Dodaj do ulubionych

Czy wszyscy mężczyźni po 30stce sa już zajęci?

13.01.11, 08:20
Mieszkam w dużym mieście, a spotkanie mężczyzny przystojnego, inteligentnego i czarującego między 30 a 40 rokiem życia graniczy z cudem! Ba.. mam wrażenie że to prawie nie możliwe.

Jak juz wpadnie mi w oko przystojny, dojrzały mężczyzna, na jego palcu ZAWSZE widnieje obrączka... Ach. co za szczescie maja ich żony ... :)

Panowie, dlaczego sie tak spieszycie ze slubem? Czasem warto troche poczekac... ;)
Obserwuj wątek
    • maly.jasio prawie :) 13.01.11, 08:47
      Ja tam sie nie spieszylem i gdyby nie "sila wyzsza" to jeszcze w wieku
      30 lat bym sie nie ozenil.
      Gdyz doskonale wiedzialem, ze miedzy 30-40 to najlepszy okres
      dla mezczyzny (gdy jest sie kobieciarzem).

      Z latwoscia mozna udawac , ze sie szuka zony (wcale nie majac takich zamiarow) i przebierac, jak w ulegalkach :)
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: prawie :) 13.01.11, 13:20
        > Z latwoscia mozna udawac , ze sie szuka zony (wcale nie majac takich zamiarow)
        > i przebierac, jak w ulegalkach :)

        Zajebiste, muszę tą końcówkę zapamiętać :D
        • maly.jasio Re: prawie :) 13.01.11, 22:26
          g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

          >
          > Zajebiste, muszę tą końcówkę zapamiętać :D

          nie ta, a te.

          a ad meritum:
          jasne, ze tak.
          tylko uwaznie patrz na zegarek.
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: prawie :) 14.01.11, 09:45

            > nie ta, a te.

            A, faktycznie.
            >
            > a ad meritum:
            > jasne, ze tak.
            > tylko uwaznie patrz na zegarek.

            A dlaczegóż to na zegarek?
            • rilwen1 Re: prawie :) 14.01.11, 22:09
              > > nie ta, a te.
              >
              > A, faktycznie.

              A wlasnie ze nie. Jest dowolnosc :P

              OT: Niedawno siedzialysmy z przyjaciolka w londynskim pubie, otulone cieplymi spojrzeniami drugiej mlodosci panow (ocenilysmy, ze mieli srednio 30-35 lat). Jej obraczka nieco zakrzywiala promien tych spojrzen w moim kierunku... :) Panowie wysocy (co w opinii mojej przyjaciolki jest warunkiem koniecznym), zadbani, w wiekszosci bardzo przystojni, na pewno dobrze zarabiaja i sa inteligentni. Zatem zapraszam na lowy do Londynu. Jesli sama jestes bardzo ladna, sympatyczna, inteligentna i dasz rade znalezc sobie dobra posade, to beda sie o Ciebie bili. W Polsce spotkalysmy paru 30+, ktorym poczatkowo bylsmy skore przebaczyc braki w wygladzie. Niestety po blizszym poznaniu okazywalo sie, ze ci "majacy dugoletni problem z odnalezieniem swojego idealu", "nagle i brutalnie porzuceni przez wieloletnie partnerki", "chcacy radykalnie zmienic swoje zycie", "czekajacy wlasnie na mnie!..." etc. sa sami for a genuine reason.
              M.

              • mol_chemiczny Re: prawie :) 15.01.11, 00:35
                Czegoś nie rozumiem:

                > na pewno dobrze zarabiaja i sa inteligentni.

                Czyli nie gadałaś z nimi?

                > Niestety po blizszym poznaniu okazywalo sie

                A z tymi tak. Tylko skąd wiesz, jacy byli ci w Londynie?

                > A wlasnie ze nie. Jest dowolnosc :P

                Na zasadzie "potocznie dopuszczalne" - owszem. Pytanie, jak chcesz brzmieć ;)
              • rilwen1 Re: prawie :) 15.01.11, 04:23
                Maryska, to po co Ty mnie wlasciwie ciagniesz do tych pubow? :-) Przeciez ja nawte za piwem nie przepadam. Poza tym, tylko kobieta Twojej urody jest w stanie wywolac takie rozluznienie obyczajow, ze porzadny facet w pubie zamiast trzymac nos w piwie zaczyna sie na Ciebie lampic ;-)

      • theorema Re: prawie :) 14.01.11, 22:52
        dlaczego 30-40 lat to najlepszy czas dla mezczyzny????????????????????
        moi rowiesnicy 32-33 lata prawie wszyscy sa juz lysi, brzuchaci, maja wory pod oczami i na pytanie, co slychac mowia 'stara bida'.
        cale ich kaprawe szczescie, ze znalezli zony wczesniej...
        nie wiem, czy to przy zonie facet sie tak zapuszcza...moze tak...
        ale single w tym wieku tez juz sa mocno zniszczeni zyciem, przynajmniej z wygladu...
        potencja im spada
        fantazja maleje...
        ja tylko stwierdzam fakty z obserwacji.
        Powyzej 25 latkow wlasciwie sie nie ogladam, chce moc wytarmosic chlopaka za loki i kochac sie codziennie albo i czesciej. I robic zwariowane, spontaniczne rzeczy, a nie tylko sluchac, jak to on dawniej szalal, a dzis "podaj mi termofor kochanie"
        nie wiem dlaczego, ale pokolenie urodzone w latach 70-tych potwornie szybko sie starzeje. Brak jedzenia w stanie wojennym? nie wiem sama...
        Ale ja tez jestem z tego pokolenia, fakt, ze u mnie tradycja w rodzinie po obu stronach jest znacznie mlodszy z wygladu wiek, jak wygladam na 23 i nieodmiennie szokuje ludzi, ujawniajac swoje 32 lata.
        Moze dlatego, ze nie mam jeszcze meza, to o siebie dbam?
        i chce tego samego od partnera? a nie zdziadzialego misiaczka?
        ja bym na miejscu autorki watku w ogole dala sobie spokoj z tymi po 30tce. W ogole sie dziwie, gdzie ona tych przystojnych, tyle, ze z obraczkami widuje, bo ja jesli juz widze przystojniaka, to albo ma 19 lat, albo od razu 60, jest z innej gliny i z innej epoki...
        przepraszam wszystkich 30latkow, ktorzy czuja sie zadbani i przystojni i rzeczywiscie tacy sa, za zbyt surowa ocene byc moze. Ale ...takich juz prawie nie ma..
        • pogoda.1 Re: prawie :) 15.01.11, 12:39
          Ja cię mogę bzykać bez viagry. Jeszcze będziesz żałowała, że takie brednie pisałaś.
          • czarujaca85 Re: prawie :) 15.01.11, 13:46
            Tak to prawda ze chłopcy w wieku 18-20 lat i troche starsi sa czesto baaardzo przystojni, niczym modele, i jest takich wielu, szczegolnie w warszawie. Ale oni mnie nie interesuja.


            A co do seksu, to myslisz, że tylko panowie po 40 moga miec z tym problem? I tu sie zdziwisz, bo i mlodzi maja...
            • dystansownik Re: prawie :) 15.01.11, 15:12
              > Tak to prawda ze chłopcy w wieku 18-20 lat i troche starsi sa czesto baaardzo p
              > rzystojni, niczym modele, i jest takich wielu, szczegolnie w warszawie. Ale oni
              > mnie nie interesuja.

              Jak w Wawie, to nie wiem z czym masz problem. Co prawda większość ludzi nie ma problemów ze znalezieniem sobie kogoś, ale też jest jednak jakaś część wolnych facetów. Po prostu większość najlepszych już dawno została zajęta i dlatego braki rzucają się w oczy.
            • senseiek W mlodym wieku to jest raczej brak namietnosci 16.01.11, 00:18
              > A co do seksu, to myslisz, że tylko panowie po 40 moga miec z tym problem? I tu
              > sie zdziwisz, bo i mlodzi maja...

              W mlodym wieku to jest raczej problem z brakiem namietnosci miedzy mezczyzna a kobieta..
              Wiekszosci, jesli nie wszystkim, kobietom sie wydaje, ze wystarczy ze zdejma ciuszek, lub ubiora cos seksownego, i juz facetowi ma stac na bacznosc, bez wzgledu na wszystko..
    • tanebo Re: Czy wszyscy mężczyźni po 30stce sa już zajęci 13.01.11, 08:47
      Uściślijmy - przystojni mężczyźni.
      • klara551 Re: Czy wszyscy mężczyźni po 30stce sa już zajęci 15.01.11, 01:40
        To jest oczywista oczywistość ! Najlepszy towar sprzedaje się/obrączkuje/ najszybciej. A do złapania są panowie po 40 ,którym hormony zaczynają buzować. Ale oni mają najczęściej feler w postaci dzieci,które kochają i nawyki.
    • salma75 Re: Czy wszyscy mężczyźni po 30stce sa już zajęci 13.01.11, 08:47
      czarujaca85 napisała:

      > Panowie, dlaczego sie tak spieszycie ze slubem? Czasem warto troche poczekac...
      > ;)

      To nie oni się spieszą. To Ty się spóźniłaś :).
      • nothing.at.all Re: Czy wszyscy mężczyźni po 30stce sa już zajęci 13.01.11, 09:45
        Dokładnie popieram salmę. To Ty się troszkę spóźniłaś;).
    • czarujaca85 Re: Czy wszyscy mężczyźni po 30stce sa już zajęci 13.01.11, 08:56
      tak to prawda ze sie spoznilam, bo kiedy oni sie zenili, ja miałam 15 lat :)

      Poza tym, nie chce żadnego kobieciarza tylko fajnego, przystojnego, dojrzałego faceta, ale oni już są wszyscy "pozajmowani", bo kobiety zmuszają ich do ślubu tak wczesnie... :)
      • maly.jasio Re: Czy wszyscy mężczyźni po 30stce sa już zajęci 13.01.11, 09:02
        czarujaca85 napisała:


        > Poza tym, nie chce żadnego kobieciarza tylko fajnego, przystojnego, dojrzałego faceta,


        Przecie zaden kobieciarz nie przyzna Ci sie, ze jest kobieciarzem,
        tylko bedzie udawal, ze jest "dojrzaly i odpowiedzialny".
        To tylko tu na forum pieknej-nieznajomej (jak mam nadzieje)
        mozna sie przyznac :)
        • strikemaster Re: Czy wszyscy mężczyźni po 30stce sa już zajęci 13.01.11, 09:10
          Ja kobieciarzem? W żadnym wypadku. :)
          A od obrączki sie jak dotąd skutecznie wywinąłem. :)
      • salma75 Re: Czy wszyscy mężczyźni po 30stce sa już zajęci 13.01.11, 09:03
        czarujaca85 napisała:

        > Poza tym, nie chce żadnego kobieciarza tylko fajnego, przystojnego, dojrzałego
        > faceta,

        Chcieć to se możesz ;).
        Trzeba razem dojrzeć, poukładać się, nauczyć siebie nawzajem, a Ty tak na gotowe chciałabyś ;).

        >ale oni już są wszyscy "pozajmowani", bo kobiety zmuszają ich do ślubu
        > tak wczesnie... :)

        Hahaha, to jest dobre :).
        A jakimi to sposobami można zmusić kogoś do ślubu?
        Chętnie się dowiem i sprzedam Twój patent :).
      • amanda-lear Re: Czy wszyscy mężczyźni po 30stce sa już zajęci 13.01.11, 13:30
        czarujaca85 napisała:

        > faceta, ale oni już są wszyscy "pozajmowani", bo kobiety zmuszają ich do ślubu
        > tak wczesnie... :)

        No tak...te wredne kobiety, bezczelnie nie pozwoliły Ci spokojnie buszować w markecie z mężczyznami;)
        Wiesz niedawno miałam na zbyciu jeden model...ale o ile jestem dobrze zorientowana, poszedł już w dobre ręce;)
      • absolwencina oto jestem; 13.01.11, 17:08
        skończyłem 30 lat, jestem dojrzały, to na pewno, bo nie zachowuję się jak niewyżyty, nieprzewidywalny nastolatek, czy jestem przystojny - hm, kwestia gustu, na pewno nie mam z tego powodu kompleksów, dbam o siebie - regularnie ćwiczę, chodzę na basen i siłownię;

        zapytam trochę podobnie jak autorka wątku, tak na marginesie - skąd jesteś, gdzie są fajne, wolne kobitki w moim wieku;

        nie chcę generalizować, ale singielki które spotykam to niezdecydowane, wybrzydzające księżniczki, szukające chodzącego ideału bez skazy, albo uciekające na widok mężczyzn dziwadła, w szerokim tego słowa znaczeniu;

        fajne, ładne kobitki, które wpadły mi w oko, z czarującym uśmiechem i z nienaganną klasą informują mnie, że są już zajęte i z reguły jakiś czas później poznaję tego szczęściarza - zwykłego, przyzwoitego faceta, takiego jak ja;
        • olga.dobroslawa Re: oto jestem; 13.01.11, 23:55
          To może zacznij szukać wśród ciut młodszych? :)
          • absolwencina Re: oto jestem; 14.01.11, 12:12
            hmm - młodsze, dobry pomysł, ale.......

            podrywałem kiedyś młódkę, śliczną 20 letnią studentkę, no i chyba nieźle mi szło, iskrzyło, obie strony były zainteresowane, wszystko trafił szlag, kiedy mimochodem wspomniałem, że większość moich znajomych ma już rodziny, dzieci.......... z jej strony przestało iskrzyć;
            • olga.dobroslawa Re: oto jestem; 14.01.11, 14:36
              Ciut młodsze i ciut starsze ;)

              Mimochodem wspomniałeś i już się tak wystraszyła, czy zaczęliście o przyszłości wspólnej rozmawiać?
              • absolwencina Re: oto jestem; 15.01.11, 10:49
                mimochodem - czyli w ramach pogawędki, tak jak się np rozmawia o pogodzie;
                • olga.dobroslawa Re: oto jestem; 15.01.11, 16:27
                  Oj, to chyba mocno strachliwa była...
                  • absolwencina Re: oto jestem; 15.01.11, 20:04
                    he he he , ty chyba nie wiesz o co mi chodzi, ja nie zaproponowałem na pierwszej rozmowie dziewczynie małżeństwa, tylko fajnie nam się ze sobą gadało i zaczęliśmy rozmawiać o swoich znajomych - powiedziałem, że większość ludzi w moim wieku mają już dzieci, założyli rodziny i wtedy dziewczyna się do mnie zdystansowała;
                    • olga.dobroslawa Re: oto jestem; 15.01.11, 22:28
                      Czyli jak napisałam na początku - wyjątkowo strachliwa :) Trzeba dość sporo dobrej (albo złej) woli, aby odczytać coś takiego jako zagrożenie i się przez to 'zdystansować'.
                      • absolwencina Re: oto jestem; 16.01.11, 11:02
                        raczej niedojrzała;

                        po prostu sobie fajnie rozmawiamy, dziewczyna ładna, z mojej strony iskrzy, no chyba z jej też - komunikacja niewerbalna itp; gadamy sobie o wszystkim i o niczym, ja mówię - "a bo większość moich znajomych ma już dzieci", a z jej strony przestaje iskrzyć, zaczyna zachowywać się z dystansem - komunikacja niewerbalna itp;

                        i nie może być mowy o żadnym zagrożeniu;

        • luni8 Re: oto jestem; 14.01.11, 20:22
          > nie chcę generalizować, ale singielki które spotykam to niezdecydowane, wybrzy
          > dzające księżniczki, szukające chodzącego ideału bez skazy,

          Bo to jest tak, i to na obu frontach.
          Ci poszukiwani nie stali się tacy nagle. W większości fajne kobitki i faceci już wcześniej mieli powodzenie więc nie dziwne że ktoś ich zajął.
          Teraz obie strony albo przyzwyczaiły się do takiego stanu rzeczy albo nie mają powodzenia albo wybrzydzają bo ciężko się przyznać do porażki - to co kiedyś było ideałem teraz od niego odbiega bo nie po to tyle lat się szuka by teraz zadowolić się byle czym ( ta ostatnia grupa często z czasem przechodzi w najbardziej zdesperowaną)
        • fo.xy Re: oto jestem; 14.01.11, 22:16
          podaj jakis kontakt do siebie, to z pewnoscia sie ktoras odezwie ;)
          • absolwencina Re: oto jestem; 15.01.11, 20:10
            hmmm - kontakt na mnie, nie kuś;

            czyli imię, nazwisko i nr telefonu, no co ty, ja tu jestem anonimowy;

            kiedyś przez forum GW poznałem kogoś, ale nic z tego nie wyszło;

            ale jakby któraś była chętna to proszę dać znać na tym forum, odpowiadając na posta np;
      • saleu Re: Czy wszyscy mężczyźni po 30stce sa już zajęci 14.01.11, 18:22
        > Poza tym, nie chce żadnego kobieciarza tylko fajnego, przystojnego, dojrzałego
        > faceta, ale oni już są wszyscy "pozajmowani", bo kobiety zmuszają ich do ślubu
        > tak wczesnie... :)

        Nie martw sie. Mezczyzni zmuszeni do slubu szybko nudza sie swoimi zonami i monotonnym zyciem co tez sprawia ze szukaja nowych przygod. Tak ze nie jestes jeszcze stracona kobieto :).
      • wazelineusz.wierzbicki Może bym się nawet i zainteresował - ale... 15.01.11, 00:17
        ...panią mego serca jest już pani Siwa...
    • czarujaca85 Re: Czy wszyscy mężczyźni po 30stce sa już zajęci 13.01.11, 09:07
      Nie wiem dlaczego sie tak spieszą ze ślubem, czy nie fajnie w wieku 35-40 lat jest miec młodą, atrakcyjną i sympatyczną zonke? :)

      A jak kobiety zmuszaja do slubu? hehe.. udaja takie mile, poukladane, i "czarują " mlodego, nie znającego życia faceta, że po ślubie to będzie bajka ;)
      • salma75 Re: Czy wszyscy mężczyźni po 30stce sa już zajęci 13.01.11, 09:19
        czarujaca85 napisała:

        > Nie wiem dlaczego sie tak spieszą ze ślubem, czy nie fajnie w wieku 35-40 lat j
        > est miec młodą, atrakcyjną i sympatyczną zonke? :)

        Nie każda babka w wieku 20-kilku lat chce mieć za męża siwiejącego Pana pod 40-tkę ;).
        Ba! Śmiem Twierdzić, że większość nie chce :).
        Chyba, że panie idące na układ młoda dupa za kasę ;)). Cóż sposób na życie jak każdy inny, ich wybór ;).
        A może Ty ojca dziewczę potrzebujesz, nie partnera? :)


        > A jak kobiety zmuszaja do slubu? hehe.. udaja takie mile, poukladane, i "czaruj
        > ą " mlodego, nie znającego życia faceta,...

        A faceci takie głupie debile, własnego rozumu nie mają i nabierają się? :)))
        Oj, nie znasz Ty życia, nie znasz :)

        >...że po ślubie to będzie bajka ;)
        Wystarczy trochę popracować dla dobra związku, a i po ślubie może być bajka, uwierz mi :).

        Moja droga, rozjerzyj się, na portale randkowe zajrzyj, wolnych panów 40+ na pęczki, słabo szukasz ;).
        Zastanów się tylko przez moment, dlaczego ono wolni zostali :D.
        • lupus76 Re: Czy wszyscy mężczyźni po 30stce sa już zajęci 13.01.11, 11:09
          salma75 napisała:

          > czarujaca85 napisała:


          >
          >
          > > A jak kobiety zmuszaja do slubu? hehe.. udaja takie mile, poukladane, i "
          > czaruj
          > > ą " mlodego, nie znającego życia faceta,...
          >
          > A faceci takie głupie debile, własnego rozumu nie mają i nabierają się? :)))
          > Oj, nie znasz Ty życia, nie znasz :)

          No owszem, hormony buzują i osłabiają zdolność logicznego i trzeźwego spojrzenia na rzeczywistość. Zwłaszcza, że mało który czytał KRiO + KC. Gdyby były obowiązkowe zajęcia z prawa cywilnego w szkołach - ilość małżeństw spadłaby o połowę. Albo i bardziej.

          > >...że po ślubie to będzie bajka ;)
          > Wystarczy trochę popracować dla dobra związku, a i po ślubie może być bajka, uw
          > ierz mi :).
          >
          > Moja droga, rozjerzyj się, na portale randkowe zajrzyj, wolnych panów 40+ na pę
          > czki, słabo szukasz ;).
          > Zastanów się tylko przez moment, dlaczego ono wolni zostali :D.

          Powróciła im zdolność do obiektywnej oceny sytuacji?
        • winifred Re: Czy wszyscy mężczyźni po 30stce sa już zajęci 15.01.11, 08:26
          matko i córko, dlaczego 40laetni ma juz byc siwiejący /starzejący się /albo gruby może jeszcze?
          co tu sie dzieje w tym kraju!
          • czarujaca85 Re: Czy wszyscy mężczyźni po 30stce sa już zajęci 15.01.11, 08:31
            Bo bardzo czesto tak jest, jak sie o siebie nie dba
          • salma75 Re: Czy wszyscy mężczyźni po 30stce sa już zajęci 15.01.11, 11:30
            winifred napisała:

            > matko i córko, dlaczego 40laetni ma juz byc siwiejący /starzejący się /

            Haha, Ty chyba niedowidzisz.
            Wiesz ile osób zaczyba siwieć koło 30 roku życia?
            Ba! Nawet zaraz po 20tym!
            Szpakowaty pan po 40tce to baardzo częste zjawisko.
            Dodam, że uwielbiam siwiejących facetów, zwłaszcza brunetów :).

            Fantastycznie to wygląda :). Męskości dodaje. W przeciwieństwie do łysienia, które niestety nie wygląda fajnie :/.

            >albo gruby może jeszcze?

            Nadwaga jest niewybaczalna!
      • maparozumu Re: Czy wszyscy mężczyźni po 30stce sa już zajęci 16.01.11, 01:06
        eh Ty masz to samo tylko bardziej "one" łowiły jak były w Twoim wieku z tą różnicą że łowiły odpowiednio młodszych teraz już 30-40 letnich mężczyzn,
        pozdrawiam "dorosła" kobietko:)
    • czarujaca85 Re: Czy wszyscy mężczyźni po 30stce sa już zajęci 13.01.11, 09:09
      Wiem że wielu z tych samotnych to kobieciarze, ja nie daje sie tak latwo nabrac. Ale pytanie jest takie, gdzie są ci "normalni" ?:)
      • freedeedee Re: Czy wszyscy mężczyźni po 30stce sa już zajęci 13.01.11, 09:20
        Patent na zmuszenie do slubu jest juz znany i stary jak swiat... kobita przynosi test ciążowy z dwoma kreskami i jest duże prawdopodobieństwo że zostanie poślubiona przez sprawcę...niestety sama znam kilka takich małżeństw, po dwóch, trzech latach żałują momentu poznania...
        • salma75 Re: Czy wszyscy mężczyźni po 30stce sa już zajęci 13.01.11, 09:25
          freedeedee napisała:

          > Patent na zmuszenie do slubu jest juz znany i stary jak swiat... kobita przynos
          > i test ciążowy z dwoma kreskami i jest duże prawdopodobieństwo że zostanie pośl
          > ubiona przez sprawcę....


          Poślubiona przez sprawcę? Gwałtu jak rozumiem..? Bo chyba nie chodzi o dobrowolny stosunek, gdzie oboje ponoszą jego konsekwencje? :)

          A ja znam kilka takich przypadków, w których pozytywny wynik testu nie zmusił tatusia do ślubu :). Nie rozumiem nadal, jak można kogokolwiek zmusić do ślubu?
          Wolnej woli nie mają czy jak?
          • gocha033 Mozna 13.01.11, 09:32
            salma75 napisała:
            Nie rozumiem nadal, jak można kogokolwiek zmusić do ślubu?
            > Wolnej woli nie mają czy jak?

            Mozna, mozna: facettt mimo braku checi sie jednak decyduje, czy to z poczucia odpowiedzialnosci za wlasne czyny, czy to wskutek presji rodzicow, przyszlych tesciow itd...
            • salma75 Re: Mozna 13.01.11, 10:13
              gocha033 napisała:

              > salma75 napisała:
              > Nie rozumiem nadal, jak można kogokolwiek zmusić do ślubu?
              > > Wolnej woli nie mają czy jak?
              >
              > Mozna, mozna: facettt mimo braku checi sie jednak decyduje, czy to z poczucia o
              > dpowiedzialnosci za wlasne czyny, czy to wskutek presji rodzicow, przyszlych te
              > sciow itd...

              Znaczy guma od majtek, nie facet :).
              • gocha033 Re: Mozna 13.01.11, 10:28
                salma75 napisała:

                > Znaczy guma od majtek, nie facet :).

                >
                zapomnialam dodac: - gdy dziewczyna jest w ciazy.

                to nie wiem, czy lepiej ja zostawic z "niechcianym bachorem",
                czy jednak sprobowac byc razem, w mysl zasady : dla dobra dziecka i..
                i moze sie uda?

                przeciez czesto sie jednak udaje...
                • salma75 Re: Mozna 13.01.11, 10:30
                  gocha033 napisała:

                  > zapomnialam dodac: - gdy dziewczyna jest w ciazy.
                  >
                  > to nie wiem, czy lepiej ja zostawic z "niechcianym bachorem",
                  > czy jednak sprobowac byc razem, w mysl zasady : dla dobra dziecka i..
                  > i moze sie uda?
                  >
                  > przeciez czesto sie jednak udaje...


                  Bez miłości, tylko dla dobra dziecka?
                  Niezmiernie rzadko...
                  Bez sensu takie związki.
                  • lupus76 Re: Mozna 13.01.11, 11:05
                    Pie...lenie bez sensu, to i związek bez sensu.
                  • gocha033 Re: Mozna 13.01.11, 11:25
                    salma75 napisała:

                    > Bez miłości, tylko dla dobra dziecka?
                    > Niezmiernie rzadko...
                    > Bez sensu takie związki.
                    >
                    Bujdy. Takich zwiazkow jest bardzo wiele, ludzie przeciez sie zmieniaja
                    i docieraja.

                    Przypominam tez , ze w Afryce i Azji nie ma (czesto) mowy o zadnej milosci, kobiete i mezczyzne dobie raja rodziny i tez jakos to siekupy trzyma :)))
                    • salma75 Re: Mozna 13.01.11, 16:43
                      Uchowaj mnie boże przed małżeństwem, w którym jakos to sie kupy trzyma, brrr....
                      • gocha033 Re: Mozna 13.01.11, 22:20
                        salma75 napisała:

                        > Uchowaj mnie boże przed małżeństwem, w którym jakos to sie kupy trzyma,
                        > brrr....
                        >
                        - no viem
                        kazdy by tak chcial :)
                  • nie_czytaj_tego Re: Mozna 13.01.11, 22:45
                    salma75 napisała:

                    > Bez miłości, tylko dla dobra dziecka?

                    Czemu zakładasz, że bez miłości? Bez przesady, wszystkie nieplanowe dzieci nie mogą być z jedno-nocnych wyskoków.

                    Wolałbym miłość, która rozwija się powoli, aczkolwiek ma podwaliny fascynacji drugą osobą, niż płomienny romans z objawami anoreksji i depresji gdy ten/ta drugi/a oddali się na odległość większą niż 5km, niesamowitym seksem .....a potem nuda i chłód.

                    Pierwsza jest na całe życie, drugie na parę lat.
                    • salma75 Re: Mozna 14.01.11, 09:14
                      nie_czytaj_tego napisał:

                      > salma75 napisała:
                      >
                      > > Bez miłości, tylko dla dobra dziecka?
                      >
                      > Czemu zakładasz, że bez miłości?

                      Bo o tym rozmawiam z moją przedmówczynią :)
                      czy jednak sprobowac byc razem, w mysl zasady : dla dobra dziecka


                      >Bez przesady, wszystkie nieplanowe dzieci nie
                      > mogą być z jedno-nocnych wyskoków.
                      >
                      > Wolałbym miłość, która rozwija się powoli, aczkolwiek ma podwaliny fascynacji d
                      > rugą osobą, niż płomienny romans z objawami anoreksji i depresji gdy ten/ta dru
                      > gi/a oddali się na odległość większą niż 5km, niesamowitym seksem .....a potem
                      > nuda i chłód.
                      >
                      > Pierwsza jest na całe życie, drugie na parę lat.

                      Nie wiem o czym Ty piszesz, nie rozmawiamy o małżeństwach, gdzie jakiekolwiek podwaliny miłości są, a o takich gdzie ciąża z przypadku=ślub, gdzie ludzie się wiążą, bo będzie dziecko, a nie dlatego, że się kochają...
                  • senseiek Ludzie brali sluby bez milosci przez tysiace lat 15.01.11, 02:26
                    > Bez miłości, tylko dla dobra dziecka?
                    > Niezmiernie rzadko...
                    > Bez sensu takie związki.

                    Ludzie brali sluby bez milosci przez tysiace lat, i jakos wszystko gralo.
                    Jeszcze w XIX lub nawet poczatkach XX, partnera zyciowego wybierali rodzice.
                    Nawet dzis w rejonach swiata gdzie nie ma rownouprawnienia plci, jest to norma. I jakos tam sie rodzi duuzo wiecej dzieci anizeli w naszych wysoko rozwinietych. Co z tego wyniknie? Ze my bedziemy miec problemy z emeryturami, ktora bedzie powodowac wieksza emigracje z krajow gorzej rozwinietych, ale z normalnym popedem i przyrostem naturalnym, i stopniowe wypieranie naszych genow z naszych panstw..
                    • facettt otoz to 16.01.11, 01:21
                      od lat o tym tu pisze.
          • htoft Re: Czy wszyscy mężczyźni po 30stce sa już zajęci 13.01.11, 09:46
            salma75 napisała:

            > Nie rozumiem nadal, jak można kogokolwiek zmusić do ślubu?
            > Wolnej woli nie mają czy jak?

            Jesteś kobietą i nie rozumiesz, jak działa szantaż emocjonalny?
            • salma75 Re: Czy wszyscy mężczyźni po 30stce sa już zajęci 13.01.11, 10:22
              htoft napisał:

              > Jesteś kobietą i nie rozumiesz, jak działa szantaż emocjonalny?

              A to tylko kobiety go uprawiają? Widać jakaś inna jestem ;).
              A poważnie. Nikogo poczytalnego zmusić do ślubu nie można. Wystarczy mieć silny charakter. Jak ktoś nie chce to i wołami go nie zaciągniesz. Tak samo jak i do pozostania w związku nie zmusisz. Choćbym nie wiem jak się zaparła i nie wiem jak szantażowała jak chłop będzie chciał to się ze mną rozwiedzie :).
      • salma75 Re: Czy wszyscy mężczyźni po 30stce sa już zajęci 13.01.11, 09:21
        czarujaca85 napisała:

        > Wiem że wielu z tych samotnych to kobieciarze, ja nie daje sie tak latwo nabrac
        > . Ale pytanie jest takie, gdzie są ci "normalni" ?:)

        Poczuli zew we właściwym czasie i założyli rodziny :).
        Kochają i są kochani :).
        Ot cała filozofia :).
      • tow.ortalion Re: Czy wszyscy mężczyźni po 30stce sa już zajęci 14.01.11, 15:28
        czarujaca85 napisała:

        > Wiem że wielu z tych samotnych to kobieciarze, ja nie daje sie tak latwo nabrac
        > . Ale pytanie jest takie, gdzie są ci "normalni" ?:)

        -----------------------------------------------------------------

        normalni czyli nie kobieciarze?
        Hm... tacy w niektórych środowiskach uznani są własnie za nienormalnych
      • senseiek poszukaj w klubach gejowskich.. ;) 15.01.11, 02:10
        > Wiem że wielu z tych samotnych to kobieciarze, ja nie daje sie tak latwo nabrac
        > . Ale pytanie jest takie, gdzie są ci "normalni" ?:)

        Jesli kobieciarz jest nienormalny, to "normalni" sa pewnie w gejowskich klubach (szczegolnie w piatkowy wieczor).. ;-)
        • czarujaca85 Re: poszukaj w klubach gejowskich.. ;) 15.01.11, 07:48
          Przystojni, czarujący, mili, wysportowani, dobrze ubrani i bez obraczki na palcu... Idealni! Maja jednak jedna wade, nie podobam sie im ;)
    • czarujaca85 Re: Czy wszyscy mężczyźni po 30stce sa już zajęci 13.01.11, 09:34
      Siwiejacy bruneci sa bardzo pociagajacy, oczywiscie Ci przystojni, a takiego szukam :)
      To ze lubie starszych to taki moj "fetysz" ;) nic na to nie poradze.
      I nie szukam ojca, a partnera :)

      A co portali randkowych...
      czy dojrzaly, pewny siebie mezczyzna, majacy swietna prace w ktorej sie realizuje i swoje pasje którym sie po pracy oddaje ... przesiaduje na portalach randkowych.... ?:)
      • salma75 Re: Czy wszyscy mężczyźni po 30stce sa już zajęci 13.01.11, 10:26
        czarujaca85 napisała:

        > A co portali randkowych...
        > czy dojrzaly, pewny siebie mezczyzna, majacy swietna prace w ktorej sie realiz
        > uje i swoje pasje którym sie po pracy oddaje ... przesiaduje na portalach randk
        > owych.... ?:)

        Słabo szukasz!
        Moja kumpela znalazła faceta na jednym z takich portali - dentysta, 37 lat, przystojny, pasja - żagle.
        Moszna? Moszna!
      • amanda-lear Re: Czy wszyscy mężczyźni po 30stce sa już zajęci 13.01.11, 13:43
        czarujaca85 napisała

        > Siwiejacy bruneci sa bardzo pociagajacy, oczywiscie Ci przystojni, a takiego sz
        > ukam :)
        > To ze lubie starszych to taki moj "fetysz" ;) nic na to nie poradze.

        Przejdzie Ci ;D Kiedyś miałam podobnie;)

        > I nie szukam ojca, a partnera :)
        >

        Jaaasne;)

        > A co portali randkowych...
        > czy dojrzaly, pewny siebie mezczyzna, majacy swietna prace w ktorej sie realiz
        > uje i swoje pasje którym sie po pracy oddaje ... przesiaduje na portalach randk
        > owych.... ?:)

        Gdzieś musi zapolować...A i broń od czasu do czasu trzeba przeczyścić;)
        • czarujaca85 Re: Czy wszyscy mężczyźni po 30stce sa już zajęci 13.01.11, 21:54
          Wiem czego szukam w mezczyznie. Napewno nie ojca. Jestem juz samodzielna :)
      • absolwencina Re: Czy wszyscy mężczyźni po 30stce sa już zajęci 16.01.11, 11:10
        hmm, czyli jeżeli założyłem sobie profil na portalu randkowym, to coś ze mną jest nie tak ?

        i raczej tam nie przesiaduje, tylko przy porannej i popołudniowej kawie zerknę, co słychać ciekawego;
        • czarujaca85 Re: Czy wszyscy mężczyźni po 30stce sa już zajęci 16.01.11, 12:35
          Na ktorym portalu ? :)
          • absolwencina Re: Czy wszyscy mężczyźni po 30stce sa już zajęci 17.01.11, 18:49
            " czarujaca85 napisała: Na którym portalu ? :) "

            łojej - czyżbyś była zainteresowana, a skąd jesteś, czyżby z 3 miasta ?
      • jasmin711 Re: Czy wszyscy mężczyźni po 30stce sa już zajęci 19.01.11, 19:38
        czarujaca85 napisała:
        > A co portali randkowych...
        > czy dojrzaly, pewny siebie mezczyzna, majacy swietna prace w ktorej sie realiz
        > uje i swoje pasje którym sie po pracy oddaje ... przesiaduje na portalach randk
        > owych.... ?:)

        I tutaj się mylisz... a gdzie maja siedzieć??? Na dyskotekach.. umcyk, umcyk, ;-) wyrywając małolaty, czy szukając wśród żon znajomych, bo 99% ich znajomych to małżeństwa....
        a może chodzić po ulicy z kartką na plecach "szukam żony"...? Pamiętaj że "dorosłe" życie to nie akademik i wolne, fajne dziewczyny nie maieszkają w pokojach obok,... a nawet jeśli ta jedyna mieszka obok, to kto o tym wie...
    • mariuszg2 Re: Czy wszyscy mężczyźni po 30stce sa już zajęci 13.01.11, 09:49
      Ci normalni Tak
    • urko70 Re: Czy wszyscy mężczyźni po 30stce sa już zajęci 13.01.11, 10:36
      Poszukaj na rynku wtórnym*, jest sporo bardzo interesujących egzemplarzy co to doświadczyły trudnego życia i docenią normalność :)

      *zaobroczkowanie jeszcze o niczym nie świadczy, czasem wręcz przeciwnie bo obrączką często przyciąga.
      • allerune Re: Czy wszyscy mężczyźni po 30stce sa już zajęci 13.01.11, 15:48
        > Poszukaj na rynku wtórnym*, jest sporo bardzo interesujących egzemplarzy co to
        > doświadczyły trudnego życia i docenią normalność :)

        no jeśli mają docenić normalność, to chyba źle trafili :D

        ta panienka po prostu szuka kogoś, kto będzie dla niej tatusiem, opóźni w nieskończoność konieczność podołania szarej rzeczywistości, przychyli nieba...
      • czarujaca85 Re: Czy wszyscy mężczyźni po 30stce sa już zajęci 13.01.11, 21:56
        Mnie obraczka nie przyciąga. Dla mnie to znak STOPU. Poza tym, nie chce faceta, który ma żone a interesuje się inną kobietą
    • triss_merigold6 Zmartwię Cię 13.01.11, 12:17
      Zmartwię Cię. Mój partner miał bodajże 31 lat kiedy wyjęłam go panience z którą wtedy mieszkał. Panienka była śliczna, prawie 10 lat ode mnie młodsza, ja byłam dzieciatą mężatką.
      Tak więc młodość nie zawsze wygrywa z doświadczeniem. P
      • mariuszg2 Re: Zmartwię Cię 13.01.11, 12:52
        triss_merigold6 napisała:

        > Zmartwię Cię. Mój partner miał bodajże 31 lat kiedy wyjęłam go panience z którą
        > wtedy mieszkał. Panienka była śliczna, prawie 10 lat ode mnie młodsza, ja była
        > m dzieciatą mężatką.
        > Tak więc młodość nie zawsze wygrywa z doświadczeniem. P

        a ja myślałem , że to tylko faceci są mysliwymi...a tu proszę...a nei jest różnica...my mamy zasady....
        • amanda-lear Re: Zmartwię Cię 13.01.11, 13:38
          mariuszg2 napisał:

          > a ja myślałem , że to tylko faceci są mysliwymi...a tu proszę...a nei jest różn
          > ica...my mamy zasady....

          Tiaaa;) a świstak siedzi...i zawija;)))



      • tow.ortalion Re: Zmartwię Cię 14.01.11, 15:22
        triss_merigold6 napisała:

        > Zmartwię Cię. Mój partner miał bodajże 31 lat kiedy wyjęłam go panience z którą
        > wtedy mieszkał. Panienka była śliczna, prawie 10 lat ode mnie młodsza, ja była
        > m dzieciatą mężatką.
        > Tak więc młodość nie zawsze wygrywa z doświadczeniem. P

        -----------------------------------------------

        Potwierdzam, do wielu czynności kondycja i doświadczenie są niezbędne.
        W kuchni i przy mopie np.
        • facettt pociesze Cie :) 16.01.11, 01:23
          tow.ortalion napisał:
          > Potwierdzam, do wielu czynności kondycja i doświadczenie są niezbędne.
          > W kuchni i przy mopie np.

          zgoda.

          jednak "motylki" znakomicie sie do tego przydaja :)
    • konto_zastepcze Re: Czy wszyscy mężczyźni po 30stce sa już zajęci 13.01.11, 12:47
      Nie wszyscy są zajęci, niektórzy "olali" szukanie itp, albo też mieszkają w małych miastach.
      Ja np. jestem samotny od 2 lat, ale nie szukam niczego ani nikogo na razie (nieszczęśliwa miłość).
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Czy wszyscy mężczyźni po 30stce sa już zajęci 13.01.11, 13:24

      > Jak juz wpadnie mi w oko przystojny, dojrzały mężczyzna, na jego palcu ZAWSZE w
      > idnieje obrączka... Ach. co za szczescie maja ich żony ... :)
      >
      > Panowie, dlaczego sie tak spieszycie ze slubem? Czasem warto troche poczekac...
      > ;)

      Widzisz, to nie tak.
      Po prostu te cechy które ty znajdujesz jako atrakcyjne występują dużo częściej u żonatych a nie u kawalerów.
      Kawaler nie mąż, a ty najwyraźniej tego drugiego szukasz, więc cechy które prezentują wolni nie pociągają cię.
    • zapach.kobiety1 Re: Czy wszyscy mężczyźni po 30stce sa już zajęci 13.01.11, 13:53
      Tak czarujaca, wszyscy mezczyzni po 30 a nawet 40 sa juz zajeci.
      • asocial Re: Czy wszyscy mężczyźni po 30stce sa już zajęci 13.01.11, 13:57
        Majac egzaltowany sposob bycia i wypowiadania sie, niewatpliwie nie ulatwia znalezienia dojrzalego i zainteresowanego faceta. Mam -30 lat i az mi sie odechciewa czytac, jak widze tyle emotek I wielokropkow.
        • senseiek Re: Czy wszyscy mężczyźni po 30stce sa już zajęci 15.01.11, 02:40
          > Majac egzaltowany sposob bycia i wypowiadania sie, niewatpliwie nie ulatwia zna
          > lezienia dojrzalego i zainteresowanego faceta. Mam -30 lat i az mi sie odechcie
          > wa czytac, jak widze tyle emotek I wielokropkow.

          Wiec najwidoczniej jestes 30 letnim zgredem..
          Raczej watpliwy towar dla szukajacej kobiety.. ;)
          • czarujaca85 Re: Czy wszyscy mężczyźni po 30stce sa już zajęci 15.01.11, 07:39
            też tak pomyślalam. Nawet nie wiedzialam co odpisac temu panu :)
    • bimota Re: Czy wszyscy mężczyźni po 30stce sa już zajęci 13.01.11, 14:43
      Raczej tak... ja, np., jestem przystojny, gorzej z czarowaniem... :P
    • alexon19 Re: Czy wszyscy mężczyźni po 30stce sa już zajęci 13.01.11, 15:29
      jak to mówią kobiety u mnie w mieście nie ma takiego wagonu którego nie można odczepić :)
    • la_extranjera Re: Czy wszyscy mężczyźni po 30stce sa już zajęci 13.01.11, 15:38
      poczekaj z siedem lat, aż staną się rozwodnikami
    • czerwony_rower Re: Czy wszyscy mężczyźni po 30stce sa już zajęci 13.01.11, 19:26
      znam cala mase samotnych mezczyzn 'na wydaniu' w wieku 30-40 lat. Maja ten sam problem, tylko 'w druga strone'.

      Albo szukacie nie tam gdzie trzeba, albo macie tak rozne (wysokie?) wymagania co do do potencjalnego partnera.
      • czarujaca85 Re: Czy wszyscy mężczyźni po 30stce sa już zajęci 13.01.11, 21:51
        Ja znam raptem kilku mężczyzn w tym wieku, są przystojni, ale to typy imprezowiczow (ba! i to jakich).

        Ja właściwie nie szukam, bo nie wiem gdzie.
    • itsnotme2 Re: Czy wszyscy mężczyźni po 30stce sa już zajęci 13.01.11, 19:39
      > Panowie, dlaczego sie tak spieszycie ze slubem? Czasem warto troche poczekac...
      > ;)

      A co tracimy biorąc ślub?
      • czarujaca85 Re: Czy wszyscy mężczyźni po 30stce sa już zajęci 14.01.11, 08:06
        Tracicie wolnosc :)
        • salma75 Re: Czy wszyscy mężczyźni po 30stce sa już zajęci 14.01.11, 09:08
          czarujaca85 napisała:

          > Tracicie wolnosc :)

          A jak się zwiążą z Tobą to jej nie stracą? :)
          • czarujaca85 Re: Czy wszyscy mężczyźni po 30stce sa już zajęci 14.01.11, 09:42
            Ale wlasnie przez to nie mam sie z kim zwiazac :)
            • facettt zawsze 14.01.11, 15:01
              czarujaca85 napisała:

              nie mam sie z kim zwiazac :)


              zawsze pozostaje Ci inna opcja: - zycie rozwiazle :)
        • itsnotme2 Re: Czy wszyscy mężczyźni po 30stce sa już zajęci 15.01.11, 01:29
          > Tracicie wolnosc :)

          Chyba różnie to bywa:)
    • tow.ortalion Nie 14.01.11, 15:21
      Czym chcesz się związać i na jak długo?
      • p-e.tra88 Re: Nie 14.01.11, 18:44
        som a ukrywajom sie
    • kkk8884 Re: Czy wszyscy mężczyźni po 30stce sa już zajęci 14.01.11, 18:56
      Mój się niedługo zwolni - lat 37, zostawia mnie z dwójką dzieci, z czego jedna ma 3,5 miesiąca, bo jak powiedział "chce mieć spokój". Jest patologicznym kłamcą i uzależniony od gierki komputerowej ale tak poza tym całkiem niezły model.
      • amanda-lear Re: Czy wszyscy mężczyźni po 30stce sa już zajęci 14.01.11, 19:17

        kkk8884 napisała:

        > Mój się niedługo zwolni - lat 37, zostawia mnie z dwójką dzieci, z czego jedna
        > ma 3,5 miesiąca, bo jak powiedział "chce mieć spokój". Jest patologicznym kłamc
        > ą i uzależniony od gierki komputerowej ale tak poza tym całkiem niezły model.


        To się nazywa czarny PR...niby reklama, ale chłopina ma przesr...dobrze że nie jest celebrytą;)
    • mekintosus Re: Czy wszyscy mężczyźni po 30stce sa już zajęci 14.01.11, 19:35
      Pewnie, że warto poczekać. Ale znalezienie drugiej połówki nie ma nic wspólnego z wiekiem. Raczej trzeba mieć szczęście. A czy mężczyzna po 30-ce ma aż taki wybór? Nie sądzę. Spotkać odpowiednią kobietę też trudne. I znowu, wszystko zależy od szczęścia... A ślub? To wymysł kobiet, kto by się chciał żenić? ;-)
      • absolwencina Re: Czy wszyscy mężczyźni po 30stce sa już zajęci 17.01.11, 22:32
        zgadzam się w zupełności, wolny facet po 30, czyli np ja, musi mieć farta, aby znaleźć fajną kobitkę, nie mam już pomysłu gdzie szukać;
    • volga_jasnowidzaca Re: Czy wszyscy mężczyźni po 30stce sa już zajęci 14.01.11, 19:59
      Zabawne, ze najwiecej do piwiedzenia mialy panie, jakby autorka je osobiscie atakowala. Dosc sie tym ubawilam. Spokojnie kobietki, moze i mlodsza i moze i ladniejsza, ale wyraznie powiedziala, zajetymi sie nie interesuje.

      Wiek, w ktorym ludzie zakldaja rodziny to czyto kulturowa kwestia. Kilka wiekow temu bylo to lat nascie, wiek XX -dziescia, obecnie na zachodzie Europy to 30+, dla klasy sredniej, oczywiscie.

      Ja osobiscie uwazam - i obserwacje tego dowodza, ze powinno byc zabronione wstepowanie w zwiazki malzenskie przed 27 rokiem zycia. Obecnie, bo obecnie brak bodzcow do emocjonlanej dojrzalosci i hedonistyczny tryb zycia sprawia ze ludzie skupiaja sie na wlasnych potrzebach a nie na martrologii matki/ojca i takich tam. Dopiero w okolicach 30tki przychodzi moment kiedy sie wyimprezowali, nazwiedzali, przeszli niejedna szalona fascynacje i romas i wreszczie z wlasnej, nieprzymuszonej woli dochodza do wniosku, ze czas na kolejny etap. A tak, malzenstwo w wieku lat 20+ dla faceta to jak klatka ta tygrysa.

      Uprzedze zarzuty - nie szukam faceta, mam wlasnego.
      • pankrzysiek Re: Czy wszyscy mężczyźni po 30stce sa już zajęci 15.01.11, 07:18
        > Zabawne, ze najwiecej do piwiedzenia mialy panie...


        ja mam 33 lata, niexle zarabiam, podobam się kobietom, tyle ze jak napatrzę się na swoich rodziców to nie bardzo widzi mi się małżeństwo, bardziej się skłaniam do konkubinatu wtedy jesteśmy ze sobą z miłości a nie dla papierka - większości kobiet, które miałem zaszczyt poznać taki układ jednak nie pasował.

        • czarujaca85 Re: Czy wszyscy mężczyźni po 30stce sa już zajęci 15.01.11, 07:36
          Nie zalezy mi na slubie, nie szukam męża. Tzn jak spotkam odpowiednia osobe, to sie nad tym napewno zastanwie. Ale poki co.. chce fajnego faceta, z którym mozna ciekawie spedzic czas po pracy, ktory nie zachowuje sie jak dziecko i nie wymaga mojej bezustannej opieki i uwagi.
          Nie jestem z tych kobiet "bluszczy", które owijaja sie wokół faceta i nie mają swojego zycia. Może dlatego mam problem :)
          • pankrzysiek Re: Czy wszyscy mężczyźni po 30stce sa już zajęci 15.01.11, 08:10
            czarujaca85 napisała:

            > Nie zalezy mi na slubie, nie szukam męża. Tzn jak spotkam odpowiednia osobe, to
            > sie nad tym napewno zastanwie. Ale poki co.. chce fajnego faceta, z którym moz
            > na ciekawie spedzic czas po pracy, ktory nie zachowuje sie jak dziecko i nie wy
            > maga mojej bezustannej opieki i uwagi.
            > Nie jestem z tych kobiet "bluszczy", które owijaja sie wokół faceta i nie mają
            > swojego zycia. Może dlatego mam problem :)

            panno (niewątpliwie niezwykle czarująca) z mojego doświadczenia jak się robi coś na siłę to nigdy nic dobrego z tego nie wychodzi, cierpliwości mężczyźni po 30tce, wolni, pełni pasji i dobrych chęci jest sporo, wiem bo sam jestem stanu wolnego bez zobowiązań :)
            Każdy chce spędzić życie tak jak lubi, osobiście atrakcyjniejsze dla mnie jest życie w związku, bez presji że zostanę oskarżony o niedojrzałość emocjonalną bo nie chcę brać ślubu i założyć rodzinę. Życie mamy tylko jedno i tylko od nas zależy jak chcemy je spędzić. Dla mnie osobiście bardziej atrakcyjnie wygląda życie u boku kobiety pełnej pasji , z którą mógłbym spędzić miło czas, podróżować i wciąż zabiegać o jej względy, niż życie w domu od pierwszego do pierwszego ze zmęczoną życiem kobietą.
            Oczywiście nie chce tu nikogo obrażać rozumiem że dla większości posiadanie rodziny jest numerem jeden, tyle że dla mnie nie jest to tak atrakcyjne- cóż wolna wola.
            Pozdrawiam serdecznie panno czarująca i powodzenia w szukaniu :)
            • czarujaca85 Re: Czy wszyscy mężczyźni po 30stce sa już zajęci 15.01.11, 08:38
              Nie chodze po klubach, kawiarniach i galeriach w celu znalezienia odpowiedniego kandydata. Nie szczerze zebow do pierwszego lepszego napotkanego faceta, ktory wyglada na dojrzalego.
              Facetow w moim wieku jest wielu, ale z doswiadczenia wiem ze sa to duze dzieci, ktorym mama pierze podkoszulki i gatki, podaje obiad pod nos i oni tego samego wymagaja pozniej od kobiet. Mam awersje do mlodych facetow i do takich, ktorychjedyna rozrywka jest telewizor i piwo.
              Na sile nie szukam, ale moze czas zaczac ;)
              • absolwencina Re: Czy wszyscy mężczyźni po 30stce sa już zajęci 17.01.11, 22:43
                czarująca jedna rada, nie rób niczego na siłę, bądź sobą, może to trochę banalnie zabrzmi, ale nic bardziej nie odstrasza nie desperatka;

                po prostu bądź atrakcyjna, miła, uśmiechaj się, bardziej niż desperacja odstrasza mnie sztuczny, wymuszony chłód, obojętność, brrrrr, wtedy to zmykam jak najdalej od tego typu panny;
                • czarujaca85 Re: Czy wszyscy mężczyźni po 30stce sa już zajęci 18.01.11, 06:57
                  Pytam o portal z ciekawosci:) Nie jestem desperatką, nie szukam nikogo na sile. A temat zalozylam, bo chcialam "luzno" o tym porozmawiac. Nie jestem z 3miasta, ale je kocham ;) Obecnie mieszkam w Wawie.
          • absolwencina Re: Czy wszyscy mężczyźni po 30stce sa już zajęci 17.01.11, 22:37
            ja szukam fajnej kobitki, z którą by można fajnie spędzić czas, czyli oczekiwania mamy takie same; nie szukam wybrzydzającej księżniczki z nie wiadomo jakimi wymaganiami, albo niedojrzałego emocjonalnie dziwadła, które będzie mnie ostentacyjnie ignorować przy koleżankach, aby się dowartościować - a spotkałem co najmniej dwie takie panie po 25 roku życia, zaręczam że namolny nie jestem i uciekać przede mną nie trzeba;
      • spiaca_krolewna_pl Re: Czy wszyscy mężczyźni po 30stce sa już zajęci 17.01.11, 23:17
        a tak z ciekawosci.. ilu tak to sie wyhasalo, wyjezdzilo, wypodrozowalo do trzydziestki w naszej Polsce? moze ja jestem z innego swiata ale mysle, ze to troche inaczej wyglada. do 30 w polsce to sie zap... ( Pardon my French) i ledwo na zycie starcza albo nie ma czasu na realizacje marzen bo trzeba sie doszkalac i pracowac 80 godzin tygodniowo. Ilu z Polskich absolwentow pozwolilo sobie na tzw 'gap year?' niewielu z pewnoscia wiec o czym my mowimy? jak tak czytam to odnosze wrazenie, ze wszyscy maja takie poukladane, harmonijne zycie z cudownym partnerem, wyhasani i wyjezdzeni i zrealizowani do 30. no prosze prosze. czegos nowego dowiaduje sie o naszym spoleczenstwie ha!
    • ignatz Re: Czy wszyscy mężczyźni po 30stce sa już zajęci 14.01.11, 20:05
      A, to jeszcze masz takie wymagania. No, to tak, wszyscy :-)
    • dorry Re: Czy wszyscy mężczyźni po 30stce sa już zajęci 14.01.11, 20:07
      czarujaca85 napisała:
      >Poza tym, nie chce żadnego kobieciarza tylko fajnego, przystojnego, dojrzałego faceta, ale oni już są wszyscy "pozajmowani", bo kobiety zmuszają ich do ślubu tak wczesnie...
      Oj dziecko, niewiele Ty wiesz o tych "dojrzałych, przystojnych i nie kobieciarzach".
      Dojrzałość nie spada nagle sama z nieba w wieku 30+ lat. Na to trzeba sobie zapracować i przede wszystkim mieć predyspozycje. Jeśli facet miał predyspozycje to nie ma mowy o "zmuszeniu do ślubu". Natomiast praca jest obopólna. Bez tych okropnych żon nie byliby może tacy dla Ciebie atrakcyjni.
      Ile Ty w ogole masz lat? 20?
      • senseiek Ehh.. Skad sie biora takie kobiety jak Ty 15.01.11, 02:47
        > Ile Ty w ogole masz lat? 20?

        Ehh.. Skad sie biora takie kobiety jak Ty (tzn glupie)??
        Czy myslenie az tak boli?
        Przeciez ma rocznik wpisany do nicka.. 2011-1985 = 26 lat ma tworczyni watku..
        • dorry Re: Ehh.. Skad sie biora takie kobiety jak Ty 16.01.11, 00:22
          Ano właśnie to mi nie pasowało. Jak można być aż tak naiwnym w tym wieku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka