzy sie wtedy gdy ma sie czas, wene, natchnienie, werwe, jak
                  zwal tak zwal. Oprocz tworzenia dochodzi jeszcze nagrywanie i koncertowanie.
                  Wiekszosc (polskich) artystow ma druga, wlasciwa prace, z ktorej sie utrzymuja.
                  Sztuka w dzisiejszych czasach nie jest czyms z czego mozna wyzyc, jest raczej
                  czyms blizszym hobby, jedynie nieliczni moga sobie pozwolic na zrezygnowanie z
                  normalnego zarabiania na zycie.

                  > Od najmłodszych lat dzieci pracują ale w Trzecim Świecie.
                  > Ty masz mentalność człowieka stamtąd.

                  Wspolczuje Twoim ewentualnym dzieciom. Pewnie zabronisz im zarabiac na wlasne
                  kieszonkowe, a sniadanka bedziesz przynosil do lozka. A potem nagle obudza sie
                  z reka w nocniku jako zyciowe niedorajdy i beda mialy do Ciebie o to pretensje.

                  > Jednak w państwach wymyślono cezurę jaką jest tzw. pełnoletność.
                  > Ma to wielkie konsekwencje prawne i życiowe.

                  Juz Ci napisalem co mysle o tzw. prawnej pelnoletniosci. Mam sie powtorzyc?
                  Chyba nie musze, bo dobrze wiesz, ze nijak ma sie do prawdziwej psychicznej i
                  emocjonalnej dojrzalosci czlowieka.

                  > Natomiast 28-latek jest o niebo dojrzalszy i bogatszy w doświadczenia
                  > życiowe niż 18- latek.

                  Przecietny 28-latek od przecietnego 18-latka bez watpienia, chociaz znam
                  niejednego czlowieka po 30-stce z mentalnoscia nastolatka, glownie z winy
                  nieodpowiedzialnych rodzicow, na ktorych utrzymaniu ciagle sie znajduja.
                  Rozumujac na Twoj sposob Idol powinien byc dla staruszkow, oni to dopiero maja
                  doswiadczenie zyciowe.

                  > Aż dziw bierze że w jednym liście można napisać tyle głupot.

                  Wlasnie. Jak Ty to robisz?

                  > A jazdy może doskonale uczyć ktoś kto sam nie umie prowadzić samochodu.

                  Wspominalem juz cos o bzdurach?

                  > Można w ogóle śpiewać o przeżyciach Marsjan.

                  Marsjan nie ma.

                  > Bardzo mi przykro, ale dla mnie ksiądz mówiący o miłości
                  > męsko-damskiej jest niewiarygodny.

                  A znasz tego ksiedza? Moze zanim zostal ksiedzem kochal kobiete, byl w zwiazku,
                  moze ma dzieci, moze jego ukochana zmarla tragicznie, etc. Jakiekolwiek
                  mowienie o wiarygodnosci kogokolwiek bez zapoznania sie blizej z danym
                  czlowiekiem jest najzwyklejszym pierdzeniem w bambus.

                  > Nie wiem co to jest "dosłowna miłość". Jeśli chodzi ci o seks,
                  > to upraszczasz to o czym pisałem.

                  Powinni to zrobic w szkole, ale uswiadomie Cie. Nie, nie chodzilo mi o seks.
                  Chodzilo mi o inne rodzaje milosci, ktore nawet nastolatek moze doskonale znac.
                  O milosc do rodzicow, krewnych, milosc mlodziencza, zauroczenie, milosc do
                  ojczyzny, milosc do czego/kogokolwiek. Upraszczasz Ty, uwazajac, ze jedyna
                  sluszna milosc to dojrzaly zwiazek damsko-meski, ktorego sila rzeczy nastolatek
                  przezyc nie mogl. Chyba, ze w poprzednim zyciu.
                  • andrzej26 Re: Jak w "Ziemi obiecanej" 08.01.04, 10:46
                    bigrock napisał:

                    >
                    > > Tak jest z każdym zawodem do którego ma się powołanie albo nie.
                    > > Wymienię tylko lekarzy, księży, naukowców, polityków.
                    >
                    > Bzdura. Do zadnego z tych 'zawodow' nie trzeba miec talentu.
                    >

                    Ty chyba nie rozumiesz słowa talent. Wybitni ludzie są nie tylko wśród
                    artystów. Nobli za dzieła artystyczne nie ma. A, przy całym szacunku dla
                    artystów, są to ludzie którzy innych "zabawiają" kiedy tamci mają na to
                    ochotę, chcą się odprężyć. Nie artyści decydują o rozwoju cywilizacji.
                    Jesteś strasznie nadęty.

                    > > Z tej nauki nie wynikają wielkie dzieła.
                    >
                    > To z czego wynikaja? Z nauki biologii, chemii, fizyki, matematyki, etc. ? Tia.
                    >

                    Grzegorz Ciechowski najpierw skończył porządne studia, a potem zaczął
                    występować. I dlatego jego twórczość jest tak dojrzała. W szczególności w
                    tekstach piosenek są jakieś głębsze myśli. Teraz w Polsce, gdy teksty piszą
                    wykonawcy o słabym wykształceniu, to rzadkość.


                    > > Natomiast wynikają frustracje i dewiacje (vide Michael Jackson).
                    >
                    > Z tego co sie orientuje to jeszcze mu nic nie udowodnili, a nawet jesli mu
                    > udowodnia to NIC nie zmieni faktu, ze swego czasu wielkim artysta byl i ma
                    > ogromny wklad w swiatowa muzyke. Muzyczny swiat bylby dzis zupelnie inny bez
                    MJ
                    >

                    Był wielkim artystą, szczególnie w okresie albumu "Thriller", ale jego życie
                    osobiste, np. perypetie z twarzą, kontakty z żoną, dziećmi, wskazuje na pewną
                    aberrację. Być może gdyby był lepiej wykształcony, mniej oderwany od normalnego
                    świata, stworzyłby również "Thrillera" i nie pogrążał się teraz.

                    > > Nie da się robić dziesięciu rzeczy naraz DOBRZE.
                    >
                    > Ale da sie dwie. Praca artystyczna to nie jest dniowka od 9 do 17 z przerwa
                    na
                    > obiad tylko tworzy sie wtedy gdy ma sie czas, wene, natchnienie, werwe, jak
                    > zwal tak zwal. Oprocz tworzenia dochodzi jeszcze nagrywanie i koncertowanie.
                    > Wiekszosc (polskich) artystow ma druga, wlasciwa prace, z ktorej sie
                    utrzymuja.
                    >

                    W porządku gdy jesteś zawodowcem. Ale nie, gdy uczniem szkoły średniej. Nawet
                    w naszym kiepskim systemie edukacji nie dostaniesz się do dobrej uczelni jeśli
                    się nie przyłożysz. A to wyklucza nagrywanie, koncertowanie, oddawanie się
                    wenie w losowych momentach, itp.

                    >
                    > Wspolczuje Twoim ewentualnym dzieciom. Pewnie zabronisz im zarabiac na wlasne
                    > kieszonkowe, a sniadanka bedziesz przynosil do lozka. A potem nagle obudza
                    sie
                    > z reka w nocniku jako zyciowe niedorajdy i beda mialy do Ciebie o to
                    pretensje.
                    >

                    Ja nie namawiam żeby zabronić w ogóle. Ja jestem przeciwny intensywnej pracy
                    zarobkowej, pełnej zobowiązań i stresów w okresie dzieciństwa.

                    >
                    > > A jazdy może doskonale uczyć ktoś kto sam nie umie prowadzić samochodu.
                    >
                    > Wspominalem juz cos o bzdurach?


                    No właśnie tak by było gdyby ciebie posłuchać.

                    >
                    > > Można w ogóle śpiewać o przeżyciach Marsjan.
                    >
                    > Marsjan nie ma.
                    >

                    Czyli jednak powinien być jakiś kontakt twórcy z rzeczywistością i odwoływanie
                    się do tego co zna.

                    > > Bardzo mi przykro, ale dla mnie ksiądz mówiący o miłości
                    > > męsko-damskiej jest niewiarygodny.
                    >
                    > A znasz tego ksiedza? Moze zanim zostal ksiedzem kochal kobiete, byl w
                    zwiazku,
                    >
                    > moze ma dzieci, moze jego ukochana zmarla tragicznie, etc. Jakiekolwiek
                    > mowienie o wiarygodnosci kogokolwiek bez zapoznania sie blizej z danym
                    > czlowiekiem jest najzwyklejszym pierdzeniem w bambus.
                    >

                    Statystyczny ksiądz raczej nie.

                    > Powinni to zrobic w szkole, ale uswiadomie Cie. Nie, nie chodzilo mi o seks.
                    > Chodzilo mi o inne rodzaje milosci, ktore nawet nastolatek moze doskonale
                    znac.
                    >
                    > O milosc do rodzicow, krewnych, milosc mlodziencza, zauroczenie, milosc do
                    > ojczyzny, milosc do czego/kogokolwiek. Upraszczasz Ty, uwazajac, ze jedyna
                    > sluszna milosc to dojrzaly zwiazek damsko-meski, ktorego sila rzeczy
                    nastolatek
                    >
                    > przezyc nie mogl. Chyba, ze w poprzednim zyciu.

                    95% piosenek jest o miłości męsko-damskiej. Alex, Monika, Gosia Kunc, Paweł
                    Nowak nie śpiewali o miłości do rodziców lub do ojczyzny.
                    • bigrock Re: Jak w "Ziemi obiecanej" 08.01.04, 14:38
                      > Ty chyba nie rozumiesz słowa talent.

                      Obawiam sie, ze jednak Ty nie rozumiesz. Talent jest czyms, czego nie mozna sie
                      nauczyc - albo sie to ma albo nie. Mozna go jedynie szlifowac. Wszystkie
                      wymienione przez Ciebie zawody sa jak najbardziej mozliwe do nauczenia sie
                      przez niemal kazdego czlowieka, jesli mu sie tylko da odpowiednie mozliwosci.

                      > Grzegorz Ciechowski najpierw skończył porządne studia, a potem zaczął
                      > występować. I dlatego jego twórczość jest tak dojrzała.

                      No i czego chcesz dowiesc tym jednym przykladem? Ze bycie wyksztalconym
                      czlowiekiem jest jedyna sluszna droga jesli chce sie tworzyc dojrzale dziela?
                      Bzudra.

                      > Był wielkim artystą [...] ale jego życie osobiste

                      A co Cie interesuje jego zycie osobiste? Oceniamy go jako artyste, a nie jako
                      czlowieka. Gdybac sobie mozesz do woli, ja sobie np. pogdybam, ze bylby dzis
                      nikim jako artysta gdyby poszedl zalecana przez Ciebie sciezka. Rownie
                      prawdopodobne jak Twoja wersja.

                      > W porządku gdy jesteś zawodowcem. Ale nie, gdy uczniem szkoły średniej. Nawet
                      > w naszym kiepskim systemie edukacji nie dostaniesz się do dobrej uczelni jeśli
                      > się nie przyłożysz. A to wyklucza nagrywanie, koncertowanie, oddawanie się
                      > wenie w losowych momentach, itp.

                      Bzdury. Nasz panstwowy system edukcji jest tak zalosny, ze mlodzi ludzie,
                      ktorzy nie beda z niego korzystac tylko na tym zyskaja. Indywidualny tok nauki
                      jest znacznie lepszym rozwiazaniem. Jego JEDYNA wada jest brak kontaktu z
                      rowiesnikami w szkole, co sie da jednak bardzo latwo rozwiazac. Na dobra sprawe
                      to dorosly pracujacy ma sie gorzej od uczacego sie nastolatka, ten ostatni moze
                      nie isc do szkoly gdy czuje taka potrzebe, dorosly do pracy musi isc zawsze,
                      chyba ze jest chory lub mu na owej pracy nie zalezy.

                      > Ja nie namawiam żeby zabronić w ogóle. Ja jestem przeciwny intensywnej pracy
                      > zarobkowej, pełnej zobowiązań i stresów w okresie dzieciństwa.

                      Dziecinstwo jest kwestia bardzo umowna. Dla Ciebie konczy sie u kazdego
                      czlowieka po osiagnieciu pelnoletnosci co jest kompletna bzdura wg. mnie. Dla
                      mnie 16-latek nie jest juz dzieckiem, nawet jesli prawo stanowi inaczej.
                      Emocjonalnie na pewno nie jest dorosly, ale rownie niedorosly jest ow
                      pelnoletni 18-latek. Czy wiec Idol bedzie dla 18-35 czy 16-28 jak jest teraz
                      nie ma to kompletnie zadnego znaczenia z tego punktu widzenia. Polityczna
                      poprawnosc smierdzi.

                      > Czyli jednak powinien być jakiś kontakt twórcy z rzeczywistością i
                      > odwoływanie się do tego co zna.

                      No widzisz jak ladnie zrozumiales. ZNA, a nie DOZNAL. Niewielka, ale istotna
                      roznica.

                      > Statystyczny ksiądz raczej nie.

                      Ocenianie jednostki przez pryzmat statystyki jest bzdura.

                      > 95% piosenek jest o miłości męsko-damskiej. Alex, Monika, Gosia Kunc, Paweł
                      > Nowak nie śpiewali o miłości do rodziców lub do ojczyzny.

                      95% piosenek jest po angielsku, 95% ich nie rozumie, 95% nawet jesli rozumie
                      tekst to nie rozumie jego wlasciwego znaczenia.

                      Cala kwestia nie sprowadza sie tu do sztywnego ograniczenia wiekowego, bo to
                      kompletnie niczemu nie sluzy, jedna osoba ma 16 lat i moze byc bardziej
                      dojrzala niz inna osoba, ktora lat ma 30. Od tego jest jury, ktore powinno
                      kazdy przypadek oceniac indywidualnie. Gdybym ja siedzial w jury zadna Alex i
                      Nowak by dalej nie przeszli, za to Monika i Gosia jak najbardziej.

                      De facto ta dyskusja przypomina mi dyskusje ze zwolennikiem LPRu czy ze
                      sluchaczem Radia M. Klapki na oczach, jedyny sluszny punkt widzenia, sztywne
                      ramy, zero tolerancji, zero elastycznosci w osadach i opiniach, przestarzale
                      spojrzenie na rzeczywistosc. Dobrze, ze w Polsacie nie jest tak zle, bo inaczej
                      zaden Wojewodzki czy Malenczuk nigdy by sie nie mogli zaprezentowac w sposob
                      jaki to zrobili. Dobrze, ze na swiecie tez z tym nie jest najgorzej, bo inaczej
                      nigdy bysmy nie mieli MJ czy nawet Mickiewicza.
                      • andrzej26 Re: Jak w "Ziemi obiecanej" 09.01.04, 00:03
                        bigrock napisał:

                        > Talent jest czyms, czego nie mozna sie
                        > nauczyc - albo sie to ma albo nie. Mozna go jedynie szlifowac. Wszystkie
                        > wymienione przez Ciebie zawody sa jak najbardziej mozliwe do nauczenia sie
                        > przez niemal kazdego czlowieka, jesli mu sie tylko da odpowiednie mozliwosci.
                        >

                        Tak samo można się nauczyć śpiewać i grać, chyba że ktoś nie ma słuchu albo ma
                        niezdarne ręce. Dla mnie talent to to samo co zdolności. Chyba nie uważasz że w
                        innych dziedzinach wybijają się ci którzy nie są zdolni?

                        > > Grzegorz Ciechowski najpierw skończył porządne studia, a potem zaczął
                        > > występować. I dlatego jego twórczość jest tak dojrzała.
                        >
                        > No i czego chcesz dowiesc tym jednym przykladem?

                        Mam następne: zespoły Myslowitz oraz Wilki

                        > Ze bycie wyksztalconym
                        > czlowiekiem jest jedyna sluszna droga jesli chce sie tworzyc dojrzale dziela?

                        Tak rzeczywiście uważam.

                        >
                        > A co Cie interesuje jego zycie osobiste? Oceniamy go jako artyste, a nie jako
                        > czlowieka.
                        > Gdybac sobie mozesz do woli, ja sobie np. pogdybam, ze bylby dzis
                        > nikim jako artysta gdyby poszedl zalecana przez Ciebie sciezka. Rownie
                        > prawdopodobne jak Twoja wersja.

                        Podałem ten przykład jako przestrogę. Jackson ze swoim talentem i tak by się
                        wybił. On pozostał infantylny, bo nie rozwijał się w normalnych warunkach.
                        Sądzę że gdyby nie te dziwactwa i zamieszanie wokół nich byłby teraz bardziej
                        twórczy. Ale rzeczywiście udowodnić tego się nie da.

                        >
                        > Bzdury. Nasz panstwowy system edukcji jest tak zalosny, ze mlodzi ludzie,
                        > ktorzy nie beda z niego korzystac tylko na tym zyskaja.

                        To ty jesteś żalosny mając takie poglądy. Ten kiepski system edukacyjny
                        wykształcił wielu wybitnych reżyserów, muzyków (raczej poważnych, niestety),
                        naukowców, którzy porobili kariery na Zachodzie. A ostatnio np. święcą triumfy
                        w skali globalnej trzej młodzi informatycy, studenci UW. Szkoda, że nie czytasz
                        nawet prasy codziennej. Choć się zgadzam, że nie wszędzie i nie ze wszystkim
                        jest tak dobrze.

                        >
                        > > Czyli jednak powinien być jakiś kontakt twórcy z rzeczywistością i
                        > > odwoływanie się do tego co zna.
                        >
                        > No widzisz jak ladnie zrozumiales. ZNA, a nie DOZNAL. Niewielka, ale istotna
                        > roznica.
                        >

                        Zna bo zaznał.

                        > > Statystyczny ksiądz raczej nie.
                        >
                        > Ocenianie jednostki przez pryzmat statystyki jest bzdura.
                        >

                        Ocenianie grup społecznych przez pryzmat statystyki jest obecnie podstawową
                        metodą. To ty zacząłeś pisać o jednym księdzu. W pewnych sprawach ich poglądy
                        są dla mnie niewiele warte. I tyle. Ty sobie radź się ich w sprawach pożycia
                        damsko-męskiego, ja nie mam zamiaru.

                        >
                        > 95% piosenek jest po angielsku, 95% ich nie rozumie, 95% nawet jesli rozumie
                        > tekst to nie rozumie jego wlasciwego znaczenia.
                        >

                        I to jest błąd i jakaś paranoja. Jak Damian Aleksander uśmiechający się podczas
                        piosenki "Wiem że nie wrócisz".

                        > Od tego jest jury, ktore powinno
                        > kazdy przypadek oceniac indywidualnie. Gdybym ja siedzial w jury zadna Alex i
                        > Nowak by dalej nie przeszli, za to Monika i Gosia jak najbardziej.
                        >

                        Od tego jest odpowiedzialność dorosłych, żeby dzieci nie wciągać w sprawy
                        dorosłych takie jak wielkie pieniądze, inwestycje, zobowiązania finansowe,
                        wyczerpująca psychicznie i fizycznie praca. Żadne niepełnoletnie dziecko by u
                        mnie nie mogło startować w "Idolu". Co innego program hobbystyczny, bez
                        podtekstu i konsekwencji finansowych, taki jak "Szansa na sukces". Tam - proszę
                        bardzo.

                        > De facto ta dyskusja przypomina mi dyskusje ze zwolennikiem LPRu czy ze
                        > sluchaczem Radia M. Klapki na oczach, jedyny sluszny punkt widzenia, sztywne
                        > ramy, zero tolerancji, zero elastycznosci w osadach i opiniach, przestarzale
                        > spojrzenie na rzeczywistosc.

                        Moje jest bardzo nowoczesne w nowoczesnych społeczeństwach. Twoje jest rodem z
                        opóźnionego w rozwoju Trzeciego Świata, gdzie normalną rzeczą jest to, że
                        dzieci pracują, noszą i używają karabinów, itp.

                        > Dobrze, ze w Polsacie nie jest tak zle, bo inaczej
                        > zaden Wojewodzki czy Malenczuk nigdy by sie nie mogli zaprezentowac w sposob
                        > jaki to zrobili.

                        Jesteś bardzo nietypowy. Większość ludzi uważa że Wojewódzki i Maleńczuk się
                        skompromitowali. Poczytaj najdłuższy wątek na tym forum o wybryku Wojewódzkiego
                        w Londynie.

                        > Dobrze, ze na swiecie tez z tym nie jest najgorzej, bo inaczej
                        > nigdy bysmy nie mieli MJ czy nawet Mickiewicza.

                        Akurat Mickiewicz otrzymał gruntowne wykształcenie, a filomaci i filareci nie
                        byli firmą prowadzącą działalność komercyjną, czy trupą artystyczną.
                        • Gość: Kubulek Nudzicie jak LESZCZYNSKI!!! IP: 193.108.206.* 09.01.04, 15:23
                          Tylko Wojewoda wiedzial ze to rozryfffka!
                          • andrzej26 Re: Nudzicie jak LESZCZYNSKI!!! 09.01.04, 18:10
                            OK, już się wyłączam. Też już mi się znudziło mówienie do słupa.
                            • tamara23 Re: to było ciekawe 09.01.04, 18:22
                              nie andrzej, to było nawet ciekawe
                              trochę coś innego niż bezustanne: "a dlaczego Kuba...", "a czy Kuba...", itp.

                              teraz wam powiem: obaj macie trochę racji
                              rzeczywiście wiek nie świadczy o tym czy ktoś jest wystarczająco dojrzały by
                              TWORZYĆ
                              ale:
                              miło by było gdyby finaliści Idola mieli zrobioną chociaż maturę
                              wtedy otwiera się przed człowiekiem jakby nowy rozdział w życiu i może próbować
                              różnych dróg
                              choć:
                              czasami ten nowy rozdział otwiera się dopiero po studiach
                              a czasami dopiero po czterdziestce....;)
                              • bigrock Re: to było ciekawe 09.01.04, 18:35
                                Matura to bzdura. O niczym kompletnie nie swiadczy. JEDYNYM powodem, dla
                                ktorego warto ja miec to zamknieta inaczej droga na studia.

                                Od tego jest jury w takim programie by obiektywnie ocenic, czy oprocz talentu
                                dana osoba jest dostatecznie dojrzala, by sprostac wyzwaniom, ktore byc moze na
                                nia czekaja. Dlatego uwazam, ze oprocz jury od stricte techniczno-artystycznych
                                spraw powinno tez byc takie drugie jury, w ktorego wsklad wchodziliby
                                _niezalezni_ (od producenta i telewizji) pedagogowie, psychologowie etc. Ktos w
                                wieku 16 lat moze byc calkowicie gotow by podazyc dana sciezka mimo ze do
                                matury jeszcze daleko, a ktos w wieku 30 lat z matura i studiami wyzszymi w
                                kieszeni moze byc nadal mentalnym dzieckiem niezdolnym do kompletnie niczego
                                poza praca biurowa, na przyklad.

                                Wiek jest ostatnim kryterium, ktore powinno sie brac pod uwage.
                              • andrzej26 Re: to było ciekawe 10.01.04, 12:54
                                tamara23 napisała:

                                > nie andrzej, to było nawet ciekawe
                                > trochę coś innego niż bezustanne: "a dlaczego Kuba...", "a czy Kuba...", itp.
                                >

                                Miło mi że ktoś to czyta i nawet częściowo podziela moje poglądy.
                                To może i Ty się włącz do dyskusji, bo inaczej bigrock pomyśli, że to tylko ja
                                mam takie poglądy na temat wieku uczestników. I będzie dalej plótł androny że
                                praca w dzieciństwie ma same zalety, a chodzenie do szkoły jest stratą czasu.
                                • bigrock Re: to było ciekawe 10.01.04, 14:04
                                  > I będzie dalej plótł androny że
                                  > praca w dzieciństwie ma same zalety, a chodzenie do szkoły jest stratą czasu

                                  W bezczelny sposob wkladasz mi w usta (palce) cos, czego nigdy nie powiedzialem
                                  (napisalem).

                                  Napisalem za to juz wielokrotnie co sadze o Twoim pogladzie, 'ze 16-17-latki to
                                  dzieci, a nie 18-latki nie', ze 'praca artystyczna rowna sie pracy zarobkowej'
                                  i od razu 'pociaga za soba porzucenie szkoly'. Widac wtorny analfabetyzm to
                                  powszechne zjawisko nie tylko wsrod ubieglorocznych maturzystow. Nie wiem czy
                                  jest sens dalej prowadzic z Toba dyskusje, bo Ty z uporem maniaka widzisz tylko
                                  biale i czarne, a rozne odcienie szarosci wedlug Ciebie nie istnieja.
                        • bigrock Re: Jak w "Ziemi obiecanej" 09.01.04, 18:28
                          > Tak samo można się nauczyć śpiewać i grać, chyba że ktoś nie ma słuchu albo
                          > ma niezdarne ręce. Dla mnie talent to to samo co zdolności.

                          Bzdura. Bez talentu nie mozna sie nauczyc spiewac. Mozna sie co najwyzej
                          nauczyc poprawnie wydawac dzwieki, ale nawet do tego potrzebny jest dobry
                          sluch, ktory wpierw trzeba MIEC (nie mozna sie go nauczyc). A spiewanie od
                          poprawnego wydawania dzwiekow rozni sie tym czym samochod od malucha. Efekt
                          widac jak na dloni nawet podczas Idola, gdzie mnostwo ludzi przekonanych, ze
                          jesli nie falszuja to potrafia spiewac przyjezdza na przesluchania ze swoimi
                          nauczycielami wokalistyki i ku swojemu zdziwieniu nie dochodza zbyt daleko.

                          > Chyba nie uważasz że w innych dziedzinach wybijają się ci
                          > którzy nie są zdolni?

                          W innych dziedzinach owocuje przede wszystkim pracowitosc i sumiennosc, bo
                          nawet najwiekszy ignorant z danej dziedziny po 10 latach intensywnych studiow,
                          praktyk etc. bedzie w tej dziedzinie specjalista. Cechy te pomagaja rowniez
                          artystom, ale jesli ktos nie ma naturalnego talentu, z czym trzeba sie urodzic,
                          to nie pomoze nawet 100 lat, zawsze bedzie to co najwyzej jedynie poprawne
                          wydawanie dzwiekow, a tym moze sie pochwalic w Polsce bardzo wielu ludzi.

                          > > No i czego chcesz dowiesc tym jednym przykladem?
                          > Mam następne: zespoły Myslowitz oraz Wilki

                          Chyba nie zrozumiales istoty mojego stwierdzenia. Mozesz podac i milion
                          przykladow i niczego nie dowiedziesz, bo rownie wiele jest przykladow
                          zaprzeczajacych tej tezie. Nie bede wymienial zadnego nazwiska, bo musialbym
                          siegnac po takie, ktore Tobie sa zapewne nieznane, jako ze do tworcow muzyki
                          popularnej trudne je zaliczyc. Nie chodzi tutaj o wyliczanke tylko o Twoje
                          ogolne stwierdzenie, ktore jest bzdura juz w zalozeniu.

                          > Ten kiepski system edukacyjny wykształcił wielu wybitnych reżyserów(...)

                          To sa wyjatki od reguly. Zreszta, gdybys dokladniej zaglebil sie w biografie
                          tych ludzi to zobaczylbys, ze wiekszosc z nich bardzo negatywnie wypowiada sie
                          o sposobie i poziomie szkolnictwa w Polsce, ze zamiast ulatwiac to utrudnia
                          zdobywanie wiedzy, etc. Mamy najwiekszy odsetek wtornych analfabetow z matura w
                          Europie, to jest zatrwazajace, a Ty mowisz, ze jest dobrze, zupelnie jak nasz
                          szanowny rzad bylych komunistow.

                          > Zna bo zaznał.

                          Zna bo czytal.
                          Zna bo slyszal.
                          Zna bo widzial.
                          Zna bo zrozumial.

                          > Żadne niepełnoletnie dziecko by u mnie nie mogło startować w "Idolu".

                          A ja po raz kolejny z uporem maniaka powtorze, ze przecietny czlowiek w wieku
                          18-lat jest rownie glupi jak w wieku lat 16-stu i zadna prawna pelnoletniosc
                          tego nie zmieni, wiec sztuczne ograniczanie nie ma tu najmniejszego sensu.

                          > Moje jest bardzo nowoczesne w nowoczesnych społeczeństwach.

                          Znaczy ktorych? Zaproponuj jakies spoleczenstwo, w ktorym Idol byl od 18-stu
                          lat, bo ze wzgledow spolecznych od 16-stu byc nie mogl. Obawiam sie, ze jedyny
                          kraj jaki moglbys zaproponowac jest blizej 3-ciego swiata niz myslisz.

                          > Twoje jest rodem z opóźnionego w rozwoju Trzeciego Świata, gdzie normalną
                          > rzeczą jest to, że dzieci pracują, noszą i używają karabinów, itp.

                          16-latek to takie samo dziecko jak 18-latek z dowodem. Pojmij to.

                          > Jesteś bardzo nietypowy. Większość ludzi uważa że Wojewódzki i
                          > Maleńczuk się skompromitowali. Poczytaj najdłuższy wątek na tym
                          > forum o wybryku Wojewódzkiego

                          Wlasnie, poczytaj. Najlepiej od samego poczatku kiedy jeszcze tam zabieralem
                          glos. Twoja szanowna wiekszosc to w 90% polonusy, ktore zdradzily ojczyzne dla
                          pieniedzy, a teraz tak przesiakly najgorszymi zachodnimi wartosciami, ze nie
                          potrafia docenic szczerosci, celnosci uwag, prawdziwosci opinii, wyrachowanego
                          cynizmu, ukrytych prawd i wysmiewania stereotypow w wypowiedziach i zachowaniu
                          Wojewodzkiego, za to sprawnie i szybko lykaja wszelka masowa popkulture
                          wciskana im pod nos w bardzo zgrabnej formie przez ich zachodnich pracodawcow.

                          > Akurat Mickiewicz otrzymał gruntowne wykształcenie,

                          Co nie przeszkodzilo mu byc na ostrym haju podczas pisania najwiekszych dziel.
                          • andrzej26 Re: Jak w "Ziemi obiecanej" 10.01.04, 12:39
                            Pora kończyć tą dyskusję - mam wrażenie jakbym się kręcił w kółko.

                            bigrock napisał:

                            ) ) Chyba nie uważasz że w innych dziedzinach wybijają się ci
                            ) ) którzy nie są zdolni?
                            )
                            ) W innych dziedzinach owocuje przede wszystkim pracowitosc i sumiennosc, bo
                            ) nawet najwiekszy ignorant z danej dziedziny po 10 latach intensywnych
                            studiow,
                            ) praktyk etc. bedzie w tej dziedzinie specjalista.

                            Tak pisać może tylko ktoś, kto tych innych dziedzin nie zna. W dzisiejszych
                            czasach prawie wszyscy ciężko pracują (jeśli mają to szczęście i nie są
                            bezrobotni), a wybijają się nieliczni.

                            )
                            ) ) Ten kiepski system edukacyjny wykształcił wielu wybitnych reżyserów(...)
                            )
                            ) To sa wyjatki od reguly.

                            To jest strasznie głupie przyłowie. Nie wiem skąd się wzięło. Ono mi trochę
                            trąci dialektyką. W mojej logice kontrprzykład obala regułę. Przepraszam, ale
                            dyskusja na gruncie innej logiki jest dla mnie stratą czasu.

                            ) Zreszta, gdybys dokladniej zaglebil sie w biografie
                            ) tych ludzi to zobaczylbys, ze wiekszosc z nich bardzo negatywnie wypowiada
                            sie
                            ) o sposobie i poziomie szkolnictwa w Polsce, ze zamiast ulatwiac to utrudnia
                            ) zdobywanie wiedzy, etc.

                            Polecam wywiady z tymi genialnymi chłopakami z UW. Były w połowie ub. roku
                            m.in. w "Polityce" i "Dużym Formacie". Oni tam oceniają swoje szkoły.

                            ) Mamy najwiekszy odsetek wtornych analfabetow z matura w
                            )
                            ) Europie, to jest zatrwazajace, a Ty mowisz, ze jest dobrze, zupelnie jak nasz
                            ) szanowny rzad bylych komunistow.
                            )

                            Chodzi ci zapewne o wyniki badań porównawczych młodzieży na początku szkół
                            średnich. U nas one źle wypadły ze względu na wyniki uczniów zawodówek.

                            ) ) Zna bo zaznał.
                            )
                            ) Zna bo czytal.
                            ) Zna bo slyszal.
                            ) Zna bo widzial.
                            ) Zna bo zrozumial.
                            )

                            Dla mnie doświadczenia ze świata rzeczywistego są dużo bardziej cenne i
                            ciekawsze niż z wirtualnego. Wolę np. słuchać opowieści o USA kogoś kto tam był
                            od tego który o Stanach tylko czytał, słyszał, albo oglądał w TV.

                            ) ) Żadne niepełnoletnie dziecko by u mnie nie mogło startować w "Idolu".
                            )
                            ) A ja po raz kolejny z uporem maniaka powtorze, ze przecietny czlowiek w wieku
                            ) 18-lat jest rownie glupi jak w wieku lat 16-stu i zadna prawna pelnoletniosc
                            ) tego nie zmieni, wiec sztuczne ograniczanie nie ma tu najmniejszego sensu.
                            )

                            Stosując wielokrotnie twoje genialną obserwację (człowiek n+1-letni jest tak
                            samo dojrzały jak n-letni) można dojść do wniosku, że poziom dojrzałości 80-
                            latka jest taki sam jak 16-latka. Czyli dochodzimy do absurdu.


                            ) ) Moje jest bardzo nowoczesne w nowoczesnych społeczeństwach.
                            )
                            ) Znaczy ktorych? Zaproponuj jakies spoleczenstwo, w ktorym Idol byl od 18-stu
                            ) lat, bo ze wzgledow spolecznych od 16-stu byc nie mogl. Obawiam sie, ze
                            jedyny
                            ) kraj jaki moglbys zaproponowac jest blizej 3-ciego swiata niz myslisz.
                            )

                            Faktycznie w Stanach był też od 16-tu. Innych informacji nie znalazłem. No cóż
                            jest to błąd Fremantle'a i Polsatu że nie podniósł poprzeczki u nas.

                            ) ) Twoje jest rodem z opóźnionego w rozwoju Trzeciego Świata, gdzie normalną
                            ) ) rzeczą jest to, że dzieci pracują, noszą i używają karabinów, itp.
                            )
                            ) 16-latek to takie samo dziecko jak 18-latek z dowodem. Pojmij to.
                            )

                            Nie to samo, bo dużo więcej traci przerywając albo zaniedbując naukę - o 2 lata
                            więcej. I o dwa lata wcześniej wchodzi do świata wielkich stresów, ciężkiej
                            pracy i zobowiązań finansowych. Dwa lata życia to dużo.


                            )
                            ) Wlasnie, poczytaj. Najlepiej od samego poczatku kiedy jeszcze tam zabieralem
                            ) glos. Twoja szanowna wiekszosc to w 90% polonusy, ktore zdradzily ojczyzne
                            dla
                            ) pieniedzy, a teraz tak przesiakly najgorszymi zachodnimi wartosciami,

                            Nie bardzo rozumiem co to są "najgorsze wartości".
                            Widocznie nie było im tak dobrze w Polsce stanu wojennego jak Wojewódzkiemu, a
                            mieli dość odwagi żeby wyjechać. Wiele osób się dusiło w tym komunistycznym
                            baraku. Dzięki temu że wyjechali i są obecni w centrach cywilizacyjnych, ludzie
                            z Polski więcej znaczą. Przecież prawie wszyscy utrzymują kontakty ze starym
                            krajem, nawet te posty o tym świadczą.
                            Poza tym my chyba mamy te same wartości co Zachód, integrujemy się się z nim.

                            ze nie
                            ) potrafia docenic szczerosci, celnosci uwag, prawdziwosci opinii,
                            wyrachowanego
                            ) cynizmu, ukrytych prawd i wysmiewania stereotypow w wypowiedziach i
                            zachowaniu
                            ) Wojewodzkiego, za to sprawnie i szybko lykaja wszelka masowa popkulture
                            ) wciskana im pod nos w bardzo zgrabnej formie przez ich zachodnich pracodawcow.
                            )

                            Dla mnie jednym z najbardziej nieudanych produktów "masowej popkultury" jest
                            ten krzykliwy pajac, który nic sobą nie reprezentuje. Większości moich
                            znajomych zbiera się na wymioty, jeśli przypadkiem na niego trafią. A ten popis
                            na "World Idolu" mógł się podobać tylko jego fanom - może 10% widzów. Bo dla
                            reszty, co widać doskonale po postach, było to żenujące. Jeśli dla ciebie numer
                            w stylu "Bolka i Lolka" zastosowany do Płd. Afrykańczyka ("powiedz polskie
                            słowo "zajebiste" określające coś dobrego , a jak tamten zaczyna mówić i się
                            uśmiecha przywalenie mu między oczy - twój występ właśnie taki nie był") jest
                            subtelnym wyśmiewaniem stereotypów, to po prostu sam się określasz. Bo dla 90%
                            widzów to było chamstwo. A zatem są dwie możliwości. Albo 90% widzów, którzy
                            nie zrozumieli ukrytej inteligencji zachowania Wojewódzkiego to idioci, czyli
                            strach wyjść na ulicę bo na 10 spotkanych ludzi, na ulicy, w szkole, a także
                            kierowców autobusów, metra, samochodów przejeżdżających, tylko jeden ma rozum.
                            Albo z tymi 10% któym Wojewódzki się podobał jest coś nie tak. Naprawdę trzeba
                            zaprezentwoać coś niezwykłego żeby jakiś dystyngowany gość nazwał kolegę z
                            jury "KretynemPora kończyć tą dyskusję - mam wrażenie jakbym się kręcił w kółko.

                            bigrock napisał:

                            ) ) Chyba nie uważasz że w innych dziedzinach wybijają się ci
                            ) ) którzy nie są zdolni?
                            )
                            ) W innych dziedzinach owocuje przede wszystkim pracowitosc i sumiennosc, bo
                            ) nawet najwiekszy ignorant z danej dziedziny po 10 latach intensywnych
                            studiow,
                            ) praktyk etc. bedzie w tej dziedzinie specjalista.

                            Tak pisać może tylko ktoś, kto tych innych dziedzin nie zna. W dzisiejszych
                            czasach prawie wszyscy ciężko pracują (jeśli mają to szczęście i nie są
                            bezrobotni), a wybijają się nieliczni.

                            )
                            ) ) Ten kiepski system edukacyjny wykształcił wielu wybitnych reżyserów(...)
                            )
                            ) To sa wyjatki od reguly.

                            To jest strasznie głupie przyłowie. Nie wiem skąd się wzięło. Ono mi trochę
                            trąci dialektyką. W mojej logice kontrprzykład obala regułę. Przepraszam, ale
                            dyskusja na gruncie innej logiki jest dla mnie stratą czasu.

                            ) Zreszta, gdybys dokladniej zaglebil sie w biografie
                            ) tych ludzi to zobaczylbys, ze wiekszosc z nich bardzo negatywnie wypowiada
                            sie
                            ) o sposobie i poziomie szkolnictwa w Polsce, ze zamiast ulatwiac to utrudnia
                            ) zdobywanie wiedzy, etc.

                            Polecam wywiady z tymi genialnymi chłopakami z UW. Były w połowie ub. roku
                            m.in. w "Polityce" i "Dużym Formacie". Oni tam oceniają swoje szkoły.

                            ) Mamy najwiekszy odsetek wtornych analfabetow z matura w
                            )
                            ) Europie, to jest zatrwazajace, a Ty mowisz, ze jest dobrze, zupelnie jak nasz
                            ) szanowny rzad bylych komunistow.
                            )

                            Chodzi ci zapewne o wyniki badań porównawczych młodzieży na początku szkół
                            średnich. U nas one źle wypadły ze względu na wyniki uczniów zawodówek.

                            ) ) Zna bo zaznał.
                            )
                            ) Zna bo czytal.
                            ) Zna bo slyszal.
                            ) Zna bo widzial.
                            ) Zna bo zrozumial.
                            )

                            Dla mnie doświadczenia ze świata rzeczywistego są dużo bardziej cenne i
                            ciekawsze niż z wirtualnego. Wolę np. słuchać opowieści o USA kogoś kto tam był
                            od tego który o Stanach tylko czytał, słyszał, albo oglądał w TV.

                            ) ) Żadne niepełnoletnie dziecko by u mnie nie mogło startować w "Idolu".
                            )
                            ) A ja po raz kolejny z uporem maniaka powtorze, ze przecietny czlowiek w wieku
                            ) 18-lat jest rownie glupi jak w wieku lat 16-
                            • andrzej26 NIE CZYTAJCIE POPRZEDNIEGO POSTA TYLKO TEN: 10.01.04, 12:45
                              Powtarzam bo serwer GW spłatałmi figla i powtórzył część postu.


                              Pora kończyć tą dyskusję - mam wrażenie jakbym się kręcił w kółko.

                              bigrock napisał:

                              ) ) Chyba nie uważasz że w innych dziedzinach wybijają się ci
                              ) ) którzy nie są zdolni?
                              )
                              ) W innych dziedzinach owocuje przede wszystkim pracowitosc i sumiennosc, bo
                              ) nawet najwiekszy ignorant z danej dziedziny po 10 latach intensywnych
                              studiow,
                              ) praktyk etc. bedzie w tej dziedzinie specjalista.

                              Tak pisać może tylko ktoś, kto tych innych dziedzin nie zna. W dzisiejszych
                              czasach prawie wszyscy ciężko pracują (jeśli mają to szczęście i nie są
                              bezrobotni), a wybijają się nieliczni.

                              )
                              ) ) Ten kiepski system edukacyjny wykształcił wielu wybitnych reżyserów(...)
                              )
                              ) To sa wyjatki od reguly.

                              To jest strasznie głupie przyłowie. Nie wiem skąd się wzięło. Ono mi trochę
                              trąci dialektyką. W mojej logice kontrprzykład obala regułę. Przepraszam, ale
                              dyskusja na gruncie innej logiki jest dla mnie stratą czasu.

                              ) Zreszta, gdybys dokladniej zaglebil sie w biografie
                              ) tych ludzi to zobaczylbys, ze wiekszosc z nich bardzo negatywnie wypowiada
                              sie
                              ) o sposobie i poziomie szkolnictwa w Polsce, ze zamiast ulatwiac to utrudnia
                              ) zdobywanie wiedzy, etc.

                              Polecam wywiady z tymi genialnymi chłopakami z UW. Były w połowie ub. roku
                              m.in. w "Polityce" i "Dużym Formacie". Oni tam oceniają swoje szkoły.

                              ) Mamy najwiekszy odsetek wtornych analfabetow z matura w
                              )
                              ) Europie, to jest zatrwazajace, a Ty mowisz, ze jest dobrze, zupelnie jak nasz
                              ) szanowny rzad bylych komunistow.
                              )

                              Chodzi ci zapewne o wyniki badań porównawczych młodzieży na początku szkół
                              średnich. U nas one źle wypadły ze względu na wyniki uczniów zawodówek.

                              ) ) Zna bo zaznał.
                              )
                              ) Zna bo czytal.
                              ) Zna bo slyszal.
                              ) Zna bo widzial.
                              ) Zna bo zrozumial.
                              )

                              Dla mnie doświadczenia ze świata rzeczywistego są dużo bardziej cenne i
                              ciekawsze niż z wirtualnego. Wolę np. słuchać opowieści o USA kogoś kto tam był
                              od tego który o Stanach tylko czytał, słyszał, albo oglądał w TV.

                              ) ) Żadne niepełnoletnie dziecko by u mnie nie mogło startować w "Idolu".
                              )
                              ) A ja po raz kolejny z uporem maniaka powtorze, ze przecietny czlowiek w wieku
                              ) 18-lat jest rownie glupi jak w wieku lat 16-stu i zadna prawna pelnoletniosc
                              ) tego nie zmieni, wiec sztuczne ograniczanie nie ma tu najmniejszego sensu.
                              )

                              Stosując wielokrotnie twoje genialną obserwację (człowiek n+1-letni jest tak
                              samo dojrzały jak n-letni) można dojść do wniosku, że poziom dojrzałości 80-
                              latka jest taki sam jak 16-latka. Czyli dochodzimy do absurdu.


                              ) ) Moje jest bardzo nowoczesne w nowoczesnych społeczeństwach.
                              )
                              ) Znaczy ktorych? Zaproponuj jakies spoleczenstwo, w ktorym Idol byl od 18-stu
                              ) lat, bo ze wzgledow spolecznych od 16-stu byc nie mogl. Obawiam sie, ze
                              jedyny
                              ) kraj jaki moglbys zaproponowac jest blizej 3-ciego swiata niz myslisz.
                              )

                              Faktycznie w Stanach był też od 16-tu. Innych informacji nie znalazłem. No cóż
                              jest to błąd Fremantle'a i Polsatu że nie podniósł poprzeczki u nas.

                              ) ) Twoje jest rodem z opóźnionego w rozwoju Trzeciego Świata, gdzie normalną
                              ) ) rzeczą jest to, że dzieci pracują, noszą i używają karabinów, itp.
                              )
                              ) 16-latek to takie samo dziecko jak 18-latek z dowodem. Pojmij to.
                              )

                              Nie to samo, bo dużo więcej traci przerywając albo zaniedbując naukę - o 2 lata
                              więcej. I o dwa lata wcześniej wchodzi do świata wielkich stresów, ciężkiej
                              pracy i zobowiązań finansowych. Dwa lata życia to dużo.


                              )
                              ) Wlasnie, poczytaj. Najlepiej od samego poczatku kiedy jeszcze tam zabieralem
                              ) glos. Twoja szanowna wiekszosc to w 90% polonusy, ktore zdradzily ojczyzne
                              dla
                              ) pieniedzy, a teraz tak przesiakly najgorszymi zachodnimi wartosciami,

                              Nie bardzo rozumiem co to są "najgorsze wartości".
                              Widocznie nie było im tak dobrze w Polsce stanu wojennego jak Wojewódzkiemu, a
                              mieli dość odwagi żeby wyjechać. Wiele osób się dusiło w tym komunistycznym
                              baraku. Dzięki temu że wyjechali i są obecni w centrach cywilizacyjnych, ludzie
                              z Polski więcej znaczą. Przecież prawie wszyscy utrzymują kontakty ze starym
                              krajem, nawet te posty o tym świadczą.
                              Poza tym my chyba mamy te same wartości co Zachód, integrujemy się się z nim.

                              ze nie
                              ) potrafia docenic szczerosci, celnosci uwag, prawdziwosci opinii,
                              wyrachowanego
                              ) cynizmu, ukrytych prawd i wysmiewania stereotypow w wypowiedziach i
                              zachowaniu
                              ) Wojewodzkiego, za to sprawnie i szybko lykaja wszelka masowa popkulture
                              ) wciskana im pod nos w bardzo zgrabnej formie przez ich zachodnich pracodawcow.
                              )

                              Dla mnie jednym z najbardziej nieudanych produktów "masowej popkultury" jest
                              ten krzykliwy pajac, który nic sobą nie reprezentuje. Większości moich
                              znajomych zbiera się na wymioty, jeśli przypadkiem na niego trafią. A ten popis
                              na "World Idolu" mógł się podobać tylko jego fanom - może 10% widzów. Bo dla
                              reszty, co widać doskonale po postach, było to żenujące. Jeśli dla ciebie numer
                              w stylu "Bolka i Lolka" zastosowany do Płd. Afrykańczyka ("powiedz polskie
                              słowo "zajebiste" określające coś dobrego , a jak tamten zaczyna mówić i się
                              uśmiecha przywalenie mu między oczy - twój występ właśnie taki nie był") jest
                              subtelnym wyśmiewaniem stereotypów, to po prostu sam się określasz. Bo dla 90%
                              widzów to było chamstwo. A zatem są dwie możliwości. Albo 90% widzów, którzy
                              nie zrozumieli ukrytej inteligencji zachowania Wojewódzkiego to idioci, czyli
                              strach wyjść na ulicę bo na 10 spotkanych ludzi, na ulicy, w szkole, a także
                              kierowców autobusów, metra, samochodów przejeżdżających, tylko jeden ma rozum.
                              Albo z tymi 10% któym Wojewódzki się podobał jest coś nie tak. Naprawdę trzeba
                              zaprezentwoać coś niezwykłego żeby jakiś dystyngowany gość nazwał kolegę z
                              jury "Kretynem z Polski".

                            • bigrock Re: Jak w "Ziemi obiecanej" 10.01.04, 13:56
                              > Pora kończyć tą dyskusję

                              Powtarzasz sie.

                              > W dzisiejszych czasach prawie wszyscy ciężko pracują (jeśli mają to
                              > szczęście i nie są bezrobotni), a wybijają się nieliczni.

                              Co nie zmienia faktu, ze sa dziedziny, w ktorych nawet mimo niezwykle ciezkiej
                              i dlugiej pracy samodzielnie wybic sie nie sposob nie posiadajac talentu. Do
                              tych dziedzin zaliczam ogolnie pojeta sztuke.

                              > W mojej logice kontrprzykład obala regułę. Przepraszam, ale
                              > dyskusja na gruncie innej logiki jest dla mnie stratą czasu.

                              Twoja 'logika' jest w takim razie kompletnie nielogiczna i bzdurna. Jesli jakis
                              czlowiek zyje dajmy na to 120 lat to wedlug Twojej logiki wszyscy ludzie moga
                              tyle zyc. Super.

                              > Polecam wywiady z tymi genialnymi chłopakami z UW.

                              Ich geniusz nie jest zasluga uczelni tylko ich wlasnych umiejetnosci. Na szkoly
                              nalezy patrzec nie przez pryzmat najlepszych uczniow tylko tych najgorszych.
                              Jak to sie dzieje, ze wyselekcjonowani w bardzo rygorystycznych egzaminach
                              najzdolniejsi uczniowie szkol srednich, nowi studenci pierwszego roku, na drugi
                              rok docieraja zazwyczaj w skladzie o polowie mniejszym niz zaczynali? To wina
                              wlasnie uczelni, poza tym student w Polsce jest traktowany jak szmata.

                              > Chodzi ci zapewne o wyniki badań porównawczych młodzieży na początku szkół
                              > średnich. U nas one źle wypadły ze względu na wyniki uczniów zawodówek.

                              Nie. Chodzi mi o wyniki badan dotyczacych polskich i zachodnich maturzystow.

                              > Dla mnie doświadczenia ze świata rzeczywistego są dużo bardziej cenne i
                              > ciekawsze niż z wirtualnego. Wolę np. słuchać opowieści o USA kogoś kto tam
                              > był od tego który o Stanach tylko czytał, słyszał, albo oglądał w TV.

                              Nie liczy sie to co Ty wolisz tylko licza sie fakty. A fakty sa takie, ze
                              osoba, ktora byla w USA wcale nie musi o Stanach wiedziec wiecej niz osoba,
                              ktora tam w zyciu nogi nie postawila, za to przez pare lat studiowala przekazy
                              innych ludzi, ktorzy tam byli. Co wiecej, ta pierwsza osoba bedzie miala bardzo
                              ograniczone spojrzenie, bo nie sposob byc wszedzie i przezyc wszystko, ta druga
                              bedzie miala dokladne spojrzenie na calosc zagadnienia. Ktora osoba bedzie
                              bardziej prawdziwa? Ta pierwsza, ktora byla np. tylko w najbogatszej dzielnicy
                              NY, widziala przepych i zycie owego standardowego nowojorczyka i na tej
                              podstawie bedzie opowiadala o USA jak o raju, czy ta druga, ktora z relacji
                              innych osob zna sytuacje z calego NY, np. z dzielnic emigrantow, slumsow, gdzie
                              bieda niekiedy bardziej kole w oczy niz w dzisiejszej wschodniej Europie, gdzie
                              latwiej dostac nozem miedzy zebra niz w Polsce zaczepiajac grupke dresiarzy?

                              > Stosując wielokrotnie twoje genialną obserwację (człowiek n+1-letni jest tak
                              > samo dojrzały jak n-letni) można dojść do wniosku, że poziom dojrzałości 80-
                              > latka jest taki sam jak 16-latka. Czyli dochodzimy do absurdu.

                              Kolejne bzdury Twojej logiki. Wychodzi tez na jaw brak podstaw matematyki.
                              Jezeli czlowiek n-letni jest tak samo dojrzaly jak n+1 letni to prawdziwe jest
                              kazde zdanie gdzie za n podstawisz dowolna liczbe. Np. czlowiek 40-letni jest
                              tak samo dojrzaly jak czlowiek 41-letni. I niestety, tu Cie zmartwie, nie
                              znaczy to, ze n = n+1, bo 'tak samo dojrzaly' nie oznacza '=' w sensie stricte
                              matematycznym dlatego metoda podstawiania nie spelnia tutaj swojego zadania.
                              Przykro mi.

                              > Faktycznie w Stanach był też od 16-tu. Innych informacji nie znalazłem.
                              > No cóż jest to błąd Fremantle'a i Polsatu że nie podniósł poprzeczki u nas.

                              Wszedzie byl od 16-stu. Po prostu, czy Ci sie to podoba czy nie, przecietny
                              czlowiek w wieku lat 16-stu jest juz dojrzaly fizycznie prawie jak dorosly, a
                              psychicznie dorosly jeszcze dlugo nie bedzie (przyjmuje sie, ze przecietnie
                              ludzie osiagaja dojrzalosc psychiczna w wieku 22-26 lat), wiec nie ma sensu
                              sztucznie ograniczac owego wieku wylacznie poprzez wzglad na poprawnosc
                              polityczna. Od tego jest jury, zeby kazdy przypadek moglo ocenic indywidualnie,
                              jedna osoba w wieku 16-stu lat sie nadaje, inna nawet w wieku lat 40-stu sie
                              nie bedzie nadawala.

                              > Dwa lata życia to dużo.

                              Ja mysle, ze dwa lata to malo, a duzo to np. lat 20. To moze przesunac granice
                              wieku o te 20 lat? Bedzie czas na studia, doktorat, doswiadczenie zyciowe, etc.

                              > Nie bardzo rozumiem co to są "najgorsze wartości".

                              I w tym tkwi problem.

                              > Widocznie nie było im tak dobrze w Polsce stanu wojennego jak Wojewódzkiemu

                              Nie wiem czy Wojewodzkiemu bylo wtedy dobrze, ale Malenczuk mial calkiem
                              wygodna celke i nawet tak czesto go nie bili.

                              > a mieli dość odwagi żeby wyjechać.

                              Moze i do wyjazdu trzeba bylo odwagi, ale do pozostania i stawienia czola
                              przeciwnosciom losu odwagi trzeba bylo znacznie wiecej.

                              > Poza tym my chyba mamy te same wartości co Zachód, integrujemy się się z nim.

                              Integrujemy sie z nimi glownie dla korzysci gospodarczych, aczkolwiek wartosci
                              ogolne i moralne z pewnoscia mamy bardzo podobne.

                              > Dla mnie jednym z najbardziej nieudanych produktów "masowej popkultury" jest
                              > ten krzykliwy pajac, który nic sobą nie reprezentuje.

                              Gdybys sie blizej zainteresowal to bys wiedzial, ze ten krzykliwy pajac
                              doskonale zna sie na muzyce i showbiznesie, ze od lat siedzi w tym po uszy i
                              wiekszosc ludzi z branzy zna go jako bezkompromisowego czlowieka o wyrazistych
                              pogladach. Telewizja go nie wyprodukowala, telewizja go tylko pokazala,
                              widocznie kogos takiego brakowalo w swiadomosci masowej, ze stal sie tak
                              popularny.

                              > Większości moich znajomych zbiera się na wymioty, jeśli przypadkiem na niego
                              > trafią.

                              Jesli Twoi znajomi maja podobne poglady do Twoich wlasnych to im sie nie
                              dziwie. Ale takie Wasze prawo.

                              > dla 90% widzów to było chamstwo. A zatem są dwie możliwości. Albo 90% widzów,
                              > którzy nie zrozumieli ukrytej inteligencji zachowania Wojewódzkiego to
                              > idioci,

                              Po pierwsze, ja bym stawial na cos blizszego 70% niz 90%.
                              Po drugie, moze nie idioci, ale ludzie o bardzo ograniczonych pogladach i braku
                              glebszej wiedzy muzycznej.

                              Zyjemy w kraju, gdzie 70% spoleczenstwa z muzyki najbardziej zna i lubi disco
                              polo czy Ich Troje, Lzy, ewentualnie to co w RMFie puszczaja. Ambitniejsza
                              muzyka interesuja sie nieliczni, mniej podatni na to co widac i slychac w
                              mediach, bardziej niezalezni.

                              Dlatego bardzo mnie cieszy, gdy taka osoba jak Wojewodzki ma odwage w mediach
                              przesiaknietych masowa papka dla przecietnego widza powiedziec w przerysowany
                              sposob co o tym wszystkim mysli. Nie dziwota, ze dla przecietnego Kowalskiego
                              wywodzacego sie z owych 70% spoleczenstwa jest to zachowanie karygodne, ale
                              nawet jesli 1% takich Kowalskich przejrzy na oczy to znaczy, ze bylo warto.

                              I prosze nie staraj sie mi wmowic, ze nalezysz raczej do tej drugiej grupy, a
                              mimo to Wojewodzkiego nie znosisz. Dostatecznie dobrze zrozumialem bowiem Twoje
                              zdanie o finale ostatniego Idola, gdzie jak to ujales finalisci dali dupy, bo
                              nie zaspiewali nic dla ludzi.

                              A ja mowie - chwala im za to.

                              > Naprawdę trzeba zaprezentwoać coś niezwykłego żeby jakiś dystyngowany gość
                              > nazwał kolegę z jury "Kretynem".

                              Dystyngowany? Jesli zblazowany czterdziestokilkuletni lovelas z hameryki z
                              rozpieta koszula i wyciagnietymi wlosami na klacie obrzydliwie promujacy
                              beztalencia w stylu Willa Younga, wmawiajacy setkom milionow ludzi na swiecie
                              jakie to beztalencie jest wspaniale tylko po to zeby zrobic jeszcze wieksza
                              fortune na glupcach, ktorzy go slepo sluchaja, jesli taki czlowiek, blyszczacy
                              inteligencja na poziomie przedszkola ('kretyn z Polski') jest wg. Ciebie
                              dystyngowany, to ja Ci naprawde szczerze wspolczuje.
                              • andrzej26 Re: Jak w "Ziemi obiecanej" 10.01.04, 15:19
                                bigrock napisał:

                                >
                                > > W mojej logice kontrprzykład obala regułę. Przepraszam, ale
                                > > dyskusja na gruncie innej logiki jest dla mnie stratą czasu.
                                >
                                > Twoja 'logika' jest w takim razie kompletnie nielogiczna i bzdurna.
                                ...
                                >
                                > Kolejne bzdury Twojej logiki. Wychodzi tez na jaw brak podstaw matematyki.
                                > Jezeli czlowiek n-letni jest tak samo dojrzaly jak n+1 letni to prawdziwe
                                jest
                                > kazde zdanie gdzie za n podstawisz dowolna liczbe. Np. czlowiek 40-letni jest
                                > tak samo dojrzaly jak czlowiek 41-letni. I niestety, tu Cie zmartwie, nie
                                > znaczy to, ze n = n+1, bo 'tak samo dojrzaly' nie oznacza '=' w sensie
                                stricte
                                > matematycznym dlatego metoda podstawiania nie spelnia tutaj swojego zadania.
                                > Przykro mi.
                                >

                                Żadne podstawianie, tylko równość. Nie n=n+1, tylko f(n)=f(n+1) dla każdego n.

                                Wiesz co, powtórz ty sobie matematykę z pierwszej klasy szkoły średniej. Jest
                                tam też logika, której ci brakuje. Jak się douczysz i uświadomisz jak się
                                skompromitowałeś, daj znać, możemy wrócić do rozmowy.
                                Na razie - już teraz definitywnie - żegnam.
                                • bigrock Re: Jak w "Ziemi obiecanej" 10.01.04, 16:09
                                  Gdybys nie byl tak ograniczony jakie sprawiasz wrazenie, ze jestes, to
                                  pojalbys, ze Twoje f(n) jest tylko 'prawie rowne' f(n+1), wiec matematyczny
                                  znak rownosci tam nie pasuje i w ten sposob cala Twoja logika bierze w leb.
                                  Polecam tak chwalone przez Ciebie UW, tam na wydziale matematyki z pewnoscia
                                  naucza Cie co to jest przyblizenie i dlaczego nie wolno rozumowac w narzucony
                                  przez Ciebie sposob. Moze to pomoze Ci w lepszym zrozumieniu swiata, kto wie.

                                  > Na razie - już teraz definitywnie - żegnam.

                                  Jestes tego pewien? W sumie... do trzech razy sztuka, wiec moze tym razem Ci
                                  sie uda.
                                  • Gość: jagusia Re: Jak w "Ziemi obiecanej" IP: *.one.pl 10.01.04, 16:21
                                    troche wam sie za bardzo rozwinela ta rozmowa
                                    az mi sie czytac nie chce ;P
                                    ale sadze big ze gdyby przedmiotem tej dyskusji nie byla calkiem przyjemna dla
                                    oka 16 latka tylko 16 latek zdecydowanie latwiej przyszloby ci nazwanie go
                                    bahorem :P
                                    widac to nawet po naszym jury ze faceci w niektorych wypadkach nie sa
                                    obiektywni
                                    • bigrock Re: Jak w "Ziemi obiecanej" 10.01.04, 16:28
                                      Przedmiotem dyskusji nie jest ladna 16-latka tylko ogolny problem.
                                      To kobiety wypromowaly mit, ze faceci mysla wylacznie spodniami.
                                      Owszem, piekno, estetyka etc. sa bardzo wazne, ale nie najwazniejsze.

                                      Zreszta, zeby daleko nie szukac to w calym Idolu dowiodl tego nawet Prokop,
                                      ktory ostatecznie wyzwolil sie spod uroku Moniki i w finale przeciez zachecal
                                      do glosowania na Kube, a wczesniej niejednokrotnie wytknal Monice jej
                                      niedoskonalosci i bledy. Na dobra sprawe zawsze chwalil ja tylko Leszczynski,
                                      ale on ma jakies problemy z psychika chyba od pewnego czasu, takie przynajmniej
                                      sprawia wrazenie :-/.
    • Gość: aasiek Re: IDOL 3.21 IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 06.01.04, 14:28
      Wybaczcie zupełne odejście od tematu:),ale słucham teraz "Evidence" Faith No
      More...I pomyslałam sobie, że w wykonaniu Kuby to by mogło fajnie
      zabrzmieć...Jesli juz koniecznie musiałby nagrać cover:)
      • agata_edziecko Re: IDOL 3.21 06.01.04, 14:36
        ha ha ha, ale odeszłaś od tematu!!!
        Obawiam sie, że odejście od TEGO tematu będzie jeszcze przez jakiś czas
        niemożliwe dla niektórych (mysle również o sobie ;)
        Pozdrawiam i dzięki za rozbawienie.
        A utworek sobie zaraz ściągnę. A Faith No More to Epic bym tez chętnie
        usłyszała w TEJ wersji.
        Aha, i ja tam żądam Would w jego wykonaniu w dalszym ciągu. Nie po to się
        człowiek poświęcał i słuchał tego tyle razy przed finałem, żeby teraz tak to
        sie skończyło.
        • aasiek Re: IDOL 3.21 06.01.04, 15:14
          agata_edziecko napisała:

          > ha ha ha, ale odeszłaś od tematu!!!
          > Obawiam sie, że odejście od TEGO tematu będzie jeszcze przez jakiś czas
          > niemożliwe dla niektórych (mysle również o sobie ;)
          Dlatego podciągam watek ;)
          Miłego słuchania...i wyobrażania sobie "Would" w wykonaniu Kuby:)Może kiedyś to
          usłyszymy?Pozdrawiam
          • Gość: liama Bigrocku!!!! IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 06.01.04, 15:20
            Bardzo proszę w imieniu własnych i szalonych fanek Kuby o mp3!!!
            Będę Ci dozgonnie wdzięczna!! ;-))


            pozdr.
            • Gość: d0minika Re: Bigrocku!!!! IP: *.jawnet.pl 06.01.04, 16:17
              I o linka, bo poprzednio wejść nie mogłam...;(
    • Gość: tośka ktos tu się kiedyś domagał statystyk :) IP: *.chello.pl 06.01.04, 17:35
      proszę bardzo:

      www.wirtualnemedia.pl/index1.php?act=4&id_artykulu=8753
      • bigrock Re: ktos tu się kiedyś domagał statystyk :) 06.01.04, 18:42
        Chodzilo mi raczej o glosujacych, a nie ogladajacych ;-).

        Aczkolwiek to milo, ze grono osob ogladajacych (a wiec potencjalnych
        glosujacych) pomniejszylo sie o osoby najbardziej lubiace muzyke prosta, latwa
        i przyjemna. Przerzucili sie na BAR zapewne.

        "Mimo słabszych wyników oglądalności poprawiła się "struktura widzów" Idola.
        Wzrosła liczna mieszkańców dużych miast, z wyższym wykształceniem."

        Ten fragment jest dobry:
        "Program (...) miał znacznie mniej widzów niż w przypadku poprzednich edycji.
        (...) trzecią edycję Idola oglądało średnio 2 638 334 widzów
        (...) drugą edycję programu oglądało 3 052 832 widzów
        (...) pierwszą 2 972 392 (udział w rynku 21,42%)."

        Spadek raptem o 10%, skad wiec to slowkp 'ZNACZNIE' ? :-)

        Szkoda, ze nie podali ilu widzow ogladalo final.

        ...

        Z innej beczki - wiem, ze czekacie tu na pioseneczki, ale ja dopiero do domciu
        wrocilem - jakis dupek stuknal mi autko i stracilem prawie 4 godziny czekajac
        az panowie z komendy sie zlituja i przyjada spisac protokol. Nie wiem, czy
        bedzie mi sie jeszcze dzisiaj chcialo ciac to wszystko. Jest jednak dobra
        wiadomosc: w powtorce bylo stereo ;-).
        • Gość: batuszka Re: ktos tu się kiedyś domagał statystyk :) IP: *.sroda-slaska.sdi.tpnet.pl 06.01.04, 18:54
          >Jest jednak dobra
          > wiadomosc: w powtorce bylo stereo ;-).

          Chwała Bogu, a jak tylko Bigrockowi się uda, to powiem "chwała
          Bigrockowi" :):):)

          > Chodzilo mi raczej o glosujacych, a nie ogladajacych ;-).

          a ja bym była zadowolona, jakby opodali jeszcze gusta muzyczne głosujących, ze
          szczególnym naciskiem: Erykah Badu czy Alice in Chains;););) Nie, żartuję, nie
          chcę się już sprzeczać z Bigiem, niech się skupi na czym innym;););)

        • Gość: tośka Re: ktos tu się kiedyś domagał statystyk :) IP: *.chello.pl 06.01.04, 19:01
          > jakis dupek stuknal mi autko i stracilem prawie 4 godziny czekajac
          > az panowie z komendy sie zlituja i przyjada spisac protokol.

          niech to licho, najszczersze wyrazy współczucia
          ja dziś chyba tylko jakimś cudem uniknęłam tego samego
          mam nadzieję, że Ty sam jesteś cały i zdrowy?

          a wracając do statystyk - biguś, to tylko portal 'wirtualne media', nie wymagaj
          od nich zbyt wiele ;)))
          • bigrock Re: ktos tu się kiedyś domagał statystyk :) 06.01.04, 19:43
            > mam nadzieję, że Ty sam jesteś cały i zdrowy?

            Dziwne by bylo, gdybym ucierpial, skoro akurat bylem wtedy w sklepie ;-).
    • Gość: batuszka a dziś we Wrocławiu... IP: *.sroda-slaska.sdi.tpnet.pl 06.01.04, 18:05
      ... o 19:00 jest koncert Krzyśka Zalewskiego. Oprócz niego na plakacie
      rozpoznałam tumbao, były też inne kapele, ale nieznajome nazwy... Fajnie, że
      wcześniej wiedziałam....Wrrrrrr
      • agata_edziecko Re: a dziś we Wrocławiu... 06.01.04, 18:51
        Moja wirtualna koleżanka z Wrocławia wybiera się na ten koncert, to jutro
        będzie jakaś relacja. Jak cos napisze, to Wam przekażę.

      • Gość: nieznosze idola Re: a dziś we Wrocławiu... IP: *.acn.waw.pl 09.01.04, 02:45
        ...
    • bigrock Re: IDOL 3.21 06.01.04, 18:52
      Tak sobie przegladam witrynki dzis w poszukiwaniu komentarzy/artykulow nt.
      Idola... jakby ktos przegapil:

      Ogolnie o Brodce i Idolu:
      www.se.com.pl/iso/dzisiaj/Rozrywka/Newsy/newsy_1.shtml

      O plycie jaka Monika chce nagrac:
      muzyka.interia.pl/news?inf=459374

      O potencjalnym duecie Brodka-Malenczuk:
      muzyka.wp.pl/niusy.html?idn=10276

      Niestety o Kubie nic nie znalazlem :-P.
      • Gość: batuszka Re: IDOL 3.21 IP: *.sroda-slaska.sdi.tpnet.pl 06.01.04, 19:08
        rozśmieszył mnie trochę ten artykuł z superexpressu
        po pierwsze - Górale po jej zwycięstwie stracili zaciętość i złego słowa o
        Kubie nie powiedzieli (w ogóle nie powiedzili o nim słowa;))
        po drugie - fajny ten fragment:
        >Czy Monika bywa kapryśna?
        >- Ależ skąd! - oburza się Szczepan. - Ona zawsze jest szczera aż do bólu.
        hehehehehehehehe co ma jedno do drugiego?
        po trzecie - obawy Maleńczuka o jej małżeństwo - :D:D:D:D:D:D czy on nie
        zauważył jeszcze ile ona ma lat?
        • bigrock Re: IDOL 3.21 06.01.04, 19:45
          > rozśmieszył mnie trochę ten artykuł z superexpressu

          Wlasnie dlatego lubie poczytac czasem brukowce :-).
      • Gość: tośka Re: IDOL 3.21 IP: *.chello.pl 06.01.04, 19:12
        eee, a ja juz miałam nadzieję, że o tym duecie Brodka - Maleńczuk to bedzie coś
        konkretnego...;)))

        > Niestety o Kubie nic nie znalazlem :-P.

        no i co się tak cieszysz z naszego nieszczęścia, Ty niedobry? ;))
        • Gość: Nika Re: IDOL 3.21- Twoje Imperium (kontratakuje?) IP: *.energis.pl 06.01.04, 20:21
          „Monika Brodka i Kuba Kęsy walczyli do końca!
          Zrobią karierę?
          Żadne z nich nie jest jeszcze gotowe na wydanie płyty i udźwignięcie solowej
          kariery – stwierdziła Elżbieta Zapendowska, jedna z jurorek ostatniej, III
          edycji Idola.
          Mówiła o Kubie Kęsym (19) i Monice Brodce (16). To oni stoczyli ostatni bój w
          finałach Idola. Wielu fanów tej pary pamięta też słowa innego jurora, Macieja
          Maleńczuka, który przed trzema miesiącami powiedział Monice : Wykonałaś utwór
          jak niegrzeczna dziewczynka, a my takie lubimy!... Rzeczywiście 16-latka z
          Twardorzeczki pod Żywcem bywa niegrzeczna! Wcześniej zmieniała się z
          grunge’ówki w metalówkę, była też dzieckiem kwiatem i punkiem. W Idolu także
          pokazała wiele twarzy. Na scenie wyglądała jak lolitka – czarowała seksem. Za
          kulisami była kapryśna i zachowywała się jak królewna. Przekonał się o tym jej
          największy rywal, Kuba Kęsy. Nie ukrywał, że nie darzy małej kokietki
          sympatią.
          Nie podobało mu się to, że niemal od początku finałów Monika sprawiała wrażenie
          pewnej zwycięstwa, zachowując się jak gwiazda. A on gwiazdorstwa nie lubi!
          Monika i Kuba to dwa przeciwieństwa. W jej życiunie brakowało dramatów (ojciec
          odszedł, gdy miała 13 lat), a sceniczny wizerunek lolitki, puszczającej oko do
          dojrzałych mężczyzn, wzbudzał kontrowersje. Jedni głosowali na nią, wzruszeni
          jej smutnym losem, o którym chętnie opowiadała, inni byli oczarowani jej
          wyglądem. Natomiast Kuba, chłopak z Kluczborka przeszedł przez program niemal
          niezauważony. Nie pojawiał się na okładkach magazynów, nie ujawniał szczegółów
          swojego dzieciństwa. Na scenie chętnie występował w T-shircie i spodniach.
          Bronił się jedynie świetnym głosem i ciekawym doborem piosenek.
          Za to pokochały go fanki. Czy Monika i Kuba będą mieli w sobie dość
          samozaparcia, by nie utonąć w polskim show-biznesie? Czy podzielą los Ali
          Janosz, laureatki Idola 1, która po nieudanej płycie dziś na nowo zdobywa
          zaufanie fanów? Czas pokaże ...
          Gdy oddawaliśmy ten numer TI do druku, nie było jeszcze wiadomo, kto zwyciężył
          w Idolu III. Jak zwykle mieli zadecydować widzowie. A kogo Państwo wybrali?”

          NARESZCIE COŚ O KUBIE.
          JAKIEŚ KOMENTARZE ?
          • Gość: batuszka Re: IDOL 3.21- Twoje Imperium (kontratakuje?) IP: *.sroda-slaska.sdi.tpnet.pl 06.01.04, 21:29
            no, to o Brodce to chwilami nie było obiektywne
            Kubie nie pomoże ten fragment:::
            >Za
            > kulisami była kapryśna i zachowywała się jak królewna. Przekonał się o tym
            jej
            > największy rywal, Kuba Kęsy. Nie ukrywał, że nie darzy małej kokietki
            > sympatią.
            > Nie podobało mu się to, że niemal od początku finałów Monika sprawiała
            wrażenie
            >
            > pewnej zwycięstwa, zachowując się jak gwiazda. A on gwiazdorstwa nie lubi!

            ale za to ten fragment bardziej trafiony:
            >Natomiast Kuba, chłopak z Kluczborka przeszedł przez program niemal
            > niezauważony. Nie pojawiał się na okładkach magazynów, nie ujawniał
            szczegółów
            > swojego dzieciństwa. Na scenie chętnie występował w T-shircie i spodniach.
            > Bronił się jedynie świetnym głosem i ciekawym doborem piosenek.
            > Za to pokochały go fanki.

            szczególnie ciekawe jest wyrażenie: "w T-shircie i spodniach". No ja sobie
            średnuio mogę wyobrazić Kubę w spódnicy....

          • bigrock Re: IDOL 3.21- Twoje Imperium (kontratakuje?) 06.01.04, 21:31
            Nie wiem skad to, ale fragmenty o Monice sa jakby synteza artykulow z pewnych
            dwoch brukowcow ;-).
            • Gość: Nika Re: IDOL 3.21- Twoje Imperium (kontratakuje?) IP: *.energis.pl 06.01.04, 21:46
              Dokładnie tak jest (patrz Super Express i Fakt).
              A ten fragment o T-shircie i spodniach też mi się spodobał.
              Oczami wyobraźni juz widzę Kubę w kilcie.
              • bigrock Re: IDOL 3.21- Twoje Imperium (kontratakuje?) 06.01.04, 21:53
                Autor tego 'artykulu' przeczytal tez chyba 'wywiad' z Brodka i Kowalczykiem z
                Gali, dorobil do tego wlasna teorie oparta na dobrze sprzedajacych sie
                historiach, no i dostalismy co dostalismy :-).
      • aguszak Re: IDOL 3.21 08.01.04, 13:36
        "Uczestnictwo w tym programie to największa przygoda w moim życiu. Czuje się
        szczęśliwa i spełniona" - mówi Monika Brodka.

        ... spełniona...??? Chyba powinna powiedzieć, że czuje się nienasycona...?!
        Jak młodziutka dziewczyna może czuć się spełniona?
    • Gość: batuszka Re: IDOL 3.21 IP: *.sroda-slaska.sdi.tpnet.pl 06.01.04, 22:49
      heh
      na stronie BMG dojrzałam, iż singiel Krzyśka Zalewskiego jest podpisany - nie
      jak np. plakaty na mieście "Krzysiek Zalewski", ale "Zalef"....
      czyli idiotycznych ksywek ciąg dalszy
      co nas czeka za rok?
      Brodex?
      równie debilnie by brzmiało: Kubex albo Kęsex
      to ostatnie nawet nieprzyzwoicie.... ;););)
      • Gość: tokyo Re: IDOL 3.21 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.04, 22:51
        BUAHAHHAHAHAH
        Przy Brodexie się uśmiałam, a przy Kęsexie to już w ogóle buehehehehe ;)
        Lepiej nie kombinujmy :PPP
        • Gość: batuszka Re: IDOL 3.21 IP: *.sroda-slaska.sdi.tpnet.pl 06.01.04, 23:07
          > Lepiej nie kombinujmy :PPP

          szkoda, liczyłam, że zrobimy wykaz ksywek dla Kuby
          a potem umieścimy je na stronce, która powstanie (bo ma powstać i koniec!! bez
          gadania!!)
          wtedy będziemy mogli przez dłuuuuuuuugi czas czerpać zyski za wymyślenie tego
          elementu imidżu Kęsexa;););)
          • Gość: tokyo Re: IDOL 3.21 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.04, 23:19
            A co z KUBEXem? Hmm brzmi jak nazwa jakiejś firmy produkujacej kubki... No,
            może by coś na reklamie zarobił:P
            BO co do Kęsexa to KHMM ;D
            A w sumie to co mamy Alex małpować, precz z nalecialościami obcojęzycznymi!
            KubeKS & KęseKS
            Gosh, ja wiedziałam Batuszka, że to się skończy jakąś fazą.. A nie mówiłam?!
            Ech..;P
            • Gość: tokyo Re: IDOL 3.21 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.04, 23:23
              A widzisz, a jak wczoraj zaczęłam wymyślać ten imidż, to nikt mi nie
              wtórował :P Absolutnie pociągający wściekłoczerwony tshirt obcisły,
              odsłaniający mięśnie itepe... Ach, miodzio
              ;PPP
              Tak, już sie kłade spać ;)
              • Gość: Anika Re: IDOL 3.21 IP: 195.117.187.* 06.01.04, 23:29
                Ja nie moge...;). Czlowiek siada do komputera zeby spokojnie sie zrelaksowac
                po ciezkim dniu, a tu nic tylko umrzec ze smiechu:). Czuje sie zabita i
                zwalona z nog Kesexem (Keseksem), domagam sie zeby zastrzec ta nazwe :).
      • Gość: aasiek Re: IDOL 3.21 IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 07.01.04, 09:24
        Kobieto!!!!Ludzie,ja jem!!!!Kęsex...Mało się nie zaksztusiłam...Internet jednak
        potrafi zaszkodzić:)
        • Gość: gocha Re: IDOL 3.21 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.01.04, 09:53
          To po co gryziesz takie duże kęsy?
          • Gość: aasiek Re: IDOL 3.21 IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 07.01.04, 10:02
            Przy takim haśle to i mały kęs wystarczył:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka