Dodaj do ulubionych

Co boli faceta?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.04, 15:32
Jakie zdanie boli faceta? np. kobietę pewnie zaboli, gdy usłyszy ,że jest
nieatrakcyjna, brzydka.A Was?
Obserwuj wątek
    • Gość: xyz Re: Co boli faceta? IP: *.11.15.vie.surfer.at 17.01.04, 15:35
      Brudas i niechluj ,len .
      • Gość: xyz Re: Co boli faceta? IP: *.11.15.vie.surfer.at 17.01.04, 15:47
        .... i nieudacznik he , he ! Powodzenia w uzywaniu moich epitetow .
        Pozdroweczko !
    • asmoga Re: Co boli faceta? 17.01.04, 16:36
      Taaak, chyba właśnie nieudacznik. No i ewentualnie obszczymurek, niedojda,
      fajtłapa, lewa noga, kretyn, idiota, IMPOTENT!
      • Gość: koniczynka Re: Co boli faceta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.04, 18:53
        Że ma małego
    • Gość: kalina Re: Co boli faceta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.04, 13:12
      Panowie, czyżby kobiety wiedziały lepiej co Was boli?
      • Gość: Seth Re: Co boli faceta? IP: *.icpnet.pl 18.01.04, 14:29
        1. Mnie akurat boli glowa, ale to przez wczorajszy, dosc intensywny wieczor.
        2. Brak meskich wpisow nie dziwi mnie ani troche. Tylko idiota podaje swoje
        czule punkty, wiedzac, ze plec piekna tylko na to czeka i pozniej przy
        sprzyjajacej okazji bedzie z lodowata precyzja i wyrachowaniem w owe punkty
        godzic.
        3. Kazdy ma inne slabe punkty = dyskusja prowadzi jedynie do uogolnienien =
        jest zbyteczna.
        4. Chwali sie Twoja dzielnosc w badaniach, ale watek ow jest troche wydumany.
        Wysil sie na bardziej interesujacy.
        Pozdrawiam
    • nom73 Re: Co boli faceta? 18.01.04, 14:44
      Nie ma takich słow, ktore by mnie zranily, bo to sa tylko slowa. :-)


      • balbinia Re: Co boli faceta? 18.01.04, 16:11
        Nie jestem facetem, ale moge sobie wyobrazic, ze te slowa zrania wiekszosc
        mezczyzn:
        - "mezu, chyba lysiejesz"
        - "moj byly byl lepszym kochankiem niz ty"
        - "..moglby byc nieco wiekszy i twardszy, prawda?"
        - "jestes nieudacznikiem zyciowym, do niczego sie nie nadajesz"
        - wszelkie porownywania: "wiesz, Zenek z 2 pietra o wiele lepiej zna sie na..
        iz ty"
        - "jestes za niski/za chudy/za drobny - jako, ze mezczyzni maja kompleks
        rozmiarow, wszystkie epitety sprowadzajacego ich EGO do mniejszych rozmiarow,
        potrafia zniechecic faceta w 100%
        - "nie jestes ojcem tego dziecka"
        :-))
    • Gość: Sanchez Re: Co boli faceta? IP: 195.177.197.* 18.01.04, 16:53
      Zdecydowanie podoba mi się wypowiedź SETH'a.Panowie powinniśmy być czujni jak
      ważki !
      • Gość: kalina Re: Co boli faceta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.04, 17:03
        Nie musicie być tak czujni. Widzę,że kobiety dużo wiedzą i uderzają z
        przerażającą precyzją.
        Muszę przyznać że niektórych sformułowań bałabym się urzyć.
        • Gość: Efemeryda Re: Co boli faceta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.04, 22:46
          O mój Boże, nie wiem z jakimi kobietami się zadawaliście, ale rzeczywiście, to
          musiały byc mentalne potwory, skoro wykształciły w was nawyki, po tytułem "nie
          otwieraj się, bo wróg czyha".

          Ja może powiem coś od siebie.
          Ostatnio przeprowadzałam bardzo ciężką i trudną dla mnie sprawę, która miała
          nikłe szanse, by się udać. Ale udała się.
          Jestem i byłam z siebie dumna, ale wraz z sukcesem pojawiła sie myśl "nigdy
          nie zrobiłabym tego bez (...) wsparcia i otuchy i wiary w powodzenie większej,
          niż moja".
          Bez pomocy bliskiej mi osoby.

          I co się dowiedziałam?
          Ta wdzięczna istota tuż przed końcem przestała we mnie wierzyć.

          I po radości sukcesu przyszła gorycz przełknięcia tego, bo ja, będąc w
          podobnej sytuacji około pół roku temu (osoby udzelającej wsparcia, kiedy
          prawie wszyscy zdezerterowali w sprawie równie beznadziejnej) nie straciłam
          wiary do końca.

          I miałam rację.

          Sama licząc na to samo dowiedziałąm się, że w dużej częsci była to moja
          wyobrażnia, bo On już we mnie nie wierzył.
          • Gość: misiek Re: Co boli faceta? IP: *.jgora.dialog.net.pl 18.01.04, 22:54
            co mnie boli ???? oj zab czasami :)))) a troche powazniej to wszystko zalezy
            od charakteru faceta,jeden jest miekki a drugi twardy ktory nie przejmuje sei
            zbytnio slowami ,wiec wszystko zalezy od kobiety na jakiego trafi ,pozdro...
            • Gość: kalina Re: Co boli faceta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.04, 09:21
              Gość portalu: misiek napisał(a):

              > co mnie boli ???? oj zab czasami :)))) a troche powazniej to wszystko zalezy
              > od charakteru faceta,jeden jest miekki a drugi twardy ktory nie przejmuje sei
              > zbytnio slowami ,wiec wszystko zalezy od kobiety na jakiego trafi ,pozdro...

              Oj Misiek, nie ma faceta , którego by coś nie bolało. Bez względu na to jak
              jest twardy. Facet którego nic nie boli jest po prostu bezmyślny.
              • nom73 Re: Co boli faceta? 19.01.04, 18:57
                Gość portalu: kalina napisał(a):


                > Oj Misiek, nie ma faceta , którego by coś nie bolało. Bez względu na to jak
                > jest twardy. Facet którego nic nie boli jest po prostu bezmyślny.

                I tu bym polemizował. :-)
                Ktos kto jest myslacy nie bedzie reagowal na slowa tylko na to co jest
                prawdziwe, na rzeczywistosc.
                Jezeli powiesz komus cos obrazliwego to jest to tylko Twoje słowa, okreslenie,
                pojecie nijak majace sie z rzeczywistoscia. Nieważne co ludzie mówią, ważne jak
                jest naprawdę. :-)
                • Gość: julia Re: Co boli faceta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.04, 15:56

                  > I tu bym polemizował. :-)
                  > Ktos kto jest myslacy nie bedzie reagowal na slowa tylko na to co jest
                  > prawdziwe, na rzeczywistosc.
                  > Jezeli powiesz komus cos obrazliwego to jest to tylko Twoje słowa,
                  okreslenie,
                  > pojecie nijak majace sie z rzeczywistoscia. Nieważne co ludzie mówią, ważne
                  jak
                  >
                  > jest naprawdę. :-)

                  I ja podtrzymuję to co napisałam. Wszystko to kwestia "wstrzelenia się", bo
                  każdy z nas jakiś chce być. Jedni przystojni, inni zaradni,
                  mądrzy,wykształceni,dobrzy, męscy....itp Chcemy być jakoś postrzegani. Dochodzą
                  do tego stereotypowe wykształcone przez nasze wychowanie oczekiwania typu
                  mężczyzna zaradny, kobieta atrakcyjna.
                  • Gość: misiek pozdrowionka dla szczerych i skromnych facetow! :) IP: *.jgora.dialog.net.pl 21.01.04, 01:14
                    oczywiscie dla kobiet tez ,zeby nie byly w tyle ciagle za nami :))) PS.ojejku
                    jak mnie potwornie plecy zabolaly :))dziewczyny prosze Was o relaksujacy
                    masaz ;)) pozdro...
                    • Gość: kalina Re: pozdrowionka dla szczerych i skromnych faceto IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.04, 07:53
                      A znasz takich? Może jakieś namiary.
    • Gość: Bronco Re: Co boli faceta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.04, 15:05
      Bola przede wszsytkim nie slowa ale czyny tzn. wtedy gdy da sie odczuc albo
      zrozumiec, ze kobieta mysli ze on jest pierdola saska, niemeski itp., wted gdy
      opowiada jak jej bylo dobrze z poprzednimi a juz totalne chyba sa rzeczy
      typu "kochanie nie mozemy byc dalje razem -nie staje ci a ja potrzebuje seksu".
      • Gość: radek Re: Co boli faceta? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.04, 10:51
        Mnie zabolałoby:
        Stary od 2 lat ciągle masz ten sam samochód?
        Nie stać Cię na nowy?

        Żartowałem (od 5 lat mam ten sam i wcale nie uważam tego za obciach), ale wielu
        takie stwierdzenia bolą.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka