Dodaj do ulubionych

Z jakich powodów do ołtarza?

05.01.10, 08:51
Odczuwam mniej lub bardziej irracjonalny lęk przed podjęciem długotrwałego
zobowiązania pod tytułem małżeństwo. Pytanie do tych, którzy się zdecydowali -
jaka była motywacja, czy może po prostu zdrowy emocjonalnie facet wie, że chce
więc to czyni? Do tych, którzy długo się wahali - warto było? Będę wdzięczny
za pozytywne przykłady;)
Obserwuj wątek
    • lolcia-olcia Re: Z jakich powodów do ołtarza? 05.01.10, 08:57
      Nie musisz kupować krowy, żeby napić się mleka...

      Z błogosławieństwem...dwa razy pomyśl zanim problem pod strzechę ściągniesz;p
      • tow.ortalion Lolcia dobrze Ci radzi! 05.01.10, 09:24
        Brak tekstu
        • lolcia-olcia Re: Lolcia dobrze Ci radzi! 05.01.10, 09:26
          Dzięki, czasem i mi zdarzy się przypadkiem coś znośnego napisać;D
          • nudzimisie_strasznie Re: Lolcia dobrze Ci radzi! 05.01.10, 09:47
            lolcia-olcia napisała:

            > Dzięki, czasem i mi zdarzy się przypadkiem coś znośnego napisać;D

            Owszem nie.
          • purchawkapuknieta Re: Lolcia dobrze Ci radzi! 05.01.10, 10:03
            twierdzenie o nieskończonej liczbie małp?
    • deodyma Re: Z jakich powodów do ołtarza? 05.01.10, 09:09
      moj chyba wiedzial, co czyni i nie narzeka:)
      ale nie bralismy koscielnego, bo ja wolalam cywilny.
    • corgan1 czy wychodzą za mąż wyłącznie zdrowe emocjonalnie 05.01.10, 09:14
      kobiety? ciekaw jestem...

      > Pytanie do tych, którzy się zdecydowali - jaka była motywacja, czy
      > może po prostu zdrowy emocjonalnie facet wie, że chce
      > więc to czyni? Do tych, którzy długo się wahali - warto było?

      No bo skoro zdrowy emocjonalnie mężczyzna się żeni, to ten co się nie chce żenić
      nie jest zbyt zdrowy emocjonalnie? dobrze rozumuję?

      Ciekawi mnie jak to jest z tymi zdrowymi emocjonalnie kobietami? To są te co nie
      chcą wychodzić za mąż czy te co właśnie biorą ślub?
    • markac28 Re: Z jakich powodów do ołtarza? 05.01.10, 09:39
      Jeśli jesteś wierzący, to wiadomo z jakich powodów, jeśli nie to nie
      ma powodów do zawarcia małżeństwa (przy ołtarzu), wtedy wystarczy
      jakaś umowa zawarta między wami sformalizowana lub nie.
      • lolcia-olcia Re: Z jakich powodów do ołtarza? 05.01.10, 09:40
        cywilno-prawna lub z KSH :)
    • kotek.filemon Re: Z jakich powodów do ołtarza? 05.01.10, 09:55
      Moją motywacją było silne wewnętrzne przekonanie o znalezieniu po długim czasie właściwej kobiety. Jak na razie się nie zawiodłem, nie żałuję i nie narzekam.

      Skoro się wahasz to znaczy, że cię ktoś pewnie naciska. To też nie jest najlepszy układ. Dobrze jak dwie strony dojdą do tej myśli niejako "niezależnie".
      • 1rape1 Re: Z jakich powodów do ołtarza? 05.01.10, 19:25
        kotek.filemon napisał:

        > Moją motywacją było silne wewnętrzne przekonanie o znalezieniu po długim czasie
        > właściwej kobiety. Jak na razie się nie zawiodłem, nie żałuję i nie narzekam.
        >
        > Skoro się wahasz to znaczy, że cię ktoś pewnie naciska. To też nie jest najleps
        > zy układ. Dobrze jak dwie strony dojdą do tej myśli niejako "niezależnie".
        >


        Gdyby była dziewicą ,albo bogatą rozdziewiczoną ,winnym wypadku bez sensu .
    • facettt z solidarnosci :) 05.01.10, 14:16
      dymscha napisał:

      > Odczuwam mniej lub bardziej irracjonalny lęk przed podjęciem długotrwałego
      > zobowiązania pod tytułem małżeństwo.

      - i slusznie, synu.

      Pytanie do tych, którzy się zdecydowali -
      > jaka była motywacja,

      - glupota.
      niestety nikt nie jest od niej wolny.

      czy może po prostu zdrowy emocjonalnie facet wie, że chce
      > więc to czyni? Do tych, którzy długo się wahali - warto było? Będę wdzięczny za pozytywne przykłady;)

      - trzymamy kciuki :)
      po co, kuzwa, mamy sie tylko sami meczyc ?
    • showmessage Re: Z jakich powodów do ołtarza? 05.01.10, 23:51
      To tylko rodzaj umowy. Jak podpisujesz umowę pracy to też odczuwasz
      irracjonalny lęk? ;) Chociaż, zły przykład... ja bym się bardziej bał
      mojej umowy o pracę gdybym jeszcze raz ją miał zawierać.
      hehehehhehehehhehehe

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka