Bojkot.

10.06.09, 01:26
Obywatele!:D
Ostatnio zostałam zmuszona (niestety) do poszukiwania pracy, i sytuacja na
rynku wynagrodzeń mnie przeraziła.
Płace są tragicznie niskie, nawet w Warszawie. Mówię rzecz jasna o
stanowiskach na których trzeba się legitymować kwalifiikacjami oraz
doświadczeniem ( niskie płace na stanowisku np. kasjera raczej nikogo nie dziwą).
Niestety tej sytuacji jesteśmy winni głównie My - pracownicy. Z rozmów jakie
ostatnio odbyłąm z rekruterami (na forum prywatnym) wynika że permanentnie
zdarzają się sytuacje o schemacie:
1. pracodawca ogłasza rekrutację na stanowisko X; wymagania : 3 lata
doświadczenia, wykszt. wyższe, angielski, kurs z, prawo jazdy. Przeznacza na
nie budżet, załóżmy 4500-5000 brutto.
2. zostają wyłonione 3 kandydatury :
-Pani X i Pan Y mają podobne kwalifikacje; oczekują pensji w wysokości min.
4500 brutto, czyli mieszczą się w budżecie .
-Pani Z : ma minimalnie nizsze lub zbliżone do reszty kandydatów kwalifikacje,
ale mąż Pani Z zarabia wystarczająco dużo by utrzymać ją i dom/ Pani Z mieszka
z rodzicami i minimalnie bądź wcale nie dokłada się do wydatków. Pani Z
oczekuje 2000 brutto.
3. Pracodawca oczywiście wybiera Panią Z.
4. Po niedługim czasie pracodawca otwiera rekrutację na podobne stanowisko,
budżet jaki na nie przeznacza to 2000-2500 brutto.

Apeluję więc do osób które mają podobny tok myślenia i sposób działania :
zastanówcie się czy Wasze decyzje wpływają tylko na Was i Wasze życie.
Nie psujmy rynku pracy : przed aplikowaniem na dane stanowisko sprawdźmy jakie
są na nim rynkowe "widełki" wynagrodzeń i nie żądajmy rażąco niższej sumy (
czyli ,zwyczajowo, więcej niż 10% mniej). I miejmy odawgę odmówić jeśli
zostanie Nam zaproponowana rażaco niska kwota - wtedy pracodawca będzie
zmuszony do jej podniesienia.

Zamiast narzekać na złe wynagrodzenia w Polsce miejmy odwagę się temu sprzeciwić.
Pełna wersja