Gość: olgu
IP: *.zgorzelec.sdi.tpnet.pl
05.08.04, 09:00
Jesteśmy rok po ślubie. układa nam sie nieźle, wciąż jestem zakochan w swoim
mężu. problem polega na tym, że on... no cóż powiedzmy to szczerze,
zafasynowała go koleżanka z pracy. Jest nia zauroczony. Mam niejasne uczucie,
że zaczyna sie w niej podkochiwac. Nieszczęście polega na tym, że ta
dziewczyna to chodzacy ideał jego męskiej wyobraźni. Jest własnie taka, jaka
sobie kiedyś wymarzył. Ja nie jestem zupełnie w jego guście - ani wysoka ani
brunetka, ani nie ubieram się w najnowsze trendy. Nie mam uśmiechu modelki i
nie jestem miła dla kazdego. Ona jest. Wiem, bo ciągle o niej opowiada. W
dodatku, gdy wraca z pracy rozmawia z nią na gg wieczorami, prawi jej
komplementy itp. Ciągle tłumaczy mi że to kolezanka, że chce sie z nią i jej
narzeczonym zaprzyjaźnić, żebyśmy mieli nowych znajomych. Może i chce, ale
czy tak zdobywa sie nowych przyjaciół? Czuje sie na drugim planie, zrobiłam
się zazdrosna, gdy on siada wieczorem na gg, dostaję skrętu kiszek. On nigdy
nie był typem podrywacza, tym mnie właśnie ujął, wierzyłam w kazde jego
słowo, właśnie dlatego, że wiedziałam, że nie mówi ich innym. Teraz mówi.To
boli.A przy tym jest bardzo troskliwy i kochajacy. Sama juz nie wiem co o tym
myśleć.Poradźcie.