Dodaj do ulubionych

A jednak tragicznie sie ruszacie...

14.02.10, 17:42
panowie. Dramat. Skaczecie podczas tańca, machacie rękoma na oślep.
Obserwuj wątek
    • pendzacy_krolik Re: A jednak tragicznie sie ruszacie... 14.02.10, 17:57
      nanai11 napisała:

      > panowie. Dramat. Skaczecie podczas tańca, machacie rękoma na
      oślep.

      o deptaniu po palcach nie wspominajac. i wyrywaniu rak partnerce.
      • twoj_aniol_stroz Re: A jednak tragicznie sie ruszacie... 14.02.10, 18:37
        Na każdych zajęciach tanecznych dowiesz się, że wina jest zawsze
        deptanego :)
        • pendzacy_krolik Re: A jednak tragicznie sie ruszacie... 15.02.10, 20:12
          jaaaaasne. za wolno ucieka.


          twoj_aniol_stroz napisała:

          > Na każdych zajęciach tanecznych dowiesz się, że wina jest zawsze
          > deptanego :)
    • sid.leniwiec Re: A jednak tragicznie sie ruszacie... 14.02.10, 18:12
      Potwierdzam.
    • elagresto Re: A jednak tragicznie sie ruszacie... 14.02.10, 18:23
      To przez małe penisy, które wpływają złe wyważenie ciała. Czarni mają
      lepsze wyważenie i jak zajebiście tańczą.
      • tow.ortalion Re: A jednak tragicznie sie ruszacie... 14.02.10, 18:31
        elagresto napisał:

        > To przez małe penisy, które wpływają złe wyważenie ciała. Czarni mają
        > lepsze wyważenie i jak zajebiście tańczą.
        >
        -------------------

        Za to na nartach nie skaczą, bo za duży opór powietrza tworzą.

        No i do umysłowych prac się nie nadają, bo mają permanentne niedokrwienie mózgu.
      • kotek.filemon Re: A jednak tragicznie sie ruszacie... 14.02.10, 18:37
        elagresto napisał:

        > Czarni mają lepsze wyważenie i jak zajebiście tańczą.

        "Czaj te kocie ruchy"
      • rach.ell Re: A jednak tragicznie sie ruszacie... 14.02.10, 18:54
        Cos poza tym potrafia?
        • masher Re: A jednak tragicznie sie ruszacie... 14.02.10, 19:18
          zbierac bawelne i uciekac boso przed siatka albo lwem lol
          • mason_i_cyklista Re: A jednak tragicznie sie ruszacie... 15.02.10, 02:54
            :D
    • tow.ortalion Kurde no! 14.02.10, 18:23
      Nie tańczy - źle.
      Stara się jak potrafi - też źle.

      Czego Ty w końcu chcesz nanai11?


      P.S.
      A może mnie nauczysz tańczyć?
      Co stoi godzina na u Ciebie?
    • masher Re: A jednak tragicznie sie ruszacie... 14.02.10, 19:15
      prawdziwy facet nie tanczy i nie spiewa. a jak spiewa to tylko tak
      www.youtube.com/watch?v=J94-_w9ARX0
      wszystkie babyki wtedy jego :] mozesz byc lysym, zezowatym, z polamanym nochalem
      brzydalem... kazda twoja :D
      • maitresse.d.un.francais Re: A jednak tragicznie sie ruszacie... 14.02.10, 23:01


        prawdziwy facet nie tanczy i nie spiewa

        Jasne, bo od tego odpadają jaja.

        A śpiewacy operowi się nie rozmnażają.
        • tow.ortalion Re: A jednak tragicznie sie ruszacie... 14.02.10, 23:59
          maitresse.d.un.francais napisała:

          >
          >
          > prawdziwy facet nie tanczy i nie spiewa
          >
          > Jasne, bo od tego odpadają jaja.

          --------------------------

          No wreszcie jakaś yntelygentna wypowiedź w tym wątku.
          Gratuluję spostrzegawczości.
          Rzadko się zdarza, by na tym forum zagościła członkini Mensy.
          • maitresse.d.un.francais Re: A jednak tragicznie sie ruszacie... 15.02.10, 16:28

            > > Jasne, bo od tego odpadają jaja.
            >
            > --------------------------
            >
            > No wreszcie jakaś yntelygentna wypowiedź w tym wątku.
            > Gratuluję spostrzegawczości.

            Nie jestem mensanką, to po pierwsze.

            Po drugie - jak basy i barytony śpiewają, skoro nie mają jaj?

            Maitresse, niski alt
        • masher Re: A jednak tragicznie sie ruszacie... 15.02.10, 01:31
          sama widzisz czym grozi takie gibanie i darcie sie ;) kiedys facet spiewak byl
          kastratem, dzis to ewolucyjni kastraci :D
          dla przykladu, taki Julio Iglesias, spiewak nad spiewaki, gibal sie jak sie
          dalo. i co splodzil? takie Enrique... tfuuuu panie na co mu bylo to cale
          rozmnazanie :D a wezmy takiego drwala z alaski, chlop na schwal, jeden dab pod
          jedna pacha i drugi pod druga nosi... jakby nie to ze niedzwiedzie takim nie
          podchodza to by u nich musowo tanczyly w klubach gogo :D a potomek drwala to
          koleny drwal. chyba ze dziewoja sie narodzi, to drwalka :D
          • maitresse.d.un.francais Re: A jednak tragicznie sie ruszacie... 15.02.10, 16:30
            masher napisał:

            > sama widzisz czym grozi takie gibanie i darcie sie ;) kiedys facet spiewak byl
            > kastratem

            Nie każdy, tylko wysokie głosy.


            , dzis to ewolucyjni kastraci :D
            > dla przykladu, taki Julio Iglesias, spiewak nad spiewaki, gibal sie jak sie
            > dalo. i co splodzil? takie Enrique...

            co do Enrique, to prześcigacie się panowie w zakładaniu wątków "Kobieta leci na
            kasę"

            Enrique majątek ma... wnioski wyciagnijcie sami.

            Ja tam wolę śpiewaka niż drwala. Nie każdy lubi, jak mu się po domu snuje buc
            zapchlony.
          • lepian4 Re: A jednak tragicznie sie ruszacie... 16.02.10, 05:10
            Ojciec, Julio Iglesiasa, Julio Iglesias Puga, byl ginekologiem. W
            dodatku jednym z pierwszych w Hiszpanii. Sam Julio Iglesias
            najpierw gral w pilke i gdyby ine nagly wypadek, nigdy nie wpadlby
            na pomysl zawodowego spiewania. To co z tymi drwalami?
            • kalllka Re: A jednak tragicznie sie ruszacie... 18.02.10, 18:09
              ojcu Julii dr.Wall bylo, a nie Iglesias. i zarznal nastepnym, pilujacym pokoleniem- muzyke i tenis.

              zas na otuche takie poruszenie. najce dedykacju, ku inspiracji. na lodach:)

              www.youtube.com/watch?v=SKykrKh1mrk&feature=related
    • modrooka Re: A jednak tragicznie sie ruszacie... 14.02.10, 19:47
      Może i racja, ale za to jaka jest frajda jak się trafi na takiego co się fajnie
      porusza. Wtedy można przetańczyć i całą noc :)
      • tow.ortalion Re: A jednak tragicznie sie ruszacie... 15.02.10, 00:02
        modrooka napisała:

        > Może i racja, ale za to jaka jest frajda jak się trafi na takiego co się fajnie
        > porusza. Wtedy można przetańczyć i całą noc :)

        ---------------------------

        Czyli z założenia każda kobieta jest królową balu i fantastycznie się porusza na parkiecie.
        Gratuluję ;)
        • modrooka Re: A jednak tragicznie sie ruszacie... 15.02.10, 09:47
          > Czyli z założenia każda kobieta jest królową balu i fantastycznie się porusza n
          > a parkiecie.
          > Gratuluję ;)
          >

          Ja bym to nazwała ładnym słówkiem: nadinterpretacja
    • tugen_axalla Re: A jednak tragicznie sie ruszacie... 14.02.10, 19:51

      A może to było pogo an koncercie punkowym?
    • lolcia-olcia Mam odmienne zdanie... 14.02.10, 20:13
      Będąc ostatnio na "tanecznej" imprezie dzięki bardzo dobrze poruszającemu się
      mężczyźnie śmiem stanąć w obronie panów:) Facet rewelacyjnie się poruszał, zero
      szarpania, przestawiania, deptania po stopach i kompletnego braku wyczucia rytmu.

      Jak chcecie to potraficie, oby więcej takich osobników było;) Tak trzymać:)
    • wiosenny2010 Re: A jednak tragicznie sie ruszacie... 14.02.10, 20:34
      nanai11 napisała:

      > panowie. Dramat. Skaczecie podczas tańca, machacie rękoma na oślep.



      zostan lesba
    • zawsze.ona2 Re: A jednak tragicznie sie ruszacie... 14.02.10, 22:55
      faktycznie dramat.............a już szczególnie podczas szybkiego kawałka,
      rączki idą do góry,nóżki zgięte w kolanach i wyglądacie jak żaba w sokowirówce.
    • lutas_z_kasu Taaa a panie taniec to mają w genach 14.02.10, 23:20
      W wielu przypadkach drogie Panie nie jesteście wcale lepsze,

      Mój aktualny nr jeden wszech-czasów to laska, która naoglądała się za
      dużo teledysków i co chwilę robiła nagły obrót głowy w lewo...
      Ruszanie biodrami jakby się miało dwie siaty z zakupami podczepione z
      każdej strony do bioder to klasyk.

    • diabel-tasmasnki-reaktywacja-d Re: A jednak tragicznie sie ruszacie... 14.02.10, 23:32
      Z upodobania do pląsów już wyrosłem więc odczep się.
    • silic Jakby to kogoś interesowało... 15.02.10, 00:37
      Tańcz sobie sama, co cię obchodzi jak się inni ruszają ? Taniec nie służy do
      oglądania przez osoby postronne tylko do czerpania przyjemności z tego.
      Ty zapewne rękoma wyznaczasz z góry upatrzone linie, ściśle wedle wcześniej
      rozrysowanych schematów, tworząc w powietrzu znaki kanji znaczące "unoszące się
      na wietrze płatki jaśminu"...
    • lacido Re: A jednak tragicznie sie ruszacie... 15.02.10, 00:58
      jasne, najlepiej jakby wszyscy tańczyli jakby kije połknęli ;)

      mnie się podobają żywiołowi mężczyźni, którzy swym ciałem wyrażają w tańcu
      siebie, swój temperament i nastrój :)
      • nanai11 Jestem mile zaskoczona 15.02.10, 17:39
        waszymi odpowiedziami. Oprócz propozycji pozostania lesba i teorią że tancerze
        kreślą rękoma określone linie na dyskotece, to wszyscy byli zupełnie mili... Nie
        było to pogo, ani techno i na całe szczescie nie było to też elektro. Tak dla
        śmiechu napisane, bo jako zawodowiec nie wymagam od wszystkich umiejetności
        tańca. Nawet więcej, z upodobaniem cieszę sie ze ciągle ktos chce sie uczyć.
        Fajnie jak pan potrafi tanczyć, i fajnie jak tańczy słabo a nie pcha sie na
        scene....
        • elagresto Re: Jestem mile zaskoczona 15.02.10, 18:12
          nanai11 napisała:

          > Tak dla
          > śmiechu napisane

          zacytuj, który fragment, bo jakoś moim poczuciem humoru nie ogarniam
    • lacido jak na zawodową tancerkę 15.02.10, 18:24
      masz tragiczne podejście do tematu, na kursach też tak optymistycznie traktujesz
      panów?? :)
    • maly.jasio co Ty od , hloopa Dobra Kobieto, wymagasz? 15.02.10, 18:35
      to juz nie wystarczy, by wiecej do chalupy przynosil, niz wynosil?

      PS. Uwielbiam tango.

      _________________________________________________
      Jasiu - co wyniosles ze szkoly?
      telewizor - pse pani.
      • nanai11 Re: co Ty od , hloopa Dobra Kobieto, wymagasz? 15.02.10, 18:57
        Tango jest piękne. Reszcie życzę nie traktowania tak strasznie poważnie forum,
        bo życie jest za oknem kompa, nie w środku....
        • maitresse.d.un.francais Re: co Ty od , hloopa Dobra Kobieto, wymagasz? 15.02.10, 19:00
          nanai11 napisała:

          > Tango jest piękne.

          jak ktoś dobrze tańczy, to tak

          ale ze środka tańczącej pary stwierdzam, że jest nudne tragicznie
          • facettt cala Argentina 15.02.10, 19:07
            maitresse.d.un.francais napisała:

            > ale ze środka tańczącej pary stwierdzam, że jest nudne tragicznie


            cala Argentina jest tragicznie nudna.
            (pisze bez ironii - oni strasznie nudza sie ze soba)
            A mimo to piekna.
          • tow.ortalion Re: co Ty od , hloopa Dobra Kobieto, wymagasz? 15.02.10, 21:55
            maitresse.d.un.francais napisała:

            >...tango jest nudne tragicznie


            stwierdziła sfrustrowana brakiem seksu autorytarna kochanica, he,he
            • maitresse.d.un.francais Re: co Ty od , hloopa Dobra Kobieto, wymagasz? 15.02.10, 23:53

              > stwierdziła sfrustrowana brakiem seksu autorytarna kochanica, he,he
              >
              >
              >
              autorytarna to ja jestem od przedszkola

              czy wtedy też twoim zdaniem cierpiałam na brak seksu?

              a co ma seks do tanga - każdy ma obowiązek kochać tango?

              widzisz różnicę między tańcem a seksem? nie? jaka szkoda
              • tow.ortalion Re: co Ty od , hloopa Dobra Kobieto, wymagasz? 16.02.10, 00:17
                maitresse.d.un.francais napisała:

                >
                > a co ma seks do tanga? ...
                >
                > widzisz różnicę między tańcem a seksem? ...

                ---------------------

                Użyj wreszcie danej Ci przez Boga połówki rozumu i przestań myśleć macicą, bo
                sprzeczności Ci wyłażą.
    • drwallen Ewrybady pomarańcze - dzifki tańczą 15.02.10, 19:02
      ja nie tańczę
      • facettt eee tam... 15.02.10, 19:08
        tanczysz.
        gdy Ci dobrze zagraja.
        • kalllka Re: eee tam... 15.02.10, 19:20
          no to pozostaje prosic najke
          zeby poprowadzila e-kurskrokow.


          dwa szybkie w o o o lno.i na zmiane:)
          • facettt cieplej 15.02.10, 20:05
            kalllka napisała:

            > dwa szybkie w o o o lno.i na zmiane:)

            napisze.
            jak obiecalem.

            a konkretniej:

            co wolisz?
            sierpien 2010
            2 dni w Kaliningradzie?
            czy Dolina Bialej Wody
            (Tatry, Slowacja)
            • kalllka Re: cieplej 15.02.10, 21:14
              Kaliningrad.
              • facettt Dobrze. Kaliningrad. 15.02.10, 21:43
                2 dni.
                miedzy 1-szym , a 15-tym sierpnia.

                szczegoly ustalimy pozniej.

                Buenas Noches
                • nanai11 Re: Dobrze. Kaliningrad. 18.02.10, 19:13
                  Tango to taniec miłosci, jednak nie mmylcie tego z seksem. Taniec to nie jest
                  seks. Generalnie.
                  • facettt tango. 09.03.10, 10:58
                    sienanai11 napisała:

                    > Tango to taniec miłosci,

                    - temat do dyskusji.
                    i tak i nie.
                    uwazasz ,ze nie mozna tanczyc tanga z kims, kogo sie "tylko" pozada?

                    - czyli nie mozna go jednak nie mylcie tego z seksem.

                    Taniec to nie jest
                    > seks. Generalnie.

                    - generalnie nie.
                    jednakze tango jest najbardziej seksownym z tancow.
                    ocieranie sie o strefy erogenne partnera,
                    dosc wyraznie o tym swiadczy :)

    • methinks Re: A jednak tragicznie sie ruszacie... 22.02.10, 02:21
      To tak jakbys miala pretensje do zyrafy, ze ma dluga szyje. Albo: "Ej,
      biedronka, ty to jednak jestes w kropki". Takie juz prawo natury, ze faceci duzo
      slabiej czuja rytm i nie potrafia sie do niego dobrze poruszac. Czasem mysle, ze
      w niektorych wypadkach jest to wynik obawy, ze jak sie facet wczuje to bedzie
      wygladal jak ciota, wiec specjalnie tanczy "twardo" i bez bioder. Jasne, sa
      oczywiscie faceci, ktorzy tancza znosnie, a nawet calkiem niezle, ale jest
      takich duzo mniej niz kobiet.

      Ja uwielbiam tanczyc, ale nie spacjalnie lubie (hmm, moze nawet nie umiem)
      tanczyc w parach - taniec to dla mnie jakas wewnetrzna potrzeba i nie chce mi
      sie przejmowac, czy dobrze prowadze partnerke, itd. Mam 30 lat i przynajmniej
      raz w tygodniu laze po klubach (czesto sam, jak nikt akurat nie ma ochoty; ba
      nawet moja dziewczyna nie ma nic przeciwko temu) wlasnie po to, zeby sie pogibac
      - i tak szczerze to w dupie mam, czy sie komus podoba to, jak tancze, czy nie.
      Nie robie tego dla nikogo, poza soba. Sprawia mi to przyjemnosc i tyle.
    • drako_darko Re: A jednak tragicznie sie ruszacie... 08.03.10, 15:09
      4 kolejki i od razu jestem królem disco :p
    • abdullah_abdullah Re: A jednak tragicznie sie ruszacie... 09.03.10, 06:34
      zawsze mówiłem że prawdziwy facet nie tańczy bo tańcząc wygląda się śmiesznie i
      niegodnie.
      • kalllka Re: A jednak tragicznie sie ruszacie... 09.03.10, 09:48
        a kolega dull_ah w turbanie probowal nogami szurac na polskim disco?
        to nie dziwie, ze jego obraz ruszanego meszczyzny w godne ramki nie wlazi;
        wszak zupelnie inny ubior na parkietach, a inny w swiatyniach.
        i rzecz to zupelnie logiczna bo wynikajaca z kultury i zwyczaju.. nie mowiac juz
        o trywialnej wygodzie.


    • kotek.filemon Szkoda wysiłku 09.03.10, 16:50
      W dawnych czasach bal u ambasadora względnie wiejska potańcówka (zależnie od statusu społecznego) to były jedyne miejsca, gdzie można było lachona wyrwać (tzw. szanujące się kobiety nie pozwoliłyby sobie na spotkanie z mężczyzną w innych okolicznościach). Od czasu jak upowszechniła się w naszej kulturze instytucja "randki" nie ma już potrzeby gibać się jak pie***lony rezus, żeby panienkę zbajerować.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka