Dodaj do ulubionych

Faceci, czy was w ogóle interesuje...?:)

02.02.11, 19:36
...co kobieta ma w głowie, o czym myśli, o czym marzy, w jaki sposób się wypowiada, jej poczucie humoru, jakie książki czyta, czym i kim się fascynuje?
Czy potraficie docenić że np. włada biegle obcymi językami? (Bo że kobiety lepiej przyswajają obce języki niż mężczyźni to już dawno udowodnione i to nie przez "amerykańskich naukowców" więc nie ma co z tym dyskutować:) Że ma np. artystyczne zacięcie, że autentycznie z n a s i ę na muzyce, sztuce, teatrze?
Czy spotkaliście w życiu kobietę, której WIEDZA by wam zaimponowała?
Czy wierzycie nadal w ten stereotyp że ładna musi być głupia a mądra musi być brzydka bo przecież "nie da się" tego połączyć?

Ostatnio zwątpiłam w mężczyzn niestety...dlatego pytam...
Obserwuj wątek
    • leziox Re: Faceci, czy was w ogóle interesuje...?:) 02.02.11, 19:39
      Przestan,cooo tyyyy.
      Jaki nosisz numer stanika?
      • jeriomina Re: Faceci, czy was w ogóle interesuje...?:) 02.02.11, 20:32
        No i widzisz...
        • leziox Re: Faceci, czy was w ogóle interesuje...?:) 02.02.11, 23:00
          Hehehe no tak to jest jak sie faceta zaskoczy zbyt trudnym pytaniem.
      • black-sandra Re: Faceci, czy was w ogóle interesuje...?:) 02.02.11, 21:28
        hahahaha,,,,No widzicie kobietki , zamiast inwestować w naukę lepiej inwestować w cycki....:)
    • s.romeczek Re: Faceci, czy was w ogóle interesuje...?:) 02.02.11, 20:43
      najpierw opowiedz coś o sobie
      • hristoforos Ja bardzo cenię sobie znajomość Francuskiego. 02.02.11, 21:54
        Kobieta mądra, czy kobieta przemądrzała? Niestety bardzo często kobiety (mężczyźni również) myślą, że kilka dyplomów oznacza osobę mądrą. Niestety, nie zawsze tak jest. I to jest największy problem z osobami które nie uznają krytyki i myślą ,że zawsze mają rację.
    • poprioniony Re: Faceci, czy was w ogóle interesuje...?:) 02.02.11, 20:52
      > Czy potraficie docenić że np. włada biegle obcymi językami? (Bo że kobiety lepi
      > ej przyswajają obce języki niż mężczyźni to już dawno udowodnione i to nie prze
      > z "amerykańskich naukowców" więc nie ma co z tym dyskutować:)

      Sensowni tlumacze to glownie faceci, wiec nie ma z czym dyskutowac. Zapewne
      jak sie pojdzie na jakis kurs jezykowy to 80% to beda swinie, tak samo jak w
      dowlonej pie...watej wyzszej szkole. Ale nie mylmy ilosci z jakoscia.

      > Czy spotkaliście w życiu kobietę, której WIEDZA by wam zaimponowała?

      Nie. Wszyscy ludzie, ktorzy zaimponowali mi wiedza (w tym jezykami
      obcymi) to byli faceci. Tym bardziej ludzie, ktorzy umieli robic z wiedzy
      uzytek (a nie jedynie wklepac to lba jak malpa) to byli wylacznie faceci.
      Wiedzy akurat od swini wcale nie oczekuje, nie widze wiec zadnego problemu.

      > Czy wierzycie nadal w ten stereotyp że ładna musi być głupia a mądra
      > musi być brzydka bo przecież "nie da się" tego połączyć?

      Ten rzekomy stereotyp ma olbrzymie przelozenie na praktyke.
    • buck_turgidson Re: Faceci, czy was w ogóle interesuje...?:) 02.02.11, 21:27
      1) intelekt ma pare oblicz. Ty piszesz o wiedzy, "znaniu sie" czyli mierzysz intelekt umiejetnoscia zapamietywania rzeczy. Rzecz pozytywna ale ja wyzej cenie umiejetnosc rozumowania (przetwarzania faktow). Ja takie kobiety bardzo cenie, np. mam jedna znajoma ktora ma doktorat z matematyki (niestety zona przyjaciela a takich nie tykam...)

      2) znajomosc jezykow obcych to plus, ale powinna miec w tych jezykach cos madrego do powiedzenia.
      "That woman speaks eighteen languages, and can't say No in any of them" - Dorothy Parker
      • leziox Re: Faceci, czy was w ogóle interesuje...?:) 02.02.11, 22:58
        Nikt nie powiedzial,ze kobiety,mimo mniejszej objetosci puszki mózgowej i co za tym idzie,nieco mniejszej wagi szarych komórek,sa mniej inteligentne.
        Tylko mysla nieco inaczej-i to wcale nie dowcip.
        Ta sprawa ciagnie sie juz od czasów jaskiniowych,co uwarunkowalo potem rozwój obu plci.
    • allerune Re: Faceci, czy was w ogóle interesuje...?:) 02.02.11, 23:17
      interesuje, ale takich raczej się nie spotyka, a jak już się trafi, to zwykle trzyma nos zadarty tak wysoko, że widać jej wszystkie włosy
      • leziox Re: Faceci, czy was w ogóle interesuje...?:) 02.02.11, 23:21
        Wlosy w slicznym nosku? :D
        • allerune Re: Faceci, czy was w ogóle interesuje...?:) 03.02.11, 14:27
          dokładnie :)
    • seth.destructor Re: Faceci, czy was w ogóle interesuje...?:) 03.02.11, 00:34
      Tylko przed pierwszym seksem.

      Czy spotkaliście w życiu kobietę, której WIEDZA by wam zaimponowała?
      Niestety, nie. Mam za wysokie IQ:(

      Połączyć mądrość z pięknem jest trudno. Pielęgnacja ciała zabiera bardzo dużo czasu i nie starcza na nic innego.
    • wzrokowski Re: Faceci, czy was w ogóle interesuje...?:) 03.02.11, 00:39
      Takie pytania zazwyczaj zadają te, które w głowie mają niewiele a i urody Bóg poskąpił.
      I tyle w temacie...
    • masher Re: Faceci, czy was w ogóle interesuje...?:) 03.02.11, 00:53
      ja jestes ladna i madra czy brzydka i glupia? :P

      potrafimy docenic, ba, co z glowa na karku uznaja uzypelnianie we swojej niewiedzy, madra babke za bardzo porzadana ceche :] bo co to za sens miec u boku kogos glupiego? nawet przyslowie mowi ze lepiej z madrym zgubic niz z glupim znalesc ;) dlatego madre i ladne, madre i jakies tak, brzydkie tez ujda wszak milosc jest slepa.
    • foremny Re: Faceci, czy was w ogóle interesuje...?:) 03.02.11, 08:22
      Tak. Dla mnie wiedza jest ważna więc pragnę partnerki która dużo wie.
      Fajnie jest poczuć porozumienie umysłów, kiedy jest o czym żywo podyskutować. Przecież to nawet seksowne jest :) Dla mnie w takich razach seks tylko zyskuje bo bliskość ma wtedy lepszy, mocniejszy smak.
      Niech żyje porozumienie umysłów i zmysłów pomiędzy płciami!

      (Kurczę, właśnie poczułem że Twoje pytanie trochę mnie obraża…. Przecież mężczyźni to ludzie są).
    • facettt Tolerujemy :) 03.02.11, 10:07
      Gdy sie dobrze i chetnie caluje, jest mila i nieupierdliwa
      - to cala reszte innych pasji tolerujemy :)

      Fakt, "przed" i "po" rozmawiac o czyms trzeba, jednak, czy bedzie to rozmowa o polityce, malarstwie, czy o Szopenhauerze - to przeciez wszystko jedno :)
    • tow.ortalion A po co Tobie ta wiedza? 03.02.11, 10:07
      Na odległość da się tu wyczuć zarozumiałą jedynaczkę, belfra i Krakusa w jednej osobie :)

      Co Ci chodzi po głowie, Aga ? Masz przecież męża, wiernego jak pies.
      Nie kochasz już go pierwszą miłością i nowych wrażeń szukasz?

      Ja myślę, że jeśli laska rzekłaby do mnie "Jak będziesz dalej takie głupoty wygadywał to w ryj dostaniesz i tak się skończy" to uznałbym, że ona uważa się pewnie za super piękną, ale niestety jest przy tym wyjątkowo głupia. Typowa blachara.
      :)
      • mariuszg2 Re: A po co Tobie ta wiedza? 03.02.11, 11:27
        tow.ortalion napisał:

        > Na odległość da się tu wyczuć zarozumiałą jedynaczkę, belfra i Krakusa w jednej
        > osobie :)
        >
        > Co Ci chodzi po głowie, Aga ? Masz przecież męża, wiernego jak pies.
        > Nie kochasz już go pierwszą miłością i nowych wrażeń szukasz?
        >
        > Ja myślę, że jeśli laska rzekłaby do mnie "Jak będziesz dalej takie głupo
        > ty wygadywał to w ryj dostaniesz i tak się skończy
        " to uznałbym, że ona u
        > waża się pewnie za super piękną, ale niestety jest przy tym wyjątkowo głupia. T
        > ypowa blachara.
        > :)
        >

        ach Ci mężczyxni :) !
        zero subtelności :)))
        • kalllka Re: A po co Tobie ta wiedzma? 03.02.11, 11:41
          takie mieli geny, mariuszu
          ale tera goognight trycoty.

          ps
          pozdrawiam nieustajaco z sofy w loungu
          Kajka
          • mariuszg2 Re: A po co Tobie ta wiedzma? 03.02.11, 12:07
            kalllka napisała:

            > takie mieli geny, mariuszu
            > ale tera goognight trycoty.
            >
            > ps
            > pozdrawiam nieustajaco z sofy w loungu
            > Kajka


            O Kajusia się odezwała do mnie... Ten loung to na lotnisku w Kairze może?
            • kalllka Re: A po co Tobie te wiedzmy? 03.02.11, 12:26
              uhym,
              na cle

              ps
              poza tym mozesz mnie zobaczyc prawie na kazdej scianie.
              • mariuszg2 Re: A po co Tobie te wiedzmy? 03.02.11, 12:48
                kalllka napisała:

                > uhym,
                > na cle

                to jakas nowość na lotniskach... longue na cle... tam to chyba bilet biznes klas nie wystarcza...

                > ps
                > poza tym mozesz mnie zobaczyc prawie na kazdej scianie.

                patrzę, patrze...patrzę ...moje ściany należą do tych co "prawie"... za dużo w nich gwoździ
      • jeriomina Re: A po co Tobie ta wiedza? 03.02.11, 11:50
        Och, potrafisz korzystać z wyszukiwarki! Imponujące!
        Ale widzę, że całą noc Ci to zajęło;-)
        Pozdrawiam:)
        • kalllka Re: A po co Tobie ta wiedza? 03.02.11, 12:00
          hym, Panstwo sobie na forach urzzadzaja
          zajecia praktyczno -techniczne z calonocnego podgladania ( snow)?

          ps
          hieronimo, moze wroc do swojego news roomu, gwarantuje nie bedziesz miala klopotu
          z meskim punktem widzenia.
          • jeriomina Re: A po co Tobie ta wiedza? 03.02.11, 12:16
            Ale ja nie mam żadnych kłopotów:)
            Ja się bardzo dobrze bawię:)
            • kalllka Re: A po co Tobie ta wiedza? 03.02.11, 12:30
              aha.
              sama sie zajmesz swoimi klopotami.
              no to dobrej zabawy.
              • mariuszg2 Re: A po co Tobie ta wiedza? 03.02.11, 12:50
                kalllka napisała:

                > aha.
                > sama sie zajmesz swoimi klopotami.
                > no to dobrej zabawy.

                kalllka :/ Ty mała wredna cyniczna bestyjko :D
                • kalllka Re: A po co Tobie ta wiedza? 03.02.11, 13:39
                  dla Cie pewnie nie ma znaczenia moja twarz,
                  ja jednak poprosze o nie przyprawianie miotnikow:
                  wrednej,cynicznej oraz bestyjki.

                  ps
                  w dowodzie mam wzrost sredni, 174- 175 bodajze.
                  moze wiec i za mala mierzac z wysokosci Twych obcesow( platform)czy tam koturnow.
                  Kajka
                  • mariuszg2 Re: A po co Tobie ta wiedza? 03.02.11, 13:57
                    kalllka napisała:

                    > dla Cie pewnie nie ma znaczenia moja twarz,

                    ale za to fascynuje mnie Twoje wnętrze ...

                    > ja jednak poprosze o nie przyprawianie miotnikow:
                    > wrednej,cynicznej oraz bestyjki.

                    tak sobie fantazjuję...

                    > ps
                    > w dowodzie mam wzrost sredni, 174- 175 bodajze.
                    > moze wiec i za mala mierzac z wysokosci Twych obcesow( platform)czy tam kotur
                    > now.
                    > Kajka

                    ja mam taki mały plastikowy dowód i tam nie podają subiektywnej oceny wzrostu...jedną cyfrę po prostu z dodatkiem "niebieskie"....ale w przed wymianą w tym książeczkowym miałem wpisane "wysoki" (bez obcaców)
              • jeriomina Re: A po co Tobie ta wiedza? 03.02.11, 14:43
                Dziękuję:)
                Jak zawsze, gdy ktoś mi składa miłe życzenia:)
    • tow.ortalion A tak merytorycznie... 03.02.11, 13:47
      to nie specjalnie ważne jest to co kobieta ma w głowie, o czym myśli, o czym marzy, w jaki sposób się wypowiada, jej poczucie humoru, jakie książki czyta, czym i kim się fascynuje.
      Czy włada biegle obcymi językami, czy ma np. artystyczne zacięcie, że autentycznie z n a s i ę na muzyce, sztuce, teatrze.

      WIEDZA u kobiety raczej nie imponuje.

      Myślę, że znacznie ważniejsze są inne cechy, zalety i umiejętności.
      • mariuszg2 Re: A tak merytorycznie... 03.02.11, 13:59
        tow.ortalion napisał:

        >>
        > Myślę, że znacznie ważniejsze są inne cechy, zalety i umi
        > ejętności.

        >

        a propos... nie masz namiarów do gościa co kładł płytki w tym pomieszczeniu...fantastyczna robota!

        • tow.ortalion Re: A tak merytorycznie... 03.02.11, 14:08
          > a propos... nie masz namiarów do gościa co kładł płytki w tym pomieszczeniu...fantastyczna robota!
          >

          Jedyne co wiem, to z pewnością nie jest to dzieło kobiety.
          Taka co to marzy, wypowiada się, ma poczucie humoru, książki czyta, czymś i kimś się fascynuje, włada biegle obcymi językami, ma artystyczne zacięcie, autentycznie z n a się na muzyce, sztuce, teatrze płytek Ci niestety nie położy :(

          Ale, jak już pisałem, ważniejsze są inne walory i zdolności.
          • abush Re: A tak merytorycznie... 03.02.11, 16:14

            tow. ortalion - no, ale co chcesz przez te prostackie wpisy i obrazki udowodnić, że jestem prostakiem? takie to ważne dla ciebie, żeby całe forum sie o tym dowiedziało?
            • jeriomina Re: A tak merytorycznie... 03.02.11, 23:22
              On nie chce udowodnić, on już udowodnił.
              Zresztą...CBDU...
            • tow.ortalion Re: A tak merytorycznie... 04.02.11, 09:24
              abush napisała:

              > tow. ortalion - no, ale co chcesz przez te prostackie wpisy i obrazki udowodnić, że jestem prostakiem? takie to ważne dla ciebie, żeby całe forum sie o tym do wiedziało?


              Ależ skąd !
              Nigdy do głowy by mi nawet nie przyszło udowadniać, że jesteś prostakiem!
              Nie mój styl.
              :)
              • abush Re: A tak merytorycznie... 04.02.11, 11:50
                ojojoj :D musisz być z siebie dumny, bo mi się literówka przytrafiła (zamiast ś - m)

                cóż to za pełna polotu odpowiedź, doprawdy, tak potrafisz odsadzić adwersarza, że tylko podziwiać. Ale, ale wklej no jeszcze jakiś obrazek - oddający głębię twoich przemyśleń nt. kobiet - bez tego twoja jakże cudowna odpwiedź- jest niekompletna.
                a może twoja mama albo żona są garkotłukami - i taki obraz ci się utrwalił - i taki znasz :D
                • jeriomina Re: A tak merytorycznie... 04.02.11, 12:36
                  Coś ty, on nie ma żony, kto by go chciał - chyba, że w pijackim widzie jakaś by się dała zaciągnąć do USC - bo ołtarzu raczej w przypadku tzw. "racjonalistów" mowy być nie może:P
                  A matce współczuję...
                • tow.ortalion Re: A tak merytorycznie... 04.02.11, 20:05
                  abush napisała:

                  > ojojoj :D musisz być z siebie dumny, bo mi się literówka przytrafiła (zamiast ś
                  > - m)


                  ajajaj :( musisz być dumna z siebie, bo próbowałaś mnie obrazić.

                  Hm.. jakiś typowy katol z Ciebie wylazł widzę albo małomiasteczkową mentalność próbujesz tu prezentujesz.
                  Nie znasz człowieka, nigdy z nim się nie zetknęłaś i od razu próbujesz go obrażać, ni z gruchy, ni z pietruchy.
                  Gdzie to żeśmy się spotkali? W gabinecie dentystycznym, czy w agencji towarzyskiej.
                  Nie przypominam sobie niestety takiego spotkania, tym bardziej, że gustuję w znacznie młodszych.

                  W każdym razie ja również serdecznie Cię pozdrawiam.
                  • abush Re: A tak merytorycznie... 04.02.11, 21:13

                    a teraz co chcesz chłopcze udowodnić? że przeczytałeś wszystkie posty, jakie zamieściłam ma forum na przestrzeni 5 lat ?:D aż tak ważna jestem dla ciebie?
                    wbij sobie do swojej małej główki, że oceniam cię tylko i wyłącznie na podstawie swych popisowych maili z obrazkami w tle. Tak się chciałeś zaprezentować, i tak zostałeś oceniony.
                    • tow.ortalion Re: A tak merytorycznie... 04.02.11, 22:52
                      abush napisała:

                      > ... oceniam cię tylko i wyłącznie na podstawie swych popisowych maili z obrazkami w tle.

                      ---------------------------------------------------------------------------------------------------------

                      Bosz... przecież ja nigdy nie mailowałem z Tobą, a już na pewno nie czytałem żadnych Twych popisowych maili.
                      Masz jakieś zwidy, czy co ?
                      Musiałaś mnie z kimś pomylić. Kiepsko coś z Twoją słynną i ponoć wyższą kobiecą inteligencją.
                      :-D

                      Ale nie zamartwiaj się. Sądzę, że mimo wszystko do czegoś tam w życiu jeszcze się nadasz.
                      • abush Re: A tak merytorycznie... 05.02.11, 13:14

                        no widzisz, po raz wtóry udowadniasz, że jesteś głąbem do kwadratu :D mail czy post na forum - inteligentny by zrozumiał o co chodzi, a ty nie :D
                        wychodzi twoja prostacka natura, jak brak argumentów, to trzeba adwersarza tak zmanipulować, żeby się nie połapał, kto tu jest idiotą, nie? :DD
                        • tow.ortalion Re: A tak merytorycznie... 05.02.11, 14:55
                          abush napisała:

                          >
                          > no widzisz, po raz wtóry udowadniasz, że jesteś głąbem do kwadratu :D mail czy
                          > post na forum - inteligentny by zrozumiał o co chodzi, a ty nie :D
                          > wychodzi twoja prostacka natura, jak brak argumentów, to trzeba adwersarza tak
                          > zmanipulować, żeby się nie połapał, kto tu jest idiotą, nie? :DD

                          ----------------------------------------

                          Hm... kolejny już raz wagę obarczonego dziecinnym błędem i ośmieszającego Cię wpisu próbujesz zniwelować atakiem ad personam.
                          Po prostu brak słów na takie chamskie osobiste wycieczki. Wprost trudno mi się do nich odnieść
                          Wybacz, ale na co dzień mam do czynienia z ludźmi na wyższym nieco poziomie, niż zmywająca narzędzia chirurgiczne pomoc stomatologa.

                          Odniosę się jedynie po raz kolejny do meritum tego wątku:
                          Nie! Nie interesuje mnie co kobieta ma w głowie, o czym myśli, o czym marzy, w jaki sposób się wypowiada, jej poczucie humoru, jakie książki czyta, czym i kim się fascynuje.
                          Bo to nie jest ciekawe niestety, co widać na wpisach zakompleksionej abush.
                          • abush Re: A tak merytorycznie... 05.02.11, 19:31

                            po pierwsze głąbie nie jestem pomocą stomatologiczną. widzisz jaki masz prostacki sposob kojarzenia - jak ktoś o coś zapytał w czyjejś sprawie - ty w tej małej łepetynce od razu myślisz, że może się to donosić tylko do niej.
                            Po prostu brak słów na zakompleksionego buraka, który miał w domu chlew jak mu mamusia nie posprzątała, a teraz pewnie sprzątaczka, bo gdbyby nie one to by zarósł w brudzie i syfie. toteż bez nich nie jeste w stanie samodzielnie egzystowac. a umyć się przynajmniej sam potrafisz ? :DD

                            to już wiemy, że ci mamusia sprząta twój chlew - a kto cię utrzymuje też ona czy tatuś?

    • taki_sobie_ludzik na wszystkie pytania tak 03.02.11, 14:33
      jw
    • ssdd1975b Re: Faceci, czy was w ogóle interesuje...?:) 03.02.11, 17:39
      Dla mnie to niestety koniecznosc coby kobieta miala cos wiecej miedzy uszami ni pustke, niestety ale moze stedty jestem tez esteta (wiedz uroda jest tez wskazana), a ze jeszcze mam ostre zboczneie co do wzrostu partnerki (patrz dlugosc nog) to niestety ale poszukiwania mojego idealu zajelo mi pare lat (ale zakonczylo sie powodzeniem:)

      I tak cenie swoja partnerke za wiedze i umiejetnosc jej przekazania - na szczescie specjalizujemy sie w zupelnie roznych dziedzinach wiec o nowosci i zaskakiwanie siebie nawzajem dosc latwo...(no i przez to uzupelniamy sie nawzajem)... :)

      Ale tak jak ktos wczesniej napisal to ciezko to przedstawic, bo na ten przyklad ktos (niekoniecznie kobieta) moze miec wiedze - ale jezli nie umie jej mi przekazac to jak mam tego kogo cenic za nia??? juz lepiej samemu poszukac na sieci...

      lub tez co tez mialem watpliwa przyjemnosc - spotykasz kogos kto ma wiedze ale traktuje wszystkich innych (tych co tej wiedzy nie maja) jak smici??? wiec sorry ale w takim przypadku nie idzie cenic takowej osoby...

    • ditchdoc Re: Faceci, czy was w ogóle interesuje...?:) 03.02.11, 19:38
      jeriomina napisała:

      > ...co kobieta ma w głowie, o czym myśli, o czym marzy, w jaki sposób się wypowi
      > ada, jej poczucie humoru, jakie książki czyta, czym i kim się fascynuje?
      > Czy potraficie docenić że np. włada biegle obcymi językami? (Bo że kobiety lepi
      > ej przyswajają obce języki niż mężczyźni to już dawno udowodnione i to nie prze
      > z "amerykańskich naukowców" więc nie ma co z tym dyskutować:) Że ma np. artysty
      > czne zacięcie, że autentycznie z n a s i ę na muzyce, sztuce, teatrze?
      > Czy spotkaliście w życiu kobietę, której WIEDZA by wam zaimponowała?
      > Czy wierzycie nadal w ten stereotyp że ładna musi być głupia a mądra musi być b
      > rzydka bo przecież "nie da się" tego połączyć?
      >

      to zalezy czy kobieta jest tylko do seksu czy czegos wiecej
      • tow.ortalion Re: Faceci, czy was w ogóle interesuje...?:) 04.02.11, 20:21
        ditchdoc napisał:

        > to zalezy czy kobieta jest tylko do seksu czy czegos wiecej


        No wiadomo, od prania i odkurzania przecież jeszcze jest.
        :)

        www.koktajl24.pl/static/img/gallery/orginal/dn5o3p3ldb9f5.jpg
        • facettt kuwa 05.02.11, 17:36
          tow.ortalion napisał:

          > No wiadomo, od prania i odkurzania przecież jeszcze jest.

          kuzwa. moglbys o zakupach nie zapominac,
          bo tego tez nie znosze.
          • tow.ortalion Re: kuwa 05.02.11, 22:53
            facettt napisał:

            > tow.ortalion napisał:
            >
            > > No wiadomo, od prania i odkurzania przecież jeszcze jest.
            >
            > kuzwa. moglbys o zakupach nie zapominac,
            > bo tego tez nie znosze.

            ---------------------------------------------------------------------

            RACJA !

            Kurna, tych obowiązkowych zalet tyle aż jest, że można się czasem pogubić.

            W każdym razie takie rzeczy jak - co kobieta ma w głowie, o czym myśli, o czym marzy, w jaki sposób się wypowiada, jej poczucie humoru, jakie książki czyta, czym i kim się fascynuje - w zasadzie do niczego potrzebne nie są :D

            Zakupy obowiązkowo, tak jest !

            ale takie !

            Nie mylić z takimi !

            :)
    • jean891 Re: Faceci, czy was w ogóle interesuje...?:) 05.02.11, 22:06
      wiedza a madrosc to dwie rozne sprawy ale przecietnego faceta zarowno pierwsza jak i druga (w wydaniu kobiecym) przerasta.. oni musza miec poczucie "panowania" w kazdej dziedzinie wiec jesli lepiej zarabiasz wiecej wiesz lub rozumiesz to albo jestes tzw "singielka z wyboru" ;) albo dobrze sie maskujesz ;)
    • tow.ortalion To wszystko nieważne jest ! 05.02.11, 23:59
      Muszą być "inteligentne, oddane i ładne" !

      Ale w Polsce takich nie ma :D
    • zwroclawianka Re: Faceci, czy was w ogóle interesuje...?:) 09.02.11, 13:46
      "Mężczyźni wolą kobiety ładne niż mądre, ponieważ łatwiej im przychodzi patrzenie niż myślenie."

      Tak więc lepiej wyjdzie za mąż blachara niż intelektualistka, nie daj boże tfu tfu feministka :)
      • maly.jasio nieprawda 12.02.11, 14:15
        zwroclawianka napisała:

        > "Mężczyźni wolą kobiety ładne niż mądre, ponieważ łatwiej im przychodzi patrzen
        > ie niż myślenie."

        nieprawda. wlasnie dlatego, ze myslenie przychodzi mi z trudnoscia
        - wole te mądre, gdyz przez to czuje sie zwolniony z kolejnej przykrej czynnosci.
    • situation Re: Faceci, czy was w ogóle interesuje...?:) 09.02.11, 23:59
      A mówisz o tym chwalisz się swoimi umiejętnościami itd ? Jak żyję nie spotkałem dziewczyny która chciałaby o sobie coś powiedzieć.
    • wujekbronek Re: Faceci, czy was w ogóle interesuje...?:) 10.02.11, 00:36
      mnóstwo wypowiedzi - nie mam siły żeby przeczytać wszystkie :-)
      odpowiedź jest prawdą względną - Czy Ciebie interesuje co przedstawia obraz? (pytanie tylko pozornie nie dokończone) bo mnie interesuje obraz bitwy pod Grunwaldem autorstwa Matejki.
      Owszem mężczyznę zainteresuje to co kobieta ma w głowie ale w znakomitej większości tylko wtedy jeśli będzie to zbieżne z jego zainteresowaniami. I trzeba dodać - na szczęście :-)
      Bo po co miłby na siłę interesować się kobietą,która nie będzie "przedłużeniem" jego życia? i vice versa i z wzajemnością :-)

      pozdrowienia dla wszystkich :-)
      w szczególności dla mojej żony, która stała się moim dopełnieniem :-) i /mam nadzieję/ z wzajemnością i vice versa :-)
    • yzek Re: Faceci, czy was w ogóle interesuje...?:) 12.02.11, 13:53
      Oczywiście, że interesuje... cherlawych intelektualistów-okularników, których zainteresowanie jest raczej niepożądane, jak mniemam.

      Y.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka