Gość: Nicole
IP: *.jaroslaw.sdi.tpnet.pl
17.01.04, 17:03
Panowie, i Panie, proszę pomóżcie mi wyjaśnić o co w tym chodzi...Jestem z
chłopakiem od 9 miesięcy. Było i jest nam ze sobą dobrze, za wyjątkiem
niektórym dni, kiedy On przypomina sobie owe sytuacje związane z moją
przeszłością. na początku naszego związku powiedziałam mu o moim życiu
intymnym, ilu miałam facetów itp. Byłam w stałym związku z dwoma mężczyznami
(1- facet rok, drugi zaś 1,5) Jeden zginął w wypadku, a z drugim się nie
ułożyło. Po tym miałam dwie przygody i na tym się zakończyło, dopóki nie
spotkałam tego owego, któremu wszystko powiedziałam. Na tym etapie, od 2
miesięcy ma do mnie pretensje, mówi czasami że byłam łatwa oraz że mnie nie
szanuje przez moją "przeszłość". Sądzę, że ma rację, ale przez to zatruwa mi
życie, ja przez niego bywam zdenerwowana i często myślę o tym. Wiem, że
niczego już nie zmienie, człowiek się uczy na błędach, właściwie dzięki niemu
to zrozumiałam, i żałuję, że nie poczekałam z tym do ślubu. Dla niektórych z
Was może to wydać się śmieszne, bo w dzisiejszych czasach nie liczy się już
dziewictwo. Ale dla mnie...Mój związek powoli się rozpada, mój chłopak chce
rozstania, bo nie daje mu spokoju to że jestem już "zzużyta". A dla Was? Co o
tym sądzicie? Kto ma rację i co mam robić? Mam 23 lata. Pozdr.