Dodaj do ulubionych

konsultant medyczny a przedstawiciel medyczny

IP: *.chello.pl 13.01.07, 13:23
czym różnią się te dwa stanowiska? czy to to samo pod inną nazwą?
Obserwuj wątek
    • Gość: Adi Re: konsultant medyczny a przedstawiciel medyczny IP: *.hsd1.il.comcast.net 13.01.07, 17:35
      Tez chcialbym wiedziec.
      A tak naprawde to jakie trzeba miec kwalifikacje aby dostac prace jako
      "przedstawiciel medyczny" ? Ja mam tylko magistra w chemi...
      • kaszamanna1 Re: konsultant medyczny a przedstawiciel medyczny 13.01.07, 22:42
        kryteria się chyba obniżają, nie trzeba być lekarzem z tego co wiem.
        • Gość: Majka To to samo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.07, 00:20
          tylko się łądniej nazywa ;) A tak naprawde to zwykły akwizytor ulotek :D
          Zawsze były firmy które nie wymagały wykształcenia medycznego, nic się nie
          obniżyło. Sa takie co mają wymagania i takie które wymagaja tylko studiów lub i
          tego nie. Wszystkiego można się nauczyć, przeds. musi miec raczej odp. cechy
          charakteru.
          Generalnie odradzam ten zawód, chyba że ktoś chce się pobawić rok czy dwa,
          dłużej nie ma sensu.
          • Gość: gość Re: To to samo IP: *.chello.pl 14.01.07, 18:13
            naprawdę jest aż tak źle? A która z polskich firm farmaceutycznych jest w miarę
            pewna? Wiem, że jest Pfize, Adamed i pewno jeszcze więcej. Czy taki konsultant
            musi coś sprzedać, żeby zarobić?
            • Gość: Majka Re: To to samo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.07, 18:46
              Pewna w jakim sensie? Może być pewna że nie splajtuje za chwilę (wszystkie duże
              typu Pfizer, Polfarma, itp) ale praca nigdzie nie jest pewna. W tym fachu jest
              bardzo duża rotacja. Przedstawiciele mają określony pułap wyników jaki mają
              osiągnąć i jeśli ktoś nie daje rady to bez wahania wywalają. Sprzedać fizycznie
              czasem musi a czasem nie, raczej musi miec wyniki w ilości sprzedaży w aptekach
              na swoim terenie. Poza tym większośc firm "zatrudnia" na działalności
              gospodarczej. Więc nie masz żadnych praw pracownika.
              • Gość: Repka Re: To to samo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.07, 22:33
                Biuro w Wawie, praca w Poznaniu. Astra2, do dyspozycji, ale i tak brak czasu.
                11 wizyt dziennie, apteki albo lekarze, czasami mixt. Zawodowy uśmiech nr 5,
                obelgi od pacjentów w kolejce do lekarza, 15 minut bla bla, długopis, notatnik,
                parasol, kalkulator, plakat. Następny punkt... Plus, ze nielimitowany czas
                pracy, ale dzień i tak do du..y. Co piątek raport. Co jakiś czas
                przyjeżdża "Menago" regionalny i jeździ, obserwując moją pracę. Czuję, że do
                czterdziestki tak nie dotrwam, bo jak zbrzydnę i się zestarzeje to nie będąc
                atrakcyjna, nie będę się "pozytywnie kojarzyła" z firmą i produktami. Orka.
                Zadnych perspektyw "kariery", czasami jak max sprzedaży produktu na moim
                terenie to fotka i wzmianka w firmowym szmatławcu. NIE POLECAM!
                • Gość: Majka Re: To to samo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.07, 10:08
                  Całkowicie się zgadzam. Pracowałam jako Rep 3 lata i nigdy w życiu więcej. Jeśli
                  juz ktoś bardzo chce i musi to 1-2 lata, dłużej człowiek sie wypala i zaczyna
                  tego nienawidzieć. Trzeba albo awansować albo rzucic w diabły.
                  • Gość: monika Re: To to samo IP: *.chello.pl 16.01.07, 14:25
                    a jak wygląda sprawa zarobków? Może warto chociażby z tego względu? Albo dla
                    zdobycia doświadczeń, które potem można wykorzystać gdzie indziej? Rzeczywiście
                    tak trudno jest "wyrobić" tą normę, że praca przekracza 8 godzin dziennie?
                    • Gość: Majka Re: To to samo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.07, 22:54
                      Tak, warto dla zarobków, i dla wykształcenia pewnych umiejetności które sie
                      oczywiście w życiu przydają. Ja np otworzyłam sie bardziej na ludzi, stałam sie
                      śmielsza, w tej chwili potrafię wszędzie wejść i wszystko załatwić i tam się
                      troche tego nauczyłam ;) Ale druga strona medalu - człowiek traci zupełnie
                      zaufanie do lekarzy, boi sie chorować normalnie. Okazuje sie że lekarze to banda
                      nieuków, obiboków, ludzi niekompetentnych, sprzedajnych, chociaż sa oczywiście
                      lekarze z prawdziwego zdarzenia - ale znaczna mniejszość. Ja spotkałam w tej
                      pracy takich lakarzy, którzy raczej powinni pracowac na bazarze w budce z
                      warzywami a nie leczyć ludzi.
                      Norma to zależy wszystko od firmy i od tego co się reklamuje. W jednej pracy
                      wyrabiałam w 4 - 6 godzin a w innej w 10 nie dawałam rady.
                      • Gość: pracownik? Re: To to samo IP: *.chello.pl 17.01.07, 14:30
                        a czy słyszeliście coś o firmie Adamed? mam rozmowę kwalifikacyją.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka