Dodaj do ulubionych

koniec miłosci

23.05.10, 18:32
po dwóch latach ... związek zupełnie nieformalny... kochałam, teraz już nie
umiem nazwać swoich uczuć...on jak sądzę też jest znudzony.. chcemy, ale nie
potrafimy się rozstać...jakieś to takie chore, ze nie umiem tego ocenić .. no
ale po kolei...
To była miłość jak z filmu " tiu tiu tiu, ta ta ta" tzw. spijanie z dziubków "
ach jak cię kocham" "a ja cię kocham bardziej".. i nagły krach!
- kimze k...a jest facet, który budzi się koło mnie?
- kim jest ta baba?!
Powiem wam masakra...
Obserwuj wątek
    • salma75 Re: koniec miłosci 23.05.10, 19:23
      Bywa... Historia jakich wiele.
    • amanda-lear Re: koniec miłosci 23.05.10, 22:23

      yulija napisała:

      > po dwóch latach ... związek zupełnie nieformalny... kochałam, teraz już nie
      > umiem nazwać swoich uczuć...on jak sądzę też jest znudzony.. chcemy, ale nie
      > potrafimy się rozstać...jakieś to takie chore, ze nie umiem tego ocenić .. no
      > ale po kolei...
      > To była miłość jak z filmu " tiu tiu tiu, ta ta ta" tzw. spijanie z dziubków "
      > ach jak cię kocham" "a ja cię kocham bardziej".. i nagły krach!
      > - kimze k...a jest facet, który budzi się koło mnie?
      > - kim jest ta baba?!
      > Powiem wam masakra...

      A cóż to jest dwa lata? Myślę, że to nie była miłość. Zauroczenie...może
      zadurzenie...prawdziwa miłość jest wieczna, trwa pomimo wszystko...Używanie
      wielkich słów jest niebezpieczne na początku związku, bo niewiele już zostaje na
      później. Ja osobiście nie wiem czy kiedykolwiek jeszcze w życiu wypowiem te
      zaklęcia:) Pozdrawiam
    • tow.ortalion Re: koniec miłosci 23.05.10, 22:46
      Kurde, ruda !
      To tak jakbyś moje życie tu opisała.
      Ja nie muszę już niczego tu dodawać.

      Jedyna różnica to taka, że ja już nie budzę się przy nikim. :)
      • menk.a Re: koniec miłosci 23.05.10, 22:59
        O rany Tekstylny, Twoja pani z nart nie wróciła do domu? Porzuciła Cię?;)
        • tow.ortalion Re: koniec miłosci 23.05.10, 23:07
          menk.a napisała:

          > O rany Tekstylny, Twoja pani z nart nie wróciła do domu? Porzuciła Cię?;)

          ---------------

          Z nart już dawno wróciła, ale późnij pojawiło się sporo nowych problemów.
          Długo by pisać. Efekt ten sam, co u rudej.
      • amanda-lear Re: koniec miłosci 23.05.10, 23:13
        tow.ortalion napisał:

        > Kurde, ruda !
        > To tak jakbyś moje życie tu opisała.
        > Ja nie muszę już niczego tu dodawać.
        >
        > Jedyna różnica to taka, że ja już nie budzę się przy nikim. :)
        >
        >
        >
        No co Ty? przy nikim? Nie bujaj;)
        • tow.ortalion Re: koniec miłosci 24.05.10, 08:50
          amanda-lear napisała:

          > No co Ty? przy nikim? Nie bujaj;)

          ------------------------

          Nie bujam!
          Niestety, wbrew powszechnym opiniom kota w domu nie mam.
          ;)
          • amanda-lear Re: koniec miłosci 24.05.10, 08:58
            tow.ortalion napisał:
            > Nie bujam!
            > Niestety, wbrew powszechnym opiniom kota w domu nie mam.
            > ;)
            Kota być może nie, za to kotkę...z pewnością;)
      • nudzimisie_strasznie Re: koniec miłosci 24.05.10, 09:22
        Rany, aż boję się pytać... czy to znaczy, że sam sobie prasujesz koszule?!
        Koniec świata Pani Popiołkowa!
        • ziereal Re: koniec miłosci 24.05.10, 10:20
          a od czego jest mamusia?..

          nie będzie się ortalionik przemęczał.
          • lolcia-olcia Re: koniec miłosci 24.05.10, 10:50
            i nie ma jak domowy obiadek u mamusi:D
    • timtowtdi no to kicha 24.05.10, 09:53
      ale to może za mąż za niego wyjdź, jak tak.
      Zawsze to jakiś zwrot z inwestycji, choć nie tak fajny jak miłość.
    • nothing.at.all Re: koniec miłosci 24.05.10, 15:14
      Jesteś pewna, że to miłość była, o która dbaliście razem?
    • yulija Re: koniec miłosci 24.05.10, 15:15
      ale ja cierpię przez to wszystko , cholernie cierpię
      • ine-ska Re: koniec miłosci 24.05.10, 17:35
        ból jest niedłącznym elementem straty,
        to ze boli to znaczy że jestes normalnym człowiekie,
        który cos czuje
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka