Dodaj do ulubionych

Merkantylna kobieta

26.12.14, 16:44
Czy pytanie na pierwszej randce gdzie pracujecie i ile zarabiacie przekreśliłoby kobietę w waszych oczach jako partnerkę?
Obserwuj wątek
    • facettt zaiste - Merkantylna kobieta 26.12.14, 17:28
      jako kochanke - to nie.
      jako - partnerke - to tak.

      w koncu mozna spytac dyplomatyczniej, np. : - opowiedz mi cos o sobie...
    • dziala_nawalony Re: Merkantylna kobieta 26.12.14, 19:30
      azaliz wacpanna, u mnie takie pytanie nawet na xxx..he..he randce byloby foupa..he..he. Co za czasy kazda patrzy jak sie dobrze sprzedac, a gdzie k..a milosc?
      • antyk-acap Re: Merkantylna kobieta 26.12.14, 19:38
        Małe sprostowanie - jetem facetem.
        • dziala_nawalony Re: Merkantylna kobieta 26.12.14, 19:42
          antyk-acap napisał:

          > Małe sprostowanie - jetem facetem.
          >

          no fakt,przepraszam nie zauwazylem. Teraz wiesz kolego jakie jest moje zdanie w/w kwestii.
          • antyk-acap Re: Merkantylna kobieta 26.12.14, 19:51
            Tyle co siedzi w głowach bab?
            • taki-sobie-nick Re: Merkantylna kobieta 26.12.14, 20:39
              Tyle co siedzi w głowach bab?



              Bab, bo - jak wiadomo - wszystkie baby są identyczne, nieprawdaż.

              https://i.pinger.pl/pgr273/79570bd6001c06444b0e9e8b/klony.jpeg

              I co to znaczy "tyle co siedzi w głowach bab?"?
            • taki-sobie-nick A o co ci chodzi 26.12.14, 20:41
              z tą Moskwą?

              Tak, wiem, że to nawiązanie do Katona itd., ale czemu winna być zniszczona?

              Przy okazji: określenia "merkantylny" nie używa się w odniesieniu do ludzi, raczej planów, działań i projektów.
    • altz Re: Merkantylna kobieta 26.12.14, 20:52
      Normalna sprawa, sondowanie drugiej strony, być może nawet podświadome. Ocenia się wszystko, od butów po paznokcie.
      Kobiety też tego nie lubią, wystarczy powiedzieć, żeby pani wstała i zrobiła obrót, a randka się skończy, znajomość pewno też. :-)
      • taki-sobie-nick Re: Merkantylna kobieta 26.12.14, 21:00

        > Kobiety też tego nie lubią, wystarczy powiedzieć, żeby pani wstała i zrobiła ob
        > rót, a randka się skończy, znajomość pewno też. :-).

        Podobnie jak pana wystarczy poprosić, żeby zrzucił brzuch i nie dłubał w zębach.

        Nie zdarzało mi się, ale poziom uprzejmości prośby podobny.
        • antyk-acap Re: Merkantylna kobieta 26.12.14, 21:04
          Nie. Bardziej pasuje pytanie o długość penisa trzymając miarkę w ręku.
          • taki-sobie-nick Re: Merkantylna kobieta 27.12.14, 16:49
            antyk-acap napisał:

            > Nie. Bardziej pasuje pytanie o długość penisa trzymając miarkę w ręku.
            >
            Nie zgadzam się. To co z tą Moskwą?
            • antyk-acap Re: Merkantylna kobieta 28.12.14, 08:37
              Jaką Moskwą?
              • taki-sobie-nick Sygnaturka to rozumiem złośliwie za tobą gania? 28.12.14, 18:00
                antyk-acap napisał:

                > Jaką Moskwą?

                Z tą z twojej sygnaturki.

                Masz tam napisane "Sądzę zresztą, że Moskwa winna być zburzona".

                Tak, po łacinie, a tłumaczenie na polski jest właśnie takie.

                Bądź uprzejmy nie rżnąć głupa.
                • antyk-acap Re: Sygnaturka to rozumiem złośliwie za tobą gani 28.12.14, 18:15
                  Zapożyczenie z "Ceterum censeo Carthaginem esse delendam"
                  • taki-sobie-nick Tak, pisałam o tym DWA DNI temu 28.12.14, 18:23
                    antyk-acap napisał:

                    > Zapożyczenie z "Ceterum censeo Carthaginem esse delendam"

                    o tutaj:

                    forum.gazeta.pl/forum/w,150,156015560,156017126,A_o_co_ci_chodzi.html
                    Więc nie tłumacz mi czegoś, co sama napisałam, hihi.

                    Dlaczego uważasz, że Moskwa winna być zniszczona?
                    • antyk-acap Re: Tak, pisałam o tym DWA DNI temu 28.12.14, 18:25
                      Bo Moskwa mnie zabije.
                      • taki-sobie-nick Re: Tak, pisałam o tym DWA DNI temu 28.12.14, 18:29
                        antyk-acap napisał:

                        > Bo Moskwa mnie zabije.

                        Moskwa jako taka? To takie miasto.
                        • antyk-acap Re: Tak, pisałam o tym DWA DNI temu 28.12.14, 18:39
                          Mam na myśli III wojnę światową.
    • czarny.onyks Re: Merkantylna kobieta 28.12.14, 10:31
      zawsze można rozmawiać o pogodzie:>

      rozumiem, że pan nigdy nie pyta pani, gdzie pracuje...
      aaaaa...może to te kompleksy.....
      jak dużo zarabia to mu takie pytanie nie przeszkadza, a jak mało...to się bidoczek kurczy ;)
      • volupte Re: Merkantylna kobieta 28.12.14, 14:43
        Pan patrzy na twarz, cycki , figure i nogi , portfel obiektu niewiele go interesuje;-)
        • czarny.onyks Re: Merkantylna kobieta 28.12.14, 15:56
          tak mówisz...

          a ja nie pytam o portfel, bo mnie to nie interesuje:>
          ale fakt..pytam o zawód, wykonywaną pracę...czy to lubi, o pasje..............
          i dopiero teraz się dowiaduje, że nie powinnam....

          dzięki Ci forum za objawienie :>
        • taki-sobie-nick Czyli patrzenie na figurę jest cacy 28.12.14, 18:02
          bo robią to chłopy, a patrzenie na portfel jest be, bo robią to baby, w dodatku OCENIAJĄC CHŁOPÓW!

          No straszne.
          • antyk-acap Re: Czyli patrzenie na figurę jest cacy 28.12.14, 18:16
            Ale jak każę podczas kolacji wstać kobiecie i obrócić się o 360 stopni to dostanę z liścia. A w druga stronę to jakość nie działa...
            • facettt totez ja kaze sie obrocic kobiecie 28.12.14, 18:26
              antyk-acap napisał:
              > Ale jak każę podczas kolacji wstać kobiecie i obrócić się o 360 stopni to dosta
              > nę z liścia

              totez ja kaze sie obrocic kobiecie conajwyzej o 180 ° - i to nie przy kolacji, ale w loziu.
              • czarny.onyks Re: totez ja kaze sie obrocic kobiecie 28.12.14, 18:40
                ale zanim tam trafisz i zaczniesz ćwiczyć półobroty to pierwsze spotkanie musi być...

                a wtedy trzeba mlasnąc od czasu do czasu jęzorem ;)
                • taki-sobie-nick Re: totez ja kaze sie obrocic kobiecie 28.12.14, 18:46

                  > a wtedy trzeba mlasnąc od czasu do czasu jęzorem ;)
                  >
                  Że co???
                  • antyk-acap Re: totez ja kaze sie obrocic kobiecie 28.12.14, 18:55
                    Zrobić fellatio?
                  • czarny.onyks Re: totez ja kaze sie obrocic kobiecie 28.12.14, 18:57
                    głos wydobyć?:>
                    błysnąć intelektem...poczuciem humoru...:>
                    • taki-sobie-nick Re: totez ja kaze sie obrocic kobiecie 28.12.14, 19:02
                      czarny.onyks napisała:

                      > głos wydobyć?:>
                      > błysnąć intelektem...poczuciem humoru...:>

                      paczpani, a kolega kacap, pardon, antykacap, od razu o jednym
                      • czarny.onyks Re: totez ja kaze sie obrocic kobiecie 28.12.14, 19:07
                        no jednak nick do czegoś zobowiązuje :P

                        a tamto to też sztuka....
                        • taki-sobie-nick Re: totez ja kaze sie obrocic kobiecie 28.12.14, 19:12
                          czarny.onyks napisała:

                          > no jednak nick do czegoś zobowiązuje :P

                          Do nielubienia ruskich. Niewiele kolega ma nickiem do przekazania.
                          >
                          > a tamto to też sztuka...
                      • antyk-acap Re: totez ja kaze sie obrocic kobiecie 28.12.14, 19:11
                        No bo gdyby coś było o ustach lub strunach głosowych to co innego. A wy tylko o ozorze...
                        • taki-sobie-nick Jakie my? Naprawdę masz trudności 28.12.14, 19:14
                          antyk-acap napisał:

                          > No bo gdyby coś było o ustach lub strunach głosowych to co innego. A wy tylko o
                          > ozorze...

                          z odróżnieniem mnie od koleżanki Onyksa?

                          A potem jojczy to, że na niego baby nie lecą. Nikt nie lubi, jak go wrzucać do jednego wora.

                          • czarny.onyks Re: Jakie my? Naprawdę masz trudności 28.12.14, 19:24
                            noo....gafę szczelił:D


                            a może staropolszczyzną leciał..i stąd formy Wy.....
                        • czarny.onyks Re: totez ja kaze sie obrocic kobiecie 28.12.14, 19:18
                          liczyłam na wyobraźnię....::>

                          ale jak zwykle tylko jedno w głowie :D
                          • taki-sobie-nick Re: totez ja kaze sie obrocic kobiecie 28.12.14, 19:22
                            czarny.onyks napisała:

                            > liczyłam na wyobraźnię....::>
                            >
                            > ale jak zwykle tylko jedno w głowie :D

                            a ja kiedy przeczytałam tamten post sądziłam, że chodzi ci o znaczące mlaskanie ozorem, czyli aluzję ze strony faceta buraka
                            • czarny.onyks Re: totez ja kaze sie obrocic kobiecie 28.12.14, 19:27
                              i to lubię...im nas więcej, tym więcej skojarzeń;)
            • taki-sobie-nick Re: Czyli patrzenie na figurę jest cacy 28.12.14, 18:28
              antyk-acap napisał:

              > Ale jak każę podczas kolacji wstać kobiecie i obrócić się o 360 stopni to dosta
              > nę z liścia.

              A to ty jesteś taki tępy, że nie umiesz ocenić figury kobiety bez tego typu zagrywek?

              I w dodatku kopiujesz cudze pomysły, bo na własne nie potrafisz wpaść?

              To może jeszcze ma przyjść na tę randkę koniecznie w obcisłym kombinezonie, bo sierotka antyk-acap nie potrafi ocenić cudzej figury w cywilizowany sposób.

              A w druga stronę to jakość nie działa...

              "Jakość" i "jakoś" to DWA ODMIENNE SŁOWA.

              Wiesz co, skoro ty jesteś:

              - taka sierotka, że nie umiesz ocenić damskiej figury normalnymi sposobami,

              - krętacz i manipulant, który nie chce napisać, o co chodzi w jego własnej sygnaturka,

              - sirota językowa, która kiepsko mówi po polsku,

              to jeśli o mnie chodzi, nie byłabym zainteresowana ŻADNĄ randką. Nie będziesz miał problemu z moją figurą. :-PPP

              • antyk-acap Re: Czyli patrzenie na figurę jest cacy 28.12.14, 18:39
                A kobiety nie umieją ocenić grubości mojego portfela bez pytania?
                • taki-sobie-nick Umieją, umieją 28.12.14, 18:49
                  antyk-acap napisał:

                  > A kobiety nie umieją ocenić grubości mojego portfela bez pytania?

                  nie bój żaby.

                  Ale zaraz byś zaczął płakać, że ocenianie bez pytania też ci się nie podoba i że w ogóle mają nie oceniać.

                  Poza tym wymaga to dłuższych obserwacji.

                  I myślenia.

                  I dobrego wychowania.

                  Jeśli kobieta nie chce marnować czasu, jest chamska i kiepsko wnioskuje, to pyta wprost.

                  Ale chyba wszak sam się z taką kobietą umówiłeś?


                  • altz Re: Umieją, umieją 28.12.14, 18:58
                    taki-sobie-nick napisała:
                    > Ale zaraz byś zaczął płakać, że ocenianie bez pytania też ci się nie podoba i ż
                    > e w ogóle mają nie oceniać.

                    Kobiecy sposób prowadzenia dyskusji. :-D
                    Jak się nie ma argumentów, to się stosuje chwyty. ;-)

                    I, żeby było jasne, ja nie mam wątpliwości, że ludzie spotykając się, kalkulują i oceniają, bo tak robią. A pytanie o pracę, jest tak samo na miejscu, jak poproszenie o obrócenie się.
                    • czarny.onyks Re: Umieją, umieją 28.12.14, 19:02
                      altz napisał:

                      > I, żeby było jasne, ja nie mam wątpliwości, że ludzie spotykając się, kalkulują
                      > i oceniają, bo tak robią.

                      zgadzam się..

                      A pytanie o pracę, jest tak samo na miejscu, jak pop
                      > roszenie o obrócenie się.

                      a tu już nie...bo pytanie o pracę może być zagajeniem rozmowy, tu nie oceniasz...

                      a prośba o obrócenie to już trochę potraktowanie kobiety jak towar :>
                      • taki-sobie-nick Re: Umieją, umieją 28.12.14, 19:06
                        c
                        > a prośba o obrócenie to już trochę potraktowanie kobiety jak towar

                        Jeszcze niech w zęby zajrzy i każe biec po patyk, a będziemy miały pełen obraz - targu niewolników.
                        • czarny.onyks Re: Umieją, umieją 28.12.14, 19:10
                          a to juz zależy od kobiety...są takie co i pobiegną.....więc próbują na następnych...
                          mężczyźni są prości...raz się udało, uda się następnym razem;)


                          ...tylko po co tak ostro;)...szkoda się wkurzać na forumową brać;)
                          • taki-sobie-nick Re: Umieją, umieją 28.12.14, 19:15

                            > ...tylko po co tak ostro;)...szkoda się wkurzać na forumową brać;)

                            Jak to ktoś napisał (kto to był?) - siedzi toto na forum i zgrywa kozaków i maczów, co to te pszczoły żują.

                            Forma była inna, ale treść podobna.
                    • taki-sobie-nick Re: Umieją, umieją 28.12.14, 19:05

                      >
                      > Kobiecy sposób prowadzenia dyskusji. :-D
                      > Jak się nie ma argumentów, to się stosuje chwyty. ;-)

                      Jasne, bo mężczyźni to wzór uczciwości w dyskusji.

                      A ja wcale nie odpowiedziałam antykacapowi rzeczowo. Nie, nie. Nie wyjaśniłam mu, że potrafimy inaczej, i dlaczego bywa, że kobiety jednak pytają bezpośrednio. Wcale. Mój post składał się tylko z wyżej cytowanego fragmentu.

                      A argumenty w dyskusji należy stosować wyłącznie rozumowe. Bo mężczyźni też patrząc na nogi albo rzygając po wódce kierują się Rozumem, prawda.

                      Poza tym
                    • taki-sobie-nick Re: Umieją, umieją 28.12.14, 19:08

                      >
                      > Kobiecy sposób prowadzenia dyskusji. :-D

                      Oczywiście. Wszystko, co gorsze, jest kobiece, a co kobiece - gorsze.

                      Zapomniałeś, że twoja rodzicielka też była kobietą?
                • taki-sobie-nick Antyk-acapie, mam propozycję 28.12.14, 19:17
                  Wrzuć focię. Nie, nie portfela. Swoją.
                  • czarny.onyks Re: Antyk-acapie, mam propozycję 28.12.14, 19:21
                    aaa to o to w tej całej dyskusji chodziło :D
                    • taki-sobie-nick Re: Antyk-acapie, mam propozycję 28.12.14, 19:28
                      czarny.onyks napisała:

                      > aaa to o to w tej całej dyskusji chodziło :D
                      >
                      Tam zaraz o to. Maile są, tak? A napisałam na forum. Zobaczymy, czy istotnie portfel jest przeszkodą.
                  • antyk-acap Re: Antyk-acapie, mam propozycję 28.12.14, 19:31
                    Ale ty płytka jesteś. Podobno wygląd się nie liczy. Przynajmniej tak mówią mi kobiety...
                    • taki-sobie-nick Które kobiety?Co mnie obchodzi,co mówią inne baby? 28.12.14, 19:39
                      antyk-acap napisał:

                      > Ale ty płytka jesteś. Podobno wygląd się nie liczy. Przynajmniej tak mówią mi k
                      > obiety...

                      Ja tak wcale nie mówię, a nawet wprost przeciwnie.

                      Pora skojarzyć (ile masz lat???), że kobiety to nie jest NIEZRÓŻNICOWANA MAGMA, która zbiorowo mówi/czyni ZAWSZE TO SAMO, tylko ZRÓŻNICOWANE JEDNOSTKI.
                    • taki-sobie-nick Wrzuć focię, wrzuć, nie wstydź się 28.12.14, 19:39
                      • antyk-acap Re: Wrzuć focię, wrzuć, nie wstydź się 28.12.14, 19:42
                        Ale po co? Nie jestem przystojny więc co ci to da?
                    • altz Re: Antyk-acapie, mam propozycję 28.12.14, 19:42
                      antyk-acap napisał:
                      > Podobno wygląd się nie liczy. Przynajmniej tak mówią mi kobiety...

                      Kłamały. :-) Liczy się również! Ale portfel jest ważniejszy. ;-)
                      • taki-sobie-nick Re: Antyk-acapie, mam propozycję 28.12.14, 20:02
                        altz napisał:

                        > antyk-acap napisał:
                        > > Podobno wygląd się nie liczy. Przynajmniej tak mówią mi kobiety...
                        >
                        > Kłamały. :-) Liczy się również! Ale portfel jest ważniejszy. ;-)

                        Altz, chłopcy czekają. Nikt cię nie zmusza do zadawania się z babami.

                        Tylko uwaga - dla tych, co wolą chłopców, wygląd również jest ważny.
                        • taki-sobie-nick Re: Antyk-acapie, mam propozycję 28.12.14, 20:02
                          taki-sobie-nick napisała:

                          > altz napisał:
                          >
                          > > antyk-acap napisał:
                          > > > Podobno wygląd się nie liczy. Przynajmniej tak mówią mi kobiety...
                          > >
                          > > Kłamały. :-)

                          Albo antykacap kłamie i wcale mu nie mówiły.
                          • antyk-acap Re: Antyk-acapie, mam propozycję 28.12.14, 20:25
                            Mówiły. W przeciwnym razie kłamstwo nie miałoby sensu.
                        • altz Re: Antyk-acapie, mam propozycję 28.12.14, 21:58
                          taki-sobie-nick napisała:
                          > Altz, chłopcy czekają. Nikt cię nie zmusza do zadawania się z babami.

                          Są również inne wyjścia. Nie trzeba się zadawać z Polkami. :-) Można zaakceptować niedoskonałości. Można mieć kogoś z doskoku. itd.
                          • taki-sobie-nick Re: Antyk-acapie, mam propozycję 28.12.14, 22:03

                            > Są również inne wyjścia. Nie trzeba się zadawać z Polkami. :-) Można zaakceptow
                            > ać niedoskonałości. Można mieć kogoś z doskoku. itd.

                            No ale to wszystko te okropne kłamliwe baby, nie to co idealne chłopy.
                            • altz Re: Antyk-acapie, mam propozycję 29.12.14, 09:14
                              taki-sobie-nick napisała:
                              > No ale to wszystko te okropne kłamliwe baby, nie to co idealne chłopy.

                              Wydaje mi się, że jednak w naszych warunkach kobiety są bardziej zakłamane od mężczyzn i kobiety same od siebie wymagają odgrywania, uniformu, dostosowania się do innych. Mężczyźnie jest łatwiej, bo takich nacisków nie ma.
                              Są też Ukrainki, Wietnamki, wytwór innych środowisk, nie trzeba nawet wyjeżdżać z kraju. :-)
                              • taki-sobie-nick Re: Antyk-acapie, mam propozycję 29.12.14, 17:50

                                > Wydaje mi się, że jednak w naszych warunkach kobiety są bardziej zakłamane od m
                                > ężczyzn i kobiety same od siebie wymagają odgrywania, uniformu, dostosowania si
                                > ę do innych.

                                Tak, tak, wiadomo, że jesteśmy gorsze od was, wspaniałych samców. Nie musisz się tak wysilać, żeby tego dowieść.

                                Mężczyźnie jest łatwiej, bo takich nacisków nie ma.
                                > Są też Ukrainki, Wietnamki, wytwór innych środowisk, nie trzeba nawet wyjeżdżać
                                > z kraju. :-)

                                Ojojoj, że niby możemy stracić was, wspaniałych polskich chłopów? A idźta sobie, krzyżyk na drogę.

                                "Wytwór innych środowisk", czyli wytwór biedy, która leci na polski paszport (i doczepionego doń polskiego chłopa?)


                                Ależ skąd, jakże mogę, to to wzajemne podgryzanie się kobiet, a Ukrainki i Wietnamki po prostu żyją tym, żeby zadowolić wspaniałych mężczyzn.

                                Jakoś tak podobno im biedniej, tym posłuszniejsze kobiety. Ale te badania na pewno jakiś wredny babus robił. Ty wiesz lepiej.
                                • altz Re: Antyk-acapie, mam propozycję 29.12.14, 21:35
                                  taki-sobie-nick napisała:
                                  > Tak, tak, wiadomo, że jesteśmy gorsze od was, wspaniałych samców. Nie musisz si
                                  > ę tak wysilać, żeby tego dowieść.

                                  Nie napisałem, że gorsze, napisałem, że pod większą presją innych kobiet i bardziej zakłamane od mężczyzn. A panowie wcale nie są tacy wspaniali, tylko nie udają aż tyle. :-)

                                  > "Wytwór innych środowisk", czyli wytwór biedy, która leci na polski paszport (i
                                  > doczepionego doń polskiego chłopa?)
                                  Bez przesady. :-) Ja jakiegoś lecenia na Polaków nie zauważyłem. Zauważyłem za to rozsądek i motywację. Ukrainki wcale tak dobrze nie oceniają Polaków, ale nie siedzą na tronie i nie domagają się hołdów. ;-) Ja sobie cenię obie nacje między innymi za pracowitość, wartości rodzinne, szacunek do człowieka.
                                  • taki-sobie-nick Re: Antyk-acapie, mam propozycję 29.12.14, 22:39

                                    > ędzy innymi za pracowitość, wartości rodzinne, szacunek do człowieka.

                                    Rozumiem, że człowieka zdrowego lub chorego dziecka?

                                    Nigdy widać nie miałeś do czynienia z traktowaniem niepełnosprawnych w Polsce (i to przez instytucje rzekomo pomocowe).

                                    A do wartości rodzinnych przydałyby się jeszcze - obywatelskie.

                                    Ach, nie jesteśmy gorsze, zaledwie bardziej zakłamane. Jaśnie pan wielce łaskaw. :-P
                    • taki-sobie-nick No skoro, jak sam piszesz, 28.12.14, 20:04
                      nie jesteś przystojny, to co mają mówić?

                      "O cholera, antykacap, jakiś ty brzydki!" czy co?

                      A same z siebie to mówiły czy najpierw TY PYTAŁEŚ, CZY WYGLĄD SIĘ DLA NICH LICZY?
                      • antyk-acap Re: No skoro, jak sam piszesz, 28.12.14, 20:26
                        Przecież nie pytałem na randkach.
                        • taki-sobie-nick Re: No skoro, jak sam piszesz, 28.12.14, 20:50
                          antyk-acap napisał:

                          > Przecież nie pytałem na randkach.
                          >
                          Kto cię tam wie.
    • czarny.onyks Re: Merkantylna kobieta 28.12.14, 19:56
      a prawda jest taka......że jeśli kobieta by Was zafascynowała to żadne pytanie jej nie przekreśli;)
    • luczija74 Re: Merkantylna kobieta 28.12.14, 20:47
      Na pierwszej randce normalne jest pytanie "czym się zajmujesz",a nie "gdzie pracujesz i ile zarabiasz".Zauważam ostatnio,że TAKT to zapomniana cecha.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka