Dodaj do ulubionych

Życie za życie

IP: *.ppp.tiscali.fr 25.06.03, 13:34
Ogladalam ten film juz jakies 2 miesiace(we Francji) temu i
powiem wam jedno WARTO. Film jest naprawde super!!!! Mialam
obawy co do Winslet - po Titanicu, ale spisala sie na medal.
Dobre zakonczenie...polecam
Obserwuj wątek
    • Gość: Bywalec Re: Życie za życie IP: *.unice.fr 11.07.03, 12:15
      Ja tez ogladalem ten film 2 miesiace temu i tez we Francji.
      Film spoko z zaskakujaca koncowka.
      • Gość: pasjonat Re: Życie za życie IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 12.07.03, 01:00
        Gość portalu: Bywalec napisał(a):

        > Ja tez ogladalem ten film 2 miesiace temu i tez we Francji.
        > Film spoko z zaskakujaca koncowka.
        ]
        Powiedziec o tym filmie "spoko" tp normalna profanacja
    • kubissimo Re: Życie za życie 12.07.03, 00:46
      swietny film
      i Winslet i Spacey - rewelacja :)
    • Gość: pasjonat Re: Życie za życie IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 12.07.03, 01:05
      Ten film to absolutna rewelacja. Może ciut przekombinowany, ale
      znakomicie trzyma w napięciu. K.S. tradycyjnie nie do
      pokonania. Nie wchodźcie na niego z popcornem.
    • Gość: pasjonat Re: Życie za życie IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 12.07.03, 01:06
      Oczywiscie nie wchodźcie z popcornem na film, a nie na Kevina
      Spaceya.
      • Gość: mania Re: Życie za życie IP: *.MAN.atcom.net.pl 14.07.03, 11:25
        Dawno nie bylam na tak dobrym filmie...Oskar dla rezysera!!!
        • Gość: reda Re: Życie za życie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.03, 12:20
          Gość portalu: mania napisał(a):

          > Dawno nie bylam na tak dobrym filmie...Oskar dla rezysera!!!

          No cóż mnie ten film aż tak nie przypadł do
          gustu. Oscara za reżyserię napewno bym mu nie
          przydzieliła, bo...no właśnie brakowało w nim jak
          dla mnie poważnej, podniosłej atmosfery przy podjętym
          tak ważnym temacie.
          Plusy to znakomite role aktorskie i zaskakująca
          końcówka.
          Pozdrawiam
          • zuza123 Auto profesora? 14.07.03, 12:41
            Czy ktoś zwrócił może uwagę jakim autem jeździł David Gale? Hondą czy Volvo? To
            dla mnie sprawa honoru :) Prosze o pomoc
            • Gość: wariatka Re: Auto profesora? IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 14.07.03, 13:19
              moze wystarczy poczytac napisy koncowe? dla ktorej firmy samochodowej sa
              podziekowania?
              • zuza123 Re: Auto profesora? 14.07.03, 15:28
                Właśnie dlatego pytam - nie pójdę przecież jeszcze raz na film, a już na pewno
                nie na napisy :) Ja po prostu widziałam hondę, a mój mąż Volvo. I teraz jest
                wojna ;))
            • Gość: leland Re: Auto profesora? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 14.07.03, 15:51
              to było Volvo
              • Gość: anic Re: Auto profesora? IP: 195.117.158.* 14.07.03, 20:52
                w mordę! dałabym głowę, że to był ford :)
                • yelow Re: Auto profesora? 18.07.03, 22:33
                  to bylo napewno volvo z 98.
                  • ignatz Re: Auto profesora? 19.07.03, 12:29
                    z 88 jeśli już, to był "kredens" jak ktoś słusznie zauważył lub "traktor". W
                    Europie bodaje nazywał się 340 albo 240
                  • Gość: Antek Rozpylacz JA NA 100% wiem co to było za AUTO!!! IP: *.ii.com.pl 16.08.03, 12:42
                    ... To był Trabant 601 z silnikiem Volkswagena...
            • muerte2 Re: Auto profesora? 19.07.03, 11:59
              Oczywiście volvo! Tak zwany "kredens".
            • Gość: Zooza Re: Auto profesora? IP: *.attu.pl / 192.168.1.* 20.07.03, 18:02
              jestem niemal pewna ,ze to Volvo, bardzo lubie stare modele,
              wiec pewnie mam racje
    • arkasza3 gdzie zaskoczenie??? 14.07.03, 14:11
      co takiego zaskakującego jest w tej końcowce, o której wszyscy piszecie? -
      szczerze mówiąc od czasu ujawnienia przez Gale'a choroby Constance, wszystko
      stało się jasne i przejrzyste, a juz wcześniej było wiele sygnałów
      przemawiających za takim a nie innym kluczem do tej historii - na koniec moje
      przypuszczenia w 100% zostały potwierdzone. Ten film na pewno nie jest dziełem
      wybitnym, a co najwyżej sprawnie zrealizowanym thrillerem - ale bez błysku i
      już na pewno brak tutaj jakiegokolwiek zaskoczenia - bo kto niby miałby to
      zrobić??? - czy na 5 minut przed końcem wprowadza się dodatkowego negatywnego
      bohatera... nie w amerykańskim kinie...
      • Gość: go-sia Re: gdzie zaskoczenie??? IP: *.supermedia.pl 14.07.03, 16:30
        Wyszłam z kina rozczarowana.
        Film zrobiony sprawnie, aktorzy dobrze grają, ale to jednak za
        mało. Zakończenie wg mnie jest nieprawdopodobnem, cała intryga
        grubymi nićmi szyta.
        • Gość: benek Re: gdzie zaskoczenie??? IP: *.chello.pl 16.07.03, 20:14
          Gość portalu: go-sia napisał(a):

          > Wyszłam z kina rozczarowana.
          > Film zrobiony sprawnie, aktorzy dobrze grają, ale to jednak za
          > mało. Zakończenie wg mnie jest nieprawdopodobnem, cała intryga
          > grubymi nićmi szyta.

          Diewczyno kino to iluzja to bajka ...
          zawsze po skończonym filmie podoba mi się jak inni komętują " to
          nieprawdopodobne , przegieli ,to się nie mogło ... itp itd "
          przecież film ma nas bawić
          nie zawsze ma być wszystko prawdopodobne czy też możliwe w życiu przecież to
          zabawa ;))
          pozdrawiam
          a na filmie nie byłem ale idę aby zobaczyć czy to volvo
    • jamichal Re: Życie za życie 17.07.03, 16:52
      Polecam. Wyszliśmy z moją "lepszą połową" zachwyceni i... zmęczeni... No ale
      jak człowiek siedzi sztywny przez tyle czasu w napięciu obserwując co jeszcze
      się zdarzy i czy się uda uratować niewinnego człowieka... :)
      Choć to nie jest film, który daje wiele do myślenia, rozmawialiśmy o nim
      jeszcze kawał wieczoru :)

      Swoją drogą dla mnie ten film, oprócz tych wszystkich zagadnień wymienionych w
      recenzji, jest też obrazem tego, do czego prowadzi ludzi fanatyzm. Nawet
      jeżeli ideały, które ci działacze wyznają są piękne i mądre - zbyt bliskie
      identyfikowanie się z swoimi przekonaniami prowadzi do wypaczeń.
      A więc jeszcze jedno przesłanie "Życie za życie":
      Zachowajmy umiar. We wszystkim.

      Czego Wam i sobie zycze
      Michał
    • Gość: Marta Re: Życie za życie IP: *.tlsa.pl 18.07.03, 12:40
      Film super. Zastanawiam się tylko po co była tam potrzebna ta
      studentka, które podpuściła Spacey'a. Czy jej pojawienie się a
      potem zniknięcie to był przypadek czy z góry zaplanowane
      działąnie?
      • jamichal Re: Życie za życie 18.07.03, 22:30
        Dla mnie ta studentka była tam specjalnie. Przecież, tak naprawdę ona jest
        punktem kulminacyjnym tego filmu - w momencie kiedy główny bohater łamie swoje
        zasady i daje się uwieść tej studentce - wszystko się zmienia w jego życiu i
        zaczyna prowadzić do... wszystkich tych kłopotów.

        Po prostu jeszcze jedno przesłanie - czasem warto być konsekwentnym w swoich
        zasadach :)

        Pozdrawiam cieplutko
        Michał Feldman
      • amidala Studentka... 30.07.03, 15:15
        ... a nie sądzicie, że ona była nasłana przez żonkę? Chciała się szybko
        rozwieść, dostać prawa do opieki nad dzieckiem i mieć go z głowy do końca
        życia. Szanowanego profesora by tak łatwo nie odstawiła na półkę, ale
        załamanego pijaka - to inna sprawa. I po cholerę by wysyłał jej potem tę
        pocztówkę z San Francisco???
    • yelow Re: Życie za życie 18.07.03, 22:41
      Film rewelacyjny. Super zaskakujaca koncowka. polecam
      wszystkim, ktorzy planuja ciekawe zejscie :))))
    • waceksad Re: Życie za życie 19.07.03, 00:54
      Bardzo dobry film i jeszcze lepsze zakończenie. Spacy jak
      zwykle doskonały i Winslet, która ma niepowtarzalną
      szansę zmyć z siebie piętno Titanica. Mimo, że pomysł nie
      nowy, to jednak jest to bardzo solidne kino, warte
      obejrzenia.
      • ignatz Re: Życie za życie 19.07.03, 12:33
        Mnie tam zakończenie specjalnie nie zaskoczyło - chyba za bardzo
        się "opatrzyłem". Niemniej film ogląda się w napięciu i ani razu nie zachciało
        mi się podczas oglądania spać - a zacząłem o 2 w nocy :-)
    • Gość: Wielu Re: Życie za życie IP: *.acn.waw.pl 20.07.03, 11:02
      Oglądałem ten film wczoraj i powiem krótko: ZAJE...BISTY!!!
      Trzyma w napięciu i zaskakuje do samego końca. No i Spacey jak
      zwykle genialny. POLECAM GORĄCO ZAMIAST HULKA!!!
      • ignatz Re: Życie za życie 20.07.03, 12:33
        Gość portalu: Wielu napisał(a):

        > POLECAM GORĄCO ZAMIAST HULKA!!!

        Cóż za porównanie. Może polecasz jeszcze jabłka zamiast krzeseł i kolor
        niebieski zamiast elektrycznej gitary?
      • Gość: ElisaDay dobre porownanie IP: *.tele2.pl 23.07.03, 22:25
        ahaha, sama sie zorientowalam zeby nie isc na Hulka - z tego powodu ze to
        rezyser dwoch koszmarnych, nudnych filmow - przyczajony tygrys.. i Burza lodowa.
    • Gość: kolik Re: Życie za życie IP: localhost:* 21.07.03, 08:03
      Pytanie - od kogo była kartka którą ex żona Gale dostaje w walizce z
      pieniędzmi? I dlaczego?
      • Gość: anic Re: Życie za życie IP: ike:* 21.07.03, 13:16
        no przecież kartka była od owej "gotowej na wszystko"
        studentki :)
        A po co? Myślę, że bohaterem powodowała chęć pośmiertnego
        wybielenia się i spowodowanie u żony słusznego w takich
        wypadkach moralnego kaca-giganta ;) Nieeedobry Gale :)
        • Gość: ElisaDay polecam IP: *.tele2.pl 23.07.03, 22:23
          dzis bylam, b. mi sie podobal, lubie sie powzruszac, cos poprzezywac, pobac
          sie. (nie tak jak na Sekretarce.... :-/ ). i jeszcze jak nie wiadomo jaki
          bedzie koniec filmu... przez dlugi czas sie trzęsłam - ze strachu i przezyć.
          no, abstahujac od tego ze klimatyzacja w cinema city bemowo za mocno dzialala i
          bylo po prostu zimno.... ;)
          • Gość: wawka Re: polecam IP: *.visp.energis.pl 03.08.03, 14:31
            Gość portalu: ElisaDay napisał(a):

            > dzis bylam, b. mi sie podobal, lubie sie powzruszac, cos
            poprzezywac, pobac
            > sie. (nie tak jak na Sekretarce.... :-/ ). i jeszcze jak nie
            wiadomo jaki
            > bedzie koniec filmu... przez dlugi czas sie trzęsłam - ze
            strachu i przezyć.
            > no, abstahujac od tego ze klimatyzacja w cinema city bemowo za
            mocno dzialala i
            >
            > bylo po prostu zimno.... ;)


            ta klimatyzacja nadal tak działa
    • a.b.c Re: Życie za życie 24.07.03, 22:18
      Rzeczywiście film jest niezły ale czy zakończenie takie zaskakujące? Ostatnie
      15 minut filmu było jedynie potwierdzeniem moich przypuszczeń co do dalszego
      ciągu, więc zero emocji.
      Swoją drogą to ciekawe jak facet zdołał przewieźć 500 tys.$ w walizce
      samolotem, przecież można przewozić jedynie ograniczoną ilość gotówki, a bagaż
      jest zazwyczaj prześwietlany. Wiem kino to bajka, ale mnie zawsze wkurzają na
      filmach takie idiotyczne nieprawdopodobieństwa.
    • kinkygirl Re: Życie za życie 25.07.03, 15:38
      zaskakujące?!

      nic mnie nie zaskoczyło od momentu kiedy pokazano debatę telewizyjną, w ktorej
      gubernator zagial kevina spacey każąc mu wymienić choc jedna osobe niewinnie
      straconą. aktywisci tego typu organizacji, on alkoholik, ona i tak miala
      raka... czyli od samego poczatku wszystko było oczywiste.
      strata czasu. w sumie zaluje, ze nie przeszłam sobie w multikinie do sali
      obok ;)
      • Gość: asad dobry film IP: *.dip.t-dialin.net 25.07.03, 21:51
        ostatnio w kinie leci same dztiwdostwo, ale ten film da sie obejzec..
        wciagajaca akcja i dobra obsada.
      • Gość: wawka Re: Życie za życie IP: *.visp.energis.pl 03.08.03, 14:34
        kinkygirl napisała:

        > zaskakujące?!
        >
        > nic mnie nie zaskoczyło od momentu kiedy pokazano debatę
        telewizyjną, w ktorej
        > gubernator zagial kevina spacey każąc mu wymienić choc jedna
        osobe niewinnie
        > straconą. aktywisci tego typu organizacji, on alkoholik, ona i
        tak miala
        > raka... czyli od samego poczatku wszystko było oczywiste.
        > strata czasu. w sumie zaluje, ze nie przeszłam sobie w
        multikinie do sali
        > obok ;)


        co było w sali obok?
        • kinkygirl Re: Życie za życie 04.08.03, 10:25
          w sumie zaluje, ze nie przeszłam sobie w
          > multikinie do sali
          > > obok ;)
          >
          >
          > co było w sali obok?

          cokolwiek, bylebym nie wiedziala z gory jak sie skonczy ;)
    • Gość: ak Życie za życie IP: 217.8.186.* 28.07.03, 08:21
      Wczoraj oglądałam Życie za życie. Dawno żaden film mnie tak nie
      poruszył. Bardzo lubiłam KS, ale od dziś go ubóstwiam - Kate na
      szczęście za bardzo w filmie nie przeszkadzała. Końcówka była
      niesamowita. Wszystkich, którzy się zastanawiają czy pójść do
      kin gorąco namawiam.
      P.S. Gale jeździł Volvo.
      P.S.' Od dziś gwiazdki w Wyborczej nie będą dla mnie żadnym
      wyznacznikiem. Uważam, że 3 jakie dostał film to o 2 za mało.
      • Gość: mm Re: Życie za życie IP: *.wil.waw.pl 04.08.03, 10:07
        No coz, w przeciwienstwie do wiekszosci wyrazonych opinii mnie ten film nie
        zachwycil. Sam KS, oczywiscie, klasa. Scenariusz - nieprawdopodobny i zbyt
        latwy do przewidzenia, choc na pewno dla wielu wciagajacy. Niestety, caly film
        jest koszmarna propaganda przeciwko karze smierci - i nie chodzi mi o
        indywidualne poglady kogokolwiek, ale o sposob, w jaki lansowany byl "jedynie
        sluszny punkt widzenia". Zwolennicy kary smierci to w tym filmie nawiedzeni
        psychopaci, w dodatku malo rozgarnieci (patrz gubernator - nawet bystry
        przedszkolak wypadlby lepiej broniac swego stanowiska podczas debaty), a
        przeciwnicy - idealisci o czystych sercach. Bylem zdegustowany. Ja jakos nie
        potrafie sie w takich sytuacjach wyluzowac - po prostu pranie mozgu mnie
        wkurza. W sumie zal straconej kasy, ide teraz na "Gubernatora" (dla
        niewtajemniczonych: Arnie S.). Mam nadzieje, ze bedzie to uczciwa rozrywka bez
        lewackiego sosu propagandowego.
    • Gość: TB Re: Życie za życie IP: 126.17.26.* 28.07.03, 14:57
      po 45 minutach film staje sie dosc przewidywalny. rozczarowala
      mnie scena koncowa, ktorej mogło po prostu nie być. Ale ogólne
      wrażenie pozostawia niezłe. fajny monolog Gale'a na temat
      śmierci, i troche słabszy wykład dla studentów.
    • Gość: monika_kot Re: Życie za życie IP: 195.216.116.* 30.07.03, 08:42
      Życie za życie oglądałam wczoraj wieczorem w przestronnej sali kinowej w
      niewielkim towarzystwie... Film doskonały! Nastrój, budowanie napięcia,
      wszystko pędzi ku finałowej scenie. Uważam że mimo wszystko zakończenie
      zaskakuje. Oczywiście pewne sprawy mozna domyslac się, ale do ostatniej chwili
      zmienia sie wszystko. Doskonale zbudowane WIELKIE kino i szczerze polecam.
      Wszystkie kreacje aktorskie na najwyzszym poziomie. Spacey jak zwykle powala.
      A że recenzentom nie można wierzyc ani ocenom filmów w profesjonalnej prasie
      czy potralach filmowych to oczywiste. Wiele razy straciłabym wspaniałe seanse
      gdybym kierowała sie opiniami pismaków.
      Pozdrawiam!
    • Gość: sunny Re: Życie za życie IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.07.03, 16:05
      Średnie kino, ale warto obejrzeć dla Kevina Spacey. Zbyt hollywoodzkie, chociaż
      ambitie podjęło ważny temat. I trochę się na nim przejechało...
    • Gość: maggie Re: Życie za życie IP: *.acn.pl / 10.68.1.* 30.07.03, 20:00
      Film rewelacyjny, długo czekałam na coś, co mnie zaskoczy, czego
      nie będę w stanie przewidzieć, co mnie zadziwi... i o czym
      jeszcze długo po filmie będę myślała. Nareszcie. Jak najbardziej
      polecam.
      • Gość: nuxx Re: Życie za życie IP: *.kapsch.com.pl 31.07.03, 16:18
        bardzo mądry i poruszający firm.
        gorąco polecam.
        o niebo lepszy niz dead man walking czy ten drugi z s.stone nie pamiętam
        tytułu,
        • Gość: ag Re: Życie za życie IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 02.08.03, 20:44
          Super film - POLECAM!!!
          • magda_s4 Aż taki dobry to ten film nie jest 05.08.03, 04:24
            i na dodatek pochlebia gustom masowej publiki. Scenariuszowi daję 5 w skali 0-
            10, aktorstwu 3,5 (ta sama skala) - dobra Winslet, a reżyserowi wystawiam dwóję
            za kierowanie się emocjami, nie warsztatem.
            • Gość: mm Re: Aż taki dobry to ten film nie jest IP: *.wil.waw.pl 05.08.03, 12:54
              magda_s4 napisała:

              > i na dodatek pochlebia gustom masowej publiki. Scenariuszowi daję 5 w skali 0-
              > 10, aktorstwu 3,5 (ta sama skala) - dobra Winslet, a reżyserowi wystawiam
              > dwóję za kierowanie się emocjami, nie warsztatem.

              Scanariusz 3/10 (bez wiekszego sensu, ale moglby byc gorszy), aktorstwo wyzej
              7/10 (mam slabosc do Kevina, ale po co facet wzial role w czyms takim), a od
              pana Parkera to sie bede trzymac z daleka.

              Moja pelniejsza recenzja kilka likow wyzej.
              • Gość: mona Re: do mm IP: *.matrixx / 192.168.0.* 05.08.03, 13:29
                tak, idź sobie obejrzeć w akcji przyszłego gubernatora Kalifornii
                • Gość: mm Re: do mm IP: *.wil.waw.pl 05.08.03, 17:13
                  Gość portalu: mona napisał(a):

                  > tak, idź sobie obejrzeć w akcji przyszłego gubernatora Kalifornii

                  Czytalem, ze Arnie sie wycofal z wyscigu - stwierdzil, ze "bedzie mial za malo
                  czasu dla rodziny". Moze po prostu notowania byly slabe... W kazdym razie nie
                  wiem nawet, z ramienia ktorej partii mial wystartowac.

                  Co do filmu, to oczywiscie pojde. Lubie albo filmy ambitne, albo czysta (na
                  wysokim poziomie) rozrywke. Mam zal do "Zycia po zyciu", ze udaje film ambitny,
                  a jest niemozliwie pretensonalny, napuszony, stronniczy i bez wiekszego sensu.

    • Gość: mona Re: Życie za życie IP: *.matrixx / 192.168.0.* 05.08.03, 13:31
      a dlaczego wg was ślidził ich ten facet w kapeluszu, działacz Death Watch?
      • Gość: mm Re: Życie za życie IP: *.wil.waw.pl 05.08.03, 17:15
        Gość portalu: mona napisał(a):

        > a dlaczego wg was ślidził ich ten facet w kapeluszu, działacz Death Watch?

        A dlaczego pani Winslet w koncowce biegla na miejsce egzekucji?

        To sie nazywa sztuczne budowanie napiecia - cos sie dzieje, choc jest bez sensu.
    • Gość: lucky Re: Życie za życie IP: 62.233.185.* 13.08.03, 14:08
      Wymiękam. Kolejna "szpanerka", która widziała film za granicą.
      Jezu, co się dzieje z tą dzisiejszą młodzieżą.
    • Gość: franio123 Jak rozwiązać zagadkę IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 01.09.03, 22:46
      Czy ktoś mógł by mi pomóc w sprawie końcówki tego filmu. Nie
      potrafię tego rozgryźć - kto wrobił Gale'a i w jaki sposób?
      Na czym polegała ta cała intryga? Do głowy przychodzą mi różne
      możliwe rozwiązania ale jedno zdaje się przeczyć drugiemu.
      • Gość: ig Re: Jak rozwiązać zagadkę IP: gnom:* / *.pozn.gazeta.pl 03.09.03, 12:51
        koncówka wyjasnia wszystko: Gale po prostu popełnił samobójstwo...tylko
        rozłożone w czasie...
    • Gość: agata Re: Życie za życie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.03, 14:40
      film, wspaniały, ciekawy scenariusz, dobra gra aktorska-
      rewelacyjny Kevin Spacy, zaskakujące zaskoczenia, człowiek
      wychodzi z kina pod wielkim wrażeniem, polecam!!!
    • Gość: Kinoman Re: Życie za życie IP: Anakin:* / 10.10.0.* 31.10.03, 12:49
      Polecam wszystkim, ktorzy gustuja w filmach trzymajacych w
      napieciu, o nieoczekiwanym zakonczeniu, bez glupich krwawych
      walk i prymitywnej sensacji. To jest film na poziomie. Tak
      uwazam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka