04.03.08, 23:35
pierwszy raz widzę ją "na żywo"

niesamowita smile
Obserwuj wątek
    • asia.sthm Re: Oglądam 04.03.08, 23:41
      Nie rozpraszaj sie teraz komputerem
      Zapisuj wszystko! I natychmiast wracaj po.
      Sabacik nogami z niecierpliwosci przebiera ale grzecznie czeka, juz
      to napisal w innym watku.
      • ida14 Re: Oglądam 04.03.08, 23:46
        ano ano!
        • beti76 Re: Oglądam 04.03.08, 23:59
          nie zapisywałam

          przetrawiam jeszcze to co zobaczyłam

          bursztyny - piękne, czytam właśnie złotą muche, wiec jestem na czasie big_grin
          • l.mama Re: Oglądam 05.03.08, 00:10
            krótko! troszkę na temat biografii, liźnięte dzieciństwo, mąż,
            resztę pytań też przetrawiam, mam niedosyt, Gurua świetna, Mołek
            trochę przestraszona jakby
          • romy_sznajder po 05.03.08, 00:12
            Ja tez wlasnie obejrzalam.
            No strasznie krotko!

            Główne wrazenie: fantastyczny, niezapomniany obraz Autorki palacej papierosy,
            czegos takiego w studiu telewizyjnym, w polskiej tv to ja nie widzialam nigdy,
            bezcenne!

            Molek... Nie wiem, czy to wina montazu, ale po tym, jak dostala - awansem -
            komplement, ze "pozwala dojsc do glosu rozmowcy", akurat zaczela wchodzic
            rozmowcy w slowo, ale to nerwowe chyba.
            Wyszly tez pewne (drobne, wlasciwie takie wrazenie moje) molkowe braki w
            lekturze Autobiografii, ale tez mozna uznac ze to ze stresu, bo probowala tez
            uporczywie udowadniac, ze jednak Autobiografie zna.
            Zestresowana byla jednak, czula respekt.

            Kilka wpadek bylo, m.in z popielniczka na koncu.
    • groha Re: Oglądam 05.03.08, 00:23
      Kurczę, prawie nic nie zdążyłam zanotować, bo polecieli, jak z propelerem. W
      sumie ile to trwało, piętnaście minut? Po odjęciu reklamy na pewno nie więcej.
      Szast-prast i już było po wszystkim. Phi, to kitu takie coś.
      Ale Gurua boska! Wdzięk, luz i pogoda ducha, a do tego szyk i wrodzona
      elegancja: beżowo-musztardowy kostumik, biała bluzeczka, do tego kilka sznurków
      bursztynów (wszystkie własnego chowu, jak zaznaczyła), jasnobrązowe szpileczki,
      twarzowa fryzurka i z gracją trzymany papieros, no cudo po prostu. Sam wywiad
      natomiast określiłabym tak: szybko, grzecznie i po łebkach. Do tego parę zdjęć
      skomentowanych zza kadru krócej, niż w encyklopedii i już było po. Pani Mołek
      została potraktowana z sympatią, moim zdaniem, a zaczęła mniej więcej tak:
      - Baty od osoby takiej, jak pani, będą przyjemnością. Czy to prawda, że nie lubi
      pani dziennikarzy?
      Na co Gurua spokojniutko paląc, odpowiedziała:
      - Ja ich lubię. Ale są oni idiotami w większości...
      Zaraz, co ja tu mam dalej napisane... Pardon, muszę rozszyfrować te znaczki,
      które stawiałam na ślepo, wpatrzona w ekran.
      • asia.sthm Re: Oglądam 05.03.08, 00:28
        Czyzbys w stenografii dorownywala naszej Edycie smile)))
        Jak napisalas 200 to znaczy ze do Zoo z dziennikarzami smile
      • mkostki Re: Oglądam 05.03.08, 00:32
        obejrzałam i mam tego, no,jak mu tam... niedosyta.
        Mołek drętwa. Przestraszona czy co? A może po prostu w obliczu
        takiej gwiazdy padła porażona jej wielkością i blaskiem? No to
        właściwie słusznie.
        A wie ktoś,dlaczego właściwie Gurua się zgodziła? CZy to tylko przez
        pana |Tadeusza,który uległ czarowi Mołek,czy też inne względy miała
        na względziesmile
        • ida14 Re: Oglądam 05.03.08, 00:41
          Mołek jest drętwa z natury tongue_out
          Moze hmm prozaiczna potrzeba reklamy..
          • romy_sznajder Molek 05.03.08, 00:58
            Molek miala wpadki, ale ma zostac opisana w ksiazce, co nieskromnie
            zaproponowala, a Gurua podchwycila.
            Bedzie Biala Glista-2smile

            Kiedy byla mowa o Panu Tadeuszu, ktory ma miękkie serce i wciaz ulega namowom
            roznych pieknych kobiet na te nieszczesne wywiady, Molek te piekne kobiety
            wziela do siebie! Zadnej skromnosci!

            Z popielniczka byla wlasciwie dwie wpadki, moze ktos sie przyjrzal dokladniej?
            Molek: -A ja mam dla pani prezent...
            A potem widac jak prezent jest rozpakowywany i Molek sie zachwyca (zachwyca sie
            ofiarowanym przez siebie prezentem): -Ale piekna!, czy tam: -Ale sliczna! -
            jakby nie wiedziala co daje. Pewnie nie wedziala, ale nie musiala sie z tym obnosic.

            No i druga rzecz, skandaliczna, moim zdaniem.
            Jak juz Gurua sie z prezentu ucieszyla, to jakas - zdaje sie - popielnica-antyk,
            to o co pyta Molek-gospodyni?
            -Czy chce Pani zabrac tez te, ktorej pani uzywala podczas programu?
            Ludzie... Jakas zwykla popielniczke, tak jakby w zbieractwie chodzlo o ilosc.
            Rozumiem, ze wpadka z nerwow, ale nieco niegrzeczna.
            • asia.sthm Re: Molek 05.03.08, 01:07
              smile) te popielniczke ze studia to ja bym chetnie podwedzila. Zeby w
              telewizji palic to trzeba byc Gurua - zreszta Nasza Gurua i w
              lodziarni palila. Niech by gdzies poleciala i w samolocie tez
              zapalila, ja bym to chciala zobaczyc.
              • romy_sznajder Re: Molek 05.03.08, 01:11


                > smile) te popielniczke ze studia to ja bym chetnie podwedzila.


                Dla niedopalkow, pewnie!
                • asia.sthm Re: Molek 05.03.08, 01:21
                  Pewnie! Niedopalki na szpilkach do gabloty ....jak motyle. A
                  popielniczke na pokaz jako dziwolag. U nas w telewizji nawet krol by
                  nie zapalil, wyrwali by mu z pyska ....on chyba nie pani ale dunska
                  krolowa kopci jak smok.

                  Sciskam za sprawozdania. W oczam mi wszystko stanelo pieknie. Po co
                  mi jakas telewizja jak was mam ?
        • groha Re: Oglądam 05.03.08, 00:52
          No, właśnie - niedosyt, to jest bardzo dobre słowo, Mkostki. Też mam. I chyba
          trzeba będzie pooglądać wszystkie edycje, żeby coś z tego zapamiętać, bo z tych
          moich zapisków, to udało mi się rozszyfrować tylko takie coś poszatkowane, nie
          po kolei i w wielkim przybliżeniu. Dla tych, co nie widzieli, a chcą sobie
          wyobrazić, proszę bardzo, przepisuję z tych gryzmołów, jak leci:
          MM. - Co dostrzegł w pani pierwszy mąż?
          J.Ch. - Nie wiem. Pogodę ducha.
          MM. - (coś o ciąży, ale nie wiem co)
          J.Ch. - ... małe szczeniaczki, małe kotki to tak. Niemowlęta dziękuję.
          MM. - Nie popełniła pani samobójstwa ze względów praktycznych?
          J.Ch. - ...ktoś musiał dzieciom myć uszy.
          (potem coś mam o obracaniu się wśród ludzi inteligentnych, ale nie mogę odczytać
          i o studiach, też nieczytelne)
          MM. - Dlaczego nie wybrała pani filologii polskiej?
          J.Ch. - A po co? Przecież tego można nauczyć się samemu.
          MM. - Kiedy poczuła się pani pisarką?
          J.Ch. - Pisarzem zostaje się wtedy, kiedy dostaje się za to pierwsze pieniądze,
          przedtem jest się grafomanem (...) Jestem grafomanem utajnionym.
          (tu następują same linie faliste, nie do odczytania)
          MM. - Co pani jadła w Danii?
          J.Ch. - Sardynki i banany. Przez 3 lata. Były tanie.
          (potem jest któtka uwaga, że Gurua cały czas pali i o krytykach, że nie zniżają
          się do poziomu jej książek i daj im panie boże za to zdrowie, niech się dalej
          nie zajmują)
          MM. - Ludzie sięgają po Chmielewską, gdy jest im źle...
          J.Ch. - Cieszy mnie to, bo na coś przydało się moje pogodne usposobienie (...)
          chociaż otoczenie i czasy starały się, jak mogły, żeby je zniszczyć.
          Chwileczkę, muszę iść się napić, bo aż mi w ustach zaschło. Zaraz będzie koniec,
          zaraz.
          • asia.sthm Re: Oglądam 05.03.08, 01:00
            Dobrze garło potoknij, czekamy cierpliwie smile))
          • l.mama dopisałam co zapamiętałam 05.03.08, 08:53
            groha napisała:

            > MM. - Co dostrzegł w pani pierwszy mąż?
            > J.Ch. - Nie wiem. ( po zatanowieniu )Pogodę ducha.


            > MM. - (coś o ciąży, ale nie wiem co)- czy nie była pani w szoku w
            tak młodym wieku
            > J.Ch. -nie, nawet mi sie to podobało ... małe szczeniaczki, małe
            kotki to tak. Niemowlęta dziękuję.

            o pieniądzach - jak mąż pytał co z tymi pieniędzmi po latach
            nauczyłam się mowić - powiesimy na gwoździu w wychodku , hahaha

            > MM. - Nie popełniła pani samobójstwa ze względów praktycznych?
            > J.Ch. - ...ktoś musiał dzieciom myć uszy. no i był akurat gaz wiec
            pomyślałam ze mogę się wykąpać w ciepłej wodzie

            > (potem coś mam o obracaniu się wśród ludzi inteligentnych, ale nie
            mogę odczyta
            > ć - ludzie z czasów przedwojennych, tak jaka ja, czasów , kiedy
            czytelnictwo było rozpowszechnione

            > i o studiach, też nieczytelne) lubiłam rysować i o MDMie że czuje
            sentyment jak przejeżdża bo przecież kładła tam cegły i pustaki

            > MM. - Dlaczego nie wybrała pani filologii polskiej?
            > J.Ch. - A po co? Przecież tego można nauczyć się samemu.
            > MM. - Kiedy poczuła się pani pisarką?
            > J.Ch. - Pisarzem zostaje się wtedy, kiedy dostaje się za to
            pierwsze pieniądze,
            > przedtem jest się grafomanem (...) Jestem grafomanem utajnionym.
            > (tu następują same linie faliste, nie do odczytania)

            o diecie - jem byle co
            > MM. - Co pani jadła w Danii?
            > J.Ch. - Sardynki i banany. Przez 3 lata. Były tanie. - mało cos o
            tej Danii było sad

            > (potem jest któtka uwaga, że Gurua cały czas pali i o krytykach,
            że nie zniżają
            > się do poziomu jej książek i daj im panie boże za to zdrowie,
            niech się dalej
            > nie zajmują)
            > MM. - Ludzie sięgają po Chmielewską, gdy jest im źle...
            > J.Ch. - Cieszy mnie to, bo na coś przydało się moje pogodne
            usposobienie (...)
            > chociaż otoczenie i czasy starały się, jak mogły, żeby je
            zniszczyć.

            ten gwałt, to , zadje mi się , Gurua opisała w autobiografii, coś mi
            świta, ktoś pamięta szczegóły moze? musiał być szczególny że tak
            pamięta i teraz o nim pisze

            wpadki z popielniczką opisanre przez romy żenujące!!!
        • groha Re: Oglądam 05.03.08, 01:11
          Dobra, potem było jeszcze o tym, że Gurua nie została doceniona, jako
          jasnowidczyni, bowiem już 25 lat temu pisała w "Dzikim białku" o tym, o czym
          teraz się krzyczy, czyli o ekologii; że w pisaniu najbardziej przeszkadza jej
          pan Tadeusz; że największy bursztyn, który znalazła na plaży, ma 5,5 deko i jest
          taki, o! - pokazała, jaki duży, a przy okazji pytania o hazard, opowiedziała
          śliczną historyjkę, jak to raz karta jej waliła, jej osobisty mężczyzna
          przebywał w sąsiednim pomieszczeniu i najpewniej podrywał jakąś dziewczynę, a
          Gurua, patrząc w karty, myślała: podrywaj! podrywaj! będzie szlem!
          MM. - I był?
          JCh. - Tego już nie pamiętam.
          Potem było parę słów o nowej książce, która ma być o gwałcie prawie
          historycznym, bo rzecz będzie się działa w 1967 roku. I zaczął się koniec.
          MM. - O czym marzy Joanna Chmielewska?
          JCh. - Co?
          (ale potem dodała, że o większym domu, o ile pamiętam i o tym, że nie lubi być w
          konflikcie, ale gdyby ktoś na przykład podał ją do sądu za opisanie w książce,
          to byłoby śmiesznie)
          Ostatnie pytanie pani Mołek brzmiało: może pani mnie opisze?
          Na co Gurua obrzuciła ją uważnym spojrzeniem i odrzekła z lekkim wahaniem: no...
          może...
          Więcej nie pamiętam, koniec.
          • romy_sznajder Re: Oglądam 05.03.08, 01:18
            Jakbym drugi raz ogladala, bomba! A poniewaz widzialam przed chwila, to sobie
            dopowiadam didaskalia i juz umiem na pamiec ten program.
            • groha Re: Oglądam 05.03.08, 01:37
              Romy, poważnie mówisz? To fajnie smile Bo mnie się wydawało, że najbardziej
              sensowne kawałki mi umknęły, serio. Grypę mam ciężką dosyć i nastąpiło
              przegrzanie zwojów, czy coś. No i wiadomo, że jak się tak straszliwie chce coś
              zapamiętać, to przynajmniej połowa umknie, bankowo. A ja usiłowałam, jak
              cholera, pardon, znaczy, jak ho, ho, bo przecież obiecałam to Asi i Goposowi.
              Nie oglądali, biedni, to niech chociaż sobie poczytają. Na pewno ktoś jeszcze
              coś dorzuci i będą mieli komplet.
              • asia.sthm Re: Oglądam 05.03.08, 01:43
                Padam do nozek z wdziecznosci. Trawie sobie z luboscia kazde slowo.
                Fajnie mam dzieki wam smile)
                • romy_sznajder Re: Oglądam 05.03.08, 01:56
                  smile
              • romy_sznajder Re: Oglądam 05.03.08, 01:55
                Oczywiscie, przeciez to jest szkielet rozmowy, kregoslup wywiadu!

                Wiadomo, wazne byly rzeczy typowe dla dialogu na zywo: refleks (lub jego
                brak...), reakcje, ton glosu, smiech, usmiech (lub ich brak... choc najczesciej
                byly).
                Bo gdyby wyimnac te streszczenia na tle fotografii, to tresci zostaje malo, tej
                tresci dialogowej.


                > Grypę mam ciężką dosyć

                Sezon na choroby, ja sie wlasnie wyplatuje z upiorego, ostrego zapalenia ucha
                srodkowego, obustronnego. Do wczoraj malo co slyszalam, cud jakis, ze dzis juz
                slysze, w sam raz na program.

                Dobrej nocy i zdrowia, Droga Groho!
                • groha Re: Oglądam 05.03.08, 02:05
                  I wzajemnie, Romy, i wzajemnie!
                  P.S. Matko kochana, zapomniałam, że Idusia też, biedactwo, nie oglądała... Iduś,
                  dla Ciebie też! Znaczy, męczyłam tępy umysł i zdechłe ciało, zamiast leżeć w
                  łóżku martwym bykiem, słowo! smile
                  • ewa9717 Re: Oglądam 05.03.08, 07:02
                    No dobra, to ja poproszę o naganę na piśmie i wpis do akt. Zaspałam!
                    Padłam jak kawka i nie obejrzałam!
                    BUM! To było bicie w biust.
                    BACH! To odgłos padania na kolana, bezgłośnie podnoszę prawicę z
                    dwoma palcyma i ślubuję obejrzeć, a nawet nagrać dzisiaj.
                    • stara.gropa Re: Oglądam 05.03.08, 07:31
                      Obejrzałam ,zapisałam. Pewnie powtórzę po Groszce parę rzeczy.
                      Początek.
                      MM - Słynie pani z tego, że jest trudnym rozmówcą
                      JCh - Zaraz będę podła. Uważam, że dziennikarze są idiotami.
                      (zaskoczenie na twarzy MM) MM - A ja jak się prezentuję?
                      JCh - Pani nie najgorzej.
                      Gurua była ubrana w beżowy kostium, kremową bluzkę. Na szyi miała
                      kilka sznurów bursztynu. Buty dobrane pod kolor bursztynu (słowo
                      daję!)
                      O dzieciństwie
                      "Ojciec sie nie wtrącał do mojego wychowania bo się brzydził małych
                      dzieci. Mam to po nim."
                      "Chciałam mieć 6 dzieci, ale uczucia macierzyńskie są we mnie
                      wybrakowane. Małe szczeniaczki, małe kotki to tak, ale niemowlęta
                      dziękuję."
                      O samobójstwie
                      Uważałam, że nie dam sobie rady po rozwodzie, ktoś musiał dzieciom
                      myć uszy"
                      O warsztacie
                      Gdzie się pani uczyła warsztatu?
                      Między ludźmi.Miałam szczęście, że obracałam się między ciekawymi,
                      wykształconymi ludźmi.
                      Dlaczego architektura?
                      Dlaczego nie polonistyka? - A po co? Tego można się nauczyć samemu.
                      Wyróżniała się pani na uczelni? - A skąd!
                      A z urody? - Tak, szczególnie w ciąży!smile
                      Tu pokazano kilka zjęć, a wśród nich nasze zdjęcie z pierwszego
                      spotkania w Szpulce. Mignęła mi na zdjęciu Edyta i Kkeicam.
                      O książkach
                      "Piszę ksiązki bo się nimi dobrze bawię"
                      "Piszę dla własnej przyjemności"
                      O bursztynach, ktore Gurua miała na szyi
                      "Wszystkie własnego chowu, czyli sama je wydłubałamz morza"
                      Czy przegrała pani kiedyś bursztyny w karty? - Ja? Przegrać
                      bursztyny? Prędzej własne dzieci bym przegrała.
                      To tyle co zapisałam i zapamietałam.
                    • lylika Re: Oglądam 05.03.08, 07:50
                      Obejrzałam i po zakończeniu wydawało mi się, że to przerwa i zaraz będzie dalszy ciąg. Tempo do telexpressu się nadawało a nie do wywiadu. Gurua wyglądała pięknie, czy nie uważacie że Ona młodnieje? Kilka lat temu wygladała gorzej niż teraz. I te nogi... wcale nie gorsze od Mołkowych.
                      Zauważyłam kilka pięknych fotografii Guruy, których w Autobiografii nie ma. Może dziecko nagrało program i uda się z płytki jakoś skopiować.
                      To takie tylko wizualne wrażenia. Treść przetrawię przy powtórce. smile
    • beti76 Przetrawiłam 05.03.08, 08:35
      i zaczęłam sie zastanawiać po co był ten wywiad. Żaden temat nie był pociągnięty
      dokładniej.
      Wiem, ze mam spaczenie, bo ,czytałam Autobiografie. Ale dla kogoś, kto nie
      czytał był to program w którym p. Mołek zadaje kilka pytać po łebkach, tylko po
      to, żeby móc powiedzieć - w moim programie była Chmielewska. Takie mam wrażenie
      - a oglądałam niedawno ten program z A. Holland - i był niezły.

      MOże sie czepiam.
      • sylwiaipaula Re: Przetrawiłam 05.03.08, 08:42
        dzieki wam za opisy -nie wiem czy rodzina sie wywiazala i mi cos
        nagrala
      • stara.gropa Re: Przetrawiłam 05.03.08, 08:44
        Program wydawał mi się strasznie pocięty, pewnie co lepsze kawałki
        musieli usunąć, bo nie nadawały się na wizję. Popsułyby "image"
        Mołeksmile)). Przez to żaden temat nie był pociągnięty do końca.
        Właściwie to było po 3 zdania na każdy temat. I stanowczo za krótko
        to trwało.
        • l.mama Re: Przetrawiłam 05.03.08, 08:56
          ot to, wszystko po łebkach, przypuszczam że na niektóre pytania o
          życie Gurua nie chciałą odpowiadać, lub odsyłałą do autobiografii,
          program ma charakter trochę takiego szmatławca o życiu gwiazd, Gurua
          się nie dała i chwała jej za to
    • tgosia44 subiektywnie ;) 05.03.08, 11:11
      Warto zobaczyć może nawet mniej dla tego co było mówione, bo w większości to znane rzeczy, tylko dla mimiki i reakcji Pani Joanny big_grin To "Co?" na pytanie o marzenia, wyraz twarzy, jaki miała po propozycji opisania MM, jakby widać, ze coś diabolicznego może powstać wink.
      Ale chyba był błąd w programie- zawsze miałam wrażenie, że Gurua Politechnikę Warszawska kończyła, a nie UW jak Mołek podała...
      Rozmowa w sumie niebanalna mogłaby być- bo Mołek umiała za słowo złapać, ale jakoś z tego nic nie wynikało- np. o stosunek do ciąży w wieku 18 lat...
      Parę razy Mołek została "rozmrożona" przez niezawodną Gurue, ale ogólnie widać, że boi się popełnić błąd i jest stremowana wink Może przez ten wstęp o "idiotach dziennikarzach". I miałam wrażenie, ze na siłę Mołek wplatała fakty z życia Pani Chmielewskiej, żeby nie zostać posądzona o brak przygotowania- co robiło trochę sztuczne wrażenie...
      W każdym razie Gurua zaprezentowała się niesamowicie, tak (IMO) "prawdziwie"...
    • lylika Re: Oglądam 05.03.08, 11:12
      Właśnie dzwonił pan Tadeusz powiedzieć, że wczoraj był program. smile)
      I że będzie powtórka. Wszystkich pozdrawia. smile
    • g0p0s Re: Oglądam 05.03.08, 11:15
      Dzięki wszystkim za relację, jak bym to oglądałsmile
      Dzikie białko (od wydania) nie ma 25 lat, ale szczegół.
      Niedosyt moim zdaniem wynika z prowadzącej wywiad. Bała się, nie do
      końca był przzygotowana itp. a chciała się sama pokazać.
    • paskudek1 Re: Oglądam 05.03.08, 12:01
      no to teraz ja. Program obejrzałam niecały i mam niedosyt jak stąd do Australii i z powrotem. Może dzisiaj powtórke załapię. Ale nie mogę się czepiac, bo w chwili, kiedy była mowa o marzeniach, za małym domu i braku miejsca na ksiazki dziecko mi sie pochorowało, więc co ja będę gadać. Ale początek cudowny, najpiekniesze to chyba ci dziennikarze idioci .... po większej części (dodane chyba z litości bo Mołka zatchnęło lekkosmile. No i ten pan tadeusz, który przeszkadza w twórczoścismile). I cała cudowna reszta od bursztynów począwszy a na seksie lepszym od kart skończywszysmile. Te miny, zwłaszcza, jak mówiła, że "małe pieski, kotki, ale małe dzieci, nie".
      Al zgadzam się z przedmówcami, że Mołek wystraszony jakiś, pocięte to wszystko, skrócone niemożliwie.
      Ja sie proszę pieknie o płytkę, jeżeli tylko to możliwe będzie, bo nie wiem czy dam radę powtórkę obejrzeć, a calości pragnę jak kania dżdżu.
      • l.mama jeszcze mi się przypomniało 05.03.08, 12:31
        ...że Gurua mówiła że nie było sensu starać się o powrót do zawodu
        po powrocie z Danii, bo była blokada etatów, poza tym kaplica w
        Orly, o "Klinie" że kojarzy się z alkoholem, ale ani Ona, ani
        redaktorki nie potrafiły znaleźć innego tytułu, że w domu brakuje
        pomieszczenia na brudną robotę bursztynową i książki, i że pisałaby
        więcej, gdyby mogła czas poświęcić na pisanie tylko, gdy Mołek
        zapytała, czy pisałaby w chwili nagrania, Gurua odpowiedziała że
        pewnie miałaby masaż smile)
        • paskudek1 Re: jeszcze mi się przypomniało 05.03.08, 13:45
          o właśnie, kaplica na orly, błagam, ma ktos zdjęcie?? Odkąd przeczytałam o tym cudzie, ze podobno takie wspaniałe, że genialne, to chciałabym choc zobaczyć i jakoś znaleźć nie umiemsad. Ktoś ją wie??
          • eulalija Re: jeszcze mi się przypomniało 05.03.08, 15:13
            Też już po.
            Uczucia ambiwalentne.
            Program żaden, Gurua fantastyczna.

            Ci co by chcieli mieć na płytce, a będą w piątek w FJ, proszę krótką
            małpę.
            • papuga_ara Re: jeszcze mi się przypomniało 05.03.08, 16:16
              Ja padłam wczoraj!!! I nie doczekałam...!!! A dziś nie będzie mnie
              jeszcze o 20.30, nie mówiąc o pozostałych terminach powtórek. Ale
              będę mieć nagrane!!
    • bbbzyta Re: Oglądam 05.03.08, 16:48
      Dzięki, dzięki wszystkim za wspaniałe relacje! Jako "bezkablówkowa" nie mogłam obejrzeć sad Uśmiecham się do Eulaliji na piątek, małpę też wyślę smile
    • anorektyk2006 dla tych którzy nie ogladali lub nie maja style 05.03.08, 17:35
      Dla tych którzy nie ogladali nagralem i wrzucilem na emule - wersja w divx bedzie pozniej bo nie mam czasu kompresowac

      pozdrawaim
      Anor

      link ponizej

      ed2k://|file|TVN%20Style%20W%20roli%20glownej%20J.%20Chmielewska%20by%20anor.mpg|596531296|054F5BDD47A0430D73CC411E13EB2784|h=GJI6O22FOWFKFLTVVJZ4OFUMVWZYQLSF|/
      • ewa9717 Re: dla tych którzy nie ogladali lub nie maja sty 05.03.08, 19:46
        No, zdązyłam, tym razem obejrzałam zadni kawałek, ale mam nagrane,
        więc i przodek zaliczę.
        Moim zdaniem Guruę z lekka zatchło, jak Mołek zapytało, czy Gurua o
        nim napisze. Mina Guruy i jej ton: - No...może... - bezcenne! smile))
    • kubona Re: Oglądam 05.03.08, 19:44
      fajnie oglądało się te walkę.
      Mołek wystraszona, sztywna i stremowana, Gurua pewna siebie i
      taka....łaskawasmile Mołek obchodziła z zdaleka, ostrożnie starajac
      się "wyczaić" Guruę.

      ja przypominam, że nie znam Gurui tak jak wy, wiec moze się myle w
      swoich spostrzezeniach,
      niemniej jednak zakochana od 20 lat w Jej ksiązkach stwierdzam, ze
      ten program był za krótki, potraktowany po łebkach, Mołek z
      popieliczka pojechała, daje prezent i nie wie co? w pewnym momencie
      Gurua skojarzyła mi sie z taka łaskawą królową, któa przymyka oko na
      potknięcia poddanego, no i ten błyskw oku gdy zastanawiała sie nad
      opisaniem Molek w kolejnej książce.....

      co jeszcze było o czym nie wspomnieliście?
      MDM dzisiejszy plac konstytucji który Gurua "osobiście budowała"
      wspomnienie o tym, ze Gurua była w czołówce Europejskich kreślarzy,
      nie pamiętam byłam po silnej dawce środków przeciwbólowych (zatruty
      ząb)

      dziś też obejrze, takiej okazji by popatrzeć na bursztyn nie
      przepuszczę. że nie wspomne o tym że jeszcze raz cche zobaczyć te
      podchody
      • mkostki Re: Oglądam 06.03.08, 14:38
        Ciekawa jestem, jak wygląda ta rozmowa w oczach osób będących mniej
        w temacie...
        bo że nas Mołek nie zaspokoi to przeciez wiadomo było.
        I że większość odpowiedzi na większość pytań my już dawno znamy -
        też. Mojego małża z lekko zatchnęło, jak po pytaniu o próbe
        samobójczą Gurua zaciągała się papierosem a ja mówiłam, co ona
        odpowie i nie pomyliłam sie zbyt wiele, rzecz jasna (co po
        przeczytaniu autobiografii ze dwadzieścia razy trudno nawet poczytac
        mi za szczególną zasługęsmile Ale Małż się obiektywnie wypowiedzieć
        nie mógł, bo primo strasznie mu przeszkadzałam komentarzami, a
        secundo - uważa że mam nieszkodliwego szmergla na punkcie Guruy i
        nie należy ze mną w ogóle na ten temat rozmawiać, z obawy o zdrowie
        i zycie.
        Ale może ktoś jakiegoś oglądacza mniej zaangazowanego pytał o zdanie
        w sprawie wywiadu?
        PS. Ale z tymi popielniczkami to żenujące byłosmile
        • groha Re: Oglądam 06.03.08, 15:32
          Zapytałam, a jakże. Bowiem wczorajszą powtórkę oglądałam z obiema swoimi
          mamusiami, z których jedna jest zupełnie nie zaangażowana, że tak powiem, i na
          początku usiłowała nam nawet trochę przeszkadzać, hihi. Potem parę razy zrobiła
          coś w rodzaju: "pff.." - raz bodajże przy samobójstwie, a drugi raz chyba przy
          niemowlętach, ale przy
          pogodzie ducha i wrodzonym braku skłonności depresyjnych zamruczała: "ciekawa
          baba", czy coś w tym sensie, a na koniec, że owszem, Chmielewska jej się podoba.
          Od razu widać, że przedwojenna. Tylko dlaczego tyle pali, przecież gołym uchem
          słychać, że już nie powinna! I patrząc na mnie surowo dodała: ty też! Jak to
          mama. Która w dodatku całkiem niedawno sama została zmuszona do ciężkiej walki z
          nałogiem.
          No i oczywiście, obie moje ukochane kobietki wprost oniemiały z zachwytu na
          widok bursztynów i szpilek, ale to było do przewidzenia.
          • papuga_ara Re: Oglądam 06.03.08, 17:42
            Bardzo jestem ciekawa, co powie moja Mama. Ma jeszcze chyba trzy
            powtórki w zapasie. Ale ona już i tak jest "skażona" przez mnie,
            więc nie jest obiektywna, nici z eksperymentu... wink)
            PS> Nadal trwam w nieoglądnięciu. Do czasu.
            • papuga_ara Re: Oglądam 06.03.08, 17:48
              Ach!! Zamiast czekać na nagranie kolejne powtórki, wcześniej mogę
              ściągnąć z netu!! Dzięki wielkie!! Oto korzyści z pełnego czytania
              forumsmile) A ja w pierwszym odruchu pomyślałam sobie: "hmm,
              interesujące, jakieś emule... hm.... to pewnie tak jak email...." i
              tak mnie te wirtualne mule zaintrygowały, że weszłam, poczytałam,
              obśmiałam się sama z siebie id ziś wieczorem będę oglądaćsmile)
              • edyta95 Re: Oglądam 06.03.08, 17:55
                obejrzałam pierwsze pół, dzięki Temu Chudemu smile piękne, począwszy od
                idiotów dziennikarzy, poprzez dzieci aż do tej nieszczęśnej próby.
                Głupia ta Mołek, jak na mój gust troszkę za bardzo drążyła temat.
                Ależ za to pani Joanna jak pięknie odpowiadała smile bajka i niech ta
                bajka będzie wskazówką dla nas, zwłaszcza w jęczącym nastroju.
                Ciekawam co Mołek studiowała. W nocy obejrzę do końca
    • beti76 chyba dla mamy 06.03.08, 19:29
      ściągnę - będzie jutro. Mam nadzieje, ze do jutra pociągnę wszystko.


      A przy okazji cos mi sie o oczy obiło, ze z tym samobójstwem było inaczej. Że
      dzieci pierwsze wróciłyby do domu i zastały niezbyt przyjemny widok. Coś
      pokręciłam? Czy naprawde o uszy chodziło?
      • eulalija Re: chyba dla mamy 06.03.08, 20:19
        No właśnie, też jakoś za mną ten widok mało estetyczny Mamuni chodzi
        a nie kąpiel w gorącej wodziesmile

        Ale teraz do Autobiografii nie wrócę, choćby nie wiem co. Muszę
        chwilę od Guruy odpocząć, żadnych powtórek.
        • lylika Re: chyba dla mamy 06.03.08, 21:08
          > No właśnie, też jakoś za mną ten widok mało estetyczny Mamuni chodzi
          > a nie kąpiel w gorącej wodziesmile
          ...
          A może pomyślała o jednym i o drugim. W Autobiografii napisała tylko o estetycznym wyglądzie a teraz dodała to o kąpieli. Pamiętając sprawę gwoździa bardzo prawdopodobne, że pomyślała: "co mi się ma kąpiel marnować". smile)
          • romy_sznajder Re: chyba dla mamy 06.03.08, 21:59
            Mam w bliskiej odleglosci Autobiografie, nawet trafilam za pierwszym razem w tom, Pierwsza Mlodosc, sam koniec.
            Było o kapieli, a o dzieciach była wzmianka nieledwie.
            Glownym powodem było jednak to, ze gaz uporczywie się palil – zamiast się nie palic, a potem, ze pozostaly po niedoszlej samobojczyni rozne kompromitujące papiery. Jednakowoz wersja ciut inna od tvn-owskiej, wiec ja ja może przytocze... ?
            • anorektyk2006 Re: chyba dla mamy 06.03.08, 22:04
              powody bylu dwojakie,
              raz: mogą ją znaleść dzieci
              dwa: postanowila spalic kompromitujace papiery, nie sprawdzila z któej strony wieje wiatr - wybrala zły piec - i wybrany piecyk bardzo dymił, postanowiła więc wywietrzyć smile

              anor
            • romy_sznajder cytat 06.03.08, 22:04
              "/.../
              Ogluszona sytuacja, wyrazilam zgode (na rozwod – r_s) bez namyslu, po czym
              ogromnie podnioslo mnie na duchu przypomnienie, ze ze przeciez w każdej chwili
              mogę popełnic samobójstwo"

              /.../

              "Mimo tego sukcesu (egzamin na uprawnienia bud – r_s) samobojstwo zdecydowałam
              się popełnić. Zorganizowałam je racjonalnie, postarałam się o wolne popołudnie,
              znalazłam się sama w domu i od razu przystąpiłam do dziela. Zakleiłam papierem
              gazetowym wentylacyjne dziury w drzwiach od łązienki, odkręciłam gaz i usiadłam
              na wannie czekajac rezultatów.


              Mniej wiecej po kwadransie uświadomiłam sobie, ze woda się leje, gaz się pali i
              wykąpać się zdołam bez trudu, ale umrzeć niekoniecznie. Zdenerwowało mnie to.
              Zgasiłam płomyk i odkreciłam gaz ponownie. Znów usiadłam na wannie, oczekując
              swojego śmiertelnego zejścia, i nie mając nic do roboty, zaczęłam myślec. Pewne
              reguły obowiązują, w ostatniej chwili życia człowiek powinien wspominac cała
              swoją przeszłość. W porzadku, zaczełąm wspominać.


              Bardzo szybko przypomniało mi się, ze posiadam mnóstwo papierków, które nie
              powinny mnie przeżyć. Jakies listy, jakies rozważania z dzieciństwa, jakieś
              pamiętniki /.../
              Znalazłam owe papiery i zabrałam się do palenia ich w piecu....."

              cdn.
              • romy_sznajder Re: cytat 06.03.08, 22:08
                cd


                "......Moje piece odznaczaaaly się szczegolna wlasciwoscia, mianowicie dymily na
                zmiane, zaleznie od kierunku wiatru. Nie mialam teraz glowy do wiatru, nie
                sprawdzilam, skąd wieje, i trafiłam źle. Wybrany piec zaczął dymić jak szatan,
                po półgodzinie mieszkanie przypominało staroświecki dworzec kolejowy,
                otworzyłam okna na przestrzał, żeby wywietrzyć, zrobiło się zimno, bo był to już
                koniec listopada. Zła jak diabli, walczyłam z przeciwnosciami, az wreszcie
                zdalam sobie sprawe z uplywu czasu. Do licha, zbliża się wieczor, ja tego
                piekielnego samobojstwa już nie zdaze popelnic, a nawet gdyby jako pierwsze
                wroca do domu moje dzieci i co? Nie daj boze tez się zatruja, nie mowiac o tym,
                ze przezyja wstrzas na widok mojego trupa. Nie mogę wlasnym dzieciom wywinąć
                takiego numeru , niech to piorun strzeli, zmarnowałam okazje.


                Poddalam się. Pozamykalam wszystko, na nowo zapaliłam plomyk w piecyku. /..../"
    • g0p0s Re: Oglądam 10.03.08, 11:05
      Dopiero teraz obejrzałem, dzięki Eulaliji. Gurua w świetnej formie!
      M.M. nieżle przygotowana i skupiona. Nad przygotowaniem być może pan
      Tadeusz i Marta Węgiel pracowali, bo byli na liście podziękowań.
      Troszkę mnie zapowiedź kolejnej książki zaniepokoiła, ma być o
      gwałcie/nie gwałcie, który już w Autobiografi był wspomniany. Ale
      wierzmy, że będzie dobra.
      • paskudek1 Re: Oglądam 10.03.08, 12:05
        goposie, a JAKA ma być??? Oczywiście że tylko dobra i żadna inna.
        • ter.eska Re: Oglądam 27.06.08, 17:37
          to przeciez logiczne
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka