Gość: Eva
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
28.05.04, 15:57
Jestem jak kameleon- miałam już bardzo ciemne włosy a potem stopniowo dzięki
pasemkom stawałam się ciemną blondynką.Zeszłoroczne , nadmorskie słońce
jeszcze bardziej rozjasniło mi włosy i teraz mogę o sobie powiedzieć-
blondynka. Efekt w sumie nie był zamierzony, ale z coraz to jasniejszymi
włosami czułam sie dobrze , wiec nie wprowadzałam zmian... Ale..do czego
zmierzam, otóz jako brunetka czy szatynka cieszyłam sie takim średnim
powodzeniem , a już jako blond wzbudzam większe zainteresowanie płci
przeciwnej. To takie trochę nie fair- niby panowie twierdzą, że kolor włosów
nie ma znaczenia , ja jednak na podstawie swych obserwacji mogę z
premedytacją stwierdzić, że MA znaczenie i to duze i blondynki nadal
spotykają się z większym zainteresowaniem. TO NIESPRAWIEDLIWE PANOWIE!