Dodaj do ulubionych

mężczyźni a alkohol

11.11.13, 16:07
Tak się zastanawiam, czy istnieją mężczyźni, którzy dobrowolnie i z własnej nieprzymuszonej woli nie piją alkoholu?
Obserwuj wątek
      • m-andms Re: mężczyźni a alkohol 13.11.13, 17:51
        zzoot napisał:

        > Współczuję środowiska w jakim się obracasz, skoro zadajesz takie pytania...
        środowisko niestety nie rozumie, że nie to nie, a im bardziej wstawione, tym bardziej upierdliwe.
        • zzoot Re: mężczyźni a alkohol 19.11.13, 01:01
          No cóż - najwyższy czas zmienić środowisko. Kiedyś też jako niepijący miałem ogromny problem z ludźmi nieakceptującymi faktu że ktoś może nielubić alkoholu, ale teraz po prostu trzymam się od takich osób z daleka - tyle jest ciekawych ludzi na poziomie, że szkoda sobie zawracać głowę upierdliwymi chlejusami.
    • gwiazdka3284 Re: mężczyźni a alkohol 12.11.13, 18:10
      Tak znam takiego mężczyznę który od 16 lat nie pije, nie dlatego, że był alkoholikiem, nie dla tego, że jest chory. Robi to dla własnego przyrzeczenia, otóż obiecał sobie, że nie będzie pił przez 10 lat w intencji swojego ojca aby on przestał pić. Jego tata zmarł 8 lat temu a on dalej nie pije, choć bywa na imprezach gdzie jest alkohol jak również jego żona od czasu do czasu wypije piwo czy wino. Także reasumując istnieją na tym świecie takie skarby jak mój wujek:)
      • zzoot Re: mężczyźni a alkohol 12.11.13, 22:18
        Dlaczego rozpatrujecie sprawę tylko w aspekcie przysięgania że się nie wypije, przezwyciężania chęci picia ogromnym wysiłkiem woli? Nie przyszło Wam do głowy że są faceci którzy zwyczajnie nie lubią alkoholu? To nie czekolada, dla wielu jest on po prostu niesmaczny, a dla niektórych wręcz odrzucający. Jest takich ludzi sporo, sam znam kilkunastu takich "dziwaków". Są jeszcze ludzie którzy nie mogą pić ze względów medycznych, lub po prostu ich organizm nie toleruje alkoholu.
    • tomek854 Re: mężczyźni a alkohol 14.11.13, 23:26
      Ja piję, ale bardzo małe ilości. Nie lubię się upijać.

      Lubię czasem sobie wypić piwko, max dwa. Albo lekkiego drinka czy malutkiego kielonka jakiejś nalewki, Dla smaku, a nie dla efektu.

      Kiedyś piłem więcej, ale przez lata pracowałem "pod telefonem" i musiałem być w każdej chwili gotów wsiąść za kółko - tu gdzie mieszkam to i po dwóch piwach bym mógł, ale postanowiłem sobie, ze jedno wystarczy. I tak mi zostało. Nie narzekam, potrzeby picia więcej nie czuję.
    • facettt tak znam takich... 15.11.13, 13:05
      m-andms napisała:
      > Tak się zastanawiam, czy istnieją mężczyźni, którzy dobrowolnie i z własnej nie
      > przymuszonej woli nie piją alkoholu?


      tak znam takich...
      - ale poza tym niezle lewusy...

      ani alkohol, ani dziewczynki, ani robota...

      nic. kompletne zera.
    • falowod Re: mężczyźni a alkohol 15.11.13, 15:54
      Sa.Ja jestem abstynentem z zalozenia.Pije tylko w towarzysttwie jesli nie da sie tego uniknac i przewaznie cos lekkiego wino,piwo.Mam sporo takicgh znajomych ktorzy wiedza jak korzystac z alkoholu
      Fcet pije zeby zagluszyc stress to norma.Pogadaj z nim szczerze ,przyjacielsko.Moze ma seksu za malo,moze w pracy problemy,moze ma kryzys wieku sredniwego i zwatpil w sens zycia itd itp...No i sa tacy co lubia pic w towarzystwie,upijac sie z kumplami-na tych nie ma sposobu bo to sa gowniarze w dlugich spodniach..
    • bynio7 Re: mężczyźni a alkohol 16.11.13, 21:36
      Spoko. Należę do nich od lat i nie dlatego że jakieś tam idee tylko po prostu nie lubię i nie zrozumiem tego jak można takie świństwo wlewać w siebie. A mam lat prawie 50 i wyglądam tak na zdjęciach w profilu...))))
    • goran69 Re: mężczyźni a alkohol 17.11.13, 02:09
      ja nie piję i nie żebym był jakimś dziwolągiem bo w młodzieńczych czasach lubiłem wypić "do oporu" ale teraz to dla mnie po prostu żadna przyjemność, w najbliższej rodzinie też nikt nie pije, wszystko zależy od środowiska
    • kasz0 swobodnie mozesz isc do klasztoru 17.11.13, 08:07
      m-andms napisała:

      > Tak się zastanawiam, czy istnieją mężczyźni, którzy dobrowolnie i z własnej nie
      > przymuszonej woli nie piją alkoholu?

      Nawet jezeli istnieja to zapewniam Cie, ze nie doczekasz sie takiego ksiecia z bajki na Twojego meza.

      Kobiece poczucie wlasnosci w stosunku do partnera dotyczy takze jego czasu jaki poswieca relaksowi. Alkohol rozluznia, przykladowo napiecie pod naporem wymagan partnerki. A tak sie staracie wklepac nas w bloto, milosnie zaglaskac na smierc. Nie wystarcza Wam, ze statystycznie umieramy wczesniej od Was?
      • mnatur Re: swobodnie mozesz isc do klasztoru 17.11.13, 14:00
        Tylko się podpisać. 0,25l piwa czasem do obiadu problemu nie stanowi, a rozluźnia i napięcie nerwów, i miedniczek nerkowych z ich kamienną zawartością. Może tylko z tym zagłaskaniem to lekka przesada, ale z żądaniem obecności, zainteresowania 24/7 już jak najbardziej. A potem się ląduje u psycholog, której się czasem wymknie, że "pan przecież też ma prawo do jakichś przyjemności".
      • tapatik Re: swobodnie mozesz isc do klasztoru 18.11.13, 08:51
        kasz0 napisała:

        > Kobiece poczucie wlasnosci w stosunku do partnera dotyczy takze jego czasu jaki
        > poswieca relaksowi.

        Z tym bym się jesz ze zgodził.

        > Alkohol rozluznia, przykladowo napiecie pod naporem wymagan partnerki.

        Tu już pierniczysz. Wymagania partnerki należy olać, a nie zapijać alkoholem.
        Poza tym są lepsze metody na pozbycie się napięcia, na przykład medytacja.

        > A tak sie staracie wklepac nas w bloto, milosnie zaglaskac na smierc.
        > Nie wystarcza Wam, ze statystycznie umieramy wczesniej od Was?

        Miej w dupie konwenanse, ja mam zamiar żyć stówę.
        • kasz0 wklepanym w bloto 18.11.13, 22:30
          tapatik napisał:

          > Poza tym są lepsze metody na pozbycie się napięcia, na przykład medytacja.

          Probowalem, nadmierna skutecznosc jak na aktualne pojscie na latwizne.
    • a1ma Re: mężczyźni a alkohol 18.11.13, 23:12
      Żartujesz, prawda?
      Większość mężczyzn w moim otoczeniu pije alkohol kilka razy do roku (nie licząc kieliszka wina do obiadu, który nie ma wpływu na zachowanie), upijają się jeszcze rzadziej. Dobrowolnie i z własnej nieprzumuszonej woli.
    • tusia-83 Re: mężczyźni a alkohol 20.11.13, 16:30
      Spotkałam w życiu jednego takiego delikwenta. Nigdy wcześniej ani później nie poznałam nikogo o równie paskudnym charakterze, do tego notorycznego kłamcy.
      To już wolę jak się napije piwka od czasu do czasu.
      • falowod Re: mężczyźni a alkohol 20.11.13, 17:19
        Nie ma wiekrzej glupoty niz wiazanie picia alkocholu z cechami osobowosci:).Nie ma zadnego zwiazku!.Ktos jest anstynentem i wcale nie musi byc krysztalem pod wzgledem moralnosci.Kobiety tez sie zapijaja choc ponoc generalnie sa antyalkocholowe.
        Mialas pecha ze spotkalas takiego faceta na swej drodze ale uogolnianie to juz moi zdaniem swiadczy o plytkim intelekcie ;)
        • kasz0 popitka z szamba 20.11.13, 19:51
          falowod napisał:

          > uogolnianie to juz moi zdaniem swiadczy o plytkim intelekcie

          Mialem nadzieje plonna, ze to napisala kobieta. Ktos z tak watpliwym moralnie nickiem nie moze byc kobieta.

          Ostatnio poznalem kompensacyjna teorie plciowych roznic mozgu. Kobiecego mozgu nie mozna obrazic retoryka "plytkiego intelektu". Ona sa fanatyczkami "pozytecznego idiotyzmu" emocji. Musi tak ma byc.
          • falowod Re: popitka z szamba 21.11.13, 13:19
            nie mam watpliwego moralnie nicku.Co mam moralnosc do swiata materii? :0 Poszukaj w enkcyklopedii co to jest falowod":)Mam czysto "techniczny" nick bo mam techniczne wyksztalcenie .Ogolnie rzecz biorac jest to kawal rury o specyficznych wlasciwisciach ;)
            Co do reszty sie zgadzam .Znam teorie "plci mozgu".Troszke mnie ponioslo i nie wzialem pod uwage ze pisze do "1000% " kobitki :) W ogole odnosze wrazenie ze te dyskusje na forum GAZETY to sa rozmowy gluchych ze slepymi :).Zero komunikacji !
            • facettt a kto ci to powiedzial ? 25.11.13, 12:21
              falowod napisał:
              W ogole odnosze wrazenie ze te dyskusje na forum GAZETY to sa rozmowy gluchych ze slepymi :).Zero komunikacji !

              a kto ci to powiedzial, ze wszyscy chca sie komunikowac ?
              ja tam otwarcie mowie, ze wyglaszam swoje zdanie do akceptujacej wiadomosci innych,
              a zdanie innych mam w d... (szczegolnie na foro "Kochanki" :)
    • czarna_12 Re: mężczyźni a alkohol 25.11.13, 12:32
      Oczywiście ,że tacy są, mój sąsiad nie pije nawet piwa na grillu po prostu nie lubi. A co takiego złego jest w piciu? Ja na imprezach zawsze piję, na babskich wieczorkach organizujemy sobie raz na pół roku nawet bardzo, zwykle po butelce martini na głowe:-)i co?Moje dzieci na tym nie cierpią bo już śpią:-)Alkohol jest dla wszystkich tylko oby nie co tydzień czy co dzień, tylko od okazji i z umiarem.
    • midrasz3 Re: mężczyźni a alkohol 25.11.13, 12:59
      Informuję, że z własnej i nie przymuszonej woli nie piję alkoholu zupełnie - także nie palę. Dodaję dla porządku jednakowoż, iż abstynenci nie są wcale lepsi ani wartościowsi od innych, a życie ich jest ponure, monotonne i najczęściej wypełnione wyłącznie pracą. Nie ma się za czym oglądać.
    • szturmownik myślę że.. 26.11.13, 11:41
      Wydaje mi się, że każdy dochodzi do takiego wieku, kiedy przystaje lubić hurtowe ilości alkoholu. Co złego jest w wypiciu jednego drinka?

      Jest różnica pomiędzy kulturalnym piciem a chlaniem. ;)
      • falowod Re: myślę że.. 26.11.13, 12:02
        Jej pewnie chodzi o to ze pewien gatunek faceta po alkoholu awanturuje sie i jest agresywnym ,nie wspominajac o tym ze nie moze tez bzykac :).
        No! sa tacy faceci i sa tez takie kobiety! ze dostaja malpiego rozumu:) po malym kielichu!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka