talk_jockey
15.02.12, 19:41
pod tytul: cięzko
taki stu wpisowy watek czlowiek czyta, tu sie z tym nie zgadzza, a tu wtracilby cos, i niczym sie spostrzegnac mozna mija poltorej godziny
nie zebym czas specjalnie cenil , albo czcil konkretyzm matematyczny sensu pre parmenidosowego....
i nie zebym w zaparte parmenidesa dziubal, skoro udowodnil, ze i tak sie konczymy i zaczynamy, a byt nie ma takich zachcianek...
przepraszajac za te dygresje to dlaczego tu siedzicie, intelekt swoj niejednokrotnie marnujecie? z wypiekami na twarzy ze ktos odpowie , ktos doceni? jaki to ma sens pisanie i czarowanie na forum... nie pomyslicie za kilka lat ze artaloby wtedy bardziej sie na ludzi otworzyc , wyjsc, zakochac, a nnie swa inteligencja zakrawajaca czesto o elokwencje i o takie - przytul mnie czas swoj tutaj poniewierac tracac go bezpowrotnue?