09.03.08, 10:06
Witam,jestem posiadaczką licznych,drobnych kamyków w pęrzeyku
żółciowym:( niestety.Czeka mnie zabieg.Ale chyba zrobię to
prywatnie,bo zapisy państwowo są dopiero na lipiec.Dla mnie to
bardzo długo,bo mam te cholerne ataki:( a ostatni zdarzył się jak
byłam sama z moją 7 miesięczna córeczką ,myślałam że nie przeżyje go
tym razem:( trzymał 2 godz,więc najdłużej z moich wszystkich
ataków.A dostałam ich miesiąc po urodzeniu,tak się zastanwiam czy to
coś ma wspólnego z porodem? bo często spotykam się właśńie z
wypowiedziami,że ataki pojawiły sie po miesiącu od porodu,ciekawe?
Tylko nei wiem gdzie iśc prywatnie czy do Damiana,czy moze Ibis?
Mieszkam w Warszawie,może możecie pomóc? Nie wiem jakie ceny są w
Ibisie,bo nei mogę się dodzwonić.Będzeiemy musieli wziąść z mężem
pożyczkę w banku,ale co zrobić.Gdybym nie miała tych ataków tak
okropnych (bo na początku mój 1 i 2 atak trfały po ok 15 min,wzięłam
nospe i przeszło,wiec nto był pikuś przy tym co teraz jest )to
mogłabym czekać sobie.No i gdyby nie to że mam córeczkę,która w lato
już będzie chodzić,a niestety nie mamy za bardzo na kogo liczyć
(mama moja nie żyje ,a teściowa niby chce pomóc,ale jakoś to
wszystko takie dziwne),więc będe za nią musiała biegać,czyli
forsowanie jak by nie patrzeć:) I ten pniczny strach,że mnie złapie
ten atak jak będę z nią sama.Boję się panicznie tego
zabiegu,panikuję niesamowicie,bo i tak jestem panikara.Pocieszam się
tylko że na drugi dzień już wyjdę,bo nieznoszę szpitali
strasznie.Mój pierwszys i jedyny raz w szpitalu to był poród.No a
teraz niestety to:( Cieszę się że znalałam to forum:)Mam nadzieję że
szybko to wszystko pójdzie.Gdyby nie szczepionka przeciw
żółtaczce,to byłoby o ile szybciej,a tak to wiezięłam 1 dawkę i
musze teraz czekać cały cholerny miesiąc na drugą i dopiero pitem
mogę iść.No chlera jesna by to wzięł,miesiąc do tyłu:(
Obserwuj wątek
    • rupiowa Re: Witam 09.03.08, 11:18
      W Ibisie i w Damianie mozna wykonac zabieg laparoskopowego usuniecia pecherzyka
      na NFZ. Nie wiem jak procedura wyglada w Ibisie, ja w poniedzialek mialam zabieg
      w Damianie. Potrzebujesz skierowanie od chirurga panstwowego (lekarz pierwszego
      kontaktu kieruje do chirurga, chirurg daje do szpitala) i idziesz na wizyte u
      chirurga w Damianie ktory ma podpisana umowe z NFZ. Polecam goraco dr
      Zylbersztajna. On juz wszystko Ci powie, jesli nie jestes zaszczepiona na
      zoltaczke to zabieg bedzie za 2 mce zeby sie zaszczepic (ja tak mialam). Jesli
      masz szczepienia to wczesniej. Na pierwsze kilka dni polecam znalezc pomoc do
      dziecka lub maz niech wezmie urlop - ja dopiero w 5 dobie zaczelam jako tako
      funkcjonowac, dzis nadal jeszcze boli. I teraz moge powiedziec bedac z tej
      "drugiej" strony - nie martw sie, zabieg nie jest przyjemny, ale cierpisz tylko
      chwile a nie stale przy atakach :)
      • ooluchna Re: Witam 09.03.08, 19:56
        Dziękuje za odpowidż i słowa otuchya:) do Damiana dzwoniłam i
        powiedzieli Mi że nie wykonują na NFZ,więc już zgupiałam. Ile
        leżałaś w szpitalu? Kurcze no nie wiem teraz jak to z tym
        Damianem,skoro miałaś robione na NFZ ,a Mi powiedziano że nie robią:
        ( Czyli prywatnie wychodzi na to że szybciej,bo niby 2 tyg się czeka
        na zabieg. Zadzwonię tam jeszcze jutro i wszystkiego się dokładnie
        dowiem,jak to wkońcu jest.Narazie myśle jak przeżyć atak jakby
        tfu,tfu mnie złapał.Może jak będe brała codzinnie nospę,to może go
        nie dostanę,nie wiem.Lekarz przepisał Mi ketonal,ale to chyba raczej
        nic nie pomoże? Pozdrawiam.
        • rupiowa Re: Witam 09.03.08, 21:46
          moze sprobuj u innej pani, ja pytalam o cene jak pani sama mnie poinformowala,
          ze moge na NFZ to zrobic. Ja w poniedzialek stawilam sie o 8 rano, o 9 mnie
          pocieli a we wtorek o 9 wyszlam do domu.

          Jesli chodzi o ataki to moze sprobuj najpierw od diety - ja wiem ze to latwo
          powiedziec ale mnie jak ograniczylam smazone (mielone, schabowe), wykluczylam
          cebule i obserwowalam to mniej lapalo. Mnie ataki braly od soku jablkowego a
          gruszki nie, z kolei kolezanka miala na odwrot - gruszka ja meczyla. Lykanie
          nospy na zapas nie ma sensu bo jest to mimo wszystko lek wiec nie pozostaje
          obojetny dla organizmu. Z kolei ketonal jest bardzo silny i tez trzeba uwazac.
          Mi przy najgorszym ataku pani z pogotowia kazala lyknac nospe w ukladzie: 2
          tabletki - 30 minut przerwy i znow 2 tabletki ALE potem przez minimum 8 godzin
          nie lykac.
          • ooluchna Re: Witam 10.03.08, 11:02
            Dzięki za odp jeszcze raz:) dzwoniłam narazie do Ibisa i tam jeżeli chodzi
            państwowo to czekac trzeba ponad 3 miesiące,a jak prywatnie to w na w piątek mam
            wizyte (zapisałam już się do chirurga) a od tego momentu podobno za miesiąc
            będzie zabieg.Oczywiście prywatnie.Ale i tak jest o wiele taniej niż w
            Damianie.Pozdrawiam.
              • fulvia16 Re: Witam 10.03.08, 17:50
                Hej,
                ja robiłam państwowo w Warszawie i jak podjęłam decyzję to czekałam
                na zabieg ok. 1,5 miesiąca. Mi kamienie pokazały się w drugiej
                ciąży, a laparo miałam jak córcia miała 7,5 miesiąca.
                pozdr.
                F
                • ooluchna Re: Witam 11.03.08, 06:55
                  W Ibisie 3000 zabieg + 350 doba + 200-250 badania + 100 wizyta,
                  Także taniej niż w Damianie.
                  A jak sobie poradziłaś z niedzwiganiem córki? bo ja nie mam pojęcia
                  jak tego uniknąć,bo mąż będzie w domu tylko 2 tyg,a po tych 2 tyg
                  zostanę z nią sama i nie unikne tego niestety. Pozdrawiam.
                  • rupiowa Re: Witam 11.03.08, 15:55
                    no ja w niecaly tydzien po niestety musialam ja zaczac podnosic, ale nawet
                    lekarz powiedzial ze jak juz nie ma wyjscia to brac ja na zdrowy bok i podnosic
                    na zasadzie przyklekniecia do niej a nie zgiecia sie w pol.
    • ooluchna Re: Witam 19.03.08, 09:20
      Mam już termin 8.04 mam stawić się na 12:00,następnego dnia
      wychodzę. Trzymajcie kciuki,żęby poszło sprwnie,szybko i żebym nie
      dostała tam zawału :) Pozdrawiam. Jak będe po to dam znać co i jak.
      • sasadi Re: Witam 22.03.08, 16:26
        zabieg prywatnie jeśli nie jestes ubezpieczona kosztuje 2000 zł więc
        się zastanów, prywatne kliniki mają podpisana umowę z kasą chorych,
        przynajmiej ja w takiej byłam, świetna opieka polecam ale coż ja
        jestem z innego woj.
        ps. na Twoim miejscu zjadłabym coś niestrawnego i z atakiem
        pojechała do szpitala nie mogą Cię odesłać do domu i będziesz miała
        z głowy
        • sasadi Re: Witam 22.03.08, 16:27
          sasadi napisała:

          > zabieg prywatnie jeśli nie jestes ubezpieczona kosztuje 2000 zł
          więc
          > się zastanów, prywatne kliniki mają podpisana umowę z kasą
          chorych,
          > przynajmiej ja w takiej byłam, świetna opieka polecam ale coż ja
          > jestem z innego woj.
          > ps. na Twoim miejscu zjadłabym coś niestrawnego i z atakiem
          > pojechała do szpitala nie mogą Cię odesłać do domu i będziesz
          miała
          > z głowy


          upsss
          nie przeczytałam całości
          powodzenia będzie dobrze ja jestem po 12 dzień i czuje się super...
          • ooluchna Re: Witam 22.03.08, 22:22
            mam nadzieję że i ja będe się szybko dobrze czuć :)właśnie idę do
            kliniki prywatnej ,która ma podpisana umowę z NFZ takż ejeszcze nie
            mogę w to uwierzyć,że za darmo i tak szybko termin operacji:) idę
            8.04 na 12:00 ,a wychodzę następnego dnia rano:) mam nadziję że
            szybko dojdę do siebie i że szybko minie mi tam czas,bo będe tam
            dzień i noc :( ale Pani z recepcji mówiła ,że podobno raczej
            prześpię ten czas,bo pacjenci z regóły przesypiają,oby :) Pozdrawiam
            i życze Wesołych Świąt. PS Najlepsze,że nigdy nie miałam ataku po
            czymś ciężkostrawnym. Ataki miałam jak się czegoś porządnie
            wystraszyłam.Także to też dziwnie z tym wszystkim,że po takim
            jedzeniu nic mi nie jest,ciekawe? chociaz jeden atak przedostatni
            nie wiem skąd się wziął.Nic nie jadłam,ani niczym się nie
            denerwoawałam,nie wystraszyłam, a chwycił najmocniej z
            dotychczasowych. No nic,oby szybko zleciało,żebym już napisała że
            wróciłam:) jestem już po:).

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka