IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 17.01.04, 17:03
Panowie, i Panie, proszę pomóżcie mi wyjaśnić o co w tym chodzi...Jestem z
chłopakiem od 9 miesięcy. Było i jest nam ze sobą dobrze, za wyjątkiem
niektórym dni, kiedy On przypomina sobie owe sytuacje związane z moją
przeszłością. na początku naszego związku powiedziałam mu o moim życiu
intymnym, ilu miałam facetów itp. Byłam w stałym związku z dwoma mężczyznami
(1- facet rok, drugi zaś 1,5) Jeden zginął w wypadku, a z drugim się nie
ułożyło. Po tym miałam dwie przygody i na tym się zakończyło, dopóki nie
spotkałam tego owego, któremu wszystko powiedziałam. Na tym etapie, od 2
miesięcy ma do mnie pretensje, mówi czasami że byłam łatwa oraz że mnie nie
szanuje przez moją "przeszłość". Sądzę, że ma rację, ale przez to zatruwa mi
życie, ja przez niego bywam zdenerwowana i często myślę o tym. Wiem, że
niczego już nie zmienie, człowiek się uczy na błędach, właściwie dzięki niemu
to zrozumiałam, i żałuję, że nie poczekałam z tym do ślubu. Dla niektórych z
Was może to wydać się śmieszne, bo w dzisiejszych czasach nie liczy się już
dziewictwo. Ale dla mnie...Mój związek powoli się rozpada, mój chłopak chce
rozstania, bo nie daje mu spokoju to że jestem już "zzużyta". A dla Was? Co o
tym sądzicie? Kto ma rację i co mam robić? Mam 23 lata. Pozdr.
Obserwuj wątek
    • Gość: Ania Re: Dziewica? IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 17.01.04, 17:11
      A ile on ma lat? I czy tez jest "świezutki i nietknięty"?
      • Gość: Nicole Re: Dziewica? IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 17.01.04, 17:13
        Jest starszy ode mnie o 2 lata, ja do niego nie mam pretensji choć miał za sobą
        4 związki (a raczej przygody - tak to mozna nazwać). To jest chora sytuacja,
        wiem, ale ja go bardzo Kocham...
        • Gość: xyz Re: Dziewica? IP: *.11.15.vie.surfer.at 17.01.04, 17:29
          Nie przejmuj sie pusc go plazem jesli on chce . Naucz sie gdy poznasz nowego
          faceta nigdy sie nie muwi co bylo kiedys masz dobra szkole i przyklad . Moia
          babuszka mowila ze nie nalezy mowic wszystkiego ale raczej sluchac i wyciagac
          wnioski .
          • Gość: Zdzichu-nr1 Re: Dziewica? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.04, 17:53
            Głupi ten facet jak but. Życzę mu żeby trafił na byłą pracownicę agencji
            towarzyskiej
      • yagootek odpusc go sobie!!!!!! 19.01.04, 21:23
        proponuje ukladac sobie zycie z kims innym... przeciez on ci to bedzie zawsze
        wypominal
    • Gość: Conveyor Re: Dziewica? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.04, 18:30
      Twoj facet pierdoli jak potluczony, "zuzyta" kurde, kopnij go w dupe, jest
      wielu facetow dla ktorych to nie bedzie problemem (bo to nie jest zaden
      problem)
      Pozdrawiam :))
    • Gość: prawiczek_22 Re: Dziewica? IP: 62.29.134.* 17.01.04, 18:36
      Widocznie nie kocha Cię, skoro jego poglądy przesłaniają mu Ciebie. Radzę się z nim rozstać, bo nie da Ci spokoju. Tak z ciekawości... czy on jest prawiczkiem?
      • Gość: prawiczek_22 ...aha, nie jest. IP: 62.29.134.* 17.01.04, 18:38
        Rzuć jak najszybciej tego hipokrytę.
      • Gość: rozwiedziona Re: Dziewica? IP: *.8.14.vie.surfer.at 17.01.04, 21:18
        To dobrze, że Panowie też Ci rady dają. Słuchaj ich, wiedzą o czym mówią.
        To, co przeżywasz, to początki horroru, który możesz z nim mieć i to każdego
        dnia. To jest początek jego choroby, on jest po prostu psychopatą. Koniecznie
        przeczytaj w słowniku, co to znaczy a zobaczysz wizerunek swojego Pana.
        Oczywiście, jeżeli zechcesz zobaczyć. Nie pocieszaj się, że w tym przypadku
        Twoja miłość cokolwiek zmieni.
        Uciekaj jak najdalej od niego i to szybko!!!
    • fanta-girl Re: Dziewica? 17.01.04, 19:26
      Ale powiedz mi kobieto, po kiego grzyba sie przyznawas?
      Te przygody to moglas odpuscic.
      Zadko kiedy jest to czyn chwalebny.
    • Gość: Triss Merigold Re: Dziewica? IP: *.acn.waw.pl 17.01.04, 20:48
      Kolejny dowód na to, że szczerość absolutna nie popłaca. Nie trzeba wcale
      kłamać, wystarczy powiedzieć "to moja sprawa i nie wolno ci pytać". Zostaw
      gnojka. Będzie Ci wypominał do końca świata i podniecał się faktem jaki jest
      świetny bo taką "używaną" zechciał. Szkoda nerwów. Mężczyźnie, który ma
      poukładane w głowie liczba byłych nie przeszkadza. Podobnie kobietę też nie
      powinna interesować liczba byłych partnerek.
      • Gość: ola Re: Dziewica? IP: *.man.polbox.pl 17.01.04, 21:06
        hm, a może Twój luby po prostu szuka wymówki, pretekstu, żeby Cię rzucić, gdyby
        naprawdę Cię kochał nie robiłby problemu z Twojej przeszłości (bez przesady, aż
        tak wielu tych partnerów to nie miałaś), tym bardziej, że sam nie jest święty...
        przepraszam, że tak z grubej rury, ale pytałaś....
        pozdr i życzę szczęścia
        ola
        • Gość: Triss Merigold Re: Dziewica? IP: *.acn.waw.pl 17.01.04, 21:16
          To powinno być do autorki wątku nie do mnie.
    • gosc1 Re: Dziewica? 17.01.04, 21:23
      twój facet jest przede wszystkim prostakiem , wielkim głąbem i prawdopodobnie
      zazdrośnikiem.jeśli tak,to potem może się to przerodzić u niego w chorą
      zazdrość ze szpiegowaniem i
      z rękoczynami wobec Ciebie włącznie.
      zakończ z nim jak najszybciej ,bo na milion procent nie będziesz miała z nim
      spokojnej przyszłości

      pozdr.
      gość1: ))
    • Gość: fsdfja Re: Dziewica? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.04, 21:27
      W twoim zwoiazku facet przesadza on tez nie jest "czysty".
      Mnie sie jednak czasem mazy dziewica, moja pierwsza byla juz po kilku
      przygodach i stalym zwiazku. Potem bylo podobnie i jakos mam takie uczucie, ze
      dla nikogo nie bylem pierwszy i ze nic pieknego w moim seksie nie bylo.
    • ilecka Re: Dziewica? 17.01.04, 21:39
      jak bylam mlodsza mialam chlopaka, i postanowilismy oboje poczekac do slubu,
      ale bylismy gnojkami, takze ze slubu nici, bo zerwalismy, nastepnie trafilo mi
      sie pare przygod(czyli z postanowienia znowu nici)i teraz mam super chlopaka,
      jestesmy zakochani jak 2 golabki, i absolutnie mi nie wypomina moich
      poprzednich partnerow, ani ja jemu jego partnerek. trudno sie mowi. mi jest
      przykro, ze nie poczekalam chociazby na niego, nie mowie do slubu, ale
      przynajmniej na niego moglam poczekac, bo jest to milosc mojego zycia. sama mam
      czasem wyrzuty sumienia, i on mnie uspokaja, bo to w koncu nie jest
      najwazniejsza sprawa w naszym zwiazku. jemu tez jest troche przykro ze na niego
      nie poczekalam, i ze on na mnie nie poczekal, no ale trudno sie mowi. przeciez
      sobie nie podetniemy zyl a juz na pewno nie mam zamiaru mu tego wypominac a on
      mnie! jezeli 2 osoby sie kochaja nie powinno byc takich problemow o jakim ty
      piszesz.
      rada: zostaw go. to jest typ ktory sam lubi pobzykac ale poslubilby tylko
      dziewice. smiechu warte
    • Gość: Weronika Re: Dziewica? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.04, 21:48
      Wszyscy macie rację-dokładam się do tego. Ale powiem coś jeszcze. A mianowicie-
      dlaczegóż to Nicole ma żałować tego, że przyznała się do swoich doświadczeń
      seksualnych?-jeśli odczuwałą taka potrzebę zwierzenia się człowiekowi, którego
      kocha, to bardzo dobrze moim zdaniem zrobiła.
      Ja też wszystko mojemu wyśpiewałam (no może bez wgłebiania się w szczegóły)i
      on też mi wyznał pewne rzeczy i b.to doceniam. Nie pytam go już więcej o to-po
      prostu do pewnych rzeczy się nie wraca, ale to dobrze jeśli się je sobie powie
      (jeśli 2 str.chce wiedzieć).
      Tu 1 wyjątek-jeden z moich byłych wręcz ożywiał się gdy pytałam go o jego
      poprzednie dziewczyny-relacjonował mi to wszystko tak, że zrozumiałam, że to
      jakiś bałwan być musi i się pożegnalismy :)
      Do Nicole: twój facet ma jakieś zaburzenia (jak słusznie ktoś tu już
      zauważył). Jeśli z nim zostaniesz to skończysz na prochach, bo w końcu
      uwierzysz w to co Ci wmawia-że jesteś skalana itp. bzdury.
      Myślę nawet, że to taki typek, który odczuwa niemal fizyczną satysfakcję
      widząc jak wpędzasz się w nerwicę i zaczynasz odczuwać do siebie pogardę.
      • ilecka weronika masz racje 17.01.04, 22:05
        jesli chodzi o ta szczerosc. dobrze zrobila nicole ze mu powiedziala,
        przynajmniej zobaczyla jak koles zareagowal. gdyby mu tego nigdy nie
        powiedziala, nie wiedzialaby, ze mu to (tych kilka bylych partnerow) bardzo
        przeszkadza. ja mojemu powiedzialam od poczatku do konca. juz taka jestem, ja
        mu mowie wszystko. od A do Z. i nie mam z tym problemow.
        nicole przynajmniej sie zorientowala ze chlopak ma z tym jakis problem. bo to
        jest jego problem, a nie nicole.
      • Gość: kirk12 Re: Dziewica? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.04, 02:39
        Do
        Weroniki
        To że swojemu wszystko wyśpiewąłas postawiło go w super komfortowej
        sytuacji .Facet w wieku do dwudziestu paru lat od kobiety potrzebuje
        przedewszystkim regularnego dutkania.Znając Twoją przeszłość może to robić bez
        żadnych zobowiązań.O tym czym dla niego jest wasz związek przekonasz się gdy
        będziesz chciala go zalegalizować lub gdy on będzie chciał ustabilizować swoje
        życie / gwarantuje Ci ,że będzie to z osobą mającą mniej do powiedzenia oswojej
        przeszłości łóżkowej/
    • Gość: kirk12 Re: Dziewica? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.04, 01:59
      Facet chcial cię potraktować powazniej niz tylko do łożka.Być może myślał o
      małżeństwie dlatego jesteś dla niego zużyta.Jesli chcesz wyjść za mąż musisz
      kłamać inaczej będziesz tylko zużytym towarem . Dokonałaś wyborów w życiu i nie
      jesteś w stanie dać ewentualnemu ukochanemu dośc istotnej wartości.Prędzej czy
      pożniej nawet za kilkanascie lat on i tak by cię porz€cił.Lepiej wcześniej niż
      póżniej.Możesz jednak znależć swoją misję i wprowadzać w arkany seksu
      nidoświadczonych chłopaków.Takie też są potrzebne
      • Gość: Ania Re: Dziewica? IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 18.01.04, 11:32
        Dokonałaś wyborów w życiu i nie
        >
        > jesteś w stanie dać ewentualnemu ukochanemu dośc istotnej wartości

        Przepraszam bardzo. A jaka to jest według ciebie "istotna wartość"? I czy
        jeżeli facet wymaga od kobiety, żeby była dziewicą sam tez nie ma obowiązku
        pozostać prawiczkiem do czasu ich pierwszej wspólnej nocy?
        To zawsze uwielbiam w facetach... podwójna moralność. Ona ma byc swięta, a on
        może robić co chce. Ja myslałam, że czasy średniowiecza juz dawno minęły.
        • Gość: Bronco Re: Dziewica? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.04, 18:17
          > Dokonałaś wyborów w życiu i nie
          > >
          > > jesteś w stanie dać ewentualnemu ukochanemu dośc istotnej wartości
          >
          > Przepraszam bardzo. A jaka to jest według ciebie "istotna wartość"? I czy
          > jeżeli facet wymaga od kobiety, żeby była dziewicą sam tez nie ma obowiązku
          > pozostać prawiczkiem do czasu ich pierwszej wspólnej nocy?
          > To zawsze uwielbiam w facetach... podwójna moralność. Ona ma byc swięta, a on
          > może robić co chce. Ja myslałam, że czasy średniowiecza juz dawno minęły.

          Moja droga przedmowczyni, tu nie ma sprzecznosci po prostu kazda plec wymaga
          czego innego.
          Z reguly dziewczyny/kobiety wola facetow nie-prawiczkow, wola troche
          juz "doswiadczonych" (niekoniecznie bardzo) dlatego to faceci m.in. czuja
          presje zeby "miec to za soba", dostosowuja sie do wymagan.
    • Gość: Mad Max Ja to mam wszystko uzywane.... IP: *.dialsprint.net 18.01.04, 04:24
      i nie robie problemu heheheheh
    • Gość: Adam Re: Dziewica? IP: *.olawa.sdi.tpnet.pl 18.01.04, 11:39
      Facet nie jest wart Ciebie. Uważam że przeszłość nie ma znaczenia, przecież on
      też nie jest święty, dyskryminuje Twoją osobę.
    • Gość: Nicole Re: Dziewica? IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 18.01.04, 12:13
      Dziękuję Wam wszystkim za rady, jesteście kochani...Dzięki mojemu obecnemu
      partnerowi odkryłam jak ważną rzeczą jest wartość dla kobiety, że powinna się
      szanować (dla mnie już jest za późno bo nie jestem dziewicą). Już tak jest
      uwarunkowane, że kobieta jest inna niż mężczyzna i powinna szanować siebie i
      swoje ciało, nawet jeśli dopiero zaczyna chodzić z facetem musi go najpierw
      dobrze poznać i czy to jest ten na którego może liczyć a dopiero później jest
      mowa o seksie i o oddaniu siebie, swojego ciała...Jemu na mnie bardzo zależy
      dlatego ma do mnie pretensje i pyta czemu nie zaczekałam na niego, w swoim
      dotychczasowym życiu żałuję tylko tych przygód, już teraz wiem, że nie powinnam
      mu mówić całej prawdy...ale cóż mogę teraz zrobić, tylko żałować, w pewnym
      sensie to moja wina, On też nie był święty i powiedział mi o wszystkim, nie mam
      do niego żalu i pretensji, ale On jest mężczyzną i jest inaczej postrzegany,
      teraz są inne czasy ale zawsze pozostaje to "coś" co różni kobietę od
      mężczyzny, ta wartość i swoje zasady w życiu...Pozdr.
      • Gość: Ania Re: Dziewica? IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 18.01.04, 12:20
        Nie podchodź tak do tego. Miałas kilku chłopaków (pomijam te przygody). Zawsze
        jak jesteśmy bardzo zakochani to wydaje nam sie, że to własnie ten i żaden
        inny. Tylko jak sama wiesz wiele związków sie rozpada. I tak naprawdę nigdy nie
        masz pewności, czy Twój obecny chłopak jest rzeczywiście tym ostatnim.
        Rozumując w ten sposób należałoby czekać z seksem do slubu (który tez nic nie
        gwarantuje).
        Ja uważam... jeżeli chłopak cię kocha to powienien cenić w Tobie serce, duszę,
        to czy jesteś dobrą osobą itp. Jezeli u niego na pierwszym miejscu jest fakat
        bycia lub nie bycia dziewicą.... myslę, ze szkoda na niego czasu. Tym bardziej,
        że sam tez nie jest święty.
        Pozdrawiam :-)
        • Gość: kirk12 Re: Dziewica? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.04, 15:25
          Do
          Ani
          Młodzi mężczyżni w większości dopóki nie spotkają tej jedynej od kobiet
          oczekują przedewszystkim seksu /tak są skonstruowani/.Wiedząc o tym jeżeli
          traktują związek lużno nie mają oczekiwań wobec przeszłości aktualnej partnerki
          a nawet ta przeszłość jest zaletą bo taką łatwiej jest zostawić gdy się znudzi
          lub znajdzie się tą ostatnią.Zaden facet jeżeli ma poczucie swej wartości nie
          zechce wiązać swej przyszłości z kobieta , która była "pojemnikiem na spermę"
          dla innego lub innych.To nie jest podwójna moralność ,lecz po prostu są inne
          kryteria wartości u obu płci i co tu dużo mówić kobieta, która była mimo
          wszystko łatwym kąskiem dla innych ,którzy zamiast się onanizować mogli
          zaspakajać się ciekawiej nie jest tą ,którą się chce widzieć jako żonę i matkę
          przyszłych dzieci.
          • Gość: ilecka Re: Dziewica? IP: *.pool80116.interbusiness.it 18.01.04, 16:26
            jakies masz dziwne pojecie o tej sprawie. moj chlopak wie o moich bylych
            partnerach, i mimo to chce sie ze mna ozenic. nie widze nic na przeszkodzie. a
            tak w ogole to nie uogolniaj, tylko zaznacz ze to sa twoje poglady.
            dodam jeszcze, ze uwazam, iz jest to hipokryzja, jezeli chlopak sam bzyka
            przed slubem, a za zone chce dziewice. fakt, ze kobieta miala wczesniej innych
            partnerow nie oznacza, ze byla pojemnikiem na sperme. pojemnikiem na sperme
            moze byc tylko ta co sie puszcza, a uprawianie seksu nie uwazam za puszczanie
            sie
            • Gość: Ru Re: Dziewica? IP: *.chello.pl 18.01.04, 17:11
              Oczywiscie ze kirk 12 ma racje - taka kobieta u znajacego swoaj wartosc
              mezczyzny nie bedzie powazna kandydatka na staly zwiazek.I nie ma co sie
              obrazac na rzeczywistosc. Pozdro
              • Gość: Ania Re: Dziewica? IP: *.kra.cdp.pl / *.kra.cdp.pl 18.01.04, 19:32
                Taki facet nie jest nic warty.
          • Gość: Weronika Re: Dziewica? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.04, 17:48
            Widzę, że dla niektórych czasy średniowiecza wciąż są jak żywe...Nie bardzo
            wiem jak zacząć, bo obawiam się, że uświadamianie ciebie jest daremne.
            Czy swoją dziewczynę najpierw będziesz sprawdzał pod kątem tego czy jest
            dziewicą czy nie, wkładając jej palec? A może po wszystkim wystawisz
            zakrwawione prześcieradło na korytarz jako dowód, że miałeś ją jako pierwszy?
            Szkoda, że taki Ciemnogród wypowiada się na tym forum-jak widać czuby są
            wszędzie.
            Szukaj sobie zatem tej swojej dziewicy. Najprawdopodobniej trafisz na taką,
            która powie Ci to co bedziesz chciał usłyszeć a okaże się jednym z większych w
            mieście "pojemników na spermę".
            • Gość: kirk12 Re: Dziewica? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.01.04, 21:46
              Do Ani,Weroniki i
              ileckiej
              Na tym forum powstało towarzystwo wzajemnej adoracji kobiet po
              przejściach .Problem w tym, że jednak każda z nich potrzebuje
              męzczyzny.Mimo, to ilecka będzie mogła więcej powiedzieć gdy chłopak, który
              chce się z nia ożenić zrobi to naprawdę ,a jeszcze przez kilka lat nie
              powie ,że nie przeszkadza mu to iż inne prącia penetrowały miejsce ,które on
              móglby calowac z uwielbieniem.Mam 45 lat i ponad 20 malżenstwa , odbyłem setki
              rozmów z kolegami ze studiow,a póżniej z pracy. sam zaliczałem sie do tych z
              górnej półki ,którzy wybierali to co najlepsze ,żaden z mych najbliższych nie
              wpakowalby sie w związek z dziewczyna "po przejściach'.Przez tyle lat spotkalem
              dwa udane związki z dziewczynami z " doświadczeniem" jeden mój kolega związal
              się w wieku 40 lat z kobieta o 10 lat młodszą , wkrotce bedą mieli drugie
              dziecko .On już mial dość kawalerki, ona wczesniej spała zjednym gościem jemu
              to /szczególnie w tym wieku już nie przeszkadza/Drugi przypadek znam z relacji
              koleżanki z pracy . Jest typową blondynką ,ale na ulicy wszyscy sie za nią
              ogladają jej mąż też starszy o 10 lat wie że kiedyś spała z innym gościem, ale
              go zoztawila dla obecnego męza.Nie jest on przystojny ,Lysy ale opiekuńczy i
              podobno super w łóżku.Blondynka jest szczęśliwa ma 26lat.Inne przypadki
              trwalych małżenstw z "kobietami" z przeszloscią jakie znam to faceci zakom
              pleksieni ,którym kobieta trafiła sie jak ślepej kurze ziarno.
              • Gość: ilecka kirk12 pieprzysz niesamowite bzdury. sam pewnie IP: *.pool80116.interbusiness.it 18.01.04, 22:34
                jestes wybrakowany, ale na pewno zonke miales dziewice.
                gratuluje takiego rozumowania mimo 45 lat
                • Gość: Efemeryda Re: kirk12 pieprzysz niesamowite bzdury. sam pewn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.04, 23:19
                  Ja z kolei spotkałam się z opiną, że kobieta po niewielu przejściach, lub z
                  żadnym doświadczeniem to zła inwestycja jako, że w końcu kiedyś w życiu będzie
                  się chciała wyszaleć. To już lepiej poczekać jakiś czas i potem uderzyć, niż
                  trzymać w domu tykającą bombę.
                  Ja osobiście przychylam się do tej opinii.
                  (tak po prostu jest)
              • Gość: Ania Do kirk12 IP: *.crowley.pl 19.01.04, 17:16
                A to mnie zaskoczyłeś. Nie wiedziałam, że jestem "po przejściach" i do tego
                strasznie poszukuję mężczyzny. Czego to się człowiek może dowiedzieć od
                innych , a czego sam nie jest świadom.
                Zastanawia mnie tylko Twój wiek. Piszesz, że masz 45 lat. Wiesz... czytając
                Twoje wypowiedzi.... powiedziałabym że pisze to dość infantylny 16 latek ze
                skrzywioną psychiką. A Ty twierdzisz że masz tak duzo lat i nawet jesteś po
                studiach. Jednak duzo jest jeszcze na tym świecie rzeczy, które mogą mnie
                zadziwić.
    • Gość: Nicole Re: Dziewica? IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl 19.01.04, 08:52
      Gdybym mogła cofnąć czas to teraz na pewno byłabym jeszcze dziewicą, naprawdę
      nie musiałam iść do łóżka z tym drugim facetem, bo go nawet nie kochalam, a
      potem okazalo się że i seks też nie był przyjemny, wręcz potem było mi z tego
      powodu smutno. A teraz? Obecny partner bardzo mi się podoba, bardzo go Kocham i
      mój seks jest cudowny (fakt że z wiekiem kobieta ma duże potrzeby a jej seks
      jest duuużo dojrzalszy i piękny zarazem). Dlatego uważam iż nie ma się co
      śpieszyć z tym pierwszym razem, warto poczekać, naprawdę, jeżeli facetowi
      zależy na kobiecie to przeszkadza mu to, że wcześniej miała kilku partnerów
      łóżkowych, (jednego jest w stanie wybaczyć;-) Ale tak dla zasady - kobieta
      powinna być jak prezent dla mężczyzny - nie ma nic piękniejszego od tego gdy
      facet rozpakuje ten
      prezent dopiero po długim czasie chodzenia lub najlepiej po ślubie....
      • Gość: goga Re: Dziewica? IP: 5.5R1D* / *.saix.net 19.01.04, 09:29
        Ladnie to wszystko ujelas. Ja stracilam dziewictwo w wieku 24 lat ( stare
        baba), z moim mezem,jestesmy razem juz 6 lat. To byla najlepsza rzecz ktora
        zrobilam, ze poczekalam na niego chociaz okazji bylo ....Naprawde moj mezulek
        jest i byl cholernie dumny z tego iz byl moim pierwszym i jedynym partnerem.
        Niestety dla wielu mezczyzn dziewictwo - to wciaz bardzo wazny dodatek.
        • Gość: Pajak Re: Dziewica? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.01.04, 13:40
          "Niestety dla wielu mezczyzn dziewictwo - to wciaz bardzo wazny dodatek." -
    • Gość: Pajak Wnioski IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.01.04, 13:37
      Ktory samochod jest lepszy - nowy, prosto z salonu, pachnący swiezoscia, czy
      moze uzywany, ktory mial juz kilku wlascicieli, a do tego jest po powaznym
      wypadku i byl naprawiany?? :) A ktory z tych samochodow ma wieksza wartosc,
      ktory wiecej kosztuje? :)
      Mysle, ze wszystko juz jasne.....
      • dadaczka no tak, przecież kobieta to też "rzecz" 19.01.04, 19:11
        do używania, niczym samochód. Składnik majątku co to się nim pochwalić można.
        Brrr.

        No niech by mi mój narzeczony (w czasach, kiedy był narzeczonym) spróbował
        powiedzieć coś takiego.

        Do założycielki tematu - dziewczyno, czy cenisz się tylko za dziewictwo i
        uważasz, że to jest to co masz w sobie najcenniejszego do zaoferowania
        mężowi?? A wszystko inne? A troska, miłość, wierność, uczciwość, urodzenie
        dziecka - to tak mało w porównaniu z dziewictwem? Zacznij bardziej szanować
        siebie i to, co masz do zaoferowania mężczyźnie - i nie chodzi mi w tym
        momencie o tzw. cnotę.

        Boszzzzz, z "górnej półki" - aż otrząsa jak się coś takiego czyta. Dzięki Ci
        Boże, że nie stworzyłeś mnie takim mężczyzną!
        • Gość: Pajak Re: no tak, przecież kobieta to też "rzecz" IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.01.04, 10:12
          Wobec tego oto kolejny przyklad, tym razem z gatunku nie rzeczy, a osob. ;)
          Przyjmijmy, ze jestes w pelni plodna kobieta i nie masz problemow z
          zachodzeniem w cize. Tak samo Twoj partner. I przyjmijmy, ze zapragnelas miec
          dziecko. Jakie dziecko wolisz - swoje wlasne (czyt. twoje i tylko twoje, z
          twojej krwi i kosci (no i partnera oczywiscie)), czy cudze, adoptowane? :)
          • dadaczka Re: no tak, przecież kobieta to też "rzecz" 20.01.04, 13:19
            czy chcesz mi powiedzieć, że w stosunku do żony instynkt rodzicielski Ci
            działa? To ciekawe...Mnie tam w stosunku do męża działają różne instynkty ale
            na pewno nie macierzyński (może on czasem żałuje, ale to już zupełnie inna
            sprawa ;-))

            Hmm, mam męża i akceptuje to, że mąż nie jest moją własnością, zanim poznał
            mnie miał swoje życie (w tym erotyczne - czyli: wkładał penisa w inne dziurki,
            co - jeśli się sprawę rozpatruje wg Twoich kryterów - powinno być dla mnie
            równie obrzydliwe jak dla niego fakt, że w moją wkładał ktoś inny). Seks jest
            dla nas ważny, ale nie najważniejszy - mamy parę innych istotnych powodów, żeby
            ze sobą być, w tym wzajemny szacunek i zaufanie. No ale co ja Ci będę
            tłumaczyć...

            Jeśli zaoferowałeś swojej żonie czystość przedmałżeńską - ok, przynajmniej
            uczciwie, masz moralne prawo oczekiwać od niej tego samego. Można się spierać,
            czy to dobrze, czy źle, czy bezpieczne takie czekanie do slubu, czy nie, czy
            liczba partnerów seksualnych dorosłego człowieka wyznacza jego wartość - jako
            człowieka właśnie, co jest dla kogo najważniejsze. Ja mam swoje poglądy, ktoś
            inny swoje, nie ma sprawy. Ale sytuacja, kiedy się mówi: mężczyzna jest tak
            skonstruowany - to ma prawo (a może i powinien, a może i musi) sypiać z innymi
            przed ślubem, ale kobieta to już nie nie, to nic innego jak prymitywna
            mentalność Kalego.

            Niestety (dla Was - mężczyzn o takim podejściu do świata) nie ma innych
            kryteriów dla oceny wartości kobiet i mężczyzn. Nie ma. Jeśli je sobie
            tworzycie, to jest to oderwana od rzeczywistości postawa "życzeniowa" - no bo
            jakim prawem oczekujecie, że kobiety będą te lepsze, bardziej moralne od Was?
            Biologia?? A skąd niby to wiecie? Któryś z Was był kobietą?
    • livia Re: Dziewica? 20.01.04, 09:37
      A ja mam wrażenie, że Nicole to mężczyzna. Przedstawia w 100% męski punkt
      widzenia i mimo kontrargumentów nadal klepie swjoa mantrę o zużyciu. Swoją
      drogą, gdyby moj obecny partner (niebawem mąż) powiedzial mi, że jestem zuzyta,
      to wyrzuciłabym go za drzwi. Jak mozna powiedziec tak, takimi słowami, do
      osoby, którą się kocha?????? "Kocham Cię, ale jesteś dla mnie zuzyta!" To
      elementarny brak szacunku i dobrych manier, co już dyskwalifikuje faceta jako
      partnera. Nie chciałabym miec neandertala w domu, no chyba, że poniżanie lub
      brutalnośc kręcą "Nicole"... ale chyba raczej nie, gdyż N. to mężczyzna
      popularyzujący tylko "kult dziewictwa".
      Nota bene: to, że było się pierwszym nie znaczy, że będzie się jedynym...
      prędzej czy później może przyjśc ochota na porownania.
      • Gość: Pajak Re: Dziewica? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 20.01.04, 10:07
        "Kocham Cię, ale jesteś dla mnie zuzyta! To elementarny brak szacunku i dobrych
        manier" -
        • Gość: radek Re: Dziewica? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.04, 11:03
          Facet ma kompleksy.
          Obawia się porównania z poprzednimi (może ma powody do obaw, a może tylko
          kompleksy).
          Ma niską samoocenę.
          Taki człowiek nigdy nie osiągnie nic w życiu (zawodowym i prywatnym).
          Szkoda marnowania Twojego czasu na takiego nieudacznika.
          Rozglądnij się za facetem, który doceni Twoje doświadczenie i oczywiście będzie
          lepszy od wszystkich poprzedników.
          • teodorek3 Re: Dziewica? 20.01.04, 11:11
            No właśnie: Radek trafił w sedno sprawy!
            Pytanie do Nicole (nie oczekuję odpowiedzi): jak oceniasz obecnego faceta jako
            kochanka? Na tle innych oczywiście.
            Pozdrawiam
    • sloggi Re: Dziewica? 20.01.04, 12:58
      Jeśli ten chłopak ma takie podejście do Ciebie to możesz plany ułożenia sobie
      z nim życia zwinąć w rulonik i...
      To nie jest facet dla Ciebie, nie dostrzega w Tobie innych walorów niż
      seksualność. Całą Ciebie obserwuje przez pryzmat kontaktów z mężczyznami,
      a do tego nie szanuje Cię. Nie myśl, że on się zmieni (jeśli już to na gorsze).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka