Dodaj do ulubionych

Pytanie do żonatych z kochankami

26.09.11, 12:53
Czy pójdziecie na imprezę do znajomych kochanki, jako jej osoba towarzysząca, gdy wam to kochanka zaproponuje, jeśli na co dzień grzecznie żyjecie z żoną pod jednym dachem?
Obserwuj wątek
    • facettt Re: Pytanie do żonatych z kochankami 26.09.11, 13:00
      fritri napisała:

      > Czy pójdziecie na imprezę do znajomych kochanki, jako jej osoba towarzysząca, g
      > dy wam to kochanka zaproponuje, jeśli na co dzień grzecznie żyjecie z żoną pod
      > jednym dachem?

      zadne kontakty ze znajomymi kochanki, zyjacymi w tym samym (lub w pobliskim) miescie,
      co zona.
      tu kilka dobrych rad:
      forum.gazeta.pl/forum/w,150,129175416,129182200,Oczywiscie_ze_gdy_zona_i_kochanka_.html
      • poly_gamer Re: Pytanie do żonatych z kochankami 26.09.11, 13:12
        > zadne kontakty ze znajomymi kochanki, zyjacymi w tym samym (lub w pobliskim) mi
        > escie,
        > co zona.

        No właśnie.
        Napisz Ty jakiś kompleksowy, profesjonalny poradnik.
        Będzie mniej nieszczęść w narodzie.
        • facettt Re: Pytanie do żonatych z kochankami 26.09.11, 13:18
          poly_gamer napisał:

          > No właśnie.
          > Napisz Ty jakiś kompleksowy, profesjonalny poradnik.
          > Będzie mniej nieszczęść w narodzie.


          Nie mam czasu, kobieta czasochlonna jest :)
          Ale czytalem swietnego bloga n/t pisanego rekami zdolnego fachowca
          postaram sie go przypomniec.
          • n.wataha Re: Pytanie do żonatych z kochankami 26.09.11, 13:25
            Jeśli kochanka ma zamiar wyciągać Cię do znajomych, to daje Ci jednoznacznie do myślenia, że chce zmienić swój status tej drugiej, na tę pierwszą.

            Dziwię się Twojemu pytaniu, bo sam powinieneś to wyczuć.
            • poly_gamer Re: Pytanie do żonatych z kochankami 26.09.11, 13:31
              > Jeśli kochanka ma zamiar wyciągać Cię do znajomych, to daje Ci jednoznacznie do
              > myślenia, że chce zmienić swój status tej drugiej, na tę pierwszą.

              A ściślej: "t ę j e d y n ą".
            • muszu155 Re: Pytanie do żonatych z kochankami 26.09.11, 16:28
              Albo głupia jest.
          • poly_gamer Re: Pytanie do żonatych z kochankami 26.09.11, 13:29
            > Nie mam czasu, kobieta czasochlonna jest :)

            Co racja, to racja. :)

            > Ale czytalem swietnego bloga n/t pisanego rekami zdolnego fachowca
            > postaram sie go przypomniec

            Czytałem kiedyś bloga niejakiego 40cztery. On chyba źle skończył.
            Wpadkę zaliczył.
            • antheax Re: Pytanie do żonatych z kochankami 26.09.11, 22:15
              >Czytałem kiedyś bloga niejakiego 40cztery. On chyba źle skończył.
              >Wpadkę zaliczył.

              Skąd wiesz, że 40cztery zaliczył wpadkę? Pisał, że "kochanka się spóźnia". Ale ostatecznie żadnej wpadki nie opisał! Fakt, że potem nieoczekiwanie zakończył bloga. Fakt, że zniknął. Ale przecież kochankę wysłał do Anglii i naprawdę nie napisał o żadnej wpadce. Więc skąd Ty wiesz, że wpadł?
              • poly_gamer Re: Pytanie do żonatych z kochankami 26.09.11, 22:33
                > Fakt, że zniknął. Ale przecież kochankę wysłał do Anglii i naprawdę nie n
                > apisał o żadnej wpadce. Więc skąd Ty wiesz, że wpadł?

                U niejakiego Romansera napisał w komentarzu:
                "Moje małżeństwo się rozpadło".
                Było to wkrótce po nieoczekiwanym zamknięciu bloga.

                Nie twierdzę, że wniosek jest słuszny, ale sam się nasuwa.
                • ferro2 Re: Pytanie do żonatych z kochankami 28.09.11, 16:51
                  poly_gamer napisał:

                  > > Fakt, że zniknął. Ale przecież kochankę wysłał do Anglii i naprawdę nie n
                  > > apisał o żadnej wpadce. Więc skąd Ty wiesz, że wpadł?
                  >
                  > U niejakiego Romansera napisał w komentarzu:
                  > "Moje małżeństwo się rozpadło".
                  > Było to wkrótce po nieoczekiwanym zamknięciu bloga.
                  >
                  > Nie twierdzę, że wniosek jest słuszny, ale sam się nasuwa.

                  oj panowie, wy to macie problemy.
                • 40cztery Re: Pytanie do żonatych z kochankami 15.10.11, 15:52
                  > U niejakiego Romansera napisał w komentarzu:
                  > "Moje małżeństwo się rozpadło".
                  > Było to wkrótce po nieoczekiwanym zamknięciu bloga.

                  Był to nielogowany wpis pewnej grubej 17-latki (teraz już może 19-stki i może się już odchudziła), która miała jakąś awersję do mnie. Małżeństwo się nie rozpadło - żyjemy sobie z żoną w doskonałym stadle. Tym lepszym, że od czasu do czasu dmuchnę jakąś atrakcyjną laskę - oczywiście w dupeczkę :)
                  • poly_gamer Re: Pytanie do żonatych z kochankami 15.10.11, 22:44
                    > Był to nielogowany wpis pewnej grubej 17-latki (teraz już może 19-stki i może s
                    > ię już odchudziła), która miała jakąś awersję do mnie. Małżeństwo się nie rozpa
                    > dło - żyjemy sobie z żoną w doskonałym stadle. Tym lepszym, że od czasu do czas
                    > u dmuchnę jakąś atrakcyjną laskę - oczywiście w dupeczkę :)

                    Miło Cię widzieć stary.
                    Lubiłem Twojego obscenicznego bloga.
                    Wszystkiego najlepszego! :)
                    • ferro2 Re: Pytanie do żonatych z kochankami 16.10.11, 13:33
                      poly_gamer napisał:

                      > > Był to nielogowany wpis pewnej grubej 17-latki (teraz już może 19-stki i
                      > może s
                      > > ię już odchudziła), która miała jakąś awersję do mnie. Małżeństwo się nie
                      > rozpa
                      > > dło - żyjemy sobie z żoną w doskonałym stadle. Tym lepszym, że od czasu d
                      > o czas
                      > > u dmuchnę jakąś atrakcyjną laskę - oczywiście w dupeczkę :)
                      >
                      > Miło Cię widzieć stary.
                      > Lubiłem Twojego obscenicznego bloga.
                      > Wszystkiego najlepszego! :)

                      jasne, solidarnosc penisow:)))
            • ferro2 Re: Pytanie do żonatych z kochankami 28.09.11, 16:50
              poly_gamer napisał:

              > > Nie mam czasu, kobieta czasochlonna jest :)
              >
              > Co racja, to racja. :)
              >
              > > Ale czytalem swietnego bloga n/t pisanego rekami zdolnego fachowca
              > > postaram sie go przypomniec
              >
              > Czytałem kiedyś bloga niejakiego 40cztery. On chyba źle skończył.
              > Wpadkę zaliczył.

              fakt, mozna mu tylko biedakowi wspolczuc:)))
    • s.romeczek Re: Pytanie do żonatych z kochankami 26.09.11, 13:29
      a znajomi żony będą?
    • riki_i Re: Pytanie do żonatych z kochankami 26.09.11, 14:22
      Kochanka musi znać swoje miejsce. Absolutnie nie należy chodzić. Jak się upiera, to powiedz, że ją odbierzesz w nocy z imprezy i możesz czekać w samochodzie na ulicy.
    • lolcia-olcia Re: Pytanie do żonatych z kochankami 26.09.11, 14:34
      to dość ryzykowne nigdy nie wiadomo kto na takiej imprezie będzie
    • lospecchio Re: Pytanie do żonatych z kochankami 26.09.11, 14:34
      Panowie, koniecznie z kochanką powinniście chodzić do znajomych, jej, waszych, co więcej powinniście chodzić z nią po sklepach, po knajpach, do kina, do kościoła! Śmiało! Kochance też się od życia coś należy.
      • poly_gamer Re: Pytanie do żonatych z kochankami 26.09.11, 23:18
        > Śmiało! Kochance też się od życia coś należy.

        Znaczy kochanka też człowiek?!
        Niemożliwe! ;)
    • sokhna Re: Pytanie do żonatych z kochankami 26.09.11, 15:05
      Ktos napisal, ze kochanka powinna znac swoje miejsce... otoz bylam kiedys kochanka, ale przez rok czasu nie mialam o tym pojecia!!!! Facet mial taka robote, ze mogl miec 10 kochanek (kto wie czy nie mial??), "na stale" z zonka mieszkal w innym miescie, a w miescie, gdzie ja mieszkalam wynajmowal mieszkanie.
      Zachowywal sie tak jakby ze mna byl. Nic dziwnego, ze chcialam zeby ze mna wszedzie chodzil: do znajomych, na imprezki... itp. a on sie nawet od tego nie wykrecal.
      Jakos tak bylo, ze nam sie nie ulozylo i sie "rozeszlismy" Dopiero po kilku miesiacach dowiedzialam sie i to calkiem przypadkiem, ze on juz od wielu lat zonaty....

      Co do pytania: jak widac po mojej wypowiedzi udaje sie cos takiego ale jesli "rzecz" dzieje sie w innych miastach (tez ktos o tym wspomnial), w innym przypadku to zbyt duze ryzyko.
    • piorex12 powiem tak 27.09.11, 17:44
      Znam facetów, którzy nie mieli by problemu zrobić z tym co piszesz. Bowiem mają żonę i kochanki a kobiety są przyjaciółkami.
      • iwona334 lepiej nic nie mow. 27.09.11, 18:02
        piorex12 napisał:

        > Znam facetów, którzy nie mieli by problemu zrobić z tym co piszesz. Bowiem mają
        > żonę i kochanki a kobiety są przyjaciółkami.

        milczenie jest zlotem :)
        • piorex12 A dlaczego 27.09.11, 18:11
          iwona334 napisała:

          > piorex12 napisał:
          >
          > > Znam facetów, którzy nie mieli by problemu zrobić z tym co piszesz. Bowie
          > m mają
          > > żonę i kochanki a kobiety są przyjaciółkami.
          >
          > milczenie jest zlotem :)
          Mam nic nie mówić, skoro jest to prawda. Przecież to nie grzech lub przestępstwo. A fakty są faktami
          • iwona334 A dlatego :) 28.09.11, 16:23
            piorex12 napisał:

            > Mam nic nie mówić, skoro jest to prawda. Przecież to nie grzech lub przestępstw
            > o. A fakty są faktami

            To nic. Ryzykujesz nazwany byc tutaj zlamanym xujem,
            bo podajesz niewygodna (dla porzadnych panienek) prawde :)
            • wersja_robocza Re: A dlatego :) 15.10.11, 16:04
              Jeszcze raz. Jaka jest ta niewygodna prawda?
              • iwona334 Re: A dlatego :) 16.10.11, 13:10
                wersja_robocza napisała:
                > Jeszcze raz. Jaka jest ta niewygodna prawda?

                No taka, ze niektorzy maja zone, kochanke i jeszcze przyjaciolki.
                Zgroza, prawda ? :)
    • koawiec Re: Pytanie do żonatych z kochankami 16.10.11, 00:52
      Nie wolno isc na imprę z kochanką. To strzał w sam czubek własnego nosa. Tutaj masz kilka wskazowek co mozesz: www.mowimyjak.pl/styl-zycia/z-przymruzeniem-oka/jak-zdradzac-zone-zeby-sie-nie-dowiedziaa,112_30026.html
      a jeśli jednak pojdzie, napisz jak było
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka