winifredagreen
13.04.10, 12:59
Pare lat temu poznalam "pana X".Po wielu licznych niewinnych
spotkaniach zakochaliśmy się w sobie.Spotykaliśmy sie prawie
rok.Należal do "Neo".Byl starszy ode mnie ponad 10 lat.Miałam wtedy
23lata I nagle kiedy nasza znajomość przeradzała się w faktyczne
uczucie (było wiele "symptomów zakochania" z jego strony)wszystko
zaczęło się urywać.Na moje pytania dlaczego tak??????odpowiedzial w
końcu że Grupa Neo otworzyła mu oczy na nasz związek.Stwierdzil,że
nie możemy być razem bo jego siostry twierdzą że ja jestem za młoda
dla niego,że go zapewne skrzywdzę.To był dla mnie jak grom z jasnego
nieba.Nie mogłam uwierzyć.Te osoby mnie nigdy na oczy nie widziały a
z góry oceniły.Jak sie dowiedziałam większość siostrzyczek Neo była
samotna, więc wolny braciszek jak najbardziej mile widziany.Ułożyłam
sobie życie z innym mężczyzną choć Pan X został w moim sercu na
zawsze.I gdyby nie pranie mózgu zrobione przez neonów bylby ojcem
moich dzieci