camel_3d denny i wiesniakowaty 19.11.06, 13:48 bond byl dla kobiet zawsze symbolem elegancji, kupltury, seksu..a ten nowy jest jak dorosle dziecko z blokowiska: garnitura pasuje mu jak fark swini, zachowuje sie jak urazony dresiaz, rozwalilby caly swiat i jes chamski. Z tradycyjnago Bonda zostalo Imie. Rownie dobrze moglby to byc bylejaki film o jakism czubku... Nazwa BOND ma tylko przyciagnac publike. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miękkie kolana Re: denny i wiesniakowaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.06, 20:03 > bond byl dla kobiet zawsze symbolem elegancji, kupltury, seksu..a ten nowy jest symbolem seksu, seksu i jeszcze raz seksu! Z radością widzę powstawanie grupy trenujących ściąganie majtek przez głowę. Pierce Brosnan by tego nie spowodował... Odpowiedz Link Zgłoś
xtrin Re: denny i wiesniakowaty 25.11.06, 01:35 > Z radością widzę powstawanie grupy trenujących ściąganie majtek przez głowę. Może jakieś treningi grupowe urządzimy? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miękkie kolana Re: cudny i seksowy. IP: *.chello.pl 25.11.06, 21:51 Oczywiście, Xtrin! Ogłaszam nabór chętnych na trening przed seansem w Krewetce w Gdańsku. Próby generalne podczas seansu, ilekroć Bond pojawi się na ekranie. Szukamy też sponsora wyjazdu naszej grupy do Londynu. Odpowiedz Link Zgłoś
p.s.j Re: denny i wiesniakowaty 20.11.06, 10:23 > > bond byl dla kobiet zawsze symbolem elegancji, kupltury, seksu.. ... zwłaszcza w takich scenach, jak w jednym z Bondów z Connerym, gdzie elegancki i kulturalny James łapał otwartą dłonią za twarz łaszącą się do niego japoneczkę, i odpychał ją na łóżko z tekstem "nie widzisz, że rozmawiam przez telefon?" :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: konrad.boryczko Re: Bond jak nie Bond IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 19.11.06, 14:02 Krotko. Po pierwszym obejrzeniu jestem raczej na nie. Bond to ma byc bond a nie tylko film sensacyjny. Ale ostateczna opinie bede mogl wydac jak obejrze jeszcze raz. Za jakies pol roku:) pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
amikeo Re: Bond jak nie Bond 19.11.06, 17:26 Ci co krytykują chyba nie rozumieją konwencji: to jest tak jakby pierwsza część, czyli jak Bond został Bondem, jak z rozpierduchy w ambasadzie przechodzi przemianę w finezyją grę z przeciwnikiem! Dla mnie: REWELACJA!! Pierce Brosna by się do tej części nie nadał, zbyt wymuskany. Nowe wcielenie mnie zachwyciło, przyłaczam się do klubu, trenuje ściąganie majtek przez głowę:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gra ......."duze niebieskie oczy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.06, 20:49 tez nie podobał mi sie pomysł Bonda blond z niebieskimi oczami, ale moge to odszczekac pod stołem, myliłam sie!!!!!!!!! A te oczy to ma skubany takie niebieskie.................. Odpowiedz Link Zgłoś
charade Re: ......."duze niebieskie oczy" 19.11.06, 21:25 Koleś wygląda bardzo jak Steve Mcqueen. To na pewno nie wada, ja bym go tam z łóżka nie wykopała. Co do samego filmu, to jestem na tak. Nie ma co prawda gadżetów w stylu długopisów, ktore okazują się być karabinami maszynowymi, a do tego piszą bez skrobania. Nie ma też wielu innych elementów, które składały się na tzw. film bondowski, ale jakoś mi to nie przeszkadzało mimo, że ogladałam wszystkie Bondy i uważam się za wielbicielkę serii. To był taki... powiew świeżości, hehe Odpowiedz Link Zgłoś
skir.dhu Re: ......."duze niebieskie oczy" 20.11.06, 02:59 OK, imie Vesper jest super i sexy. Sama Eva Green jest piekna kobieta tak dlugo jak jest bez make-up - sceny w lazience sa wysmienite, urocza, slodka dziouszka do przytulenia i przelecenia ale wymalowana jest bleeee. Poscig na poczatku jest cool ale ciut za dlugi podobnie jak pogon na lotnisku i jak sceny lozkowe z Vesper, cale to romansowanie w szpitalu i w hotelu - tak z polowe moznaby sciac. Poker tez mnie momentami nudzil ale ja w ogole wole ruletke :) Judy Dench wreszcie mogla troche pograc i to jest super w tym Bondzie, mam nadzieje, ze w nastepnym tez bedzie Jej sporo. A propos - kominek w Jej apartamencie jest to die for!!!! Obawiam sie, ze Czarnogora nigdy nie dorobi sie takiego pociagu jak ten pokazany na filmie ale krajobrazy byly, jak we wszystkich Bondach, bez zarzutu. Czy ta miejscowosc z kasynem to Kutna Hora? Tak jakos mi przypominala. Ogolnie na 10 punktow dam jakies 7.5 czyli good, very good - moze nastepny bedzie jeszcze lepszy :) Blondyn Bond mi nie przeszkadzal chociaz wolalabym zeby mi mniej przypominal Mlynarskiego ;) Skir Dhu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorisdej Re: ......."duze niebieskie oczy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.06, 15:10 Innowacyjna formuła zawsze budzi kontrowerje. Jestem pod absolutnym wrażeniem,za inność Bonda (ten sztuczny Brosnan przy Danielu może tylko "teczkę nosić"). Błyskoltliwe dialogi z kobietą, zwłaszcza ten w pociągu, urok osobisty mimo "chropowatości",te akcje takie wiarygodniejsze itd... wszysto mi się podobało. Jestem za (nawet bez wstępnej gry) dołączam do klubu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kicia Re: ......."duze niebieskie oczy" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.11.06, 17:37 oooookroooopnyyyy!!! to nie jest zaden Bond. to zwykly facet, ktory leje w morde i rozwnie czesto w nia dostaje. zero klasy, taki robotniczy typ. 'piekne oczy'???? zwariowaliscie? usta jak Kaczor Donald, a te male chbarkowe oczeta sa łzawe i i do dupy niepodobne Odpowiedz Link Zgłoś
mapisonek23 Re: ......."duze niebieskie oczy" 20.11.06, 19:32 Klasyka to Sean Coneary, Pierce Brosnan... Trzymający się pierwowzoru Iana Fleminga! Ten obecny to po prostu PARODIA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anna.zielinska Re: ......."duze niebieskie oczy" 12.02.07, 13:31 Tak! wczoraj widziałam Bonda i już wiem dlaczego Daniel mi się tak podobał - bo był podobny do Steva McQuinna! Za Bondami nie przepadam (choć Connery jest klasa!), ale ten podobał mi się bardzo. Nie wiem na ile bondowski był Craig bez gadżetów, ale miło popatrzeć... mniam... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ;) ma malego siusiaczka! IP: *.pools.arcor-ip.net 20.11.06, 20:34 do sceny w ktorej conieco widac musieli wziac "zastepce" bo aktor nie mial co pokazac. oficjalnie mowi si eze jego byl za duzy do sceny.ale bokami prawda wyszla:))) malenki..malenki..meski?? buuuuuuuuuuuahahahahahah Odpowiedz Link Zgłoś
camel_3d goly bondek---"mezczyzna"..hehehehehe 20.11.06, 20:40 www.stars-masculines-nues.com/Daniel-Craig-8.jpg on nic nie ma:))) hehehehehehe no nie....jak dziecko.... Odpowiedz Link Zgłoś
jjjnjankowski Bond jak nie Bond 21.11.06, 23:52 nie ogladalem ale spodziewam sie ze craig bedzie lepszym bondem niz connery, przestanie SUGEROWAC, tylko naprawde BEDZIE ZLYM dobrym chlopcem moze nawet bedzie lepszym bondem niz Mikulski Klossem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miau Re: Bond jak nie Bond IP: *.autocom.pl 27.11.06, 22:48 Nie znoszę Bondów. Jak widzę faceta wskakującego na motor żeby dogonic spadajacy samolot cos z tamtad zabrac, wyskoczyc na spadochronie, po drodze przeleciec kolejna chetna, zapalic cygaro i popic Martini z miną zdystansowaną w dopiero uszytym smokingu - to wychodzę. ALE! Ten Bond jest bardzo fajny. Od teraz mogę być fanką. Craig jest po prostu sympatycznym równym prostym chłopakiem. I to jest ok. Im dalej się ogląda, tym bardziej się go lubi. Eva Green - rzeczywiście ładniejsza bez warstwy makijażu. No i Ma/a/ds Mikkelsen - cudny czarny charakter!!! Czy jak on się pisze. Fajny film, dobrze się ogląda, jedynie przydługi wątek miłosny, który raczej śmieszy. Mało gadżetów - i bardzo dobrze. Przesada we wszystkim jest nie zdrowa. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robak Re: Bond jak nie Bond IP: *.arc.nasa.gov 28.11.06, 00:47 wlasnie widzialem ten film, poza tym ze ten nowy Bond przypomina mi za bardzo rosyjskiego mafioza to wszystko jest OK. Dla manie zawsze najlepszym aktorem na Bonda byl Connery - niedoscigniety wzor, takiego drugiego juz nie znajda :( to byl najdluzszy Bond - 144 minuty. Pobil o 4 minuty "In Her Majesty's secret service". Odpowiedz Link Zgłoś
zwroclawianka Re: Bond jak nie Bond 29.11.06, 13:35 Czy ktoś kto zna i zachwyca się starymi bondami był wniebowzięty oglądając nowego?! bo szkoda mi kasy na zwykły film sensacyjny? Odpowiedz Link Zgłoś
zwroclawianka Re: Bond jak nie Bond 29.11.06, 16:19 To pocieszające :) Pod warunkiem, że podobał Ci się film, a nie jakieś pierdoły w stylu rozkoszny błekit oczu czy słodkie mięśnie craiga (czy jak tam temu nowemu) :-) Smutne, że na razie jesteś jedyną osobą :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miękkie kolana Re: Bond jak nie Bond IP: *.chello.pl 29.11.06, 19:04 Hmm, bo co ma napisać reszta? Lubię Bondy, ten z pewnością by mi się podobał również z Brosnanem albo Owenem... Ale ten Craig przesłonił mi wszystko... Obiektywnie o tym filmie może napisać ktoś, kto ma zerowy poziom estrogenu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smiglostopy Re: Bond jak nie Bond IP: *.dyn.optonline.net 29.11.06, 22:04 po stwierdzeniu "bo szkoda mi kasy na zwykły film sensacyjny" zaden prawdziwy fan 007 nie powinien ci odpisywac... ja sie wylamie ;) na poczatek musze z siebie wyrzucic...na pewno nie jestes fanem serii bo taki nie zadalby podobnego pytania. w takim wypadku nie wiem czego sie po filmie spodziewasz? kazdy z bondow jest filmem sensacyjnym. jesli chcesz zobaczyc s. connery, to w nowym bondzie go nie ma... co do samego filmu...moim zdaniem troche slabszy od ostatniach kilku. szczegolnie zawiodlem sie na tak obiecujacej scenie poscigu w afryce. rezultatem tej spektakularnej akcji byl...kod do wejscia sluzbowego na lotnisku (troche lipa. jakby nie mozna bylo tych drzwi otworzyc zegarkiem). brakowalo mi silnego czarnego charakteru. wiadomo, ze "numer" czy jak mu tam z francuska, jest marionetka w rekach SMIERSH, ale mimo wszystko wypadl malo przekonywujaco. do tego nijak przedstawiona zostala relacja z organizacja stojaca za jego placami. troche zabraklo pomyslu na zdefiniowanie poteznych mocodawcow. smiersh nie istnieje, jedyne co mi przychodzi do glowy to wmieszanie w to arabow, ale to chyba nie za bardzo poprawnie politycznie by bylo. w skali 1-5 moja ocena filmu to...6 :) Odpowiedz Link Zgłoś
zwroclawianka Re: Bond jak nie Bond 30.11.06, 14:03 > po stwierdzeniu "bo szkoda mi kasy na zwykły film sensacyjny" zaden prawdziwy > fan 007 nie powinien ci odpisywac... ja sie wylamie ;) Jestem wzruszona! > na poczatek musze z siebie wyrzucic...na pewno nie jestes fanem serii bo taki > nie zadalby podobnego pytania. w takim wypadku nie wiem czego sie po filmie > spodziewasz? kazdy z bondow jest filmem sensacyjnym. jesli chcesz zobaczyc s. > connery, to w nowym bondzie go nie ma... 1. ok, nie jestem fanem WEDŁUG TWOJEJ DEFINICJI :) 2. Spodziewam się, że będą te elementy co w większości bondów, podczas gdy w recenzjach zapowiadają "nową jakość bonda", brak Q, brak Moneypenny, jakąś chorą polityczną poprawność względem kobiet itp. Na dodatek mój ulubiony recenzent Jacek Szczerba jakoś bez entuzjazmu opisywał film. jesli chcesz zobaczyc s. > connery, to w nowym bondzie go nie ma... Dzięki za ostrzeżenie, ale ja akurat bardziej cenię Rogera Moora, Connery na drugim miejscu :) > w skali 1-5 moja ocena filmu to...6 :) Dzięki za odpowiedź- choć złośliwie pytać powinnam, cóz to za ocena, skoro jest "słabszy od ostatnich kilku". Chyba, ze tamte miały ocenę >6 w skali 1-5 wtedy zwracam honor. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: smiglostopy Re: Bond jak nie Bond IP: *.dyn.optonline.net 30.11.06, 16:16 > 1. ok, nie jestem fanem WEDŁUG TWOJEJ DEFINICJI :) wg jakiej definicji fan bonda zastanawia sie czy pojsc do kina na nowy film z serii? > 2. Spodziewam się, że będą te elementy co w większości bondów, podczas gdy w > recenzjach zapowiadają "nową jakość bonda", brak Q, brak Moneypenny czytalas ksiazke? > Dzięki za ostrzeżenie, ale ja akurat bardziej cenię Rogera Moora, Connery na > drugim miejscu :) moora tez tam nie ma. > Dzięki za odpowiedź- choć złośliwie pytać powinnam, cóz to za ocena, skoro > jest "słabszy od ostatnich kilku". Chyba, ze tamte miały ocenę >6 w skali 1 > -5 > wtedy zwracam honor. sama sobie odpowiedzialas...honor nie naruszony. Odpowiedz Link Zgłoś
saturn5 Re: Bond jak nie Bond 29.11.06, 22:26 > bo szkoda mi kasy na zwykły film sensacyjny? po czyms takim nie wiadomo co powiedziec. Albo lubisz gatunek "Bonda" albo nie. Jak nie to nie trac czasu na kolejny film "sensacyjny". Ja juz dlugo czekalem na Bonda ktory by sie zblizal w stylu do starszych filmow w tej serii i ten niewatpliwie jest najlepszy ze wszystkich od wielu, wielu lat. Tak, ja sie zachwycam starymi Bondami a za najlepszy film z tej serii uwazam "Thunderball". Odpowiedz Link Zgłoś
zwroclawianka Re: Bond jak nie Bond 30.11.06, 13:50 Jestem fanką bonda- dla mnie to coś duuuużo więcej niż tani film sensacyjny. Zwykły film sensacyjny dla mnie równa się= problem- > dzielny bohater biega, strzela, dogania czarny charakter po wielu perypetiach->, raniony, prawie umarty, cudem w ostatnim zrywie niszczy zło -> scena końcowa w łóżku szpitalnym z roniącą łzę wielbicielką.. Bond to coś więcej. A jak ktoś twierdzi, że to zwykły film sensacyjny, to nie jest fanem bonda! Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: Bond jak nie Bond 30.11.06, 14:10 zwroclawianka napisała: > Bond to coś więcej. a co konkretnie? bo jestem naprawdę czuła na bondowską poetykę pozbawioną większego sensu i prawdopodobieństwa ;) widziałam jednakowoż parę filmów sensacyjnych o niebo lepszych i scenariuszowo i realizacyjnie (nie mówiąc o aktorstwie) od bondów podobnie jak widziałam wiele filmów o IIWW o niebo lepszych od Czterech Pancernych i Stawki :) w odrębnej kategorii bondów Casino - wyjąwszy wyjątkowo żenujące sceny romantyczne - jest bondem doskonałym, Craig jest doskonałym niedoskonałym Bondem poza tym Bond z definicji powinien powodować przemakanie majtek ;) no sorry Gregory, Pierced Breast Nun mi nie powodował Odpowiedz Link Zgłoś
zwroclawianka Re: Bond jak nie Bond 30.11.06, 14:12 Konkretnie- tu się narażam zazwyczaj- POCZUCIE HUMORU. Odpowiedz Link Zgłoś
zwroclawianka Re: Bond jak nie Bond 30.11.06, 14:19 Poczucie humoru, niezwykła fantazja, bajkowe scenerie, te za..biste gadżety + cała kompozycja, uwzględniająca stałe elementy bonda, jak czołówka, "oko" w którym pojawia się bond w pozycji strzeleckiej (tu mi zawsze uśmiech na ryja wyskakuje) , charakterystyczny muzyczny motyw przewodni w bondzie, przekomarzanie się z moneypenny, niezwykła sprawność i pomysłowość w walkach bonda + kompletnie zbędne elementy, jak sypnięcie kwiatami na świeżo utłuczonego trupa, który ląduje w kominku.. I wiele, wiele innych.. Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: Bond jak nie Bond 30.11.06, 15:26 Monneypenny nie ma gadżet jest w zasadzie jeden jeden, za to jaki!!! bajkowe scenerie są poczucie humoru jest, chociaż niezbyt subtelne niezwykła fantazja he he też jest etc. etc. etc. fatalne dialogi też są brak logiki też jest kompletnie zbędnych elementów jest całe mnóstwo kobiety traktowane instrumentalnie też są mimo wszystko powinnaś być usatysfakcjonowana ;) Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: Bond jak nie Bond 30.11.06, 15:37 jeszcze jedno - gdzieś (może tutaj?) ktoś wyciągał paralele pomiędzy CR i Mission Impossible III. Akurat MI3 obejrzałam sobie w pieleszach domowych dzień po Bondzie i ręce opadły mi poniżej kolan (pomijam fakt, że Cruise'a nie cenię, a już MI2 pozostawiła po sobie niezatarte fatalne wrażenie), albowiem - jak się okazuje (surprise surprise!) - nie wystarczy zrobić filmu nielogicznego i absurdalnego, trzeba jeszcze umieć to zrobić, żeby ten brak logiki kupy się trzymał a tak w ogóle to tracisz czas, wal do kina Odpowiedz Link Zgłoś
zwroclawianka Re: Bond jak nie Bond 30.11.06, 15:46 dzięki, czuję się przekonana, idę, czekam by ze znajomymi z anglii, którzy przyjeżdzają 09.12 iść. Co do dialogów dennych- moze tłumaczenie?! CZy części bondów nie tłumaczył ten sam, co monty pythony tłumaczył? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: takajedna Re: Bond jak nie Bond IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.06, 15:50 Czesc tlumaczyl- to Beksinski junior, ale On juz niestety nie zyje Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: Bond jak nie Bond 30.11.06, 17:02 akurat dialogów słucham symultanicznie ;) więc to nie zawsze kwestia tłumaczenia Odpowiedz Link Zgłoś
amikeo Re: Bond jak nie Bond 30.11.06, 22:07 A kto tu napisał, że Q nie ma?? Jest jej więcej niż w inncyh częściach i to nawet w jej własnym mieszkaniu. Poza tym nudne jest dla mnie to ciągłe porónywanie co się pojawiło w tamtych częściach a czego tu nie ma. Nie rozumiecie idei. Ta cześć jest tak naprawdę pierwszą częścia, jak Bond stał się agentem 007, jak się wszystkiego uczył, a co niektórzy wymagają powielania tych samych wzorów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miękkie kolana Re: Bond jak nie Bond IP: *.chello.pl 30.11.06, 23:16 Znawco idei, odróżniasz Q od M? Chyba nie tylko ja podczas seansu głupieję na widok nowego 007... Odpowiedz Link Zgłoś
kossace Re: Bond jak nie Bond 30.11.06, 23:55 nie będę rozdrabniał się w uzasadnianie.. dla mnie rewelacja, juz nie mogę doczekać się następnego odcinka.., pozdrowienia dla znawców gatunku Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: Bond jak nie Bond 01.12.06, 17:32 amikeo napisała: > A kto tu napisał, że Q nie ma?? Jest jej więcej Q była kobietą podobnie jak Kopernik i Skłodowska Curie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: robak Re: Bond jak nie Bond IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 04.12.06, 03:05 > Bond to coś więcej. A jak ktoś twierdzi, że to zwykły film sensacyjny, to nie > jest fanem bonda! No to ZDECYDUJ sie o co ci chodzi. Bo z jednej stronie nazywasz sie fanka Bonda i uwazasz ze Bondy to cos wiecej niz zwykla sensacja a z drugiej pytasz czy to zwykly film sensacyjny. Sama sobie zaprzeczasz. Odpowiedz Link Zgłoś
zwroclawianka Re: Bond jak nie Bond 04.12.06, 09:48 proszę o czytanie ze zrozumieniem. Jesli casino royale na tyle odbiega od konwencji bondowskiej, że niczym się nie różni od zwykłych filmów sensacyjnych (dla mnie poprzednie bondy deklasują "typowe" filmy sensacyjne) to nie widzę sensu na wydawanie kasy na bilet i podniecanie się "obejrzę nowego Bonda", a spokojnie w jakiś nudny wieczór niedzielny obejrzę go sobie na kompie. > Bo z jednej stronie nazywasz sie fanka Bonda i uwazasz ze Bondy to cos wiecej > niz zwykla sensacja a z drugiej pytasz czy to zwykly film sensacyjny. Sama sobi > e > zaprzeczasz Nie widzę sprzeczności. To, ze twórcy filmu casino royale nazwali film bondem, nie znaczy, ze ja go uznam za film W KLASIE BONDA, a nie prymitywny film sensacyjny. Po prostu jestem wymagająca. To, że ktoś wrzuci do np."Klanu" postać bonda, nie znaczy, że z wywieszonym jęzorem polecę na premierę! A fakt, że to ekranizacja książki- wcale mnie nie zachęca. Jedno Casino Royale widziałam- bodaj z lat 60, jakiś pseudo chory musical? groteska? nudna jak flaki z olejem i nikt normalny nie nazwie tego bondem. Zresztą jeden z nielicznych filmów, którego nie byłam w stanie obejrzeć do końca.. Jakieś uczucie świętokradztwa? niesmaku? zażenowania? towarzyszyło mi przy tym.. Odpowiedz Link Zgłoś
smiglostopy Re: Bond jak nie Bond 04.12.06, 18:06 > To, ze twórcy filmu casino royale nazwali film bondem, > nie znaczy, ze ja go uznam za film W KLASIE BONDA, a nie prymitywny film > sensacyjny. Po prostu jestem wymagająca. mbuhehe to co piszesz zupelnie nie trzyma sie kupy. w jaki sposob chcesz uzanac film za "w klasie bonda" nie idac do kina tylko pytajac sie na forum? wystarczylo by ci jesli ktos napisze, ze to szmira i sensacja klasy c? idz, zobacz i podziel sie wrazeniami. na pewno bedzie sie ciekawiej czytalo twoje posty...no chyba, ze naprawde obawiasz sie, ze zobaczysz musical. Odpowiedz Link Zgłoś
pax777 Re: Bond jak nie Bond 07.12.06, 03:53 > nie znaczy, ze ja go uznam za film W KLASIE BONDA, a nie prymitywny film > sensacyjny. w "klasie Bonda". Dobre, tylko nikt nie ma zielonego pojecia co TY rozumiesz przez ta "klase". Sama idz na ten film i zadecyduj czy jest w "klasie" Bonda i nie zawracja ludzion glowy glupimi pytaniami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krzych Marsz do kina :) IP: 193.24.202.* 03.12.06, 00:15 Nie będę się rozpisywał i powiem tyle, że Casino Royale jest po prostu super. Niegłupia fabuła, świetne efekty specjalne, liczne nawiązania do poprzednich części i rewelacyjne aktorstwo. Poelcam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krzych Re: Marsz do kina :) IP: 193.24.202.* 03.12.06, 00:17 A i jeszcze wspomnieć warto o ostatniej scenie, a dokładnie ostnim zdaniu wypowiedzianym w filmie. Warto to zobaczyć. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ada_zie Re: Marsz do kina :) IP: *.incenti.pl 06.04.07, 14:35 Odkopałam stary wątek bo kilka dni temu obejrzałam Casino Royal. Nie przepadam za Bondami i dlatego film tak długo leżał w szufladzie. Oglądałam go dwukrotnie i...ciągle mi mało :))) Obawiam się, że za moją fascynacją tym filmem kryje się to, że na widok niebieskich oczu Daniela robi mi się gorąco ;)) O kurcze!! Ten brzydal ma w sobie coś fascynującego. Wg mnie jest genialny jako Bond. Acha!! i proszę o wpis do klubu "zdejmujących majtki przez głowę" Pozdrawiam - od kilku dni fanka Bonda!! Odpowiedz Link Zgłoś
agrafek Re: Marsz do kina :) 11.04.07, 15:15 Gość portalu: ada_zie napisał(a): > Odkopałam stary wątek bo kilka dni temu obejrzałam Casino Royal. Nie przepadam > za Bondami i dlatego film tak długo leżał w szufladzie. > Oglądałam go dwukrotnie i...ciągle mi mało :))) > Obawiam się, że za moją fascynacją tym filmem kryje się to, że na widok > niebieskich oczu Daniela robi mi się gorąco ;)) > O kurcze!! Ten brzydal ma w sobie coś fascynującego. Wg mnie jest genialny jako > Bond. > Acha!! i proszę o wpis do klubu "zdejmujących majtki przez głowę" > > Pozdrawiam - od kilku dni fanka Bonda!! Najwyraźniej jest to więc film dla tych, którzy za Bondem nie przepadali. Obejrzałem go jakieś dwa tygodnie temu i dotąd nie mogę przestać zgrzytać zębami. Craiga jeszcvze bym przebolał, ale... 1. Co w tym filmie robi pani Judi D.??????? Skoro ma to być pierwszy Bond, to dla tej aktorki nie powinno być w nim miejsca. Inaczej nie gra to z Golden Eye ani ani. 1a. Kwestia o tęsknocie M. za zimna wojną vs. kwestia M. o Bondzie jako przeżytku zimnej wojny w "Golden Eye". Ktoś, kto pisał scenariusz najwyraźniej pojęcie o Bondzie ma takie sobie. 2. Z czego ten Bond strzela??????????? Zarzut j.w. 3. Przyjmuję, że to młody Bond, jeszcze nie opierzony, ok. Dlatego wszystko mu jedno jakie pije martini i w czym chodzi. Tego typu sceny mogły się nawet wydawać zabawne. Kłopot w tym, że ten Bond jest prymitywny i małostkowy, a to już cechy charakteru, które trudniej zmienić niż ubranie. 4. Scenariusz filmu - koszmar. Za zrobienie z Bonda łzawego melodramatu powinno się scenarzystów odesłać do Bollywood. Zgroza. Tym bardziej, że wątek z zdradziecką kobietą, do której Bond coś tam czuje przerabialiśmy nie tak dawno w wykonaniu Brosmana. Co do wielkiej miłości Bonda, to ożenił się już Lazenby i też mu żonę zabili. Mówiąc krótko - wtórność, powtarzalność i kompletny brak wyczucia stylu:(. 5. Podobał mi się przeciwnik Bonda - jedna z nielicznych rzeczy zrobiona w tym filmie jak trzeba. Oczywiście ów plus został zarżnięty przez autorów scenariusza - takiego fajnego złego zmajstrowali i co? Wchodzi jakiś bezbarwny koleś i zabija go jednym strzałem po za wizją. Oto mamy pierwszego Bonda, w którym zły ginie byle jak, w dodatku Bond nie ma z tym nic wspólnego. 6. Nijaki facet, który zabił złego. Kto to jest? Czy ktoś może powiedzieć z kim Bond w tym filmie walczy? Bo wynika z niego, że głównie z wadami scenariusza. Jak na kryminał, to dość poważna wada. Podsumowując: dostałem "Bonda", który nie jest "Bondem". Podobno takie było zamierzenie, pozostaje więc spytać - po co psuć markę? Według tej światłej myśli Levis powinien odtąd firmować fartuszki dziecięce, Coca-Cola produkować płyn do mycia naczyń a Adidas zająć się produkcją lampek choinkowych. Pewnie można, tylko po co? Skoro twórcy chcieli zrobić film sensacyjny, mogli go nazwać John Smith, a bohaterem uczynić agenta 005, na przykład. Tyle, że filmu sensacyjnego też zrobić nie potrafili; wyszedł im melodramat, w którym nie do końca wiadomo o co chodzi, a poszczególne sceny połączone są tylko pragnieniem reżysera, żeby to wszystko jakoś się kupy trzymało. 7. Eva Green. Jej stylistę, obdarzonego zadziwiającym darem zmieniania pięknej kobiety w monstrum, powinno się odesłać do robienia makijażu godzilli. Odpowiedz Link Zgłoś
karin231 Re: Marsz do kina :) 12.10.07, 10:05 zgadzam się,daniel ma coś w sobie takiego że oczu nie można oderwać..obejrze go pewnie jeszcze kilka razy,za 14zl w tv n naprawde warto!polecam Odpowiedz Link Zgłoś
kate-gun Re: Bond jak nie Bond 06.04.07, 22:54 niesamowity Mads Mikkelsen jako Le Chiffre. o ile nie trawie przekombinowanej serii z Brosnanem [bo co innego tzw. stare bondy], tak Casino Royale i Craig przerywaja te zla, efekciarska rutyne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ada_zie już nie mogę się doczekać... IP: *.incenti.pl 11.04.07, 07:15 film.onet.pl/0,0,1516681,wiadomosci.html Odpowiedz Link Zgłoś