Dodaj do ulubionych

WALKA DLA ZASADY

08.10.08, 10:01
Co prawda jestem kobietą,ale sama jestem już po rozwodzie mój odbyl
sie spokojnie i bez żadnych komplikacji dlatego nie rozumiem kobiet
walczących tylko dla zasady,przecież nie da się zmusić do
miłości.Czasem z exs mozna mieć lepszego kumpla niż męża.Więc drogie
panie które to czytacie żyjcie i dajcie żyć innym naprawdę można
rozwodzić się PO LUDZKU,wtedy nikt nie cierpi
Obserwuj wątek
    • menk.a Re: WALKA DLA ZASADY 08.10.08, 10:29
      Ale do tego konieczna jest dobra wola obu stron. ;)
    • babe007 Re: WALKA DLA ZASADY 08.10.08, 10:35
      A czemu ten apel jest tylko do kobiet?
      • menk.a Re: WALKA DLA ZASADY 08.10.08, 15:21
        babe007 napisała:

        > A czemu ten apel jest tylko do kobiet?

        Bo myślą przwodnia tego forum są kobiety utrudniające życie ojcom
        swoich dzieci.;)
      • pyzz Re: WALKA DLA ZASADY 08.10.08, 17:47
        Z tego samego powodu, dla którego wszelkie działania dotyczące walki z przemocą
        domową są skierowane do ofiar-kobiet przemocy wyrządzanej przez mężczyzn.
        • babe007 Re: WALKA DLA ZASADY 08.10.08, 23:01
          Jeżeli uważasz, że jest to niewłaściwe, to czemu podpisujesz się pod
          równie wybiórczym apelem? Toż to brak konsekwencji...
          • pyzz Re: WALKA DLA ZASADY 08.10.08, 23:37
            Słuchaj, ja się pod tym apelem nie podpisałem, tylko odpowiedziałem na Twoją
            wątpliwość. Wcześniej podpisałem się pod kilkoma apelami nie za powierzaniem
            opieki ojcom, a za opieką naprzemienną, a więc za dostępem dzieci do OBOJGA
            rodziców. Poszukaj, znajdziesz.
            Pełna odpowiedź na Twoje pytanie jest prosta:
            DOKŁADNIE tak, jak z przemocą fizyczną w rodzinach, to model, w którym kobieta
            jest ofiarą, a mężczyzna sprawcą jest po prostu częsty w Polsce. Tak samo matki
            częściej ograniczają ojcom kontakty z dzieckiem, niż vice versa. W ostatnią
            niedzielę w radiu usłyszałem wypowiedź sędziny sądu RO, że w ciągu ostatnich
            paru lat pojawiła się PLAGA (naprawdę ona to tak przedstawiła - jako coś, co się
            nagle zrobiło strasznie popularne) fałszywych oskarżeń ze strony kobiet pod
            adresem mężczyzn o przemoc i wykorzystywanie seksualne. Zatem chodzi o to, że
            uważa się, że to CZĘŚCIEJ robią kobiety, tak, jak uważa się, że przemoc stosują
            częściej mężczyźni.
            Oczywiście, problem tego, że są teżmężczyźni ograniczający kontakty z matką też
            istnieje, tak samo, jak istnieje problem przemocy domowej wobec mężczyzn. I JAK
            NAJBARDZIEJ zgadzam się z Tobą, że nie należy o tym zapominać. Ale kiedy już to
            sobie wyjaśniliśmy, to jednak zgódźmy się, że ograniczanie dziecku kontaktu z
            drugim rodzicem jest złe, samolubne i wstrętne.
            • andrexx Re: WALKA DLA ZASADY 09.10.08, 09:17
              bo tak naprawdę mało istotny jest podział na kobiety i mężczyzn, na
              ojców i matki tylko na ludzi mądrych i głupich, na tych ze
              zdolnością do empatii i tych pozbawionych tego uczucia
              • pyzz Re: WALKA DLA ZASADY 09.10.08, 11:34
                OK. Ale babe zwróciła uwagę na jeden groźny fakt. Jeżeli okazuje się, że jakiejś
                patologii dokonuje jakaś konkretna grupa częściej niż inna, to ogół skupia się
                na karaniu grupy, a nie karaniu za dokonanie patologii. Dlatego ważne jest, aby
                pamiętać, że wśród większości kobiet grających dziećmi przeciwko ich ojcom
                istnieje również mniejszość mężczyzn, które robią to samo.
                Z drugiej strony jest OGÓLNY, udowodniony naukowo mechanizm psychologiczny
                prowadzący polegający na tym, że ta sama zła rzecz jest uznawana za znacznie
                bardziej złą i godną większego potępienia, jeżeli jest dokonana przez mężczyznę,
                niż przez kobietę oraz/albo ofiarą jest kobieta. Przykładem mogą być przypadki
                gdy rodzic morduje dzieci i popełnia samobójstwo: ojcowie są za to potępiani,
                mówi się o nich jako o zbrodniarzach, a matki się usprawiedliwia i głosi, że
                skoro to zrobiła, to widać nikt jej nie pomógł a powinien.
                Tu można poczytać na ten temat:
                www.pismo.niebieskalinia.pl/index.php?id=6
                Piszę o tym dlatego, że taki mechanizm OCZYWIŚCIE prowadziłby do tego, że
                zjawisko stereotypowego zakładania, że mężczyzna nie będzie grał dzieckiem
                przeciwko kobiecie (nawet, gdyby grał) będzie występowało w mniejszym stopniu
                niż np. zjawisko karania za przemoc domową prawie wyłącznie mężczyzn (co jest
                chyba bezsprzecznym faktem). Ale to nadal nie zmienia faktu, że należy potępiać
                działanie, a nie ludzi
            • babe007 Re: WALKA DLA ZASADY 09.10.08, 11:12
              to jednak zgódźmy się, że ograniczanie dziecku kontaktu z
              > drugim rodzicem jest złe, samolubne i wstrętne.

              Zgadzamy sie ;-) (chociaż, jak w każdej sprawie, zostaje pewien
              obszar na interpretację, co jest ograniczaniem a co nie, ale to juz
              temat na inną dyskusję)

              Pozwole sobie tylko niesmiało zwrócic uwagę, ze autorka wątku nie
              pisała o kontaktach z dziećmi, tylko o "brzydkich rozwodach". I tu
              absolutnie nie mogę sie zgodzić z jednostronnością apelu, bo nie
              sądzę, żeby którakolwiek z płci w tym przodowała.
            • aga-ant Re: WALKA DLA ZASADY 22.10.08, 16:40
              czemu do kobiet?Bo jak to juz widać na tym forum jest nas więcej niż
              panów.A z doświadczenia wiem,że utrudniając odejście i tak już temu
              znienawidzonemu mężczyznie rujnujemy życie sobie,swoim dzieciom,bo
              nieoszukujmy się to one cierpia za nasze grzechy.A łatwiej byłoby
              rozstac się w zgodzie.Każdy z nas na pełne prawo do szczęścia a mój
              rozwod w perspektywie czasu sprawił,że dopiero teraz jestem
              szczęśliwa.Dostałam druga szanse od życia.Poczatki były trudne,ale
              było warto.Więc dajmy szanse sobie na szczęście.....Bo jak to mówi
              przysłowie nie ma tego złego...
    • walczacyojciec Re: WALKA DLA ZASADY 14.02.09, 02:11

    • walczacyojciec Re: WALKA DLA ZASADY 08.05.10, 05:45
      aga-ant napisała:

      > Co prawda jestem kobietą,

      dziekuje ze jestes

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka