zaczepnica
28.02.06, 16:58
Taa, inni powiedzą ze nie mam na co narzekać.
No bo mam pracę. Nawet umowę na nieokreślony czas. Błehehee
I co z tego?
Właśnie zmieniłam profil robótki, z handlowca (tzw Accounta) na Kiero Działu.
Ale jestem wpieniona. Po miesiacu pracy (Cały dział na próbnym) podniesli nam budzet sprzedazowy o 100 % twierdzac ze to z powodu kosztow telefonicznych. Zweryfikowalam z ksiegowa - nic takiego nie bylo, nawet nie poczuli telefonow mojego dzialu - zmieściły sie w starym abonamencie. Robota polega na umawianiu spotkan handlowych - kto inny je odbywa i ma finalizowac Umowy. Ale moi pracownicy sa rozliczani wlasnie z tych podpisanych umow (a nie z tego co robią - czyli umawiania spotkań) i nie dostali podwyżki - nawet nie powiem jakiej. Szlag mnie ciężki trafił, no bo im te podwyzki podczas rekrutacji obiecano. A dodatku zamiast umowy na nieokreslony dostali na pare miechow. W rezultacie moj wlasny zespol stracil do mnie zaufanie, a przyznanie tych podwyzek i tak zalezy od tych Wyżej. Wrr.
Mam tego dość, to ja sie czuje zrobiona w wała. Pewno strace tych pracownikow, a szkoda bo są dobrzy. Gdzie sie podziali normalni ludzie, ktorzy maja sansowne pomysly biznesowe? Czy nie pozostaje mi juz nic innego jak zalozenie wlasnej firmy i zarzadzanie nią "po ludzku"? Czy gdzieś jest jakas firma ktora co obieca to bedzie swiete i nie bedzie obiecywac gruszek na wierzbie?
Smutna