Dodaj do ulubionych

zarządzanie

15.11.12, 18:00
Jak się nazywa taka metoda psychologiczna kierownictwa względem pracowników, polegająca na tym, że uzywa się prostych metafor, żeby pracownik zrozumiał istote problemu, który nastapił w trakcie jego pracy. Np. nie zrobiłby pan tego w ten sposób, bo np jak jest czerwone światło na drodze to też pan nie ruszy etc. Jak to się nazywa i jakie są metody dla pracowników, żeby nie dać się temu. Nie dac w sensie, że prędzej czy później kierownictwo bedzie przekraczać swoje kompetencje, wkraczajac w moje zycie osobiste
Obserwuj wątek
    • to.niemozliwe Re: zarządzanie 15.11.12, 18:21
      W jaki sposob uzyta metafora wkracza w Twoje zycie osobiste jak noz w maslo?
    • six_a Re: zarządzanie 15.11.12, 18:36
      metaforę najlepiej zignorować i zadać pytanie piłeczkę: co konkretnie masz na myśli? albo jeśli metafora dotyczy osoby mówiącej: jak się z tym czujesz?/jak sobie z tym radzisz?

      zadźgasz tym każdego, ponieważ osoba używająca metafory spodziewa się odpowiedzi wchodzącej w metaforę, a nie trzeźwości umysłu :)
      • nie.mam.20 Re: zarządzanie 15.11.12, 21:16
        nie chwycilas metafory :P
        • six_a Re: zarządzanie 15.11.12, 21:19
          widocznie nie chciałam. nie należy chwytać wszystkiego, bo się można zarazić.
          • nie.mam.20 Re: zarządzanie 15.11.12, 21:53
            z drugiej strony, czyz zycie ciekawskich jest bardziej interesujace?
            nie za bardzo dbasz o higiene? nigdy nie mialas ochoty sie lekko usmolic?
            • six_a Re: zarządzanie 15.11.12, 22:04
              >nie za bardzo dbasz o higiene? nigdy nie mialas ochoty sie lekko usmolic?

              no chyba dbam, skoro się nie chcę usmolić.
              pijesz? nie pisz.
      • mariuszg2 Re: zarządzanie 16.11.12, 09:07
        six_a napisała:

        > metaforę najlepiej zignorować i zadać pytanie piłeczkę: co konkretnie masz na m
        > yśli? albo jeśli metafora dotyczy osoby mówiącej: jak się z tym czujesz?/jak so
        > bie z tym radzisz?

        dzieńdobra.....dorga sixa...zadam pytanie piłeczkę (do metalu) jak Pani sixa patrzy w lustro przed opuszczenim lokalu to w jakim celu?
        a) "czy jak wyjdę w trym stanie to przemknę się niepostrzeżenie pośród tłumu niczym szara myszka?"
        b) "jestem piękna wbrew temu co mówią zazdrosne koleżanki"
        c) "żeby moja fryzura była tak wyjątkowa jak mój intelekt"

        a oto odpowiedź na każde z w/w pytań:

        "> zadźgasz tym każdego, ponieważ osoba używająca metafory spodziewa się odpowiedz
        > i wchodzącej w metaforę, a nie trzeźwości umysłu :)"

        wniosek: patrząc w lustro można dostrzedz w sobie mordercę...
        • mariuszg2 Re: zarządzanie 16.11.12, 09:08
          ...pijanego mordercę
    • konwalia55 Re: zarządzanie 15.11.12, 19:38
      przeczytaj sobie ksiazke "Wywieranie wplywu na ludzi" Roberta Cialdiniego, albo inna tego typu pozycje. wtedy zaden pracodawca nie bedzie Ci straszny, bo nim skonczy mowic, bedziesz wiedzial jakiej odpowiedzi mu udzielic - odpowiedzi, ktora spowoduje, ze poczuje wobec Ciebie respekt i szacunek... plus mowa ciala. jak sie jej nauczysz poczujesz sie naprawde bardzo pewnie (w dobrym tego slowa znaczeniu).
    • p235711131923p Re: zarządzanie 15.11.12, 22:31
      Według mnie musisz zdecydowanie odpowiedzieć metaforą (jeśli Ciebie dotknęła to nawet z ostrym podtekstem) ale ciut trudniejszą do załapania niż tą, którą ty oberwałeś. Kierownictwo na bank będzie się chciało popisać bardziej wyszukanym tekstem. I tak po paru odbiciach piłeczki, gdy poczujesz, że wymiękasz zaserwuj jakiś losowy, wieloznaczny tekst. :) Powinieneś mieć życzliwe kierownictwo z głowy na jakiś czas.
    • swietl Re: zarządzanie 16.11.12, 14:09
      takie zachowanie nie ma chyba swojej nazwy - to nie jest żadna technika tylko - jak dla mnie - robienie z ludzi debili
      • howrudoin2 Re: zarządzanie 16.11.12, 16:56
        a co w przypadku bycia pracownikiem firmy zewnętrznej, gdy spotykasz się z z czymś takim jak w 1 poście. Jak to dyplomatycznie zrobić, żeby w chwili zagrożenia swoiej pozycji tenże kierownik mi nie podziękował za pracę w jego zakładzie
        • kalllka Re: zarządzanie czyli okolnik 16.11.12, 17:06
          przeczytac przed podpisaniem umowe ( o prace)

          chyba ,ze mamy do czynienia z metafora umowy, czyli mowa trawa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka