Dodaj do ulubionych

Nigdy, nigdy, nigdy

05.09.04, 22:05
chłopie nie myśl że są prawdziwe kobiety. Kazda, ma to w naturze że szuka
sponsora, jak go zwał tak go zwał. Ale bajki o babce co sie rzuci do wisły
jak ta niby Wanda (nie przypadkowo trafiła do legendy) to nie wierz, dla
Twojego zdrowia brachu. Dlatego wiedząc że kobiety szukają frajera - rób z
nimi to samo, ściemniaj i bierz! I just fun! Amen!
Obserwuj wątek
    • Gość: tony Re: Nigdy, nigdy, nigdy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.04, 22:10
      nie ma to jak była:P
    • Gość: wanda Re: Nigdy, nigdy, nigdy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.09.04, 22:13
      no nie ma- możliwe, "rzuciłam się do wisły", ale niestety wypłynęłam i teraz...
      juz tego więcej nie zrobię! strzezcie się panowie ;) wanda oberwała i już nigdy
      dla nikogo nie skoczy ;P
    • madziallena Re: Nigdy, nigdy, nigdy 05.09.04, 22:15
      zawsze podejrzewam,że autorem takich słów,że to niby wszystkie laski lecą na
      kasę, jest facet,który leci tylko na urodę
      • Gość: jz166 Re: Nigdy, nigdy, nigdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.04, 23:21
        posiadanie kasy jest dosc obiektywne
        a urody dosc subiektywne
    • gomory Re: Nigdy, nigdy, nigdy 06.09.04, 08:38
      Wanda sie rzucila do Wisly nie z tesknoty za ukochanym, ale na widok Niemca
      ktory mial w nia wkladac. Na jej miejscu tez moglbym sie rzucic ;).
      • Gość: burunduk Re: Nigdy, nigdy, nigdy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.04, 09:08
        oczywiście z przyczyn czysto patriotycznych jak sie domyslam ;) co innego jakis
        ognisty hiszpan ;)...
        • gomory Re: Nigdy, nigdy, nigdy 06.09.04, 09:39
          W tamtych czasach pojecie panstwa bylo inne, patriotyzm tez byl tylko lokalny.
          Na widok Banderasa Wandzia skoczylaby i owszem w Wisle, ale liczac ze w
          wersji "nadwislanska miss mokrego podkoszulka" ma wieksze branie u Hiszpanow ;).
    • Gość: burunduk Re: Nigdy, nigdy, nigdy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.04, 09:16
      ocho - czyzby pan huligan sie naciął?
      z natury to wynika ze kazda baba szuka ojca dla swoich dzieci, czyli po prostu
      faceta, który jest w stanie dać jej i jej dziecięciu żryć! i o ile kiedys mógł
      to być najwiekszy goryl w stadzie to teraz może to być największy bogacz w
      miescie... biorac jednak pod uwagę że wszystko sie zmienia i przewraca do góry
      nogami, często gesto kobiety szukaja teraz faceta, którego beda mogły kochać,
      pieścić, sciskac i całować oraz płacić za niego rachunki... może to
      przeniesienie uczuc macierzyńskich... gomory mógłby się szerzej rozpisać ;)
      w kazdym razie jak mówi moja babcie "su takie i su takie" i generalizowac nie
      lzia :)
      • gomory Re: Nigdy, nigdy, nigdy 06.09.04, 09:44
        > może to przeniesienie uczuc macierzyńskich... gomory mógłby się szerzej
        rozpisać

        A dlaczego ja??? W ogole nie mam ciagotek do opiekunczych kobiet, nawet mnie
        wkurzaja. Bo jak tu pozniej lazic do lozka z "mama"? Moja wizja ukladu rodziny
        jest nieco bardziej klasyczna.
    • gomory Re: Nigdy, nigdy, nigdy 06.09.04, 09:29
      Kobiety w wiekszosci nie szukaja "sponsora" tylko "opiekuna". Opiekun wcale nie
      rowna sie frajer. Jesli ktos zaspokaja potrzeby kobiety, moze byc pewnym ze nie
      bedzie ona szukala kogos innego. Problem w tym ze nie wszystkie potrzeby bedzie
      w stanie zapewnic, o innych mu nawet do glowy nie przyjdzie, a reszty nie
      bedzie mu sie chcialo ;-).
      Kobiety maja inne priorytety niz mezczyzni. Tak samo jak maja rozna budowe
      fizyczna. Nie mozna wiec tak wprost porownywac postepowania, ani osiagniec.
      Latwo byloby mi uznac ze np. kobiety z tego forum sa ode mnie gorsze bo
      szybciej od nich biegam, wiecej podniose i kazdej moglbym wyczesac z grzywy bez
      zmartwienia ze mnie pozniej pozamiata. Do tego mam lepsza orientacje w
      przestrzeni, mam pewnie wiekszy obwod w cyckach i umiem zaprogramowac video.
      Ale byloby to twierdzenie glupie samo w sobie, nie mozna czynic takich porownac.
      Mezczyzni nie sa gorsi, od kobiet dlatego ze sa tacy jacy sa i zwracaja uwage
      na interesujace ich aspekty. I vice - versa. Zadna kobieta nie uzna za wade
      posiadanie zamoznego ukochanego. Gdy do tego jest szerszy w klacie niz w
      biodrach, ma piekne rece, zmyslowy niski glos, szarmancki, wesoly,
      blondyn/szatyn/brunet czy ktora tam co bardziej lubi - to juz samo szczescie.
      Od czasow jaskiniowych najbardziej pozadani byli Ci ktorych pozadaly inne, ten
      ktory byl najsilniejszy i najbystrzejszy. Az tak wiele pod tym wzgledem sie nie
      zmienilo od tamtych czasow. Dla obu plci zreszta ;).
      Rada "sciemniaj i bierz", brzmi calkiem niezle dla faceta. Wiekszosc chcialaby
      miec nieskrepowany dostep do mnostwa napalonych i pieknych samiczek.
      Coz... ale sciemnianie takze kosztuje. Trudno bedac biednym udawac bogatego,
      niesmialemu - przebojowca, smutnemu - wesolego itd. Doradzanie "zostan Don
      Juanem" w sumie jest fajne, tylko i tak nie kazdy ma predyspozycje by nim byc.
      W zapewnienia ze "mam pale 20 cm, moge wiele razy i cala noc, jestem czulym
      romantykiem, wlascicielem dochodowego biznesu, jestem pogodny, inteligentny,
      wierny i mam rodzinna nature" to chyba nawet te mniej bystre nie uwierza. A
      moze ;)?
      • Gość: rayback Re: Nigdy, nigdy, nigdy IP: *.vline.pl / *.rev.vline.pl 06.09.04, 09:49
        "Zadna kobieta nie uzna za wade posiadanie zamoznego ukochanego."

        Tak,masz racje ale zauwaz,ze zadna nie bedzie chwalic sie posiadaniem biednego
        ukochanego.Ot,taka drobnostka.
        • Gość: czerwony kapturek Re: Nigdy, nigdy, nigdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.04, 10:31
          PMFJI :)
          takie generalizowanie ludzi jest wprost imponujące,
          a jakiś głupek wymyślił pieniażek.
          i ludzie mają nadal zagadke, jak tu byc takim gagadkiem,
          by wyrolować drogą im istotkę.
          i póki beda robic sobie numery nawzajem,
          nigdy nie bedą szczęśliwi razem.
          ;))
          • Gość: mimi Re: Nigdy, nigdy, nigdy IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 06.09.04, 21:53
            nieźle Cie ta kobieta musiała skrzywdzic skoro wypisujesz takie głupoty ...
            • gomory Re: Nigdy, nigdy, nigdy 07.09.04, 07:27
              Czerwony kapurek nie jest lesbijka. Wiec chyba jej nikt az tak nie
              skrzywdzil ;).
              • Gość: czerwony kapturek Re: Nigdy, nigdy, nigdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.04, 12:25
                racja Panie G, co można dowiedzieć się w necie, świat tu dziwny czasem jest,
                ale tak to juz jest ;)))
            • Gość: czerwony kapturek Re: sprostowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.04, 11:20
              Gość portalu: mimi napisał(a):

              > nieźle Cie ta kobieta musiała skrzywdzic skoro wypisujesz takie głupoty ...
              ---
              Szanowna Mimi,
              FYI :) jestem kobietą, czytaj uwazniej wątki ;)
              mam w 'petelce' jeśli czytając post z paroma rymami, nie widzisz ogólnego w tym
              morału ;) :DD
      • Gość: burunduk Re: Nigdy, nigdy, nigdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.04, 22:13
        a jednak sie rozpisał ;)
        szybciej biegasz, więcej podniesiesz i pewnie jakbys mi wyczesał z grzywy to
        bym padła :)ale załozyła bym sie o ta orientację w terenie i obwód w cyckach, a
        video to bym sama zaprogramowała ;)
        • gomory Re: Nigdy, nigdy, nigdy 07.09.04, 07:37
          > załozyła bym sie o ta orientację w terenie

          Nie przekrecasz odruchowo mapy jak Ci ja ktos pokazuje odwrotnie niz Twoje
          widzenia swiata? Na kinowym fotelu w polowie seansu umiesz wskazac palcem
          polnoc? Niezle :). To pewnie swietnie sobie radzisz w grach 3D, i gdyby Cie
          ktos nauczyl "klawiszologii", to roznioslabys chlopakow w Quake'a?

          > i obwód w cyckach,

          To bylo podchwytliwe, chcialem tylko by ktos mi dostarczyl podniety z rana ;).
          Ale skoro tak, to szacuneczek :)

          > video to bym sama zaprogramowała ;)

          Koreanskiego Tronica z "krzakami"? Uuuu chcialbym to zobaczyc. Wymiany np.
          podzespolow w komputerze to tez dla Ciebie zaden problem?
          P.S. Sama pisalas ze masz sporo cech meskich, wiec moze nie jestes statystyczna
          kobieta ;).
          • Gość: burunduk Re: Nigdy, nigdy, nigdy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.04, 08:20
            z orientacja mam nieźle (jak na kobiete pewnie ;)- zreszta wiąze sie z moim
            zawodem :) mapy nie odwracam, w kinie może być gorzej...nie lubie strzelanek -
            wole logiczne układanki i strategie, byle nie te czasu rzeczywistego - za wolno
            działam...

            ciesze sie ze w koncu komus dostarczyłam podniety z rana :D

            video nigdy nie programowałam bo nie posiadam, ale jak sie na cos upre to nie
            ma mocnych (co nie znaczy że nie wołam pomocy ;)zawsze przygladam sie jak
            małzonek babrze w kompie (informatyk niestety)mniej więcej wiem jak co wyglada
            i gdzie się to wkłada, jeżeli jakaś umiejetność jest mi potzrebna ucze się
            jej...nie jestem geniuszem, ale nie jestem debilem... nie trzeba być facetem
            zeby zmienić detkę w rowerze!
            mysle że jest sporo mitu w tym, ze kobiety są antytalentami mechaniczno -
            elektronicznymi:
            1. nikt nigdy od nich nie wymagał takich umiejetności, nikt ich tego nie uczył,
            dziewczynka interesująca sie samochodzikiem i budowa wnetrza lalki jest
            postrzegana jako dziwna
            2. oczekuje sie od kobiet wielu innych rzeczy w związku z tym często gesto nie
            maja czasu na grzebanie w spłuczce od kibla np.
            3. uwielbiacie jak kobieta (byle nie żona:) mówi, "czy mógłbys zajrzec do
            mojego samochodu, komputera, ustawic mi budzik czy wkręcić żarówkę - ty jestes
            taki zdolny a ja taka mala" ;)

            wiem, ze mozesz mieć kontrargument na kazde z moich zdań, nie twierdze że
            kobiety nie różnia sie od mężczyzn, bo usredniając maja inna konstrukcję
            fizyczna psychiczna i intelektualną ponoć też, ale nie ma sensu przyklejanie
            komukolwiek etykietki - "baba - nie potrafi prowadzic samochodu, potrafi
            gotować"...
            czasem myslę, że gdyby istniała pełna równość,identyczny sposób wychowania, bez
            naleciałości kulturowych, bez wtłaczania w schematy, bez udowadniania
            mężczyznom-kobietom, że nie są do czegos predysponowane mogłoby sie okazać, że
            nie różnimy sie az tak bardzo...
            utopia...
            :)
            • gomory Re: Nigdy, nigdy, nigdy 07.09.04, 09:01
              > czasem myslę, że gdyby istniała pełna równość, (...) mogłoby sie okazać, że
              nie różnimy sie

              Czy sugerujesz ze wtedy Ty bys mi tak mogla wyczesac z grzywy, ze az bym
              przysiadl ;)?
              Nie zamierzam Cie zarzucac kontrargumentami, to co napisalas brzmi rozsadnie.
              Jednak glowny ciezar wychowywania dzieci jak dotad spoczywa na kobietach. Wiec
              maja najwieksze szanse zmienic dotychczasowy styl, i przestac mowic
              synkowi "nie badza baba nie placz" ;). No i zmniejszalaby sie ta odleglosc od
              utopii.
              • Gość: burunduk Re: Nigdy, nigdy, nigdy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.04, 15:15
                gomory napisał:

                > Czy sugerujesz ze wtedy Ty bys mi tak mogla wyczesac z grzywy, ze az bym
                > przysiadl ;)?
                ------------------------------------------------------------------------------
                chciałbyś... ;)
    • pinia38 Re: Nigdy, nigdy, nigdy 07.09.04, 07:37
      Chłopaki no co WY!!! Skad ta depresja??? Uszy do góry!!
      • chooligan Re: Nigdy, nigdy, nigdy 07.09.04, 13:21
        pinia38 napisała:
        > Chłopaki no co WY!!! Skad ta depresja??? Uszy do góry!!

        Jak tam Twój mężuś? Odbył się ten seks czy nie? :D
        • pinia38 Re: Nigdy, nigdy, nigdy 07.09.04, 13:37
          niestety nie...szukam kochanka:) moze przy okazji coś zasponsoruje ;) hi hi
          pozdrowki:)
          • chooligan Re: Nigdy, nigdy, nigdy 07.09.04, 13:43
            Hmmm... Na te amazonke to bym się nawet wybrał - są jeszcze miejsca w wagonie?
            • pinia38 Re: Nigdy, nigdy, nigdy 07.09.04, 13:48
              ciamu nie ;) nigdy nie mow nigdy :D
              • chooligan Re: Nigdy, nigdy, nigdy 07.09.04, 14:09
                Wyslę Ci mój akt - golas na futerku :D
                • pinia38 Re: Nigdy, nigdy, nigdy 07.09.04, 14:09
                  chooligan napisał:

                  > Wyslę Ci mój akt - golas na futerku :


                  wow!!!!!
          • gomory Re: Nigdy, nigdy, nigdy 07.09.04, 14:14
            Nie widzialas nawet zadnego golego indianina????
    • Gość: Beadah Re: Nigdy, nigdy, nigdy IP: 194.251.31.* 07.09.04, 08:40
      To nie tak Po prostu kobieta ma swiadomosc, ze gdy zajdzie w ciaze i pojawia
      sie dzieci bedzie potrzebowala meskiego wsparcia. Rowniez finansowego. Rodzina,
      dzieci kosztuja. Prowadzenie domu to ciezka praca.W momencie jak musi sobie
      radzic sama zaczyna dochodzic do wniosku, ze tak naprawde to po co jej facet w
      domu. Chetnych do seksu zawsze sie znajdzie i nie ma koniecznosci trzymac ich w
      domu. Jak jakis pan kiedys powiedzial "jak chce sie napic piwa nie musze kupic
      browaru".
      • Gość: mimi Re: Nigdy, nigdy, nigdy IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 07.09.04, 08:59
        Nie Gomory , ja mówiłam do Chooliganka nie do Kapturka
        • chooligan Re: Nigdy, nigdy, nigdy 07.09.04, 09:45
          Gość portalu: mimi napisał(a):
          > Nie Gomory , ja mówiłam do Chooliganka nie do Kapturka

          Wiesz ile nerwów kosztuje wychowanie sobie kobiety? Powinny być jakies dopłaty
          z Unii czy cuś, bo normalnie historia :<
        • gomory Re: Nigdy, nigdy, nigdy 07.09.04, 09:59
          Spoko, ja sobie tylko zartowalem zeby Ci podsunac mysl ze watkowanie na forum
          nie jest przypadkowe ;).
          • Gość: mimi Re: Nigdy, nigdy, nigdy IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 07.09.04, 11:13
            Ja tam Cie nie rozumiem , przeciez kobiety sa takie milusie , kochane i zrobia
            wszystko dla tego jedynego . Nie trac wairy w ludzi - kobiety-
            Wkońcu trafisz na swoja połowice skarbie :)
            Pozdrawiam!
            • Gość: czerwony kapturek Re: Nigdy, nigdy, nigdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.04, 11:33
              Gość portalu: mimi napisał(a):
              ja mówiłam do Chooliganka nie do Kapturka
              ---
              no skoro to było do niego, to ok. ;))
            • gomory Re: Nigdy, nigdy, nigdy 07.09.04, 14:12
              Ale ja wcale nie trace wiary w ludzi. W kobiety takze nie ;). No i juz mam
              swoja polowice... Wiec osochozi?
              • Gość: czerwony kapturek Re: Nigdy, nigdy, nigdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.04, 14:32
                mi chodzi o to, racja była jak watku z butami, że sie mozna dowiedzieć w necie,
                kim sie jest albo sie nie jest, mimo ze co pisane wchodzi w rejestr.
                piszę żeńsko, a mogę wyjśc na meskość, a pocieszając 'bi' wychodzić na 'lisbi',
                a co powiem (napisze) i tak bedzie przekrecone, bo inni forumowicze wiedzą
                lepiej. ja sie nie łapię za zajete innych zajęte ogony ;))
                fakt zabawny jest net, jak się wie kim jest, a ja wiem ;)))
              • Gość: mimi Re: Nigdy, nigdy, nigdy IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 07.09.04, 14:42
                ło matko, znowu zaczynasz :) to było do Chooliganka heh
                • Gość: Irla Re: Nigdy, nigdy, nigdy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.09.04, 14:54
                  coś mi ten watek dzisiaj przypomina głuchy telefon ;p
                  • Gość: czerwony kapturek Re: Nigdy, nigdy, nigdy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.04, 14:59
                    hihi
                    mi grę 'pomidor' juz wole watki tj. przed... :DD
                • gomory Re: Nigdy, nigdy, nigdy 07.09.04, 15:02
                  Gratuluje. Teraz odpowiedzialas we wlasciwym miejscu, i jestes
                  superzrozumiala :).
                  • Gość: mimi Sprostowanie :) IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 07.09.04, 15:11
                    Ja mimi napisałam to do Chooliganka:

                    Ja tam Cie nie rozumiem , przeciez kobiety sa takie milusie , kochane i zrobia
                    wszystko dla tego jedynego . Nie trac wairy w ludzi - kobiety- Wkońcu trafisz
                    na swoja połowice skarbie :)
                    Pozdrawiam!

                    sorka za zamieszanie Gomory !

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka