Dodaj do ulubionych

Czy to są tylko koleżeńskie relacje

23.10.10, 11:46
Panowie stary chłop a durny. Pracuję w firmie gdzie 90% to kobiety, większość w wieku 20-40 lat. Mam grupę kilku fajnych koleżanek [w moim dziale jestem niestety jedynym facete], z którymi dobrze się gada. Tak się składa, że z jedną z nich wyjątkowo dobrze się rozumiemy. Mozemy o wszystkim pogadać, z tego samego sie śmiejemy, w pracy często realizujemy razem projekty. Na imprezach razem się bawimy, często ona pierwsza mnie prosi do tańca. Widzę, że dobrze sie czuje w moim towarzystwie ja w jej też, do tej pory zadnych podtekstów nasza znajomośc nie miała.
Niestety niktórym nasza znajomosć przeszkadza, bo sugerują że coś wiecej nas łączy. Wiem że w firmie pojawiły się komentarze o naszej znajomości - wy to zawsze razem.
I sam sobie zadaje pytanie czy to jest kolerzeństwo, czy może coś przegapiłem.
Obserwuj wątek
    • lernakow Re: Czy to są tylko koleżeńskie relacje 23.10.10, 11:51
      only.yossarian napisał:

      > czy może coś przegapiłem.
      >
      Przegapiasz. Ale jeżeli wolisz utrzymać to na stopie koleżeńskiej, to komentarze zdeponuj w stosownym dla nich otworze i rób tak jak robisz, bo zdaje się dobrze Ci z tym.
      • only.yossarian Re: Czy to są tylko koleżeńskie relacje 23.10.10, 12:06
        Zgadza się i tak do tej pory robiłem, wszelkie komentarze miałem je gdzieś, ale jestem w stałym związku od 12 lat, z dojrzałą miłoscią, moja koleżanka jest wolna. Czy powinen zrezygnować ograniczyć się w kontaktach z koleżanką czy mieć w "poszanowaniu" komentarze. Mam wrażenie, że jestem postrzegany jak łoś na rykowisku.
        Trochę mnie zaskoczyłą odpowiedzią na te komentarze: że jej one nie przeszkadzają, a problem mają ci którzy zazdroszczą.
        • lernakow Re: Czy to są tylko koleżeńskie relacje 23.10.10, 12:15
          only.yossarian napisał:

          > Trochę mnie zaskoczyłą odpowiedzią na te komentarze: że jej one nie przeszkadza
          > ją, a problem mają ci którzy zazdroszczą.
          >
          Jeżeli Twoja partnerka nie ma z tym problemu, to nie powinno być źle.
          Odpowiedź koleżanki może być sugestią, że ona postrzega Waszą znajomość jako coś więcej, ale równie dobrze może chodzić o to, że zazdroszczą Wam zrozumienia i koleżeństwa (które tak częste nie są i których ludzie rzeczywiście niekiedy zazdroszczą).
          • only.yossarian Re: Czy to są tylko koleżeńskie relacje 23.10.10, 12:31
            lernakow napisał:

            > Odpowiedź koleżanki może być sugestią, że ona postrzega Waszą znajomość jako co
            > ś więcej,

            Właśnie tej odpowiedzi nie rozumiem i tutaj zadaje sobie pytanie czy czegoś nie przegapiłem. Czy moze za bardzo sie do siebie zblizyliśmy. Wiem że ona nie bedzie miała odwagi mi o tym powiedzieć. Zresztą byłby to pewnie koniec naszego przyjacielskiego układu.

            Moja partnerka? Czasami jest zazdrosna.
            • lernakow Re: Czy to są tylko koleżeńskie relacje 23.10.10, 12:42
              Ale to tylko jedna z opcji (że ona chce więcej). Może wcale nie chce. Może dobrze jej w układzie koleżeńskim. Skoro Ty nie chcesz go zmieniać, to niczym się nie przejmuj i nie kombinuj, bo możesz tylko zepsuć. Jeżeli ona chce i zadziała, to ona zepsuje trudno. Jeżeli chce i nie zadziała, to nie zepsuje, choć może będzie mniej szczęśliwa, niż by chciała. Jeżeli nie chce i nie zadziała, to jest pysznie. Ale tu wszystko jest po jej stronie - Ty nie musisz niczego się domyślać ani niczego robić, z Twojej perspektywy sytuacja jest doskonała.
    • nothing.at.all Re: Czy to są tylko koleżeńskie relacje 23.10.10, 12:08
      Jeśli to faktycznie kolezenstwo z Twojej strony i nic wiecej nie bedzie, to takie kometarze olej. A jak chcesz aby cos wiecej bylo to trzy razy dobrze sie zastanow, bo niestety para z tej samej firmy maja trudniej. Wlasnie sporo kometarzy, jakies dziwne miny kolegow, itp.
      • only.yossarian Re: Czy to są tylko koleżeńskie relacje 23.10.10, 12:14
        Jest mi dobrze w tym związku jakim jestem, ona o tym dobrze wie. Ale coś nas do siebie ciągnie. Dla mnie bedzie bardzo dobrą koleżnaką. Tylko inni widzą co innego.
        • maly.jasio standard :) 23.10.10, 12:55
          zdecyduj sie:

          moglbym, ale nie chce - czy: - chcialbym, ale nie moge.
          • only.yossarian Re: standard :) 23.10.10, 14:28
            pewnie masz rację: standard

            chciałbym, ale nie mogę - jakbym był winnej sytuacji, pewnie coś by z tego wyszło ... - brzmi jak banał




            • green_land Re: standard :) 23.10.10, 17:43
              Linia dzieląca przyjaźń od romansu moze być cienka. Wcześniej nie widziałeś w stosunkach z nią niczego zdrożnego, ale plotki dały Ci do myślenia. Więc teraz mogą Ci kosmate myśli chodzić po głowie. Wiec nie zapominaj o tej, która stoi wiernie u Twojego boku:)
              • only.yossarian Re: standard :) 23.10.10, 18:15
                green_land napisała:

                > Linia dzieląca przyjaźń od romansu moze być cienka. Wcześniej nie widziałeś w s
                > tosunkach z nią niczego zdrożnego, ale plotki dały Ci do myślenia. Więc teraz m
                > ogą Ci kosmate myśli chodzić po głowie. Wiec nie zapominaj o tej, która stoi wi
                > ernie u Twojego boku:)

                Kosmate jak kosmate, ale masz rację inaczej trochę patrzyłem na nasze relace przed plotami, a teraz mam mętlik w głowie. Zależy mi na dalszej znajomosci ale mam wrażenie jakby zmieniał ona tor. I wcale mnie to nie cieszy.
                • panirogalik Re: standard :) 23.10.10, 18:57
                  No niestety, przyjaźń między kobietą a mężczyzną jest obarczona ryzykiem zakochania się którejś ze stron. Nie chcesz aby kolegowanie przerodziło się w coś innego to zachowuj się jak kolega a nie skryty wielbiciel. Nie stwarzaj żadnych dwuznacznych sytuacji, żadnych podtekstów, zaglądania w oczki, komplementów takich jakie mężczyzna sprawia kobiecie (a nie kumpel kumpeli) i takich tam. Za to mów jak bardzo kochasz żonę. To powinno utrzymać zdrowy dystans. A jak koleżanka zacznie zachowywać się jak kotka w rui nie reaguj, udawaj ze nie wiesz o co chodzi. Jeśli nie pomoże no to trudno, trzeba zakończyć przyjaźń. Sprawa prosta jak drut skoro wiesz czego chcesz.
                  • nothing.at.all Re: standard :) 24.10.10, 21:14
                    I tu popieram panirogalik.
        • szuwarnika Re: Czy to są tylko koleżeńskie relacje 23.10.10, 19:31
          only.yossarian napisał:

          > Jest mi dobrze w tym związku jakim jestem, ona o tym dobrze wie. Ale coś nas do
          > siebie ciągnie. Dla mnie bedzie bardzo dobrą koleżnaką. Tylko inni widzą co i
          > nnego.


          Skoro Ci tak dobrze jak twierdzisz, dlaczego szukasz odmiany poza swoim związkiem? Sądzę, że szukasz odmiany , ale nie chcesz się do tego przyznać sam przed sobą , a cóż dopiero wobec innych. Nie ma czegoś takiego jak przyjaźń damsko-męska, prędzej czy później wylądujecie w łóżku. Więc.... zastanów się czego tak naprawdę chcesz i nie zawracaj dziewczynie w głowie.

          "przyjaźń między kobietą a mężczyzną to spacer wąskim pasem lądu oddzielającym zatokę znajomości od oceanu miłości"
          • only.yossarian Re: Czy to są tylko koleżeńskie relacje 24.10.10, 18:25
            szuwarnika napisała:

            > Skoro Ci tak dobrze jak twierdzisz, dlaczego szukasz odmiany poza swoim związki
            > em? Sądzę, że szukasz odmiany , ale nie chcesz się do tego przyznać sam przed s
            > obą , a cóż dopiero wobec innych.

            Czy szukam odmiany? Jak patrzę z boku na swoje sytuację rodzinną, zawodową i materialną to szukanie odmiany byłoby skrajną głupotą.

            > Nie ma czegoś takiego jak przyjaźń damsko-męs
            > ka,

            Czyli jednym słowem oziębić stosunki. I traktować ją jak każda inną osobę.

            >prędzej czy później wylądujecie w łóżku. Więc.... zastanów się czego tak na
            > prawdę chcesz i nie zawracaj dziewczynie w głowie.

            Całej sytuacji w kategoriach łóżkowych nie rozpatruję, nie znaczy że koleżance coś brakuje - bo jest inteligentna i ma urodę.

            > "przyjaźń między kobietą a mężczyzną to spacer wąskim pasem lądu oddzielającym
            > zatokę znajomości od oceanu miłości"

            z tym należy się zgodzić tylko trzeba uważać aby nie wpaś do niewłaściwego akwenu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka