Dodaj do ulubionych

WALKA DLA ZASADY

08.10.08, 10:01
Co prawda jestem kobietą,ale sama jestem już po rozwodzie mój odbyl
sie spokojnie i bez żadnych komplikacji dlatego nie rozumiem kobiet
walczących tylko dla zasady,przecież nie da się zmusić do
miłości.Czasem z exs mozna mieć lepszego kumpla niż męża.Więc drogie
panie które to czytacie żyjcie i dajcie żyć innym naprawdę można
rozwodzić się PO LUDZKU,wtedy nikt nie cierpi
Obserwuj wątek
      • pyzz Re: WALKA DLA ZASADY 08.10.08, 17:47
        Z tego samego powodu, dla którego wszelkie działania dotyczące walki z przemocą
        domową są skierowane do ofiar-kobiet przemocy wyrządzanej przez mężczyzn.
          • pyzz Re: WALKA DLA ZASADY 08.10.08, 23:37
            Słuchaj, ja się pod tym apelem nie podpisałem, tylko odpowiedziałem na Twoją
            wątpliwość. Wcześniej podpisałem się pod kilkoma apelami nie za powierzaniem
            opieki ojcom, a za opieką naprzemienną, a więc za dostępem dzieci do OBOJGA
            rodziców. Poszukaj, znajdziesz.
            Pełna odpowiedź na Twoje pytanie jest prosta:
            DOKŁADNIE tak, jak z przemocą fizyczną w rodzinach, to model, w którym kobieta
            jest ofiarą, a mężczyzna sprawcą jest po prostu częsty w Polsce. Tak samo matki
            częściej ograniczają ojcom kontakty z dzieckiem, niż vice versa. W ostatnią
            niedzielę w radiu usłyszałem wypowiedź sędziny sądu RO, że w ciągu ostatnich
            paru lat pojawiła się PLAGA (naprawdę ona to tak przedstawiła - jako coś, co się
            nagle zrobiło strasznie popularne) fałszywych oskarżeń ze strony kobiet pod
            adresem mężczyzn o przemoc i wykorzystywanie seksualne. Zatem chodzi o to, że
            uważa się, że to CZĘŚCIEJ robią kobiety, tak, jak uważa się, że przemoc stosują
            częściej mężczyźni.
            Oczywiście, problem tego, że są teżmężczyźni ograniczający kontakty z matką też
            istnieje, tak samo, jak istnieje problem przemocy domowej wobec mężczyzn. I JAK
            NAJBARDZIEJ zgadzam się z Tobą, że nie należy o tym zapominać. Ale kiedy już to
            sobie wyjaśniliśmy, to jednak zgódźmy się, że ograniczanie dziecku kontaktu z
            drugim rodzicem jest złe, samolubne i wstrętne.
            • andrexx Re: WALKA DLA ZASADY 09.10.08, 09:17
              bo tak naprawdę mało istotny jest podział na kobiety i mężczyzn, na
              ojców i matki tylko na ludzi mądrych i głupich, na tych ze
              zdolnością do empatii i tych pozbawionych tego uczucia
              • pyzz Re: WALKA DLA ZASADY 09.10.08, 11:34
                OK. Ale babe zwróciła uwagę na jeden groźny fakt. Jeżeli okazuje się, że jakiejś
                patologii dokonuje jakaś konkretna grupa częściej niż inna, to ogół skupia się
                na karaniu grupy, a nie karaniu za dokonanie patologii. Dlatego ważne jest, aby
                pamiętać, że wśród większości kobiet grających dziećmi przeciwko ich ojcom
                istnieje również mniejszość mężczyzn, które robią to samo.
                Z drugiej strony jest OGÓLNY, udowodniony naukowo mechanizm psychologiczny
                prowadzący polegający na tym, że ta sama zła rzecz jest uznawana za znacznie
                bardziej złą i godną większego potępienia, jeżeli jest dokonana przez mężczyznę,
                niż przez kobietę oraz/albo ofiarą jest kobieta. Przykładem mogą być przypadki
                gdy rodzic morduje dzieci i popełnia samobójstwo: ojcowie są za to potępiani,
                mówi się o nich jako o zbrodniarzach, a matki się usprawiedliwia i głosi, że
                skoro to zrobiła, to widać nikt jej nie pomógł a powinien.
                Tu można poczytać na ten temat:
                www.pismo.niebieskalinia.pl/index.php?id=6
                Piszę o tym dlatego, że taki mechanizm OCZYWIŚCIE prowadziłby do tego, że
                zjawisko stereotypowego zakładania, że mężczyzna nie będzie grał dzieckiem
                przeciwko kobiecie (nawet, gdyby grał) będzie występowało w mniejszym stopniu
                niż np. zjawisko karania za przemoc domową prawie wyłącznie mężczyzn (co jest
                chyba bezsprzecznym faktem). Ale to nadal nie zmienia faktu, że należy potępiać
                działanie, a nie ludzi
            • babe007 Re: WALKA DLA ZASADY 09.10.08, 11:12
              to jednak zgódźmy się, że ograniczanie dziecku kontaktu z
              > drugim rodzicem jest złe, samolubne i wstrętne.

              Zgadzamy sie ;-) (chociaż, jak w każdej sprawie, zostaje pewien
              obszar na interpretację, co jest ograniczaniem a co nie, ale to juz
              temat na inną dyskusję)

              Pozwole sobie tylko niesmiało zwrócic uwagę, ze autorka wątku nie
              pisała o kontaktach z dziećmi, tylko o "brzydkich rozwodach". I tu
              absolutnie nie mogę sie zgodzić z jednostronnością apelu, bo nie
              sądzę, żeby którakolwiek z płci w tym przodowała.
            • aga-ant Re: WALKA DLA ZASADY 22.10.08, 16:40
              czemu do kobiet?Bo jak to juz widać na tym forum jest nas więcej niż
              panów.A z doświadczenia wiem,że utrudniając odejście i tak już temu
              znienawidzonemu mężczyznie rujnujemy życie sobie,swoim dzieciom,bo
              nieoszukujmy się to one cierpia za nasze grzechy.A łatwiej byłoby
              rozstac się w zgodzie.Każdy z nas na pełne prawo do szczęścia a mój
              rozwod w perspektywie czasu sprawił,że dopiero teraz jestem
              szczęśliwa.Dostałam druga szanse od życia.Poczatki były trudne,ale
              było warto.Więc dajmy szanse sobie na szczęście.....Bo jak to mówi
              przysłowie nie ma tego złego...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka