Dodaj do ulubionych

porzucona kobieta

06.12.10, 20:14
.. jestem porzucona kobieta, od soboty wieczorem ...
dowiedziałam sie ze po roku juz nie pasujemy do siebie, ze to nie to, ze mozna sie odkochac... ze te wszytskie plany, przyszłość nie jest już dla nas razem ... wiem takich sytuacji, kobiet, postwó jest duzo .. ale cierpienie tylko jest moje...
Obserwuj wątek
    • norman_bates Re: porzucona kobieta 06.12.10, 21:35
      I co w związku z tym?
    • maciejka_04 Re: porzucona kobieta 06.12.10, 21:51
      > dowiedziałam sie ze po roku juz nie pasujemy do siebie,
      Spójrz na to z innej strony. Poniekąd to szczęście. Chciałaś o tym dowiedzieć się po 20 latach?

      > ze te wszytskie plany, przyszłość nie jest już dla nas razem
      Po tych 'kilku" tygodniach to jakie to mogły być plany? Bez dramtu!

      > ... wiem takich sytuacji, kobiet, postwó jest duzo .. ale cierpienie tylk
      > o jest moje...
      O! I tu się zgodzę z tobą w 100 %.

      Z dnia na dzień boleć będzie coraz mniej.
      • nothing.at.all Re: porzucona kobieta 07.12.10, 11:11
        I tu popieram Maciejkę. Będzie lepiej!
    • seth.destructor Re: porzucona kobieta 07.12.10, 00:53
      Co zrobiłaś/czego nie zrobiłaś?
    • gramwzielone Re: porzucona kobieta 07.12.10, 15:15
      c'est la vie. wyciągnij wnioski, zachowaj piękne wspomnienia, wyrzuć te niepiękne. alleluja i do przodu! będzie dobrze, kciuki
      • nihil-istka dzisiaj porzucona - jutro znaleziona 07.12.10, 15:28
        Dzisiaj porzucona- jutro znaleziona. Zaloz miniowke (najlepiej bez majtek) a ustawi sie kolejka "znalazcow""
    • tow.ortalion Re: porzucona kobieta 07.12.10, 22:39
      1monia1 napisała:

      > .. jestem porzucona kobieta, od soboty wieczorem ... dowiedziałam sie ze po roku ....


      Dziękuj Najwyższemu, że dowiedziałaś się o tym już po roku !
    • nasty_86 Re: porzucona kobieta 07.12.10, 23:29
      ja to bym faceta nie żałowała..nie ten,biędzie następny który doceni bardziej..trzymaj się kochana :)
    • ona_tylko_pyta Re: porzucona kobieta 10.12.10, 02:58
      3maj się maleńka. trafiłaś na ciecia. daj sobie czasu, ból minie...
      • spacey1 Re: porzucona kobieta 10.12.10, 17:19
        a dlaczego na ciecia? czy ludziom nie wolno sie odkochiwać?
    • hipna Re: porzucona kobieta 10.12.10, 11:10
      Szukaj pozytywów:
      -to był tylko rok,
      -nie zastałaś z dzieckiem/dziećmi,
      -ani ze wspólnymi kredytami/długami
      -...i co tam jeszcze znajdziesz..
    • zim-owa Re: porzucona kobieta 10.12.10, 22:34
      Monia, mnie też rzucił 1,5 mca temu, z całkiem podobnych powodów. Dwa dni temu się dowiedziałam, że już ma nową miłość, zakochał się i jest szczęśliwy. Szybko, prawda? Mi w ciągu tego czasu nie udało się odkochać, niestety. Witaj więc w klubie porzuconych, i trzymam kciuki, żeby czas szybko zrobił swoje. Powodzenia!
      • permanentne_7_niebo Re: porzucona kobieta 14.12.10, 13:56
        Uknułam teorię, że faceci nie potrafią budować głębokich relacji. Po prostu na przyszłość nie popełniaj takiego błędu, to nie będzie bolało.
        • tow.ortalion Re: porzucona kobieta 14.12.10, 15:18
          permanentne_7_niebo napisała:

          > Uknułam teorię, że faceci nie potrafią budować głębokich relacji.


          Ja tam akurat cenię sobie tylko te głębokie relacje. Uhm...
          I potrafię, najlepiej na stole.
          Kwestia gustu.
          • kalllka Re: porzucona kobieta 14.12.10, 15:22
            o szptalonik,
            ale choc ceratke rozkladasz. przed:)?


            • facettt nie badz tak dociekliwa. 14.12.10, 16:23
              kalllka napisała:

              > o szptalonik,
              > ale choc ceratke rozkladasz. przed:)?
              >

              przed ja przynajmniej wyciera.
              i wystarczy.
            • rybka.11 Re: porzucona kobieta 15.12.10, 07:15
              kalllka napisała:

              > o szptalonik,
              > ale choc ceratke rozkladasz. przed:)?
              >

              _____________________
              pewnie nie..., bo na ceratce to łatwo o... poślizg niekontrolowany;-))
              p.s. grunt to..."mocny" stół....;-))
              >
          • amanda-lear Re: porzucona kobieta 15.12.10, 13:13
            tow.ortalion napisał:


            > I potrafię, najlepiej na stole.

            Phi, też mi wyczyn;) Gdybyś powiedział, że na trapezie...byłabym pod wrażeniem, a tak...;D

            Trenuj chłopie...trenuj...trening mistrza czyni;)
    • stefanka35 Re: porzucona kobieta 15.12.10, 14:16
      nie obraź się, ale nie jesteś pierwsza i ostatnia... tego kwiatu jest pół światu, znajdziesz sobie innego :) popłacz trochę i basta, do dzieła, szkoda życia :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka