13.12.11, 15:22
Witam,

Mam maly/duzy problem...od okolo 4 m-cy wiaze mnie znajomosc z pewnym mezczyzna. zaznacze od poczatku, obydwoje pracujemy w branzy rozrywkowej, co sprzyja stety i niestety roznym uzywkom i imprezom, dzieli nas do tego az 20 lat roznicy!! stety lub niestety nie widac lub nie czuc tego gdy jestesmy razem, on wyglada wyjatkowo mlodo, ja jestem dosc dojrzala 26latka.
Problem w tym, ze po 2 m-cach czarow i wielkiego zauroczenia zrobilam mu scene poniewaz poczulam sie urazona. Bylismy na przedstawieniu gdzie podczas kabaretu ponetna blondynka szukala swojego idealu... na co on zabawil sie w interakcje. oczywiscie bylo po randce bo stwierdzilam, ze nie traktuje mnie powaznie i podswiadomie szuka innych kobiet. dodam tylko ze przedstawienie bylo po ciemku, nikt nic nie widzial dlatego pomyslalam, ze tak dziala jego podswiadomosc. po tym juz nigdy nie bylo 100% pieknie, doszly do tego jego historie z przeszlosci o jego rozwiazlym trybie zycia ktorymi straszyli mnie wszyscy dookola. czulam, ze jest zakochany, ale cos we mnie peklo. zaczelam go podejrzewac czym szybko zaskarbilam sobie jego wrogosc. on zapewnial, ze rozwiazlosc to przeszlosc i chce zwiazku, ze byl w zwiazku 6letnim i 2 letnim, ze jest zdolny... ja niestety mialam dosyc i czulam, ze cos peka. powiedzialam mu o tym na co on stwierdzil, ze skoro juz sie klocimy i nie rozumiemy to powinnismy zakonczyc ten zwiazek.
po 2 dniach oczwiscie doszlam do wniosku, ze bylam nie fair... i chcialam sprobowac jeszcze raz. przez tydzien nie odzywal sie do mnie po czym w koncu stwierdzil , ze moze sprobujmy zostac przyjaciolmi, ale ze juz nie czuje tego czegos.
jako przyjaciele spotykalismy sie przez 2-3 tygodnie co tak naprawde niewiele roznilo sie od popzedich relacji, dalej byla chemia, oczarowanie chodzenie razem i sex. jednak on dalej wahal sie, napomykal czesto o malzenstwie sprawdzajac moja reakcje... wiem, ze roznica wieku jest na pewno duza przyczna jego zmartwien. ja sie coraz bardziej zakochiwalam , on twierdzil, ze nie jest zakochany... pomimo tego, ze zachowywal sie kompletnie odwrotnie.
niestety jednego dnia tej niepewnosci uslyszalam kolejne historie, ze byl na kolacji z inna... do teraz nie wiem czy byla to randka, ale zazdrosc wrocila calkowicie i skonczylo sie tylko na jednym smsie gdzie nazwalam go kompletnym babiarzem i powiedzialam ze trzeba bylo skonczyc to wtedy po tej restauracji.
dzis wyglada na to, ze ta kobieta byla tylko kolezanka... on dal znac o tym w pasywny sposob... ale emocje wygraly.
on tez juz nigdy nie odezwal si ena moj wsciekly sms...a bylo to tydzein temu i jest to najdluzszy okres nieodzywania sie. zaznacze tylko, ze nigdy nie okazalam mu mojej frustracji w taki agresywny sposob... ale ile mozna...
no i teraz pytanie... czy czekac i spotkac sie jak emocje opadna i wszystko wyjasnic... czy to juz nie ma sensu... ? nadal za nim tesknie i mysle mimo nadskakiwan mezczyzn z paru frontow, nie potrafie o nim zapomniec...
Obserwuj wątek
    • alicjazkrainyczarow77 Re: Mezczyzna 13.12.11, 15:27
      Do teog strasznie bym chciala dowiedziec sie co wiaze go z ta kobieta... ale gdy pytalam go wprost zawsze mowil, ze nie ma innych... :(
      • jamesonwhiskey Re: Mezczyzna 13.12.11, 15:34
        histerie jak z liceum
        nie umiesz jeszcze tworzyc dojrzalego zwiazku, dorosniesz to sie moze jeszcze jakis inny trafi,
    • chcesztomasz Re: Mezczyzna 13.12.11, 15:36
      wyjątkowo dojrzała 26 latka? czyżby?

      • alicjazkrainyczarow77 Re: Mezczyzna 13.12.11, 15:38
        czy bycie zazdrosna to bycie niedojrzala ? czy jesli ktos okazuje wiecej uwagi innej kobiecie gdy my jestesmy obok to jest to fair i dojrzale zachowanie ?
        • chcesztomasz Re: Mezczyzna 13.12.11, 15:45
          bzzy komentarza :D
        • sibeliuss Re: Mezczyzna 15.12.11, 09:33
          Stara brzoza a głupia jak koza.
          No i co z tego, że akurat w danym momencie poświęcił jej dużo więcej uwagi. Czy zdrowego chłopa nie może zauroczyć jakaś kobieta? To nawet cementuje związek, bo facet porównuje kobiety i jednak wybiera tą, a nie inną.
          • alicjazkrainyczarow77 Re: Mezczyzna 22.12.11, 17:14
            Witam wszystkich i dziekuje za wasze wypowiedzi! w kazdej odpowiedzi bylo troche pomocy!!

            chcialam tylko powiedziec ze zdobylam sie na odwage i wyslalam mu jeszcze jedna wiadomosc gdzie przeprosilam za to, ze poniosly mnie emocje i pozyczylam mu szczescia z nowa dziewczyna. co ciekawe on bardzo sie obruszyl, kompletnie to zanegowal, co gorsze od tego dnia owa kobieta juz nigdy nie pojawila sie na jego portalu spolecznosciowym a co gorsza nie sa juz nawet znajomymi... nie wiem czy ona sama zrezygnowala czy to on, ale moja zazdrosc zniknela calkowicie odkad stwierdzilam, ze odpuszczam bez zlosci...

            w miedzyczasie zmarla mu bliska osoba i choc nie utrzymywali bliskich kontaktow to wiem, ze go to troche zabolalo. staralam sie byc przy nim... tak wiec rozmawiamy ze soba jak przyjaciele i niestety lub stety nasze rozmowy sprawiaja mi dalej ogromna przyjemnosc...

            wiem, ze wiekszosc powiedziala mi tu, ze nie powinnam wracac juz do tego, ale serce nie sluga i nie moge sie odkochac. tak wiec pobede jeszcze troche w jego swiecie i byc moze spotkamy sie w nowym roku na nowej stopie... mysle, ze on tez sprawdza na ile powazne sa moje uczucia i mysle, ze tez poczul sie zraniony gdy odrzucilam go przez jedna glupia sytuacje pomimo jego wczesniejszych staran, adoracji, prezentow, oddania......

            chce tylko podziekowac wszystkim mezczyznom ktorzy maja cierpliwosc i ktorzy potrafia obejsc sie z takimi zakreconymi lasiami jak ja ;)
        • asmok6 Re: Mezczyzna 15.12.11, 11:13
          alicjazkrainyczarow77 napisała:

          > czy bycie zazdrosna to bycie niedojrzala ? czy jesli ktos okazuje wiecej uwagi
          > innej kobiecie gdy my jestesmy obok to jest to fair i dojrzale zachowanie ?

          To jest Twoja interpretacja, nawet nie widzisz że interpretacji jego zachowania może być więcej, a co dopiero je wymyśleć.
          Tak, ten sposób myślenia świadczy o dużej niedojrzałości emocjonalnej. Zostaw tego faceta, on już potrzebuje kogoś stabilnego z kim będzie się mógł związać. Ty się będziesz na nim dopiero uczyć. Zaszkodzisz mu tylko.
          Znajdz kogoś młodszego, zrób parę awantur o to że coś Ci się wydawało, on zrobi Tobie. Po jakimś czasie zaczniesz dostrzegać że można różnie interpretować te same zachowania. Wtedy dopiero zacznij się zastanawiać nad poważnym związkiem.
    • absolutnie_jezyna Re: Mezczyzna 13.12.11, 16:36
      Z Twojego postu wynika kilka rzeczy: jesteś stroną bardziej zaangażowaną, on to widzi, wie i dałaś się wpędzić w maliny zazdrością i zabieraniem mężczyźnie przestrzeni, facet to zauważył, odechciało mu się, bo jest w takim wieku i pracuje w takiej branży, że to co mu dajesz może mieć bez owych 'kłotni', które decydują o pozostaniu przyjaciółmi, które to bycie przyjaciółmi sprowadza się do niezobowiązującego seksu. Być może na początku chciał stałego związku, ale zdał sobie sprawę, że tak naprawdę pragnie ciągle jeść ciastko. A raczej próbować inne ciastka. To jest taki typ mężczyzn i kobiet, co to nieustannie muszą z kimś innym mieć choćby flirt, adorację, żeby się lepiej poczuć. Na Twoim miejscu bym go po prostu olała-wiem, łatwo się mówi, ale z tego będziesz miała cierpienie, facet poza tym jest starą wygą i nie dopuści do tego by to on przez kobietę cierpiał.
      • alicjazkrainyczarow77 Re: Mezczyzna 13.12.11, 16:43
        dzieki jerzyna :)
        • alicjazkrainyczarow77 Re: Mezczyzna 13.12.11, 16:43
          jezyna! aaa ;)
          • sibeliuss Re: Mezczyzna 15.12.11, 09:35
            Piszesz dzięki, a jest więcej niż pewne, że lubisz z nim seks i jeszcze nie raz rozchylisz uda. :)
    • edik70 Re: Mezczyzna 15.12.11, 09:05
      Daj sobie spokój,ja przechodziłam dosłownie to samo i to On zerwał....bo nie jest pewien.Im dłużej będziesz w tym tkwiła,tym bardziej będziesz cierpieć.Nie wierz w żadne Jego bajeczki.
    • potworski Re: Mezczyzna 15.12.11, 09:45
      Wpadłaś jak gó#wno w wentylator i ciężko ci się będzie z takiego układu wykręcić.
      Koleś ma nad tobą zdecydowaną przewagę ponieważ to ty jesteś stroną zaangażowaną i wszelkie twoje gierki i podchody, które ty możesz uważać za arcysprytne posunięcia on będzie traktował z uśmiechem zażenowania.
      Stawiam dolary przeciwko orzechom, że facet cię parę razy ostro zerżnął i brakuje ci jego bolca między nogami. To paskudnie dla ciebie, ponieważ teraz będziesz ponawiała próby powrotu do niego choćby koleś znalazł sobie inną i spłodził jej trójkę dzieci. Żeby się z nim ponownie przespać będziesz na zmianę symulować obojętność lub wściekłość a po chwili będziesz skamleć, żeby przyjął cię chociaż na noc na niezobowiązujący numerek. Każde zaś jego spotkanie z inną będziesz tłumaczyć tym, że to koleżanka, że siostra, że Krystyna z gazowni, że przedstawicielka handlowa Citibanku.
      Przepadłaś.
    • sureican Re: Mezczyzna 15.12.11, 12:00
      moze i powiele opinie wiekszosci, ale rowniez wg mnie Twoje zachowanie wskazuje na uzaleznienie sie ws. przyjemnosci (tj. sexu, poswiecania Twojej osobie wiekszosci jego czasu) od niego. powinnas z tym definitywnie skonczyc, zajac sie czyms, co zajmie bez reszty Twoj wolny czas. on chetnie wykorzysta, to, co mu dalas (m.in. niezobowiazujacy sex), bo zauwazyl, ze starasz sie o niego i jestes w stanie zrobic wiele, byc na kazde jego kiwniecie palcem, by tylko wrocil do Ciebie, by byl/o jak wczesniej.

      nie daj sie dziadowi!:)
    • alicjazkrainyczarow77 Re: Mezczyzna 22.12.11, 17:15
      ps. oraz nie uprawiamy juz seksu od ok miesiaca a nadal jestesmy sobie bliscy... wiec to nie to...
      • alicjazkrainyczarow77 Re: Mezczyzna 22.12.11, 17:22
        oh no, odpisalam juz raz ale cos skasowalo moja wiadomosc!
        chcialam podziekowac wszystkim za odpowiedzi bo kazda niosla troche pomocy!

        maly update jest taki, ze zdobylam sie na odpuszczenie tematu, przeprosilam za to ze pusily mi nerwy i pozyczlam mu szczescia na nowej drodze. jak tylko to zrobilam to on nagle zglupial i powiedzial, ze tamta kobieta kompletnie nic dla niego nie znaczy, ze mieli tylko wspolne zainteresowania. od tego momentu nie slyszalam juz o niej, nie widzialam jej na jego stronie portalu spolecznosciowego.. co gorsza od tego dnia nawet nie sa juz na nim znajomymi! czy moze mu dalej na mnie zalezec...

        niestety nasz romans nie rozwija sie jak w hollywood poniewaz zmarla mu akurat bliska osoba, i mimo ze nie mieli bliskich kontaktow to mimo wszystko... staralam sie by przy nim i oferowalam pomoc. co prawda nie byl skory do spotkan, ale mam nadzieje, ze to sie zmieni... nadal opowiada mi o swojej karierze i chce mi zaimponowac wiec wiem, ze mu zalezy... jednak wyczuwam ogromny dystans no i jak juz mowilam... nie jest zbyt skory do spotkania sie na razie...
        mysle, ze moze na spokojnie w nowym roku z nowym podejscie... nie wiem czy to ma sens ale serce nie sluga i nikt inny nie moze mnie odczarowac ;)
    • maly.jasio Wszystko bedzie dobrze i wszystko dobrze sie ulozy 22.12.11, 17:31
      musisz tylko zawierzyc siebie swojemu Aniolowi Strozowi i zdac sie na jega laske i madrosc.
      • fantastic_truskawka Re: Wszystko bedzie dobrze i wszystko dobrze sie 22.12.11, 18:38
        Lepiej było nie okazywać głupiej zazdrości- skoro jest starszy to pewnie nie jedna niunia fochy mu strzelała i gdyby chciał takiego układu już dawno by się z kimś związał- mnie to się wydaję że taki to potrzebuję raczej wodzenia za nos i ciągłego odkrywania kobiety, ale Ty już cała się otworzyłaś i żadnej tajemnicy do zdobycia tu nie ma- myślę więc, że jesteś na straconej pozycji faceci to myśliwi- jak myślisz ile można łowić jedną rybę ?
        • alicjazkrainyczarow77 Re: Wszystko bedzie dobrze i wszystko dobrze sie 22.12.11, 19:36
          ja jestem bardzo wyjatkowa ryba i on dobrze o tym wie... nie jeden mu gratulowal i zazdroscil, wiec... moge sobie pozwolic na pare fochow, czasem trzeba facetowi pokazac co przystaje a co nie dla jego samego dobra. skoro tak traktowal inne niunie to nic dziwnego ze jest singlem w tym wieku... i tyle mialam do powiedzenia w tym temacie. mi sie wydaje ze jemu sie podoba ze mowie to co mysle, a nie lece na slawe i zgadzam sie na jakiekolwiek traktowanie. i jak mam powod do zazdrosci to ja bede okazywac a nie udawac, ze nie widze.

          a jak sie nie podoba to papa. ja jestem w takim wieku, ze jeszcze sobie kogos bez problemu znajde :P
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka