Dodaj do ulubionych

Intelektualiści mają pod górkę?

IP: *.acn.waw.pl 08.01.04, 02:20
Chyba tak, jeżeli chodzi o znalezienie dziewczyny, przynajmnmiej tak wynika z
moich obserwacji.Nie uważam się za jakąś alfę i omegę;nie chcę też obrażać
nieintelektualistów - szanuję każdego niezależnie od klasy społecznej(no może
z wyjątkiem dresów itp. elementu).
Otóż nasunęły mi się ostatnio pewne przemyślenia poparte wieloletnimi
obserwacjami.Wydaje mi się, że młodzi, inteligentni ludzie(studenci,
absolwenci itp.)mają dużo większe trudności w poznawaniu dziewczyn niż
np.młodzi pracownicy fizyczni.Taki chłopak po zawodówce ewentualnie
wieczorówce znajdzie sobie dziewczynę chociażby na osiedlu czy w dyskotece,
oboje nie będą mieli względem siebie jakichś wygórowanych wymagań.On ją
będzie woził samochodem, ona będzie mu dawała i będą szczęśliwi.
A biedny student siedzący z nosem w książkach będzie marzył o jakiejś tam
poznanej pannie, której nie wie jak zaimponować.
Wynika to chyba także z tego,że większość intelektualistów jest z reguły
bardziej powściągliwych, nieśmiałych, mniej pewnych siebie niż większość
wyżej wymienionych pracowników fizycznych.A i dziewczyny niepochodzące z
kręgów inteligenckich stawiają zapewne dużo niższe wymagania(nie mówię o
sprawach finansowych)swoim potencjalnym partnerom.
Wystarczy rozejrzeć się po osiedlu, spojrzeć na kolegów, z którymi chodziło
się do podstawówki i od razu widać, że ci, którzy mają wykształcenie średnie
zawodowe albo nawet nie na ogół prowadzają się z jakimiś pannami, często są
już po ślubie podczas gdy ci co poszli do liceum a potem na studia częściej
są sami.
Może przesadzam, może się mylę, być może moja opinia jest bardzo
subiektywna, ale uważam, że intelektualiście dużo trudniej znaleźć jest tę
drugą osobę niż nieintelektualiście.
Obserwuj wątek
    • sociopata ale mi podpasowales watek! 08.01.04, 02:35
      Chyba na studiach nigdy czlowieku nie byles ze tak mowisz bo nie wiesz co sie
      wyrabia tak od trzeciej sesji wzwyz. Studia kochany to nieustanne pasmo party,
      walenia i wymiany doswiadczen w wiekszosci po ciemku. To rajdy, zjazdy,
      imprezy, itp itd. Stisz sobie przed dziekanatem a tu bracie rewia nog ze mozna
      oszalec i tak np ta szalowa blondyna o nogach pinup girl z roku 1945 ma
      OLBRZYMIA ochote zbadac sprezyzstosc twojego, ehem, lozka.
      Kazda jedna jest dajewska i kazda jedna wielkodusznie dysponuje swoim cialem
      dla ciebie za darmo bo przeciez wiadomo ze studenci to golasy i wola na krzywy
      ryj. A poza tym dam ci sposob ze jak trafisz na jakas ktora jest materialistka
      to pomaluj lapy smarem i powiedz ze rano musisz byc w Holandii a pojutrze w
      Hiszpanii z transportem szynek. Zapytaj tez grzecznie czy ma ochote sie
      przejechac do granicy...hehehehe Acha, kazda ma swira na punkcie wyjscia za maz
      do wieku 23 lata. Im sie zdaje ze 24+ jako panna to kara boska i jakis dopust.
      Wierza ze sa emerytkami. No, co prawda niektore to i sa.
      • Gość: kohol Re: ale mi podpasowales watek! IP: *.crowley.pl 08.01.04, 09:19
        sociopata napisał:

        > Chyba na studiach nigdy czlowieku nie byles ze tak mowisz bo nie wiesz co sie
        > wyrabia tak od trzeciej sesji wzwyz. Studia kochany to nieustanne pasmo
        party,
        > walenia i wymiany doswiadczen w wiekszosci po ciemku.

        To ja chyba w przypływie nieświadomości dyplom kupiłam na stadionie :D

        > Kazda jedna jest dajewska i kazda jedna wielkodusznie dysponuje swoim cialem

        Hihihi!

        > Acha, kazda ma swira na punkcie wyjscia za maz
        > do wieku 23 lata. Im sie zdaje ze 24+ jako panna to kara boska i jakis
        dopust.

        Żartujesz :D
        Albo prowokujesz jak zwykle, albo, stary, bab nie znasz, a już studentek w
        ogóle :D
        Grunt, że zabawnie :D
        • sociopata Re: ale mi podpasowales watek! 09.01.04, 07:22
          przykro mi bardzo, ale, niestety - naprawde cie przepraszam- ale tak jest jak
          napisalem. Jezeli masz doswiadczenia z jakiegos kierunku technicznego to
          naprawde nie moja wina. Tam rzeczywiscie latwiej trafic raroga niz cos
          normalnego do zjedzenia, hehehehe Proponuje deptac sciezke na uniwerku.
          • Gość: kohol Re: ale mi podpasowales watek! IP: *.crowley.pl 09.01.04, 09:44
            sociopata napisał:

            > przykro mi bardzo,

            Nieładnie jest kłamać :D

            > ale, niestety - naprawde cie przepraszam- ale tak jest jak
            > napisalem.

            Ależ nie jest :D
            Może - bywa :D

            > Jezeli masz doswiadczenia z jakiegos kierunku technicznego to
            > naprawde nie moja wina.

            Jak to nie ;)
            Pudło, jestem po uniwerku.

            > Tam rzeczywiscie latwiej trafic raroga niz cos
            > normalnego do zjedzenia, hehehehe Proponuje deptac sciezke na uniwerku.

            Nie muszę.
          • hal9000 Re: ale mi podpasowales watek! 12.01.04, 21:17
            sociopata napisał:

            > przykro mi bardzo, ale, niestety - naprawde cie przepraszam- ale tak jest
            > jak napisalem. Jezeli masz doswiadczenia z jakiegos kierunku technicznego to
            > naprawde nie moja wina. Tam rzeczywiscie latwiej trafic raroga niz cos
            > normalnego do zjedzenia, hehehehe Proponuje deptac sciezke na uniwerku.

            Obserwacje socjopaty pokrywają się z moimi obserwacjami ze studiów. :)
            • Gość: kohol Re: ale mi podpasowales watek! IP: *.crowley.pl 13.01.04, 10:00
              He he, może to jest tak, że kobiety mają inne obserwacje ze studiów, a faceci
              inne :D
              Pytanie brzmi: z kim w takim razie szaleją na studiach faceci ;D
          • j_u Re: ale mi podpasowales watek! 13.01.04, 01:43
            sociopata napisał:

            > przykro mi bardzo, ale, niestety - naprawde cie przepraszam- ale tak jest jak
            > napisalem. Jezeli masz doswiadczenia z jakiegos kierunku technicznego to
            > naprawde nie moja wina. Tam rzeczywiscie latwiej trafic raroga niz cos
            > normalnego do zjedzenia, hehehehe Proponuje deptac sciezke na uniwerku.

            Deptam i deptam, a tam zadna nie daje...
            Moze to przez moj intelektualizm ;P
    • Gość: kohol Re: Intelektualiści mają pod górkę? IP: *.crowley.pl 08.01.04, 09:41
      Sądząc po nicku i treści posta mogłabym wywnioskować, że szukasz na siłę
      przyczyny takiego stanu rzeczy.

      Gość portalu: samotny napisał(a):

      > Taki chłopak po zawodówce ewentualnie
      > wieczorówce znajdzie sobie dziewczynę chociażby na osiedlu czy w dyskotece,
      > oboje nie będą mieli względem siebie jakichś wygórowanych wymagań.

      To się nie zgadza z obserwacjami opisywanymi niedawno przez "społeczników" -
      ponoć nie tak łatwo jest znaleźć dziewczynę z niewygórowanymi wymaganiami na
      dyskotece. Do zawodówek chodzą najczęściej faceci, dziewczyny idą do techników,
      robią matury i mają ambicje na studia. Jest pęd dziewczyn do poprawiania
      swojego statusu - większy niż pęd chłopaków. Taka dziewczyna z maturą, robiąca
      zaocznie jakieś studium marketingowo-sekretarskie nie ma ochoty spotykać się z
      chłopakiem z budowlanki. Znam paru chłopaków z Pragi (w wieku 27-30 lat),
      uwierz mi, nie można powiedzieć, by sie opędzali od lasek, w zasadzie są raczej
      rozpaczliwie samotni.
      Weź teżpod uwagę sytuację na wsiach, które stają się raptownie "oazami
      maskulinizmu" - dziewczyny wyjeżdżają do miast w poszukiwaniu wieczorowej
      szkoły, pracy i "miastowego faceta", mężczyźni bez matury zostają na
      gospodarstwie i trudno im znaleźć żonę. Też ciekawy problem.

      > Wynika to chyba także z tego,że większość intelektualistów jest z reguły
      > bardziej powściągliwych, nieśmiałych, mniej pewnych siebie niż większość
      > wyżej wymienionych pracowników fizycznych.

      Patrzysz na ogólny styl bycia czy na cechy osobowości i temperamentu?
      Powściągliwość może wynikać z inteligencji i "ważenia słów", a co do
      nieśmiałości i pewności siebie - nie sądzę, by to korelowało z wykształceniem.

      > A i dziewczyny niepochodzące z
      > kręgów inteligenckich stawiają zapewne dużo niższe wymagania(nie mówię o
      > sprawach finansowych)swoim potencjalnym partnerom.

      Jak już pisałam - wymagania maja i tak wyższe niż są im w stanie
      zaoferować "ich potencjalni partnerzy". Wręcz można stwierdzić, że to faceci-
      intelektualiści mają łatwiej ze względu na nadwyżkę dziewczyn z wykształceniem
      powyżej przeciętnego :)

      > Wystarczy rozejrzeć się po osiedlu, spojrzeć na kolegów, z którymi chodziło
      > się do podstawówki i od razu widać, że ci, którzy mają wykształcenie średnie
      > zawodowe albo nawet nie na ogół prowadzają się z jakimiś pannami, często są
      > już po ślubie podczas gdy ci co poszli do liceum a potem na studia częściej
      > są sami.

      A nie sądzisz, że ma to inne przyczyny? Większa ostrożność, odpowiedzialność,
      odwlekanie "ustatkowania się" do momentu znalezienia odpowiedniej partnerki.
      Znajomi z mojej podstawówki, ci, którzy nie poszli na studia - pożenili się
      wcześnie, owszem. Teraz część z nich ma za sobą rozwody. Część pobrała się z
      wpadki. Znajomi ze studiów natomiast - w zasadzie sparowani wszyscy. Dwie
      dziewczyny niesparowane tylko - można tylko snuć domysły, że to dlatego, że
      mają ciężkie charaktery albo dlatego, że w ogóle na studiach jest nadwyżka
      dziewczyn. Zapewniam, żadna z nich nie jest nieśmiała ani powściągliwa :)

      > Może przesadzam, może się mylę, być może moja opinia jest bardzo
      > subiektywna, ale uważam, że intelektualiście dużo trudniej znaleźć jest tę
      > drugą osobę niż nieintelektualiście.

      Jeżeli jakoś jest w Twoim wypadku, nie znaczy to, ze to ogólna tendencja.
    • teodorek3 Re: Intelektualiści mają pod górkę? 08.01.04, 09:47
      Mógłbyś sprecyzować słowo intelektualista, bo mam wrażenie, że chodzi tu o
      ludzi którzy potrafią bredzić nie bardzo z sensem, ale za to na dowolny temat.

      A teraz Mam kilka uwag:

      1. Badania prowadzone na dużych populacjach wykazały dodatnią korelację między
      poziomem wykształcenia a ilością "zaliczonych" (pardon) partnerów/partnerek
      seksualnych. Można to różnie interpretować, ale gdzieś ci mądrale po studiach
      znaleźli te swoje partnerki.

      2. Zwróć uwagę, że "młody pracownik fizyczny" raczej nie znajdzie dziewczyny na
      budowie czy w fabryce (a na uczelni jest ich pełno), musi najpierw ruszyć się z
      domu żeby pokręcić się po osiedlu czy pójść do dyskoteki.

      3. "On ją będzie woził samochodem, ona będzie mu dawała i będą szczęśliwi" - no
      wiesz, ja nie prowadziłem wieloletnich obserwacji żeby formułować tak
      wyrafinowane wnioski. Ale i tak mogę to co najwyżej przyjąć jako hipotezę do
      zweryfikowania.

      4. Jak będziesz następnym razem siedział w czytelni z nosem w książce, to
      podnieś czasem głowę (to nawet zdrowo na kręgosłup) a może zobaczysz dziewczynę
      która spełni Twoje wysokie (obaj chyba nie wątpimy że wysokie) oczekiwania.

      5. To oczywiste, że ludzie po studiach później zakładają rodziny bo później się
      usamodzielniają finansowo (no trochę też dlatego, że antykoncepcję cześciej
      stosują).

      Pozdrawiam i życzę dalszych owocnych wieloletnich obserwacji. Czuwaj
    • Gość: laleli Re: Intelektualiści mają pod górkę? IP: *.chello.pl 08.01.04, 13:27
      A ja myślę, ze jednak coś w tym jest... Ale nie tylko faceci - intelektualiści
      mają problemy ze znalezieniem partnera, powiedziałabym nawet, że gorzej pod
      tym względem mają dziewczyny. Tak się składa, że jestem jedną z nich i to
      prawda, że wymagania mam spore.. Ale przeciętny facet nie ma zbyt dużo do
      zaofereowania, a nam dziewczynom nie wystarczy, zeby facet tylko był !
      Poza tym wystarczy poczytać trochę wypowiedzi na forum, wejść na czat, albo
      pogadać z pierwszym lepszym facetem - im nie zależy na niczym innym poza
      seksem. Nie ważne czy dziewczyna jest inteligentna, jaką ma wiedzę, czym się
      interesuje.. Najważniejsze czy nadaje się do łóżka !!! Może dlatego tyle
      dziewczyn-intelektualistek jest samych, a będzie ich więcej, bo jak długo
      można umawiać się na randki, skoro za każdym razem facet okazuje się byc
      palantem???
      Pozdrowionka
      • teodorek3 Re: Intelektualiści mają pod górkę a potem z górki 08.01.04, 20:12
        Piszesz, że masz duże wymagania (i bardzo dobrze), ale ani słowa o tym co masz
        do zaoferowania. Z całym szacunkiem, ale Twoja wiedza i zainteresowania są
        niewiele warte na "rynku" towarzysko-matrymonialnym, związek damsko-męski to
        nie kółko naukowe.
        Jako intelektualistka, mogłaś zdobyć się na bardziej wnikliwą analizę męskich
        zainteresowań. Sądzisz, że tylko seks? A piwo, piłka nożna, samochody, kolejki
        elektryczne, he? No i kto ma tu tylko seks w głowie?
      • Gość: Ru Re: Intelektualiści mają pod górkę? IP: *.chello.pl 09.01.04, 01:17
        Zmartwie Cie mila kolezanko, ale jak bedziesz szukac partnera czy nawet
        zwyklego faceta na randke na czacie to kiepsko widze Twoja satysfakcje
        plynaca z relacji damsko-meskiej. Piszesz ze jestes intelektualistka a nie
        przychodzi Ci do glowy ze facet na poziomie zazwyczja nie ma czasu ani ochoty
        siedziec na czacie, ani w szeroko pojetym necie w celach towarzyskich. Jezeli
        na studiach czy w pracy nie wyrobilas sobie mocnej pozycji towarzyskiej to
        obawiam sie ze teraz trudno Ci bedzie znaleźć kogoś sensownego, a czas dziala
        na Twoja niekorzysc, nieprawdaz?;) Poza tym slusznie ktos juz CI napisal ze
        masz wymagania ale tak naprawde moze nie masz nic do zaoferowania? NIe mam
        zamiaru publicznie wypowiadac sie o moich idealach/zasadach w kwestii doboru
        partnerki ale zawsze atrakcyjnosć kobiety ocenialem wg stosunku jej
        inteligencji do jej atrakcyjnosci fizycznej. Przy czym zmartwie Cie zapewne
        kolexanko mila ale mianownikiem tegoz stosunku rzadko byla inteligencja
        kobiety. Spotykalem w swoim zyciu rozne dziewczyny,trafilem kiedys na
        wyjatkowo madra i wrazliwa i mila dziewczyne. Miala jedna wade- byla
        autentycznie brzydka ( sa jednak brzydkie kobiety). Na nic zdaly sie moje
        proby przetlumaczenia sobie ze przeciez jest inteligentna. Urwalem kontakt.
        Znam obecnie sporo przecietnych dziewczyn( z urody) inteligentnych i milych
        ktore sa moimi kolezankami.Widze wyraxnie ze sa w mniejszym lub wiekszym
        stopniubzdeterminowane poszukiwaniem faceta. I widze wyraxnie ze na
        przystojnego i inteligentnego nie maja szans. Co najwyzej na kogos w ich
        klasie. Musisz zrozumiec ze jelsi jestes inteligentna dziewczyna,
        wolnomyslicielka to Twoje wymagania sa w stanie spelnic prawdopodobnie tylko
        zajeci faceci, bedacy juz w stalych zwiazkach. Ale czy ktorys inteligentny
        facet zostawi dla Ciebie swoja ukochana? Watpie. Szczerze wspolczuje i zycze
        mimo wszystko spelnienia w zwiazku. Obawiam sie jednak ze bedziesz musiala
        wziac to co jest. Pozdrawiam:)
        • sociopata Re: Intelektualiści mają pod górkę? 09.01.04, 07:25
          nie strasz jej tak bo dostanie zawalu. Nie zauwazyles ze ona szuka tylko
          JEDNEGO faceta a nie 150-u? Jakby szukala 150-u to na pewno bylyby z tym jakies
          problemy ale zeby znalezc jednego to nie ma o czym m owic. Zrobic oko, cos
          czarnego przeswiecajacego, bez majetek bez cyckodzwiga i ma narzeczonego na
          sniadanie.
        • teodorek3 Re: Intelektualiści mają pod górkę? 09.01.04, 08:11
          Interesujący ten wzór na atrakcyjność kobiety. Ciekaw tylko jestem jak
          rozwiążesz problem dzielenia przez zero:))

          Wracając do postu Laleli, to muszę się z Nią zgodzić, że kobiecie-
          "intelektualistce" trudniej znaleźć partnera.
        • Gość: das Re: Intelektualiści mają pod górkę? IP: 217.153.116.* 09.01.04, 15:08
          ????
        • Gość: laleli Re: Intelektualiści mają pod górkę? IP: *.chello.pl 12.01.04, 20:01
          Dzięki za wypowiedź. Uważam, że mam sporo do zaoferowania i generalnie podobam
          się facetom, tyle tylko że oni nie odpowiadają mi... Po prostu nie chcę po raz
          kolejny umawiać się z facetem,który wynudzi mnie po pierwszej randce. Ja
          akurat cenię dobrą rozmowę, interesującą, żywą dyskusję - a ponieważ jestem
          inteligentna, świetnie sobie z tym radzę... Co z tego, skoro większość facetów
          ma gdzieś to, że jestem ciekawą partnerką. Najważniejsze jest dla nich, by
          szybko wskoczyć do łóżka, a co potem?? Nic, bo dziewczyna dla facetów nie
          wiele znaczy, a dziewczyny - intelektualistki zdają sobie z tego sprawę i po
          prostu się na to nie zgodzą.. Drogi kolego, biorę pod uwagę,że będę musiała
          przejść przez to życie sama, bo nie zamierzam zadawalać się byle czym...
          pozdrawiam
          • Gość: schaqal nie musisz byc sama w zyciu. IP: *.westln01.mi.comcast.net 12.01.04, 20:41
            Sa rozne miejsca dla lesbijek a tam jest pelno intelektualistek. Powodzenia.
            • Gość: laleli Re: nie musisz byc sama w zyciu. IP: *.chello.pl 12.01.04, 20:47
              Ale ty jesteś głupi! Nie ma co komentować - musisz być jednym z tych zwykłych,
              nudnych facecików...
          • teodorek3 Re: Intelektualiści mają pod górkę? 20.01.04, 11:01
            Witaj Laleli
            Coś podejrzanie często w Twoich postach pojawia się temat rozmów o seksie i
            zaciągania do łóżka. Prawdą jest, że w życiu zdrowego mężczyzny seks jest
            sprawą ogromnie ważną, ale każdy normalny (nawet wyposzczony) facet jest w
            stanie rozmawiać na 1000 innych tematów. Jeśli ciągle trafiasz na erotomanów-
            gawędziarzy to prawdopodobnie źle szukasz lub masz talent do przyciągania
            określonych typów. Tak czy inaczej przyczyna leży po Twojej stronie. No jest
            jeszcze taka możliwość, że tak działasz na facetów, że przy Tobie nie mogą się
            na niczym innym skupić:))
            Pozdrawiam
    • pedroso4 Re: Intelektualiści mają pod górkę? 13.01.04, 13:42
      Nie zgodze sie z tym. To oczywiscie moze byc prawda, taka tzw statystyczna
      prawda, ale nic ponadto. Kazdy czlowiek jest inny i trudno tu o taka
      generalizacje. Gros moim zdaniem zalezy od indywidualnych cech danej osoby i
      jej nastawienia do zycia.
      Podstawa jest to ze trzeba chciec i probowac a reszta zwykle predzej czy
      pozniej sama przyjdzie. Ja jedna z moich ex poznalem na dyskotece w klubie
      studenckim, wybwailem sie tam z nia jak chyba nigdy w zyciu, bylo super (na
      poczatku) potem sie rozsypalo.
      Z doswiadczenia wiem tyle ze by znalezc i miec dziewczyne trzeba po prostu jej
      szukac a nie sleczec przed monitorem i dorabiac do nieudanego zycia
      towarzyskiego jakichs dziwnych teorii. CZekanie na onego/oną ktora przyjdzie
      zapuka do drzwi olsni, i wejdzie sama do lozka mozna wlozyc miedzy bajki. No
      chyba ze sie jest esktra laska albo pieknisiem z kupa kasy. Ale nawet to sie
      nie sprawdza jesli szukamy kogos na powaznie a nie tylko do igraszek.
      Uwazam sie za osobe dosc inteligentna, mgr inz na karku, moja dziewczyna tak
      samo ale przeciez nie dyskutujemy na codzien o niuansach polityki srodkowego
      wschodu, wskaznikach markoekonomicznych ameryki lacinskiej a juz na pewno nie
      rozczulam sie nad Ulyssesem czy jakims beznadziejne nudnym ambitnym kinem made
      in Turkmenistan.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka