01.06.11, 07:30
czyli - Dzień Dziecka wink Dzień dobry.
Dzieciom dużym, małym i całkiem malutkim - najlepszego smilesmile
Obserwuj wątek
      • 36krzysiek Re: Czerwiec 02.06.11, 07:55
        Buzia spać nie dała, też nie miała o której wystartować. Królewnie pioruny się nie podobają i wogóle wesoła noc była. A teraz kaaaawy i byle do 15.
        Zzzz...
        • eulalija Re: Czerwiec 02.06.11, 08:25
          Nie podobają czy boi się ich? Bo jeśli to drugie, trzęsie się, popiskuje, chowa w ciasne miejsce to będziesz miał kłopot w Sylwestra i jego okolicach.

          Burza była taka sobie, owszem, napadało, wiało, waliły pioruny ale ogólnie to nie była największa z ostatnich lat. A że spać nie dała to już inksza inkszość.

          Witam.
        • 36krzysiek Re: Czerwiec 02.06.11, 08:37
          Trudno to nazwać paniką, żadnego trzęsienia i popiskiwania, raczej położę się za pankiem, dalej od okna, będzie bezpieczniej i nerwowe strzyżenie uszami. Depczący po człowieku pies też spać nie daje wink
          • eulalija Re: Czerwiec 02.06.11, 08:43
            To chyba jeszcze nie dramat. Zwracaj uwagę na jej reakcje na nagłe, głośne dźwięki, pisk opon, wściekły warkot tłumika. I zawsze pochwal za spokojne zachowanie i zajmij czymś, patyczek to Ty zdaje się aportujesz ale może piłeczka na sznurku?

            A z tym deptaniem nie przesadzaj, Królewna Bunia Pierwsza jest istotą małą. DelGado na całe szczęście burzę ma w odwłoku i śpi spokojnie, jej deptanie mogłoby być bardzo przykrewink
            • kocio_pierzaczek Re: Czerwiec 02.06.11, 10:30
              Dzię dobry. Tym razem nie musiałam podczas burzy zjeżdżać na tyłku do rzeczki - ścigałam się z głupią wracając z Mokotowa i rzutem na taśmę byłam w domu pierwsza.
              Rześko dziś, miło.
                    • asia.sthm Re: Czerwiec 02.06.11, 16:23
                      Kto wie czy to jest bez kwitnacy cale lato? Widzial ktos takie dziwo?
                      U mnie pod domem posadzili badylki w pazdzierniku , pani Åsa powiedziala mi:- Bez.
                      Sie ucieszylam. Teraz na wiosne puscilo, patrze a to zupelnie inne liscie. nawysmiewalismy sie z sasiadami ze podmienione te badylki zostaly lub nie daj Boze Åsa - dyplomowany mistrz ogrodnictwa - sie machnela.
                      A tu, prosze, kwitnie na stojaco bzem, geby nam zatkalo, szczeki opadly az milo popatrzec .
                      Kto jego wie, tego bza? Do pogoglowalam i wychodzi mi ze jest milion odmian.
                      To moje takie...lub bardzo blisko:
                      https://217.70.34.228/artiklar/images/bilder/josikaea-Oden-E.jpg
                      • goonia Re: Czerwiec 02.06.11, 17:30
                        Sie macie? bo ja sie wcale nie mam.

                        Sliczny bez Asiu. Ja widzialam niedawno bez w postaci niskich, kulistych krzaczkow, bardzo dekoracyjne musze przyznac.

                        U nas zakwitly kasztany, juz w zeszlym tygodniu. Wiosna, panie dziejku.
                        Zbieram sily, rzutem na tasme zalatwiam ostatnia impreze w sobote i dosc mam gosci na 5 lat z gorka.
                        • felis2 Re: Czerwiec 02.06.11, 20:24
                          Burze robią zamieszaniesmile Nawet foreca za nimi nie nadąża. Miało dziś lać obficie, objuczyłam się kurtkami, a tu słoneczko i upał.
                          Złamana łapka daje pewne korzyści. Zamiast siedzieć w pracy można siedzieć na balkonie z miłą lekturą. Można też kropnąć się spać w środku dnia na 3 godziny. Zdaje się, że się potwornie rozbestwięwink
                          • szkorbut-lumbago Re: Czerwiec 02.06.11, 21:21
                            Powroty na łono zawsze są miłe, więc kolejny powrót dziś. Ja tam nie wiem co z tą burzą. Naprawdę była taka obfita i głośna? Mnie nie wzięło, a Bąbel na szczęście w klatce, więc nawet gdyby chciał to nie miał jak po mnie chodzić. Noc spokojna zasadniczo i takiej sobie i Wam również życzę (no chyba, że kto chce niespokojnej i aktywnej - niech mu zatem będzie i tak smile).
                          • eulalija Re: Czerwiec 02.06.11, 22:04
                            RozBEZtwiaj się do upadu.
                            Ale to chyba Twoje koty parter na burzę uzurpują, proszę o bliższy opis.
                            A łapce zagipsowanej wygody wszelkiej życzę.
      • tutul Re: Czerwiec 03.06.11, 08:51
        Masz racje Eulalijo-bardzo blekitne dzisiaj.I slonce nareszcie swieci.Trzeba korzystac,bo jutro znow ma padac i bedzie zimno ,podobno...
        Moje dzien dobry dla wszystkich zmeczonych upalemsmile
              • szkorbut-lumbago Re: Czerwiec 03.06.11, 11:05
                Witam pracowicie, ale Wam życzę już odpoczynku.
                Jak to jest, że ja mam zrobić swoje w terminie, a osoby od których jest to zależne mają czas i nie współpracują? Nic, nic, byle się nie denerwować. Już się kolejnego piątku doczekać nie mogę.

                P.S. Tak, Bąbel to szynszyla smile
                    • bbbzyta Re: Czerwiec 03.06.11, 13:18
                      Dzińdybry. Wpis Kurcgalopka mi uświadomił, że od dawna mam ochotę poeksperymentować z muffinkami, ale też zaraz sobie douświadamiam, że chcę ograniczać słodycze i różne pochodne, w związku z tym nic nie robię. Ach, te wieczne dylematy...
                      • kurcgalopek Re: Czerwiec 03.06.11, 14:39
                        Ależ Bbbzyto, bardzo smaczne są muffinki na słono, na przykład z szynką czy innym tuńczykiem. Mogą też być z fetą, boczkiem, pomidorami. Co kto chce big_grin
                        • goonia Re: Czerwiec 03.06.11, 17:19
                          Czesc.
                          Kolana mnie bola, nie wiedziec czemu.

                          Kurcgalopku, czy do slonych muffinow uzywa sie tradycyjnego przepisu, tylko zamiast slodkiego laduje sie slone? Czy jakos to nalezy sobie utrudnic?
                          Tak z ciekawosci pytam, bo chwilowo mam co robicsmile

                          • kurcgalopek Re: Czerwiec 03.06.11, 19:02
                            goonia napisała:

                            > Czesc.
                            > Kolana mnie bola, nie wiedziec czemu.
                            >
                            > Kurcgalopku, czy do slonych muffinow uzywa sie tradycyjnego przepisu, tylko zam
                            > iast slodkiego laduje sie slone? Czy jakos to nalezy sobie utrudnic?
                            > Tak z ciekawosci pytam, bo chwilowo mam co robicsmile
                            >

                            tak właśnie
                            przepis dyżurny, tyle że bez cukru smile
      • embepe Re: Czerwiec 04.06.11, 12:25
        Uprzejmie zawiadamia się, że dzisiaj jest czerwiec - że tak delikatnie nawiążę do "Nawiedzonego domu" smile

        Dzińdybry! U mnie też słonecznie i ciepło, balkon w kwieciu, truskawki zeżarte, trzeba się zacząć pakowanie na popołudniowo-wieczorne grillowanie na działce. Znaczy czerwiec, nie inaczej! Uć pozdrawia Memłono /Memłona ( no jak to powinno być???)
    • eulalija Re: Czerwiec 04.06.11, 23:04
      Bo tak nie wiem czy się witać ...
      Meszka jeszcze podgryza, choć wyraźnie widać desperację ale chrabąszcze się pojawiły. Ja wiem, że jaskółki muszą coś jeść, szaleją te czarne błyskawice, pisk taki śmieszny w powietrzu jest, tylko czemu ten owad jeden z drugim mi się we włosy wplata???
      No i nie wiem czy lubię czerwiec ...
      Witam.
      Właściwsze byłoby wieczór dobry ...

      • groha Re: Czerwiec 06.06.11, 14:58
        Kizuk napisała: Czereśnie.Słodkie,ogromne,pyszne.Do woli,do wypęku,do najedzenia na zapas

        Goposie, widzisz to? Rany boskie... Kizuku, gdzie ten czereśniowy raj? Gdzie??
        • ewa9717 Re: Czerwiec 07.06.11, 08:23
          wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Warszawiacy-moga-za-darmo-zaczipowac-psa-i-kota,wid,13481183,wiadomosc.html
          Szanpan zainteresowany ustrojstwem dla Królewny?
              • felis2 Re: Czerwiec 07.06.11, 11:01
                Czerwiec mnie oszukuje! Dopiero co się zaczął a juz mu tydzień jakoś cichcem minął.
                Truskawki mi zaczęły dojrzewac na włościach, a ja ciągle jestem spieszonasad A dojazd komunikacją publiczną to tak z godzinę. buuuuu

                W kwestii kotów niskopodłogowych: wystraszone grzmotami sierście przemieszczały się na ugiętych łapkach, szorując brzuchami po podłodze. Wszystkie trzy. Oczywiście daleko tak nie chodziły, tylko do upatrzonej kryjówki. Jedna chowała się w łazience, pozostałe pod łóżkiem, wyłaziły już normalnie po ustaniu groźnych łomotów
                • se_nka0 Re: Czerwiec 07.06.11, 11:47
                  Nic mi się dziś nieee chce. Chmury, sucho i nieco chłodniej - można poleniuchować wink
                  Do zebrania truskawek z działki może się zbiorę wink Dużo ich nie ma, ale jakie pyszne! Dzień dobry.
                  • doratos Re: Czerwiec 07.06.11, 12:09
                    Dzień dobryyyy!
                    Dołączę do kań:dżdżuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu!!!!!!!!!
                    Jestem wykończona i zrezygnowana!Wczoraj podlewałam bite 3 godziny,po godzinie poszłam pielić,i co?I cienka warstewka wilgoci a poniżej sucho!!
                    Niech ktoś odprawi jakieś czary,choćby indiańskie,czy cokolwiek,niech zacznie u nas padać!!!
                                • ewa9717 Re: Chór kań 07.06.11, 15:06
                                  Egoistka.
                                  Popadało całe pół godziny. Minęło następne pół godziny i już nie widać, że w ogóle padało. Nadal porno i duszno.
                                  DŻDŻuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu!!!!!!!!
                                  • ewa9717 Re: Chór kań 07.06.11, 15:10
                                    Ha, ale jakaś dusza dobrze mi zyczy wink Ni z gruszki ni z pietruszki zaczęło całkiem rzęsiście padać. Bez czarnych chmur, ot, jakby kto guzik z napisem DŻDŻ nacisnął wink
                                        • goonia Re: Chór kań 07.06.11, 18:22
                                          Dzindybry.

                                          Straszna buzia byla, az mnie jeden piorun obudzil o 5 rano wrrr...

                                          Nie wiem czy moje zaklatkowane truskawki beda mialy owoce, bo kwitly, kwitly i jakos rezultatow nie widacsad

                                          Nadal poszukuje butow, ktore nie istnieja. Znaczy ladnie i wygodnie ma byc. Jeszcze sie nie poddaje ale trace nadzieje.
                                          • groha Re: Chór kań 07.06.11, 19:48
                                            Gooniu, a kalosze? Bo jeśli wygodne i ładne, to tylko kalosze. Ewentualnie tenisówki. W stosunku do innego obuwia już dawno straciłam nadzieje.
                                            Za to teraz szukam pstryczka. Takiego, którym można byłoby zrobić: pstryk! - i dostosować wszystkie zewnętrzne parametry pogodowe do potrzeb indywidualnych. Bo tak, jak jest, to dalej być nie może przecież, nie? Żeby w jednym kraju, kraju barwnym, pelargonii i malwy, kraju węgla i stali i sosny i konwalii... Tfu, pardon, to od gorąca. No więc właśnie: tu za gorąco, tam za zimno, tu jedni usychają na wiór, a inni zatęchają od wilgoci... Zaraz, a może tęchną? Wsio rawno. Tak, czy siak, można zwariować, albo zginąć marnie. Tylko p-stryczek...
                                            (Psst... Wiem, że to mogłaby być broń masowego rażenia, ale zanim byśmy się wykończyli, to jaja też byłyby niezłe, co nie?)
                                            • ewa9717 Re: Chór kań 07.06.11, 20:08
                                              Byliby jaja jak berety! Ale dlaczego SIĘ mamy wykańczać, ja bym tak bardziej na zewnątrz pstrykała.
                                              Nie wiem, czy ktoś prototypa pstryczka dzisiaj nie próbował. Na razie nie na mnie, tylko na pogodzie. Po pierwszej burzy (byłam zadowolona, choć nie do końca) ktoś pstryknął drugą, a potem trzeci raz, ale musi mocniej nacisnął czy pociągnął, bo się chyba chmura urwała. Jestem usatysfakcjonowana na jaki tydzień wink
                                                • groha Re: Chór kań 07.06.11, 20:34
                                                  > Ale dlaczego SIĘ mamy wykańczać, ja bym tak bardziej na zewnątrz pstrykała.

                                                  Właśnie o to mi chodziło, Ewuś, tylko zapomniałam dodać: nawzajem.
                                                  Cóż, sklerozy trochę się ma, niestety, za to zna się już naturę ludzką, gdyż nie jest się dzisiejszym wszak, nieprawdaż wink
                                                • szkorbut-lumbago Re: Chór kań 08.06.11, 21:46
                                                  Dobry wieczór. Jak to możliwe, że w jednym mieście jednym pada a innym nie. Czy ja coś może przegapiłam?
                                                  Środa się kończy, to już połowa tygodnia za nami. Co raz bliżej piątek smile
                                                  • heniulaa Re: Chór kań 08.06.11, 23:01
                                                    Całkiem fajnie w Lublinie dziś padało www.dziennikwschodni.pl/apps/pbcs.dll/gallery?Site=DW&Date=20110608&Category=galeria_int&ArtNo=619848320&Ref=PH&Params=Itemnr=104 to zalane skrzyżowanie (Głęboka, Narutowicza, Muzyczna) to prawie pod moim domem big_grin tam zawsze tak jest jak dobrze popada.
                                              • groha Re: Chór kań 07.06.11, 20:42
                                                Wszelki duch... Wołoduch! Pardąsik, tradycyjnie musiałam.
                                                Nie, Wołoduchu, małego z dnem chwilowo nie potrzebuję, ale słyszałam, że niektórzy wciąż poszukują. A co, znalazłeś je????
                                                • woloduch1 Re: Chór kań 07.06.11, 20:57
                                                  On ci sam, w rzeczy samej... Jak nie potrebujesz, to szkoda, bo moze ten z purpurowymi lapkami tak po sasiedzku by Ci mogl zapewne dostarczyc. Komus innemu juz dostarczyl, tak w kazdym razie gdzies wyczytalem...

                                                  Pozdrawiam

                                                  Woloduch
                                                  • ewa9717 Re: Chór kań 08.06.11, 06:20
                                                    Też idę, żeby jechać wink
                                                    I pomyśleć, ze jako niewinna dziecina zamiarowałam być biała lady w tropikach... Dość przewrotnie czasem marzenia się spełniają.
                                                    Dzień dobry!
                                                  • 36krzysiek Re: Chór kań 08.06.11, 07:53
                                                    Dzień dobry. Coś wam przeczytam:

                                                    Było tu prześlicznie i Lily wiedziała dobrze, że jej obecność podnosi urodę tego miejsca, przywykła rozkoszować się samotnością w towarzystwie i żal jej było, że tak się marnuje połączenie ślicznej dziewczyny z romantyczną scenerią.

                                                    Czyż nie urocze? smile
    • eulalija Re: Czerwiec 08.06.11, 08:08
      Jest na Targówku jedna rzecz baaaardzo pozytywna w tych trudnych warunkach pogodowych. Meszka się skończyła!! Już wczoraj i przedwczoraj w tej ciepłej zupie byłam pozytywnie zaskoczona, że dwieście sztuk koło mnnie nie lata. No, uff, w tym roku była taktowna i kulturalna, cztery tygodnie i koniec, nie będę tęsknić.

      Chrabąszcze są. Jak idiotka wczoraj o zachodzie słońca wyszłam z DelGado mając na sobie białą koszulkę bawełnianą. No! Kretynka zwyczajnie. Dziś wyjdę w czarnejsmile

      Witam.
          • doratos Re: UWAGA UWAGA 08.06.11, 11:32
            Hej ho!
            Wesoło mi bo chór pomógł,i wczoraj lało aż miło!Pół godziny siedziałam i patrzyłam jak pada,a powietrze od razu było do oddychania!
            Więc kanie działają!Trzeba by jakiś związek założyć cy co!
            Groho a że pstrycka nie ma to bardzo dobrze,bo co jakby mi ktoś,,życzliwy"ciągle buzie posyłał??
            • embepe Re: UWAGA UWAGA 08.06.11, 19:25
              Prośba do Szanownego Ogółu : czy moglibyście nie zasysać wszystkich deszczów i dżdżów?
              U mnie chmury są, owszem, jaskółki piskają jakby przeddeszczowo, a deszczu niet! sad
              Dżdżu!!!

              Ale za to są truskawki, truskawki, TRUSKAAAAAAAAWKIIII!!!! (przepraszam, nie mogłam się powstrzymać! smile )
              • 36krzysiek Re: UWAGA UWAGA 08.06.11, 19:39
                Beńdzie buzia ci nie beńdzie? Balon plooooosi buzie, ale takom, zieby padało deściem.

                ps. z pewną taką nieśmiałością co do postu Eulaliji w sprawie meszki, po znadaniu sprawy organoleptycznie, rankiem i wieczorem stwierdzam, co następuje:
                SZLAG TRAFIŁ TĘ &@#$#@wę smile Ku chwale ojczyzny!
      • cytrynka6543 Re: Czerwiec 08.06.11, 15:23
        eulalija napisała:

        > Jest na Targówku jedna rzecz baaaardzo pozytywna w tych trudnych warunkach pogo
        > dowych. Meszka się skończyła!!

        Myślisz,że na stałe już się skończyła,że tak zapytam z wielkim zainteresowaniem?
        Pytam,bo od lat nie miałam z zarazą osobistego kontaktu,a tu nagle,w ciągu tygodnia użarło mnie parę sztuk. Oj,nie jest to miłe,oj nie jest!
        A tak w ogóle,to cześć.
    • heniulaa Re: Czerwiec 08.06.11, 22:58
      Zapomniałam dodać, że rozpoczęłam sezon big_grin bób zakupiłam 10 zł za pół kilograma - normalnie rozbój w biały dzień, ale nie mogłam już dłużej przechodzić obojętnie big_grin
                • asia.sthm Re: Czerwiec 09.06.11, 09:17
                  Vic: Nienawidzę lata...
                  Damr: Dlaczego?
                  Vic: Bo muszę co chwilę latać z ruterem do lodówki bo skubany się przegrzewa i rozłącza neta na jakiś czas a nie chce mi się czekać aż sam ostygnie

                  czesc, zaraz wam fajna dziure pokaze...jak znajde.
                        • se_nka0 Re: Gropo, odczyń!!!!! 09.06.11, 10:57
                          Aa i stąd póżniej w sprawozdaniach, wjechało tylu a tylu turystów. Ilu wyjechało nie podają?? wink
                          Dawaj Ewo, biorę! Zapasy wody na działce wyczerpałam! Przyjmę każdą ilość .
                          • papuga_ara Re: Czerwiec 09.06.11, 15:02
                            Ostatnio jestem bardziej z dala od komputera niż zwykle, dziś za to Dzień_ze_Sprzętem. A ja wszoraj zaszęłam regulaminowe...I taki był pyszny gin z tonikiem, że myślałam, że zostanę tam już do piątku. I drinki Dominiki podbiły serce mojej Przyjaciółki, a sama Przyjaciółka została przez Dominikę mianowana gościem VIP. No i zzieleniałam z zazdrości, ot co.
                            A pan kataryniarz ze Starego Miasta ma ż y w ą arę, zielono-niebieską..... Cudowne ptaszysko, jaki ma dziób!!!
                            Rozważałam wizytę nad Zalewem Zegrzyńskim w weekend, bo pływalnie się zrobiło, ale dałam się głupia przedwczoraj znowu pociąć dermatologowi i z bandażami to jakoś słabo sobie plażowanie wyobrażam. Tak zwana diupa, ale na własne życzenie, więc nie wiem, czy wolno się uskarżać.
                            • goonia Re: Czerwiec 09.06.11, 17:25
                              O! to juz wiem jakie piekne miasto bede zwiedzac w tym roku. Sztokholm, oczywiscie zaraz po Warszawiesmile

                              Milego wszystkim.

                              Po dwoch dniach suchych znowu pada. Oficjalnie zamieniam sie w zabe, bo dla normalnych ludzi ta mokrosc jest nie do zniesienia.