Dodaj do ulubionych

czy można pokochać samotną matkę z dzieckiem?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.04, 22:16
No właśnie czy jest to możliwe? Czy jeszcze się łudzić, czy dać sobie spokój
i cieszyć się z tego,że przynajmniej mam synka, który na pewno mnie
kocha.Panowie powiedzcie, czy atrakcyjna, młoda kobieta, która chce kochać i
być kochaną,ale ma dziecko, ma szansę na prawdziwy związek(gdzie,ważne jest
zaakceptowanie dziecka)?.Czy Was to przeraża?
Obserwuj wątek
    • veerle Re: czy można pokochać samotną matkę z dzieckiem? 07.02.04, 22:30
      pewnie ze ma :)

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=571&w=10533435
      pozdrawiam,

      veerle
      • Gość: maj Re: czy można pokochać samotną matkę z dzieckiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.04, 21:09
        zaglądnęłam ,przeczytałam.Dziękuję.Trochę mi lepiej.
    • silentt Re: czy można pokochać samotną matkę z dzieckiem? 07.02.04, 22:52
      Oczywiście, że tak. Sądząc po treści pytania masz niezbyt pozytywne
      doświadczenia. Powiem tylko, że moja siostra, która została wdową rok po
      ślubie znalazła po kilku latach kogoś i jest szczęśliwa.
      Sam uważam, że samotna kobieta z dzieckiem jest w pewien sposób urocza :).
    • Gość: Pepsi Re: czy można pokochać samotną matkę z dzieckiem? IP: 195.240.125.* 08.02.04, 00:17
      Napewno nie trafilas na TEGO.Tylko jego sie nie szuka - sam sie
      znajdzie.Dziecko czy dzieci nie sa wcale przeszkoda. A czasami napewno sa
      plusem.Nie zamykaj sie w sobie bo KTOS napewno zabaczy w tej kochanej Matce
      pozadana kobiete.Pepsi
    • sociopata Re: czy można pokochać samotną matkę z dzieckiem? 08.02.04, 00:48
      dzecko nigdy nie jest plusem a zawsze problemem. Pytanie tej pani wlasciwie
      jest inne: czy uda mi sie z dzieckiem wlezcz komus na plecy? Albo czy ktos na
      moja mocno zuzyta dupe jeszcze sie nabierze, buuuuuu!

      Na dupe to poleci kazdy czyli ze musi pani dawac szybko, duzo i na kazdych
      warunkach szczerzac zeby w usmiecu ze pani tak robi gosciu dobrze. Zadnych tam
      glupot oo orgazmie czy punkcie g: pani ma orgazm na sama mysl o tym gosciu
      nawet jeszcze go nie znajac. Wtedy, moze, bardzo MOZE, jakis alkoholik 20 lat
      starszy MOZE sie zlituje i da sie pani utrzymywac. Dlaczego sie pani qurwila a
      nie przyszla na forum zapytac jak to bedzie? Mamy pani nie maila czy co zeby
      pania uswiadomila ze swiat kreci sie tylko wokol dupy - do urodzenia dziecka.
      Po urodzeniu dziecka, cieple majty na dupe i pod piecyk elektryczny na bujaku z
      kotkiem orzy biegunach.
      • Gość: iloraz Re: czy można pokochać samotną matkę z dzieckiem? IP: *.lcs.net.pl / 195.205.150.* 08.02.04, 07:06
        Sociopata, fajnie o tym piszesz, śmieję sie tak, że ledwo piszę, ale nie strasz
        tak bardzo tej młodej!
        Szanse na pewno ma, moim zdaniem, niedużo mniejsze od panienek. Wiesz, dla
        mężczyzny taka kobieta z dzieckiem jest wygodna, bardziej się o tego samca
        troszczy, co wiem z własnego doświadczenia.
        Dziecko zawsze jest problemem dla panienki, ale dlatego takie panienki
        zaczynaja realniej patrzeć na świat.
      • Gość: maj Re: czy można pokochać samotną matkę z dzieckiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.04, 19:01
        Do sociopaty.Nie mam zamiaru nikomu wchodzić na plecy.Jestem
        samodzielna,pracuję,nieźle zarabiam i jestem w stanie utrzymać siebie i syna,z
        resztą od początku to robię.Nie kur....iłam się też,jak to określiłeś.Mój syn
        jest owocem ponad 4 - letniego związku,który z pewnością skończyłby się
        małżeństwem, gdybym nie zorientowała się w porę, że ojciec mojego dziecka jest
        bezradnym (jak Ty),niedojrzałym,egoistą,który myśli,że jest niezastąpiony
        tylko dlatego,że jest.To ja kazałam mu iść do stu diabłów i dorosnąć.To ja go
        rzuciłam, a on był mocno zdziwiony.Moja pupa wygląda super i daleko jej
        jeszcze do zużycia.Nie dostaję też orgazmu na myśl o facetach ,nie pociąga
        mnie byle sex,nie narzekam też na brak zainteresowania mężczyzn,ale szukam
        czegoś, czego Ty kompletnie nie rozumiesz, a mianowicie miłości!Nie wiem
        dlaczego atakujesz akurat mnie,kiedy to właśnie przedstawiciel twojej płci
        zupełnie się nie sprawdził i zasługuje co najmniej na delikatne zjechanie.
        Ja szukam mężczyzny prawdziwego,co nie fajta w majty z byle powodu i nie
        pozwala się kobiecie utrzymywać.20-lat starszy alkoholik?Za mną oglądają się
        młodzieńcy, których bałabym się tkąć jako nieletnich.Nie jestem skazana na
        żadnego mężczyznę,a na pewno nie będę niczyją kucharką ani gosposią.Ja chcę
        jeszcze się dobrze bawić i na prawdę zużyć moją pupę.Pozdrawiam.
        • sociopata Re: czy można pokochać samotną matkę z dzieckiem? 08.02.04, 19:39
          Do ilorazu: tu nie chodzi o te maje. Ti chodzi o przestroge innym pannom ktore
          maja glupie matki ktore ich nie uswiadomily co to znaczy byc z dzieckiem bez
          chlopa. Maji juz nic nie pomoze ale moze te wypowiedz przyczyta jakas
          dziewczyna jeszcze nie w ciazy.


          Do maji:
          Nie mam zamiaru nikomu wchodzić na plecy.Jestem samodzielna,pracuję,nieźle
          zarabiam i jestem w stanie utrzymać siebie i syna,z resztą od początku to robię.
          --to dobrze ale zaraz po slubie potrzeby sie bardzo zwieksza i nabedziesz
          przywileju zeby faceta zameczyc na amen to za mduzo pracuje, to za malo
          pieniedzy to9- zawsze cos nie tak. Teraz jestes moze i normalna ale niestety
          zostalo dowiedzione ze po slubie baba wariuje i chemia yebie na dekiel.



          Nie kur....iłam się też,jak to określiłeś. Mój syn jest owocem ponad 4 -
          letniego związku,który z pewnością skończyłby się małżeństwem, gdybym nie
          zorientowała się w porę, że ojciec mojego dziecka jest bezradnym (jak
          Ty),niedojrzałym,egoistą,który myśli,że jest niezastąpiony tylko dlatego,że
          jest.
          • Gość: maj Re: czy można pokochać samotną matkę z dzieckiem? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.04, 21:00
            Do sociopaty.Mój niedoszły mąż nie jest cwaniakiem, nie jest nawet w połowie
            tak cwany jak ja.Jeszcze parę dni temu prosił mnie o to bym jednak za niego
            wyszła.Powiedz mi jak on może jeszcze myśleć,że po tym wszystkim mogłabym mu
            zaufać i pokochać.Trzeba być typowym, półgłowym samcem żeby myśleć:och nic się
            nie stało, co było to było, "trochę nawaliłem" ale już jestem...O wiele
            bardziej skrzywdził własnego syna niż mnie i tego mu nie wybaczę.A synowi jak
            będzie w wieku poborowym powiem: Synu załóż gumę na instrument!!!Pozdrawiam.
            P.S.Nie założę nowego wątku bo wątpię w twoje szczere intencje.
            • sociopata Re: czy można pokochać samotną matkę z dzieckiem? 11.02.04, 18:19
              Dobrze powiesz temu synowi a jeszcze dodam ze zacznij to uswiadamianie duzo
              wczesniej niz mu powiesz o gumie, podrzuc jakas ksiazeczke niech sobie poczyta.
              Co do meza ze prosil cie o reke kilka dni temu, to on moze wg ciepie jest
              ostatnim kretynem (a ktory maz w oczach swojej zony NIE JEST?!) ale ten facet
              ma naturalny sposob rolowania cie na cinko!!!!!! Robi to stosujac reverse
              psychology, a poniewaz ma to opanowane do perwersji wiec ty nawet sie na to nie
              godzisz o co jemu wlasnie choadzilo!! Zrob numer, i zgodz sie a zobaczysz jego
              glupia mine jeszcze raz!!!!!!! Powiedz, ze przemyslalas sobie i widzisz sie
              jako zona swojego meza, hahahah. Zobaczysz ze wlasnie w ten sposob facet fajnie
              straci ten stoicki spokoj. Idz do lozka jeszcze raz z nim i po kilku tygodniach
              powiedz z ezaszals z nim w ciaze, zobaczysz jak wkortce wyladuje w domu
              wariatow!!!!! O to ci chodzi, nie? Bo taka menda jak on nie zasluguje na zycie,
              ok?

              Ontencje moje sa szczere bo mam dla ciebie szacunek i zaimponowalas mi. Wiesz
              czego chcesz.
    • kobieta_jedna Re: czy można pokochać samotną matkę z dzieckiem? 08.02.04, 12:33
      Można, dziewczyno, spoko. Tylko moje doświadczenia pokazuję (też jestem samotną
      mama z dzieckiem), że to nie dziecko jest problemem a jego tata. Jeśli jest
      obecny w Waszym życiu oczywiście.
      Ja mam takie doświadczenie, że wszystko fajnie, super, mam dziecko ale to
      rewelacyjnie bo kobiety z dziećmi to to i to, adoptuję chętnie, po prostu świat
      u mych stóp. "Ale moje dziecko ma tatę, nie możesz go adoptować." Jak to ma
      tatę. "I nosi taty nazwisko i spędza z tatą weekendy i w ogóle tata jest w
      porządku tylko nie jesteśmy razem bo nam się nie udało". Oooops! To za
      skomplikowany układ, to juz mi się nie chce.
      Chaotycznie piszę ale może zrozumiałaś. Nie wiem co z waszym tatą, czy jest,
      czy dziecko jest NN, ten drugi przypadek dla matki jest paradoksalnie
      łatwiejszy.
      Ale nawet w tym drugim tak bardzo się nie martw, ja właśnie spotkałam
      fantastycznego gościa, który dorósł i do takiej sytuacji:)))
      • sociopata kobieta_jedna, a moze zaytac dziecko co mysli 08.02.04, 19:41
        o takiej qureskiej sytuacji?! Zniszczylas dziecku zycie przez swoja glupote.
        • Gość: Therema Re: kobieta_jedna, a moze zaytac dziecko co mysli IP: 62.111.207.* 08.02.04, 21:31
          Maj, myślę, że obie już wiemy, że socjopada jest zakompleksionym,
          niedopieszczonym, a do tego kompletnie pozbawionym nadzieji materialistą, jeśli
          mu to pomaga to niech pisze swoje wywody, ale Ty nie wdawaj się z nim w
          dyskusje, nie warto, on nie wie czy masz szansę na miłość, a o to przeciez
          pytasz.
          Ja Ci odpowiem, bo jestem tego absolutnie pewna, masz szansę, każdy ją ma,
          nawet socjopata, chyba, ze bedzie się przed tym bronił, tacy nie mają nawet
          szansy
          A co do tematu "a może zapytać dziecko co myśli" dziecko potrzebuje ciepła
          opieki, troski a do tego trzeba być dojrzałym, i lepszy zaden niż niewłaściwy
          wiec to jedyne ograniczenie jakiego musisz uzyć Maj. Poprostu pula facetów
          będzie mniejsza, bo odpowiedzialnych facetów jest malutko.
          • konkubinka do zalozycielki watku 08.02.04, 22:35
            mysle ze na twoje rozterki lepsze bedzie to forum.
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=571
            oraz to jesli chodzi o podobny problem u plci przeciwnej (mam nadzieje ze wiesz
            o co mi chodzi)
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=14479
            A co do pytania , ktore zadajesz (choc bylo kierowane do mezczyzn) jesli o mnie
            chodzi nie zauwazylam aby ktos traktowal mnie gorzej z powodu dziecka.Ja jestem
            dumna z pierwszego dziecka i nigdy nie narzekalam na brak adoratorow.Poza tm
            roznie tocza sie losy i tych samotnych , tych samodzielnych z dziecmi.Ja np
            uwazam ze w pewnym wieku osoba powinna miec juz za soba przeszlosc.Inaczej
            nalezy zastanawiac sie czemu jej nie ma?

            mama starszego brata(1997) i młodszej siostry(2003)
          • sociopata Re: kobieta_jedna, a moze zaytac dziecko co mysli 11.02.04, 18:21
            a dlasczego ma sie nie wdawac? Jak ty nie chcesz to sie nie wdawaj. Moje
            kompleksy to dziiura przez ktora przelecialem z calym swoim jestestwem zaraz po
            maturze. A ta dziura to byla w jeszcze wiekszej dziurze jaka bylo moje
            sumienie. Czy o to ci chodzilo insynuujac ze jestem kawal skurwysyna?!
            • Gość: fifi Re: kobieta_jedna, a moze zaytac dziecko co mysli IP: *.acn.pl 04.03.04, 14:29
              Jestes glupek, ot co.
    • Gość: gosc :) Re: czy można pokochać samotną matkę z dzieckiem? IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.04, 11:35
      jasne ze TAK!!! ja bym CHCIAL!!! bo taka Kobieta wie cos juz o zyciu... i od
      takiej moge sie tez uczyc ;) ale ja za mlody jestem...... :( i napewno mnie to
      nie przeraza :)
    • pedroso4 Re: czy można pokochać samotną matkę z dzieckiem? 10.02.04, 12:31
      Mysle ze ma, choc jak zwykle w zyciu bywa okolicznosci i ludzie sa bardzo rozni.
      Ja bym sie w zwiazek z kobieta ktora ma dzieci z innego zwiazku nie pchal. Moze
      jestem wygodny, moze mi to nie pasuje, moze jedno i drugie. Ale to tylko ja,
      inni moga sadzic inaczej. Tu nie ma reguly, trzeba trafic na tego odpowiedniego
      i tyle. Jedno jest pewne ze siedzac w domu caly czas i nie stwarzajac okazji do
      poznania kogos innego szans tych nie zwiekszasz. Trzeba dzialac bo biernosc
      latwo przychodzi i zwykle niewiele z niej wynika.
    • tripper Re: czy można pokochać samotn? matkę z dzieckiem? 11.02.04, 14:49
      samotna matka z dzieckiem to w koncu kobieta. nie wiem, czy dziecko jest jakas
      przeszkoda. jezeli kobieta szuka kogos, zeby sie na nim uwiesic i tyle, to slabo, a jezeli
      daje sobie rade sama, to fajnie. i taka jest, tak sadze, lepsza partnerka. pzdr
      • sociopata Re: czy można pokochać samotn? matkę z dzieckiem? 11.02.04, 18:22
        to sie k. ozen a zobaczysz o czym ja pisze. Wsadz sobie woz drabiniasty na leb
        to moze bedziesz mial skale porownawcza.
    • Gość: Ktos... Re: czy można pokochać samotną matkę z dzieckiem? IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 12.02.04, 05:06
      Mozna....ale...
      Patrze na to z odwrotnej strony, faceta samotnego juz od kilku lat.
      Dziecko albo dzieci nie powinny byc problemem ale sa jednak rzeczy ktore dla
      niektorych gosci sa nie do przeskoczenia.
      Jesli facet widzi dziecko jako problem, wydaje mi sie ze nie ma na mysli
      malenstwa ale inne rzeczy: czas, pieniadze, bycie tym pierwszym i
      najwazniejszym, wzajemne relacje miedzy nim a dzieckiem. Tych rzeczy jest duzo
      i jake beda mialy znaczenie zalezy tylko od wzajemnego dobrania sie pary i
      zrozumienia. Mezczyzna najpierw pokocha Ciebie a dopiero potem Twojego syna.
      Nigdy na odwrot. To czy uda Ci sie stworzyc nowy zwiazek z kims, zalezy tylko
      od Ciebie. Wymagac bedzie b. duzej dyplomacji z Twojej strony zarowno w
      stosunku do faceta jak i do Twojego syna.
      Na Twoje pytanie nie mozna odpowiedziec, tak poprostu. To jest proces w ktorym
      uczestnicza trzy osoby i one wszystkie beda mialy wplyw na to jak bedzie
      wygladalo wasz ewentualne wspolne zycie.
      Zycze powodzenia i pozdrawiam....
    • Gość: Y Re: czy można pokochać samotną matkę z dzieckiem? IP: 62.233.175.* 12.02.04, 09:37
      Mozna. Jest mozliwe. PZDR ;-)
      • Gość: bruno555 Re: czy można pokochać samotną matkę z dzieckiem? IP: *.proxy.aol.com 12.02.04, 12:52
        Panowie tylko szmal sie liczy
        nogi ida na bok
    • leeshy Re: czy można pokochać samotną matkę z dzieckiem? 12.02.04, 14:18
      Mozna, tylko po co? ;)
      No, chyba ze dziecko jest ladna 16-latka, to czemu nie? ;P
    • Gość: Alicja Primo: głupie prowokacje Socjopaty-SEC: można koch IP: *.bi.hts / *.hts.com.pl 02.03.04, 14:41
      Mozna pokochac...jestem samotna dojrzałą mamą, która pozostawiłmąż z powodu
      ciężkiej choroby dziecka/22 lata ma syn/. Jestem więc samotną mama z dzieckiem
      w sytuacji chyba nieciekawej...no nie...? Co Ty na to Socjopato?
      Utrzymałam Syna w domu-to powód do dumy, dbam mimo to o siebie...nawet jeszcze
      niejeden za mną sie oglądnie....Pozostała mi z młodych lat podobno bardzo dobra
      figura , sylwetka i buzia-choc nie 18-nastki już.
      A los Dał mi Jego. Poznałam cudownego mężczyzne-starszego o rok.Mieszkamy razem
      pół roku. Bardzo sie rozumiemy, akceptuje mego syna, bardzo sie--chyba
      zaryzykuje-kochają.
      Sama sie zastanawiam czasami-czy to mozliwe?
      tak...bo mimo że zycie to nie bajka, są wartości które sie liczą w życiu.Jeżeli
      dzieci mają byc przeszkodą...to czy wartościowy jest to facet.zastanów się...Po
      co Ci taki?
      A Taki jak Socjopata...Głupio prowokacyjny...po co...może stac go jednak na coś
      twórczego. naucz czegoś madrego. To że mi naubliżasz za chwilę...bawi mnie to.
      ŻŻałosne tylko.Bywajcie,pa
      MAJ-CZYLI MOJA ODPOWIEDZ :WARTO!!!!!!!!!!!!!!
      Alicja
      • Gość: marian koniuszko Re: Primo: głupie prowokacje Socjopaty-SEC: można IP: 192.168.1.* / *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.04, 15:24
        "czy mozna kochac kogoś z dzieckiem"............a bez dziecka czy można???:)
        co za pytanie???? a dlaczego nie???:)
        buzka dla Ciebie i małego, milion związków znam , w których ktoś już ma
        potomka, więc się nie przejmuj takimi głupotami:)
    • Gość: tolki Re: czy można pokochać samotną matkę z dzieckiem? IP: *.tbg.net.pl 04.03.04, 11:40
      Jasne,że można!Ja sam mam syna,choć jestem po rozwodzie.Widuję go kilka razy w
      tygodniu.Niedawno zacząłem spotykac się z bardzo miłą 30-ką,która też ma dziecko.
      Nie ma znaczenia czy ma sie dziecko,czy nie-pod warunkiem,że ludzie traktuja się
      powaznie.
      Powodzenia i pozdrawiam!
      • alter50 Re: czy można pokochać samotną matkę z dzieckiem? 04.03.04, 13:27
        Hej kobietko!
        Co za watpliwości Toba targają.Skąd ten pesymizm.Można pokochać,nawet z dwójka
        dzieci.Co to ma za znaczenie.Jest faktem,biorąc pod uwage to,co spiewa Skiba,że
        facet to świnia,mogą być opory.Ale ,przed takimi co maja opory,chroń Cie Panie
        Boże .Usmiechnij się ,zatroskana kobietka nie wygląda uroczo.powodzenia.
    • Gość: fifi Re: czy można pokochać samotną matkę z dzieckiem? IP: *.acn.pl 04.03.04, 14:45
      W malzenstwie dzieci nie mialem. Bo nie chcialem tez. Potem byly narzeczone
      sztuk 2. Z jedna 2 lata, z druga pol roku. Mialy dzieci swoje. Lepiej mi sie
      ukladalo z tymi dziecmi niz z narzeczonymi:) Mam podejscie - mowia mi wokol. Z
      dziecmi uklady znakomite. Jesli moge sprawe trudna poruszyc to powiem, ze byl
      to tylko fakt istnienia "tatusiow". Byli. Ciazyli mentalnie. Wiedzialem, ze
      zawsze bede nr 2. Genow nie da sie oszukac. I tu tylko widze problem pani
      szefowo wątku :)
      • sociopata Re: czy można pokochać samotną matkę z dzieckiem? 04.03.04, 14:58
        nie zapomnij ze w fazie poczatkowej dzieci i matka pracuja w zespole aby cie
        zlowic. Dzieci sa grzeczniejsze a mamusia bardziej dajewska. Jak sie sprawa
        rypnie to dzieci zamieniaja sie w drobne skurwysynki a mamusia ma paraliz od
        pasa w dol.

        Dzieci moga sie tak zachowywac i przez kilka lat... w imie wyzszego dobra.

        Jezeli chodzi o tatusia biologicznego to taki moze byc ostatnim gnojem,
        nieplacacym, nieudacznikiem a ty mozesz byc tym najlepszym a dzieciak i tak
        powie o nim z duma 'MOJ OJCIEC' a ty zawsze bedziesz jeleniem do placenia z
        zewnatrz. Matka pojdzie sie yebac z nastepnym bez chwili zastanowienia.
        • alter50 Re: czy można pokochać samotną matkę z dzieckiem? 04.03.04, 19:41
          Chyba coś w tym jest.Oczywiscie ,nie mozna uogólniać.Ta diagnoza nie dotyczy
          tylko matki z dzieckiem.Kazda kobieta ,równiez bez dziecka,jest na początku
          wspaniała ,bardzo dajewska.Kiedy padnie sakramentalne tak,nagle następuje
          nieprzewidywalna odmiana.Byłbym szowinistom,gdybym nie dodał ,że mężczyzn tez
          to dotyczy.Wszyscy jestesmy siebie warci.Jak to cholera wszystko poskładac do
          kupy? Ja staram sie juz dwadzieścia lat,obecnie z trzecia żoną.Stale tak
          samo.Powodzenia.
          • sociopata alter50 04.03.04, 20:33
            szanuje cie za to co napisales. To sa naprawde wielkie slowa ktore raczyles nam
            tu, na naszym forum Mezczynza- przekazac. To jest naprawde genialna obserwacja
            ktora napisales i podkreslam to tak mocno aby przypadkiem nie utonela w potoku
            baskiego belkotu: napisales ze trzecie , 20 lat (?) i nihil novi.

            Czyli jest tak jak podejrzewalem: one sa wszystkie jednakowe. Jak emu zaradzic?
            Sprobowac raz posadzic pomidory i jak sie nie udadza (a dlaczego mialyby sie
            udac?) to dac sobie spokoj z sadzeniem pomidorow i chodzic zamiast tego do
            cieplarni.

            To dzieciach napisalem z wlasnej obserwacji: dwoje dzieci, 7 i 12, bez ojca
            ktory sp..l daleko, nie placil ani grosza, ja ten interes dofinansowywalem a
            ten maly sq. wypalil ktoregos dnai ze JEGO TATA a ja to co innego... Oazalo sie
            przy okazji ze mamusia juz sie z drugim spotykala a ja ten biedny kretyn nic o
            tym nie wiedzialem... Dlatego mowie, wiac od kobiet z dziecmi chyba ze dorosle
            i na swoim (hahahahahhaha).

            Mozesz napisac jak to bylo z pierwszym drugim i trzecim malzenstwem? To sa
            fascynujace sprawy dla osob z zewntrz!
            • Gość: fifi Re: alter50 IP: *.acn.pl 04.03.04, 22:04
              No tak, teraz jasne skad tyle zaangazowania w temat. Dziwi mnie jednak jedno -
              taki duzy chlop a nie rozumie co to geny. Ten "tata" moze wq...ac, i wq...a
              maksymalnie, chocby - jak slusznie zauwazyles - najwiekszy łaps i gnida,
              ale... "tata". Innymi slowy, zanim sie za dame z ogonem wezmiesz, winienes miec
              swiadomosc, że zawsze bedziesz ten nr 2. Wiem ze doraznie ciezko sie z tym
              pogodzic, ale coz... tak bylo i jest i bedzie.
              Natomiast niepokoi mnie inna rzecz w twych wypowiedziach. Kiedy mowisz o
              relacjach z dama, kwestia "dajestwa" zawsze jest tam na pierwszym planie, jakby
              w tym lezala istota zwiazku. Nie wydaje mi sie by tak bylo, a w kazdym razie
              tak nie powinno byc.
              • Gość: lalibela Oj socjopato... IP: *.freedom2surf.net 04.03.04, 22:36
                ale ci los dokopal
                to teraz ty dokopiesz innym
                jestes ewidentnie chory na cynizm
                • alter50 Re: Oj socjopato... 05.03.04, 11:37
                  lalibela,cynizm nie zawsze brzmi pejoratywnie.Dla mnie ,bardzo czesto ,uwagi
                  cyników sa bardzo istotne.Wiele mnie ucza.Wiekszość z nas jest cynikami,nie
                  wszyscy maja odwage ujawnić się z tym.Często cynizm jest pozostałościa po
                  jakiejs przegranej z którą nie możemy sie pogodzić.Tak,że czasami warto
                  posłuchac cynika.A nuz, a widelec zobaczymy tam odrobinke siebie?
              • alter50 Re: alter50 05.03.04, 11:32
                Oj fifi tak sobie myślę,że bozi nie najlepiej sie uało stworzenie relacji
                damsko -meskich.Mówisz o stawianiu dajewstwa na pierwszym miejscu.Powiedz co w
                tym dziwnego.Z założenia związek mężczyzny i kobiety służy prokreacji.Taki jest
                sens istnienia ludzkiego i to leży od zawsze w podświadomości
                ludzkiej.Zastanawiam sie, dlaczego kobiety tak bardzo/nie wszystkie na
                szczęście/ boją się tej seksualności.Dlaczego działa to na nie jak płachta na
                byka.Dla mnie jest rzecza oczywista,że jak kupuje wędke i jadę nad rzekę,to po
                to by łowic ryby.Tylko idiota mając wędke pojedzie nad rzeke tylko po to żeby
                rozwiazywać krzyżówke.Żeby życ trzeba jeść,nie koniecznie obżerac sie ale
                racjonalnie jeść.Tak samo jest z dajestwem.Tak mi dopomóż...............

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka