Dodaj do ulubionych

młodsza czy starsza partnerka?

14.10.11, 23:08
Wyglądam na trzydzieści parę lat, ale mam dużo więcej. Czuję się na trzydzieści...rę lat. Patrze za dwudziesto- trzydziestolatkami.
Ona ma niestety tyle lat, co ja, ale nie wyglada na trzydzieści parę lat. Przecież nie moge do końca życia wyglądać jak z dużo starszą siostrą, a później jak z matką, nie?
Jak się wyzwolić z tej sytuacji? Wiem, że mogą przeczytać ten post panie, którym się wydaje, że partner to aż do grobowej deski. Poniekąd to prawda, ale mężczyźni wcześniej umierają, wiec dlaczego wcześniej chcą być wolne, a nam odmawiają tego prawa?
Obserwuj wątek
    • j-k egal 15.10.11, 00:35
      czyli obojetne
      wazne, czy dobra, czy zla.
    • ona85ona85 Re: młodsza czy starsza partnerka? 15.10.11, 01:54
      No dokładnie, po kiego licha wiązać się z młodszą, jeśli lepiej dogadujesz się ze starszą? Albo po co wiązać się ze starszą, jeśli młodsza lepiej Cię rozumie? Wiek ma się nijak do charakteru i osobowości, a w związku ważniejsze jest chyba dobre porozumienie niż wygląd, nie sądzisz?

      W ogóle czego Ty szukasz? Związku z człowiekiem czy możliwości pochwalenia się przed znajomymi ładną twarzą, która będzie obok Ciebie?
      • khadroma Re: młodsza czy starsza partnerka? 15.10.11, 08:30
        No ale co, powiesz jej: sorry, ale musimy sie rozstac, bo staro wygladasz?
        Żenada!
        Tak przedmiotowe, nieludzkie i instrumentalne traktowanie drugiego człowieka, bardzo źle swiadczy o tobie.
        Co ty k... musisz mnie w tym łbie, że takie rzeczy w ogóle wypisujesz?
        • estolatek Re: młodsza czy starsza partnerka? 15.10.11, 10:58
          partnerka cd... Nie ma sensu sie na mnie denerwowac. Napisalem co mnie dreczy. Czy przez fizjologie kobiety, mezczyzna ma byc zakladnikiem zwiazku? Ktos moze sie odpodobac, bo jest zgryzliwy i wyglada seksualnie nieatrakcyjnie. Czy mam chodzic na k...wy, czy moze lepiej sie rozstac, uwolnic? Mezczyzna jest raczej polygamiczny. Kobiety nasto i dwudziestoparo letnie sa w fazie seksualnego wyszumienia. Maja wielu partnerow, ktorzy im wpadna w oko. Taka Wasza biologia. Nasza biologia jest taka, ze chcemy mloda partnerke z nieobwislymi piersiami i aksamitna skora. A moze 40-to letni mezczyzna powinien brac 25-cio letnia kobiete i wszystko byloby git?
          • wersja_robocza Re: młodsza czy starsza partnerka? 15.10.11, 11:19
            Ohoho starzejemy się i nie umiemy pogodzić z upływającym czasem, dlatego szukamy w młodej lasce źródła młodości. :> Słaby jesteś.
          • zawsze_na_nie Re: młodsza czy starsza partnerka? 15.10.11, 14:35
            rozbawiłeś mnie, dzięki, bo miałam dość ponury nastrój...
            1. skąd to przekonanie, że wyglądasz na o wiele mniej lat niż twoja partnerka i o wiele mniej niż masz? mówią Ci to ludzie, czy ktoś konkretny... a może sam widzisz to w lustrze?
            rozumiem, że nie ma żadnych zmarszczek i zwisów a na brzuchu kaloryfer? Rozumiem też, że absolutnie nie siwiejesz nie łysiejesz i nie masz żadnych kłopotów ze zdrowiem?
            2. skąd wiesz, ze Twoja partnerka wygląda staro? dużo starzej niż wskazywałaby na to jej metryka? ma nienaturalnie dużo zmarszczek? masakryczny cellulit? braki w uzębieniu i same siwe włosy?
            3. skąd wiesz, że możesz wydawać się atrakcyjnym partnerem na życie ( nie tylko do seksu) dla dwudziestoparolatki?

            Rozumiem, ze wydajesz się sobie atrakcyjny i może nawet masz wrażenie, ze podobasz się dziewczynom... ciągnie cię do młodych...
            poczytaj o kryzysie wieku średniego, o śmiesznych i napawających obrzydzeniem sposobach na zatrzymanie młodości i atrakcyjności... a później zadaj sobie pytanie... dlaczego chcesz rzucić wszystko co do tej pory zdobywałeś z kimś... i czy jest warto zamienić to na kilkuletni związek... bo przypominam, że za kilka lat twoja nowa partnerka ... dzisiaj dwudziestoparoletnia na forum dla kobiet napisze ...
            "jak pozbyć się starego i już nieatrakcyjnego partnera i związać z kimś w swoim wieku?"

            mam nadzieję, ze właśnie tak będzie, bo za twoja głupotę , to Ci się właśnie należy :)
            powodzenia


        • gres81 Re: młodsza czy starsza partnerka? 15.10.11, 11:11
          khadroma napisała:
          > Co ty k... musisz mnie w tym łbie, że takie rzeczy w ogóle wypisujesz?

          stawiał bym na młodość ducha.
          • khadroma Re: młodsza czy starsza partnerka? 15.10.11, 12:25
            gres81 napisał:

            > khadroma napisała:
            > > Co ty k... musisz mnie w tym łbie, że takie rzeczy w ogóle wypisujesz?
            >
            > stawiał bym na młodość ducha

            Jesli młodośc ducha = głupota, to chyba to. ;)

            Korekta=> miało być: mieć w tym łbie. :)
            • gres81 Re: młodsza czy starsza partnerka? 15.10.11, 13:34
              khadroma napisała:
              >
              > Jesli młodośc ducha = głupota, to chyba to. ;)

              tez ale, dodał bym jeszcze polot,fantazje i chęci. no i ogólnie zajebisty stan ducha:)
      • gres81 Re: młodsza czy starsza partnerka? 15.10.11, 11:10
        ona85ona85 napisała:
        > W ogóle czego Ty szukasz? Związku z człowiekiem czy możliwości pochwalenia się
        > przed znajomymi ładną twarzą, która będzie obok Ciebie?


        no najlepiej ja się ma to i to,znaczy full opcja.
      • estolatek Re: młodsza czy starsza partnerka - do ona85ona85 15.10.11, 12:27
        Ja się wcale lepiej nie dogaduję ze starszą. Nie mam porównania. Uważam, że z każdą kobietą mogę się tak samo dogadać. Młodsza ma tę wartość dodaną, że jest właśnie młoda, ma inne potrzeby, inaczej patrzy na świat. Przy niej sam się czuje młodziej, a źle się nie czuję, gdyż starzeję się biologicznie - to fakt, ale fizycznie wyglądam jak dużo młodszy brat moich rówieśników. Podobnie mentalnie, czuję się jak ta młodsza.
        Szukam...nie chcę marnować życia, albo być z niego niezadowolony. Wyobraźmy sobie dwóch piłkarzy - jeden, zmęczony, kończy karierę w wieku 30 lat. Drugi żwawo się rusza na boisku w wieku 40 lat. Dlaczego ten drugi miałby kończyć karierę w wieku 30 lat, zamiast cieszyć się życiem, tak długo jak mu zdrowie i natura pozwala? A ile lat ma Twój partner?
        • khadroma Re: młodsza czy starsza partnerka - do ona85ona85 15.10.11, 12:33
          Jesli wszystko jest takie jasne i oczywiste, to gdzie tkwi problem?
          Rzucaj tą starą, bierz młodą i zyj szcześliwie, a nie zawracaj głowy ludziom.
          Potrzebujesz naszej zgody czy błogosławieństwa?
          • estolatek Re: młodsza czy starsza partnerka - do khadroma 15.10.11, 13:16
            Jakby wszystko było jasne i oczywiste, nie byłoby problemu, ale obawiam sie, że problem bedzie. Każda kobieta nie jest szczęśliwa, jeśli jej facet postanowił przestać być jej facetem i wymienic ją na młodszy egzemplarz.
            Nie jestem Kazimierz Marcinkiewicz (ani z wygladu, ani z wieku, ani z okazji funkcji publicznej), stad nie mogę sobie pozwolić, by powiedzieć na wizji "wiele o tym rozmawialiśmy"
            Może jakaś kobieta podpowie, jak to zrobić, by najmniej bolało, by zrozumiała, przyjęła jako naturalną kolej rzeczy?
            • ona85ona85 Re: młodsza czy starsza partnerka - do khadroma 15.10.11, 13:59
              Okropne. Nie chciałabym być na jej miejscu. Koszmar: związać się z kimś na lata i być zostawioną, bo ciało się zestarzało. Chyba jej w sumie nigdy nie kochałeś, co?

              Jakby nie było, ja chciałabym usłyszeć o szczerym powodzie rozstania. Ona na początku pewnie się załamie, ale z czasem wyciągnie wnioski i to naprawdę cenne dla poprawy jakości jej życia.
              Ale to tylko moje zdanie.
            • khadroma Re: młodsza czy starsza partnerka - do khadroma 15.10.11, 14:42
              estolatek napisał:

              > Jakby wszystko było jasne i oczywiste, nie byłoby problemu, ale obawiam sie, że
              > problem bedzie. Każda kobieta nie jest szczęśliwa, jeśli jej facet postanowił
              > przestać być jej facetem i wymienic ją na młodszy egzemplarz.

              A skad wiesz? Moze ona ma Cie od dawna dosyc i tylko marzy o chwili az sie wyprowadzisz?
              Jesli troszczysz sie naprawde o jej komfort, to poznaj ją z jakims fajnym kolegą i wszyscy beda zadowoleni. :)
    • gres81 Re: młodsza czy starsza partnerka? 15.10.11, 11:08
      no cóż. rozwód,trochę może kosztować ale odzyskasz "wolność".

      tylko łatwo się pisze trudniej się wykonuje.
    • wersja_robocza Re: młodsza czy starsza partnerka? 15.10.11, 11:20
      Oby twoja kobieta cię ubiegła i kierowała się takimi samymi przesłankami do rozstania. Wtedy oboje bylibyście happy.;)
      • estolatek Re: młodsza czy starsza partnerka - wersja_r 15.10.11, 12:30
        A niech mnie ubiega! Niech sobie idzie. Zostawi mnie, to bedzie dla mnie idealne rozwiazanie. Wolność bez specjalnych perypetii rozstania :)
        Nową kobietę mam w zasięgu ręki i to nie jedną.
        • ferro2 Re: młodsza czy starsza partnerka - wersja_r 15.10.11, 12:33
          estolatek napisał:

          > A niech mnie ubiega! Niech sobie idzie. Zostawi mnie, to bedzie dla mnie idealn
          > e rozwiazanie. Wolność bez specjalnych perypetii rozstania :)
          > Nową kobietę mam w zasięgu ręki i to nie jedną.

          dobrze sie czujesz facet??? w ogole szkoda dla Ciebie czasu, wspolczuje tej kobiecie, o ile ja masz. Spadaj, to raczej ona powinna byc szczesliwa ze sie Ciebie pozbedzie.
          • estolatek Re: młodsza czy starsza partnerka - ferro2 15.10.11, 13:24
            Nie wiem, czy jesteś on, czy ona, ale na pewno jesteś sfrustrowany/a.
            Czy nie potrafisz pisać bez żółci w każdym słowie?
            Czego mi zazdrościsz?
            Jak jesteś ona - spokojna głowa, Ciebie sobie nie wezmę. Nie biorę znalezionego na portalu internetowym, jeszcze gazety. Nie mam nic do przeciętnych osób z portalu, bo sam taki jestem, ale kobietę chcę ponadprzeciętną. I mogę mieć.
            • ferro2 Re: młodsza czy starsza partnerka - ferro2 15.10.11, 19:49
              estolatek napisał:

              > Nie wiem, czy jesteś on, czy ona, ale na pewno jesteś sfrustrowany/a.
              > Czy nie potrafisz pisać bez żółci w każdym słowie?
              > Czego mi zazdrościsz?
              > Jak jesteś ona - spokojna głowa, Ciebie sobie nie wezmę. Nie biorę znalezionego
              > na portalu internetowym, jeszcze gazety. Nie mam nic do przeciętnych osób z po
              > rtalu, bo sam taki jestem, ale kobietę chcę ponadprzeciętną. I mogę mieć.

              jestem ona, zajeta, ale pamietaj, zeby chciec kogos ponadprzecietnego, trzeba najpierw tez nim byc, sorry, ale moj wskaznik inteligensji nie umywa sie do Twojego, sorry, ze zabieralam Ci czas. Jestes wielki:)))
            • nextvivi Re: młodsza czy starsza partnerka - ferro2 16.10.11, 18:06
              Ale wybredny Pan, z portalu gazety nie chce:) Dobre.
              • ferro2 Re: młodsza czy starsza partnerka - ferro2 16.10.11, 19:14
                nextvivi napisała:

                > Ale wybredny Pan, z portalu gazety nie chce:) Dobre.

                wlasnie, a ja juz taka cichutka nadzieje mialam na male co nie co:(((
        • wersja_robocza Re: młodsza czy starsza partnerka - wersja_r 15.10.11, 12:37
          Przyprowadź ją na forum i pokaż jej swój krzyk rozpaczy o tym, że ci życie upływa u boku starej żony. Albo powiedz jej, że zbyt szybko się przy tobie zestarzała i że twoja wrażliwość estetyczna dłużej tego nie zniesie, i że twój mały pofikałby sobie przy jakiejś dekadę młodszej.;)
          • ferro2 Re: młodsza czy starsza partnerka - wersja_r 15.10.11, 12:39
            Mozna jej tylko wspolczuc, ze przy takim palancie sie tak szybko zestarzala.
            • khadroma Re: młodsza czy starsza partnerka - wersja_r 15.10.11, 12:45
              Faktycznie, wyjątkowo żałosny uczestnik tego forum..., hahaha! :)
              • estolatek Re: młodsza czy starsza partnerka - wersja_r 15.10.11, 13:26
                khadroma napisała:

                > Faktycznie, wyjątkowo żałosny uczestnik tego forum..., hahaha! :)

                Dziękuję za ocenę. Ważne, że ja się inaczej czuję i inaczej oceniam. Liczy się moje samopoczucie, a nie rzucone słowo anonimowego bytu internetowego, który nawet nie wiem jak wygląda. Może starzejąca się pani w papilotach i z wałkiem?
                • wersja_robocza Re: młodsza czy starsza partnerka - wersja_r 15.10.11, 14:47
                  Nie interesują cię słowa anonimowego bytu internetowego? To przepraszam, że spytam: co ty tutaj robisz?
        • ona85ona85 Re: młodsza czy starsza partnerka - wersja_r 15.10.11, 13:23
          Ciekawa jestem, co te o wiele młodsze dziewczyny w Tobie tak naprawdę widzą. I czy rzeczywiście chciałyby się z Tobą związać, gdyby istniała taka realna możliwość.
          • estolatek Re: młodsza czy starsza partnerka - ona85ona85 15.10.11, 13:30
            Nie lubię pisać o sobie, bo to nie skromnie, ale skoro sprowokowałaś:
            - wygladam atrakcyjnie
            - jestem inteligentny i to się podoba.
            - mam gust
            - kobieta chce atrakcyjnego mężczyznę, by się pochwalić przed innymi
            teraz będzie, że nie jestem skromny, jestem samochwałała, że to wishful thinking, i takie tam.
            • ona85ona85 Re: młodsza czy starsza partnerka - ona85ona85 15.10.11, 13:42
              Nie, czemu? To, co piszesz, wydaje mi się uzasadniać sytuację w jakiś sposób. Ale fakty są takie, że nie każda kobieta szuka faceta, którym się może pochwalić, pamiętaj! Ze swojej perspektywy mogę stwierdzić, że jeśli już podobał mi się ktoś np. kilkanaście lat starszy, to dlatego, że:
              - umieliśmy się zagadać tak, że rozmowa mająca trwać 15 min, trwała dwie godziny
              - mieliśmy wspólne pasje i związane z tym podobne doświadczenia i styl życia
              - mieliśmy takie samo pochodzenie, drogę zawodową, tak samo byliśmy wychowani
              - on miał w oczach coś dobrego i łagodnego
              - był uważny wobec mnie, widziałam, że widzi co czuję, nawet kiedy nic nie mówiłam i znajdowaliśmy się w większej grupie ludzi

              Dopiero na końcu miało znaczenie to, że był przystojny. Gdyby nie było rozmów, serdeczności i zainteresowań, uroda, wiek, prestiż społeczny nie miałyby żadnego znaczenia.
            • zona-ex Re: młodsza czy starsza partnerka - ona85ona85 15.10.11, 15:27
              Estolatku, weż sobie młodszą, Twoje prawo. Żyj szczęśliwie. Teraz masz 40 lat, ona będzie miała 25. Za lat naście..... Twoja młodsza pani kopnie Cię w 50-cioparoletnią starawą doopę i pójdzie w tango z 25 latakiem, co jest w łóżku jak dynamit. A Twoja obezcna partnerka już dawno zapomni o Tobie i ułoży sobie spokojne życie. Powodzenia.
              • khadroma to działa! 15.10.11, 15:33
                Zmienilam sobie ustawienia i wreszcie mi sie posty poprionionego nie wyswietlaja!
                Jak cudownie! :D
            • gyubal_wahazar Re: młodsza czy starsza partnerka - ona85ona85 16.10.11, 21:31
              fish, fool, thin king
            • zuzi.1 Re: młodsza czy starsza partnerka - ona85ona85 16.10.11, 23:08
              nieskromnie - panie ynteligentny pisze się razem a nie oddzielnie :))
      • ferro2 Re: młodsza czy starsza partnerka? 15.10.11, 12:32
        Porabany wpis.Chlopie, jak dla mnie masz nascie lat a nie po 30-tce, musisz sie jeszcze duzo nauczyc dzieciaku.
    • poprioniony Re: młodsza czy starsza partnerka? 15.10.11, 14:25
      Oho, widze, ze forumowa wataha ujadajac rzucila ci sie do gardla.
      Pewnie nadepnales na odcisk paru forumowym krowom.
      A w temacie: masz duzo wiecej niz 30 lat i pytasz sie o to co robic
      w swoim zyciu na forum pelnym anonimowych polglowkow?
      • estolatek Re: młodsza czy starsza partnerka -poprioniony 15.10.11, 17:32
        Dziekuję za radę. Jestem tu pierwszy raz. Zdaję sobie sprawę, z całym szacunkiem dla wszystkich, że w wiekszosci przypadków uczestnikami tego forum, jeszcze na Gazecie, są osoby nieskomplikowane, o poziomie inteligencji oscylujacym wokół średniej "krajowej". Wynosi on ok 94, co jest raczej nie wiele. Nie znaczy to, że nie mogę wysłuchać zdania osób, które nie są z mojej bajki i nawet nie są sobie w stanie wyobrazić jak wyglada moja bajka, bo przez szkiełko monitora tego nie widać.
        Nie boję się forumowej watahy z w/w powodu - IQ.
        • poprioniony Re: młodsza czy starsza partnerka -poprioniony 15.10.11, 19:04
          > na Gazecie, są osoby nieskomplikowane, o poziomie inteligencji oscylujacym wokół
          > średniej "krajowej".

          To jest conajmniej hurra-optymizm, spojrz chociazby na siebie czy mnie.

          > że nie mogę wysłuchać zdania osób, które nie są z mojej bajki i nawet nie są s
          > obie w stanie wyobrazić jak wyglada moja bajka, bo przez szkiełko monitora tego
          > nie widać.
          > Nie boję się forumowej watahy z w/w powodu - IQ.

          Widze tu wielka dziure w logice, chcesz powiedziec,
          ze z premedytacja radzisz sie matolow?
          • lospecchio Re: młodsza czy starsza partnerka -poprioniony 15.10.11, 19:16
            > Widze tu wielka dziure w logice, chcesz powiedziec,
            > ze z premedytacja radzisz sie matolow?

            "Dziura w kogice", eeee, czepiasz się chyba na wyrost, przecież wyraźnie napisał, że jest "inteligentny i że, " to się podoba" (wprawdzie nie napisał komu się "to" podoba, czy może tym 20-latkom się to podba, ale ważne, że się podoba).
          • estolatek Od autor wątka do .... poprioniony 15.10.11, 23:01
            Nie ma dziury w logice. Radzę się w sprawach kobiet. Nie matołów, lecz kobiet. Ode mnie zależy, czy dać wiarę jednej opinni, a drugą odrzucić, czy nie. Nie słucham tylko takich "matołów", którzy(e) używają inwektyw i mnie obrażaja, bo tak - takich matołów gdybym słuchał, występowała by wielka dziura nie tyle w logice, co w moich zdolnosciach kognitywnych i szacunku dla własnej osoby.

            poprioniony napisała:

            > Widze tu wielka dziure w logice, chcesz powiedziec,
            > ze z premedytacja radzisz sie matolow?
            >
        • zona-ex Re: młodsza czy starsza partnerka -poprioniony 15.10.11, 19:11
          To po co się zniżasz do naszego poziomu i wchodzisz na to forum? Szoruj ,lwie, na salony! Tylko uważaj, by ci grzywa nie wyliniała, bo lwice cie nie zechcą. Żal mi takich ludzi jak ty. Po prostu żal......
          • poprioniony Re: młodsza czy starsza partnerka -poprioniony 15.10.11, 19:14
            Nie popusc z przejecia.
            • zona-ex Re: młodsza czy starsza partnerka -poprioniony 15.10.11, 19:16
              Moje słowa byly skierowane do autora wątku, źle sie ulokowałam. Co sie burzysz, poprioniony?
          • estolatek Czy to do mnie? ...zona-ex 15.10.11, 23:06
            Przebywam tam gdzie chcę, a jak jestem lwem, tym bardziej mam prawo przebywać wśród wszystkich lwic.
            Mniej skomplikowane kobiety, więcej zwykłej przyjemności. Basic instinct.
            Ale nie to mnie pociąga. Pociąga mnie inteligentna, atrakcyjna, zgrabna. Do you fit the image?

            zona-ex napisała:

            > To po co się zniżasz do naszego poziomu i wchodzisz na to forum? Szoruj ,lwie,
            > na salony! Tylko uważaj, by ci grzywa nie wyliniała, bo lwice cie nie zechcą. Ż
            > al mi takich ludzi jak ty. Po prostu żal......
            • zona-ex Re: Czy to do mnie? ...zona-ex 16.10.11, 20:33
              estolatek napisał:
              <Pociąga mnie inteligentna, atrakcyjna, zgrabna. Do you fit the image? >
              Yes, I do.
              A co do mojego "ex" w loginie to co jeśli odpowiem tak?..... Mam ileś tam lat, ale wyglądam na mniej. Mój mąż był ode mnie starszy o 7 lat i nie wyglądał młodziej niz metryka pokazywała.... Więc, spojrzałam w lustro i stwierdziłam, że nie będę tkwić przy facecie co wygląda jak mój sporo starszy brat, a za parę lat będzie wyglądał jak mój ojciec.... Czy
              też jestem ponadprzeciętna? A jeśli nawet bym pasowała do Twego obrazu, to i tak Cię nie chcę(wiem jaka to strata, ale przeboleję), bo ja wole jeszcze bardziej ponadprzeciętnych :):)
        • lospecchio uuuuu! estolatek obraża forumowiczów Gazety 15.10.11, 19:35
          estolatek napisał:

          A dlazcego ty tak inteligentny, nie wybrałeś sobie przezornie na żonę/ partnerkę kobiety młodszej (i jakieś ładniejszej) o minimum 10 lat?

          Wybacz, ale ty z tym nieskładnie napisanym postem założycielskim, z żałosną ankietką, z tym skaranie infantylnie (nie mówiąc o tym, że i rozpaczliwie) brzmiącym pytaniem "Jak się wyzwolić z tej sytuacji?", z cłaym tokiem rozumowania sprawiasz wrażenie, jakbyś tkwił mentalnie jeszcze w gimnazjum.
        • zuzi.1 Re: młodsza czy starsza partnerka -poprioniony 16.10.11, 23:09
          Niewiele pisze się również razem panie z wysokim IQ :)))
      • ferro2 Re: młodsza czy starsza partnerka? 15.10.11, 19:57
        poprioniony napisała:

        > Oho, widze, ze forumowa wataha ujadajac rzucila ci sie do gardla.
        > Pewnie nadepnales na odcisk paru forumowym krowom.
        > A w temacie: masz duzo wiecej niz 30 lat i pytasz sie o to co robic
        > w swoim zyciu na forum pelnym anonimowych polglowkow?
        >
        jak mozna zauwazyc, polglowkiem jestes tez poproniony, sam piszesz na forum albo pop.....ny???? sam odpowiedz sobie.
    • violon-czela Re: młodsza czy starsza partnerka? 15.10.11, 14:46
      zależy czy masz branie wśród tych młodszych bo jak nie to po co se doopęęę zawracasz?

      zależy czy z żoną/obecną wiekową partnerką łączy Cię jedynie samo bycie ze sobą X czasu, dzieci, rachunki i tym podobne bzdety czy coś więcej.
      • estolatek Re: młodsza czy starsza partnerka? 15.10.11, 17:36
        Mądre słowa. Nie kobieta, a mężczyzna od pewnego wieku rozwoju kobiety, jest towarem deficytowym. Stąd z młodszymi nie bedzie wiekszego problemu. Zresztą i na tym forum znajdzie się parę chętnych. Lata temu, byłem przez parę tygodni uczestnikiem forum "aranżacja wnętrz" - jest to temat, w którym czuję się jak ryba w wodzie, więc z grona wielbicielek wyhaczyłem najciekawszą. Ale na niedlugo.

        violon-czela napisała:

        > zależy czy masz branie wśród tych młodszych bo jak nie to po co se doopęęę zawr
        > acasz?
        >
        > zależy czy z żoną/obecną wiekową partnerką łączy Cię jedynie samo bycie ze sob
        > ą X czasu, dzieci, rachunki i tym podobne bzdety czy coś więcej.
        • zona-ex Re: młodsza czy starsza partnerka? 15.10.11, 19:06
          Ech... A jak tak patrzysz w lustro to co widzisz? Pięknego młodzieńca z wierzchu, a w środku? pustaczek emocjonalny. Zabawiaj się, korzystaj z życia, tylko pamiętaj,że te wszystkie powierzchowne znajomości i krótkotrwałe zwiazki ( bo przecież ciągle trzeba na nowsze wymieniać) kiedys sie skończą, brachu. Będziesz starym samotnym dziadem.
    • miau_weglowy Re: młodsza czy starsza partnerka? 15.10.11, 17:42
      estolatek napisał:
      > [/sonda]Wyglądam na trzydzieści parę lat, ale mam dużo więcej

      > ież nie moge do końca życia wyglądać jak z dużo starszą siostrą, a później jak
      > z matką, nie?

      uwazaj tylko, zeby ci ktos tego portretu z szafy nie swisnal, bo bedzie zle ;P
      • zona-ex Do autora wątku 15.10.11, 19:41
        A propos portretu.... Czytałeś może ,,Portret Doriana Graya?,, Podejrzewam, ze tak, bo przecież jesteś taki inteligenty... Więc powinieneś wiedzieć jak bohater skończył.
        Nie powiedział tutaj nikt, że trzeba z jednym partnerem czy partnerkę spędzić całe życie. Różnie się ukłąda, zwiazki sie rozpadają. Tylko twoje powody i uzasadnienia, dla których chcesz to zrobić, są...............(wstaw dowolne określenie, bo moje jakże niskie IQ nie pozwala użyć niecenzuralnych słów).
        • lospecchio Re: Do autora wątku 15.10.11, 19:55
          zona-ex napisała:

          > A propos portretu.... Czytałeś może ,,Portret Doriana Graya?,, Podejrzewam, ze
          > tak, bo przecież jesteś taki inteligenty... Więc powinieneś wiedzieć jak bohate
          > r skończył.

          Ale nie życzymy, autorowi wątku, żeby skończył jak nieszczęśny Dorian Grey! O nie!
          Życzymy mu z calego serca by poznal i zwiazał się z szalenie towarzyską, imprezową szaloną, seksowną niewymownie dwudziestką, kochająca drogie ciuchy, zakupy, zagraniczne wojaże i inne luksusy.

          A byłej wysokich alimentów i słodkiego miłego życia z nowo poznanym ciekawym i naprawdę inteligentnym facetem.
          • lospecchio Re: Do autora wątku 15.10.11, 20:04
            "Ponadprzeciętnie" szaloną itd. :)
            • lospecchio Re: Do autora wątku 15.10.11, 20:20
              i oczywiście "ponadprzeciętnie" kutą na cztery nogi, w sensie sprytną.

              Myślę, że wystarczy już tego dobrego dla naszego autora wątku! :)
              • black-sandra Re: Do autora wątku 15.10.11, 20:49
                Jednak moje IQ jest dużo niższe niż sugerowałby tutaj autor tego wątku , nie ogarniam tego zupełnie .
        • estolatek Od autora wątku do....zona-ex 15.10.11, 22:53
          Zupełnie niepotrzebna zgryźliwość z inteligencją i Dorianem Grayem, ponieważ oczytanie i staranne wykształcenie nie musi iść w parze z IQ. Nigdzie nie pisałem, że mam wysoki IQ. Mam taki jaki mam i nie myślę tutaj podawać.
          Właśnie jakie są moje powody i uzasadnienia? Bardzo przyziemne - czy jest sens być przy kimś, kto obok, powiedzmy zmeczenia ogólnego, wygladem nie odpowiada oczekiwaniom?
          Przecież na około jest tyle kobiet, wcale nie mniej inteligentnych, ale zadbanych i atrakcyjnych. Zapewne są one na tym forum i moga czytać mój wątek. Moga mna gardzić. Ich strata, bo mnie nie znają. Człowieka nie da się poznać po kilkudziesięciu linijkach. Możesz używać niecenzuralnych słów, ale nie wiem, czy ulżysz sobie brzydko nazywając mnie? Czy -ex w nicku znaczy, że jestes w sytuacji, którą ja opisuję? Solidaryzujesz się. Wy, kobiety wszystkie się ze sobą solidaryzujecie w internecie, a przestajecie, jedna przestaje, kiedy innej odbija faceta...
          • zuzi.1 Re: Od autora wątku do....zona-ex 16.10.11, 23:12
            Panie estolatek naokoło również pisze się razem a nie oddzielnie, kup sobie pan wreszcie słownik i zrób z niego użytek :))
    • poly_gamer Re: młodsza czy starsza partnerka? 15.10.11, 23:57
      Napisałeś wyżej:

      > Zdaję sobie sprawę, z całym szacunkiem dla wszystkich, że w wiekszosci przypadków
      > uczestnikami tego forum, jeszcze na Gazecie, są osoby nieskomplikowane, o poziomie
      > inteligencji oscylujacym wokół średniej "krajowej". Wynosi on ok 94, co jest raczej nie
      > wiele.

      Skoro jesteś człowiekiem o inteligencji ponadprzeciętnej,
      to czego chcesz się dowiedzieć od ograniczonych półgłówków?
      Chcesz wysłuchać zdania tępaków nie ze swojej bajki?
      Po co?

      > Nie znaczy to, że nie mogę wysłuchać zdania osób, które nie są z mojej bajki i nawet nie są
      > sobie w stanie wyobrazić jak wyglada moja bajka, bo przez szkiełko monitora tego nie widać.
      > Nie boję się forumowej watahy z w/w powodu - IQ.

      W dodatku obrażasz kmiotów, do których się zwracasz.
      Po co?

      Gdybym nie był debilem, to musiałbym Cię nazwać idiotą.
      Z całym szacunkiem oczywiście.
      • estolatek At poly_gamer 15.10.11, 23:59
        Wyjaśniłem to we wpisie o 23:01
        • poly_gamer Re: At poly_gamer 16.10.11, 00:17
          > Wyjaśniłem to we wpisie o 23:01

          Ja to wszystko czytałem
          i pojąć nie mogę, po co osobnik
          ponadprzeciętny zasięga opinii ludzi o inteligencji
          znikomej (94%) a na dodatek ich obraża.

          To nieefektywne trochę.
          Stąd wzięło się moje podejrzenie,
          że wątkodawca jest idiotą.

          • estolatek Re: At poly_gamer CDN 16.10.11, 00:39
            Musielibyśmy powrócić do definicji inteligencji, podzielmy ją tylko na dwa rodzaje - inteligencję nabytą i inteligencję wrodzoną. Nie pisałem o inteligencji, lecz o ilorazie inteligencji, który w narodowym teście wśród Polaków wyniósł 94. Wniosek stąd taki, że zbiorowisko różnych osobników, użytkowników forum na gazecie, powinno legitymować się średnim IQ.
            Oznacza to, że nikogo nie obrażam. Dla przykładu podam, że wzraz ze wzrostem liczbowo IQ, liczba osobników dysponujących wysokim IQ maleje i nie jest to zależność liniowa. Tylko 2% ludzkości ma iloraz inteligencji powyżej 148.

            Tak, jestem idiotą, bo niosę za darmo oświaty kaganek.
            • poly_gamer Re: At poly_gamer CDN 16.10.11, 21:01
              > Tak, jestem idiotą, bo niosę za darmo oświaty kaganek.

              Darmowy oświaty kaganek jest bezcenny, ale ...

              > Oznacza to, że nikogo nie obrażam.

              No to zacytuję raz jeszcze:

              > Nie znaczy to, że nie mogę wysłuchać zdania osób, które nie są z mojej bajki i nawet nie są
              > sobie w stanie wyobrazić jak wyglada moja bajka, bo przez szkiełko monitora tego nie widać.
              > Nie boję się forumowej watahy z w/w powodu - IQ.

              Wydaje mi się, że gdybym miał ochotę na wyrażenie
              swojej opinii w poruszonym przez Ciebie temacie,
              to obraziłbym się troszeczkę.
              Ale co ja tam wiem ... :)
    • voldenuit1 Re: młodsza czy starsza partnerka? 16.10.11, 12:18
      Kurde! Czytam sobie różne wątki na forum, różne dramatyczne historie. Już się wkręcam, myślę: niemożliwe! Albo: co za straszna historia! i łza mi się w oku kręci, a wy zaraz pod tym poruszającym postem piszecie: troll! Troll! Shit, myślę sobie, naprawdę to nie naprawdę? A tym razem czytam post i myślę! Mam cię! Trollasty troll! A wy tu odpisujecie! Och, jeszcze długa droga przede mną.
      W każdym razie moja rada jest na serio: rozstań się i zwiąż się z kimś, kto będzie cię bardziej pociągał. To, co definiuje twoją atrakcyjność w twoich własnych oczach - dobry (młody) wygląd, dobry gust oraz zrozumienie dla potrzeby dowartościowania się za pomocą atrakcyjnego partnera jest lustrzanym odbiciem tego, czego pragniesz u swojej partnerki; wiele osób buduje w ten sposób związki, da się. Poza tym zdaje się, że i tak niewiele cię trzyma przy twojej obecnej partnerce, oprócz poczucia winy, prawda? Nie jest ci chyba jakoś szczególnie bliska ani wyjątkowa, skoro twierdzisz, że inna da ci to samo plus to, czego pragniesz (wartość dodana).

      >Może jakaś kobieta podpowie, jak to zrobić, by najmniej bolało, by zrozumiała, przyjęła jako naturalną kolej rzeczy?

      Był taki film, gdzie facet zaszczepiał myśli w głowach ludzi podczas snu - ale nie wiem, czy to gdzieś już robią i ile to kosztuje; był też inny, gdzie wymazywali wspomnienia - to pewnie łatwiej zrobić (chirurgicznie), ale to chyba nielegalne; musisz więc chyba zrezygnować z marzeń o wszechmocy i odpuścić. Twoja partnerka jest dorosła, przyjmie i oceni wszystko jak będzie chciała i umiała i to już nie będzie twoja sprawa.
      • ona85ona85 Re: młodsza czy starsza partnerka? 16.10.11, 12:46
        Wyjątkowo mądra rada, swoją drogą.
        Film o wymazywaniu wspomnień to 'Eternal Sunshine of The Spotless Mind' (="Zakochany bez pamięci").
        • estolatek Re: młodsza czy - ona85ona85 16.10.11, 14:16
          Rada jak rada.
          Mam do Ciebie inne pytanie. Wyobraź sobie, że to Ty jesteś w tej sytuacji, Ciebie chcę zostawić.
          Czy wolałabyś, bym załatwił sprawę telefonicznie, zaprosił do restauracji i tam kawę na ławę, a może w domu? Co chciałabyś, a czego nie chciałabyś usłyszeć? Na pewno nie chciałabys usłyszeć, że jesteś mniej czuła, bo gdybym powiedział, że jestes gorsza w łóżku, przełknęłabyś to łatwiej.
          Jaka jest Twoja rada?
          • ona85ona85 Re: młodsza czy - ona85ona85 16.10.11, 15:38
            Nawet nie żartuj z mówieniem przez telefon (podobnie via e-mail/sms/gg). ZAWSZE (!) trzeba powiedzieć na żywo. Każdy inny sposób jest żałosnym brakiem szacunku.

            Zważywszy na to, że byliście w długim, poważnym związku, jednak nie restauracja/miejsce publiczne. Jej reakcje mogą być różne, po co ma się upokarzać ew. publicznym płaczem, podniesionym głosem czy inną formą szoku.
            Więc dom. Jeśli mieszkacie osobno, lepiej u Ciebie niż u niej.

            Nie chciałabym słyszeć żadnych porównań typu: ona ma ładniejszy kolor włosów, a Ty mniej czasu. Zero zestawień, to nie wyścigi i tabela wyników. To za bardzo dołuje.
            Może po czasie, kiedy ostygną emocje, ale nie od razu. I wtedy, kiedy ona Cię o to zapyta.

            Wolałabym szczerość w rodzaju: przestałem Cię kochać, jesteśmy na tyle młodzi, żeby zacząć od nowa, poznałem kogoś innego i zdecydowałem się odejść. Po prostu informacja o Twojej decyzji.
            Możesz powiedzieć coś w stylu: przestałem czuć że żyję, było mi nudno, chciałem być doceniony. Poznałem kogoś, kto dodaje mi energii i optymizmu, kto mnie uwodzi i pożąda, ona ma w sobie młodość ducha i czuję się z nią młodziej, ona o siebie dba i to zachęca mnie do dbania o siebie. Rozumiesz? Żona i tak wyciągnie z tego wnioski dla siebie.
            Nie mów: jesteś stara, gruba i brzydka. Jakoś pośrednio tak, ale nie wprost!!!
          • voldenuit1 Re: młodsza czy - ona85ona85 16.10.11, 15:53
            Zaproś ją do restauracji. Pomyśli sobie: co prawda odchodzi do kogośtam po iluśtam latach, ale cóż to był za obiad! A to creme brulee i kawa na koniec! Najlepsza w mieście. Najlepiej kup jej jeszcze na wynos, żeby miała pociechę nazajutrz;)
            Myślę, że takie rzeczy mają minimalne znaczenie, choć ja każde złe wieści wolałabym usłyszeć będąc u siebie, nie w miejscu publicznym.


            > Co chciałabyś, a czego nie chciałabyś usłyszeć? N
            > a pewno nie chciałabys usłyszeć, że jesteś mniej czuła, bo gdybym powiedział, ż
            > e jestes gorsza w łóżku, przełknęłabyś to łatwiej.

            Dobre;) Za mało czuła... tak, to by kompletnie podkopało moja samoocenę;)

            Chodzi ci o rozstanie czy procedurę reklamacyjną albo zwrot towaru?
            Jeśli zwracasz towar, to piszesz: tu się rozciągnęło, a tu się zrobiły dziury, w dodatku jest mniej czułe.
            Powiedz prawdę O SOBIE - że się zakochałeś, że potrzebujesz więcej czułości, więcej seksu - o SOBIE, nie o niej. Nie oceniaj jej! Rozmawiaj i poczekaj na jej pytania, zamiast planować z góry co jej powiesz.
            Powiedz jej prawdę a nie to, co TY sądzisz, że ona chciałaby usłyszeć.
            Myślisz, że jak ludzie mówią: "odszedł/ odeszła ode mnie, i to jest ok, każdemu się wolno odkochać, ale JAK to zrobił/ zrobiła - trzasnęła drzwiami, napisał na kartce, nagrała się na sekretarkę - tego mu/ jej nigdy nie daruję!" - to że rzeczywiście chodzi o formę rozstania, a nie o to, że ktoś odszedł?
            Po prostu powiedz prawdę i daj jej spokój - tyle możesz zrobić dla niej. Kolacje, szampany i wmawianie jej, że to przez nią - to robisz tylko dla siebie.
          • lospecchio Jedyną najlepszą radę podała wersja_robocza 16.10.11, 16:56
            Jedyną najlepszą radę podała wersja_robocza:

            wersja_robocza napisała:

            > Przyprowadź ją na forum i pokaż jej swój krzyk rozpaczy o tym, że ci życie upły
            > wa u boku starej żony. Albo powiedz jej, że zbyt szybko się przy tobie zestarza
            > ła i że twoja wrażliwość estetyczna dłużej tego nie zniesie, i że twój mały pof
            > ikałby sobie przy jakiejś dekadę młodszej.;)

            forum.gazeta.pl/forum/w,150,129781857,129789997,Re_mlodsza_czy_starsza_partnerka_wersja_r.html
            I nie zapomnij o wysokich alimentach!
            • lilyrush Re: Jedyną najlepszą radę podała wersja_robocza 16.10.11, 23:03
              i sie spiesz, bo koło 45 zacznie Ci hydraulika szwankować i krucho będzie z tymi młodszymi laskami, co będą wolały takiego młodego twardego.
              Mentalnie mądry facet po 40 byłby ciekawy, ale jak pomyśle,ze w łóżku kicha i będzie tylko gorzej to trzeba kogoś przynajmniej w swoim wieku poszukać
          • zuzi.1 Re: młodsza czy - ona85ona85 16.10.11, 23:13
            Zdecydowanie w domu, z zachowaniem wymaganego poziomu kultury, skoro musi pan odejsc droga wolna :)))
    • lonely.stoner Re: młodsza czy starsza partnerka? 17.10.11, 22:01
      mysle ze powinienes odejsc i dac jej szanse na zwiazanie sie z kims wartosciowym, kto potrafi czuc jak czlowiek. Samo rozpatrywanie rozstania w takich dziwacznych kategoriach jest jakies nieludzkie, potworne nawet bym powiedziala. Szkoda mi tej kobiety ktora zwiazala sie z Toba i w sumie kazdej kolejnej, o ile sie taka pojawi. Nie wiem skad sie to bierze, (a moze zawsze tak bylo?) ze ludzie stali sie tak cynicznyni i prymitywni?? anyway, ja mysle ze powinienes sie rozstac, miej chociaz tyle honory i serca zeby nie obciazac obecnej partnerki ta kupa g.wna ktora to wypisales tylko po prostu jej powiedz ze jestes jakims potworem, no i zycze szczescia, moze sie jakas na Ciebie skusi mlodsza kobieta i mozliwe ze nawet bedziesz szczesliwy... chociaz uwazam ze wiecej ci sie pewnie wydaje niz faktycznie jest.
    • piataziuta Re: młodsza czy starsza partnerka? 18.10.11, 11:42
      zagłosowałam "tak", boś głupi jak but i może młodsza trafi się też głupia
    • asterix23e Re: młodsza czy starsza partnerka? 18.10.11, 18:12
      Młodsze = łatwiejsze :)
      Wolę starsze = doświadczone
    • fieldsofgold Przeciez to jest 18.10.11, 18:30
      TROLL! bardzo sie dziwie, ze pojawily sie w ogole jakies odpowiedzi. Jak mozna byc az takim półidiotą jak autor?
      • poly_gamer Re: Przeciez to jest 18.10.11, 19:18
        Prawda? :)
    • cup_of_t Re: młodsza czy starsza partnerka? 19.10.11, 09:32
      Troszeczke dziwnie postawiona sprawa. Jak dla mnie albo ja kochasz, albo nie. Co ma wiek do rzeczy?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka