jana_
17.10.02, 18:01
Czytając posty nie mogę zrozumieć skąd tyle niechęci dal przyjezdnych?
Czy gdyby była praca myślicie że ludzie zostawialiby swoje rodziny,
przyjaciół, środowisko w którym wyrośli i jechali do Warszawy? Ludzie
przyjeżdzają do Warszawy i większych miast, bo poza nimi pracy po prostu NIE
MA. JAKIEJKOLWIEK PRACY. Sytuacja w małych miastach jest po prostu tragiczna.
Ludzie z wyższym wykształceniem i językami obcymi, po 2, 3 lata bez pracy.
Znam małzeństwo, ona ekonomistka, on inż. budowlaniec - pracują w
warzywniaku. Dziewczyna po psychologii jest woźną w szkole za 560zł. A i tak
sa szczesliwcami że wogóle jakąś pracę mają. Dlatego nie dziwie się że
rzucaja tę wegetację i jadą poszukać lepszego losu. Zresztą w tych
wymarzonych dużych miastach dla nich jest praca sprzedawcy w sklepie,
kelnerki w knajpie, opiekunki do dziecka, ochroniarza. Praca na którą
prawdziwy Warszawiak z wykształceniem i językami obcymi nawet by nie spojrzał.
Myślę że trzeba podziwiać tych, którzy nie zgadzaja się na nędzną wegetację i
chcą zmienić swój los.