Dodaj do ulubionych

a pochwale sie!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.04, 21:35
a co? w koncu naczekalam sie tak dlugo :-) no w sumie chyba nie az tak dlugo -
ok dwoch miesiecy od obrony.
W poniedzialek zaczynam prace - przez Biuletyn SC - i to bez zadnych plecow!

zycze wszystkim powodzenia. Sobie tez.
Obserwuj wątek
    • Gość: Aneta Re: a pochwale sie! IP: *.tvkgsm.net / 195.205.187.* 03.03.04, 22:00
      ja tak dostalam pierwszą swoją poważną pracę wlaśnie przez BSC i wszyscy byli
      zdziwieni, że bez znajomiści można... a można, można

      GRATULUJE :)
      • kotekmru Re: a pochwale sie! 11.03.04, 16:19
        Ale ściemę walicie z tymi dobrymi pensjami w SC. Przecież referendarz, młodszy
        specjalista czy jak zwał tak zwał tak zwał urzedniczek w jakimmś durnowatym
        ministerstwie nie zarabia więcej jak 1,5 brutto. chyba, ze od razu na dyrektora
        lub chocby tylko ekperta wskakuje. A poza tym np. w MI ciagle proponuja umowy
        zlecenia a nie etat. I te komisje: czasem może tam sa profesjonalisci, a
        częściej takie urzędasy, że jak mordke otworzą,to albo składnia nie bardzo,
        albo język propagandy lat 70, albo niemaja równiez pojecia o co pytają.Wiem, bo
        szukałam, a kiedys nawet poznaam tę co wybrali za mnie (wskoczyłam na tzw.
        listę rezerwową) to laska nie umiała w Outlooku grupy utworzyć i podniecala się
        byle czym. Zarabia się , ale w administracji troche innej bo nie podlegającej
        SC. Nie napiszę gdzie, bo pewnie i tak wszyscy, którzy o administracji państw.
        wiedza cokolwiek, wiedzą o co mi chodzi. O a teraz mi składnia urzednicza
        wyszła!bee
    • Gość: praktyk Re: a pochwale sie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.04, 22:31
      nie wierze Danusiu , nie wierze ...
      • Gość: aga A ja wierze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.04, 15:25
        Bez znajomości też można, w ciągu 6 lat pracowałam w 4 firmach (zmieniałam
        pracę na własne życzenie, nigdy mnie nie zwolniono)i nikt nigdy mi nie pomagał
        w znalezieniu i dostaniu pracy.
    • Gość: uot Re: a pochwale sie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.04, 16:12
      sorry ze tak pytam ale ciekawi mnie, bo widze ze administracja jest najwiekszym
      pracowdawca ;-) w tej chwili
      jakiego rzedu wynagrodzenie tam oferuja ? tak w widelkach od do

      orientujecie sie ?
      • Gość: A Re: a pochwale sie! IP: *.tvkgsm.net / 195.205.187.* 04.03.04, 21:33
        zależy gdzie (ministerstwo, urząd, rządowka czy samorządówka) i na jakim
        stanowisku, powiem tak patrząc na moje zarobki uważam że mi się udało
    • Gość: gosiak Re: a pochwale sie! IP: *.student.pw.edu.pl / *.student.pw.edu.pl 04.03.04, 21:42
      GRATULUJE!!
      a moze powiesz jak to zrobić, jakis kontakt??
      ja właśnie zaczynam się rozglądać za czymś stałym, ale do obrony mam jeszcze
      troche czasu:)
      może podzielisz się swoimi wrażaniami jaki towarzyszyły Ci podczas szukania
      pracy??
      dzięki
      i jeszcze raz GRATULUJE!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: Aneta Re: a pochwale sie! IP: *.tvkgsm.net / 195.205.187.* 04.03.04, 21:48
        ja znalazlam pierwszą pracę w rządówce poprzez biuletyn slużby cywilnej -
        wychodzi co 2 tygodnie, tam jest wiele ogloszeń. Rownież jest na stronie urzedu
        slużby cywilnej www.usc.gov.pl/ uprzedzam rekrutacja tam trwa dlugo, to
        nie jest tak że za tydzień-dwa się odezwą :)
        • Gość: mango Re: a pochwale sie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.03.04, 19:37
          zgadzam sie z przedmowczynia - najwygodniej zajrzec na strone netowa biuletynu.

          Moja mala rada - najlepiej odpowiadac na takie oferty ktore mozna poprzec
          konkretnym doswiadczeniem, czasem nawet wystarczy udzial w okreslonych
          seminariach: osoba kandydujaca musi jakos "laczyc" sie z oferowanym
          stanowiskiem.
          Rozmowy na ktore zostalam zaproszona wlasnie tym "byly poparte".
          No chyba ze ktos napisze jakis zajebisty list motywacyjny, ktory wzbudzi
          zachwyt.

          Z moich doswiadczen wynika rowniez, ze ludzie ktorzy mnie przepytywali (a
          trzeba sie przygotowac na trzy- czteroosobowa komisje) sa bardzo sensowni i
          porzednie czlowieka na takiej rozmowie kwalifikacyjnej tratuja, nie jak takie
          glupie zdziry z agencji posrednictwa ...

          (aha! - i nie nazywam sie Danusia :-)
          • Gość: Aneta Re: a pochwale sie! IP: *.tvkgsm.net / 195.205.187.* 06.03.04, 20:30
            właśnie dlatego to tak dlugo trwa... wszystkie oferty są czytane i bierze sie
            pod uwagę tych ktorzy mieli doświadczenie juz w pracy lub coś robili w kierunku
            związanym z tą właśnei pracą. Następnie rozmowa kwalifikacyjna odbywa się przy
            udziale komisji - jest miło nei ma się czego bać :)
            • omango Re: a pochwale sie! 08.03.04, 23:02
              ja mam tylko jedno nieciekawe skojarzenie z takiej rozmowy, ktora wygladala
              nastepujaco:
              przez ponad pol godziny bylam maglowana z roznych tematow, lacznie z tym jak
              rozumiem nazwe wydzialu. Wiem ze wypadlam super (to sie od razu tak naprawde
              czuje).
              I moj przyszly niedoszly szef z usmiechem na twarzy na koniec rozmowy mowi
              mi: "prosze czekac po niedzieli na telefon z dobrymi wiadomosciami!"
              po czym odzywa sie baba z kadr - taka typowa zolza z usmiechem na twarzy i
              nienawiscia w oczach: "nie nie nie, prosze czekac tylko na telefon z
              wiadomosciami!"...

              I nawet dupy nie ruszyla zeby podniesc sluchawke, a ja przez dwa dni prawie
              zjadlam telefon ze stresow... Az w koncu sama zadzwonilam i przynajmniej wtedy
              jej sie choc troche glupio zrobilo - musiala powiedziec mi ze bylam druga i
              gdyby osoba ktora wybrali zrezygnowala to zadzwoni do mnie, ale raczej zebym na
              to nie liczyla ...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka