beti76 04.03.08, 23:35 pierwszy raz widzę ją "na żywo" niesamowita Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
asia.sthm Re: Oglądam 04.03.08, 23:41 Nie rozpraszaj sie teraz komputerem Zapisuj wszystko! I natychmiast wracaj po. Sabacik nogami z niecierpliwosci przebiera ale grzecznie czeka, juz to napisal w innym watku. Odpowiedz Link
beti76 Re: Oglądam 04.03.08, 23:59 nie zapisywałam przetrawiam jeszcze to co zobaczyłam bursztyny - piękne, czytam właśnie złotą muche, wiec jestem na czasie Odpowiedz Link
l.mama Re: Oglądam 05.03.08, 00:10 krótko! troszkę na temat biografii, liźnięte dzieciństwo, mąż, resztę pytań też przetrawiam, mam niedosyt, Gurua świetna, Mołek trochę przestraszona jakby Odpowiedz Link
romy_sznajder po 05.03.08, 00:12 Ja tez wlasnie obejrzalam. No strasznie krotko! Główne wrazenie: fantastyczny, niezapomniany obraz Autorki palacej papierosy, czegos takiego w studiu telewizyjnym, w polskiej tv to ja nie widzialam nigdy, bezcenne! Molek... Nie wiem, czy to wina montazu, ale po tym, jak dostala - awansem - komplement, ze "pozwala dojsc do glosu rozmowcy", akurat zaczela wchodzic rozmowcy w slowo, ale to nerwowe chyba. Wyszly tez pewne (drobne, wlasciwie takie wrazenie moje) molkowe braki w lekturze Autobiografii, ale tez mozna uznac ze to ze stresu, bo probowala tez uporczywie udowadniac, ze jednak Autobiografie zna. Zestresowana byla jednak, czula respekt. Kilka wpadek bylo, m.in z popielniczka na koncu. Odpowiedz Link
groha Re: Oglądam 05.03.08, 00:23 Kurczę, prawie nic nie zdążyłam zanotować, bo polecieli, jak z propelerem. W sumie ile to trwało, piętnaście minut? Po odjęciu reklamy na pewno nie więcej. Szast-prast i już było po wszystkim. Phi, to kitu takie coś. Ale Gurua boska! Wdzięk, luz i pogoda ducha, a do tego szyk i wrodzona elegancja: beżowo-musztardowy kostumik, biała bluzeczka, do tego kilka sznurków bursztynów (wszystkie własnego chowu, jak zaznaczyła), jasnobrązowe szpileczki, twarzowa fryzurka i z gracją trzymany papieros, no cudo po prostu. Sam wywiad natomiast określiłabym tak: szybko, grzecznie i po łebkach. Do tego parę zdjęć skomentowanych zza kadru krócej, niż w encyklopedii i już było po. Pani Mołek została potraktowana z sympatią, moim zdaniem, a zaczęła mniej więcej tak: - Baty od osoby takiej, jak pani, będą przyjemnością. Czy to prawda, że nie lubi pani dziennikarzy? Na co Gurua spokojniutko paląc, odpowiedziała: - Ja ich lubię. Ale są oni idiotami w większości... Zaraz, co ja tu mam dalej napisane... Pardon, muszę rozszyfrować te znaczki, które stawiałam na ślepo, wpatrzona w ekran. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Oglądam 05.03.08, 00:28 Czyzbys w stenografii dorownywala naszej Edycie ))) Jak napisalas 200 to znaczy ze do Zoo z dziennikarzami Odpowiedz Link
mkostki Re: Oglądam 05.03.08, 00:32 obejrzałam i mam tego, no,jak mu tam... niedosyta. Mołek drętwa. Przestraszona czy co? A może po prostu w obliczu takiej gwiazdy padła porażona jej wielkością i blaskiem? No to właściwie słusznie. A wie ktoś,dlaczego właściwie Gurua się zgodziła? CZy to tylko przez pana |Tadeusza,który uległ czarowi Mołek,czy też inne względy miała na względzie Odpowiedz Link
ida14 Re: Oglądam 05.03.08, 00:41 Mołek jest drętwa z natury Moze hmm prozaiczna potrzeba reklamy.. Odpowiedz Link
romy_sznajder Molek 05.03.08, 00:58 Molek miala wpadki, ale ma zostac opisana w ksiazce, co nieskromnie zaproponowala, a Gurua podchwycila. Bedzie Biala Glista-2 Kiedy byla mowa o Panu Tadeuszu, ktory ma miękkie serce i wciaz ulega namowom roznych pieknych kobiet na te nieszczesne wywiady, Molek te piekne kobiety wziela do siebie! Zadnej skromnosci! Z popielniczka byla wlasciwie dwie wpadki, moze ktos sie przyjrzal dokladniej? Molek: -A ja mam dla pani prezent... A potem widac jak prezent jest rozpakowywany i Molek sie zachwyca (zachwyca sie ofiarowanym przez siebie prezentem): -Ale piekna!, czy tam: -Ale sliczna! - jakby nie wiedziala co daje. Pewnie nie wedziala, ale nie musiala sie z tym obnosic. No i druga rzecz, skandaliczna, moim zdaniem. Jak juz Gurua sie z prezentu ucieszyla, to jakas - zdaje sie - popielnica-antyk, to o co pyta Molek-gospodyni? -Czy chce Pani zabrac tez te, ktorej pani uzywala podczas programu? Ludzie... Jakas zwykla popielniczke, tak jakby w zbieractwie chodzlo o ilosc. Rozumiem, ze wpadka z nerwow, ale nieco niegrzeczna. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Molek 05.03.08, 01:07 ) te popielniczke ze studia to ja bym chetnie podwedzila. Zeby w telewizji palic to trzeba byc Gurua - zreszta Nasza Gurua i w lodziarni palila. Niech by gdzies poleciala i w samolocie tez zapalila, ja bym to chciala zobaczyc. Odpowiedz Link
romy_sznajder Re: Molek 05.03.08, 01:11 > ) te popielniczke ze studia to ja bym chetnie podwedzila. Dla niedopalkow, pewnie! Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Molek 05.03.08, 01:21 Pewnie! Niedopalki na szpilkach do gabloty ....jak motyle. A popielniczke na pokaz jako dziwolag. U nas w telewizji nawet krol by nie zapalil, wyrwali by mu z pyska ....on chyba nie pani ale dunska krolowa kopci jak smok. Sciskam za sprawozdania. W oczam mi wszystko stanelo pieknie. Po co mi jakas telewizja jak was mam ? Odpowiedz Link
groha Re: Oglądam 05.03.08, 00:52 No, właśnie - niedosyt, to jest bardzo dobre słowo, Mkostki. Też mam. I chyba trzeba będzie pooglądać wszystkie edycje, żeby coś z tego zapamiętać, bo z tych moich zapisków, to udało mi się rozszyfrować tylko takie coś poszatkowane, nie po kolei i w wielkim przybliżeniu. Dla tych, co nie widzieli, a chcą sobie wyobrazić, proszę bardzo, przepisuję z tych gryzmołów, jak leci: MM. - Co dostrzegł w pani pierwszy mąż? J.Ch. - Nie wiem. Pogodę ducha. MM. - (coś o ciąży, ale nie wiem co) J.Ch. - ... małe szczeniaczki, małe kotki to tak. Niemowlęta dziękuję. MM. - Nie popełniła pani samobójstwa ze względów praktycznych? J.Ch. - ...ktoś musiał dzieciom myć uszy. (potem coś mam o obracaniu się wśród ludzi inteligentnych, ale nie mogę odczytać i o studiach, też nieczytelne) MM. - Dlaczego nie wybrała pani filologii polskiej? J.Ch. - A po co? Przecież tego można nauczyć się samemu. MM. - Kiedy poczuła się pani pisarką? J.Ch. - Pisarzem zostaje się wtedy, kiedy dostaje się za to pierwsze pieniądze, przedtem jest się grafomanem (...) Jestem grafomanem utajnionym. (tu następują same linie faliste, nie do odczytania) MM. - Co pani jadła w Danii? J.Ch. - Sardynki i banany. Przez 3 lata. Były tanie. (potem jest któtka uwaga, że Gurua cały czas pali i o krytykach, że nie zniżają się do poziomu jej książek i daj im panie boże za to zdrowie, niech się dalej nie zajmują) MM. - Ludzie sięgają po Chmielewską, gdy jest im źle... J.Ch. - Cieszy mnie to, bo na coś przydało się moje pogodne usposobienie (...) chociaż otoczenie i czasy starały się, jak mogły, żeby je zniszczyć. Chwileczkę, muszę iść się napić, bo aż mi w ustach zaschło. Zaraz będzie koniec, zaraz. Odpowiedz Link
l.mama dopisałam co zapamiętałam 05.03.08, 08:53 groha napisała: > MM. - Co dostrzegł w pani pierwszy mąż? > J.Ch. - Nie wiem. ( po zatanowieniu )Pogodę ducha. > MM. - (coś o ciąży, ale nie wiem co)- czy nie była pani w szoku w tak młodym wieku > J.Ch. -nie, nawet mi sie to podobało ... małe szczeniaczki, małe kotki to tak. Niemowlęta dziękuję. o pieniądzach - jak mąż pytał co z tymi pieniędzmi po latach nauczyłam się mowić - powiesimy na gwoździu w wychodku , hahaha > MM. - Nie popełniła pani samobójstwa ze względów praktycznych? > J.Ch. - ...ktoś musiał dzieciom myć uszy. no i był akurat gaz wiec pomyślałam ze mogę się wykąpać w ciepłej wodzie > (potem coś mam o obracaniu się wśród ludzi inteligentnych, ale nie mogę odczyta > ć - ludzie z czasów przedwojennych, tak jaka ja, czasów , kiedy czytelnictwo było rozpowszechnione > i o studiach, też nieczytelne) lubiłam rysować i o MDMie że czuje sentyment jak przejeżdża bo przecież kładła tam cegły i pustaki > MM. - Dlaczego nie wybrała pani filologii polskiej? > J.Ch. - A po co? Przecież tego można nauczyć się samemu. > MM. - Kiedy poczuła się pani pisarką? > J.Ch. - Pisarzem zostaje się wtedy, kiedy dostaje się za to pierwsze pieniądze, > przedtem jest się grafomanem (...) Jestem grafomanem utajnionym. > (tu następują same linie faliste, nie do odczytania) o diecie - jem byle co > MM. - Co pani jadła w Danii? > J.Ch. - Sardynki i banany. Przez 3 lata. Były tanie. - mało cos o tej Danii było > (potem jest któtka uwaga, że Gurua cały czas pali i o krytykach, że nie zniżają > się do poziomu jej książek i daj im panie boże za to zdrowie, niech się dalej > nie zajmują) > MM. - Ludzie sięgają po Chmielewską, gdy jest im źle... > J.Ch. - Cieszy mnie to, bo na coś przydało się moje pogodne usposobienie (...) > chociaż otoczenie i czasy starały się, jak mogły, żeby je zniszczyć. ten gwałt, to , zadje mi się , Gurua opisała w autobiografii, coś mi świta, ktoś pamięta szczegóły moze? musiał być szczególny że tak pamięta i teraz o nim pisze wpadki z popielniczką opisanre przez romy żenujące!!! Odpowiedz Link
groha Re: Oglądam 05.03.08, 01:11 Dobra, potem było jeszcze o tym, że Gurua nie została doceniona, jako jasnowidczyni, bowiem już 25 lat temu pisała w "Dzikim białku" o tym, o czym teraz się krzyczy, czyli o ekologii; że w pisaniu najbardziej przeszkadza jej pan Tadeusz; że największy bursztyn, który znalazła na plaży, ma 5,5 deko i jest taki, o! - pokazała, jaki duży, a przy okazji pytania o hazard, opowiedziała śliczną historyjkę, jak to raz karta jej waliła, jej osobisty mężczyzna przebywał w sąsiednim pomieszczeniu i najpewniej podrywał jakąś dziewczynę, a Gurua, patrząc w karty, myślała: podrywaj! podrywaj! będzie szlem! MM. - I był? JCh. - Tego już nie pamiętam. Potem było parę słów o nowej książce, która ma być o gwałcie prawie historycznym, bo rzecz będzie się działa w 1967 roku. I zaczął się koniec. MM. - O czym marzy Joanna Chmielewska? JCh. - Co? (ale potem dodała, że o większym domu, o ile pamiętam i o tym, że nie lubi być w konflikcie, ale gdyby ktoś na przykład podał ją do sądu za opisanie w książce, to byłoby śmiesznie) Ostatnie pytanie pani Mołek brzmiało: może pani mnie opisze? Na co Gurua obrzuciła ją uważnym spojrzeniem i odrzekła z lekkim wahaniem: no... może... Więcej nie pamiętam, koniec. Odpowiedz Link
romy_sznajder Re: Oglądam 05.03.08, 01:18 Jakbym drugi raz ogladala, bomba! A poniewaz widzialam przed chwila, to sobie dopowiadam didaskalia i juz umiem na pamiec ten program. Odpowiedz Link
groha Re: Oglądam 05.03.08, 01:37 Romy, poważnie mówisz? To fajnie Bo mnie się wydawało, że najbardziej sensowne kawałki mi umknęły, serio. Grypę mam ciężką dosyć i nastąpiło przegrzanie zwojów, czy coś. No i wiadomo, że jak się tak straszliwie chce coś zapamiętać, to przynajmniej połowa umknie, bankowo. A ja usiłowałam, jak cholera, pardon, znaczy, jak ho, ho, bo przecież obiecałam to Asi i Goposowi. Nie oglądali, biedni, to niech chociaż sobie poczytają. Na pewno ktoś jeszcze coś dorzuci i będą mieli komplet. Odpowiedz Link
asia.sthm Re: Oglądam 05.03.08, 01:43 Padam do nozek z wdziecznosci. Trawie sobie z luboscia kazde slowo. Fajnie mam dzieki wam ) Odpowiedz Link
romy_sznajder Re: Oglądam 05.03.08, 01:55 Oczywiscie, przeciez to jest szkielet rozmowy, kregoslup wywiadu! Wiadomo, wazne byly rzeczy typowe dla dialogu na zywo: refleks (lub jego brak...), reakcje, ton glosu, smiech, usmiech (lub ich brak... choc najczesciej byly). Bo gdyby wyimnac te streszczenia na tle fotografii, to tresci zostaje malo, tej tresci dialogowej. > Grypę mam ciężką dosyć Sezon na choroby, ja sie wlasnie wyplatuje z upiorego, ostrego zapalenia ucha srodkowego, obustronnego. Do wczoraj malo co slyszalam, cud jakis, ze dzis juz slysze, w sam raz na program. Dobrej nocy i zdrowia, Droga Groho! Odpowiedz Link
groha Re: Oglądam 05.03.08, 02:05 I wzajemnie, Romy, i wzajemnie! P.S. Matko kochana, zapomniałam, że Idusia też, biedactwo, nie oglądała... Iduś, dla Ciebie też! Znaczy, męczyłam tępy umysł i zdechłe ciało, zamiast leżeć w łóżku martwym bykiem, słowo! Odpowiedz Link
ewa9717 Re: Oglądam 05.03.08, 07:02 No dobra, to ja poproszę o naganę na piśmie i wpis do akt. Zaspałam! Padłam jak kawka i nie obejrzałam! BUM! To było bicie w biust. BACH! To odgłos padania na kolana, bezgłośnie podnoszę prawicę z dwoma palcyma i ślubuję obejrzeć, a nawet nagrać dzisiaj. Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Oglądam 05.03.08, 07:31 Obejrzałam ,zapisałam. Pewnie powtórzę po Groszce parę rzeczy. Początek. MM - Słynie pani z tego, że jest trudnym rozmówcą JCh - Zaraz będę podła. Uważam, że dziennikarze są idiotami. (zaskoczenie na twarzy MM) MM - A ja jak się prezentuję? JCh - Pani nie najgorzej. Gurua była ubrana w beżowy kostium, kremową bluzkę. Na szyi miała kilka sznurów bursztynu. Buty dobrane pod kolor bursztynu (słowo daję!) O dzieciństwie "Ojciec sie nie wtrącał do mojego wychowania bo się brzydził małych dzieci. Mam to po nim." "Chciałam mieć 6 dzieci, ale uczucia macierzyńskie są we mnie wybrakowane. Małe szczeniaczki, małe kotki to tak, ale niemowlęta dziękuję." O samobójstwie Uważałam, że nie dam sobie rady po rozwodzie, ktoś musiał dzieciom myć uszy" O warsztacie Gdzie się pani uczyła warsztatu? Między ludźmi.Miałam szczęście, że obracałam się między ciekawymi, wykształconymi ludźmi. Dlaczego architektura? Dlaczego nie polonistyka? - A po co? Tego można się nauczyć samemu. Wyróżniała się pani na uczelni? - A skąd! A z urody? - Tak, szczególnie w ciąży! Tu pokazano kilka zjęć, a wśród nich nasze zdjęcie z pierwszego spotkania w Szpulce. Mignęła mi na zdjęciu Edyta i Kkeicam. O książkach "Piszę ksiązki bo się nimi dobrze bawię" "Piszę dla własnej przyjemności" O bursztynach, ktore Gurua miała na szyi "Wszystkie własnego chowu, czyli sama je wydłubałamz morza" Czy przegrała pani kiedyś bursztyny w karty? - Ja? Przegrać bursztyny? Prędzej własne dzieci bym przegrała. To tyle co zapisałam i zapamietałam. Odpowiedz Link
lylika Re: Oglądam 05.03.08, 07:50 Obejrzałam i po zakończeniu wydawało mi się, że to przerwa i zaraz będzie dalszy ciąg. Tempo do telexpressu się nadawało a nie do wywiadu. Gurua wyglądała pięknie, czy nie uważacie że Ona młodnieje? Kilka lat temu wygladała gorzej niż teraz. I te nogi... wcale nie gorsze od Mołkowych. Zauważyłam kilka pięknych fotografii Guruy, których w Autobiografii nie ma. Może dziecko nagrało program i uda się z płytki jakoś skopiować. To takie tylko wizualne wrażenia. Treść przetrawię przy powtórce. Odpowiedz Link
beti76 Przetrawiłam 05.03.08, 08:35 i zaczęłam sie zastanawiać po co był ten wywiad. Żaden temat nie był pociągnięty dokładniej. Wiem, ze mam spaczenie, bo ,czytałam Autobiografie. Ale dla kogoś, kto nie czytał był to program w którym p. Mołek zadaje kilka pytać po łebkach, tylko po to, żeby móc powiedzieć - w moim programie była Chmielewska. Takie mam wrażenie - a oglądałam niedawno ten program z A. Holland - i był niezły. MOże sie czepiam. Odpowiedz Link
sylwiaipaula Re: Przetrawiłam 05.03.08, 08:42 dzieki wam za opisy -nie wiem czy rodzina sie wywiazala i mi cos nagrala Odpowiedz Link
stara.gropa Re: Przetrawiłam 05.03.08, 08:44 Program wydawał mi się strasznie pocięty, pewnie co lepsze kawałki musieli usunąć, bo nie nadawały się na wizję. Popsułyby "image" Mołek)). Przez to żaden temat nie był pociągnięty do końca. Właściwie to było po 3 zdania na każdy temat. I stanowczo za krótko to trwało. Odpowiedz Link
l.mama Re: Przetrawiłam 05.03.08, 08:56 ot to, wszystko po łebkach, przypuszczam że na niektóre pytania o życie Gurua nie chciałą odpowiadać, lub odsyłałą do autobiografii, program ma charakter trochę takiego szmatławca o życiu gwiazd, Gurua się nie dała i chwała jej za to Odpowiedz Link
tgosia44 subiektywnie ;) 05.03.08, 11:11 Warto zobaczyć może nawet mniej dla tego co było mówione, bo w większości to znane rzeczy, tylko dla mimiki i reakcji Pani Joanny To "Co?" na pytanie o marzenia, wyraz twarzy, jaki miała po propozycji opisania MM, jakby widać, ze coś diabolicznego może powstać . Ale chyba był błąd w programie- zawsze miałam wrażenie, że Gurua Politechnikę Warszawska kończyła, a nie UW jak Mołek podała... Rozmowa w sumie niebanalna mogłaby być- bo Mołek umiała za słowo złapać, ale jakoś z tego nic nie wynikało- np. o stosunek do ciąży w wieku 18 lat... Parę razy Mołek została "rozmrożona" przez niezawodną Gurue, ale ogólnie widać, że boi się popełnić błąd i jest stremowana Może przez ten wstęp o "idiotach dziennikarzach". I miałam wrażenie, ze na siłę Mołek wplatała fakty z życia Pani Chmielewskiej, żeby nie zostać posądzona o brak przygotowania- co robiło trochę sztuczne wrażenie... W każdym razie Gurua zaprezentowała się niesamowicie, tak (IMO) "prawdziwie"... Odpowiedz Link
lylika Re: Oglądam 05.03.08, 11:12 Właśnie dzwonił pan Tadeusz powiedzieć, że wczoraj był program. ) I że będzie powtórka. Wszystkich pozdrawia. Odpowiedz Link
g0p0s Re: Oglądam 05.03.08, 11:15 Dzięki wszystkim za relację, jak bym to oglądał Dzikie białko (od wydania) nie ma 25 lat, ale szczegół. Niedosyt moim zdaniem wynika z prowadzącej wywiad. Bała się, nie do końca był przzygotowana itp. a chciała się sama pokazać. Odpowiedz Link
paskudek1 Re: Oglądam 05.03.08, 12:01 no to teraz ja. Program obejrzałam niecały i mam niedosyt jak stąd do Australii i z powrotem. Może dzisiaj powtórke załapię. Ale nie mogę się czepiac, bo w chwili, kiedy była mowa o marzeniach, za małym domu i braku miejsca na ksiazki dziecko mi sie pochorowało, więc co ja będę gadać. Ale początek cudowny, najpiekniesze to chyba ci dziennikarze idioci .... po większej części (dodane chyba z litości bo Mołka zatchnęło lekko. No i ten pan tadeusz, który przeszkadza w twórczości). I cała cudowna reszta od bursztynów począwszy a na seksie lepszym od kart skończywszy. Te miny, zwłaszcza, jak mówiła, że "małe pieski, kotki, ale małe dzieci, nie". Al zgadzam się z przedmówcami, że Mołek wystraszony jakiś, pocięte to wszystko, skrócone niemożliwie. Ja sie proszę pieknie o płytkę, jeżeli tylko to możliwe będzie, bo nie wiem czy dam radę powtórkę obejrzeć, a calości pragnę jak kania dżdżu. Odpowiedz Link
l.mama jeszcze mi się przypomniało 05.03.08, 12:31 ...że Gurua mówiła że nie było sensu starać się o powrót do zawodu po powrocie z Danii, bo była blokada etatów, poza tym kaplica w Orly, o "Klinie" że kojarzy się z alkoholem, ale ani Ona, ani redaktorki nie potrafiły znaleźć innego tytułu, że w domu brakuje pomieszczenia na brudną robotę bursztynową i książki, i że pisałaby więcej, gdyby mogła czas poświęcić na pisanie tylko, gdy Mołek zapytała, czy pisałaby w chwili nagrania, Gurua odpowiedziała że pewnie miałaby masaż ) Odpowiedz Link
paskudek1 Re: jeszcze mi się przypomniało 05.03.08, 13:45 o właśnie, kaplica na orly, błagam, ma ktos zdjęcie?? Odkąd przeczytałam o tym cudzie, ze podobno takie wspaniałe, że genialne, to chciałabym choc zobaczyć i jakoś znaleźć nie umiem. Ktoś ją wie?? Odpowiedz Link
eulalija Re: jeszcze mi się przypomniało 05.03.08, 15:13 Też już po. Uczucia ambiwalentne. Program żaden, Gurua fantastyczna. Ci co by chcieli mieć na płytce, a będą w piątek w FJ, proszę krótką małpę. Odpowiedz Link
papuga_ara Re: jeszcze mi się przypomniało 05.03.08, 16:16 Ja padłam wczoraj!!! I nie doczekałam...!!! A dziś nie będzie mnie jeszcze o 20.30, nie mówiąc o pozostałych terminach powtórek. Ale będę mieć nagrane!! Odpowiedz Link
bbbzyta Re: Oglądam 05.03.08, 16:48 Dzięki, dzięki wszystkim za wspaniałe relacje! Jako "bezkablówkowa" nie mogłam obejrzeć Uśmiecham się do Eulaliji na piątek, małpę też wyślę Odpowiedz Link
anorektyk2006 dla tych którzy nie ogladali lub nie maja style 05.03.08, 17:35 Dla tych którzy nie ogladali nagralem i wrzucilem na emule - wersja w divx bedzie pozniej bo nie mam czasu kompresowac pozdrawaim Anor link ponizej ed2k://|file|TVN%20Style%20W%20roli%20glownej%20J.%20Chmielewska%20by%20anor.mpg|596531296|054F5BDD47A0430D73CC411E13EB2784|h=GJI6O22FOWFKFLTVVJZ4OFUMVWZYQLSF|/ Odpowiedz Link
ewa9717 Re: dla tych którzy nie ogladali lub nie maja sty 05.03.08, 19:46 No, zdązyłam, tym razem obejrzałam zadni kawałek, ale mam nagrane, więc i przodek zaliczę. Moim zdaniem Guruę z lekka zatchło, jak Mołek zapytało, czy Gurua o nim napisze. Mina Guruy i jej ton: - No...może... - bezcenne! )) Odpowiedz Link
kubona Re: Oglądam 05.03.08, 19:44 fajnie oglądało się te walkę. Mołek wystraszona, sztywna i stremowana, Gurua pewna siebie i taka....łaskawa Mołek obchodziła z zdaleka, ostrożnie starajac się "wyczaić" Guruę. ja przypominam, że nie znam Gurui tak jak wy, wiec moze się myle w swoich spostrzezeniach, niemniej jednak zakochana od 20 lat w Jej ksiązkach stwierdzam, ze ten program był za krótki, potraktowany po łebkach, Mołek z popieliczka pojechała, daje prezent i nie wie co? w pewnym momencie Gurua skojarzyła mi sie z taka łaskawą królową, któa przymyka oko na potknięcia poddanego, no i ten błyskw oku gdy zastanawiała sie nad opisaniem Molek w kolejnej książce..... co jeszcze było o czym nie wspomnieliście? MDM dzisiejszy plac konstytucji który Gurua "osobiście budowała" wspomnienie o tym, ze Gurua była w czołówce Europejskich kreślarzy, nie pamiętam byłam po silnej dawce środków przeciwbólowych (zatruty ząb) dziś też obejrze, takiej okazji by popatrzeć na bursztyn nie przepuszczę. że nie wspomne o tym że jeszcze raz cche zobaczyć te podchody Odpowiedz Link
mkostki Re: Oglądam 06.03.08, 14:38 Ciekawa jestem, jak wygląda ta rozmowa w oczach osób będących mniej w temacie... bo że nas Mołek nie zaspokoi to przeciez wiadomo było. I że większość odpowiedzi na większość pytań my już dawno znamy - też. Mojego małża z lekko zatchnęło, jak po pytaniu o próbe samobójczą Gurua zaciągała się papierosem a ja mówiłam, co ona odpowie i nie pomyliłam sie zbyt wiele, rzecz jasna (co po przeczytaniu autobiografii ze dwadzieścia razy trudno nawet poczytac mi za szczególną zasługę Ale Małż się obiektywnie wypowiedzieć nie mógł, bo primo strasznie mu przeszkadzałam komentarzami, a secundo - uważa że mam nieszkodliwego szmergla na punkcie Guruy i nie należy ze mną w ogóle na ten temat rozmawiać, z obawy o zdrowie i zycie. Ale może ktoś jakiegoś oglądacza mniej zaangazowanego pytał o zdanie w sprawie wywiadu? PS. Ale z tymi popielniczkami to żenujące było Odpowiedz Link
groha Re: Oglądam 06.03.08, 15:32 Zapytałam, a jakże. Bowiem wczorajszą powtórkę oglądałam z obiema swoimi mamusiami, z których jedna jest zupełnie nie zaangażowana, że tak powiem, i na początku usiłowała nam nawet trochę przeszkadzać, hihi. Potem parę razy zrobiła coś w rodzaju: "pff.." - raz bodajże przy samobójstwie, a drugi raz chyba przy niemowlętach, ale przy pogodzie ducha i wrodzonym braku skłonności depresyjnych zamruczała: "ciekawa baba", czy coś w tym sensie, a na koniec, że owszem, Chmielewska jej się podoba. Od razu widać, że przedwojenna. Tylko dlaczego tyle pali, przecież gołym uchem słychać, że już nie powinna! I patrząc na mnie surowo dodała: ty też! Jak to mama. Która w dodatku całkiem niedawno sama została zmuszona do ciężkiej walki z nałogiem. No i oczywiście, obie moje ukochane kobietki wprost oniemiały z zachwytu na widok bursztynów i szpilek, ale to było do przewidzenia. Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Oglądam 06.03.08, 17:42 Bardzo jestem ciekawa, co powie moja Mama. Ma jeszcze chyba trzy powtórki w zapasie. Ale ona już i tak jest "skażona" przez mnie, więc nie jest obiektywna, nici z eksperymentu... ) PS> Nadal trwam w nieoglądnięciu. Do czasu. Odpowiedz Link
papuga_ara Re: Oglądam 06.03.08, 17:48 Ach!! Zamiast czekać na nagranie kolejne powtórki, wcześniej mogę ściągnąć z netu!! Dzięki wielkie!! Oto korzyści z pełnego czytania forum) A ja w pierwszym odruchu pomyślałam sobie: "hmm, interesujące, jakieś emule... hm.... to pewnie tak jak email...." i tak mnie te wirtualne mule zaintrygowały, że weszłam, poczytałam, obśmiałam się sama z siebie id ziś wieczorem będę oglądać) Odpowiedz Link
edyta95 Re: Oglądam 06.03.08, 17:55 obejrzałam pierwsze pół, dzięki Temu Chudemu piękne, począwszy od idiotów dziennikarzy, poprzez dzieci aż do tej nieszczęśnej próby. Głupia ta Mołek, jak na mój gust troszkę za bardzo drążyła temat. Ależ za to pani Joanna jak pięknie odpowiadała bajka i niech ta bajka będzie wskazówką dla nas, zwłaszcza w jęczącym nastroju. Ciekawam co Mołek studiowała. W nocy obejrzę do końca Odpowiedz Link
beti76 chyba dla mamy 06.03.08, 19:29 ściągnę - będzie jutro. Mam nadzieje, ze do jutra pociągnę wszystko. A przy okazji cos mi sie o oczy obiło, ze z tym samobójstwem było inaczej. Że dzieci pierwsze wróciłyby do domu i zastały niezbyt przyjemny widok. Coś pokręciłam? Czy naprawde o uszy chodziło? Odpowiedz Link
eulalija Re: chyba dla mamy 06.03.08, 20:19 No właśnie, też jakoś za mną ten widok mało estetyczny Mamuni chodzi a nie kąpiel w gorącej wodzie Ale teraz do Autobiografii nie wrócę, choćby nie wiem co. Muszę chwilę od Guruy odpocząć, żadnych powtórek. Odpowiedz Link
lylika Re: chyba dla mamy 06.03.08, 21:08 > No właśnie, też jakoś za mną ten widok mało estetyczny Mamuni chodzi > a nie kąpiel w gorącej wodzie ... A może pomyślała o jednym i o drugim. W Autobiografii napisała tylko o estetycznym wyglądzie a teraz dodała to o kąpieli. Pamiętając sprawę gwoździa bardzo prawdopodobne, że pomyślała: "co mi się ma kąpiel marnować". ) Odpowiedz Link
romy_sznajder Re: chyba dla mamy 06.03.08, 21:59 Mam w bliskiej odleglosci Autobiografie, nawet trafilam za pierwszym razem w tom, Pierwsza Mlodosc, sam koniec. Było o kapieli, a o dzieciach była wzmianka nieledwie. Glownym powodem było jednak to, ze gaz uporczywie się palil – zamiast się nie palic, a potem, ze pozostaly po niedoszlej samobojczyni rozne kompromitujące papiery. Jednakowoz wersja ciut inna od tvn-owskiej, wiec ja ja może przytocze... ? Odpowiedz Link
anorektyk2006 Re: chyba dla mamy 06.03.08, 22:04 powody bylu dwojakie, raz: mogą ją znaleść dzieci dwa: postanowila spalic kompromitujace papiery, nie sprawdzila z któej strony wieje wiatr - wybrala zły piec - i wybrany piecyk bardzo dymił, postanowiła więc wywietrzyć anor Odpowiedz Link
romy_sznajder cytat 06.03.08, 22:04 "/.../ Ogluszona sytuacja, wyrazilam zgode (na rozwod – r_s) bez namyslu, po czym ogromnie podnioslo mnie na duchu przypomnienie, ze ze przeciez w każdej chwili mogę popełnic samobójstwo" /.../ "Mimo tego sukcesu (egzamin na uprawnienia bud – r_s) samobojstwo zdecydowałam się popełnić. Zorganizowałam je racjonalnie, postarałam się o wolne popołudnie, znalazłam się sama w domu i od razu przystąpiłam do dziela. Zakleiłam papierem gazetowym wentylacyjne dziury w drzwiach od łązienki, odkręciłam gaz i usiadłam na wannie czekajac rezultatów. Mniej wiecej po kwadransie uświadomiłam sobie, ze woda się leje, gaz się pali i wykąpać się zdołam bez trudu, ale umrzeć niekoniecznie. Zdenerwowało mnie to. Zgasiłam płomyk i odkreciłam gaz ponownie. Znów usiadłam na wannie, oczekując swojego śmiertelnego zejścia, i nie mając nic do roboty, zaczęłam myślec. Pewne reguły obowiązują, w ostatniej chwili życia człowiek powinien wspominac cała swoją przeszłość. W porzadku, zaczełąm wspominać. Bardzo szybko przypomniało mi się, ze posiadam mnóstwo papierków, które nie powinny mnie przeżyć. Jakies listy, jakies rozważania z dzieciństwa, jakieś pamiętniki /.../ Znalazłam owe papiery i zabrałam się do palenia ich w piecu....." cdn. Odpowiedz Link
romy_sznajder Re: cytat 06.03.08, 22:08 cd "......Moje piece odznaczaaaly się szczegolna wlasciwoscia, mianowicie dymily na zmiane, zaleznie od kierunku wiatru. Nie mialam teraz glowy do wiatru, nie sprawdzilam, skąd wieje, i trafiłam źle. Wybrany piec zaczął dymić jak szatan, po półgodzinie mieszkanie przypominało staroświecki dworzec kolejowy, otworzyłam okna na przestrzał, żeby wywietrzyć, zrobiło się zimno, bo był to już koniec listopada. Zła jak diabli, walczyłam z przeciwnosciami, az wreszcie zdalam sobie sprawe z uplywu czasu. Do licha, zbliża się wieczor, ja tego piekielnego samobojstwa już nie zdaze popelnic, a nawet gdyby jako pierwsze wroca do domu moje dzieci i co? Nie daj boze tez się zatruja, nie mowiac o tym, ze przezyja wstrzas na widok mojego trupa. Nie mogę wlasnym dzieciom wywinąć takiego numeru , niech to piorun strzeli, zmarnowałam okazje. Poddalam się. Pozamykalam wszystko, na nowo zapaliłam plomyk w piecyku. /..../" Odpowiedz Link
g0p0s Re: Oglądam 10.03.08, 11:05 Dopiero teraz obejrzałem, dzięki Eulaliji. Gurua w świetnej formie! M.M. nieżle przygotowana i skupiona. Nad przygotowaniem być może pan Tadeusz i Marta Węgiel pracowali, bo byli na liście podziękowań. Troszkę mnie zapowiedź kolejnej książki zaniepokoiła, ma być o gwałcie/nie gwałcie, który już w Autobiografi był wspomniany. Ale wierzmy, że będzie dobra. Odpowiedz Link
paskudek1 Re: Oglądam 10.03.08, 12:05 goposie, a JAKA ma być??? Oczywiście że tylko dobra i żadna inna. Odpowiedz Link