Dodaj do ulubionych

Syndrom Piotrusia Pana

20.10.12, 15:27
Drodzy Panowie,
czy macie w sobie coś z Piotrusia Pana? Czy przyznajecie się do tego? :)

Drogie Panie :)
Czy byłyście kiedyś z facetem, który był takim typowym PP?
i jak było?
Obserwuj wątek
    • pollarek Re: Syndrom Piotrusia Pana 20.10.12, 15:34
      wielkafuria napisał(a):

      > Drodzy Panowie,
      > czy macie w sobie coś z Piotrusia Pana? Czy przyznajecie się do tego? :)
      >
      > Drogie Panie :)
      > Czy byłyście kiedyś z facetem, który był takim typowym PP?
      > i jak było?
      >
      >
      Mi się nie trafił:> Właśnie się nad tym zastanawiam i stwierdzam, że uroczość (bo tym łowią ofiary:>) nigdy mnie nie kręciła...
      • wielkafuria Re: Syndrom Piotrusia Pana 20.10.12, 15:39
        a co na Ciebie działa? ^^
        • pollarek Re: Syndrom Piotrusia Pana 20.10.12, 15:43
          wielkafuria napisał(a):

          > a co na Ciebie działa? ^^
          >
          O nu nu nu Zajc:DD
          Takie rzeczy to nie publicznie:>
          • wielkafuria Re: Syndrom Piotrusia Pana 20.10.12, 15:44
            pollarek napisała:

            > wielkafuria napisał(a):
            >
            > > a co na Ciebie działa? ^^
            > >
            > O nu nu nu Zajc:DD
            > Takie rzeczy to nie publicznie:>

            czy to propozycja :D :D
            • pollarek Re: Syndrom Piotrusia Pana 20.10.12, 15:51
              wielkafuria napisał(a):
              >
              > czy to propozycja :D :D

              Zależy, czego oczekujesz:D

              Mmm... tak sobie myślę apropo PP, że jednak coraz więcej ich... namnożyli się jak króliki, czy cuś? A może syndrom dzisiejszych czasów? Do dupy...
              • wielkafuria Re: Syndrom Piotrusia Pana 20.10.12, 15:56
                hehe, no nie wiem. moze sie spotkajmy i pokazesz mi w praktyce co to znaczy ze robisz cos z okolicami głowy :P
                • pollarek Re: Syndrom Piotrusia Pana 20.10.12, 16:04
                  wielkafuria napisał(a):

                  > hehe, no nie wiem. moze sie spotkajmy i pokazesz mi w praktyce co to znaczy ze
                  > robisz cos z okolicami głowy :P

                  Co to, to nie:D Ściśle oddzielam sferę zawodową od prywatnej. Dla dobra innych, ale przede wszystkim swojego:>
                  • wielkafuria Re: Syndrom Piotrusia Pana 20.10.12, 16:12
                    bo wiesz... ja mam bujną wyobraznie i mam kilka pomysłów co mozna zrobic z okolicami glowy :P

                    co do piotrusia pana to mysle ze to jest swietna wymówka na wszystko.
                    nie zaangazuje sie - bo jestem PP
                    nie mogę miec dziecka bo sam jestem dzieckiem
                    kocham cie ale jestem PP


                    ech...
                    • pollarek Re: Syndrom Piotrusia Pana 20.10.12, 16:36
                      wielkafuria napisał(a):

                      > bo wiesz... ja mam bujną wyobraznie i mam kilka pomysłów co mozna zrobic z okol
                      > icami glowy :P
                      >
                      Hah, oj można, można...:D

                      > co do piotrusia pana to mysle ze to jest swietna wymówka na wszystko.
                      > nie zaangazuje sie - bo jestem PP
                      > nie mogę miec dziecka bo sam jestem dzieckiem
                      > kocham cie ale jestem PP
                      >
                      Ale, ale... skoro jeszcze nie wyginęli, to znaczy, że mają wzięcie:> I teraz pytanie, kto się na nich łakomi:> Chyba że PP się facet nie rodzi, a nim się staje.
                      • wielkafuria Re: Syndrom Piotrusia Pana 20.10.12, 17:10
                        pollarek napisała:
                        > Chyba że PP się facet nie rodzi, a nim
                        > się staje.


                        nie no staje sie. Jak tylko nie masz argumentu to mowisz ze jestes PP i pozamiatane :)
                        takie koło ratunkowe

                        a jesli staja sie nimi to przez swoich rodzicieli ktorzy zamiast wyslac chlopaka na jakas szkole przetrwania i nie wyreczac we wszystkim to podcieraja im tyłki.
                        • pollarek Re: Syndrom Piotrusia Pana 20.10.12, 17:16
                          wielkafuria napisał(a):


                          > nie no staje sie. Jak tylko nie masz argumentu to mowisz ze jestes PP i pozamia
                          > tane :)
                          > takie koło ratunkowe
                          >
                          Ileż w tym samokrytyki, no doceń to zamiast się czepiac:DD


                          > a jesli staja sie nimi to przez swoich rodzicieli ktorzy zamiast wyslac chlopak
                          > a na jakas szkole przetrwania i nie wyreczac we wszystkim to podcieraja im tyłk
                          > i.
                          >
                          Mmm... no i poprzez swoje partnerki, które im wendują:>
          • wielkafuria Re: Syndrom Piotrusia Pana 21.10.12, 14:22
            Pollarku jestes P S Y C H O L O G I E M??????
            Jak tak to ja Cie zatrudniam :D
            bede jak detektyw Monk - dożywotni klient :P
            • pollarek Re: Syndrom Piotrusia Pana 21.10.12, 14:26
              wielkafuria napisał(a):

              > Pollarku jestes P S Y C H O L O G I E M??????
              > Jak tak to ja Cie zatrudniam :D
              > bede jak detektyw Monk - dożywotni klient :P

              Nu, nu, nu:DD
              Nie dotyka się obślizgłymi sterapeutyzowanymi paluchami znajomych/przyjaciół/rodziny:)))
              • pollarek Re: Syndrom Piotrusia Pana 21.10.12, 14:26
                A Ty czytaj wiadomości tak btw:D

    • mariuszg2 Re: Syndrom Piotrusia Pana 20.10.12, 17:01
      na czym polega kompleks PP? czy to ma cos wspolnego z rozmiarem?
      • pollarek Re: Syndrom Piotrusia Pana 20.10.12, 17:06
        mariuszg2 napisał:

        > na czym polega kompleks PP? czy to ma cos wspolnego z rozmiarem?

        O tak, rozmiar ma znaczenie:DD
        • wielkafuria Re: Syndrom Piotrusia Pana 20.10.12, 17:11
          pollarek napisała:
          > O tak, rozmiar ma znaczenie:DD


          jejkuuuu, nie mow o tym głosno bo jak ja miałam z tym problem to mnie prawie z linczowali :)
          • pollarek Re: Syndrom Piotrusia Pana 20.10.12, 17:17
            wielkafuria napisał(a):

            > pollarek napisała:
            > > O tak, rozmiar ma znaczenie:DD
            >
            >
            > jejkuuuu, nie mow o tym głosno bo jak ja miałam z tym problem to mnie prawie z
            > linczowali :)


            Za co? Przecież to prawda. Wolałabyś, by przejechał Cię TIR, czy składak Jubilat?
            :DDD
            • wielkafuria Re: Syndrom Piotrusia Pana 20.10.12, 17:30
              pollarek napisała:
              > Za co? Przecież to prawda. Wolałabyś, by przejechał Cię TIR, czy składak Jubila
              > t?
              > :DDD


              przerażasz mnie !!!!
              ale doprecyzuj słowo: przejechał
              bo mnie sie ostatnio wszystko kojarzy z seksem :P
              • pollarek Re: Syndrom Piotrusia Pana 20.10.12, 17:39
                wielkafuria napisał(a):

                > przerażasz mnie !!!!

                Oj tam, oj tam... mua miła i niewinna... przede wszystkim ZAWSZE niewinna:>


                > ale doprecyzuj słowo: przejechał

                potrącił, najechał kołami i kontynuował trasę:>


                > bo mnie sie ostatnio wszystko kojarzy z seksem :P

                Mnie nie, ale strasznie mnie bawi obserwowanie tego u innych:DDD
                • mariuszg2 Re: Syndrom Piotrusia Pana 20.10.12, 17:45
                  >
                  > > przerażasz mnie !!!!
                  >
                  > Oj tam, oj tam... mua miła i niewinna... przede wszystkim ZAWSZE niewinna:>

                  w tym wieku i niewinna? faktycznie przerażające...

                  > > ale doprecyzuj słowo: przejechał
                  >
                  > potrącił, najechał kołami i kontynuował trasę:>

                  jakimi kołami? jaką trasę? jakbym potrącił taki okaz jak Ty (TIRem) i tak musiałbym skorzystać z holowania, noclegu i full assistance.... boszszsze...a co dopiero wigry 3!.... wolę nie myśleć...

                  >
                  > > bo mnie sie ostatnio wszystko kojarzy z seksem :P
                  >
                  > Mnie nie, ale strasznie mnie bawi obserwowanie tego u innych:DDD

                  ooooo jak sie Furia zgodzi to mogę zrobić z nią szoł dla tła.... chciałbym się pośmiać z tła...:)
                  • pollarek Re: Syndrom Piotrusia Pana 20.10.12, 17:52
                    mariuszg2 napisał:


                    > w tym wieku i niewinna? faktycznie przerażające...
                    >
                    Niewinność leży w duszy:>


                    > jakimi kołami? jaką trasę? jakbym potrącił taki okaz jak Ty (TIRem) i tak musia
                    > łbym skorzystać z holowania, noclegu i full assistance.... boszszsze...a co dop
                    > iero wigry 3!.... wolę nie myśleć...
                    >
                    Prędzej bym się spodziewała, że wrzucisz truchełko do rowu i przykryjesz choiną:> Poza tym, te 200 kilo o których rozmawialiśmy ostatnio było tylko hipotetyczne:D


                    > ooooo jak sie Furia zgodzi to mogę zrobić z nią szoł dla tła.... chciałbym si
                    > ę pośmiać z tła...:)

                    Mmm.., może rzeczywiście niefortunnie dobrane słowo, nie chodzi o śmianie, co o życzliwą uciechę:D
                • wielkafuria Re: Syndrom Piotrusia Pana 21.10.12, 01:48
                  > > ale doprecyzuj słowo: przejechał
                  >
                  > potrącił, najechał kołami i kontynuował trasę:>
                  >


                  o matko!! Ty tak doslownie :) powinnas pisac wikipedię.

                  ja wrociłam własnie wrocilam w wypadu na miasto, wytanczona nawet i wcale nie wstawiona. trzezwa jak .....nie powiem co. Na kanwie watkow o tym co się lubi pic stwierdzam ze ja lubie colę :P
                  • pollarek Re: Syndrom Piotrusia Pana 21.10.12, 11:07
                    wielkafuria napisał(a):


                    > o matko!! Ty tak doslownie :) powinnas pisac wikipedię.
                    >
                    Wiem, to jest we mnie okropne...:D


                    > ja wrociłam własnie wrocilam w wypadu na miasto, wytanczona nawet i wcale nie w
                    > stawiona. trzezwa jak .....nie powiem co. Na kanwie watkow o tym co się lubi pi
                    > c stwierdzam ze ja lubie colę :P

                    Ja toże... tylko niestety, wczoraj byłam uległa. To był jeden z tych dni w roku, kiedy się zmechaciłam. Jednym słowem wściekłe psy są fajne, potem ich nienawidzę przez jakieś 5-6 miesięcy, a potem znowu będą mi się wydawać fajne...
                    • wielkafuria Re: Syndrom Piotrusia Pana 21.10.12, 11:24
                      pollarek napisała:
                      > Ja toże... tylko niestety, wczoraj byłam uległa. To był jeden z tych dni w roku
                      > , kiedy się zmechaciłam. Jednym słowem wściekłe psy są fajne, potem ich nienawi
                      > dzę przez jakieś 5-6 miesięcy, a potem znowu będą mi się wydawać fajne...


                      a ja wole kamikadze, maja ładniejszy kolor i są slodkie :P

                      w ogole chyba sie starzeje bo nie smakuje mi alkohol :( tak samo dobrze bawie się z jak i bez, wiec stwierdzilam ze szkoda mi pozniej bólu glowy, tabletek i całej reszty. Dzisiaj wszyscy znajomi z którymi wczoraj byłam jeszcze zalegają mi na kanapie i materacu /poznaje ze zyja po pochrapywaniu, oraz ze bełkocza cos jak kot po nich skacze/ a ja piję kawusię i piszę z pollarkiem :P
                      • pollarek Re: Syndrom Piotrusia Pana 21.10.12, 11:28
                        wielkafuria napisał(a):

                        >
                        > a ja wole kamikadze, maja ładniejszy kolor i są slodkie :P
                        >
                        True:)))


                        > w ogole chyba sie starzeje bo nie smakuje mi alkohol :( tak samo dobrze bawie s
                        > ię z jak i bez,

                        Bo drink musi być smaczny, jak kompocik:> Nie lubię czuć smaku alkoholu - whisky, czysta, brandy i inne badziewie odpada. Wściekłe ratuje soczek, mniam, mniam:>


                        wiec stwierdzilam ze szkoda mi pozniej bólu glowy, tabletek i całej reszty.

                        Na szczęście takie efekty specjalne to mi się bardzo rzadko zdarzają:>


                        Dzisiaj wszyscy znajomi z którymi wczoraj byłam jeszcze zalegają m
                        > i na kanapie i materacu /poznaje ze zyja po pochrapywaniu, oraz ze bełkocza cos
                        > jak kot po nich skacze/ a ja piję kawusię i piszę z pollarkiem :P

                        Kawa! No wiedziałam, że coś mi umknęło...
                      • azja35 Re: Syndrom Piotrusia Pana 21.10.12, 23:13
                        E, tam, wściekłe są super. Muszą być tylko dobrze zrobione. Dziś trudno ( doprawdy ) spotkać barmana / barmankę, który/a zrobi to fachowo : leją "na żywca", po chamsku, byle szybciej ( przepraszam prawdziwych barmanów / barmanki, złe wypiera - niestety - dobre ).
                        Zamiast najpierw syrop, potem po łyzeczce finezyjnie wódę, żeby sie rozdzieliło, to na szybko i się miesza. O utworzeniu się w środku pomarańczowej kuleczki ( a nie rozmazanych, rozmemłanych "kłaczkow") to już mozna tylko pomarzyć....
                        • pollarek Re: Syndrom Piotrusia Pana 21.10.12, 23:15
                          azja35 napisał:

                          > E, tam, wściekłe są super. Muszą być tylko dobrze zrobione. Dziś trudno ( dopra
                          > wdy ) spotkać barmana / barmankę, który/a zrobi to fachowo : leją "na żywca", p
                          > o chamsku, byle szybciej ( przepraszam prawdziwych barmanów / barmanki, złe wyp
                          > iera - niestety - dobre ).
                          > Zamiast najpierw syrop, potem po łyzeczce finezyjnie wódę, żeby sie rozdzieliło
                          > , to na szybko i się miesza. O utworzeniu się w środku pomarańczowej kuleczki (
                          > a nie rozmazanych, rozmemłanych "kłaczkow") to już mozna tylko pomarzyć....

                          Mmm... czuć znawcę:>
      • azja35 Re: Syndrom Piotrusia Pana 21.10.12, 13:49
        A jakże. Ma coś wspólnego z rozmiarem. Rozmiarem ego. Rozmiarem "tego" czasami też.
        Generalnie : PP? , nie, dziękuję. Sp.... ( tzn. "szybko odejdź" ).
        Dotyczy - w przypadku azji - także kobiet. Ostatnio odnosze wrażenie, ze PP w wersji żeńskiej zdarzają się równie często jak te w wersji męskiej. Koszszszmar.
        • corgan1 Re: Syndrom Piotrusia Pana 21.10.12, 14:42
          azja35 napisał:

          > Dotyczy - w przypadku azji - także kobiet. Ostatnio odnosze wrażenie, ze PP w w
          > ersji żeńskiej zdarzają się równie często jak te w wersji męskiej. Koszszszmar.

          Problem polega na tym, że kobiet nawet PP nie można odrzucać. W ogóle nie można zostawiać kobiet z żadnego powodu, bo tylko one mają do tego prawo. Jeśli np. facet zostawi jakąś niunię to np. wg. opinii "emama" albo "kobieta" - "nie dorósł do partnerstwa albo małżeństwa" albo - co jeszcze śmieszniejsze - "nie był ciebie wart".

          Inna też sprawa - syndrom Pani Piotrusiowej jest zupełnie nierozpoznany.
          • pollarek Re: Syndrom Piotrusia Pana 21.10.12, 14:47
            corgan1 napisał:

            > azja35 napisał:
            >
            > > Dotyczy - w przypadku azji - także kobiet. Ostatnio odnosze wrażenie, ze PP w wersji żeńskiej zdarzają się równie często jak te w wersji męskiej. Koszszszmar.

            True.


            > Problem polega na tym, że kobiet nawet PP nie można odrzucać. W ogóle nie można zostawiać kobiet z żadnego powodu, bo tylko one mają do tego prawo. Jeśli np. facet zostawi jakąś niunię to np. wg. opinii "emama" albo "kobieta" - "nie dorósł do partnerstwa albo małżeństwa" albo - co jeszcze śmieszniejsze - "nie był ciebie wart".
            >
            Aj, aj... musiało Cię spotkać coś naprawdę niefajnego. Ale nie generalizuj tego na wszystkie kobiety.


            > Inna też sprawa - syndrom Pani Piotrusiowej jest zupełnie nierozpoznany.

            Not true.
            :>
            • corgan1 Re: Syndrom Piotrusia Pana 21.10.12, 15:05
              pollarek napisała:
              > Aj, aj... musiało Cię spotkać coś naprawdę niefajnego.

              Czyli stygmatyzacja ofiary która jest sama sobie winna lub jest z nią coś nie tak...? tja... nudne. Nie jestem ofiarą choć prawdą jest że dużo się w życiu napatrzyłem (mam dużą i liczną rodzinę, człowiek przecież uczył się i pracuje z kobietami)

              > Ale nie generalizuj tego na wszystkie kobiety.

              No tak, przecież kobiety nie generalizują zakładając posty "wszyscy faceci są tacy sami" albo "czy są gdzieś mężczyźni którzy nie zdradzają" albo "czy macie w sobie coś z PiotrusiaPana"? :)))))))
              • pollarek Re: Syndrom Piotrusia Pana 21.10.12, 15:10
                corgan1 napisał:


                > Czyli stygmatyzacja ofiary która jest sama sobie winna lub jest z nią coś nie tak...?

                Gdzieś to zobaczył w mojej wypowiedzi? o.O


                tja... nudne. Nie jestem ofiarą choć prawdą jest że dużo się w życiu napatrzyłem (mam dużą i liczną rodzinę, człowiek przecież uczył się i pracuje z kobietami)

                I wszystkie były be? Nie znasz ani jednej, która jest cacy?:)


                > No tak, przecież kobiety nie generalizują zakładając posty "wszyscy faceci są tacy sami" albo "czy są gdzieś mężczyźni którzy nie zdradzają" albo "czy macie w sobie coś z PiotrusiaPana"? :)))))))

                Oczywiście, że wielu ludzi generalizuje. Ale czy to jest zależne od płci delikwenta?:>
              • wielkafuria Re: Syndrom Piotrusia Pana 21.10.12, 15:11
                corgan1 napisał:
                > No tak, przecież kobiety nie generalizują zakładając posty "wszyscy faceci są t
                > acy sami" albo "czy są gdzieś mężczyźni którzy nie zdradzają" albo "czy macie w
                > sobie coś z PiotrusiaPana"? :)))))))



                eeeeeee, a gdzie było napisane ze wszyscy mezczyzni to PP? nieadekwatny wytyk :P
    • corgan1 już wiem na czym polega syndrom Piotrusia Pana :) 20.10.12, 19:50
      wielkafuria napisał(a):
      > co do piotrusia pana to mysle ze to jest swietna wymówka na wszystko.
      > nie zaangazuje sie - bo jestem PP
      > nie mogę miec dziecka bo sam jestem dzieckiem
      > kocham cie ale jestem PP

      Kiedy kobieta się nie angażuje widocznie chce dłużej poczuć się młoda, chce się świetnie bawić, chce być wolna, nie chce być w związku. Kiedy to samo robi facet - zostaje PiotrusiemPanem. :)

      Kiedy kobieta nie chce mieć dziecka bo nie chce, bo nie poczuła w sobie instynktu macierzyńskiego (bo podobno nie ma czegoś takiego), bo chce dłużej poczuć się młoda, bo nadal chce się świetnie bawić, chce dłużej być wolna, a dziecko to kłopot i obciążenie. Kiedy facet nie chce dziecka (bo np. nie poczuł w sobie instynktu tacierzyńskiego) - wtedy zostaje PiotrusiemPanem. :)

      Kiedy ona kocha ale w sumie chce się tylko bzykać kiedy ma ochotę, chce luźnego związku i nie ma mowy o ślubie, nie chce się angażować bo nadal chce poczuć się młoda, chce się świetnie bawić i być wolna. Kiedy facet kocha ale chce się tylko bzykać kiedy ma na to ochotę, chce luźnego związku i nie ma mowy o ślubie, nie chce się angażować to jest - no nie zgadniecie - PiotrusiemPanem! :))))

      Jakieś uwagi? ;))
      • silverbaum udzielamy Ci duchowego wsparcia 20.10.12, 19:56
        nigdy nie wiadomo - czy po zmasowanym ataku zadnych zalozenia rodziny Dam - nie bedziesz go potrzebowal :)
        • corgan1 obejdzie się 21.10.12, 14:37
          silverbaum napisał:
          > nigdy nie wiadomo - czy po zmasowanym ataku zadnych zalozenia rodziny Dam - nie
          > bedziesz go potrzebowal :)

          Poradzę sobie.
      • mariuszg2 Re: już wiem na czym polega syndrom Piotrusia Pan 20.10.12, 20:24
        nienienienie...pomyliles PP z Czarnym Piotrusiem...dobrze mieć dżokera w rękawie...
        • mesz Re: już wiem na czym polega syndrom Piotrusia Pan 20.10.12, 21:23
          kiedyś miałam słabość do takowych :-)

          z żadnym nie zostałam - albo oni ze mną nie zostali :-) na szczęście :-)))))))

          choć w sumie każdy facet to takie wyrośnięty chłopiec ;-)))
          • agios_pneumatos Re: już wiem na czym polega syndrom Piotrusia Pan 21.10.12, 08:30
            mesz napisała:


            >
            > choć w sumie każdy facet to takie wyrośnięty chłopiec ;-)))

            A co dopiero mówić o 'facetkach'. :]
      • azja35 Re: już wiem na czym polega syndrom Piotrusia Pan 21.10.12, 23:20
        Takie życie Corgan. Ja tam wiem czego chcę, a czego nie chcę. I jestem konsekwenty. Do bólu. Swojego lub czyjegoś. Nikt nie mówił, że będzie łatwo. Ranimy i jesteśmy ranieni. Problem w tym, zeby nie brnąć w coś, co nie ma szans na sukces ( szkoda najzwyczjniej czasu, nerwów i wielu innych rzeczy ). Nie zawsze się udaje, ale..... trzeba się uczyć na błędach. Koniecznie. Najlepiej na cudzych. M.in. dlatego uwielbiam to ( i kilka innych ) forum.
        Wiedza za darmochę ;-)
    • headvig Re: Syndrom Piotrusia Pana 21.10.12, 07:56
      W psychologii jest taka teoria jak analiza transakcyjna, zakłada że w kazdej osobie są 3 osoby : dziecko, rodzic i dorosły. Konflikty między ludźmi rodzą sie wtedy gdy dwie osoby przemawiają z różnych poziomów np dziecko-dorosły. Znam wiele kobiet które stosują taktykę dziecka, nie tylko facetów. Niektórzy to mają w charakterze, ale większość stosuje jako manipulację.
      • nie.mam.20 teraz rozumiem, dlaczego dzieci unikaja szkoly /nt 21.10.12, 09:37

        • pollarek Re: teraz rozumiem, dlaczego dzieci unikaja szkol 21.10.12, 11:22
          nie.mam.20 napisał:

          Na początku wszystkie dzieci lubią szkołę. Potem im się zmienia:>
        • headvig Re: teraz rozumiem, dlaczego dzieci unikaja szkol 21.10.12, 11:46
          dzieci unikają szkoły bo nie chce im się uczyć :) ale komu się chciało, mając 10-15 lat. nieliczne wyjątki - kujony.
          człowiek jest tak skonstruowany, by cokolwiek robiąc, dążył do ułatwień, jak najmniej wysiłku.
          wszystkie wynalazki od koła po telefon - po to by ułatwić nam życie. śledząc struktury języków na przestrzeni wieków - same ułatwienia, upraszczanie zasad, gramatyki, wymowy. przykłady można mnożyć.
          to, że im się nie chce - leży w naturze człowieka.
          tylko że niechcenie ma też swoją drugą skrajność - przy tak pędzącym rozwoju cywilizacji, może pozostawić człowieka w tyle z niczym, na dnie.
      • pollarek Re: Syndrom Piotrusia Pana 21.10.12, 11:20
        headvig napisała:

        > W psychologii jest taka teoria jak analiza transakcyjna, zakłada że w kazdej os
        > obie są 3 osoby : dziecko, rodzic i dorosły. Konflikty między ludźmi rodzą sie
        > wtedy gdy dwie osoby przemawiają z różnych poziomów np dziecko-dorosły. Znam wi
        > ele kobiet które stosują taktykę dziecka, nie tylko facetów. Niektórzy to mają
        > w charakterze, ale większość stosuje jako manipulację.

        Prawda li to:)))
        Ale trzeba zaznaczyć, że nie można tłamsić wewnętrznego dziecka. Niech sobie pohasa, pofika troszeczkę. Od czasu do czasu oczywiście:>
        Weeeee:DD
      • headvig źle to opisałam 21.10.12, 11:36
        konflikt jest wtedy, gdy relacja przebiega krzyżowo. dorosły mówi do dorosłego (a przynajmniej oczekuje odpowiedzi na poziomie dorosłego), ale w tej drugiej osobie wtedy odzywa się dziecko.
        gdy natomiast dorosły oczekuje że mówi do wewnętrznego dziecka, a wewnętrzne dziecko odpowiada wewnętrznemu dorosłemu (transakcja równoległa) wtedy nie ma konfliktu :P
        • pollarek Re: źle to opisałam 21.10.12, 11:41
          headvig napisała:

          > konflikt jest wtedy, gdy relacja przebiega krzyżowo. dorosły mówi do dorosłego
          > (a przynajmniej oczekuje odpowiedzi na poziomie dorosłego), ale w tej drugiej o
          > sobie wtedy odzywa się dziecko.
          > gdy natomiast dorosły oczekuje że mówi do wewnętrznego dziecka, a wewnętrzne dz
          > iecko odpowiada wewnętrznemu dorosłemu (transakcja równoległa) wtedy nie ma kon
          > fliktu :P

          A właśnie, że dobrze to opisałaś:)) Jak ja nie lubiłam transakcyjnej, ojojoj...
          • headvig ale niektórzy twierdzą, że 21.10.12, 11:47
            to kolejna pseudo-teoria, jak cała psychologia. po części się zgadzam.
            • pollarek Re: ale niektórzy twierdzą, że 21.10.12, 11:56
              headvig napisała:

              > to kolejna pseudo-teoria, jak cała psychologia. po części się zgadzam.

              M-m. Ja podobnie, wybieram sobie. Tzn. sprawdzam, co działa w rzeczywistości i to stosuję. A cała reszta konstruktów teoretycznych, bądź na siłę naciąganych twierdzeń (by tylko pasowały do całego pomysłu), spuszczam. Nie ma świętości:>
        • wielkafuria Re: źle to opisałam 21.10.12, 11:44
          headvig ja Cię świetnie zrozumiałam ;)
          ale to dlatego że ja nie piłam ;)
          generalnie syndrom PP opisał psycholog Wojciech E /nie potrafie wymowiec jego nazwiska a co dopiero napisac/ i nic dodac nic ujac.
          Piotruś Pan powinien miec na czole napisane ze tak ma zeby kobiety wiedzialy na cos sie piszą...
          • pollarek Re: źle to opisałam 21.10.12, 11:52
            wielkafuria napisał(a):

            > headvig ja Cię świetnie zrozumiałam ;)
            > ale to dlatego że ja nie piłam ;)
            > generalnie syndrom PP opisał psycholog Wojciech E /nie potrafie wymowiec jego n
            > azwiska a co dopiero napisac/ i nic dodac nic ujac.

            Eichelberger:D Racja, nazwisko prawie jak ten wybuchnięty wulkan na Islandii, którego nazwy nikt nie umie wypowiedzieć:DDD


            > Piotruś Pan powinien miec na czole napisane ze tak ma zeby kobiety wiedzialy na
            > cos sie piszą...

            Wielokrotnie widzą, co się dzieje, ale włącza im się "Ja go zmienię...". Chyba ten sam mechanizm, co "Dla mnie przestanie pić":P
      • corgan1 Re: czym się objawia "dziecko" w kobiecie? 21.10.12, 13:14
        > Znam wiele kobiet które stosują taktykę dziecka, nie tylko facetów

        A jakieś konkrety?

        Czy np. jeśli 30-letnia bezdzietna kobieta zbiera gadżety z Helo Kitty i ma multum tych rzeczy - kalendarze, różowy notebook, podkładkę pod mysz, samą myszkę, tapety na ekranie kompa, bluzki, koszulki itp. (tych rzeczy jest sporo) to objaw tego "dziecka"? czy jeśli 50-60 letnie kobiety mówią o sobie "dziewczęta" albo zdrabniają imiona (jak Kasia Figura) to też objaw tego "dziecka"?
        • pollarek Re: czym się objawia "dziecko" w kobiecie? 21.10.12, 13:30
          corgan1 napisał:

          >
          > A jakieś konkrety?
          >
          > Czy np. jeśli 30-letnia bezdzietna kobieta zbiera gadżety z Helo Kitty i ma mu
          > ltum tych rzeczy - kalendarze, różowy notebook, podkładkę pod mysz, samą myszkę
          > , tapety na ekranie kompa, bluzki, koszulki itp. (tych rzeczy jest sporo) to ob
          > jaw tego "dziecka"? czy jeśli 50-60 letnie kobiety mówią o sobie "dziewczęta" a
          > lbo zdrabniają imiona (jak Kasia Figura) to też objaw tego "dziecka"?

          Niekoniecznie jest to aż tak proste i przerysowane:>
          Wewnętrzne dziecko, to taki stan ego, na który składają się wrodzone i ukształtowane (w okresie wczesnodziecięcym) pragnienia, uczucia, myśli, zachowania. Stan ten to również źródło energii, spontaniczności, twórczości, seksualności, radości, błogostanu, lęku, złości, przykrości...
          Gdy jesteś w tym stanie, często pojawiają się słowa bez treści (np. Ojej!, hurrrrra!) oraz charakterystyczne dla dziecka ruchy - tu se podskoczy, tu se fiknie:D
        • headvig Re: czym się objawia "dziecko" w kobiecie? 21.10.12, 13:57
          Hello kitty niekoniecznie. Raczej:
          "Postawisz mi drinka?" + trzepot rzęs i głupawy uśmiech albo odpowiedzi z tonacją pytającą, tak by zatuszować niepewność/niewiedzę,
          Albo "jest mi smutno, przytul mnie". Nie wszystko jest negatywne.
          • nie.mam.20 Re: czym się objawia "dziecko" w kobiecie? 21.10.12, 14:07
            zaczynam sie was bac, znacie wszystkie sztuczki oraz podstawy teoretyczne. Mozecie faceta ulepic na miekka plasteline.
            • kalllka Re: czym się objawia "dziecko" w kobiecie? 21.10.12, 14:14
              najczesciej bawia sie w laleczki wzwoodu.

              a teraz, jesli zaufasz kobiecie rozczarowanej, mozemy rozwazyc powiedzenie :
              strach ( lek) zabija dusze
            • pollarek Re: czym się objawia "dziecko" w kobiecie? 21.10.12, 14:22
              nie.mam.20 napisał:

              > zaczynam sie was bac, znacie wszystkie sztuczki oraz podstawy teoretyczne. Moze
              > cie faceta ulepic na miekka plasteline.

              Dementi. Stanowcze.

              To co znamy, to wytłumaczenie (nie zawsze prawdziwe; teorie upadają same, bądź są obalane), dlaczego tak się dzieje, co leży u podstaw. To tak, jakbyś twierdził, że skoro rozumiem czym jest ruch obrotowy Ziemii, to teraz będę nią kręcić. Jak mi się podoba:>

              Nie ma możliwości, by ktokolwiek otworzył Ci czaszkę, zamerdał paluchami i ustawił taki porządek, jaki mu się marzy.

              Wiesz na czym polega główna praca psychologa?
              1. Udzielaniu wsparcia - akceptacja, zrozumienie, szacunek, zainteresowanie.
              2. Konfrontacja z rzeczywistością - pokazywanie, że niekoniecznie pewne rzeczy mogą być takie, jakimi je widzisz.

              A co z tym dalej zrobisz, to już Twoja broszka:>
              • nie.mam.20 powiadasz, ze manipulacja ludzmi to fikcja? nt 21.10.12, 15:07

                • pollarek Re: powiadasz, ze manipulacja ludzmi to fikcja? 21.10.12, 15:15
                  nie.mam.20 napisał:

                  Nie. Ale znam wielu, którzy ten proceder opanowali do perfekcji. Wcale nie kończąc studiów:> Więc skoro samouk osiąga takie efekty, to możliwym jest założenie, że umiejętność manipulacji nie jest uzależniona od wykształcenia kierunkowego? Mmm?
                • kalllka Re: powiadasz, ze manipulacja ludzmi to fikcja? 21.10.12, 15:19
                  nie przypominam sobie bym powiedziala.
                  musialabym sprawdzic odtwarzajac sciezki dzwiekowe, takich nie mam.
                  nie zbieram tez swoich postow, nie posiadam lewego profilu, z prostego powodu - sie wstydze.
            • headvig Re: czym się objawia "dziecko" w kobiecie? 21.10.12, 17:05
              > zaczynam sie was bac, znacie wszystkie sztuczki oraz podstawy teoretyczne. Moze > cie faceta ulepic na miekka plasteline.

              No coś ty, mój jest twardy jak kamień, nie(re)formowany.
              • nie.mam.20 Re: czym się objawia "dziecko" w kobiecie? 21.10.12, 23:19
                twoj jest taki, jakiego chcesz miec, reszta to tylko udawanie przed kolezankami z trupy feministycznej :P
                jak sie zmieni, to polecisz na wyzalnie, ze sobie jakas flame znalazl :(
          • corgan1 Re: czym się objawia "dziecko" w kobiecie? 21.10.12, 14:36
            headvig napisała:
            > "Postawisz mi drinka?" + trzepot rzęs i głupawy uśmiech albo odpowiedzi z tonac
            > ją pytającą, tak by zatuszować niepewność/niewiedzę,

            Tego chyba tak bym nie traktował... to jest ogólnie nieszkodliwe. Dużo szkodliwszy był tekst laski którą poznał mój znajomy i która w klubie nas zagadała "czy gdyby ona kogoś nam wskazała to spuścilibyśmy mu wp...dol bo ktoś gdzieś kiedyś ją obraził i w ogóle ma z nim stare porachunki". Czyli syndrom księżniczki dla której rycerze-głąby za uścisk dłoni i obietnicę dopuszczenia do macicy mają walczyć ew. dać się pozabijać.

            Zakwalifikowałbym do tego tekst byłej żony mojego kuzyna "nie po to wyszłam za mąż aby pracować" lub "nie pójdę do pracy bo mam dzieci". I podobny tekst rzuciła synowa znajomej mojej matki z tym jeszcze że "on (jej syn) za mało zarabia".

            > Albo "jest mi smutno, przytul mnie". Nie wszystko jest negatywne.

            Znam to, z tym że to działa tylko w 1 stronę - kiedy facetowi jest smutno nie może się przytulić jeśli ona mu na to nie pozwoli lub nie ma ochoty.
            • headvig Re: czym się objawia "dziecko" w kobiecie? 21.10.12, 17:28

              > Tego chyba tak bym nie traktował... to jest ogólnie nieszkodliwe. Dużo szkodliw
              > szy był tekst laski którą poznał mój znajomy i która w klubie nas zagadała "czy
              > gdyby ona kogoś nam wskazała to spuścilibyśmy mu wp...dol bo ktoś gdzieś kiedy
              > ś ją obraził i w ogóle ma z nim stare porachunki". Czyli syndrom księżniczki dl
              > a której rycerze-głąby za uścisk dłoni i obietnicę dopuszczenia do macicy mają
              > walczyć ew. dać się pozabijać.

              ja podałam przykłady zwyczajne, ty przykłady ekstremalne :) tak jak mówię, nie każdy tekst z poziomu dziecka jest negatywny/szkodliwy.


              > Znam to, z tym że to działa tylko w 1 stronę - kiedy facetowi jest smutno nie m
              > oże się przytulić jeśli ona mu na to nie pozwoli lub nie ma ochoty.

              no coś ty, na jakieś dziwne panny trafiasz, normalne dziewczyny przytulają się chętnie z swoimi panami :) zaznaczając, że przytulanie nie oznacza od razu seksu :P
    • corgan1 Re: art. Eichelberga o PiotrusiuPanu 21.10.12, 14:48
      wielkafuria napisał(a):

      > generalnie syndrom PP opisał psycholog Wojciech E

      I oto link do tego tego artykułu
      wyborcza.pl/1,97847,6361002,Piotrus_Pan__Epidemia.html
      > Piotruś Pan powinien miec na czole napisane ze tak ma zeby kobiety wiedzialy
      > na cos sie piszą...

      One wiedzą ale się na to piszą. Z drugiej strony - panowie nie mają wiedzy i rozeznania kim są panie Piotrusiowe i czym to się objawia... I na tym należy się bardziej skupić żeby nie rujnować im życia.
      • wielkafuria Uwaga Uwaga 21.10.12, 14:56
        no to opiszmy problem pani piotrusiowej i zostanmy slawni i się plawmy w popularnosci.
        czy jest w literaturze jakis odpowiednik piotrusia pana?
        • pollarek Re: Uwaga Uwaga 21.10.12, 15:05
          wielkafuria napisał(a):

          > no to opiszmy problem pani piotrusiowej i zostanmy slawni i się plawmy w popula
          > rnosci.
          > czy jest w literaturze jakis odpowiednik piotrusia pana?

          Calineczka:D
          • wielkafuria Re: Uwaga Uwaga 21.10.12, 15:07
            pollarek napisała:

            > wielkafuria napisał(a):
            >
            > > no to opiszmy problem pani piotrusiowej i zostanmy slawni i się plawmy w
            > popula
            > > rnosci.
            > > czy jest w literaturze jakis odpowiednik piotrusia pana?
            >
            > Calineczka:D


            eeeeee? bo odrzucila zabe? no nie wiem, jakos nie czuje sie przekonana, albo czegos nie pamietam
            • pollarek Re: Uwaga Uwaga 21.10.12, 15:17
              wielkafuria napisał(a):

              > eeeeee? bo odrzucila zabe? no nie wiem, jakos nie czuje sie przekonana, albo czegos nie pamietam

              Kreta też olała:D
              Raczej szłam w tym kierunku, że wieczna malutka dziewczynka, no i skończyła fruwając z kwiatka na kwiatek:>
        • corgan1 Re: Uwaga Uwaga 21.10.12, 15:10
          wielkafuria napisał(a):

          > no to opiszmy problem pani piotrusiowej i zostanmy slawni i się plawmy w popularnosci.

          Ale to się nie uda bez narażania się na najcięższe możliwe oskarżenie czyli że jest się mizoginem i się "nienawidzi kobiet". :)))
          • azja35 Re: Uwaga Uwaga 21.10.12, 23:07
            hi, hi, jeden próbował ( albo mam mylne wyobrażenie )....
            Józek, gdzie jest Józek?
            ;-)
            • pollarek Re: Uwaga Uwaga 21.10.12, 23:09
              azja35 napisał:

              > hi, hi, jeden próbował ( albo mam mylne wyobrażenie )....
              > Józek, gdzie jest Józek?
              > ;-)

              Pewnie ze 2 m pod ziemią... w końcu nie ma bardziej krwiożerczego stwora niż kobieta:>
              • azja35 Re: Uwaga Uwaga 21.10.12, 23:31
                No coś Ty..... nie wyglądał na górnika ( albo grabarza )....

                Krwiożercze, powiadasz? Może się nie mylisz. Krwiożercze też mają słabe punkty; sprawdzone empirycznie.
                • pollarek Re: Uwaga Uwaga 22.10.12, 00:03
                  azja35 napisał:

                  > No coś Ty..... nie wyglądał na górnika ( albo grabarza )....

                  Bardziej myślałam o pochówku:>


                  > Krwiożercze, powiadasz? Może się nie mylisz. Krwiożercze też mają słabe punkty;
                  > sprawdzone empirycznie.

                  Przeżyłeś?? o.O
                  :>
                  • azja35 Re: Uwaga Uwaga 23.10.12, 00:59
                    Wampierz?... No, proszę, toż mamy na forum historię. Wywiad z wampirem ;-)

                    Przeżyłem. Poobijany, ale w jednym kawałku. Lekcja bolesna, ale przydatna. Nikt nie mówił, że nie będzie guzów na łbie. Ale na dechy poleciałem. ;-D
                    • pollarek Re: Uwaga Uwaga 23.10.12, 08:57
                      azja35 napisał:

                      > Wampierz?... No, proszę, toż mamy na forum historię. Wywiad z wampirem ;-)

                      Zawsze twierdziłam, że Józki to podejrzane typy:DD


                      > Przeżyłem. Poobijany, ale w jednym kawałku. Lekcja bolesna, ale przydatna. Nikt nie mówił, że nie będzie guzów na łbie. Ale na dechy poleciałem. ;-D

                      Gratuluję:)) Naprawdę, szczerze. Bo zrozumiałam z Twojej wypowiedzi, żeś niezbyt fartownie wybrał, ale dał radę zmienić zdanie i się uwolnić, a co najważniejsze - wyciągnąłeś wnioski. Dobrze zrozumiałam?:D
                      • azja35 Re: Uwaga Uwaga 23.10.12, 23:50
                        "Zawsze twierdziłam, że Józki to podejrzane typy:DD"

                        Jaaaaaasne.... jednego nawet wsadzili do ciupy, a potem o nim śpiewali i za życia został bohaterem narodowym. A słaboscią innego była .... hm.... lojalność ( ? ), a także to, że ....jak by to ująć... (?? ) nie nauczył się pływać? ;-)

                        "Gratuluję:)) Naprawdę, szczerze. Bo zrozumiałam z Twojej wypowiedzi, żeś niezbyt fartownie wybrał, ale dał radę zmienić zdanie i się uwolnić, a co najważniejsze - wyciągnąłeś wnioski. Dobrze zrozumiałam?:D"

                        Dobry w kierunku, ale za krótki ( jak mawiają artylerzyści, hi hi ). Gwoli ścisłości - zgodnie z rzymskimi regułami - nie ma drugiej strony i nie może się wypowiedzieć, a więc osąd jest subiektywny. Powyższe tylko dla wierności zasadom, nadal mam swoje zdanie i jest niezmienne. Czasem ( oby się tak nie działo i nikomu nie życzę ) trzeba dokonać kolejnych wyborów: między emocjami, a rozsądkiem. A moja diabelska natura zawsze mi czyni podszepty, z tym, że przeważnie na nich dobrze wychodzę pomimo "spadku w otchłań". Bo robi to "przed", a nie "po". I czarcie nasienie zawsze wylezie na wierzch ;-). Oczywiście z guzami i siniakami, choć znikają po jakimś czasie. A niekiedy dostaje się innym - trochę rykoszetem - ale to już zupełnie "insza inszość". W końcu - nie na darmo czytałem Sienkiewicza, na ten pal to mnie jednak nie tak łatwo, hi hi....
                        • pollarek Re: Uwaga Uwaga 24.10.12, 09:35
                          azja35 napisał:


                          > Dobry w kierunku, ale za krótki ( jak mawiają artylerzyści, hi hi ).

                          :DD Podoba mi się:>


                          Gwoli ścisłości - zgodnie z rzymskimi regułami - nie ma drugiej strony i nie może się wypowiedzieć, a więc osąd jest subiektywny.

                          Nu, nu, nu. Nie oceniam Twojej (ex?)kobiety, tylko stwierdzam, że Twój wybór dla Ciebie był niezbyt udany?


                          Powyższe tylko dla wierności zasadom, nadal mam swoje zdanie i jest niezmienne. Czasem ( oby się tak nie działo i nikomu nie życzę ) trzeba dokonać kolejnych wyborów: między emocjami, a rozsądkiem.

                          Coś o tym wiem... Nawet więcej niż coś.


                          A moja diabelska natura zawsze mi czyni podszepty, z tym, że przeważnie na nich dobrze wychodzę pomimo "spadku w otchłań". Bo robi to "przed", a nie "po". I czarcie nasienie zawsze wylezie na wierzch ;-).

                          To nie natura, to rozumek:DD Cieszy mnie fakt, że w dzisiejszych czasach można natrafić na tak dobrze działający:D


                          Oczywiście z guzami i siniakami, choć znikają po jakimś czasie. A niekiedy dostaje się innym - trochę rykoszetem - ale to już zupełnie "insza inszość".

                          True.


                          W końcu - nie na darmo czytałem Sienkiewicza, na ten pal to mnie jednak nie tak łatwo, hi hi....

                          Jak nie będziesz porywał lasek, to może Ci się upiecze:D
                          Mmm... upiekanie chyba też zbyt drastyczne. Albo już mnie skrzywiłeś i teraz wszystko mi się będzie kojarzyć. Omg, co za forum - jak nie o seksie, to o wybebeszaniu.
                          :D
                          • azja35 Re: Uwaga Uwaga 25.10.12, 00:29
                            "Nu, nu, nu. Nie oceniam Twojej (ex?)kobiety, tylko stwierdzam, że Twój wybór dla Ciebie był niezbyt udany"?

                            Ależ ja mówię tylko, że druga strona nie może się wypowiedzieć i chcąc spojrzeć obiektywnie ( zgodnie z zasadami ) trzeba jej wysłuchać. Wybór jak wybór. Świadomy. Było dobrze do pewnego momentu. A potem - hm... pozostańmy przy terminach artylerysjkich - zbyt duzy rozrzut. Przy przenoszeniu ognia na inny cel nie udało się wstrzelać, a nie było szans na drugą / trzecią salwę. Poza tym - zły zapalnik. Klapa. Zwijamy się, zaprzodkować i na inny punkt. Następnym razem trzeba zrobić wszystko lepiej, żeby po komendzie "od działa - pal" usłyszeć "dobry, w celu" ( zamiast np. dobry w kierunku, przedłużyć o 100 / skrócić o 150 ).

                            Ha! Toż jak coś o tym wiesz, to nic nie trzeba Ci tłumaczyć.

                            Natura, zdecydowanie. Przewrotny jestem, o czartowskim spojrzeniu, niezbyt pokorny, a diabeł zza kołnierza mi wyłazi. A jak tylko zaczyna kusić i nadstawiam ucha, to znaczy, że jest "coś na rzeczy". Inaczej w ogóle bym nie nadstawiał uszu. Tak przynajmniej stwierdził mój anioł stróż. Zadziwiające, rzekł jeszcze, "posłuchaj podszeptów, pogrzesz, ja też nie zawsze byłem aniołem, a w razie czego, to cię złapię".... hi hi. Słowny jest, nie powiem, rogatego przegoni w odpowiedniej chwili. W sumie, nieźle to ( nawet ) wykombinował : chwila męki, a później nie musi już wielce pilnować, bo sam się pilnuję ;-D

                            E, tam, porwania są piękne. Dla samych porwań, a nie dla tego, co "potem" ( chociaż też ); Ale nie porywam "jak leci", o nie. Dotychczasowe - wszystkie się udały. Ale to spektakularne, ostatnie - jeszcze przede mną ;-)

                            Skrzywiłem? To reklamacja? hm... to teraz będę Cię musiał porwać w drugą stronę, zebyś się wyprostowała... ;-)
                            Nnno, nno dobra, może jakoś da się Cibie odgiąć, nie znoszę krzywiacych sie kobiet ;-D
                            • pollarek Re: Uwaga Uwaga 25.10.12, 00:40
                              azja35 napisał:

                              Azjo! Jesteś górnikiem, czy generałem? o.O
                              :)))


                              > Natura, zdecydowanie. Przewrotny jestem, o czartowskim spojrzeniu, niezbyt pokorny, a diabeł zza kołnierza mi wyłazi.

                              Oooo... i może jeszcze pyskaty choć ciut, ciut? I lubisz podyskutować? Jak tak, to ja Cię chceeeeeeeę:DD


                              > E, tam, porwania są piękne. Dla samych porwań, a nie dla tego, co "potem" ( chociaż też ); Ale nie porywam "jak leci", o nie. Dotychczasowe - wszystkie się udały. Ale to spektakularne, ostatnie - jeszcze przede mną ;-)

                              A wiążesz li może?:DD


                              > Skrzywiłem? To reklamacja? hm... to teraz będę Cię musiał porwać w drugą stron
                              > ę, zebyś się wyprostowała... ;-)
                              > Nnno, nno dobra, może jakoś da się Cibie odgiąć, nie znoszę krzywiacych sie kob
                              > iet ;-D

                              Jessssuuuu... następny miłośnik Pajączka:|
                              • azja35 Re: Uwaga Uwaga 25.10.12, 01:15
                                Generałem górników ;D
                                Albo grabarzem ;-)

                                A w rzeczywistości ani tym, ani tym.

                                Nooo, miewam niewyparzoną gębę, fakt. Ale, mój stróż czuwa... zawsze. Kiedy on, do diabła śpi? Skubaniec musiał być niezłym asem zanim został aniołem. "Chcęęęęęę:DD"? Dalej rogaty, bo zardzewiejesz :))
                                Nie wódź mnie na pokuszenie :D

                                Wiązać? A po co? Są subtelniejsze sposoby (".... w Jampolu wojsk nie ma, w Raszkowie wojsk nie ma. Jam tu teraz jedynym panem"..."Azja, tyś jedynym panem? Co tobie?" "Zaliś nie wiedziała, żem Cię...." tak to jakoś leciało ;-) ).
                                Tylko bez wybijania oczu!

                                Zaraz tam miłosnik pajączka... Odkrzywiać można na wiele sposobów : na ciepło, na zimno, na siłę, bez siły, z wyczuciem, bez wyczucia, z finezją, bez finezji, śpiewająco, po cichu, z dodatkami, bez dodatków, po kawałku, w całości, metodycznie, metodą prób i błędów, z usmiechem, bez uśmiechu....uff, musze zajrzeć do instrukcji i przegladnąc procedury, tyle tego...
                                • pollarek Re: Uwaga Uwaga 25.10.12, 01:26
                                  azja35 napisał:

                                  > A w rzeczywistości ani tym, ani tym.

                                  No powiedz, nie znęcaj się nad moją ciekawością:>


                                  > Nooo, miewam niewyparzoną gębę, fakt. Ale, mój stróż czuwa... zawsze. Kiedy on, do diabła śpi? Skubaniec musiał być niezłym asem zanim został aniołem. "Chcęęęęęę:DD"? Dalej rogaty, bo zardzewiejesz :)) Nie wódź mnie na pokuszenie :D

                                  Boooo? Chcę to zobaczyć, pokaż mi, pokaż:)))


                                  > Wiązać? A po co? Są subtelniejsze sposoby (".... w Jampolu wojsk nie ma, w Raszkowie wojsk nie ma. Jam tu teraz jedynym panem"..."Azja, tyś jedynym panem? Co tobie?" "Zaliś nie wiedziała, żem Cię...." tak to jakoś leciało ;-) ).
                                  > Tylko bez wybijania oczu!

                                  Mmm... chylę czoła przed pamięcią, bądź zamiłowaniem do Sienkiewicza:>


                                  > Zaraz tam miłosnik pajączka... Odkrzywiać można na wiele sposobów : na ciepło, na zimno, na siłę, bez siły, z wyczuciem, bez wyczucia, z finezją, bez finezji, śpiewająco, po cichu, z dodatkami, bez dodatków, po kawałku, w całości, metodycznie, metodą prób i błędów, z usmiechem, bez uśmiechu....uff, musze zajrzeć do instrukcji i przegladnąc procedury, tyle tego...

                                  Instrukcja obsługi baby? Tak defaultowo działa? o.O
                                  • maly.jasio BTW, Pollarka... 25.10.12, 16:45
                                    jmx tez mieszka w Piasecznie...
                                    jak grzecznie poprosisz - to i namiary moge skombinowac...
                                    • pollarek Re: BTW, Pollarka... 25.10.12, 17:04
                                      maly.jasio napisał:

                                      > jmx tez mieszka w Piasecznie...

                                      A cóż to za potwora?:)))
                                      I do czego można jej użyć?

                                      > jak grzecznie poprosisz - to i namiary moge skombinowac...

                                      Mmm... wietrzę podstęp Jasieńku... coś taki miły i miły, hm? :)))
                                      • maly.jasio Re: BTW, Pollarka... 25.10.12, 17:29
                                        No chcialem Ci tylko pomoc odnalesc sie w tym Piasecznie...
                                        (dziura - jak 150)
                                        ale nie bende sie wiencej napraszal...
                                        • pollarek Re: BTW, Pollarka... 25.10.12, 17:45
                                          maly.jasio napisał:

                                          > No chcialem Ci tylko pomoc odnalesc sie w tym Piasecznie...
                                          > (dziura - jak 150)
                                          > ale nie bende sie wiencej napraszal...

                                          Ale kim jest jmx?? Tu nie chodzi o negatywną moją postawę (wszelaką pomoc przyjmuję zawsze chętnie i z dużą wdzięcznością:)), tylko o zwyczajną ostrożność:>

                                          Dziura, dziura... ale chwilowo mam roboty po kokardy, więc wracam na 20 do domu i jedyne o czym marzę, to szlafrok i żeby wszyscy dali mi święty spokój:> Niech ten październik się skończy, bueee:|
                                  • azja35 Re: Uwaga Uwaga 25.10.12, 23:51

                                    "No powiedz, nie znecaj się nad moja ciekawością"

                                    Ok, powiem.
                                    Ot, ryby siną farbą wykute, jam jest syn Tuhaj-beja.

                                    Kurczę, nie pamiętam, czy mu te ryby wykuto ( tak jak się podkuwa konia, czy kuje żelazo {póki gorące} ), czy tez wykłuto ( w sensie wydziargano )....

                                    "Boooo? Chę to zobaczyć....."
                                    Ależ nic prostszego. Podanie, życiorys, dwa zdjęcia, opłata manipulacyjna.... ;-)

                                    Defaultowo to sobie można najwyżej kuku ( zrobić ).... Skąd Ci do głowy przyszła taka myśl?
                                    Instrukcja obsługi....a fe, zupełnie brak w tym polotu i wdzięku...
                                    Coś w rodzaju : popełnił samobójstwo, a jego ostatnie słowa brzmiały : "towarzysze, nie strzelajcie!"

                                    Reasumując : na priv ( proszę; bardzo grzecznie i uprzejmie :) ).
                                    • pollarek Re: Uwaga Uwaga 25.10.12, 23:57
                                      azja35 napisał:

                                      > Ok, powiem.
                                      > Ot, ryby siną farbą wykute, jam jest syn Tuhaj-beja.

                                      To zawód, czy powołanie?:>


                                      > Ależ nic prostszego. Podanie, życiorys, dwa zdjęcia, opłata manipulacyjna.... ; -)

                                      Heh i adresik:>


                                      > Defaultowo to sobie można najwyżej kuku ( zrobić ).... Skąd Ci do głowy przyszła taka myśl?
                                      > Instrukcja obsługi....a fe, zupełnie brak w tym polotu i wdzięku...
                                      > Coś w rodzaju : popełnił samobójstwo, a jego ostatnie słowa brzmiały : "towarzysze, nie strzelajcie!"

                                      Hahah:D Ok, to było okropne, ale śmieszne:D


                                      > Reasumując : na priv ( proszę; bardzo grzecznie i uprzejmie :) ).

                                      A co mi tam będziesz robił? o.O
                                      :DD
                                      • kalllka Re: Uwaga Uwaga 26.10.12, 00:00
                                        pozwol ze odpowiem za tuhaja, zanim wykluje mu sie nastepny pomysl.
                                        nic nie bedzie ci robil, bedzie przykladnie korespondowal.
                                        • pollarek Re: Uwaga Uwaga 26.10.12, 00:05
                                          kalllka napisała:

                                          > pozwol ze odpowiem za tuhaja, zanim wykluje mu sie nastepny pomysl.
                                          > nic nie bedzie ci robil, bedzie przykladnie korespondowal.

                                          O, no i to się nazywa prawidłowa referencja:D
                                          • azja35 Re: Uwaga Uwaga 26.10.12, 00:34

                                            > kalllka napisała:
                                            >
                                            > > pozwol ze odpowiem za tuhaja, zanim wykluje mu sie nastepny pomysl.
                                            > > nic nie bedzie ci robil, bedzie przykladnie korespondowal.
                                            To niezupełnie koresponduje z moim charakterem :D


                                            > O, no i to się nazywa prawidłowa referencja:D
                                            Ach ta korpo-mowa...."Uprzejmie informujemy, że w trosce o zapewnienie poczucia prywatności i bezpieczeństwa nie nawiązujemy nowych kontaktów bez uzyskania stosownych referencji. "
                                            W celu połączenia się z konsultantem naciśnij...
                                            • pollarek Re: Uwaga Uwaga 26.10.12, 00:44
                                              azja35 napisał:


                                              > To niezupełnie koresponduje z moim charakterem :D
                                              >
                                              Ja tam wierzę Kallutce:> Nie wiem dlaczego, ale czuję, że nie robi w członka:D


                                              > Ach ta korpo-mowa...."Uprzejmie informujemy, że w trosce o zapewnienie poczucia
                                              > prywatności i bezpieczeństwa nie nawiązujemy nowych kontaktów bez uzyskania st
                                              > osownych referencji. "
                                              > W celu połączenia się z konsultantem naciśnij...

                                              Heheheh:D Dobrze, że nigdy w korpo nie pracowałam i pracować nie będę:D


                                              Słodkich i soczystych:>
                                        • azja35 Re: Uwaga Uwaga 26.10.12, 00:23
                                          No, proszę mamy tu i wróżkę.....
                                          a masz szklaną kulę? ;-)
                                          I kota?
                                          • kalllka Re: kot.. dobrodziko 26.10.12, 00:32
                                            ni, ale jezdem wystarczajaco stara i odpychajaca by byc niczyja.
                                            • azja35 Re: kot.. dobrodziko 26.10.12, 00:38
                                              malkontentka....
                                              do czegóż to podobne? ;-)
                                      • azja35 Re: Uwaga Uwaga 26.10.12, 00:14
                                        Powołanie. Zostałem powołany pewnego pięknego, zimowego dnia okrzykiem "Azja, jam Cię zawsze miłowała".... hi, hi. Okoliczności były zabawne, podobieństwo - duże, klimat - podobny.

                                        Adres masz w zasięgu ręki ( a właściwie myszki ). Znajdź mnie, to nie jest trudne.

                                        Wrrrrr.... nie cierpię tego określenia. Nasz informatyk go używał przy wdrożeniach, a wszyscy mieli ochotę dac mu defultowo po ryju.

                                        A co mogę robić? Będę porywał :D
                                        • pollarek Re: Uwaga Uwaga 26.10.12, 00:20
                                          azja35 napisał:

                                          > Powołanie. Zostałem powołany pewnego pięknego, zimowego dnia okrzykiem "Azja, jam Cię zawsze miłowała".... hi, hi. Okoliczności były zabawne, podobieństwo - duże, klimat - podobny.

                                          A jak się skończyło?:>


                                          > Adres masz w zasięgu ręki ( a właściwie myszki ). Znajdź mnie, to nie jest trudne.

                                          Próba została podjęta:>


                                          > Wrrrrr.... nie cierpię tego określenia. Nasz informatyk go używał przy wdrożeniach, a wszyscy mieli ochotę dac mu defultowo po ryju.

                                          Weheheh, ja tam lubię informatyków:)) Są cool w swojej inności:>


                                          > A co mogę robić? Będę porywał :D

                                          Ooo... nareszcie coś nowego i z ikrą:DD
                                    • pollarek Re: Uwaga Uwaga 26.10.12, 00:11
                                      azja35 napisał:

                                      Ja tam nie umiem privovać z nieaktywnymi:>
                              • nie.mam.20 pszepraszam rze siem ftrancam, ale kolega mi na 26.10.12, 09:01
                                matematyka wyglada.
                                kierunek? za krotki? dawno nie szczelalem.
        • corgan1 Re: Uwaga Uwaga 21.10.12, 15:16
          wielkafuria napisał(a):
          > czy jest w literaturze jakis odpowiednik piotrusia pana?

          Pippi Langstrumpf? ale Pippi jest fajna, przynajmniej taka ma być w odbiorze czytelników i jej książkowych przyjaciół. Pamiętam z filmu że mieszkała sama w dużym domu lub wieży (bez rodziców), miała małpkę, konia i kupę złota, była bardzo silna (podnosiła konia 1 ręką) no nie pamiętam żeby robiła to co zwykle się robi np. myje okna, schody albo obiera ziemniaki na obiad za to była "niegrzeczna" a to dzisiaj w wypadku dziewczynek - bardzo pozytywna i pożądana cecha.
          • wielkafuria Re: Uwaga Uwaga 21.10.12, 15:20
            Pipi poki co przekonuje mnie bardziej.
            uwielbialam ja jak bylam mała.
            nawet w przedszkolu z racji dlugich warkoczy i piegów bylam za nia przebrana a mama wsadzila mi w warkocze drucik:P HA!
            • pollarek Re: Uwaga Uwaga 21.10.12, 15:32
              wielkafuria napisał(a):

              > Pipi poki co przekonuje mnie bardziej.
              > uwielbialam ja jak bylam mała.
              > nawet w przedszkolu z racji dlugich warkoczy i piegów bylam za nia przebrana a
              > mama wsadzila mi w warkocze drucik:P HA!

              Dobrze, że w warkocze:DDDDD
              Bosz, okropna jestem:P
              Fe, fe:>
              • nie.mam.20 Re: Uwaga Uwaga 21.10.12, 23:23
                i tak ci zostalo?
        • azja35 Re: Uwaga Uwaga 23.10.12, 01:03
          Macocha z Kopciuszka z córeczkami?
    • kitek_maly Re: Syndrom Piotrusia Pana 25.10.12, 10:09
      Ale nachalna reklama 'kontrowersyjnego' blogu. :D

      Weszłam tam znowu - myślę sobie - może się rozkręci. I niestety ta sama refleksja - jak tylko zamajaczy jakiś facet na Twoim horyzoncie, to już widzisz w nim eFa, w jakiejkolwiek kategorii. A jak facet się zmywa, to się okazuje, że on Ci nie odpowiadał.
      • wielkafuria Re: Syndrom Piotrusia Pana 25.10.12, 10:45
        Drogi kitku,
        odpowiem Ci mimo ze z reguly nie odpowiadam na zaczepki. Nie widze nic kontrowersyjnego w moim blogu, jak widze ty tez nie wiec chyba wszystko jest ok :)
        nie wchodz, nie rozkreci sie, mam zamiar pisac głównie o moim kocie, w koncu jestem stara panną, dziewicą, lub w ostatecznosci lwicą barową jak mnie nazwal potworski :) (do wyboru do koloru). A na kategorię "dla doroslych " zostałam przeniesiona przed moderatora ktory z kategorii zycie czy jakos tak wywalił mnie za "bardzo brzydkie słowo" ;)
        nie nakrecaj sie tak z rana, zrob sobie kawę albo meliskę ;)
        • kitek_maly Re: Syndrom Piotrusia Pana 25.10.12, 14:01
          Niestety, to silniejsze ode mnie.
          Jesteś moją ulubienicą forumową a to jest w pewnym sensie sukces. :D Zwłaszcza, że dawno żadnej ulubienicy nie miałam.
          • wielkafuria Re: Syndrom Piotrusia Pana 25.10.12, 14:07
            kitek_maly napisała:

            > Niestety, to silniejsze ode mnie.
            > Jesteś moją ulubienicą forumową a to jest w pewnym sensie sukces. :D Zwłaszcza,
            > że dawno żadnej ulubienicy nie miałam.
            >

            Jesuuuuu, czy ja sie mam zaczac bac???? :D
    • fxn Re: Syndrom Piotrusia Pana 31.10.12, 01:14
      Piotruś Pan - spod znaku bliźniąt. Taki Benesz z Fuckdoll (ostatnio czytanej przeze mnie książki), mamroli bez sensu o super autach i myśli, że ma 17 lat a to stary piernik jest. Mimo podeszłego wieku nie nauczył się rozpoznawać dobrych kobiet od złych i najwyraźniej święcie wierzy w to, że jak na świecie są ludzie źli i dobrzy to ci źli rekrutują się wyłącznie z płci pięknej. Wybiera oczywiście tylko piękne kobiety, które go wykorzystują a potem płacze w poduszkę taki jest nieszczęśliwy. Kobiety go nie rozumieją a on ma swój świat.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka