Dodaj do ulubionych

pricewaterhouse coopers

IP: *.nfz.gov.pl / *.crowley.pl 15.03.05, 14:40
Czy ktos ma jakies doswiadczenia z ta firmą? Chcialabym dowiedziec się czegos
o testach kwalifikacyjnych...Trudno znalezc informacje..Moze ktos ma
znajomych pracujacych tam?
Obserwuj wątek
    • Gość: Beata Re: pricewaterhouse coopers IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 15:37
      Ja tam pracuje i jest bardzo fajnie, ale dostac się trudno. Trzeba na testach
      miec naprawdę niezły refleks i pisać z szybkością światła. Potem kilka rozmów
      kwalifikacyjnych, centrum oceny takie tam pierdoły. Najważniejsze i
      najtrudniejsze są testy. Pozdrawiam
      • Gość: agat Re: pricewaterhouse coopers IP: *.nfz.gov.pl / *.crowley.pl 15.03.05, 17:01
        Dzieki za odpowiedz!!! mam zaproszenie na testy, chcialabym sie do nich jakos
        przygotowac...czy jest to mozliwe. Po rozwiazaniu testu przykładowego ze strony
        pwc nie czuje sie dobrze przygotowana:) Moze mi cos poradzisz? wielkie dzięki
        za odpowiedz:) Moze zechcesz do mnie skrobnąć na maila: agatita25@o2.pl
      • Gość: agat Re: pricewaterhouse coopers IP: *.nfz.gov.pl / *.crowley.pl 15.03.05, 17:06
        Czy gdzies mozna znalezc testy numeryczne? Moze sa jakies ksiazki? Jeszcze raz
        dzieki za informacje:)))
    • Gość: bassPL Re: pricewaterhouse coopers IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 16:04
      Jeśli chcesz zostać szczurem w garniturze, któremu z mózgu zrobią kisiel to
      startuj. Zostaniesz kolejnym klonem ludzi tam pracujących, ludzi bez
      własnego "ja" ...
      • Gość: Beata Re: pricewaterhouse coopers IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 16:16
        Trochę przesadzasz, bywa różnie ale generalnie w dzisiejszych czasach trudno o
        wolny wybór. Jesli musisz utrzymać dom i masz do wyboru pracę zaraz po studiach
        za 5000 i 2500 pln to wybierasz tą pierwszą, nawet jeśli kosztuję Cię to sporo
        wyrzeczeń. Pozdrawiam
        • Gość: bassPL Re: pricewaterhouse coopers IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.05, 17:21
          Rzeczywiście, bardzo ambitny program życiowy ...
          Trzymać zawsze z silniejszymi, jak facet to z forsą ...
          • Gość: Mess Re: pricewaterhouse coopers IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.03.05, 23:46
            A Twój program życiowy to dostać zasiłek?

            Gdybyś tylko mógł, to też pracował w takiej firmie. Zapewniam Cię, że ci ludzie
            mają znacznie lepiej niż kasjerki w marketach. Siedzą w pracy długo, ale za
            konkretne pieniądze. Są w stanie kupić i spłacić mieszkanie, zwiedzić świat. A
            po kilku latach, co normalne, większość z nich odchodzi do spokojniejszej
            pracy. Tyle, że mają już swój dom i unormowaną sytuację materialną, oraz wpis w
            CV, który otwiera im wszelkie drzwi.
            • Gość: bassPL Re: pricewaterhouse coopers IP: *.aster.pl / *.aster.pl 31.03.05, 00:15
              Jestem wolnym człowiekiem i ponoszę świadomie tego konsekwencje
              Może za konkretne pieniądze siedzą, ale z tego wynika że za pieniądze można
              godzić się na łamanie prawa ... Jaki świat zwiedzają ? Nie żartuj, pracują jak
              mrówki
              Wpis do CV to już kompletna żenada, papier wszystko wytrzyma, ale coraz mniej
              ludzi w to już wierzy.
              Swoją drogą straszliwy konformizm, dużo gorzej niż za komuny.
              Gdzie własne marzenia, ambicje, odwaga ?
            • Gość: ... Re: pricewaterhouse coopers IP: *.242.81.adsl.skynet.be 10.04.05, 22:17
              Bzdura.

              Przepracowalam tam 4.5 roku. Odeszlam, bo bylam juz zmeczona praca po 11 h
              dziennie. I co ? Trafilo mi sie menedzerskie stanowisko w duzym koncernie, ale
              11 to byla norma, w czasie raportowania bywalo nawet wiecej.

              A teraz ? Pozegnalam sie z krajem lat mlodosci i pracuje za granica: 7.5 - 8 h
              dzinnie. Teraz dopiero moge mowic o unormowanej i bezpiecznej sytuacji
              materialnej, rodzinnej, szkoleniach, wakacjach itp. itp.
              To co dzieje sie na rynku pracy w Polsce, jest chore - do tego stopnia, ze z
              perspektywy czasu nie jestem w stanie uwierzyc, ze kiedys mialam tak dosyc. Juz
              po prostu nie wierze, ze to wsystko sie wydarzylo, bo w kraju w ktorym jestem
              obecnie byloby to niemozliwe!
              • j5 Re: pricewaterhouse coopers 15.04.05, 10:19
                a gdzie teraz pracujesz??
              • cezar_zorba Re: pricewaterhouse coopers 17.05.05, 12:45
                Czy mogłabys napisać na mego maila- mam do Ciebie pytanie a nie chcę na forum-
                dziękuję z góry...
        • corgan1 a naprawdę warto ponieść te wyrzeczenia? 15.03.05, 18:21
      • potomar Re: pricewaterhouse coopers 16.03.05, 12:52
        Ale za to z własnym portfelem:)
      • Gość: szczur w górę Re: pricewaterhouse coopers IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.05, 19:29
        czy mamusia już ci podała jedzenie ? a tatuś wydzielił ci kieszonkowe ?
        jak dorośniesz to zrozumiesz że pewne rzeczy w życiu są ważne - pieniądze i
        możliwość kariery również.
        A może po prostu jesteś trochę zazdrosny że to cię w życiu ominęło i próbujesz
        zracjonalizować sobie swoją marną sytucję ?
        • Gość: agat Re: pricewaterhouse coopers IP: *.nfz.gov.pl / *.crowley.pl 22.03.05, 13:33
          Ludzie! Chcialam konkretnych wiadomosci...Widze ze nie doczekam sie
          tego...Bylam juz na tescie w PWc i niestetki..Straszne tempo, trzeba miec
          opracowana strategie...Ale bede probowac gdzie indziej...A do narzekaczy: nie
          oceniajcie firm dopoki nie doswiadczycie pracy w nich. Znam ludzi z Wielkiej
          Czworki , sa zadowoleni, maja prace roznorodna i satysfakcjonujaca zarowno pod
          wzgledem finansowym jak i intelektualnym. To chyba najlepsze wyjscie dla
          mlodych absolwentow bez wielkiego dosw.
          • Gość: Zbys Re: pricewaterhouse coopers IP: *.elwico.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.05, 23:27
            na pewno sie nie podlamuj, te testy sa specyficzne i nawet to, ze sie je obleje
            tutaj nie znaczy, ze tego samego testu nie zdasz u konkurencji ;)...
            A do reszty malkontentow.. Rozbrajaja mnie teksty tych, co pisza o ludziach bez
            wlasnego zdania, klonach w garniturach.. Nie wiem skad te informacje, moze
            pewna forma zazdrosci z was wychodzi.. Zgodze sie z jedna rzecza, ze idac do
            tego typu firmy poswieca sie troche swoje zycie prywatne i jest to dla mnie
            argument przeciwko, ale pozostale hasla "zajezdzaja" dziecinada.. Znam wiele
            osob z PwC i co do niewielu moglbym powiedziec, ze sa "dziwni". Reszta to
            ludzie naprawde fajni, inteligentni i co jak co, ale wlasne zdanie maja.

            Pozdr.
            • Gość: iv Re: pricewaterhouse coopers IP: *.crowley.pl 29.03.05, 23:40
              z tym zadowoleniem to róznie bywa. Ono po prostu jest w nas, to element
              osobowości, przyjmowanie z usmiechem trudnych sytuacji i przeciwności. A co do
              firm jak PWC to taki styl bycia jest u nich nieodzowny, taki szeroki usmiech od
              rana do wieczora, pewnosc siebie i "kreatywnosc".
              Sa ludzie ktorzy najbardziej cenia w pracy tzw mozliwosc rozwoju czytaj marka,
              wyzsze zarobki, sa tacy, ktorzy wola miec spokoj, bo ich psychika gorzej znosi
              presje czasu i rywalizacje jaka jest standardem w takich miejscach i ci ostatni
              marzą o ciepłych posadkach w urzędzie gminy.
              Znam ludzi pracujacych olbrzymich koncernach i bynajmniej nie pracuja przy
              tasmach produkcyjnych i mowia, ze po prostu trzeba miec bardzo silna osobowosc.
              I nie wynika to z potrzeby zaangazowania duzej ilosci czasu.
              To troche tak jak z moim zawodem - jestem prawnikiem. Wiadomo ogólnie jaki syf
              jest w tej branży, wiadomo jak szanuje sie prawo i nie zawsze myslimy z
              szacunkiem o naszych adwersarzach. Zawsze jednak na sali sadowej moi koledzy sa
              usmiechnieci, pewni siebie i przekonani o slusznosci swoich racji(takie robia
              wrazenie) nawet gdy mowia banialuki w imieniu swojego klienta.
              Z szacunkiem zwracasz sie do sedziego a masz go za ostatniego skur...
              Sa ludzie dla ktorych to jest zywiol, a inni na to pluja i brzydza sie tym, ale
              zto w koncu dobra fucha, nie... Zalezy kim jestes. A zeby wiedziec czy ci
              ludzie naprawde sa fajni bądź szczęśliwi w swojej pracy, musiałbyś być z nimi
              bardzo blisko.
              • Gość: Zbys Re: pricewaterhouse coopers IP: *.elwico.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.05, 01:00
                Alez oczywiscie, ze z zadowoleniem roznie bywa. Zareczam ci, ze w PwC nie
                ma "przyklejonego" usmiechu, czesto wrecz przeciwnie (znam z autopsji :>)..
                Nie kazdy jest stworzony do pracy w korporacji, bo to cholernie ciezki kawalek
                chleba... Cos za cos, pieniadze, "prestiz" (w cudzyslowiu, bo cos co dla
                jednych jest prestizem dla innych bedzie czyms wrecz przeciwnym), pewna forma
                dumy.. Ale za to dlugie godziny pracy, brak zycia prywatnego.. Kazdy podejmuje
                samemu decyzje, co mu odpowiada, pieniadze i kariera, czy spokojne zycie, ale
                nie mozna w zaden sposob zadnej ze stron klasyfikowac, szufladkowac czy
                ponizac, bo wybral tak a nie inaczej.. Ktos kto pracuje w PwC czy jakiejkolwiek
                innej korporacji nie musi byc od razu "szczurem", kims bez wlasnego zdania itp,
                tak samo, jak ktos pracujacy w malej firmie lub na panstwowym nie
                jest "looserem" lub jakas "oferma".. Kazdy dokonuje optymalnego dla siebie
                wyboru i chwala mu za to. Sek w tym, ze wielu piszacych na tym czy innym forum
                dorosla do tego by to zrozumiec.

                Pozdr
                • xenon9 Re: pricewaterhouse coopers 30.03.05, 11:32
                  przecież wszyscy wiedzą , że w koroporacjach nie chodzi o silną osobowość , a
                  raczej o umiejetność udawania silnego, czy w praktyce wygląda to tak:
                  uśmiech , szybki chód(nawet jak boli noga), poklepywanie po plecach kolegów
                  (nawet jak życzymu mu szybkiej śmierci), mówienie, że praca=rodzina, bo fajni
                  ludzie na poziomie, itp. Tak naprawde : samotność, świadomość , że nic tu się
                  nie daję nikomu za darmo , a klepią cię po plecach i mówią , że jesteś the
                  best, żebyś uwierzył, że można pracować po 14 godzin na dobe , a nie tylko 12.
                • Gość: obesvator Do Zbysia IP: *.devs.futuro.pl 30.03.05, 11:40
                  Nie rozumiem. Najpierw piszesz:

                  "poswieca sie troche swoje zycie prywatne"

                  a w nastepnym poście:

                  " brak zycia prywatnego"

                  Czy jest to dowód tego, że sam sobą manipulujesz wmawiając sobie, że "nie jest
                  tak źle"? Zgodzisz się, że to uderzająca rozbieżność nie mieć życia
                  prywatnego, "trochę" je poświęcając?

                  Wiesz, dla mnie jest to właśnie taka jedna z cech ludzi, których określam, na
                  swój uzytek, jako "szczury": wmawiają sobie różne tego typu rzeczy, żeby samemu
                  się przed soba usprawiedliwić....Każdy człowiek musi sam się szanować, bo jest
                  to związane z jego instynktem przetrwania. ..Założę się, że najwięksi mordercy
                  w historii i wykonujący ich rozkazy również umięli sobie wszystko wytłumaczyć
                  jakoś. W ogóle, pomijając Twój przypadek to jest to kawał fascynującego
                  zagadnienia psychologicznego.... Ps. nie uważam ludzi rezygnujących z życia
                  prywatnego (jeśli nie zmuszają ich do tego podstawowe potrzeby) za normalnych.
                  Najczęściej mają zaniżoną samooocenę lub są skrajnie podatni na manipulację
                  (wszechobecną, zresztą). Denerwuje mnie tylko to, gdy czynią z tego cnotę i
                  świadomie lub nie przesówają granice dopuszczalności, co powoduje
                  stopniową "japonizację", itp.
                  • Gość: Zbys Re: Do Zbysia IP: *.elwico.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.05, 13:27
                    Brak zycia prywatnego jest troche za mocnym okresleniem, raczej te poswiecenie
                    brzmi lepiej ;)..
                    Nikt nie tworzy tutaj cnoty przesuwajac granice dopuszczalnosci. To nie jest
                    zdrowe siedziec w pracy po 12h w imie czego? Bogacenia sie "wlascicieli" gdzies
                    za wielka woda.. Swoje pisalem raczej bardziej w imie tolerancji tych, co
                    wybrali taki model zycia. Nie rozumiem dlaczego denerwuje cie przesuwanie
                    granic dopuszczalnosci. Dopoki nie jest to Twoj problem, nie frapuj sie nim.
                    Niech martwi sie ta inna osoba, ba, moze wcale ja to nie boli.. Mnie tylko
                    denerwuja hasla typu "ludzie bez wlasnego zdania", podatni na manipulacje itp.
                    Wierz mi, ze wiekszosc osob pracujacych w korpo maja dystans do tego co robia i
                    dla kogo to robia. Czysty uklad biznesowy, ja "zapie...", ty mi placisz, po
                    pracy ide do siebie i drogi nasze sie rozchodza, az do nastepnego dnia. Owszem,
                    jednostki dorabiajace ideologie sa godne pozalowania a moze zastanowienia sie
                    nad soba, ale zdecydowana wiekszosc to normalni ludzie, zarabiajacy na zycie.
                    I nadal bede uwazal, ze raczej ktos piszacy w takim stylu jak np bassPL w tym
                    watku:

                    "Jeśli chcesz zostać szczurem w garniturze, któremu z mózgu zrobią kisiel to
                    startuj. Zostaniesz kolejnym klonem ludzi tam pracujących, ludzi bez
                    własnego "ja" ..."

                    sa godni pozalowania, bo to im chyba kisiel w glowie zrobiono, niz ci, do
                    ktorych ten osobnik sie odnosil...

                    Pozdr.
                    • Gość: bassPL Re: Do Zbysia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.05, 16:07
                      To przesuwanie granic kojarzy mi się z"biedronką". Czy to się ma jakoś do
                      kodeksu pracy ?
                      Rozumiem że ktoś pracujący za powiedzmy 5000 zł może być zmotywowany, gorzej że
                      on wymaga tego od ludzi którym każe pracować za 800 zł.
                      To niestety wielka piątka (?) wprowadza u nas standarty płacy i pracy od lat, i
                      niestety ludzie tam pracujacy są po części odpowiedzialni za stosunki pracy w
                      Polsce.
                      Ja swoje zdanie wyrabiam sobie już od ładnych paru lat, przypadkiem mam do
                      czynienia ciągle z tymi ludźmi, poczynając od Neumanna (!), Andersena (!) ...
                      I podtrzymuję że robi im sie kisiel z mózgu, gorzej że oni to później robią z
                      mózgami klientów.
                      Dodam że nikomu niczego nie zazdroszczę, jestem spełniony, nie mam złudzeń i
                      kompleksów też nie.
                      :)
    • Gość: anulka-26 Re: pricewaterhouse coopers IP: 81.210.86.* 30.03.05, 15:06
      bardzo ekspalaatujaca współpraca
      delote&touche to przy nich przedszkole.. pracowałam w jednej i drugiej , pwhc w
      Holandii wiele wqyrzeczeń nerwów etc.,
      testy są bardzo łatwe aczkolwiek wymagające koncentracji i inteligencji , i
      musisz znac bardzo dobrze angielski
      • Gość: bassPL Testy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.05, 16:11
        Powinniscie to już zauważyć że testy są wszędzie jednakie, i różnią się tylko
        wersjami. Jest dostępna literatura i "spece od HR raczej sie nie wysilają.
        • Gość: agat Re: Testy IP: *.nfz.gov.pl / *.crowley.pl 01.04.05, 14:21
          Gdzie sa dostępne?Jak je uzyskac? Moze podasz mi jakis pomysł?Będę dozgonnie
          wdzięczna
          • Gość: Azazella Re: Testy IP: *.met.pl / 217.153.134.* 19.04.05, 14:27
            Podłączam się do prośby o wskazówki. Ja jadę na testy do PWC w przyszlym tygodniu. Nie mam strategii, a przydałaby mi się chyba... Agat, opowiedz coś - werbalne łatwiejsze?
            • azazella Re: Testy 11.05.05, 18:04
              Ciekawa jestem gdzie w tym wszytski mjest prawo pracy... Wiec nie ma mozliwosci wyjsc z pracy po 8-9 godzinach? Jak wtyglada na poczatku system szkoleń?
      • Gość: ja Re: pricewaterhouse coopers IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.05.05, 21:50
        Czy to prawda, ze audyt w miesiącach letnich kończy pracę o 16.30, a w piątki o
        13.30? Jakoś nie chce mi sie wierzyc!
        • Gość: bassPL Re: pricewaterhouse coopers IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.05.05, 00:19
          Tak. O 16.30 w sobote, w niedziele do obiadku wczesnego w domu sie pracuje, do
          13.30.
          Z Marsa przybyłeś ?
          • Gość: ja Re: pricewaterhouse coopers IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.05, 09:25
            Nie, ale czytałem wypowiedź jednej z HR-ek.

            Troszkę kultury, proszę!
            • Gość: bassPL Re: pricewaterhouse coopers IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 11:15
              Kultury-proszę bardzo, ale nie w tego rodzaju firmie.
              :)
              • Gość: ja Re: pricewaterhouse coopers IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.05, 11:34
                To znaczy, w jakiego rodzaju?
        • Gość: Zbys Re: pricewaterhouse coopers IP: *.acn.waw.pl 13.05.05, 11:51
          Od czerwca do wrzesnia audyt pracuje do 17, w piatki do 13. To sa oczywiscie
          oficjalne godziny pracy ;).. Zbyt czesto w piatek o tej 13 nie wyjdziesz, ale
          generalnie w miesiacach letnich o tej 17 z biura sie wychodzi... A te skrocone
          godziny pracy latem to wynikaja z wydluzonych godzin zima. Zima tydzien pracy
          ma 45h, latem 35h. Oczywiscie ciagle mowa o godzinach oficjalnych;>.

          Pozdr
          • Gość: ja Re: pricewaterhouse coopers IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.05, 11:52
            Bardzo dziękuję! Na taką właśnie odpowiedź liczyłem.
            • Gość: ex-pwc Re: pricewaterhouse coopers IP: 158.180.64.* 13.05.05, 13:50
              a ja tam pracowalem i swietnie wspominam. Kazdemu absolwentowi kto chce sie
              intelektualnie i zawodowo rozwijac i przy tym nie najgorzej zarabiac bardzo
              polecam.
              Uwazam, ze ludzie wyrekrutowani przez big 4 to smietanka absolwentow (nie
              dlatego ze jestem jednym z nich, ale dlatego ze sa wyksztalceni, ambitni,
              potrafia pracowac z innymi i maja cos do powiedzenia, a jak nie maja to zdaja
              sobie z tego sprawe), zycze powidzenia.

              Zmienilem na konkurencje - jest podobnie. Zauwaz, ze ci kto narzekaja i
              opowiadaja o roznym odmozdzeniu nigdy tam nie pracowali...

              • Gość: ja Re: pricewaterhouse coopers IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.05, 13:54
                A czy mógłbyś napisać ile zarabia się na poszczególnych stanowiskach w PwC?
                Dlaczego przeszedłeś do konkurencji (ze względu na zarobki?). Dzięki za
                wszelkie info. Pzdr
                • Gość: ex-pwc Re: pricewaterhouse coopers IP: 158.180.64.* 13.05.05, 17:41
                  Przeszedlem do konkurencji, bo mieszkam teraz za granica i akurat konkurencja
                  miala lepsza oferte. Przyznam, ze bylo mi przykro odpalac, ale takie jest zycie.

                  Co do zarobkow to mysle ze zaczyna sie od ok. 5tys. i w audycie, i w podatkach,
                  a potem rosnie. Jak zostaniesz seniorem (2 lata)to bedzie z min. 8, a max 13.
                  Do tego masz dobre szkolenia.
                  Potem menadzer ma wiecej. Sa to moje strzaly na obecne zarobki, ale mysle ze
                  nie myle sie znaczaca.
                  Do innych dzialow trafia sie zazwyczaj po paru latach w tych dzialach, zarobki
                  sa nie nizsze.

                  Co do komentarza o rozwoju intelektualnym: ja sie rozwinalem. Moze to kolezke
                  powala, ale nie bardzo rozumiem dlaczego.
                  • Gość: Zbys Re: pricewaterhouse coopers IP: *.acn.waw.pl 13.05.05, 21:34
                    Twoje dane o zarobkach sa juz troche nieaktualne.. Obecnie jest gorzej.. No,ale
                    podobno idzie ku lepszemu;)

                    Pozdr
                    • Gość: ja Re: pricewaterhouse coopers IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.05.05, 23:06
                      Czy mógłbyś bardziej konkretnie napisać, co to znaczy gorzej? Czy absolwent w
                      audycie może liczyć na 4500, czy raczej mniej? Będę wdzięczny za odpowiedz, to
                      dla mnie niezmiernie ważne! pozdrawiam
                      • Gość: Zbys Re: pricewaterhouse coopers IP: *.acn.waw.pl 13.05.05, 23:47
                        absolwent po praktykach w PwC dostaje 4500, absolwent bez praktyk, z wiosennego
                        naboru 4200, chyba ze cos sie teraz zmieni (ale watpie). Stawki sa podobne w
                        calej czworce, przynajmniej na poczatku... pozniej sie robia roznice i to o tym
                        pisalem w odpowiedzi na post ex-pwc. Kiedys bylo lepiej :)

                        Pozdr
                        • Gość: ja Re: pricewaterhouse coopers IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.05, 00:04
                          Wielkie dzięki!
              • Gość: bassPL Re: pricewaterhouse coopers IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 16:00
                Intelektualnie rozwijać ?
                powalające ...
              • corgan1 no.. ale do PWC nie można tak po prostu się dostać 13.05.05, 22:10
                jak do szkoły, prawda? Bo są osoby którym chce się świetnie intelektualnie
                rozwijac ale nie każdy może się tam dostać, bo trzeba przejść przez testy,
                rozmowy kwalifikacyjne itp! no chyba że się myle...

                ------------
                Forum SISKOM TAK dla warszawskiej obwodnicy
                Strona internetowa SISKOM
                • Gość: Zbys Re: no.. ale do PWC nie można tak po prostu się d IP: *.acn.waw.pl 13.05.05, 23:51
                  hmm,no akurat mozna sie dostac jak do szkoly:). W sensie, sa kryteria
                  naboru,zdaje sie cos na ksztalt egzaminow, w miare jasne zasady,itd..
                  Do szkol tych lepszych tez nie wystarczy tylko chciec sie dostac...

                  Pozdr
                  • corgan1 no nie do końca! 14.05.05, 00:20
                    > hmm,no akurat mozna sie dostac jak do szkoly:).

                    Nie, nie można. Ile razy można próbować się dostać do PWC? Na ogól R A Z no
                    chyba że komuś się udało tylnym wejsciem.

                    > W sensie, sa kryteria naboru,
                    No tak. Gdzie są wywieszone publicznie? Mozna wiedzieć? tak z ciekawości...
                    zarzuc linka

                    > zdaje sie cos na ksztalt egzaminow, w miare jasne zasady,itd..

                    Tak i zdaje się tylko R A Z. Jak się nie dostajesz - kupa. Chyba ze możesz
                    startowac wielokrotnie o czym nie wiem...

                    Zasady może i są jasne, ale 10 lat temu nie były, nie było znanych publicznie
                    testów, o tym jak taki egzamin wygląda, o co pytają itp. Od znajomego wiem (no
                    to było 10 lat temu...) że do śp. Arthura Andersena można było się aplikować
                    tylko RAZ, podobnie do Coopers&Lybrand albo PriceWaterhouse (wtedy nie były
                    połączone). Bo ichnie działy HR sprawdzały w swoich bazkach kto jest świeżynka
                    a kto weteran. Do pozostałych E&Y, KPMG czy tam D&T - nie wiem, ktoś tam z
                    moich znajomych dostał się bo mu ktoś zaproponował takową pracę i już. Choc
                    pewnie były jakieś testy i rozmowy. Ale - im trudniej było się dostac tym
                    bardziej rozchwytywani byli byli pracownicy ww. firm.

                    > Do szkol tych lepszych tez nie wystarczy tylko chciec sie dostac...
                    Nie, wystarczy się dobrze nauczyć, zdać egzaminy i uzyskac odpowiednią ilość
                    pkt. No i ew. zabulić nieco PLN.

                    Nie stawiaj na równi szkoły i takiego PWC.

                    Aha! Jak mam 33lata to mogę startować do PWC i mnie dopuszczą do testów? Bo
                    filozofia działalności tych firm opiera się głównie na testach na świezych
                    absolwentach. Bo na taki SGH mogę probować sie dostać jakby mi sie zachcialo...
                    a jak jest z PWC?
                    • Gość: Zbys Re: no nie do końca! IP: *.acn.waw.pl 14.05.05, 01:19
                      > > hmm,no akurat mozna sie dostac jak do szkoly:).
                      >
                      > Nie, nie można. Ile razy można próbować się dostać do PWC? Na ogól R A Z no
                      > chyba że komuś się udało tylnym wejsciem.

                      No fakt, nie bralem pod uwage ilosci podejsc.. Raz oblejesz test, to juz wiecej
                      nie mozesz aplikowac w rekrutacji absolwenckiej. Zawsze mozna w rekrutacji osob
                      z doswiadczeniem, tam nabor jest calkowicie tradycyjny (rozmowy z
                      HR'ami,menedzerami.. zadnych testow, centrow oceny itd..).

                      > > W sensie, sa kryteria naboru,
                      > No tak. Gdzie są wywieszone publicznie? Mozna wiedzieć? tak z ciekawości...
                      > zarzuc linka

                      Wywieszone nie sa. Wiadomo jedynie jak wyglada proces rekrutacji, jasno opisane
                      na stronie. A co do kryteriow, to okej, nie sa ujawnione, ale trudno sie
                      domyslic?

                      > Zasady może i są jasne, ale 10 lat temu nie były, nie było znanych publicznie
                      > testów, o tym jak taki egzamin wygląda, o co pytają itp. Od znajomego wiem
                      (no
                      > to było 10 lat temu...) że do śp. Arthura Andersena można było się aplikować
                      > tylko RAZ, podobnie do Coopers&Lybrand albo PriceWaterhouse (wtedy nie były
                      > połączone). Bo ichnie działy HR sprawdzały w swoich bazkach kto jest
                      świeżynka
                      > a kto weteran. Do pozostałych E&Y, KPMG czy tam D&T - nie wiem, ktoś tam z
                      > moich znajomych dostał się bo mu ktoś zaproponował takową pracę i już. Choc
                      > pewnie były jakieś testy i rozmowy. Ale - im trudniej było się dostac tym
                      > bardziej rozchwytywani byli byli pracownicy ww. firm.

                      O ile dobrze sie orientuje, nadal sa firmy prowadzace podobna polityke,
                      przynajmniej robi tak cala "Wielka Czworka" oraz z innych firm, ktore znam P&G.
                      Oblewajac u nich test nie mozesz ubiegac sie o prace jako osoba bez
                      doswiadczenia. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie by aplikowac jako osoba z
                      doswiadczeniem (o procesie rekrutacji pisalem wyzej). Pytanie tylko, czy jest
                      sens? ;) IMO, sens jest zaczynac swoja, ze tak to nazwe "kariere zawodowa" w
                      tego typu firmie, "przecierpiec" swoje, nauczyc sie ile sie da i byc moze uciec
                      jak bedzie okazja (co tez czesto sie tutaj zdaza). "Wielka Czworka" nie jest
                      zbyt atrakcyjnym pracodawca dla osob z doswiadczeniem...

                      > > Do szkol tych lepszych tez nie wystarczy tylko chciec sie dostac...
                      > Nie, wystarczy się dobrze nauczyć, zdać egzaminy i uzyskac odpowiednią ilość
                      > pkt. No i ew. zabulić nieco PLN.

                      Tu tez teoretycznie wystarczy sie dobrze "nauczyc". Nauczyc testow, nauczyc
                      jezyka oraz zachowan na centrum oceny, chociaz to ostatnie bedzie
                      najtrudniejsze... czasem wrecz niemozliwe...

                      > Aha! Jak mam 33lata to mogę startować do PWC i mnie dopuszczą do testów? Bo
                      > filozofia działalności tych firm opiera się głównie na testach na świezych
                      > absolwentach. Bo na taki SGH mogę probować sie dostać jakby mi sie
                      zachcialo...
                      >
                      > a jak jest z PWC?

                      Pisalem powyzej, droga wolna dla osob z doswiadczeniem, mogli nawet pare lat
                      temu te testy oblac... Ale o tym jakim pracodawca wg mnie jest PwC dla osob z
                      doswiadczeniem juz napisalem powyzej..

                      Pozdr
                      • corgan1 dla osób z doświadczeniem... 14.05.05, 01:42
                        PWC i inna wielka czwórka (hehe a kiedyś była "szóstka") staje się atrakcyjnym,
                        ale już jedną z wielu firm w ktorej można się ubiegac o prace. No bo żeby tam
                        pracowac z doświadczeniem trzeba miec jakieś doświadczenie ale też - im
                        bardziej unikalne tym lepiej. Mój kolega pracuje w NBP, moja znajoma w MinFin
                        więc chyba mogliby ubiegac się o pracę w PWC gdyby im się odwidziała praca ww.
                        instytucjach. No bo ilu jest na rynku wolnych ludzi ktorzy mają za sobą
                        kilkuletnią pracę w NBP? Mysle ze takich ludzi "wielka4" łyka chętniej niż
                        inych... no chyba. To kwestia nie tyle umiejętności co unikalności
                        doświadczenia. Tyle że taką pracę w "4" trzeba chciec podjąc, a na pewnym
                        etapie niektorzy mogą wybierać w ofertach... Wtedy PWC staje się jedną z wielu
                        opcji i to też pewnie nie na zawsze tylko na jakis czas.

                        Ale fakt - mój znajomy kumpel informatyk podjął właśnie pracę w jednej z
                        firm "4". Nie miał chyba testów ani tego typu rzeczy, tylko po prostu jest
                        programistą z niezłym doświadczeniem.

                        > Tu tez teoretycznie wystarczy sie dobrze "nauczyc". Nauczyc testow, nauczyc
                        > jezyka oraz zachowan na centrum oceny, chociaz to ostatnie bedzie
                        > najtrudniejsze... czasem wrecz niemozliwe...

                        hm... co to są w szkołach wyższych "centra ocen"? W których szkołach jest coś
                        takiego? pytam z ciekawości? tzn że jak haha mimo że dam egzamin to mogą mnie
                        nie przyjac bo np. nie spodoba sie komisji mój łysy łeb i napakowana
                        sylwetka? :)
                        • Gość: Zbys Re: dla osób z doświadczeniem... IP: *.acn.waw.pl 14.05.05, 01:57
                          > Tyle że taką pracę w "4" trzeba chciec podjąc, a na pewnym
                          > etapie niektorzy mogą wybierać w ofertach... Wtedy PWC staje się jedną z
                          > wielu opcji i to też pewnie nie na zawsze tylko na jakis czas.

                          No wlasnie.. Majac juz pewne doswiadczenie na rynku wiecej drzwi jest
                          otwartych. Gdy te doswiadczenie jest na dodatek unikalne i rynkowo pozadane, to
                          wrecz pracodawcy o taka osobe zabiegaja.. PwC moze byc taka opcja, ale wydaje
                          mi sie, ze sa lepsze.. chociaz wszystko zalezy juz wtedy od indywidualnej
                          sytuacji..

                          > hm... co to są w szkołach wyższych "centra ocen"? W których szkołach jest coś
                          > takiego? pytam z ciekawości? tzn że jak haha mimo że dam egzamin to mogą mnie
                          > nie przyjac bo np. nie spodoba sie komisji mój łysy łeb i napakowana
                          > sylwetka? :)

                          Niektore uczelnie przeprowadzaja rozmowy z kandydatami.. Ryzyko podobne, ze sie
                          fizjonomia nie spodoba :>. Zreszta, w kazdej firmie te ryzyko jest takie samo,
                          ba, rzeklbym nawet wieksze.. W trakcie ass. centre przynajmniej widac jak sie
                          zachowujesz, jak reagujesz w roznych sytuacjach.. Podczas normalnej rozmowy
                          kwalifikacyjnej tego nie widac i lysy leb moze czesto miec zbyt duze
                          znaczenie.. ;> Osobiscie uwazam, ze ass.centre jest uczciwsze niz mizdrzenie
                          sie przed potencjalnym pracodawca i opowiadanie kim to sie nie jest.. Uczciwsze
                          dla obu stron.

                          Pozdr
                          • Gość: Ja Re: dla osób z doświadczeniem... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.05.05, 10:52
                            Jeszcze jedno pytanko. Orientujesz się może jak długo się czeka na wynik AC do
                            audytu? Tzn. jeżeli odbyło się go pod koniec kwietnia, to kiedy można się
                            spodziewać odpowiedzi i ewentualnej oferty?
                            • Gość: up Re: dla osób z doświadczeniem... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.05.05, 12:34
                              • Gość: devil's advocate Re: dla osób z doświadczeniem... IP: *.srvsquid2.gln / 195.68.110.* 09.06.05, 12:40
                                A ja przeszedlem testy do PWC, ale olałem tą "korporację" bo mam lepszą pracę w
                                prywatnej kancelarii (pod względem finansowym też).
                                • Gość: smutny Re: dla osób z doświadczeniem... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.05, 13:45
                                  a z wykształcenia jesteś PRAWNIKIEM :)??
                                • Gość: ja Re: dla osób z doświadczeniem... IP: *.acn.waw.pl 09.06.05, 15:37
                                  No i ?? Stoisz z radosci na uszach? :)
                                • Gość: majk Re: dla osób z doświadczeniem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.05, 18:14
                                  Pracujesz moze w Gide?
                                  Jak atmosfera i zarobki? Wlasnie rozwazam oferte od nich...
    • Gość: houuk Re: pricewaterhouse coopers IP: *.dynamic.chello.pl 12.09.16, 20:50
      nawiązując do pytania: pierwsze - ogólne testy kwalifikacyjne to dwa zestawy arkuszy. Jeden z rozumienia tekstu (czyli masz tekst nie związany z firmą ani stanowiskiem i musisz odpowiedzieć na pytania do niego. Trzeba pamiętać, żeby kierować się tekstem a nie wiedzą ogólną). Kolejny test to test z wiedzy matematycznej. Zadania proste. Głownie na procentach. Czyli masz tabele albo wykres i musisz określić jakie przedsiębiorstwo jest bardziej lub mniej rentowne etc. Dają kalkulator. Jeżeli masz jakąś wiedzę matematyczną to sobie poradzisz :) To jest stan rzeczy z 2016 i na stanowisko analityka lub księgowej. Późniejsze testy dotyczą konkretnego stanowiska i są testami z wiedzy merytorycznej. Nie wiem jak określić poziom trudności. Jak na kangurze :D:D (IYKWIM)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka