Dodaj do ulubionych

Przyjaźń i sex ???

IP: *.wasosz.sdi.tpnet.pl 18.09.04, 14:06
Czy przyjaźniliście się kiedyś z kobietą, z którą później poszliście do
łóżka ? Ciekawi mnie jak wyglądały te późniejsze relacje. Wiem, że kobieta
może zaprzyjaźnić się z mężczyzną ale chyba nie na długo - zawsze któreś z
nich (albo oboje) coś poczują. Czy to oznacza koniec ? Czy można przyjaźnić
się z kimś, z kim łączy cię miłość lub porządanie ? Dodam, że nie chodzi mi
tu o te przypadki, w których przyjaciele po prostu stwierdzili, że chcą być
razem. Chciałabym wiedzieć co z tymi, którzy razem nigdy nie będą.
Obserwuj wątek
    • diastema Re: Przyjaźń i sex ??? 18.09.04, 14:12
      hhh ja uwazam ze przyjazn miedzy kobieta a mezczyzna jest mozliwa.ja mam
      przyjaciol samych facetow niektorych znam ponad 20lat i z zadnym nigdy nie
      doszlo do niczego wiecej jak tylko przyjazni i przez tyle lat zakochalam sie
      tylko w 1 swoim przyjacielu ale i tak nic z tego nie bedzie wiec mu tego nie
      mowie zeby nie zepsuc przyjazni ;)
      • gomory Re: Przyjaźń i sex ??? 18.09.04, 14:24
        Bo Oni Ciebie biora wieczorami pod prysznicem i koldra, wiec sobie zyjesz w
        nieswiadomosci ;).
        • diastema Re: Przyjaźń i sex ??? 18.09.04, 14:26
          ee ze co, ze o co ci chodzi??
          • gomory Re: Przyjaźń i sex ??? 18.09.04, 14:27
            Jak to o co? Zycze Ci milej soboty i zebys sobie dalej zyla dlugo i
            szczesliwie :).
            • diastema Re: Przyjaźń i sex ??? 18.09.04, 14:33
              ano zyje i jest fajnie nie bede dociekac o co ci chodzi bo chyba rzeczywiscie
              lepiej zyc w niewiedzy ;)))
            • Gość: burunduk Re: Przyjaźń i sex ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.04, 17:13
              gomory czy tobie to sprawia radość czy przyjemność, bo coraz częściej
              zauważam :)
      • blinski Re: Przyjaźń i sex ??? 18.09.04, 20:28
        ej, zaraz - a co seks przeszkadza w przyjaźni:)? niekiedy pomaga, bo luzuje
        ciśnienie:) a potem może być już tylko lepiej:)
    • Gość: Laura Re: Przyjaźń i sex ??? IP: *.wasosz.sdi.tpnet.pl 18.09.04, 15:18
      Jak rodzi się związek ? Lubisz kogoś, pociąga cię, coś zaiskrzy... Przyjaciel
      to też facet - jeżeli go lubisz to masz już jeden warunek spełniony, jeżeli
      oboje jesteście atrakcyjni fizycznie to robi się gorąco. Przyznasz, że wówczas
      trudno o przyjaźń - nawet jeżeli bardzo chcesz, żeby tylko ona was łączyła.
      Może zapytam inaczej: czy atrakcyjna kobieta może być przyjaciółką mężczyzny ?
      (heteroseksualnego - dodam ;) )
      • wilku5 Re: Przyjaźń i sex ??? 18.09.04, 15:53


        Moze byc przyjaciolka mezczyzny.
        • gomory Re: Przyjaźń i sex ??? 18.09.04, 20:29
          I to atrakcyjna przyjaciolka ;)
      • Gość: wolfgang Re: Przyjaźń i sex ??? - to trudne. IP: *.arcor-ip.net 19.09.04, 14:38
        ale nie niemozliwe.

        1. Atrakcyjna kobieta moze byc przyjaciolka mezczyzny,
        jezeli mu wprost powie, ze chodzi jej tylko o przyjazn.

        2. Ja mialem dlugoletnia przyjaciolke. Nic do niej (w sensie uczuciowym)
        wiecej nie czulem. Ale ze byla atrakcyjna, to w koncu, po wielu latach,
        poszedlem z nia do lozka
        (wiekszosc normalnych i liberalnych mezczyzn tak chce).
        W lozku bylo super, ale nie zakochalem sie, wiec chcialem, abysmy dalej byli
        przyjaciolmi i do tego czasem jeszcze erotyka.

        Ale ona sie nie zgodzila - chciala wiecej. A ja nie.
        musialem zatem "rozluznic" relacje. Jestesmy juz tylko znajomymi, widujemy sie
        rzadko.

        Szkoda mi, ze stracilem przyjaciolke.
        Ale nie zaluje pojscia z nia do lozka. Byla super.

        • Gość: przyjaciółka Re: Przyjaźń i sex ??? - to trudne. IP: *.aster.pl / *.aster.pl 19.09.04, 21:40
          a ja myśle, że możliwe.
          sama jestem przyjaciółką bardzo fajnego faceta, którego po pierwsze straszliwie
          lubię i po drugie - który mnie b. pociąga.
          rzecz jasna seks nas nie ominął ale żadna katastrofa po tym nie nastąpiła.
          oboje jesteśmy w związkach, których nie chcemy burzyć. jest dobrze tak jak
          jest. i seks jest super:-))))
    • Gość: hippa Re: Przyjaźń i sex ??? IP: *.net.plj.pl 18.09.04, 16:07
      znam swojego przyjaciela od 14lat, po pierwszych trzech latach przyjazni
      chcielismy i bylismy razem, a tydzien temu on wzial slub...dodam ze nie ze mna:-
      ))...przyjaznimy sie nadal mimo epizodu bardziej mesko-damskiego nizeli
      przyjacielskiego i po tych 14 latach wiem, ze jest on moim prawdziwymi
      (sprawdzonym) przyjacielem....wiec jest mozliwa taka przyjazn....ale szczerze
      powiem, ze to przypadek dosc chyba odosobniony...
    • Gość: mija Re: Przyjaźń i sex ??? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.09.04, 20:11
      Ma przyjaciela z ktorym kiedys doszlo do kontaktow mestko damskich ;) Ale
      uznalismy, ze zadne z nas nie jest zainteresowane drugim w ten szczegolny
      sposob. Po prostu zdarzylo sie oboje bylismy sami i milo jest sie przytulic to
      kogos i no i poszlo. Teraz jestesmy tylko przyjaciolmi i jest ok. Ja wiem o
      jego dziewczynach on o moich facetach. Ale chyba lepiej byloby gdyby tego
      epizodu nie bylo. Bo jak co mam powiedziec gdy moj facet zapyta o moich facetow
      lozkowych to mam o nim powiedziec czy nie. Wiem to nie jego sprawa ale czasami
      tak jakos wyjdzie rozmowa.
      Podsumowanie - jest mozliwe ale nie warto przyjazn jest wazniejsza
    • tamara_t śliska sprawa... 18.09.04, 20:34
      Miałam kiedyś przyjaciela. Bylismy blisko, rozmawialiśmy o wszystkim,
      pomagaliśmy sobie. Tak się złożyło, że kiedyś postanowiłam wyjechać na dłużej i
      spotkaliśmy się na pożegnalne pifko. I wtedy..(po 3 latach
      przyjaźni/znajomości) oznajmił mi, że od dawna mnie kocha..że nie chciał mi
      mówić, żeby nie zepsuć tego co jest między nami, żeby móc mnie mieć
      przynajmniej tak. A teraz skoro wyjeżdżam - może uda mu się w ten sposób mnie
      zatrzymać..w końcu nie miał wiele do stracenia skoro i tak postanowiłam
      wyjechać...Po powrocie widzieliśmy się raz. Nie mogę spojrzeć mu w oczy kiedy
      widzę, że po 2 kolejnych latach patrzy na mnie takim samym spojrzeniem jak
      tamtego wieczora..Nie spotykam się z nim nie dlatego, że mnie wystraczył czy
      inne tego typu bzdury. Tęsknię za nim czasem - ale tylko jako za przyjacielem.
      Wiem, że każde spotkanie byłoby dla niego jakimś sygnałem [którego ja nigdy nie
      wysłałam], może powodem do nadziei że może jednak...

      PENTA: jeśli oboje dojrzewają do "bliższej" znajomości w miarę równolegle, może
      i nie będzie to miało wpływu na przyjaźń...ja osobiście marnie to widzę, jeśli -
      jak u mnie - działa to w jednym kierunku...

      Ale mogę się mylić. W końcu różniści ludzie chodzą po ziemi...moja psiapsióła
      właśnie zaręczyła się z facetem, z którym przyjaźniła się, miała taki właśnie
      epizod łóżkowy, potem się chrzaniło, potem znów się przyjaźnili - no i teraz -
      pierścionek i data wyznaczona :) jak widać na załączonym obrazku - różnie to
      bywa...
    • Gość: Hero Bardzo normalne IP: *.aster.pl / *.aster.pl 18.09.04, 21:34
      Szybki numerek potem dobrzy przyjaciele a od czasu do czasu jak jedno i drugie
      ni ema nic przeciwko powtórka i dalej dobrzy przyjaciele.
      • Gość: Chwila ulotna... Re: Bardzo normalne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.04, 22:44
        Miałem onegdaj kumpelę, z czasem została moją przyjaciółką. Widywaliśmy się
        gadaliśmy o wszystkim także o naszych sprawach łóżkowych. Obydwoje mieliśmy
        partnerów. I prawie w tym samym momencie zostaliśmy porzuceni. Zaczęliśmy się
        spotykać nieco częściej, aż raz po wspólnymm kinie, winie i papierosie
        wylądowaliśmy w łóżku. Było wspaniale, orgazm, wino, papieros, gadka do świtu.
        I potem znowu i znowu kilka miesięcy przegradzanych wyjazdami. I tak trwała
        przyjaźń i sex obok siebie ale wspólnie. A potem pojawili się nowi patrnerzy i
        powolii eliminowaliśmy sex a przyjaźń pozostała. Do dzisiaj.
    • Gość: smutny Re: Przyjaźń i sex ??? IP: 213.158.197.* 19.09.04, 00:54
      tak, przyjazn, milosc, sex ... wszystko to jest mozliwe,
      jesli tylko oboje tego chca,
      to jest po prostu piekne ...
      • tamara_t Re: Przyjaźń i sex ??? 19.09.04, 10:11
        Nie chcę być niemiła, ale Ty smutny chyba jakiś zdołowany bardzo jesteś - w
        Twoich wypowiedziach nie ma za grosz dystansu - nie piję to tej wyżej, tylko w
        ogóle...- stało się coś strasznego, czy jak?
        • Gość: smutny Re: Przyjaźń i sex ??? IP: 213.158.197.* 19.09.04, 13:05
          o jakim dystansie Ty mowisz, i do czego ?
          mam miec dystans do przyjazni ? do milosci ?
          dlaczego ?
          jak kocham, to moge o tym powiedziec calemu swiatu,
          a teraz czekam na moja ukochana, az sie tu pojawi,
          wierze, ze tak sie stanie i ze ja tu spotkam,
          tylko dla niej tutaj jestem ..
          pa ..
          • tamara_t Re: Przyjaźń i sex ??? 19.09.04, 20:46
            sorki - to moje osobiste zdanie, ale średnio mi się widzi facet z tak
            rozklejonymi i błędnymi oczami, piszący - sory- jak zakochana baba. No cóż
            wiem, że są romantyczni faceci - na mnie szczerze mówiąc działają jak płachta
            na byka..bardzo przypominasz mi mojego znajomego, który z miejsca zakochuje się
            w każdej kobiecie, która jest dla niego po prostu miła. Była też moja kolej -
            to typ faceta, który wyciąga daleko idące wnioski, bo powie się mu że się go
            lubi. A ten od razu ideologię sobie dorabia, że to już miłość jego życia i
            słonkami i kochaniami od razu jedzie.. No cóż - nie czepiam się, a jeśli - to
            nie taki był mój zamiar. Po prostu monotematyczny jesteś...Jak ją tak kochasz,
            a ona Cię zna - dlaczego nie powiesz jej tego i nie żyjecie długo i
            szczęśliwie??? Ciekawa jestem jak Ty poznasz ją? - znasz jej nicka? Nawet jeśli
            to nic prostszego nie zalogować się i występować jako gość, albo założyć nowe
            konto i nicka zmienić (sama z przyczyn przeróżnych nicka zmieniłam
            dwukrotnie)...No tak czy inaczej powodzenia...
    • konczyna Re: Przyjaźń i sex ??? 19.09.04, 13:41
      a ja jestem na takim etapie...najpierw przyjazn...potem uczucie....sex...a
      teraz juz nie wiemy co dalej....przyjazn pozostanie w sercu do konca....
      tylko trudno tak zyc.....
      • blinski Re: Przyjaźń i sex ??? 19.09.04, 13:49
        e tam trudno, wystarczy nie myśleć o 'słuszności' tego co się stało, tylko dać
        się ponieść wiatrowi wydarzeń:)
    • kohinor Re: Przyjaźń i sex ??? 19.09.04, 17:20
      Mam przyjaciolke, z ktora mi sie to zdarzylo.
      Pierwszy raz - byla pijana, ja wstawiony.
      Drugi raz, po wielu miesiacach - podobnie
      Trzeci - na spokojnie, na luzie, z powiedzeniem sobie wprost, o co chodzi.
      I co?
      - nadal jestesmy przyjaciolmi. Wiemy o sobie wszystko, zalimy sie sobie
      nawzajem, bawimy, pocieszamy i rozbawiamy. Nie wracamy do tego.
      - nie liczymy na kolejne ``razy``. Przydarza sie - ok. Nie przydarza - tez ok.
      To zalezy od ludzi i ich ukladu.
      Nie ma idealnej recepty
    • Gość: burunduk Re: Przyjaźń i sex ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.04, 17:22
      mam przyjaciela faceta z którym nigdy ne spałam i bym nie chciała
      mam przyjaciela faceta z którym spałam parę razy w ciągu 10 lat przyjaźni -
      absolutne zaufanie, absolutna akcepataca ale żadnego przymusu poza
      koniecznościa okresowego widzenia
      miałam przyjaciela faceta z którym najpierw spałam a potem sie przyjaźniliśmy
      bezcielesnie 5 lat, a potem mu odwaliło i znikł... hehe, ale ostatnio jak sie
      spotkalismy to ja musiałam pijakowi spodnie zapinać (guziki)bo mu się nie
      udawało, a stwierdził, że innej by nie dał się zapiąć :)
    • ya_bolek Friends with benefits, friends+ 20.09.04, 20:30
      Owszem, i to wylacznie na takich zasadach.



      Gość portalu: Laura napisał(a):

      > Czy przyjaźniliście się kiedyś z kobietą, z którą później poszliście do
      > łóżka ? Ciekawi mnie jak wyglądały te późniejsze relacje. Wiem, że kobieta
      > może zaprzyjaźnić się z mężczyzną ale chyba nie na długo - zawsze któreś z
      > nich (albo oboje) coś poczują. Czy to oznacza koniec ? Czy można przyjaźnić
      > się z kimś, z kim łączy cię miłość lub porządanie ? Dodam, że nie chodzi mi
      > tu o te przypadki, w których przyjaciele po prostu stwierdzili, że chcą być
      > razem. Chciałabym wiedzieć co z tymi, którzy razem nigdy nie będą.
    • wielkismutek Re: Przyjaźń i sex ??? 20.09.04, 20:46
      sorry, ale wybor jest prosty. przyjażń lub sex. te elementy sie wykluczja. a
      gdy sie łączą zostaje nienawiść i okrucieństwo w zadawaniu sobie ran. trzymaj
      sie z daleka od takich zwiazkow
      pozdrawiam
      • blinski Re: Przyjaźń i sex ??? 21.09.04, 10:31
        ej stary, nie zniechęcaj innych, bo może im umknąć coś fajnego:) (o ile są
        dorymi rozgrywającymi:) - mam na myśii zarówno ich samych, jak i ich
        przyjaciół/ki)
    • sunsen dlaczego to nie jest moilosc? 20.09.04, 22:02
      Ciekawi mnie jedna rzecz. Z wielu wypowiedzi na forum a takze z badan
      statystycznych wynika, ze przyjazn mesko-damska czesto wiaze sie ze sporadycznym
      seksem. Dla mnie przyjazn+pociag fizyczny=milosc, zas milosc+zyciowe
      dopasowanie=udany zwiazek. Dlaczego wiec przyjazn z erotycznym "wpadkami" nie
      staje sie miloscia? dlaczego ci ludzie nie chca tworzyc zwiazku? Dlaczego wola
      pakowac sie w nieudane uklady, a potem wyplakiwac sie przyjacielowi i ladowac u
      niego w lozku, zamiast po prostu zazyc szczescia z wyprobowanym przyjacielem?
      Czego brakuje tej przyjazni, by stala sie czyms wiecej?
      • blinski Re: dlaczego to nie jest moilosc? 21.09.04, 10:36
        niektórzy nie lubią stałych związków, a prawie każdy potrzebuje kogoś bardzo
        bliskiego. przyjaciel tej samej płci może lepiej pod pewnymi nas zrozumie, ale
        z kolei przeciwnej nie może stać się naszym konkurentem (czyli w moim
        przypadku - żadna panna nie może rozwalić przyjaźni), a poza tym posiadanie
        przyjaciela przeciwnej płci pozwala naprawdę dobrze tą płeć zrozumieć.
        no a seks - jedni podchodzą do niego jak do wielkiego wydarzenia, a inni jak do
        wspólnego wyjścia na lody:)
        • Gość: rosa Re: dlaczego to nie jest moilosc? IP: *.aster.pl 21.09.04, 11:30
          Kiedys, jeszcze w czasach studenckich, mialam taka paczke kumpli, wyjatkowi to
          byli ludzie pod roznymi wzgledami.

          Wiec oni mieli niezly patent na przyjazn i seks: wymieniali sie partnerami i
          nigdy nie byli o nikogo zazdrosni.

          Ja nazywalam to Sodoma i Gomora, ale oni nie widzieli zadnych przeciwskazan,
          zeby troche sobie pouzywac we wlasnym gronie.


          Teraz jednak, z wiekiem zmadrzeli i wybrali monogamie, sa wsrod nich nawet
          malzenstwa.

          Ja natomiast nie utrzymuje zadnych kontaktow ze swoim bylym przyjacielem, ktory
          pocieszajac mnie po rozstaniu z facetem, wciagnal do lozka. Na zakonczenie
          przyjazni poinformowal mnie, ze zawsze chcial sie ze mna przespac.

          To przekonalo mnie, ze nie moge miec przyjaciela w facecie.

        • sunsen Re: dlaczego to nie jest moilosc? 21.09.04, 14:13
          to co piszesz blinski jest absolutnie logiczne i zrozumiale, podobnie jak
          sytuacja opisana przez rose. Czyli sytuacja, w ktorej chce sie przyjazni i
          seksu, ale nie chce sie zwiazku. Mniej rozumiem wolfganga, ktory pisal, ze z
          jego dlugoletnia przyjaciolka "W lozku bylo super, ale nie zakochalem sie" Nie
          zakochalem sie, czy nie chcialem dzielic zycia? Jeszcze trudniej zrozumiec mi to
          co opsala Chwila ulotna... , czyli ze laczy go z kobitka zarowna gleboka
          przyjazn jak i goracy seks, ale tzw. zwiazki tworzy z innymi dziewczynami. Co
          wiecej te zwiazki nie trwaja wiecznie, a przyjazn z delikwentka jest trwala.
          Dlaczego jego partnerem nie zostaja przyjaciolka? Za cholere nie widze w tym
          logiki. Bardzo mnie to intryguje
          • zdzichu-nr1 Re: sunsen 29.09.04, 23:58
            Spróbuję Ci to jakos wytłumaczyć. Facet oddziela seks, przyjaźń i miłość.
            Rządzi tu taka zasada, że miłość występuje razem z seksem, ale odwrotnie juz
            niekoniecznie. Seks bywa bowiem dla faceta czynnością fizjologiczną, taką jak
            np. jedzenie. Po prostu trzeba coś zjeść co pewien czas i tyle.

            Seks z przyjaciółką spełnia w takim przypadku rolę porzekadła "na bezrybiu i
            rak ryba".

            Miłość zjawia się w życiu nagle. Seks z przyjaciółką może cos obudzić u każdej
            ze stron, ale nie musi. W każdym razie jest to krok zawsze ryzykowny, bo może
            błyskawicznie pogrzebać wieloletnią przyjaźń.

      • tamara_t Re: dlaczego to nie jest moilosc? 29.09.04, 23:35
        sunsen napisała:

        > Ciekawi mnie jedna rzecz. Z wielu wypowiedzi na forum a takze z badan
        > statystycznych wynika, ze przyjazn mesko-damska czesto wiaze sie ze
        sporadyczny
        > m
        > seksem. Dla mnie przyjazn+pociag fizyczny=milosc, zas milosc+zyciowe
        > dopasowanie=udany zwiazek. Dlaczego wiec przyjazn z erotycznym "wpadkami" nie
        > staje sie miloscia? dlaczego ci ludzie nie chca tworzyc zwiazku? Dlaczego wola
        > pakowac sie w nieudane uklady, a potem wyplakiwac sie przyjacielowi i ladowac
        u
        > niego w lozku, zamiast po prostu zazyc szczescia z wyprobowanym przyjacielem?
        > Czego brakuje tej przyjazni, by stala sie czyms wiecej?



        ja myślę że to jest tak, że człowiek który nie jest moim przyjacielem - nie
        może stać się obiektem mojego uczucia. Jeśli męzczyzna nie jest obiektem mojego
        uczucia - nie będzie z tego seksu. Na szczęście mam jeszcze trochę instynktu
        samozachowawczego odróżniającego nas ludzi od zwierząt... nie sztuka iść do
        wyrka z każdym, który wywołuje zbyt może bliskim kontaktem (dotknięciem i
        przeciągłym spojrzeniem w oczy itede)szybsze bicie serca...a z prawdziwym
        przyjacielem do łóżka nie poszłąbym - szkoda przyjaźni. Historie które tu
        przeczytałam są chyba wyjątkami potwierdzającymi regułę (choć nigdy nie byłam
        zwolenniczką wyjątków potwierdzających..). zawsze wydawało mi się że przyjaźń
        damsko męska nie może być wolna od podtekstów seksualnych. Może się mylę. A
        może nie. Ja tam się nie znam...:)))
    • Gość: katinka Re: Przyjaźń i sex ??? IP: *.attu.pl / *.crowley.pl 21.09.04, 14:32
      przebywam glownie wsrod panow i naturalne, ze z kilkoma sie przyjaznie, choc
      tak naprawde Prawdziwego Przyjaciela mam jednego. od wielu lat i jest to
      przyjazn piekna po prostu. teraz mieszkamy dosc daleko od siebie, wiec pojawila
      sie tesknota, ktorej wczesniej nie znalam. i mimo, ze jest bardzo atrakcyjny
      dla mnie, a ja tak samo dla niego (powiedzielismy to sobie), to do niczego
      powazniejszego nie doszlo. kiedys sie nad tym nawet zastanawialam: jak by to
      bylo, gdyby... ale odrzucilam te mysl. on czasami napisze mi cieplejsze od
      innych slowo, wszystko odkladam sobie w serduszku i usmiecham sie. pielegnuje
      te przyjazn, bo jest wyjatkowa :)
      • Gość: domcio Re: Przyjaźń i sex ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 22:15
        Wszystko jest możliwe. I potrzebne jeśłi daje zainteresowanym satysfakcję i
        radość.
    • Gość: marek Re: Przyjaźń i sex ??? IP: 82.197.48.* 30.09.04, 09:37
      Nie ma czegos takiego jak przyjazn miedzy kobieta i mezczyna.
      Wszystko i tak pozniej konczy sie w lozku.
      Straszne to niestety ale prawdziwe.
      • blinski Re: Przyjaźń i sex ??? 30.09.04, 10:36
        prawdziwe - może tak, straszne - niekoniecznie:)
        poza tym w przyjaźni pojawia się czasem seks, ale czy to oznacza że przyjaźń
        nie istnieje? może dla niektórych to już nie przyjaźń - ale co, skoro nie
        związek?
      • Gość: domcio Re: Przyjaźń i sex ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 10:41
        Pewnie prawdziwe ale dlaczego straszne?
    • Gość: Worm Re: Przyjaźń i sex ??? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 30.09.04, 16:43
      A ja sypiam z moja najlepsza przyjaciolka co noc. Moja Zona jest dla mnie
      najwazniejszym przyjacielem
      • Gość: domcio Re: Przyjaźń i sex ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 21:44
        I to jest najpiękniejszy wariant.
        • tamara_t Re: Przyjaźń i sex ??? 30.09.04, 21:56
          A pod tym to i ja się podpiszę - wszystkimi czterema.
          • Gość: domcio Re: Przyjaźń i sex ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.04, 23:07
            A ja do tej pory myślałem, że zwierzątka tylko w Wigilię przemawiają do
            człowieka... a tu masz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka